Dodaj do ulubionych

Hashimoto bez tarczycy?

14.08.10, 15:38
po operacji wyciecia tarczycy okazalo sie, ze mialam hashimoto. czy oznacza
to, ze nadal jestem chora na te chorobe, czy juz nie, bo nie mam tarczycy?

probowalam pytac o to lekarza, ale jakos nie zrozumialam jego
odpowiedzi...chyba go spytam jeszcze razsmile
Obserwuj wątek
    • psychofinka Re: Hashimoto bez tarczycy? 14.08.10, 16:01
      A to ciekawe pytanie...
      Na mój rozum, skoro Hashimoto jest zapaleniem tarczycy, a jej nie ma, to nie ma
      i Hashi...
      Jednak być może przeciwciała zostały, powodujące to zapalenie.
      No ale nie ma czego "zapalać"...
      • junkersica Re: Hashimoto bez tarczycy? 14.08.10, 19:13
        I mnie nurtuje to pytanie smile
        Bo skoro hashi tak daje w kośc, to operacja wycięcia tarczycy może się okazac dla wielu kusząca wink
        • kromlek Re: Hashimoto bez tarczycy? 14.08.10, 20:39
          Pytanie tylko, jaki wpływ na samopoczucie ma sama obecność
          przeciwciał, pomijając oczywisty wpływ poprzez zapalanie tarczycy.
          • jurmik Re: Hashimoto bez tarczycy? 14.08.10, 22:08
            Ja myślę, że ilość przeciwciał na pewno mocno spadnie, choć pewnie
            nie do zera, ale czy znikną też problemy z żelazem czy witaminą B12 -
            nie jestem pewna. Choć może łatwiej będzie można po operacji znaleźć
            dobrą dawkę Eutyroxu, której nie będzie trzeba często zmieniać?
            Poza tym myślę, że gdyby wycięcie tarczycy rozwiązywało wszystkie
            problemy, to pewnie na całym świecie tak by leczyli Hashimoto, a tak
            nie jest.
            • junkersica Re: Hashimoto bez tarczycy? 14.08.10, 22:23
              No tak, ale biorąc pod uwagę fakt, że dla wielu lekarzy hashi nie jest jakoś szczególnie dającą się we znaki pacjentowi chorobą i można je skutecznie regulowac samym euth., to może nie widzą potrzeby zastanawiania się nad tym?
          • junkersica Re: Hashimoto bez tarczycy? 14.08.10, 22:11
            Jobenko a badałaś po operacji przeciwciała?
            Kromlek, ja nie wiem, ale może jak nie mają czego atakowac, to po prostu znikaja dziady?
            • jobenka Re: Hashimoto bez tarczycy? 14.08.10, 22:17
              nie badalam przeciwcial, natomiast przed operacja moje hashi popsulo wyglad
              mojej tarczycy, co bylo widac na usg, natomiast hormony mialam w normie.

              mi sie wydaje, ze wycinanie tarczycy tylko z powodu hashimoto to jak strzelanie
              z armaty do muchy. to jednak powazna ingerencja, obciazona mozliwymi
              powiklaniami... wyjsc np. tak z hashimoto i wejsc w niedoczynnosc przytarczyc,
              no dziekuje bardzo. nikt nie zagwarantuje, ze tak sie nie staniesad
              • junkersica Re: Hashimoto bez tarczycy? 14.08.10, 22:24
                Masz z pewnością rację. Jobenko, jeśli Cię najdzie ochota na eksperymenty, daj zna, jaki masz wynik.
                Rozbudziłaś naszą ciekawoś smile
                • jobenka Re: Hashimoto bez tarczycy? 15.08.10, 10:45
                  z tego, co lekarz mi tlumaczyl, to zrozumialam, ze hashi to sie ma do konca
                  zycia, ale jak nie ma tarczycy, to nie ma czynnika powodujacego zle
                  samopoczucie. tak jak alergik pozostanie alergikiem, nawet jesli sie odczuli i
                  przestanie miec objawy alergii.

                  ide we wrzesniu na kontrole, to jeszcze raz lekarz podpytam.
    • djpa Re: Hashimoto bez tarczycy? 15.08.10, 08:56
      W 2005 miałam tarczycę 11ml i Hashi było ledwo widoczne na USG.

      W 2008 - po 2 ciążach - tarczyca jakieś 4ml, bardzo bardzo zniszczona,
      gruboziarnista, obniżone echo, zatarte granice. Myślę, że już nie pracuje.

      Także jeśli ktoś nie chce mieć ani tarczycy, ani operacji, polecam ciąże wink

      Tak sobie myślę, że rzut choroby ani poporodowe zapalenie tarczycy już mi nie
      grożą (poporodowe zapalenie tarczycy miałam tylko po 1. ciąży, po 2. już nie).

      Myślę, że spokojnie mogę się więc zaszczepić, np. przeciw tężcowi, a co Wy na to?
      • jurmik Re: Hashimoto bez tarczycy? 15.08.10, 14:21
        Rzeczywiście, ciąża pod każdym względem to dobry pomysł. Co do szcze-
        pienia to myślę, że możesz.
        • jurmik Re: Hashimoto bez tarczycy? 15.08.10, 14:23
          I jeszcze jedno - czy jest duża różnica w dawce Eutyroxu jaką
          bierzesz teraz, kiedy masz tak malutką tarczycę a wtedy, gdy miałaś
          11 ml? Moim zdaniem powinna być i to wyraźna - tak na logikę.
          • djpa Re: Hashimoto bez tarczycy? 15.08.10, 17:29
            Przy 11ml brałam 50mcg tyroksyny.

            Teraz 125mcg tyroksyny i 10mcg T3.

            Dodam tylko, że przy 11ml miałam kilka guzków na tarczycy, różnego rodzaju, a
            teraz wcale. Co więcej, nasza polecana endo powiedziała, że przy takiej tarczycy
            żadne guzki już mi nie grożą i USG tarczycy raz na kilka lat wystarczy zupełnie.
            Dodatkowy plus!
            • jurmik Re: Hashimoto bez tarczycy? 15.08.10, 23:41
              Czyli różnica jest i to tak jak myślałam - spora.
              Pewnie endo ma rację - jak masz taką maluśką i pewnie niepracującą
              tarczycę, to w czym miałyby się te guzki robić - przynajmniej taki
              pożytek.
              • ewa9961 Re: Hashimoto bez tarczycy? 16.08.10, 10:26
                i tu sie mylicie,moje drogie
                Moja Mama jest po operacji usunięcia tarczycy 35lat.I jakieś 5-6 lat
                temu na tych "kikutach potarczycowych" pojawily sie dwa guzki,które
                raz sa mniejsze raz większe.Generalnie są malutkie,ale jednak
                są.Dobrze,ze reagują na leki.
                Sama tez jestem po operacji 5 lat(guzy na obu płatach-całkowicie
                usunięta tarczyca)cztery lata był spokój-dobrana dawka letroxu i
                wszystko ok.
                Ale tak od ok.roku zaczęły się"rewelacje"głównie sercowe.Po
                przebadaniu szpitalnym stwierdzono,że tak lekka niedokrwienna
                choroba serca nie powinna dawać aż takich objawów(bardzo
                nieprzyjemnie oduwane mocne bicie serca,które czuję w całym
                ciele.męczenie się Przerwy w biciu serca-np.2-3 uderzenia i jedno
                uderzenie wypada,i tak kilka takich cyklów.Poza tym uczucie jakby
                omdlewania.)Doszłam do wniosku,że to nie moze byc serce,ponieważ ja
                co dziennie czuję się źle i to w mnie wiecej tym samym "cyklu
                dziennym".A osoby z chorym sercem to chyba tylko źle czuja się np.po
                zdenerwowaniu,czy przy złej pogodzie.Tak sobie myślę,że to chyba
                niedoczynność jakaś spora.Choć wyniki TSH w normie.
                Ostatnio pani kardiolog zasugerowała ,że to być może zła praca
                nadnerczyJestem po pierwszej wizycie u endokrynologa
                specjalizującego sie w chorobach nadnerczy,no ale bez badań to nikt
                nic kie powie .Następna wizyta pod koniec października już z
                wynikami i zobaczymy jak to wygląda.Póki co jest fatalnie-czuję się
                podle
                • harmoniak Re: Hashimoto bez tarczycy? 16.08.10, 12:36
                  Witaj Ewa!

                  Załóż może swój wątek, spróbujemy pomóc.smile
                • djpa Re: Hashimoto bez tarczycy? 16.08.10, 17:04
                  Ewo, ale Twoja mama zapewne z jakieś powodu tarczycę miała wyciętą - może miała
                  większe guzki? Moje były mniejsze niż 1cm i zniknęły same.

                  Poza tym Twojej mamie został zapewne kawałek zdrowej tkanki tarczycy. Mój
                  kawałek jest dziurawy, zniszczony.

                  I jeszcze, mimo to endo kazała jednak USG co kilka lat zrobić. Więc widocznie
                  może być ten 1% niepewności, że coś się może tam stać - podobnie jak u Twojej mamy.
    • harmoniak Re: Hashimoto bez tarczycy? 16.08.10, 12:47
      Hashimoto bez tarczycy?

      Myślę, że tak. Hashimoto nie oznacza tylko destrukcji tarczycy. Dla mnie to oznaka wadliwie działającego systemu odpornościowego, który atakuje Twój własny organ. Dlatego też jedna choroba auto zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na inną z worka auto.

      Co to oznacza dla Ciebie? M.in. to, że powinnaś ostrożnie podchodzić do jodu i do stresu, który może wyzwolić inną chorobę auto. Oczywiście nie chcę straszyć, sama mam (na razie big_grin) diagnozę tylko jednej choroby auto: Hashimoto.
      • jobenka Re: Hashimoto bez tarczycy? 16.08.10, 19:31
        czyli twoim zdaniem glownym czynnikiem wyzwolenia sie choroby autoim. jest
        stres? a hashimoto moze tylko dzialac na tarczyce, innych organow nie uszkadza?
        natomiast moze wyzwolic inna autoim. np alergie, cukrzyce, toczen?

        chce sie upewnic, czy dobrze zrozumialam, bo chce o to zapytac lekarza.
        • harmoniak Re: Hashimoto bez tarczycy? 16.08.10, 20:37
          czyli twoim zdaniem glownym czynnikiem wyzwolenia sie choroby autoim. jest stres?

          Stres różnego pochodzenia (fizyczny, psychiczny) jest jednym z tych czynników, ale czy głównym? Nie wiem. Istotnym.

          a hashimoto moze tylko dzialac na tarczyce, innych organow nie uszkadza?

          Przy Hashi mogą podobno być przeciwciała przeciwko kom. okł. żołądka, ale nie wiem dużo na ten temat. Ogólnie rzecz biorąc Hashimoto to stan zapalny tarczycy.

          natomiast moze wyzwolic inna autoim. np alergie, cukrzyce, toczen?

          Alergia nie jest chorobą auto. Hashimoto nie wyzwala innych chorób w ścisłym sensie. Może spowodować niedoczynność tarczycy, a niedoczynność np. anemię z niedoboru żelaza. Anemia z niedoboru żelaza = zmniejszona odporność może zwiększyć ryzyko zachorowania np. na grypę. Nie oznacza to jednak, że to bezpośrednio przez Hashimoto masz grypę smile

          Obecność choroby Hashimoto oznacza defekt układu odpornościowego. To właśnie ten defekt powoduje zwiększone ryzyko zachorowania na inne choroby auto.
          • jobenka Re: Hashimoto bez tarczycy? 16.08.10, 23:50
            harmoniak rozszyfruj ten skrot: "Przy Hashi mogą podobno być przeciwciała
            przeciwko kom. okł. żołądka"
            • harmoniak Re: Hashimoto bez tarczycy? 17.08.10, 12:16
              O, wybacz, myślałam, że jako stały bywalec rozszyfrujesz skrót smile

              Komórkom okładzinowym żołądka.
    • jobenka wlasciciel hashimoto nie moze byc dawca szpiku:( 01.09.10, 22:13
      no to teraz jestem ciekawa, czy nie majac tarczycy, mam hashimoto.
      • jobenka moze! 02.09.10, 23:48
        dowiedzialam sie dzis, ze jednak moze byc dawka!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka