kropedza 27.05.10, 11:36 chciałam sie dowiedziec czy do stwierdzenia niedoczynnosci tarczycy u dziecka wystarczy badanie tsh, ft3,ft4 i anty tpo? czy potrzeba jeszcze dodatkowych badan? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
harmoniak Re: t4- czy badac u 2 letniego dziecka? 27.05.10, 19:16 Można jeszcze dodać antyTG, wtedy będzie pełna diagnostyka z krwi. Przy niepokojących wynikach można zrobić dodatkowo USG tarczycy. Odpowiedz Link
djpa Re: t4- czy badac u 2 letniego dziecka? 28.05.10, 11:46 Dodam tylko, że u tak małego dziecka ważne są jeszcze objawy. Jeśli chodzi o usg - ważne by dziecko było na tyle grzeczne, aby leżeć spokojnie podczas tego usg. Mojej córce absolutnie nie dało się zrobić usg ani ekg w wieku 2 lat. Nawet na siłę... Ale dzieci są bardzo różne. Odpowiedz Link
julia56 Djpa 23.08.10, 14:32 Na jakie objawy zwrócić uwagę? Mam syna, 2 lata 4 miesiące. Ciąża endokrynologicznie prowadzona przez dr Chojnowskiego. Sytuacja była dość skomplikowana, bo będąc w 5tc (o której nie wiedziałam) przeszłam operację usunięcia prawego płata. Natychmiast wpadłam w niedoczynność. Mój syn jest zdrowy i dlatego nie wiem, czy go mimo to diagnozować, czy na razie odpuścić...? ------------------------------ Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście. Odpowiedz Link
djpa Re: Djpa 23.08.10, 15:54 Moim zdaniem lepiej dmuchać na zimne. Warto zrobić TSH i fT4. Mój syn dla świętego spokoju mojej endo miał zrobione TSH w wieku 2.5 miesiąca i wyszło mu TSH 10.01. Oczywiście dostał tyroksynę i leczy się do tej pory na niedoczynność - ma prawie 5 lat. Za to córka jest zdrowa. Ma 3 lata, a hormony tarczycy miała badane jakieś 5 razy w życiu. Wolę za często ją badać pod tym kątem niż za rzadko. Odpowiedz Link
julia56 Re: Djpa 23.08.10, 16:16 Mój był badany jak miał 4 miesiące. Dostaliśmy przy porodzie skierowania do poradni endo z uwagi na moje problemy. I wtedy wszystko grało. Ale może rzeczywiście sprawdzę... ------------------------------ Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście. Odpowiedz Link
djpa Re: Djpa 23.08.10, 16:50 Jeśli synek jest energiczny, radosny, rośnie, ma apetyt, to bym poczekała i zrobiła badania przy najbliższej okazji, aby nie kłuć niepotrzebnie, ale jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to lepiej zbadać i spać spokojnie Gdyby coś Cię niepokoiło u syna, to warto też od razu zbadać ferrytynę. Z moich doświadczeń z moimi dziećmi wynika, że żelazo moich u dzieci ma ogromny wpływ ma odporność i grzeczne zachowanie, że warto dawać tran (omega 3) na koncentrację uwagi i rozwój oraz najlepiej zrezygnować z podawania dzieciom słodyczy, a najlepiej cukru w ogóle, a chorują znacznie mniej, mają lepszy apetyt, zdrowsze zęby i lepszą koncentrację uwagi. U nas takie coś sprawdziło się i działa. Odpowiedz Link
julia56 Re: Djpa 24.08.10, 11:23 Dzięki serdeczne. Szczerze Ci powiem, że ze słodyczy to czasami dostaje herbatnika. Tran właśnie planowałam podać, bo od kiedy poszedł do żłobka, odporność siadła. I poczekam do tej "okazji", o której piszesz. Bo mały ma świetny apetyt, ładną przemianę, jest energiczny i szybko rośnie. ------------------------------ Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście. Odpowiedz Link
djpa Re: Djpa 24.08.10, 15:45 To się cieszę, że tak fajnie się syn rozwija Trochę to nie w temacie, ale aby podnieść odporność warto zrezygnować w ogóle z cukru, a przede wszystkim z rzeczy, które zawierają mleko i cukier. Córka miała jako niemowlę przeciwciała klasy IgM w normie, IgG poniżej normy, IgA wcale nie miała, zero! Zaliczyliśmy Poradnie Niedoborów Odporności i podawanie jej immunoglobulin kroplówką. Jest na diecie zero cukru i miodu (dostaje tylko zwykłe płatki kukurydziane i może jeszcze kilka produktów z minimalną ilością cukru)- także w przedszkolu. Żadnych dodatkowych szczepień nie miała, tylko dostawała Ribomunyl rok temu. Efekt: jako 2 latka (rok temu) poszła do przedszkola, miała kilka razy katar, a od lutego do teraz nawet kataru nie miała. Synkowi również taka dieta podnosi odporność, ale już nie będę się rozpisywać. Polecam! Odpowiedz Link
julia56 Re: Djpa 24.08.10, 16:20 Dzięki za rady. Bardzo je sobie cenię. Zwłaszcza, że mój syn ma jedną nerkę (druga się nie wykształciła) i jak ognia staram się unikać antybiotyków (dotychczas skutecznie). ------------------------------ Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście. Odpowiedz Link