stapelia 16.01.10, 11:28 proponuję tu wpisywać nasze sukcesy w leczeniu. Co się poprawiło, co zmieniło! Ja odczułam niesamowitą psychiczną ulgę po operacji Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szafirowa_burza Mój sukces :-) 16.01.10, 13:45 Wynik testu przed leczeniem: 55 Wynik testu na chwile obecną: 29 ...i mam nadzieję, ze dojdę do 0 albo chociaż do wyniku jednocyfrowego Odpowiedz Link
renia266 Re: Mój sukces :-) 16.01.10, 14:08 A mi po operacji lecą kilkogramy w dół. Tak same z siebie. Po ciążach i przez tą tarczycę przytyłam jakieś 15 kg w 3 lata, a wcześniej zawsze byłam wysoka i szczupła. A po operacji poleciało po 2 miesiącach już 4,5 kg w dół samo z siebie bez jakiejkolwiek diety. Jeszcze kilka miesięcy to będę super laska, jak za dawnych lat) Odpowiedz Link
junkersica Re: NASZE SUKCESY!! 16.01.10, 16:05 Pierwszy sukces: Po pierwsze, dzięki forum przestałam się czuć jak dziecko we mgle, hehe. No i po 2 latach poszukiwań, nareszcie wiem, co mi jest. Nieźle, jak na początek, co? Odpowiedz Link
miko1984 Re: NASZE SUKCESY!! 16.01.10, 18:15 Biorę Metizol i mam lepsze samopoczucie, zmniejszyła się potliwość i nerwowość. Życie jest prostsze Odpowiedz Link
joanna-olga Re: NASZE SUKCESY!! 17.01.10, 13:44 Od momentu rozpoczecia leczenia 3 tygodnie temu: - mam więcej energii - trudniej jest mnie wyprowadzić z równowagi - mam lepszy humor - schudłam 1.6 kg, z czego 1.1kg to woda którą trzymał Japończyk - łatwiej mi się rano wstaje Odpowiedz Link
1bonus Re: NASZE SUKCESY!! 17.01.10, 17:35 Dzięki naszemu forum sama się zdiagnozowałam. Wszyskich odwiedzanych lekarzy specjalistów zamieniłam na jednego własciwego dla mnie specjalistę endykrynolaga. Dla mnie słoneczko już zaświeciło i chce się żyć.Jeszcze parę miesiecy i będę jak skowronek na emeryturze Odpowiedz Link
jurmik Re: NASZE SUKCESY!! 18.01.10, 09:49 Błagam - nie ma end - y - krynologa, jest tylko end - o - krynolog !! Skoro już mamy problemy z tarczycą, to wypada wiedzieć, jak sie nazywa taki doktor od tarczycy, prawda? Po łacinie czy grecku, nie pamiętam, słowo "endo" oznacza coś wewnątrz, w środku. Odpowiedz Link
aniazm Re: NASZE SUKCESY!! 17.01.10, 22:29 to ja się pod joanną-olgą podpiszę ręcyma i nogami Odpowiedz Link
kassia1976 Re: NASZE SUKCESY!! 18.01.10, 17:54 Mój sukces to dojście do rónowagi psychicznej i co również ważne wszyscy mówią że schudłam, a ja po prostu nie puchnę!! Odpowiedz Link
anka.83 moje drobne sukcesy na początek leczenia 19.01.10, 15:23 1. Zamiast 12 godzin na dobę, śpię tylko 10 2. Znaczny spadek poziomu agresji ;p Można już bezpiecznie przebywać w moim towarzystwie (no chyba, że zbliża się okres) Mam nadzieję, że za niedługo uzupełnię listę o dalsze sukcesy - trzymajcie kciuki, żeby to było niechudnięcie Odpowiedz Link
vaska Re: moje drobne sukcesy na początek leczenia 20.01.10, 22:02 od listopada nie jem słodyczy!!!! i wiecie co wam powiem??/da się przezyć!!! Odpowiedz Link
evk.a Re: moje drobne sukcesy na początek leczenia 20.01.10, 23:06 vaska napisz jak sobie z tym poradziłaś Odpowiedz Link
vaska Re:do evk.a 21.01.10, 23:21 Na kontroli u endo w listopadzie marudziłam żę tyję(w ciągu roku +8kg).I ta lekarka mnie zastrzeliła bo mi powiedziała ,że jak tak dalej będę tyła to się nabawię cukrzycy!!! Mam dość jednego diabelstwa i drugiego nie chcę.Wyszłam z gabinetu i powiedziałam koniec!!!sama jestem w szoku ,że daję radę,bo wiele razy próbowałam ....a tym razem ok.czasem skuszę się na kawałeczek ciasta (święta urodziny)ale na co dzień nie tykam wolę paprykę czeroną (bardzo słodka),kefirek.Pozdrawiam a dodam jeszcze ,że zaczęłam ćwiczyć(nie chudnę ,ale też nie tyję) ale za to czuję się świeżej!!!! Odpowiedz Link
stapelia Re:do evk.a 22.02.10, 09:11 nie wiem co napisać nowego w kwestii sukcesów ale wiosna idzie.. I CIESZĘ SIĘ, ŻE JESTEŚCIE!!! Odpowiedz Link
djpa Łokcie 21.01.10, 11:42 Odkryłam, że nie mam suchej skóry na prawym łokciu! To bardzo dziwne dla mnie, bo nie pamiętam jak wyglądają moje łokcie bez skóry suchej i popękanej jak pięty. Zawsze były suche. Już w liceum miałam takie suche łokcie, a może nawet wcześniej (nie pamiętam). Od 1.5 miesiąca biorę 5 mikro T3 i 125 mikro T4. Jeszcze nie robiłam badań na tej dawce. Albo dawka jest za duża (ale nie sądzę), albo mam Hashi znacznie dłużej niż te 13 lat, o których wiem. Odpowiedz Link
anka.83 Re: Łokcie 21.01.10, 12:02 HA! Ja też już nie mam suchej skóry na łokciach! Niesamowite, nawet nie wiem kiedy to się stało Odpowiedz Link
harmoniak Re: NASZE SUKCESY!! 21.01.10, 16:23 Rok temu o tej porze nie mogłam czytać i zrozumieć najprostszego tekstu. Nie mogłam się normalnie wysłowić. Teraz śmigam w niejednym języku Odpowiedz Link
kasiahashi Re: NASZE SUKCESY!! 22.02.10, 10:17 Mam wrażenie,ze moje hormony zaczynają być na przyzwoitym poziomie, także estrogen ( jetem po wizycie gin- endo i mam nowe plasterki). Zaczęłam przesypiać nocki, myślę bardziej optymistycznie ( może słoneczko daje nadzieję?), schudłam 3,5 kg i przeprosiłam się z obcasami ( mimo ,ze kolana ... niestety bolą dalej), za tydzień wybieram się na narty i mam nadzieję,że się uda pojeździć , za dwa pod palmę na chwilkę...... W pracy też jakby bardziej " na prostej".... Myślę,że moje hashi nie lubi słoneczka i ucieka na wiosnę..... Patrzę na wazony z czerwonymi i żółtymi tulipanami - życie jest i może być cudne ...... wiosennie pozdrawiam K aaaa i usg całkiem, całkiem....... Odpowiedz Link
estreno Re: NASZE SUKCESY!! 22.02.10, 11:26 Wrocila mi energia, w lecie, kiedy wreszcie zdiagnozowano mi niedoczynnosc na jodze ciagle musialam odpoczywac, pozycje, ktore wczesniej nie sprawialy mi problemu staly sie prawie nie do wytrzymania. Czulam sie z tym koszmarnie, ale nie przestalam chodzic, teraz jest znacznie lepiej, nie potrzebuje juz taryfy ulgowej )) Sukcesem jest tez to, ze wiem, co mi jest i ze przyjmuje do wiadomosci, ze musze sie o siebie troszczyc. Chce to robic, bo dzieki temu mam szanse sie lepiej czuc! Odpowiedz Link
rudami241 Re: NASZE SUKCESY!! 24.02.10, 13:25 A ile musiałyście czekać od początku brania hormonów na poprawę ? Zwłaszcza psychiczną ? Odpowiedz Link
harmoniak Re: NASZE SUKCESY!! 24.02.10, 13:48 Chodzi Ci o koncentrację, czy nastrój? Bo u mnie najpierw poprawił się nastrój, po ok. 4 miesiącach od rozpoczęcia leczenia. Po kolejnych 3-4 koncentracja (może dlatego, że podniosłam ferrytynę i zaczęłam brać T3). To kwestia indywidualna. Niektórzy dochodzą do siebie w miesiąc, dwa, a inni potrzebują kilkunastu-kilkudziesięciu miesięcy... Dużo zależy też od jakości prowadzonej terapii. Odpowiedz Link
rudami241 Re: NASZE SUKCESY!! 24.02.10, 14:06 O to i o to. Ehh, strasznie długo. A pierwsze efekty kiedy zobaczyłaś ? Chodzi mi o to kiedy w miare zaczęłaś żyć, dopiero po 4 miesiacach ? Odpowiedz Link
harmoniak Re: NASZE SUKCESY!! 24.02.10, 20:47 Wiesz, ciężko powiedzieć, już nie pamiętam. Stopniowa poprawa była chyba już po pierwszym miesiącu i następowała co tydzień Tzn. z tygodnia na tydzień widziałam różnicę. Miałam jednak inne problemy, oprócz niedoczynności, w szczególności prawie zerową ferrytynę, czyli anemię. Każdy jest inny i ma swoje tempo dochodzenia do zdrowotności, na które to tempo wpływają też ewentualne inne problemy ze zdrowiem. Odpowiedz Link
szafirowa_burza Re: NASZE SUKCESY!! 24.02.10, 21:23 U mnie na samym początku leczenia poprawiło sie samopoczucie psychiczne, potem po około 3,4 miesiacach powróciła mi pamięć- pożegnałam tysiące żółtych karteczek porozlepianych w całym domu - potem poprawiła mi sie koncentracja, po ok 6 miesiacach leczenia minęło trochę fizycznych objawów niedoczynności... na resztę wciąż czekam Odpowiedz Link
kasiahashi Re: NASZE SUKCESY!! 04.05.10, 09:11 Wiosna , więc pora na podsumowanie osiagnięć.. Dziś się pochwalę - wczoraj przebiegłam truchcikiem Błonia, po raz pierwszy w tym roku - bez treningu na bieżni. Bałam się okropnie - bo ciśnienie - bo tętno i okazało się ,że nic z tych rzeczy. Po suplementowaniu sorbiferu i podniesieniu poziomu ferrytyny , biegło mi się zancznie łatwiej niż rok temu i hormonki mam wyżej to jakoś łątwiej wszystko idzie..... fajnie wracać do żywych.... dziś wieczorkiem planuję polatać znów. Miłego choć deszczowy .. dnia K Odpowiedz Link
harmoniak Re: NASZE SUKCESY!! 04.05.10, 09:49 Kasia, gratulacje! Ja też mogę się trochę pochwalić Przejechałam ostatnio na rowerze 14 km Odpowiedz Link
junkersica Re: NASZE SUKCESY!! 04.05.10, 10:42 Fajnie, dziewczyny Jestem duchem z Wami Odpowiedz Link
stapelia Re: NASZE SUKCESY!! 04.05.10, 19:32 Kasia!! daj znać jak kiedyś pójdziesz biegać - może pobiegnę z Tobą o ile nie będzie ci to przeszkadzać oczywiście Odpowiedz Link
kasiahashi Re: NASZE SUKCESY!! 04.05.10, 21:55 Wybiegałam dziś też kółeczko , jutro napewno przerwa- bo dokładnie wiem gdzie mam nogi hehe..... może czwartek lub piątek wieczorkiem ?????... ja mogę pobiegać jak zamknę "budę" tj ok 19....... a w weekendy biegam rankami jak nie pracuję...... ale moje bieganie to żłówia truchcik zaznaczam... pozdrówka K Odpowiedz Link
stapelia Re: NASZE SUKCESY!! 04.05.10, 22:14 spoko jak we czwartek nie pójdę na jogę to chętnie a jak pójdę to w piątek Odpowiedz Link
kasiahashi Re: NASZE SUKCESY!! 07.05.10, 21:37 Zrobiłam badania po raz pierwszy hormony równo Ft4 63% , Ft3 64 % .... dzięki poradnictwu forumowemu..... a i samopoczucie i humor coraz lepiej - nawet słońce wylazło na chwilkę jak "Dżem "grał na Błoniach... cudny dzień... miłego weekendu K Odpowiedz Link
junkersica Re: NASZE SUKCESY!! 07.05.10, 22:06 Faajnie Hormony piękne, latasz po Błoniach, oby tak dalej! I żebyś jeszcze mogła wpisać, że kości i mięśnie Cię już nie naparzają, to byłaby bajka - i tego Ci życzę Odpowiedz Link
kasiahashi Re: NASZE SUKCESY!! 07.05.10, 22:20 Narazie jeszcze naparzają , ale staram się to ignorować..... zobaczę jak witaminka D ( wynik za 20 dni niestety) , może tu jest "pies pogrzebany"?.... postanowiłam,że póki mogę będę walczyć z choróbskiem..... dzięki za życzenia serdecznie pozdrawiam K Odpowiedz Link
junkersica Re: NASZE SUKCESY!! 09.07.10, 23:48 Dziewczyny i chłopaki! 20 km dzisiaj na rowerze przejechałam!!! Szok. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć! Ze Szklarskiej Poręby do Jeleniej, szlakiem górskim mknęłam, a potem miałam jeszcze siłę na ognisko. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zdrowo się zmęczyłam. Warto było się zmusić. Odpowiedz Link
kasiahashi Re: NASZE SUKCESY!! 10.07.10, 21:06 Maja gratuluję i strasznie się cieszę ,że pokonałaś "potwora" pozdrawiam K Odpowiedz Link
harmoniak Re: NASZE SUKCESY!! 11.07.10, 09:37 GRATULUJĘ! I co, warto było zacząć leczenie? Odpowiedz Link