sss9
17.07.09, 15:31
prezydent Frankiewicz, a za nim Pinokio i reszta dworu lubią przy niemal
każdej okazji powtarzać ja mantrę, że miasto się dynamicznie rozwija i jest
niezwykle atrakcyjne dla obywateli i inwestorów.
Szkielecior przy ul. Zwycięstwa - od kilkunastu lat przechodzi z rąk do rąk,
ale nikt nie decyduje się go wreszcie wykończyć i użytkować.
Hotel Leśny - od kilkunastu lat niszczeje, a władze miejskie nie potrafią
znaleźć dla niego najemcy, ani go sprzedać.
Plac wokół Hotelu Qubus - nieużytek porośnięty chaszczami z kompromitującym
miasto od wielu lat prowizorycznym parkingiem.
to tyle na "dzień dobry". zapraszam do własnych typów potwierdzających
"atrakcyjność" Gliwic.