witam
od dłuższego już czasu nie czułam się najlepiej..zrobiłam więc dziś badania w tym poziom TSH....podejrzewałam u siebie niedoczynność tarczycy ...moje objawy:
spowolniona przemiana materii - tyję mino, że się nie objadam w sumie to naprawdę mało jem
niska temp ciała - zła tolerancja na zimno ....mam uczulenie na niskie temperatury ...
wypadanie włosów
zwolniona czynnośc serca , słabe tętno
SENNOŚĆ , ogólne osłabienie
bóle mięśni i stawów
może nie depresja ale ogólnie brak nastroju
zmniejszone libido
poza tym w ciązy miałam nadciśnienie, gestozę i w koncu cc
narazie mam tylko poziom TSH wyszedł mi 0,591 (0,550 - 4,780)
i juz zgłupiałam bo to by znaczyło, że raczej mam nadczynność tak?
ale z objawów nadczynności mam tylko skąpe miesiączki (od porodu) i biegunki ....i może odrobinę powiększoną tarczycę po prawej stronie....
udam się do endo i porobię resztę badań ale juz sama nie wiem.......mam (o ile mam) w końcu nad czy niedoczynność

?..............