Gość: and
IP: *.dip.t-dialin.net
30.08.09, 20:40
Po przeczytniu powyższego tekstu na temat GDDK, która to "impreza poświęcona zostanie ofiarom działań wojennych na terenie naszego miasta", nasunęły mi się takie pytania: co ma z Gliwicami wspólnego historia walki Polskiego Państwa Podziemnego albo partyzancki oddział AK w pełnym umundurowaniu ? Po co prezentuje się dokumenty dotyczące wysiedleń polskiej ludności z terenów dawnej Rzeczypospolitej na G l i w i c k i c h Dniach Dziedzictwa kulturowego, i jednoczesnie nawet jednym słowem nie wspomina się o przymusowych wysiedleniach mieszkańców Gliwic po 1945 ? Dlaczego wolno głosić "Nigdy więcej Hiroszimy" i akceptuje się coroczne uroczystości ku czci japońskich ofiar bomby atomowej, a próby upamiętnienia niemieckich ofiar wypędzeń wywołują histeryczne protesty w Polsce ?