Dodaj do ulubionych

DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność

08.05.11, 12:40
Mam dość niski estradiol i wszelkie z tym związane objawy mimo że 35 lat dopiero się zbliża.
Nie chciałabym ponownie wchodzić w łykanie hormonów innych niż tyroksyna (9lat antyków) i myślę o tym żeby poprawić sobie życie fitoestrogenami albo DHEA. Z soją wiem, że jest problem, ale może mogłabym coś sojowego łykać i równocześnie podwyższyć dawkę tyroksyny? A co z DHEA? Czy jakbym go brała, to tarczycowe by mi spadły? W końcu to prekursor estrogenu i porgesteronu. Niedługo odwiedzam gina i endo w tej sprawie, ale narazie potrzebuję Waszych opinii, bo trzeba wiedzieć o co pytaćsmile
Obserwuj wątek
    • rudolftherednose Re: DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność 09.05.11, 08:34
      czupakabra27 napisała:

      > Mam dość niski estradiol i wszelkie z tym związane objawy mimo że 35 lat dopier
      > o się zbliża.

      czy niski estradiol moze byc wynikiem hashimoto/niedoczynnosci tarczycy?
      • czupakabra27 Re: DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność 09.05.11, 10:27
        Teoretycznie tak, bo nieodczynność podwyższa prolaktynę, prolaktyna obniża hormony płciowe. Ale czy tak jest u mnie? Mam hiperprolaktynemię czynnościową, ale na czczo wynik w normie. Od kiedy biorę Euthyrox 50 prolaktyna jeszcze spadła. Gdybym potrafiła wskazać kiedy zaczęły się problemy z tarczycą mogłabym łączyć to z plamieniami i innymi objawami, ale niestety nie wiem jak to było.
        • rudolftherednose Re: DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność 09.05.11, 11:21
          dzieki za odpowiedz.
          ja Ci w Twoich pytaniach niestety nie pomoge, bo ciezko mi sie w tych rzeczach rozeznac.
          co do plamien to w niedoczynnosci czeste sa dlugie plamienia po miesiaczce, ale to akurat chyba malo pomocna dla Ciebie informacjawink
          • anka.83 Re: DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność 09.05.11, 11:27
            Pamiętaj tylko, że podwyższenie poziomu estrogenów będzie zapewne wymagało podniesienia trochę dawki tyroksyny.
            • czupakabra27 Re: DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność 09.05.11, 13:57
              A czy uważacie badanie DHEA przed ewentualną suplementacją za sensowne jeśli sam estrogen jest słaby? I czy badać DHEA czy DHAE SO4?

              Faktem jest, że im wyższa dawka tyroksyny tym mniejsze plamienia ale inne objawy jak były tak są.
    • czupakabra27 Re: DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność 16.02.12, 07:58
      Wykopuję wątek.
      Wzięłam w końcu to DHEA. Mała dawkę - 5mg. 2 tygodnie i klapa. Na początku wszystko ok, później ponad tydzień z okropnym bólem głowy (zniknął dzień po odstawieniu) i 1kg w ciągu kilku dni na plusie. Dla zdrowego 1kg to nic, dla mnie to miesiąc ciężkiej pracy.
      Na jedno tylko DHEA działa. Na libidowink Wiec jak ktoś potrzebuje to polecam.
      Teraz zamierzam spróbować fitoestrogenów z lnu - alternatywa dla soi.
      • djpa Re: DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność 17.02.12, 11:31
        Mnie się wydaje, że przy tyroksynie soję można, ale tyroksyna będzie się gorzej wchłaniać, więc trzeba dawkę dostosować. I tyle. Gdybyś się decydowała na soję, to warto ją jeść codziennie, o zbliżonej porze i zbliżonej ilość tak, aby dawkę bardziej adekwatnie dostosować.
        • czupakabra27 Re: DHEA, fitoestrogeny, niedoczynność 17.02.12, 13:48
          Kupiłam w necie Ligunin - fitoestrogeny z lnu. Zobaczymy co to warte. Przy okazji ma dobrze działać na śluzówki wszelkie, a to mi się przyda.
          Czy przy soi trzeba zwiększać dawkę ze względu na fitoestrogeny czy są inne niezwiązane z tym przyczyny? Pytam, bo nie wiem jak przy lnie.
    • biedronka7112 Biorę od dwóch miesięcy DHEA 10.08.12, 00:42
      Hormony tarczycy, które półtora miesiąca temu były bardzo niskie (rzędu kilku %), skoczyły mi przez ten czas o około 60 pktów procentowych w górę. Dawkę t4+t3 podniosłam za zaleceniem lekarki z 1,5*Novo75 do 1*Novo75+1*Euth50.
      Mam przekroczoną 40tkę i zaczyna się u mnie pomału menopauza, terapię dobiera mi lekarka.

      Nie wiem, jak jest przy innych zaburzeniach, ale dla mnie przy faktycznie rozpoczynającej się meno DHEA to zbawienie!
      Z efektów ubocznych: przestały mi też (jak ręką odjął!) rosnąć trzy takie twarde włoski na brodzie, z którymi walczyłam od dwóch-trzech lat.
      Do tego mam więcej energii, i od tych tabsów nie utyłam ani jednego kilograma.
      • biedronka7112 P.S. 10.08.12, 00:43
        lekarka zaleciła mi (i tak biorę) maksymalną dla kobiety dawkę 25 mg DHEA).
        Powiedziała mi, żebym DHEA brała przy obiedzie, lekkim popołudniem, więc nie wpływa to u mnie na wchłanianie hormonów tarczycowych rano.
        • czupakabra27 Re: P.S. 12.08.12, 17:02
          Biedronka, masz szczęście że tak u Ciebie to działa. Ja nadal wypróbowuję różne kombinacje ziołowe. Ciągle nr1 jest Dong Quai, a jako dodatek biorę teraz koniczynę czerwoną w kapsułkach.
          Chciałabym żeby mi to DHEA zadziałało, bo to byłoby uderzenie w sedno ale jednak nie mogę go brać jak pisałam. Widać zależy od organizmu.
          • 2aska4453 Re: P.S. 21.10.12, 11:32
            Czupakabra27, czy brałaś wspominany powyzej Ligunin? Jak po nim się czułaś? Ja mam 42 lata i od dwóch lat zanik miesiączki. Od 15 tego roku zycia mam niedoczynnośc tarczycy i miesiączki zawsze, były nieregularne. 10 lat temu usunieto mi tarczyce i od tego czasu jestem na Euthyroksie. Po 40 tym roku życia zaczęła się u mnie hustawka hormonalna. Raz hormony tarczycowe mocno spadały, więc podwyższano dawkę euthyroksu, to znowu wpadałam w nadczynność. Na skutek tego wychudłam, do tego dodatkowo straciłam sporo kilogramów po operacji wyrostka i od tego zdarzenia 2 lata temu nie odzyskałam miesiączki. Walczyłam o jej powrót hormonami, ale to powodowało skoki w góre FT4 ponad normę i kołatania serca. Potem zdałam się na wiare, ze jak przytyję to okres wróci, ale nie wrócił. Więc zaczęłam ratowac hormony pigułka antykoncepcyjna, po której wpadłam w niedoczynność i zaczęłam strasznie tracić włosy, o które zreszta walcze od czasu choroby tarczycy. Stosuje teraz Dong Quai, podobno dobrze się sprawia przy niedoczynności i nie blokuje hormonów tarczycy. Biorę dopiero 5 dni, ale już zauważam pozytywy . Energia i libido wracają. Ustąpiło okropne uczucie zmęczenia, tylko ciągle bolą mnie stawy, obawiam się , że to juz jakieś ubytki masy kostnej. Jak oceniasz Ligunin?
            • czupakabra27 Re: P.S. 21.10.12, 13:41
              Ligunin uważam za specyfik zbyt słaby jak na moje potrzeby. Bardzo dobrze oceniam Dong Quai choć teraz akurat mam przerwę. Ja go biorę w specyficzny sposób tylko od końca miesiączki do spodziewanej owulacji. W ten sposób wymuszam regularniejsze cykle. Spotkałam się z rożnym dawkowaniem, ale trzymam się tego co było na opakowaniu Dong z firmy Now Food, czyli 6 kapsułek dziennie. Dobrze jest popijać to mlekiem. Lepiej się wchłania.
              Myślę, że Ligunin może być uzupełnieniem kuracji, ale w moim odczuciu jest zbyt drogi. Branie wyciągu z wiesiołka np. Biogal jest dobrą i tanią alternatywą. Dobrze wpływa np. skórę.
              Drugi specyfik z fitoestrogenami po Dong, który mogłabym polecić to czerwona koniczyna. Ja mam taką z Puritans Pride.
              W tej chwili odstawiłam zioła ale do Dong i koniczyny na pewno wrócę.
              Może załóż swój watek wpisz aktualne wyniki i coś doradzimy? Bo bez ustawienia hormonów to walka z wiatrakami. Przy bólach stawów konieczne jest zbadanie poziomu wit. D. Czy sprawdzałaś kiedykolwiek prolaktynę?
              • 2aska4453 Re: P.S. 21.10.12, 13:52
                Prolaktyna jest Ok. Moje FSH nie świadczy o menopauzie, ale estradiol i LH są mizerne. Spróbuje z tym Dong Q, bo narazie super sie na tym czuje. Pytałam o Ligunin, bo wydaje sie bliższy europejskiej naturze, ale przecież to tylko przekonanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka