WItam serdecznie,
pewnie to już było..ale pozwólcie, że zapytam..
od miesiąca biorę Euthyrox (1/2 tabletki rano, 50), ze względu na podwyższone anty-TG i guzki które wyszło na USG...przed braniem tabletek TSH miałam 1,2, a wczoraj wynik wskazał 0,49. Czegoś nie rozumiem (lekarza spytam dopiero za 2 tygodnie). Skoro przed braniem tabletek TSH było ok, to czy spadek owego hormonu pod wpływem leku (jak rozumiem ma on zbić te antyciała) jest negatywny? Czy taki spadek nie jest szkodliwy..? Czy ja wpadam w nadczynność? Nie orientuje się (jeszcze) w tarczycowych ciałach, bo od miesiąca mam zdiagozowaną niedoczynność....Czy ktoś z Was byłby tak uprzejmy i mi to wytłumaczył?
aha,niewątpliwie od kiedy biorę euthyrox poprawiła mi się znacząco jakość życia (nie mam zimnych jak lód stóp,które dobijały w upały, nie śpię po 12h dziennie, mam więcej energii, włosy mniej wypadają, choć mam uczucie suchego oka - ale dużo siedzę przed kompem, i nie smakują mi słodycze

jedyny negatyw to wynik TSH )
z góry bardzo dziękuję