polibius
18.07.10, 20:04
Witam, w książce S. Cabot i M. Jasińskiej jest mowa o dobroczynnym
działaniu żywicy Guggul na tarczycę. Jak wskazano, pewne badania
wykazały że guggul sprzyja przekształceniu T4 w T3.
Dzisiaj w aptece pytałam o ten preparat, ale farmaceuta zrobił
baaardzo duże oczy. Zamówiłam zatem w internecie i będę dawkowała
zgodnie z ulotkę.
Od razu piszę, że odwiedziłam już 3 ( słownie trzeciego ) lekarza we
Wrocławiu, który powiedział, że nie interesują go badania t3 i t4!!
Mam mieć zaufanie jedynie do TSH, a mój upór w wykonywaniu badań t3 i
t4 bierze się pewnie z netu. Cytat"jeśli coś się będzie działo z Pani
tarczycą, to na pewno TSH zareaguje, dowiodły tego najnowsze badania,
których nikt nie podważył".
Jest niestety jedno ALE, kiepsko się czuję. Od obniżenia TSH( tego,
któremu mam tak ufać) nie schudłam ani grama i dalej leje mi się z
uszu. Jedyne co ustąpiło od obniżenia TSH, to uporczywe opuchlizny
wokół kolan, które kiedyś opisywałam ( na tym lub tym drugim forum,
przepraszam, ale nie odróżniam, które forum czytam).
Moje wyniki
grudzień 2008: tsh powyżej 100, FT3-2,29 ( 4.50%) FT4-0.348 ( -50,22)
Styczeń 2009 TSH 8,32
Kwiecień 2009 TSH1,16, FT3-3,68 ( 74%) FT4 -1, 27 ( 52, 22%)
sierpień 2009 TSH 0.892, FT3 -4.01 ( 90,50) Ft4: +2,42 ( 180%)
grudzień 2009 tsh 1.304, Ft3- 3,01 ( 40,50%) FT4 -1.31 ( 56, 67)
kwiecień 2010 TSH 1.32, FT3- 2.78 ( 68, 89%) , FT4- 1.42 ( 29%)
Na początku leczenia zgodnie ze wskazówkami lekarza zwiększałam dawkę
letroxu od 0.25 do 100, a od sierpnia 2009 do dnia dzisiejszego biorę
dawkę 86 eutyrox) .
Biorę selen, olej z wiesiołka, rano piję wodę z odrobiną miodu,
cytryny i aloesu.
Jeśli chodzi o lekarzy, to naprawdę straciłam już nadzieję, że znajdę
kogoś odpowiedniego. Kiedy ostatnio powiedziałam lekarzowi, że biorę
selen, dowiedziałam się, ze zupełnie niepotrzebnie obciążam sobie
wątrobę, bo w moim przypadku niczego to nie zmieni.