Dodaj do ulubionych

8 lat leczenia tarczycy i nic :-(

01.09.10, 22:11
Kochani,
mam 25 lat, od 8 lecze sie na tarczyce, poczatkowe tsh bylo 4,4 (0,27-
4.2), teraz przy dawce letroksu 125 2 razy w tygodniu, pozostale dni
100 wyniki to 0,642 (0,4-4,0). Czuje sie okropnie, mimo codziennego
spaceru 2 godzinnego, basenu i 2 razy w tygodniu aerobiku waze 101 kg.
Jedynym objawem jaki mi przeszedl po tych wszystkich latach to
wypadanie wlosow. NIgdy nie mialam robionego ts4 i ts3. A to niby
najlepszy lekarz w wojewodztwie. USG tarczycy w normie.

Jutro ide zrobic wyniki i ide z wizyta do innego lekarza. Myslicie, ze
tak bedzie zawsze, bo to dla mnie nie ma sensu.
Obserwuj wątek
    • stapelia Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 01.09.10, 22:19
      Witaj
      wróżkami nie jesteśmy ale skoro nie miałaś robionych podstawowych badań, to jest
      duża szansa, że nie byłaś dobrze leczona i teraz będzie moment przełomowysmile
      Zrób komplet badań z jednej próbki - TSH, ft3 i ft3. To na początek, przydałoby
      się też usg. potem zobaczymy czy trzeba przeciwciała (a może miałaś je robione?)
      W niedoczynności częsta jest anemia, która nie pozwala na spadek wagi - miałaś
      badaną ferrytynę?
      postudiuj nasz przewodnik z nagłówka sporo jest tam wiadomości - ja tylko
      sygnalizuję sprawy!
      głowa do góry - damy radę!smile
      • europejka85 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 01.09.10, 22:34
        Dziwie sie co do metody leczenia, bo to niby najlepszy lekarz w
        Olsztynie. Wszystkie wyniki mialam robione wczesniej, insuline,
        przeciwciala, Fe, HGB, krzywe cukrowa itp i wszystko w normie. Nie
        mialam tylko robionego ft3 i ft4 nigdy. Zastanawiam sie czy przy tak
        duzej dawce letroxu nie powinnam tyc. To jest jakies niedorzeczne. USG
        tarczycy ro bione 2 dni temu i w normie.
        Trudno, jutro daje tej chorobie ostatnia szanse - robie badania,
        zmieniam lekarza i zobaczymy.
        • wierka-5 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 01.09.10, 23:09
          <USG tarczycy ro bione 2 dni temu i w normie.

          Może przepis tu opis USG.
          Poziom żelaza miałaś robiony, ale lepiej jest zbadać ferrytynę, przydałoby się też oznaczyć witaminę B12 no i oczywiście koniecznie FT3 i FT4
          Dawka letroxu jest zależna od masy ciała więc nie taka znowu duża.
        • junkersica Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 01.09.10, 23:11
          Wpisz swoje usg i pamiętaj, że badania robimy na czczo i bez tabletki!
          • europejka85 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 02.09.10, 10:18
            Dziekuje, zrobilam sobie rano badania tsh, ft3, ft4, B12, ferrytyna.
            USG tarczycy - prawy plat 47x16x15mm, lewy plat 46x18x15, ciesn gr.3-4 mm, objetosc - 12 ml.

            Badania odbiore w poniedzialek, a lekarza mam we wtorek, wiec podziele sie jak najszybciej informacjami.

            Pozdrawiam
            • junkersica Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 02.09.10, 12:42
              Czy to wszystkie informacje z usg? Co z echogenicznością miąższu, cieśnią?
              • jurmik Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 02.09.10, 21:04
                Objętość tarczycy 12 ml to nie za wiele, czy kilka lat temu też było tyle czy więcej?
                A jaka echogeniczność?
                Ja też myślę, że możesz mieć niską ferrytynę czyli niedobory żelaza.
                A co do opinii "najlepszy lekarz w województwie" to zawsze można podyskutować - nie zawsze
                potwierdza sie taka ocena w praktyce, co kiedyś sprawdziłam na własnej skórze (bo czy są jakieś
                dane, na podstawie których powstaje taka opinia? Chyba nie, to indywidualne oceny - wystarczy
                poczytać opinie o lekarzach na portalu "znany lekarz pl" - jedni wychwalają pod niebiosa, a inni tego
                samego lekarza oceniaja jak najgorzej - a przecież niemożliwe, by jednego dnia był cudotwórcą,
                innego konowałem, prawda?)
                • jurmik Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 02.09.10, 21:11
                  Ciekawe, czemu na tym forum jest tak mało ocen lekarzy? Nie chodzi o reklamę, bo dobrzy reklamy
                  nie potrzebują, ale o rzetelne oceny, by było wiadomo, czy moja opinia o mojej czy moim endo
                  jest zgodna z oceną innych - to zawsze warto wiedzieć. Bywa, że dobre opinie słyszane "na
                  mieście" zupełnie nie zgadzają sie z tymi na forum.
                  Fakt, ja też się jeszcze dotąd nie wypowiedziałam, ale myślę, że warto zacząć uzupełniać tę naszą
                  skromniutką bazę endo. A co Wy o tym myślicie?
                  • harmoniak Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 03.09.10, 20:31
                    Na pewno warto uzupełnić, ale ja mam raczej opinie obsmarowujące (na temat co najmniej 3 endo) niż chwalące big_grin
                    • jurmik Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 03.09.10, 21:01
                      A co myślą inne hashimotki? Wpiszemy się większą grupą opisując i pozytywnie i - co chyba
                      ważniejsze - negatywnie naszych endo czy zostawiamy tak jak jest? Czytając forum w postach
                      wymieniani są różni lekarze, ale jak trzeba zobaczyć, co piszą o konkretnej osobie, to jest problem.
                      Czytam co jakiś czas znany lekarz.pl i widzę, że niektórzy lekarze - różnych specjalności - mają po
                      kilkadziesiąt wpisów, nawet i około 100, a inni tylko po kilka. Ciekawe od czego to zależy.
                      • harmoniak Jurmik 05.09.10, 13:00
                        Jurmik, załóż może nowy wątek na ten temat.
            • europejka85 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 06.09.10, 17:39
              Dziekuje, zrobilam sobie rano badania tsh, ft3, ft4, B12, ferrytyna.
              USG tarczycy - prawy plat 47x16x15mm, lewy plat 46x18x15, ciesn gr.3-4 mm, objetosc - 12 ml.

              W sprawie USG dodaje, ze opis zawiera jeszce: "bez widocznych zmian echostruktury i unaczynienia"

              Wczesniejsze USG tarczycy -
              2006 rok
              prawy plat 50x18x17mm, lewy plat 48x19x18mm, ciesn gr.3-5 mm

              2008 rok
              4,7x1,6x1,8 lewy- 4,7x1,5x1,7, ciesn grub. 3 mm, obj. 12 ml


              Najnowsze wyniki badan
              TSH 0,601 (0,4-4.0)
              FT4 61.61% [ wynik 18.4, norma (11.5 - 22.7)]
              FT3 59.46% [ wynik 5.3, norma (3.1 - 6.8)]
              B12 386,2 (197-866)
              zelazo 86 (50-175)

              na ferrytyne jeszcze czekam. Co o tym myslicie??
              • harmoniak Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 08.09.10, 18:49
                Objętość w 2006: ok. 15 ml.

                Hormony są bardzo przyzwoite. Mogłabyś spróbować zwiększyć troszkę dawkę np. na 112.5 codziennie. Opcją jest też Novothyral. Może po prostu potrzebujesz oprócz T4 także T3.

                Czy próbowałaś jakichś diet?
    • europejka85 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 09.09.10, 14:02
      Kochani, wczoraj bylam na wizycie u Pani Profesor, zajmujacej sie hasimoto od 40 lat. Powiedziala mi, ze powinnam odstawic hormony i obserwowac swoja tarczyce tzn. zrobic sobie za jakis czas wyniki. Wyjasnila mi, ze nie zawsze przy zapaleniu tarczycy trzeba brac leki.
      NIe wiem co o tym myslec. Biore te leki od 8 lat, i ciagle czuje sie tak samo zle, wiec moze nie ma co faszerowac sie lekami ? Jak myslicie?
      • jurmik Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 09.09.10, 21:31
        Ja myślę, że nic się nie stanie, jak przestaniesz brać, bo myślę, że szybko sama się przekonasz, że bez tyroksyny czujesz się jeszcze gorzej i wrócisz do leczenia.
      • djpa Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 10.09.10, 08:38
        Kilka miesięcy temu wzięłam rano o 25 tyroksyny mniej.
        Efekt?
        Przez kolejne 3-4 dni od około 20:00 dosłownie trzęsłam się cała z zimna i zasypiałam na stojąco. Jakby mi ktoś zamrażalkę w organizmie zamontował wink
      • harmoniak Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 10.09.10, 10:27
        Do Euthyroxu nie pasuje słowo "faszerować się". To nie leki na obniżenie cholesterolu, które rozwalają wątrobę. Więc jeśli to miałby być argument, to raczej jest on cienki smile

        Czy masz odstawić lek z dnia na dzień? Jeśli tak to nie polecam.
        • europejka85 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 11.09.10, 09:58
          Dziekuje za opinie, lekarz powiedzial, ze powinnam odstawic lekarstwa stopniowo, w ciagu miesiaca zmiejszajac dawki. Pani Profesor powiedziala, ze powinnam za ok 3 m-ce ponownie zrobic badania i sie obserwowac. I jeszcze selen.
          Niby jest b.pomocny przy odbudywaniu tarczycy, naukowcy jeszcze nie odkryli dlaczego smile ale najnowsze badania to potwierdzaja.
          Nie wiem sama, musze pomyslec smile
          P.S. Czy przyjmowanie hormonow tarczycy wplywa jakos na tycie? Czemu tyle kobiet po przyjmowaniu np. letroxu jeszcze bardziej utylu - powinno byc przeciez odwrotnie.
          • czupakabra27 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 11.09.10, 11:35
            Może chodzi o zwiększony apetyt? Ja tak mam. Co z tego że się więcej ruszam, bo mam więcej siły, jeśli organizm odbiera swoje przez wilczy głód. Ostatecznie bilans jak narazie wychodzi na zero. Może już nie tyję, ale nie schudłam nawet pół kilo.

            A może te osoby co tyją, mają nadal za małą dawkę, a może mają kiepską przemianę i ft4 jest dobre, a ft3 słabe?
            Pamiętaj też o niedoborach np. ferrytyny.
            • europejka85 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 12.09.10, 09:19
              Ja codziennie 2 godziny spaceru z psem w lesie plus popoludniu basen lub fitness i bardzo rzadko jem mieso i produkty maczne a waga 100 kg sad
              Dieta proteinowa lub drDukana nie dla mnie, bo mi sie ciezko trawi mieso i czuje sie ciezko.
              Kiedzs bylam na diecie dr Dabrowskiej - tylko warzywa gotowane na wodzie smile i chudlam, ale czy musze tak na warzywach z wody ciagnac do konca zycia uncertain
              • czupakabra27 Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 12.09.10, 11:11
                Białko napędza metabolizm, więc jeśli nie możesz jeść mięsa - źle się po nim czujesz, to może ryby, jajka? Im mniej jemy kalorii tym trudniej, po długim czasie takiej diety zrzucić choćby kilogram.
                Jako mięsożercy smile trudno mi sobie wyobrazić jedzenie gotowanych jarzyn przez całe życie. Wydaje mi się, że musi być jakaś przyczyna (pozadietowa) ale jeszcze jej nie odkryłaś.
                Może jednak masz jakiś problem z cukrem. Pisałaś, że miałaś robioną krzywą cukrowa i insulinową, ale (jeśli dobrze pamiętam) Harmoniak odkryła swoje problemy z insuliną dopiero po pomiarach glukometrem. Może trzeba te krzywe powtórzyć?

                Żelazo masz bez szału i pewnie ferrytynę słabą. Jak nie jesz mięsa to tym bardziej prawdopodobne.
                • harmoniak Re: 8 lat leczenia tarczycy i nic :-( 12.09.10, 19:40
                  Czupakabra27, problemy z cukrem wyszły po badaniu glukometrem, po którym jeszcze zrobiłam 2 krzywe, które jakby dokładniej określiły w czym jest problem.

                  Uczucie ciężkości po mięsie może być spowodowane niedoczynnością, w której zmniejsza się ilość kwasu solnego w żołądku. Rozwiązaniem może być spożywanie białego mięsa, które jest "lżejsze" do strawienia.


                  P.S. Czy przyjmowanie hormonow tarczycy wplywa jakos na tycie? Czemu tyle kobiet po przyjmowaniu np. letroxu jeszcze bardziej utylu - powinno byc przeciez odwrotnie.


                  Skąd te dane? Nie znam nikogo, kto by utył od tyroksyny, tak samo na forum nie jest to jakaś rzecz, na którą ludzie się często skarżą. Zazwyczaj tycie wiąże się ze źle dobraną dawką, niskim FT3, niedoborem żelaza lub problemami z gospodarką cukrową. Sama tyroksyna nie powoduje tycia, może jedynie zwiększony apetyt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka