Dodaj do ulubionych

Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o pomoc.

23.03.10, 23:35
Witam Wszystkich serdecznie na forum,
jestem tutaj nowa. Piszę do Was z ogromną prośbą - mianowicie o Waszą opinię na temat mojej sytuacji zdrowotnej. Bardzo chciałabym ją poznać ze względu na to, że już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Postaram się wypowiedzieć zwięźle i na temat. Gdyby mi się nie udało to bardzo przepraszam.

Otóż moja historia z tarczycą właściwie to nie wiem kiedy się zaczęła, ale pierwsze badania w kierunku tarczycy zrobiłam między kwietniem a lipcem 2008 r. Powodem było moje osłabienie, zmęczenie, słaba odporność. Na początku myślałam, że tak długo nie mogę dojść do siebie po zapaleniu krtani, którą miałam dużo wcześniej, ale później doszłam do wniosku, że może to być od tarczycy, gdyż, od wielu lat miałam po prostu wole, którym prawdę powiedziawszy się nie przejmowałam <tak, wiem jest to nieodpowiedzialne, ale czasu nie cofnę>. Pierwsze badanie jakie wykonałam w kwietniu 2008 r. było to USG tarczycy zrobione prywatnie.
Oto jego opis:
Tarczyca powiększona niejednorodna. Prawy płat wielkości ok. 55x23x30 mm, lewy ok. 50x16x20 mm. W prawym płacie ognisko lito-koloidowe ze zwapnieniami ok. 40x20mm. W lewym płacie kilka ognisk koloidowych, największe w środkowej części ok. 10 mm. Cieśń ok. 6 mm. Tchawica przemieszczona w stronę lewą.

Po tym wyniku zgłosiłam się do poradni endokrynologicznej. Od Pani doktor dostałam skierowanie na TSH <ft3 i ft4 o ile dobrze pamiętam musiałam robić prywatnie> oraz usg tarczycy i biopsję. Oto wyniki <badania wykonane na przełomie czerwca i lipca 2008 r.>:
Wynik USG
Płat prawy ma wymiary 29x29x49 mm, niemal w całości wypełniony jest przez ognisko budowy mieszanej, w części litej nieco hipoechogeniczne, zawierające drobne zwapnienia o wym. 28 x 22 x 33 mm. Płat lewy ma wymiary: 11 x 14 x 49 mm. W środkowej części płata lewego powierzchownie ognisko nieco niejednorodne, silnie hipoechogeniczne o wym. 7 x5 x 10 mm, Poza tym płat lewy i płat prawy zawiera kilka drobnych podobnych, ognisk o śred. 2-4 mm. Cieśń o grubości 3mm. W badaniu Power Doppler tarczyca wykazuje zminiejszone przepływy krwi. Echo tchawicy przesunięte w stronę lewą. Poza opisanymi zmianami tarczyca wykazuje jednorodną, normoechogeniczną strukturę.

Wybik biopsji
Materiał z środkowej części płata prawego: Normotypowe komórki pęcherzykowate tarczycy w płatach, grupach i rozproszone, limfocyty, jednojądrowe, piankowate makrofagi, 2.5 cm zhemolizowanej krwi oraz koloid. Materiał ż środkowej części płata lewego: Normotypowe komórki pęcherzykowate tarczycy w grupach i rozproszne, limfocyty oraz koloid. Wniosek: Obraz cytologiczny przemawia za zmianami w struma nonosa.

Miałam również wykonane wyniki tsh, ft3 i ft4 ale niestety zostały u Pani doktor,a kserokopii nie zrobiłam. Wiem, że tsh mieściło się prawie idealnie w środku normy, i teraz właśnie nie wiem które, czy ft3 czy ft4 w każdym razie jedno z nich było też mnie więcej w połowie normy a drugie dosłownie lekko przekraczało dolną granicę normy.

Poszłam do lekarza. Czekałam prawie pół dnia jak nie więcej. Weszłam do gabinetu i byłam tam raptem może 5 minut jak nie mniej. Po okazaniu wyników Pani doktor i opowiedzeniu jej o tym, że się źle czuje. Pani dokor wypisała mi karteczkę, że mam zrobić szczepienia przeciw żółtaczce i mam do niej przyjść najpóźniej do grudnia 2008 roku. na zabieg usunięcia tarczycy. W ogóle nie chciała słuchać, że się źle czuję bo tarczyca funkcjonuje poprawnie i jeśli się
źle czuje to na pewno nie z powodu tarczycy i trzeba szukać przyczyn np. u internisty, a operacje trzeba wykonać, żeby to co mam na dobrze funkcjonującej tarczycy nie przerodziło się w nowotwór. Bardzo mnie zraziła ta Pani doktor, chciałam zapisać się do innego lekarza, ale z tym też był problem, a na leczenie prywatne nie było mnie stać. Poza tym znalazłam pracę i nie chciałam iść tak od razu na operację. W ogóle nie może do mnie dotrzeć, że można usunąć tarczycę rzekomo dobrze funkcjonującą tylko dlatego że ma guzy. Nawet ta Pani doktor nie spróbowała farmakologicznie tego rozpędzić. W każdym razie ze względu na swoją sytuację życiową < nowa praca, a poza tym mało pieniążków> jakoś przestałam drążyć ten temat. Oczywiście z czasem pomimo przyjmowania witamin, wspomagaczy na koncentrację i tak jest gorzej. Doszło do tego, że w sumie ciągle jestem zmęczona, jak już jest lepszy dzień to i tak nie starcza mi energii na cały dzień. Najbardziej dokuczają mi oprócz zmęczenia: brak koncentracji, wiele razy trzeba do mnie powtarzać, żebym coś skomplikowanego zrozumiała, pamięć moja jest bardzo kiepska, do tego wszystkiego bardzo częste tak zwane "doły" albo stany depresyjne, poczucie beznadziejności całego świata. Czasami zdarza mi się odczuwać nieuzasadniony lęk np że staracę pracę. Co do innych objawów to swojego czasu bolały mnie stawy. Rano budząc się czułam
każdą kostkę. Ból kolana prawego. Ostatnio, zaczął mnie też męczyć kaszel i już przestały działać witaminy i wspomagacze, więc postanowiłam zrobić kilka badań jakie polecacie na forum <szkoda,że znalazłam to forum dopiero po kilku miesiącach od wizyty u Pani endokrynolog>. Wykonałam morfologię, tsh, ft3, ft4, ferrytyne <doskonale zdawałam sobie sprawę, że ferrytyny mogę mieć mało, gdyż niestety ciężko mi się je mięso - po prostu nie przepadam za mięsem, a to co jadam to najwidoczniej za mało> oraz B12. Oto wyniki:
Morfologia:
Leukocyty 6,2 4,0-10,0
Erytrocyty 4,16 3,80-5,40
Hemoglobina 12,6 12,0-16,0
Hematokryt 36,9 37,0-47,0 < tu jest zaznaczona strzałeczka w dół - poniżej normy>
MCV 88,7 80,0-100,0
MCH 30,3 27,0-31,0
MCHC 34,1 32,0-36,0
płytki krwi 235 130-400
Anizocytoza erytrocytów 13,0 11,5-16,0
LYM 36,3 % 20,0 - 50,0
MXD 8,2 0,0 - 15,0
NEU 55,5 30,0 - 70,0

TSH 3 2,65 mlU/I dorośli 0,4-4,2 kobiety w ciąży 0,2-3,5 - w ciąży nie jestem
Ferrytyna 16 ng/ml 5-159 - niestety nie jest chyba za dobrze.
Witamina B12 308 pg/ml 193-982 - sama nie wiem czy tyle może zostać.
FT3 2,9 pg/ml 2,57-4,43
FT4 0,99 ng/dl 0,93-1,7
Po skorzystania z kalkulatora wyniki wyszły mi następujące:
FT4 7.79% [wynik 0.99, norma (0.93 - 1.7)]
FT3 17.74% [wynik 2.9, norma (2.57 - 4.43)]
Procenty wyszły tak jak wyszły. Jeśli moglibyście o ile dotarliście do końca postu pomóc mi zinterpretować poprawnie moje wyniki.
Czy faktycznie Pani endokrynolog ma rację, że tarczyca nie ma zaburzeń hormonalnych i wszelkie moje dolegliwości biorą się z niskiego poziomu ferrytyny? Może powinnam zrobić jeszcze jakieś badania ?
20 maja idę do innego endokrynologa, zobaczymy co mi powie. Wszelkie wasze odpowiedzi na mojego posta będą dla mnie cenne.
Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • harmoniak Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 24.03.10, 09:12
      Struma nodosa to wole wieloguzkowe.

      "Miałam również wykonane wyniki tsh, ft3 i ft4 ale niestety zostały u Pani doktor,a kserokopii nie zrobiłam. Wiem, że tsh mieściło się prawie idealnie w środku normy, i teraz właśnie nie wiem które, czy ft3 czy ft4 w każdym razie jedno z nich było też mnie więcej w połowie normy a drugie dosłownie lekko przekraczało dolną granicę normy. "

      Wnioskując z opisu były to bardzo słabe wyniki.

      USG kwiecień 2008
      Objętość tarczycy ok 27 ml.

      USG czerwiec/lipiec 2008
      Objętość tarczycy ok 30 ml.

      W obu przypadkach tarczyca jest mocno powiększona. Norma dla kobiet 13 - 18 ml.

      W ogóle nie chciała słuchać, że się źle czuję bo tarczyca funkcjonuje poprawnie i jeśli się
      źle czuje to na pewno nie z powodu tarczycy

      Nieprawda.

      TSH 3 2,65 mlU/I dorośli 0,4-4,2 kobiety w ciąży 0,2-3,5 - w ciąży nie jestem
      Ferrytyna 16 ng/ml 5-159 - niestety nie jest chyba za dobrze.
      Witamina B12 308 pg/ml 193-982 - sama nie wiem czy tyle może zostać.
      FT3 2,9 pg/ml 2,57-4,43
      FT4 0,99 ng/dl 0,93-1,7
      Po skorzystania z kalkulatora wyniki wyszły mi następujące:
      FT4 7.79% [wynik 0.99, norma (0.93 - 1.7)]
      FT3 17.74% [wynik 2.9, norma (2.57 - 4.43)]


      TSH jest niby ładne. Hormony tarczycy są beznadziejne i wyraźnie wskazują na niedoczynność. Ferrytyna tak samo
      • stapelia Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 24.03.10, 11:50
        Witaj
        a skąd jesteś?
        Poza tym co pisała Harmoniak, pod czym podpisuję się obiema rękami, rozważyłam
        dwie kwestie.
        1. Czy jednak nie poddać się operacji- ja miałam 6cm guza, czułam się fatalnie,
        wyniki niby też w normie a chyba sam guz dawał nieźle popalić mojemu organizmowi.
        2. ale zaznaczam ze to moje tylko rozważania - skoro masz powiększoną tarczycę i
        niedoczynność to czy to aby nie jest sprawa niedoboru jodu. Tarczyca nie wydala
        więc się powiększa. tylko, żeby porządnie suplementować jod musiałabyś sprawdzić
        przeciwciała czy nie ma jakiejś choroby autoimmunologicznej.
        • harmoniak Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 24.03.10, 12:22
          Teraz to ja się podpiszę pod słowami Stapelii.

          Powiększona tarczyca to może być sprawka niedoboru jodu albo choroby
          autoimmunologicznej Hashimoto.
          • stapelia Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 24.03.10, 13:15
            uzupełniając przy niedoczynności z niedoboru jodu - jod będzie lekarstwem ale
            przy hashi może być szkodliwy a na pewno nie wskazany zwłaszcza w takich ilościach.
            Ja bym zrobiła tak: szukała dobrego endo (wiem wiem, trudne ale warto), zrobiła
            przeciwciała TPO i aTPO żeby wykluczyć bądź potwierdzić hashi. Leczenie i tak by
            Ci się przydało ale czy to będzie tylko euthyrox czy euthyrox + jod czy może
            nawet sam jod to zależy od wyników.
            • evk.a Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 24.03.10, 19:56
              monika99_net wszystko to co dziewczyny napisały to prawda,ja dodam że
              moja tarczyca wyglądała bardzo podobnie chociaż u mnie występowała
              nadczynność,przesłankami do zabiegu były między innymi ucisk na
              tchawicę (też przesunieta w lewo) podobne rozmiary guzków i
              zwapnienia a tych lekami nie da się zlikwidować
              • monika99_net Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 24.03.10, 20:37
                Droga evk.a biorę pod uwagę w moich rozważaniach operację usunięcia tarczycy,
                powoli dojrzewam do tej decyzji. Jak długo dochodziłaś do siebie po operacji i
                jak się teraz czujesz ? Czy masz usuniętą całą tarczycę, czy tylko jakąś część?
                Dużą dawkę hormonów bierzesz ?
                • evk.a Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 24.03.10, 21:16
                  po operacji każdy czuje się inaczej,to zależy od wielu czynników
                  (miałam wole zamostkowe i usuwaną całą tarczycę)
                  po samym zabiegu najgorsza jest pierwsza doba ale środki
                  przeciwbólowe dostaniesz i będzie znośnie
                  na trzeci dzień mała czarna i papierosek był(nie ma powodu do dumy
                  ale jak się domyslasz dośc szybko wraca się do jako takiej formy)
                  jestem prawie pięc miesięcy po i ogólnie nie jest źle
                  jeszcze trochę się męczę i nie mogę wrócić do pracy (dośc ciężka)
                  biorę LETROX 100 od zabiegu do teraz bez zmian
                  więcej szczegółów jeśli chcesz jest w Mój wątek -na dole tej
                  odpowiedzi
                  pozdrawiam
        • ladybirdt1 Wazne 11.11.10, 21:00

          Jest mi bardzo przykro, ze nie mozesz sie wyleczyc z niedoczynnej tarczycy.
          Ja choruje od 15 lat. W 2000 roku wycieto mi tarczyce . Problemy zaczely sie jeszcze wieksze.
          Teraz z powodu braku hormonow tarczycowych i zupelnego rozregulowanie hormonalnego organizmu pojawila sie cukrzyca typu2 tzw odpornosci komorek na insuline. Mam tez problemy z zajsciem w ciaze. Przybieram na wadze chyba juz z powietrza, naprawde.
          POSZUKAJ INNEGO ENDOKRYNOLOGA. Jesli nie ma nowotworu, nie pozwol sobie niczego wycinac. Inaczej mozesz miec problemy wieksze niz masz. Nawet jesli twoja tarczyca produkuje malo hormonow mozesz je uzupelnic - sa strony aptek, gdzie mozesz dostac hormony tarczycowe bez recepty. Warto poswiecic pare chwil i poszukac, niz leczyc sie bez skutku. Powinno sie dostarczac organizmowi T4 oraz T3 - jak w leku Novothyral lub jeszcze lepiej Armur tyroid lub erfa tyroid, gdzie sa T3, T4, T2, T1 i calcytoniona- potrzebne do prawidlowej funkcji tarczycy. Sprawdz tez poziom magnezu, zelaza , selenu i cynku.
          Jesli masz niedobor ktoregos z nich hormony tarczycowe nie beda dzialaly!!!
          Lekarze czesto przepisuja levothyroxin czyli T4 tylko. W normalych warunkach T4 przeksztalca sie w lepiej przyswajalna T3 ale jesli tarczyca nie jest wydolna ta przemiana jest slaba lub jej nie ma i wtedy organizm potrzebuje T3 dodatkowo , bardziej niz T4. Warto zbadac czy organizm nie wytwarza tzw. Reverse T3 czyli nie blokuje komorek w przyjmowaniu czynnego T3. Mozna zrobic badanie krwi tzw, RT3. Jesli jest wiecej niz 20 trzeba brac same T3.
          Jesli znasz angielski tu: www.tpa-uk.org.uk jest strona na ktorej znajdziesz wiecej informacji.
          Nie lekcewaz tarczycy, ona jest najwazniejszym organem w calym ustroju.
          Trzymaj sie !

          • monika99_net Re: Wazne 12.11.10, 15:12
            Witaj ladybirdt1,
            Niestety w moim przypadku ta operacja faktycznie była potrzebna, ten guz był bardzo brzydki o ile dobrze zrozumiałam zaczął rosnąć za tchawicę. Po operacji i wycięciu całej tarczycy lepiej mi się oddycha smile, więc ten guz był uciążliwy dla orgaznimu. Poza tym w przyszłości guz mógłby przekształcić w nowotwór. Jest mi bardzo przykro, że masz tak rozregulowaną gospodarkę hormonalną sad. Doskonale Cię rozumiem, jak możesz się źle czuć. Trudno mi się ustosunkować do tego co napisałaś (skopiowane poniżej), gdyż niestety nie posiadam dużej wiedzy na temat tarczycy i hormownów, w tym zakresie jestem laikiem sad. Stram się to wszystko pojąć, zrozumieć, ale idzie mi to opornie.
            " Powinno sie dostarczac organizmowi T4 oraz T3 - jak w leku Novothyral lub jeszcze lepiej Armur tyroid lub erfa tyroid, gdzie sa T3, T4, T2, T1 i calcytoniona- potrzebne do prawidlowej funkcji tarczycy. Sprawdz tez poziom magnezu, zelaza , selenu i cynku.
            Jesli masz niedobor ktoregos z nich hormony tarczycowe nie beda dzialaly!!!
            Lekarze czesto przepisuja levothyroxin czyli T4 tylko. W normalych warunkach T4 przeksztalca sie w lepiej przyswajalna T3 ale jesli tarczyca nie jest wydolna ta przemiana jest slaba lub jej nie ma i wtedy organizm potrzebuje T3 dodatkowo , bardziej niz T4. Warto zbadac czy organizm nie wytwarza tzw. Reverse T3 czyli nie blokuje komorek w przyjmowaniu czynnego T3. Mozna zrobic badanie krwi tzw, RT3. Jesli jest wiecej niz 20 trzeba brac same T3. "
            Nie badałam RT3, więc też mi trudno powiedzieć jak to jest u mnie. W sumie u mnie to już chyba za późno na badanie go bo jestem już po operacji. Przez wiele miesięcy zastanawiałam się nad operacją, też nie chciałam się "kroić" ale nie znalazłam innego rozwiązania jak operacja. Może jest jakieś rozsądne rozwiązanie, które rozwiąże Twoje problemy w całości albo chociaż w części.
            Serdecznie Cię pozdrawiam
            • stapelia Re: Wazne 12.11.10, 18:42
              Monika, spokojnie, jest nas tu wiele bez tarczycy i radzimy sobie dobrze z euthyroxem. Nie ma co popadać od razu w pesymistyczne myślenie, że będzie źle. Obserwacja i badania to podstawa.
              • monika99_net Re: Wazne 12.11.10, 19:03
                Dzięki smile. Też myślę, że będzie dobrze smile. Jakoś nastawiona jestem optymistycznie smile. Uważam, że mój stan zdrowia i usunięcie tarczycy wymusi na mnie w końcu dbanie o swoje zdrowie (niestety do tej pory tego nie robiłam, zawsze były "ważniejsze" rzeczy, tarczycą powinnam zająć się już kilka lat temu, nie jak się już źle czułam ale dużo dużo wcześniej, gdy było widać guza). Nie mam zamiaru zaniedbywać obserwacji i kontroli hormonów smile. Będzie dobrze smile
    • monika99_net Do Harmoniaka i Stapelii 24.03.10, 20:29
      Niezmiernie Wam dziękuję za bezcenne wypowiedzi smile. Bardzo się cieszę, że mi odpisaliście smile i prawdę powiedziawszy podnieśliście mnie na duchu smile - czyli mi się nie wydaje, że przyczyny swojego złego samopoczucia powinnam upatrywać nie tylko w niskim poziomie ferrytyny, ale także w tarczycy.
      Najważniejsze teraz w takim przypadku to znaleźć dobrego endokrynologa, ale czy to możliwe?

      Stapelio pytałaś się mnie skąd jestem - jestem z Łodzi. Miałam się zapisać do rzekomo dobrego endokrynologa, ale przyjąłby mnie dopiero w październiku i dopiero wtedy miałabym okazje na własnej skórze przekonać się czy faktycznie jest dobrym endokrynologiem. Zapisałam się na 20 maja do innego endokrynologa, podobno też dobrego, a czy mi pomoże to zobaczymy smile. A może znacie dobrego lekarza endokrynologa z Łodzi? Kiedyś szukałam na forum, ale z Łodzi jakoś nie widziałam. Pisałaś jeszcze między innymi o operacji - biorę ją pod uwagę, bo chyba za długo to wszystko trwa, ale do tego też trzeba mieć dobrego endokrynologa, który poprowadziłby mi leczenie do operacji i po operacji.

      Jutro idę zrobić badania o których mówiliście: aTPO i aTG. Wyniki mam mieć na następny dzień. Jak tylko będę miała wyniki to napisze na forum i jeśli bym mogła prosić Was ponownie o opinie i pomoc w interpretacji wyników byłabym wdzięczna. Niestety jeśli chodzi o tematykę tarczycy i wszystkiego co jest z nią związane to niewiele wiem, ale mam nadzieję, że dzięki Wam i pozostałym forumowiczom zgłębię tą tematykę.

      Harmoniak pisałeś o żelazie na receptę - obawiam się, że lekarz mi takiego żelaza nie przepisze, więc zostaje mi Ascofer. Od jutra za Twoją radą zaczynam łykać Ascofer i zmieniam dietę smile.

      Harmoniak i Stapelio jeszcze raz Wam serdecznie dziękuję. Jesteście nieocenieni smile

      Pozdrawiam
      • stapelia Re: Do Harmoniaka i Stapelii 24.03.10, 20:43
        hihhi Harmoniak chyba musisz zmienić nicka na Harmoniaczka smile))
        Monika obie jesteśmy kobietami smile
        Łódź to duże miasto, myślę, że znajdziesz dobrego lekarza. Ja też łykam Ascofer,
        dobrze się po nim czuję.
        Do operacji nie ma co się za wiele przygotowywać - tzn najważniejsze, żeby
        znaleźć dobrego chirurga i dobry ośrodek, w którym robią masowo operacje
        tarczycy i mają w tym doświadczenie. Dopiero po operacji warto mieć dobrego
        endo, który pomoże dobrać dawkę, choć myślę że niebawem i tak będziesz już
        dobrze wyedukowana w tej kwestii smile
        Wyniki masz w normie, więc operacje można przeprowadzić, biopsję miałaś,
        potrzebujesz mieć szczepienie na żółtaczkę, rtg płuc, ekg choć chyba te badania
        robią w szpitalu (ja miałam operację prywatnie więc szłam z kompletem badań)
        daj znać jak tam wyniki - czekamy!!!
        • stapelia Re: Do Harmoniaka i Stapelii 24.03.10, 20:44
          forum.gazeta.pl/forum/w,94641,104441905,104441905,Moja_operacja_i_dalsze_leczenie.html
          tu masz linka z moją historią - sporo o operacji piszę.
          • monika99_net Re: Do Harmoniaka i Stapelii 24.03.10, 20:57
            Dzięki, poczytam smile
        • harmoniak Re: Do Harmoniaka i Stapelii 24.03.10, 21:30
          > hihhi Harmoniak chyba musisz zmienić nicka na Harmoniaczka smile))
          O żesz w mordę jeża! Chyba tak zrobię! big_grin
          • monika99_net Re: Do użytkowniczek Harmoniak i Stapelia ;) 25.03.10, 22:18
            hhmmm ups smile Małe niedopatrzenie smile. Jakoś mi umknęła Wasza płeć. Sorrki smile.
            Obiecuję poprawę ;p

            Dziś już jestem za bardzo zmęczona, ale jutro postaram się usiąść spokojnie
            przed komputerem i poczytać. Przedstawię Wam też moje wyniki badań, które
            dzisiaj zrobiłam.

            Pozdrawiam smile
      • harmoniak Re: Do Harmoniaka i Stapelii 24.03.10, 21:33
        Powinnaś mieć przynajmniej takiego endo, który włączy leczenie i potwierdzi, że
        Twoja praca Twojej tarczycy jest daleka od ideału.

        Oczywiście pomożemy w interpretacji przeciwciał.

        Polecam czytać forum, przewodnik forumowy, zrobić test i podczytywać wątek, w
        którym tworzy się faq.

        smile
    • monika99_net Wyniki ATG oraz ATPO - proszę zerknijcie 26.03.10, 19:43
      Witajcie smile,
      Dziś odebrałam wyniki badań ATG i ATPO. Wyglądają one następująco:
      ATG 10,0 IU/ml norma (0,0 - 115,0)
      P/c przeciwko peroksydazie tarczycowej (ATPO) 11,2 U/ml norma (0,0 - 34,0)
      Wyniki te również się mieszczą w normie, ale czy one są prawidłowe ? Jeśli tak,
      to oznacza, że mam w sumie tylko (a właściwie to aż) problem z niedoczynnością i
      z guzkami?
      Poniżej podaje wyniki, które wcześniej pisałam, żeby nie trzeba było ich szukać.
      Oto one:
      > TSH 3 2,65 mlU/I dorośli 0,4-4,2 kobiety w ciąży 0,2-3,5 - w ciąży nie jestem
      > Ferrytyna 16 ng/ml 5-159
      > Witamina B12 308 pg/ml 193-982
      > FT3 2,9 pg/ml 2,57-4,43
      > FT4 0,99 ng/dl 0,93-1,7
      > Po skorzystania z kalkulatora wyniki wyszły mi następujące:
      > FT4 7.79% [wynik 0.99, norma (0.93 - 1.7)]
      > FT3 17.74% [wynik 2.9, norma (2.57 - 4.43)]
      Jeśli możecie to pomóżcie mi zinterpretować nowe wyniki w świetle wyników ciut
      wcześniejszych.
      Serdecznie pozdrawiam Harmoniak, Satepelię, Evk.a smile oraz innych forumowiczów smile
      • stapelia Re: Wyniki ATG oraz ATPO - proszę zerknijcie 26.03.10, 22:00
        Witaj
        wygląda na to, że hashimoto nie masz smile No cóż decyzja należy do Ciebie bo guzki
        same nie znikną niestety. Ja na Twoim miejscu zainwestowałabym w podwyższenie
        poziomu żelaza - bo to zdecydowanie u Ciebie szwankuje. Włączyłabym też jod do
        diety w formie jedzenia lub suplementów. Niestety z tym jedzeniem nie jest tak
        łatwo bo np ryby maja owszem dużo jodu ale jest w nich też dużo fluoru, który
        jest antagonistą jodu. Więc może jakieś glony? albo suplement jakiś. Ja
        osobiście eksperymentuję na sobie z jodyną. 1 kropla na szklankę wody. Można też
        robić to samo z płynem lugola. Są to sposoby odrobinę kontrowersyjne bo niby
        jodyna do użytku zewnętrznegosmile
        Oczywiście szukałabym endo, który włączył by euthurox bo wydaję mi się, żeby ci
        się przydał.
        Myślę że powinnaś się oswajać z myślą o operacji niestety..
        • monika99_net Re: Wyniki ATG oraz ATPO - proszę zerknijcie 27.03.10, 07:28
          Dzięki za pomoc w interpretacji, bo oczywiście znowu nie miałam pojęcia jak
          zinterpretować wyniki, zwłaszcza po tym jak gdzieś w necie przeczytałam jedno
          zdanie, że jak ATG oraz ATPO są dodatnie to jest hashimoto. Najprawdopodobniej
          albo źle coś przeczytałam, albo źle zinterpretowałam ;p. Cieszę się, że nie
          wygląda to na hashimoto, gdyż jakby sprawa jest mniej skomplikowana,
          przynajmniej ja to tak rozumiem. Był kiedyś czas kiedy brałam jod w tabletkach
          <jak się teraz okazuje trochę ryzykując nie wiedząc jakie są wyniki ATG i ATPO -
          ale jakoś nie przyszło mi do głowy zrobić takie badania skoro tarczyca
          funkcjonuje prawidłowo tzn. nie ma zaburzeń hormonalnych>. W sumie to różnicy
          nie czułam ale najprawdopodobniej z tego względu, że mam niską ferrytynę. Już w
          tym tygodniu zaczęłam jeść mięso i spożywać ascoffer, ale mięso i ascoffer to za
          mało. W wolnej chwili muszę usiąść i ustalić jakie produkty i suplementy włączyć
          do swojej diety.
          Co do operacji usunięcia tarczycy, to prawdopodobnie dojdzie do niej, gdyż
          naprawdę czuję się kiepsko. Życie ode mnie wymaga, żeby zrobić bardzo dużo
          rzeczy, a ja padam właściwie już po pracy. Ten tydzień miałam bardzo zabiegany
          <praca, załatwianie spraw związanych z adopcją kotków> i już w czwartek zaczęłam
          odczuwać wszystkie kości i mięśnie, nie wspomnę już o zasypianiu prawie, że na
          siedząco. Nie wiem, jak to będzie jak będę miała więcej obowiązków w przyszłości.
          Czy częste <a nawet bardzo częste> bóle głowy z rzadkimi zaburzeniami widzenia
          też mogą być od tarczycy <mam wadę wzroku -5,0 i -5,25>? Miałam robione CT
          głowy, ale jest wszystko dobrze. Byłam później u okulisty to stwierdził, że być
          może zaburzenie widzenia było od niedotlenienia. Mam też niskie ciśnienie, więc
          może i od niego niedotleniam się i mam takie objawy. Dostałam teraz od
          internisty skierowanie do neurologa, ale jeszcze się nie zapisałam.
          Ale się znowu rozpisałam ;p
          Dzięki za odpowiedź smile
          • stapelia Re: Wyniki ATG oraz ATPO - proszę zerknijcie 27.03.10, 12:01
            jod jodem, żelazo żelazem ale hormony też by ci się przydały. Naprawdę lepiej
            byś się poczułasmile Decyzja o operacji jest trudna, bo świadomie pozbawiasz się
            ważnego organu, ja traktowałam to trochę jak wpędzanie się na własne życzenie w
            kalectwo. Ale tak nie jest. Chora tarczyca źle funkcjonuje, guzki często
            działają sobie jak chcą. Po operacji wiadomo jest się w niedoczynności, musi
            minąć trochę czasu zanim się uzupełni dawkę hormonów, ale jak już się to uda
            prowadzi się normalne życie i poza okresowymi kontrolami zapomina o całej sprawiesmile
            • monika99_net Re: Wyniki ATG oraz ATPO - proszę zerknijcie 31.03.10, 14:31
              Stapelio wydaje mi się, że masz rację, ale mimo wszystko jakiś strach jest, że
              się nie wróci do normalnego życia, ale z drugiej strony tak funkcjonować jak np.
              ja teraz funkcjonuje to też się nie da. Czytałam Twój wątek o operacji - super,
              że ją opisałaś smile.
              Pozdrawiam smile
    • monika99_net Czas oczekiwania na operację 31.03.10, 14:16
      Witajcie,
      Dziś się kiepsko czuje, mam nadzieję,że jutro będzie lepiej smile. Zastanawiam się
      nad jednym - jak długo się czeka na operację tarczycy na nfz? Jak to było u Was
      ?. Tak jak w którymś poście pisałam, jestem umówiona do lekarza prywatnie na 20
      maja, natomiast gdybym chciała się dostać do endokrynologa do poradni
      endokrynologicznej na nfz to dostałabym się przy dużym szczęściu dopiero w
      lipcu. Czy przy takich termiach jest szansa na operację jeszcze w tym roku ?
      Pozdrawiam Wszystkich smile
      • stapelia Re: Czas oczekiwania na operację 31.03.10, 15:32
        niestety nie wiem jaki jest czas oczekiwania ale zawsze lepiej starać się o
        operację w pierwszej połowie roku, póki mają limity. Jak poszłam do chirurga z
        początkiem października to nie dawał mi szans do końca roku ani z początkiem (bo
        dopiero będą rozpisywać) zdecydowałam się więc prywatnie i miałam za 3 dni smile
        • monika99_net Re: Czas oczekiwania na operację 31.03.10, 17:26
          Wow 3 dni to faktycznie szybko, szkoda tylko, że prywatnie. A mogłabyś mniej
          więcej powiedzieć ile to Cię kosztowało i z jakiej miejscowości jesteś?
          Hmmm, podejrzewam, że w maju czy w lipcu nie będzie już w Łodzi szans na
          operację. Mam tylko nadzieję, że trafię na sensownego lekarza, który pomimo, iż
          moja tarczyca nadaje się do usunięcia to do czasu operacji przepisze mi jakieś
          leki, które mnie wspomogą.
          • stapelia Re: Czas oczekiwania na operację 31.03.10, 18:35
            jestem z Krakowa i miałam operację w Centermedzie www.centermed.pl płaciłam 3500
            za operację i 2 doby pobytu w ***** gwiazdkowych warunkach (pod każdym
            względem). no i co najważniejsze trafiłam w najlepsze ręce w Krakowie.
            Wiesz co, nie wiem jak to jest w Łodzi ale spróbuj się dowiedzieć, gdzie robią
            najwięcej operacji, jaki szpital jest ogólnie polecany do operacji tarczycy, kto
            jest polecanym chirurgiem i wtedy próbuj się do niego dostać.
            www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=98731 tu masz bardzo obszerny wątek o
            operacjach tarczycy. Zapytaj tam, może któraś akurat miała w Łodzi operację. A
            jak coś to do Krakowa masz rzut beretem - odwiedzę Cię i pomogę w czym będę
            mogła smile
            • monika99_net Re: Czas oczekiwania na operację 25.04.10, 09:48
              Dzięki Stapelio smile
    • monika99_net kolejne wyniki i kolejna prośba 22.05.10, 17:00
      Witajciesmile,
      Piszę ponownie z ogromną prośbą o interpretację wyników. Wpierw wpisze może
      wcześniejsze wyniki z końca marca 2010, które już zostały zinterpretowane przez
      wspaniale forumowiczki przede wszystkim Harmoniak i Stapelię smile:

      TSH3 2,65 mlU/l <0,4-4,2>
      FT3 2,9 pg/ml <2,57-4,43>, po przeliczeniu na % wychodzi 17,74%
      FT4 0,99 ng/dl <0,93-1,7>, po przeliczeniu na % wychodzi 7,79 %
      ATG 10,0 IU/ml <0,0 - 115,0>
      ATPO 11,2 U/ml <0,0 - 34,0>
      Ferrytyna 16 ng/ml <5-159>
      Witamina B12 pg/ml <193-982>

      Oto częściowa interpretacja Harmoniak "TSH jest niby ładne. Hormony tarczycy są
      beznadziejne i wyraźnie wskazują na niedoczynność. Ferrytyna tak samo --
      przydałoby się żelazo na receptę oraz zmiana diety (więcej mięsa, zielonej
      pietruszki i innych produktów bogatych w Fe)."

      Po tych badaniach i wypowiedziach forumowiczek zaczęłam łykać Ascofer oraz jeść
      więcej mięsa.
      W trakcie sprzątania na święta wielkanocne znalazłam leki Euthyrox N50 oraz
      Bromocorn, które zostały mi przepisane spory czas temu przez
      ginekologa-endokrynologa. Wtedy<to chyba było w 2008 r.> wzięłam leki tylko raz
      ze względu na to, iż po nich strasznie bolała mnie głowa <teraz już wiem ze to
      po Bromocornie>. Po szczęśliwym odnalezieniu euthyroxu i sprawdzeniu jego
      daty ważności stwierdziłam, iż może spróbować jeszcze raz i zobaczyć co będzie.
      Zaczęłam go barć po 1 tabletce dziennie, rano. Brałam tak do końca kwietnia, do
      momentu skończenia się ważności leku. Czułam się coraz lepiejsmile, zwłaszcza
      fizycznie, natomiast jeśli chodzi o sferę psychiczną to może minimalnie się
      poprawiło, ale to naprawdę minimalnie. Zdaje sobie sprawę, że na moje lepsze
      poczucie fizyczne składa się wiele czynników, jak mięso, żelazo i być może
      tabletki smile.
      Tuż przed umówioną wizytą do endokrynologa i po prawie 3 tygodniowej przerwie w
      braniu Euthyroxu, 17 maja zrobiłam ponowne badania. Oto one:

      TSH3 1,65 mlU/I <0,4-4,42>
      FT3 3,52 pg/ml <2,57 -4,43>, po przeliczeniu na % wychodzi 51,08%
      FT4 1,08 ng/dl <0,93-1,7>, po przeliczeniu na % wychodzi 19,48%

      Wydaje mi się, że jednak hormony się poprawiły. Tak jak pisałam wyżej fizycznie
      czuje się lepiej (np. nie jestem już taka senna) a psychicznie nie za dobrze.
      Tym razem trafiłam do sympatycznego lekarza smile. Podczas wizyty u endokrynologa
      przedstawiłam wszystkie swoje wyniki i opowiedziałam o moich objawach. Diagnoza
      jest następująca: tarczycę wyciąć, bo nic się z tym nie da zrobić. Mój poziom
      hormonów jest na niskim poziomie, ale jest jeszcze w normie i objawy psychiczne,
      które najbardziej mi dokuczają na pewno nie są od tarczycy. Najbardziej
      dokuczliwie objawy w tym momencie to tak zwane "dołki", poczucie
      beznadziejności, wszystko widzę w czarnych barwach,wszystkiego mam serdecznie
      dość, nie mam na nic ochoty,nerwowość, brak koncentracji i pamięci <choć z
      koncentracją i pamięcią ciut jest lepiej w porównaniu np z początkiem roku>.
      Lekarz zasugerował, iż żeby znaleźć rozwiązanie tych problemów u psychologa.
      Sama nie wiem od czego mam takie objawy, czy to od tarczycy, czy jeszcze mam za
      mało ferrytyny, czy też psychika "mi siadła" i należałoby się udać do
      psychiatry, psychologa. Wiem jedno, że muszę te problemy rozwiązać bo inaczej
      nie wiem jak żyć w takim stanie przez resztę życia - ja mam dopiero 26 lat uncertain.
      Umówiłam się już do psychiatry< do psychiatry a nie do psychologa, gdyż tak mi
      poradziła Pani z poradni>, muszę potwierdzić lub wykluczyć problemy z psychiką
      od strony psychiatrycznej. Co do wycięcie tarczycy to już właściwie podjęłam
      decyzję - będę się starała, żeby zabieg został wykonany jeszcze w tym roku smile.
      Do operacji mam nie stosować żadnych leków hormonalnych bo i tak mi nic nie
      pomogą i będę popadała raz w niedoczynność, raz w nadczynność.

      Chciałabym się zapytać, czy jest możliwe, że przy takim poziomie hormonów jakie
      mam obecnie, mogę odczuwać takie dolegliwości jakie opisałam?

      Prosiłabym również o interpretację majowych wyników - czy dobrze mi się wydaje,
      że są one lepsze od poprzednich?

      Czy na wyniki mógł mieć wpływ Euthyrox, pomimo, iż robiłam badania po 3
      tygodniach od odstawienia leku?

      Pozdrawiam
      • harmoniak Re: kolejne wyniki i kolejna prośba 22.05.10, 17:22
        KOBIETO!!!

        Pół biedy, że sama sobie zaordynowałaś Euthyrox. Kolejne pół biedy, że wskoczyłaś od razu na dawkę 50. ALE TAK PO PROSTU GO ODSTAWIŁAŚ? No rozumiem, że nie było więcej tabletek, jednak tak nie można robić. To się nazywa "huśtawka hormonalna" i może mieć niemiłe konsekwencje (na szczęście nie bardzo poważne).

        Wyniki tarczycowe zrobiłaś za wcześnie. Powinny minąć co najmniej 4 tygodnie, a najlepiej jeszcze więcej. Wyniki są ciut mniej beznadziejne od tych pierwszych.

        No i cóż no... FT4 masz dalej niskie oraz FT4 i FT3 nie są we względnej równowadze. Dlatego też uważam, że Twoje problemy "psychiczne" jak najbardziej mogą być związane z tarczycą. Na Twoim miejscu nie inwestowałabym w psychiatrę, ale w dobrego endo, który włączyłby Ci hormon. Przecież po operacji i tak będziesz go potrzebować. Jeśli po paru miesiącach uregulowanych hormonów wciąż będzie "nie teges" w sferze psychicznej, to wtedy będzie dobry czas na psychiatrę. Takie jest moje zdanie.
        • monika99_net Re: kolejne wyniki i kolejna prośba 22.05.10, 17:36
          Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź smile, nawet za opiernicz smile. Wiem, że zasługuje na
          niego. Niestety mam problem ze znalezieniem dobrego endokrynologa i nie ma kto
          mi przepisać leku sad. Skoro wyniki były zrobione za wcześnie to skąd minimalna
          poprawa wyników ?
          Jeszcze raz dziękuję Harmoniak
          Pozdrawiam.
          • stapelia Re: kolejne wyniki i kolejna prośba 22.05.10, 19:38
            zgadzam się z Harmoniak w 100% masz niedoczynność i nie powinnaś tak odstawiać
            leków. I nie jest prawdą, że do operacji nie ma sensu zażywać. Ma sens chociażby
            dlatego, żeby się psychika poprawiła i żebyś lepiej zniosła stres oczekiwania.
            szukaj dobrego endo!!
            • monika99_net Czy to dobry pomysł ? 23.05.10, 08:13
              Dziękuję Stapelio również za Twoją odpowiedź. Wypowiedzi Harmoniak,Stapelii i
              innych forumowiczów dużo dla mnie znaczą.
              Mam pewien pomysł i skorygujcie mnie jeśli, źle myślę.
              Stapelio, kiedyś napisałaś "Do operacji nie ma co się za wiele przygotowywać -
              tzn najważniejsze, żeby znaleźć dobrego chirurga i dobry ośrodek, w którym robią
              masowo operacje tarczycy i mają w tym doświadczenie. Dopiero po operacji warto
              mieć dobrego endo, który pomoże dobrać dawkę, choć myślę że niebawem i tak
              będziesz już dobrze wyedukowana w tej kwestii smile ".
              Otóż, mam umowę o pracę do końca wakacji 2011 roku. Operacji chciałabym dokonać
              jeszcze w tym roku w 2010. Podejrzewam, iż to możliwe, gdyż jak teraz
              rozmawiałam z endokrynologiem to jeśli bym się teraz w miarę szybko zdecydowała
              to operacja mogłaby się odbyć mniej więcej po wakacjach tego roku, Ze względu na
              to, iż znalezienie dobrego endokrynologa w Łodzi lub w okolicy, który
              rozpoznałby w końcu u mnie niedoczynność tarczycy i przepisał leki przed
              operacją zajmie mi dużo czasu o ile w ogóle takiego endo znajdę, to może tak jak
              Stapelio napisałaś poddać się operacji przed znalezieniem dobrego endo ? Po
              operacji, która i tak jest konieczna to już każdy endokrynolog musi mi przepisać
              leki, a w miedzy czasie mogę szukać tego odpowiedniego, który zajmie się mną jak
              trzeba. Wydaje mi się, że dobrego chirurga prędzej znajdę, niż dobrego
              endokrynologa, ale mogę się mylić. Endokrynolog u którego byłam podał mi namiary
              na chirurga, który jest prof., więc może i dobry jest ?
              Mam namiary na niby dobrego endokrynologa, ale czy tak faktycznie jest to nie
              wiem, on przyjąłby mnie dopiero w listopadzie.
              Poddać się operacji nie mając w "zapleczu" dobrego endokrynologa, czy jednak się
              wstrzymać, choć nie wiem ile to potrwa ?
              Czekam na Wasze odpowiedzi.
              Pozdrawiam
              • kromlek Re: Czy to dobry pomysł ? 23.05.10, 10:07
                Odstawienei hormonów to nie był dobry pomysł. Jeśli chcesz do nich
                wrócić (chyba nie ma przeciwwskazań, skoro dobrze zniosłaś samowolny
                powrót do leku w kwietniu, a czułaś się po nim lepiej), udaj się do
                lekarza pierwszego kontaktu, powiedz, że do endokrynologa długie
                kolejki i na pewno Ci przepisze, lekarze pierwszego kontaktu wiedzą,
                jak trudno dostać się do specjalisty.
                Co do endokrynologa, w listopadzie to pewnie na kasę Ciebie mógłby
                przyjąć, ale przeciez możesz zawsze pójść prywatnie, termin na pewno
                będzie wcześniejszy.
                • monika99_net Re: Czy to dobry pomysł ? 23.05.10, 11:09
                  Witaj kromlek smile,
                  Teraz już wiem, że to był zły pomysł. Też się zastanawiałam czy nie iść do
                  internisty i czy nie poprosić o przepisanie mi leku, tylko, że ja tak naprawdę
                  nie wiem jaką dawkę powinnam stosować. Wtedy dostałam lek od
                  ginekologa-endokrynologa i to bez żadnych badań, więc nie mam pojęcia jaka dawka
                  powinna być w moim przypadku uncertain.

                  > Co do endokrynologa, w listopadzie to pewnie na kasę Ciebie mógłby
                  > przyjąć, ale przeciez możesz zawsze pójść prywatnie, termin na pewno
                  > będzie wcześniejszy.

                  kromlek wizyta, na którą zapisałam w listopadzie to jest prywatnie. Gdybym
                  chciała się dostać do tego lekarze (rzekomo jest bardzo dobry), że tak powiem
                  "na ekstra", szybko to musiałabym z tego co dobrze pamiętam zapłacić około 180
                  zł. Też się zastanawiam nad tym, czy po prostu nie zapłacić tych 180 zł i dostać
                  się do tego lekarza jak najwcześniej, tylko, że najpierw muszę jakoś uszykować
                  te pieniądze. Przed chwilą byłam u endokrynologa u którego zapłaciłam 100 zł.
                  Ehh, samo życie uncertain
    • monika99_net Może kilka słów o lekarzach 23.05.10, 11:27
      Endokrynolog u którego byłam teraz w maju, ma bardzo dobrą opinię. A to co
      powiedział mi odnośnie tarczycy, to już napisałam, kilka postów wcześniej, a w
      skrócie - większość moich dolegliwości nie pochodzi od tarczycy.
      Mam namiary na kolejnego endokrynologa też mającego bardzo dobrą opinię i to
      właśnie do niego jestem zapisana na wizytę prywatnie dopiero w listopadzie. A co
      mi powie ten konkretny lekarz to też nie wiem. Czy przyczepi się tylko do
      struktury tarczycy, będzie twierdził, że zaburzeń hormonalnych nie ma bo moje
      wyniki mieszczą się w normie i wyjdę od niego bez recepty na leki, trudno
      powiedzieć.
      Mam ogólnie wrażenie, że endokrynolodzy u mnie nie widza żadnych problemów poza
      złą strukturą tarczycy uncertain i że sobie wszystko wymyślam uncertain
    • monika99_net jestem załamana 26.05.10, 22:57
      witajcie, jestem dzisiaj po wizycie u kolejnego endokrynologa. Bardzo dobry
      lekarz, wszyscy go sobie chwalą. Powiedział mi, tak jak każdy endokrynolog -
      trzeba usunąć przynajmniej ten jeden płat gdzie jest guz na 4 cm, a drugi
      zobaczy się podczas operacji czy jakoś tak.
      Kolejny Lekarz, który twierdzi, że moje objawy, złe samopoczucie zwłaszcza w
      sferze psychicznej to nie od tarczycy(hormonów) ani guza, bo wyniki są w normie,
      ale nie jest wykluczone, że po operacji może się lepiej w tej sferze poczuje.
      Dodał jeszcze, że może od innych hormonów mam tak złe samopoczucie. Dziś także,
      miałam robioną biopsję tego dużego guza, w pn. będę miała wyniki.
      Jestem załamana, kolejny lekarz ta sama diagnoza. A może faktycznie moje
      samopoczucie jest związane z innymi hormonami <choć nie mam pojęcia jakimi>,
      albo jeszcze z czym innym. Od trzech lat stosuje antykoncepcję w postaci
      plastrów evra, ale nie pamiętam, żebym już na samym początku źle się czuła.
      Strasznie boje się jednego - mianowicie, iż gdy przyczyną jest mój poziom
      hormonów (ft3, ft4) to po operacji mając taki wyniki, nikt nie będzie chciał
      podjąć się leczenia bo wyniki są w normie i jak się źle czułam tak się źle czuć
      będę sad.
      Nie wiem gdzie jeszcze szukać pomocy oprócz ginekologa <który i tak, nie wiem
      czy takimi rzeczami jak hormonami się zajmie>, psychologiem i psychiatrą.
      Podejrzewam, że w moich okolicach nie znajdę endokrynologa, który stwierdzi, że
      mam niedoczynność sad. Już naprawdę nie mam pojęcia co mi jest sad. Jest mi bardzo
      smutno sad(((.
      Pozdrawiam
      • stapelia Re: jestem załamana 27.05.10, 09:00
        Monika, ja powiem tak: też miałam wyniki w normie, nikt nie chciał mnie leczyć,
        jedni mówili wyciąć inni nie. Zdecydowałam się na operację i póki co nie żałuję
        - nie mam właśnie jednego płata, jestem pod opieką endo i na ile moja wiedza i
        doświadczenie koleżanek z forum pozwala sama kieruję swoim leczeniem,
        konsultując je z endo co jakiś czas - no i mam stały dostęp do hormonów smile)
        Zapewniam Cię, ze po operacji ze szpitala wyjdziesz z receptą na euthyrox i nie
        ma mowy żebyś nie była leczona. 4cm to duży guz, może warto go wyciąć bo i tak o
        nim pewnie codziennie myślisz i zacząć leczenie od zera? Nie jestem autorytetem
        bo sama zwlekałam 10 lat ale żałuję że nie zrobiłam tego wcześniej.
        • stapelia Re: jestem załamana 27.05.10, 09:07
          monika masz pw!
    • monika99_net Prośba o interpretację - wyniki biopsji. 01.06.10, 07:33
      Witajcie,
      Dziś odebrałam wynik biopsji guza prawego płata tarczycy:
      Rozproszone i w różnej wielkości skupieniach z tkanką łączną w tle tyreocyty z
      cechami zaznaczonej anizokariozy. Dość liczne komórki fagocytarne. Nieznacznie
      wzmożona ilość limfocytów, Koloid nieobecny.
      Lekarz powiedział, iż nie są to komórki nowotworowe, ale operować należy.
      Niestety endo nie powiedział mi nic więcej, w związku z tym prośba do Was o
      interpretację wyników, więcej szczegółów co to jest.

      Pozdrawiam Wszystkich
      • harmoniak Re: Prośba o interpretację - wyniki biopsji. 01.06.10, 09:40
        Nie mam pojęcia. sad
    • kornelka2017 Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 23.07.10, 10:58
      Witam, też prosze o pomoc w interpretacji BAC guzka tarczycy.
      Opis ma krótki i wyszło , że obraz mikroskopijny
      niecharakterystyczny ale w koleracji z analizą laboratoryjną raczej
      przemawia za charakterem łagodnym . I tyle opisu aż jedno zdanie
      Pan dr , który robił biopsje pow , że teraz endo musi zadecydować
      co ztym, bo ...i tyle uciął słowo. Eh i co mam o tym myśleć?
      najgorsze , że boli mnie szyja po stronie guzka,promieniuje do barku
      i ucha, i węzły chłonne - podłużne wrzecionowate po lewej stronie
      też mam wrazenie , ze są powiększone, a guzek ma ok 7-8mm czyli mały
      ale szyja boli. eh,prosze o porade
      • harmoniak Re: Przepraszam bardzo za długi post. Proszę o po 24.07.10, 22:06
        Cześć Kornelka.
        Załóź swój wątek i w nim zadaj pytanie.

        smile
    • monika99_net Ponownie proszę o interpretację wyników 29.10.10, 18:35
      Witajcie Kochani, ponownie zwracam się do Was z prośba o interpretację wyników. Otóż 4 listopada wybieram się na zabieg usunięcia tarczycy (przynajmniej jednego płata). Dziś odebrałam wyniki, które miałam zrobić przed pójsciem do szpitala. Moje zdzwinie było duże, gdy zobaczyłam, że wyniki są dużo lepsze niż ostatnio (przynajmniej tak mi się wydaje). Faktycznie lepiej się czuje, niż w maju kiedy robiłam poprzednie wyniki, ale wydaje mi się, że nie na tyle dobrze, jak te wyniki pokazują (chyba, że źle interpretuje). Prawie jest równowaga pomiędzy ft3 i ft4. Czy przy tych wynikach nadal jestem w niedoczynności? I z jakiego powodu samo ft4 wzrosło? Czyżby tarczyca nagle przed operacją rozmysliła się i stwierdziła, że ona zacznie jednak produkowac odpowienią ilośc hormonów?(tu już oczywiście żartuje ;p). Czy te wyniki są dobre? Czy jak lekarz będzie mówił mi, że hormony mam w porządku to mam mu wierzyć ? Owszem czuje się lepiej jak pisałam wyżej, ale myśle, że można czuć się znacznie lepiej. Proszę napiszcie co myślicie o tych wynikach. Ponizej wyniki
      Wyniki z maja 2010
      TSH3 1,65 mlU/I norma: dorośli 0,4-4,2; kobiety w ciąży 0,2-3,5
      FT3 3,52 pg/ml norma: 2,57-4,43 ujęcie % = 51,08%
      FT4 1,08 ng/dl norma: 0,93-1,7 ujęcie % = 19,48%
      Wyniki z wczoraj (28-10-2010)
      TSH3 1,23 mlU/I norma: kobiety 0,27-4,20
      FT3 3,55 pg/ml norma: 2,57-4,43 ujęcie %= 52,69%
      FT4 1,26 ng/dl norma: 0,93-1,7 ujęcie %=42,86%
      Glukoza 82 mg/dl norma: 55-108
      Cholesterol całkowity 200,30 mg/dl norma:120-200 (wysokość cholesterolu, chyba jednak wskazuje na niedoczynność ?)
      • stapelia Re: Ponownie proszę o interpretację wyników 29.10.10, 22:52
        no ale przecież zażywałaś euthyrox nie?smile
        • monika99_net Re: Ponownie proszę o interpretację wyników 30.10.10, 07:43
          No tak brałam euthyrox ale do września i to małą dawkę smile, ale może faktycznie to wynik brania leków smile. W każdym razie jestem pełna nadziei, iż po operacji i rozpoczęciu stałego brania hormonów będzie tylko lepiej i zniknie większość moich dolegliwości smile Pozdrawiam smile
          • stapelia Re: Ponownie proszę o interpretację wyników 30.10.10, 15:11
            no mam nadzieję, że ci nie wytną całej tylko ten kawałek z guzem!!
    • monika99_net Już po operacji :) - moje wrażenia :) 10.11.10, 19:11
      Witajcie Kochani,
      Wczoraj wróciłam do domu po operacji tarczycy która się odbyła w piątek 5 listopada. Została mi usunięta cała tarczyca, guz na prawy płacie był brzydki i zaczął się rozrastać trochę w głąb. Na drugim płacie też były guzki, tylko, że małe, ale chyba też rozrostowe, więc nie mam całej tarczycy. Samej operacji nie pamiętam, a tuż po niej wcale źle nie było smile. W piątek i sobotę otrzymywałam zastrzyki przeciwbólowe, a w niedziele wzięłam tylko jedną tabletkę przeciwbólową. Tam gdzie jest cięcie oraz prawie cała szyja faktycznie boli, ale nie ma wielkiej tragedii - ból do wytrzymania. Mnie dodatkowo do poniedziałku bolało w klatce piersiowej, ale to z powodu ingerencji chirurgicznej w głąb. Najgorzej jednak było w sobotę, dzień po operacji gdyż miałam jeszcze dren, który ciągnął mi głowę do przodu i było mi niewygodnie, nie mogłam w pełni wyprostować karku. Po zdjęciu drenu, było lepiej, ale cięcie "ciągnie", jednak z dnia na dzień jest coraz lepiej, mniej "ciągnie", szyję mogę więcej wyciągnąć bez żadnego bólu. Gardło praktycznie mnie nie bolało, czasami jak jestem przeziębiona to gardło bardziej mnie boli. Po zabiegu jedynym przeszkadzającym mi problemem było przełykanie płynów, krztusiłam się i do tej pory się krztuszę. W niedziele pojawił się kolejny dość poważny problem - z samego rana ochrypłam i to strasznie, wydawałam przeróżne dźwięki, jak orkiestra. Otrzymałam wtedy jakiś syrop, a w poniedziałek dwa zastrzyki Nivalin, we wtorek była konsultacja laryngologiczna i okazało się, że po prawej stronie tam gdzie był guz tarczycy, jeden nerw nie pracuje czy tez nie tak pracuje jak trzeba i przez to jedna struna nie działa. W związku z tym mam problem z głosem i z przełykaniem. Pani Laryngolog powiedziała, że powinno to minąć po lekach i leczeniu w poradni foniatrycznej, ale nikt nie daje gwarancji, że tak będzie. Jednak to często występuje przy takim zabiegu. Obecnie przyjmuje zastrzyki z Nivalinu i będę przyjmować przez 30 dni. Nie wiadomo co z Milgammą N, gdyż się dziś robiłam próbę i wynik nie jest pewny, ale wygląda na to, że jestem uczulona, W piątek się wszystko rozstrzygnie, jak mama będzie u lekarza w szpitalu. Wychodząc ze szpitala otrzymałam od lekarza prowadzącego i od laryngologa kilka przykazań, które muszę stosować, żeby dojść do siebie: nie pić zimnych płynów i gazowanych, nie wychodzić z domu przez 10 dni od wyjścia do domu i odpoczywać, być w cieple, nie jeść nic ostrego, jeść małymi kęsami i pić małymi łykami, a podczas przełykania brodę opuścić na dół i dopiero przełknąć. Na ten moment ciężko mi idzie to picie małymi łykami i jedzenie małymi kęsami, ale muszę się przyzwyczaić. Za 10 dni mam odebrać wynik hispatologiczny i dopiero zostanie mi włączony Letrox 100. W wielkim skrócie to tak u mnie wyglądało po zabiegu. Uważam, że naprawdę nie ma czego się bać smile. Ja się bałam między innymi tego, że nie będę mogła oddychać, a ja mam wrażenie, że oddycha mi się lepiej smile, bałam się, że nie będę mogła mówić, fakt no nie mówię pięknie, ale jest to do wyleczenia, przynajmniej jestem pełna nadziei, że tak będzie smile. Odczuwam, jakby było mi cieplej smile, fajne uczucie smile. Mam nadzieję, że to wszystko mi się nie wydaje smile. W każdym razie osobiście w moim przypadku widzę, same plusy zdecydowania się na operację smile. Jestem nastawiona optymistycznie do dalszej walki o zdrowie. Jeszcze może napiszę o bliźnie, co prawda ja jeszcze jej nie widziałam, ale pielęgniarka w szpitalu zmieniając opatrunek powiedziała, że blizna nie jest ładna, ale piękna smile. Bliznę przez 3 m-ce mam natłuszczać, a dopiero później stosować maść na bliznę. Jak zobaczę na własne oczy bliznę jak wygląda to napiszę smile. Podsumowując jednym zdaniem, jestem bardzo zadowolona z podjęcia decyzji o operacji, z samej operacji, że tak ładnie poszło i z opieki w szpitalu smile.
      Pozdrawiam
      • stapelia Re: Już po operacji :) - moje wrażenia :) 11.11.10, 01:22
        hej hej
        super, że już posmile mnie też się wydaje, że lepiej oddycham, lepiej tez mi sie śpiewasmile
        już Ci pisałam, ale powtórzę, że nie brałabym od razu 100, to za dużo. Zacznij od 25mg. Chyba też nie czekałabym do wyniku histpat tylko od razu łykała, ale 10 dni to nie tragedia.
        • monika99_net Re: Już po operacji :) - moje wrażenia :) 11.11.10, 09:24
          Jeszcze nie wiem jak śpiewam, ale sądzę, że ludzie mogliby nie wytrzymać mojego śpiewu takim głosem ;p, ale miło to słyszeć, bo mi też się ciężko śpiewało. Mnie jeszcze zdziwiło, że cieplej jest mi i nie mam przy tym wysokiej temperatury bo raptem 36,7 i nie biorę hormonów ;p. Ktoś tak miał ;p? Może tak się dzieje, gdyż lepiej oddycham, krążenie jest lepsze? Sama nie wiem. No właśnie nie wiem jak z tą dawką zrobić. Masz rację 10 dni to nie tragedia więc mogę poczekać do wyniku hispatologicznego, tym bardziej, że ten guz był bardzo brzydki. Co prawda miałam dwie biopsje i nie było nic nowotworowego, no ale jak teraz poszedł cały guz do badania, to nie wiadomo co znajdą, oby nic złego smile. Z wynikiem mam się pokazać u swojego lekarza i zobaczymy co powie mój lekarz, ale dobrym rozwiązaniem jest stopniowanie i tak chyba zrobięsmile. Wczoraj wieczorem zdjęłam opatrunek, blizna faktycznie jest śliczna, jeśli jakąkolwiek bliznę można nazwać ładną, śliczną smile.
          • stapelia Re: Już po operacji :) - moje wrażenia :) 11.11.10, 14:33
            mnie po operacji było duszno, ale tak przez tydzień. Jak wchodziłam do sklepu to mnie poty oblewały, chyba osłabiona byłam. Pamiętaj, żeby teraz nie dźwigać za dużo!
            • monika99_net Re: Już po operacji :) - moje wrażenia :) 11.11.10, 14:44
              Pamiętam i nic nie dźwigam smile
    • monika99_net Hispatologia, dodatkowe badania, dobrana dawka 16.12.10, 09:27
      Witajcie,
      Ostatnio nie pisałam na forum bo jakoś nie mogłam się zmobilizować. Jakiś czas temu otrzymałam wynik hispatologiczny. Okazało się, iż na prawym płacie miałam guza sporego ale zwykłego, zaś na lewym płacie znaleziono mikroraka brodawkowatego poniżej 1mm. Po operacji do wyniku hispatologicznego nie przyjmowałam hormonów, pomimo wycięcia całej tarczycy, a po otrzymaniu wyniku hispatologicznego też nie przyjmowałam hormonów, gdyż lekarz ze względu na mój wiek (27 lat) na wszelki wypadek wysłał mnie do innego szpitala na badania, które miały na celu upewnienie się czy na pewno wszystko ok. Do szpitala pojechałam 6 grudnia, a wyszłam z niego 13 grudnia. Wszelkie badania jak usg, scyntygrafia tarczycy, jodochwytność, scyntygrafia całego ciała wyszły ok smile. Jestem zdrowa smile)). Już myślałam, że zacznę brać hormony i po sprawie, a tu nie jest tak różowo. Otóż pierwszy hormon dostałam w dniu wyjścia ze szpitala tj. 13 grudnia o dawce 100. Przez kolejne dni, też brałam taką dawkę. Czuje się dobrze smile. Wczoraj byłam u swojego endo. Przy mojej wadzę 44-46 kg i wzrosćie 163-165 cm dostałam dawkę 175 każdego dnia i w każdą niedzielę połowę tej dawki. Ta dawka ma na celu utrzymanie tsh i tg blisko zera. Moje zapotrzebowanie na hormon to gdzieś w granicy 135-150. Jeśli tsh będzie bliskie zera to będę w nadczynności? Czy istnieje możliwość posiadania tsh bliskie zeru i nie być w nadczynności? Wcześniej borykałam się z niedoczynnością, tak teraz będę musiała borykać się do końca życia z nadczynnością? Myślałam, że po operacji będę mogła mieć tak ustawione hormony, żebym się dobrze czuła, a tu tsh ma być bliskie zeru, a tym samym chyba nadczynność u mnie gwarantowana sad(. Strasznie boje sie obajwów nadczynności sad((. Dziś już zażyłam 175 i póki co czuje sie dobrze smile, ale strasznie sie martwie objawami nadczynności, mam nadzieję, że nie będę ciągle rozdrażniona czy też bombą wybuchową, nie wspomnę już o innych objawach, ehh sad.
      Pozdrawiam serdecznie Wszystkich.
      • djpa Re: Hispatologia, dodatkowe badania, dobrana dawk 16.12.10, 12:47
        Myślę, że nie ma się co martwić nadczynnością na zapas.
        Wydaje mi się, że dawkę powinnaś mieć tak dobraną, aby TSH było jak najmniejsze i jednocześnie nie mieć nadczynności, ale tu Stapelia może będzie wiedziała lepiej?

        To nie jest tak, że na podstawie wzrostu i wagi można obliczyć, jaka dawka będzie dobra. Dużo zależy od wchłaniania się tyroksyny z przewodu pokarmowego, stylu życia a nawet pory roku.
        • monika99_net Re: Hispatologia, dodatkowe badania, dobrana dawk 16.12.10, 13:05
          Pewnie masz racje, ale jakoś tak mimo wszystko się obawiam, bo wiem co to znaczy mieć niedoczynność, a popadać w drugą skrajność tez nie chcę. Po prostu chce się dobrze czuć i funkcjonować jak każdy zdrowy człowiek. smile)) Może jednak będzie dobrze smile. Zobaczymy smile.
      • anka.83 Re: Hispatologia, dodatkowe badania, dobrana dawk 16.12.10, 13:17
        Na wstępie - witaj siostro w problemie big_grin -ja mam 167 i 44kg, lat również 27.

        A teraz odp:
        1) Moje zapotrzebowanie na hormon to gdzieś w granicy 135-150 Jeśli tsh będzie bliskie zera to będę w nadczynności?

        Myślę, że dawkę lekarz dostosuje, jeżeli pojawią się objawy ewidentnej nadczynności. Generalnie TSH po wycięciu tarczycy traci swoją główną rolę - pobudzanie tarczycy do produkcji hormonów. Twoje zapotrzebowanie na hormony przed operacją wynosiło tyle, jako że jakąś tam część dodatkowo produkowała jeszcze Twoja tarczyca. W tej chwili musisz dostarczać tyle, co zwykle plus jeszcze to, co normalnie robiłaby Twoja tarczyca. Stąd dawka 175.

        Twój ex-raczek karmił się TSH, dlatego, aby zapobiec ew wznowom, jeżeli jakieś jego komórki przetrwały (ale u Ciebie z tą wielkością mało prawdopodobne), TSH utrzymujemy na bardzo niskim poziomie. Lekarz na pewno nie wprowadzi Cię w nadczynność dającą rezultaty, jakich się obawiasz (bo to też jest niezdrowe). Tylko musisz chodzić na regularne kontrole. Więc, póki co, bez nerwówsmile

        2) Co do raka i innych wyników - no to prawda, jesteś zdrowa, gratulacjesmile
        • monika99_net Re: Hispatologia, dodatkowe badania, dobrana dawk 16.12.10, 19:42
          Witaj smile, miło że tyle podobieństw big_grin.
          Dzięki, też się bardzo cieszę, że jestem zdrowa. Trochę mi lepiej po Waszych postach (anka.83, djpa). Wygląda na to, że muszę myśleć pozytywnie, że nadczynność nie będzie miała miejsca w moim przypadku smile. Podniosłyście mnie na duchu smile.
          Pozdrawiam smile
          • stapelia Re: Hispatologia, dodatkowe badania, dobrana dawk 17.12.10, 13:09
            hej hej
            ja zgadzam się z dziewczynami. lekarz nie będzie cię na siłę w nadczynność wpędzał. Zresztą teraz nie masz tarczycy wiec to wszystko nie funkcjonuje tak samo. Na całe szczęście jeśli cokolwiek zacznie się zmieniać w Twoim samopoczuciu to zmniejszysz dawkę i po max kilku dniach będzie lepiejsmile pory roku też mają swoje zapotrzebowanie na hormony więc możliwe, że na wiosnę trzeba będzie zmniejszyć dawkę.
            • monika99_net Re: Hispatologia, dodatkowe badania, dobrana dawk 17.12.10, 20:58
              Uspokoiłyście mnie smile. Dzięki smile
    • monika99_net kolejne wyniki - prośba o interpretacje 22.02.11, 19:31
      Witajcie,
      Ehh, już myślałam, że chociaż troszeczkę zaczęłam rozumieć tematykę tarczcy, ale po dzisiejszych wynikach znowu nic z tego nie rozumiem. Bardzo liczę na Waszą pomoc. Mam dużo pytań. Może zacznę od początku, żeby się nie pogubić. W listopadzie miałam oprację wycięcia całej tarczycy. Hisaptologia: między innymi mikrorak brodawkowaty. Przez ok miesiąc czasu od operacji nie brałam hormonów. Zaczęłam brać dawkę 175 euthyroxu dopiero po badaniach czy nie potrzebje jodu. Dokładnie lekarz mi zalecił od poniedziałku do soboty brać dawkę 175 a w niedzielę połowę dawki co zwykle, czyli 87,5, oraz utrzymywać TSH oraz TG (tyreoglobulina) blisko zera. Ze względu na to, że mam sklerozę i zapominałam o tej mniejszej dawce to od przeszło 5 tygodni biorę cały czas dawkę 175.
      Przy tej dawce fizyczynie czuje się o niebo lepiej niż przed operacją:
      - mniej choruje,
      - więcej mam siły, energii,
      - nie śpie wiecznie.
      Jedyne problemy jaki mam pod kątem fizycznym to:
      - opóźniające się i skąpe okresy
      - problemy z wzrokiem (zdarza się że gorzej widzę)
      - niestety znacznie gorszy stan moich włosów (są bardzo cienkie, przerzedzone, wypadające)
      - jak jestem bardzo zmęczona to mnie zaraz kości, stawy bolą
      - minimalnie gorszy stan cery, ale pod kątem wszelkich wyprysków.
      Jeśli chodzi o psychikę to sprawy mają się tu znacznie gorzej, owszem mam wrażenie, że mój mózg lepiej pracuje, ale niestety mam problem z pamięcią, nie mogę sobie czasami prostych rzeczy przypomnieć, poza tym nadal mam dołki(a właściwie spore zmęczenie psychiczne), które są bardzo uciążliwe, ale jest tez plus, mam wrażenie, że szybciej wszystko wykonuję a przez to chociaż troszkę zaczynam nadążać za światem.
      Oto moje wyniki:
      TSH3 0,01 mlU/l zakres referencyjny: kobiety: 0,27 - 4,20;
      FT3 6,16 pg/ml zakres referencyjny: 2,57 - 4,43 wynik procentowy 193,01
      FT4 2,69 ng/dl zakres referencyjny: 0,93 - 1,7 wynik procentowy 228,57
      Tyreoglobulina 1,0 ng/ml zakres referencyjny: 1,4-78,0

      TSH ładnie wygląda, jest koło zera. Martwię się Tyreoglobuliną, ona też ma być bliska zera, a jest przy tej dawce równe 1, a jeśli zwiększyliby mi dawkę to wtedy wpadłabym w nadczynność, o ile już w niej nie jestem. Dlaczego Tyreoglobulina nie jest jeszcze bliska zera? FT3 i FT4 są mniej więcej na tym samym poziomie, więc dobrze, tyle tylko, że są wysokie. Martwię się, że jak lekarz zobaczy wyniki FT3 i FT4 powyżej normy to mi zmniejszy dawkę, a tego bym nie chciała, gdyż nadprawdę czuję się znacznie lepiej oprócz dolegliwości wymienionych wyżej. Co myslicie o tej dawce ? Powinna być zmniejszona, zwiększona, na tym samym poziomie co jest? Czy takie wyniki ft3 i ft4 mogą zostać ? czy powinny być mniejsze i jeśli tak to dlaczego ?
      Mam jeszcze pytania dotyczące moich dolegliwości:
      -Czy okres sam się z czasem unormuje? ewentualnie po jakim czasie
      -czy zdarza Wam się gorzej widzieć bez żadnego w sumie powodu? Czy to się unormuje?
      -W jaki sposób mogę porawić swój stan włosów? Czy takie preparaty jak bellisa pomogą? A może z czasem przy utrzymaniu takich hormonów wlosy sie poprawią, czy jednak mogą się jeszcze bardziej pogorszyc ?
      -Czy po 2 miesiącach brania hormonów i przy takich wynikach dołki nadal mogą być? Czy one juz powinny dawno minąc, a ja jednak powinnam się udać do psychiatry. Po jakim czasie minęły Wam dołki?
      Wyszedł mi długi post, ale mam nadzieję, że w mairę da się go jakoś przeczytać. Bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
      Pozdrawiam
      • monika99_net Re: aha zapomniałam się jeszcze zapytać 22.02.11, 20:47
        Czy nadwrażliwość zębów nawet od powietrza jest możliwe od takiego poziomu hormonów ? Czy nadwrażliwość nie ma nic wspólnego z tarczyca ?
      • monika99_net Re: po wizycie u lekarza 26.02.11, 08:30
        Witajcie,
        W środę byłam u endokrynologa, powiedział, że wszystko jest dobrze. Nie umiał mi odpowiedzieć na pytanie dlaczego tg jest przy takiej dawce gdzie tsh jest 0,01 jest równe jeden i czy to dobrze czy źle. Na pytanie o sprawy ginekologiczne powiedzial że z tym trzeba się udać do ginekologa. Przepisał mi receptę i mam przyjść w wakacje. Jeśli możecie to proszę odpiszcie mi na ten post i dwa poprzednie smile.
        Pozdrawiam
        Monika
        • anka.83 Re: po wizycie u lekarza 26.02.11, 16:38
          Nie wiem, jak z tyreoglobuliną, ale masz wyniki sugerujace nadczynność i to wlace nie lekką. Jak samopoczucie?

          Opóźniajace się i skąpe okresy to raczej objaw niedoborów hormonów, co przy twoich wynikach możliwe nie jest. Tu musisz szukać moim zdaniem innej przyczyny.

          Włosy - stają się cenkie i czasem też wypadają przy nadczynności.

          Poziom wapnia miałaś badany? Elektrolity?
          • harmoniak Re: po wizycie u lekarza 26.02.11, 16:54
            Skąpy okres można wiązać z nadczynnością.

            Nigdy tego nie kumałam: czy nie można po prostu wziąć Novo, żeby mieć super niskie TSH? Chyba lepsze to niż nadczynność?
          • anka.83 Re: po wizycie u lekarza 01.01.12, 22:25
            anka.83 napisała:


            > Opóźniajace się i skąpe okresy to raczej objaw niedoborów hormonów, co przy two
            > ich wynikach możliwe nie jest. Tu musisz szukać moim zdaniem innej przyczyny.

            Popełniłam błąd, w niedoczynności są długie, obfite i bolesne miesiączki, a krótkie, skąpe to nadczynność oczywiście! Wiem, że to trochę po czasie, ale piszę, żeby nikt, kto kiedyś przeczyta ten wątek, nie sugerował się moją wypowiedzią.
        • monika99_net Re: po wizycie u lekarza 26.02.11, 17:22
          Dzięki za odpowiedź, W sumie czuje się dobrze, fizycznie znacznie lepiej, natomiast psychicznie rewelacyjnie nie jest. Może za stan mojej psychiki odpowiada niski poziom ferrytyny.Teraz (po operacji) nie robiłam ferrytyny, raz, że brakło mi funduszy, a dwa biorę żelazo nieregularnie, ze względu na to, że biorę żelazo przy samym sniadaniu i po prostu bardzo czesto o nim zapominam. O euthyroxie rano pamiętam zaś o żelazie zapominam. Można żelazo łykać razem z euthyroxem ? Ułatwiłoby mi to sprawę. A jesli za stan mojej psychiki nie odpowiada żelazo ani moje hormony to znaczy, że niestety muszę udać się do psychiatry (chyba odbija się na mojej psychice pęd życia i wszelkie trudności, które stawia przede mną los).
          Tak mi przyszło do głowy, nie wiem, na ile poprawiłoby to mój poziom hormonów, może jakimś cudem zapamietam że w niedziele mam brać połowę dawki 87,5. Z drugiej strony boję się, że sie gorzej poczuje, ale spróbuje tak i zobaczymy jak bedę się czuła i jakie wyniki wyjdą.
          Jesli chodzi o wapno, to nie badałam go, ponieważ nic mi nie drętwieje. Podobniez jak zaczynają dretwieć ręcę, a następnie całe ciało, to wtedy jest niedobór wapna. Elektrolitów tez nie badałam. W jakim celu bada się elektrolity? Przy najbliższej okazji zrobie wapno i elektrolity smile. Co do problemów z okresem to zamierzam isc do ginekologa jeszcze w tym miesiącu i zobaczymy co mi powie smile. Nie wiem czy lekarz mi przepisze Novo. Novo obniża tez tyreoglobulinę ?
          Jeszcze raz dzięki za odpowiedź.
          Pozdrawiam
          Monika
          • stapelia Re: po wizycie u lekarza 26.02.11, 22:31
            hej
            te wszystkie objawy mogą być z nadczynności - nie sądzę żeby gin coś tu pomógł. Może spróbuj zadbać o ferrytynę, b12 i takie rzeczy okołohormonalnesmile nie robiłabym takich kombinacji weekendowych - nie wiem do czego by to miało prowadzić, lepiej codziennie zażyć o 12,5 mniej.
    • monika99_net Po jakim czasie efekty ? 01.01.12, 21:07
      Wiatjcie po długiej przerwie,
      Szukałam na forum ale jakoś nie mogę znaleźć odpowiedzi na moje pytanie. Chciałabym się Was zapytać, czy ktoś tak miał i czy to w ogóle jest możliwe, czy to może moje jakieś urojenia? Otóż po operacji w litopadzie 2010 roku(cała historia w poprzednich postach) i braniu Euthyroxu najpierw w różnej dawce, a od 19 maja 2011 w wysokości 163, czułam się różnie, raz lepiej, raz gorzej ale ogólnie nie najgojrzej. Ft3 i ft4 były znacząco powyżej normy, a TSh koło zera, Tg koło 1. Rewelacyjnie poczułam się dopiero w listopadzie 2011, dostałam takiego pozytywnego "kopa" smile. W końcu bałam szybka (nawet nie wiedzialam że taka potrafię być ;p), nie byłam nerwowa, spokojna, stany depresyjne ustały całkowicie (pomimo okresu jesiennego),nie było dla mnie w sumie żadnych problemów, byłam zadowolona z życia smile. Niestety musiłam odstawić leki 10 listopada 2011 ze względu na to, iż miesiąc póżniej miałam mieć wizytę kontrolną w zgierzu. Bałam się odstawienia leków i szkoda bylo mi starcić tego efektu co dopiero osiągnęłam, ale okazało się że w okresie kiedy nie brałam Euthyroxu też się bardzo dobrze czułam, ale do czasu, rozsypałam się w święta po powrocie ze szpitala, kiedy to już brałam leki od jakiegoś tygodnia (w dawce 163), nie wiem czy to efekt odprężenia czy co, trudno powiedzieć. W szpitalu po miesiącu odstawienia leków TSH wyszło 66,10 ulUml, tg- 0,82 ng/ml (jakie normy to nie wiem, bo nie napisali). Obecnie jeszcze nie robiłam badań, ale czuje się nie najlepiej. Czuje się otumaniona, starsznie powolna, najmniejszy problem urasta do mega problemu, oczywiscie problemy z pamięcia, koncentarcją, opóżniona reakcja, nerwowość, bóle stawów, zmęczenie.Wiem, że to minie, przynajmniej mam taką nadzieję. Tylko nurtuje mnie to, czy to możliwe, żebym rewelacyjnie poczuła się dopiero po roku brania Euthyroxu ? I czy żebym znowu się czuła tak dobrze będę musiala czekać tak długo? Boję, się tego, że musiałabym czekać tak długo, gdyż za 1,5 roku znowu mam mięc wizytę kontrolną w zgierzu i musiałabym znowu odstawić leki na miesiąc przed wizytą. Czy jednak jest to niemożliwe żebym się czuła bardzo dobrze dopiero po roku? Jakie są Wasze doświadczenia ? Po jakim czasie brania Euthyroxu poczuliście się bardzo dobrze, tak jak powinno być ?
      Pozdrawiam
      • harmoniak Re: Po jakim czasie efekty ? 02.01.12, 15:21
        Ciężko mi się wypowiedzieć, bo nie mam wyciętej tarczycy.

        Mogę Ci powiedzieć jak było u mnie. Kiedyś byłam w szpitalu, po wyjściu miałam zmniejszoną (bezsensownie) dawkę, i to dość mocno. Czułam się źle przez ok. 2 tygodnie, ale doszłam do siebie po miesiącu-dwóch. I teraz jest podobnie, kiedy za bardzo zmniejszę dawkę, to dawka większa zaczyna działać dość szybko.

        Bądź więc dobrej myśli. Na takie pytania (jak długo) nie ma zazwyczaj odpowiedzi.

        W lutym miałaś hormony ponad normę. Czy taki stan dalej się utrzymuje? Jak tam ferrytyna?
        • monika99_net Re: Po jakim czasie efekty ? 02.01.12, 21:16
          Badania tsh, ft3, ft4 robiłam ostatnio w połowie sierpnia 2011, A-TPO i A-TG na początku października 2011. Niestety ferrytyny już nie robiłam - wiem nierozsądne, ale starałam się podwyższyć poziom ferrytyny jedzeniem smile.
          Jeśli chodzi o tsh, ft3 i ft4 z połowy sierpnia 2011 to wyglądają następująco:
          TSH3 - 0,018 mlU/l normy dla kobiety 0,27 - 4,20
          FT3 - 5,7 pg/ml norma 2,57 -4,43 (168.28%)
          FT4 - 2,94 ng/dl norma 0,93-1,7 (261.04%)
          TG (tyreoglobulina) - 0,1 ng/ml norma 1,4-78,0
          Poprzednie badania wychodzą mniej więcej na podobnym poziomie. Lekarze są zadowoleni z wyników (chcą utrzymać TSH i TG blisko zera), a moje samopoczucie nie było najgorsze a zdecydowanie lepsze niż przed operacją smile. Jedynym poważnym problemem stały się wydłużające cykle i bardzo skąpe miesiączki i dlatego wybrałam się do ginekologa-endokrynologa, który zlecił mi między innymi A-TPO i A-TG.
          Badania z początku października 2011 r.
          A-TPO - 32,66 IU/ml norma 0,000-34,00
          A-TG - 21,60 IU/ml norma 0,000 - 115,0
          Ginekolog-endokrynolog widząc wszystkie moje badania (te które mi zlecił i wszystkie poprzednie) dawki mi nie zmieniał. Na wyregulowanie cykli przepisał mi środki antykoncepcyjne. Od wczoraj zaczęłam je zażywać. Obecnie wydaje mi się że nie ma sensu oznaczać poziomu hormonów, gdyż po miesięcznej przerwie w braniu Euthyroxu dopiero wróciłam do niego 16.12.2011r. Za miesiąc zrobię badania i zobaczymy jak będę się czuła i jak będą kształtować się wyniki przy antykoncepcji. Jestem dobrej myśli, tylko czasami jest mi bardzo ciężko i narzekają na mnie bliscy, może jakoś wytrzymają ze mną ;p
          Pozdrawiam
          • pies_z_laki_2 Re: Po jakim czasie efekty ? 03.01.12, 03:25
            Tak się zastanawiam, czy badanie przeciwciał ma sens, skoro nie ma tarczycy? Hm, nie wiem...

            Mam też wątpliwość, czy po wycięciu tarczycy nie powinno się brać przypadkiem Euthyrox i Novo? Tzn. część ogólnej dawki T4 w E, a część T4 i T3 w Novo? Czy endo zalecają taką suplementację (po wycięciu tarczycy)?

            Problemy z okresem i włosami mogą brać się też z niedoborów, czyli zdobądź skierowanie na badanie ferrytyny (nie żelaza!), wit. D3 i B12, kwasu foliowego i na morfologię z elektrolitami. I nie zapomnij o recepcie na preparaty uzupełniające niedobory, jeśli będziesz miała wyniki poza normą, albo nawet i w normie, ale przy jej dolnej granicy.
            • monika99_net Re: Po jakim czasie efekty ? 16.01.12, 18:10
              Po operacji ginekolog- endokrynolog zalecił badania przeciwciał, a czy ma to sens czy nie to nie mam pojęcia. Co do Euthyroxu i Novo - już kilka endokrynologów odwiedziałam i żaden z nich nie wspomniał o Novo.
              Resztę badań które zostały wspomniane muszę zrobić.
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka