Dodaj do ulubionych

Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia?

16.10.11, 09:19
Jakie sa wasze doswiadczenia i wrazenia?
Cala sprawa jest dla mnie dosc nowa i wlasciwie nie wiem co o tym sadzic poza tym ze wyjatkowo perwersyjna choroba.
Perwersyjna, bo wygladasz normalnie a czujesz sie nie za bardzo, i tak naprawde i bliscy i lekarze nie do konca ci wierza/maja swiadomosc przez jaki koszmar przechodzisz.

Poltora roku temu poczulem sie gorzej, slabiej, bylem czesciej zmeczony. Pamiec nie ta, ciezej sie skupic. Przez rok bujalem sie po lekarzach i nikt nie wiedzial o co chodzi mimo ze TSH w pewnym momencie skoczylo mi prawie do 5 (srednio jest nieco ponizej 3). Powoli zaczynali mnie brac za wariata tudziez hipohondryka i probowali przepisywac prozak. Bylem zalamany bo wiedzialem ze depresji nie mam tylko ze cos dziwnego sie ze mna dzieje, ale kanadyjscy lekarze nie mieli zupelnie zadnego pomyslu na to co robic. Wspomne jeszcze ze do niedawna tutaj normalny poziom TSH byl do 5. Jakos ostatnio zmienili na 4.
Po 1,5 roku szczesliwym zbiegiem okolicznosci spotkalem lekarza ktory zaryzykowal i przepisal mi eurythyrox 50 (na wakacjach w Polsce). Praktycznie z dnia na dzien poczulem sie lepiej. Po jakis dwoch miesiacach samopoczucie zaczelo jednak schodzic na dol, a poniewaz mieszkam w Kanadzie, po powrocie z Polski zmienilem lek na Synthroid 75.
Ogolnie nie jest zle, czasem bole glowy itp ale lepiej niz bez lekarstwa.
Troche stracilem na wadze i jakos sie walczy.
Niedawno zaczal sie problem z podrazniona blona sluzowa w nosie.
Jestem ciekaw opinii osob ktore dluzej biora leki, czy poprawa jest stabilna i dlugotrwala czy organizm przyzwyczaja sie do lekarstwa i po jakims czasie jest znowu spadek. Po prostu czy da sie normalnie z tym zyc na dluzszy dystans.
Z tego co czytam, wydaje mi sie nie ma regul, ze sa ludzie ktorym nic nie pomaga i sa tacy ktorzy po jednej pigulce dziennie czuja sie ok.

Czy to prawda ze Synthroid moze doprowadzic do podwyzszonego cisnienia?

O ile wiem w Kanadzie dostepny jest naturalny lek o nazwie Armour, ktory ma w swoim skladzie t3 i t4 zamiast tylko t4 jak Synthroid. Ostatnio czytalem wiele krytyki na temat tego drugiego i pochwal na temat pierwszego. Zastanawiam sie czy sie nie przerzucic na Armour, troche sie boje bo wiem ze przy zmianie leku zaczyna sie hustawka samopoczucia a wlasnie rozpoczynam nowa prace, dosc stresujaca i nie wiem jak to wszystko sie bedzie ukladac.

Obserwuj wątek
    • pies_z_laki_2 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 16.10.11, 11:03
      A jaki jest dokładnie skład Synthroid? Czy to jest stuprocentowy odpowiednik Euthyroxu?
      Tj. E50 = S50?

      Czy dobrze rozumiem, że masz niedoczynność, ale nie ch. Hashimoto? Jakie badania już robiłeś? Podaj, jeśli masz, swoje wyniki z normami, może razem oś wymyślimy smile

      Trzymaj się, powodzenia w nowej pracy!!! Z niedoczynnością da się żyć, a już na pewno da się wyrównać poziom hormonów, może nie raz na zawsze, ale na jakiś czas, a potem to już sam będziesz wiedział ile czego brać smile
    • tmh7 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 19.10.11, 15:07
      Dokładnie smile Mam nadzieję że u mnie też wszystko się wyrówna smile Narazie nie mogę się wypowiedzieć bo leczę się dopiero 3 miesiące czasami jest lepiej raz gorzej ale widzę lekki progres więc mam nadzieję że wszystko idzie w dobrym kierunku. Pozdrawiam i dużo zdrowia smile
      • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 22.10.11, 09:26
        Zastanawialem sie jak opisac wlasciwie swoje samopoczucie odkad zaczelo sie pieprzyc, przyszlo mi do glowy porownanie z radiem w samochodzie ktore podczas jazdy gubi i lapie fale, czasem odbiera czysto, czasem tylko szelesci. Tak wlasnie sie czuje. Czasem dzialam na 100% czasem gubie fale.
        Kiedy zaczalem brac euthyrox 50 po kilku dniach poczulem sie lepiej i trwalo to przez dwa miesiace, dwa miesiace zupelnego powrotu do normalnosci, pozniej troche samopoczucie poszlo na dol, przerzucilem sie na synthroid 75 i obecnie jest raczej hustawka. Mam wrazenie ze synthroid gorzej na mnie dziala niz euthyrox.
        Szczerze mowiac nie za bardzo wiem co obecnie robic, mam wrazenie ze na kanadyjskich lekarzy nie mam co za bardzo liczyc. Przynajmniej na tych ktorych dotychczas spotkalem. Gdybym im sam nie wskazal na TSH do dzis siedzial bym gdzies w kacie nafaszerowany prozakiem.
        • mariaelenaa Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 22.10.11, 10:59
          Da się żyć normalnie lecz nie ulega watpliwości, że trzeba mieć tą chorobę pod kontrolą-czyli wykonywać regularne badania TSH, FT3, FT4, poza tym inne typu:zbadac czy sie nie ma niedoborów wit.b12, ferrytyna i inne. Wszystko to kompleksowo da Ci obraz prawdopodobnie Twojej choroby.
          Ale ty masz tylko nieodczynność czy Hashimoto? Jak nie wiesz to radzę to sprawdzić, gdyż wtedy choroba przebiega inaczej ze względu na to, że jest to nieodczynnośc będąca skutkiem szwankującego układu autoimmunologicznego i produkowanych przeciwciał niszczących tarczycę.
          Musisz najpierw to wszystko ustalić, samo TSH nie da Ci raczej nic w leczeniu, proporcje hormonów tarczycy są własciwie najwazniejsze.

          • mariaelenaa Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 22.10.11, 11:01
            sorry za literówki, niedoczynność miała być w obu przypadkach.
            A propo hashimoto ktos Cie skierował na badania przeciwciał aTPO?
            • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 22.10.11, 15:48
              Badalem przeciwciala, to nie hashimoto tylko niedoczynnnosc.
              • pies_z_laki_2 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 23.10.11, 21:09
                A na moje pytania odpowiesz? Proszę smile
                • niedotar Wyniki. 24.10.11, 04:49
                  Ostatnie TSH 2.74 (.2-4.0)
                  W 2007 skoczylo nagle do 4.99 ale wtedy czulem sie jeszcze normalnie.
                  Po miesiacu TSH spadlo do 2.64 i od tego czasu oscyluje miedzy 2.5 i 3.3.
                  Samopoczucie zaczelo sie pogarszac od mniej wiecej poltora roku ale dopiero tego lata cala sprawa zostala skojarzona z tarczyca.

                  F3 - 5.7 (3.5-6.5)
                  F4 - 20.1 (9.0-23.0)

                  Mam jeszcze inne badania, wal jakie, podam.
                  Pozdrawiam.

                  Teraz jest lepiej niz bylo bez tabletek ale mimo wszystko normalnie nie jest. Pierwsze dwa miesiace na eurythyroxie byly niesamowita zmiana na lepsze wiec mam nadzieje ze po uregulowaniu prochow jest nadzieja na w miare normalne zycie.



                • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 28.10.11, 17:29

                  ?


                  pies_z_laki_2 napisała:

                  > A na moje pytania odpowiesz? Proszę smile
              • anka.83 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 28.10.11, 20:55
                niedotar napisał:

                > Badalem przeciwciala, to nie hashimoto tylko niedoczynnnosc.

                Niedoczynność na jakim tle?
                Miałeś kiedykolwiek robione USG tarczycy? To jedno z podstawowych badań przy diagnostyce chorób tarczycy.
                Możesz mieć przeciwciała w normie i stwierdzone Hashimoto, więc tej możliwości tak szybko bym nie eliminowała - powinieneś mieć zrobione USG tarczycy.

                Co masz na myśli przez F3/F4? T3/T4 czy fT3/fT4?
                • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 28.10.11, 21:43
                  FT4, Free T4: 20.1 (9.0-23.0)
                  FT3, Free T3: 5.7 (3.5-6.5)

                  USG tarczycy mialem robione 2x, raz w Polsce raz w Kanadzie.
                  W Polsce stwierdzono podejrzenie Hashimoto w Kanadzie zupelnie je wykluczono dwa razy.

                  anka.83 napisała:

                  > niedotar napisał:
                  >
                  > > Badalem przeciwciala, to nie hashimoto tylko niedoczynnnosc.
                  >
                  > Niedoczynność na jakim tle?
                  > Miałeś kiedykolwiek robione USG tarczycy? To jedno z podstawowych badań przy di
                  > agnostyce chorób tarczycy.
                  > Możesz mieć przeciwciała w normie i stwierdzone Hashimoto, więc tej możliwości
                  > tak szybko bym nie eliminowała - powinieneś mieć zrobione USG tarczycy.
                  >
                  > Co masz na myśli przez F3/F4? T3/T4 czy fT3/fT4?
                  • pies_z_laki_2 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 29.10.11, 10:40
                    Podsumujmy:
                    - tsh ciut ponad normę
                    - ft3 i ft4 wysoko w normie
                    - usg w porządku
                    - samopoczucie kiepskie
                    - p.cała w normie (?)
                    Coś przeoczyłam?
                    • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 29.10.11, 18:13
                      pies_z_laki_2 napisała:

                      > Podsumujmy:
                      > - tsh ciut ponad normę
                      > - ft3 i ft4 wysoko w normie
                      > - usg w porządku
                      > - samopoczucie kiepskie
                      > - p.cała w normie (?)
                      > Coś przeoczyłam?


                      Wlasciwie nie.
                      Oprocz tego ze testosteron tez nizszy, ten najwazniejszy, bio-dostepny (wolny) w granicach nizszej normy i wlasciwie zadnych oznak klinicznych ze jest za niski. Rezonans przysadki zrobiony i jest normalna.
                      Endo w Polsce stwierdzil ze byc moze taki testo zawsze mialem a poniewaz TSH skacze moge miec lekka niedoczynnosc.
                      Ze wzgledu na to ze badania nie wskazuja ewidentnie na niedoczynnosc mialem duze problemy z przepisaniem mi przez kogokolwiek euthyroxu/synthroid.
                      Do niedawna norma dla TSH w Kanadzie byla 5 (gorna granica), ku mojemu zdziwieniu niedawno zmieniono do 4 i nagle zrobilo sie latwiej z dostaniem lekarstw.
                      Po lekarstwach samopoczucie lepsze, schudlem, jestem bardziej aktywny.
                      • niedotar Wyniki 31.10.11, 05:07
                        Zadnych pomyslow?
                        • niedotar Re: Wyniki 04.11.11, 00:17
                          Zero? Null?
                • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 29.10.11, 00:22
                  anka.83 napisała:

                  > niedotar napisał:
                  >
                  > > Badalem przeciwciala, to nie hashimoto tylko niedoczynnnosc.
                  >
                  > Niedoczynność na jakim tle?
                  > Miałeś kiedykolwiek robione USG tarczycy? To jedno z podstawowych badań przy di
                  > agnostyce chorób tarczycy.
                  > Możesz mieć przeciwciała w normie i stwierdzone Hashimoto, więc tej możliwości
                  > tak szybko bym nie eliminowała - powinieneś mieć zrobione USG tarczycy.
                  >
                  > Co masz na myśli przez F3/F4? T3/T4 czy fT3/fT4?


                  O ile sie nie myle USG moze potwierdzic chorobe wtedy gdy tarczyca wyglada zle, natomiast jej normalny wyglad absolutnie nie swiadczy o prawidlowym funkcjonowaniu.
                  • anka.83 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 29.10.11, 13:29
                    A wiesz, jak wygląda normalna tarczyca? Typowe wymiary dla kobiet i mężczyzn?

                    Wiesz, jak czasem lekarze stwierdzają Hashimoto (czy zanikowe zapalenie tarczycy, bo tak często jest nazywany dalej prezentowany przypadek)? Obraz USG badania sprzed roku - ok, po roku drugie badanie - też ok, poza jedną rzeczą - tarczyca mocno się zmniejszyła. Czyli: brak przeciwciał, brak zmian w echogeniczności, objętość tarczycy na obu badaniach w normie. I tylko dzięki porównaniu do poprzedniego badania można zauważyć problem.

                    Czemu drążę ten temat? Istotne jest, żebyś wiedział, czym dokładnie spowodowana jest Twoja niedoczynność, bo w zależności od powou, leczenie może się nieco różnić - a hashimoto jest najczęstszą przyczyną w obecnych czasach (w czasach sprzed jodowania soli był to niedobór jodu w organizmie).
                    • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 29.10.11, 17:44
                      Nie wiem jak wyglada normalna tarczyca. I wydaje mi sie ze lekarze tez do konca nie wiedza skoro na podstawie jednego zdjecia dostalem dwie diagnozy o 180 stopni rozne.
                      Jedyna wskazowka ze cos sie dzieje sa fluktuacje TSH i zle samopoczucie.
                      Synthroid troche pomaga, czasem czuje sie zupelnie normalnie.


    • aniutka99 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 04.11.11, 19:52
      nie da się żyć normalnie, albo: tzw. "normalność" okupuje się dużą ceną.
      • aniutka99 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 04.11.11, 19:54
        aaa, ale oczywiście do wszystkiego da radę się przyzwyczaić smile
        niedoczynność to nie koniec świata, są gorsze choroby.
      • harmoniak Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 04.11.11, 21:16
        > nie da się żyć normalnie, albo: tzw. "normalność" okupuje się dużą ceną.

        Zależy od przypadku. Uważam, że w większości przypadków niedoczynność jest niedostrzegalna, oprócz tego porannego momentu, kiedy trzeba wziąć tabletkę. Ba, ja tak mam przez większość dni. Choć rzeczywiście dużo musiałam zrobić, żeby tak się czuć, no i nie nie zawsze jest różowo. Startowałam jednak z absolutnego dna.
      • arronia Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 05.11.11, 15:23
        Jaką ceną?
        Koniecznością robienia badań co jakiś czas, pilnowania swojego zdrowia?

        Kiedy hormony są uregulowane, życie jest normalne. Ot, tableteczka rano.
        Póki jest się w niedoczynności, fakt, jest trudniej. A wtedy trzeba powalczyć o wyregulowanie hormonów.
        • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 05.11.11, 21:54
          Nie bardzo rozumiem te "duza cene za normalnosc".
          Mam wrazenie ze pewna grupa ludzi przechodzi na normalnosc po uregulowaniu rozmiaru porannej tabletki. Pozostalej grupie nie pomaga nic. I nikt nie wie jak im pomoc.
          Ja ostatnio zmienilem prace, kolosalne wyzwanie. Kiedys pestka.

          • kratkawpaski Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 05.11.11, 22:36
            "Dużą cenę za normalność" płacą tylko niektórzy. Głównie Ci, którzy w nierozpoznanej niedoczynności byli przez dłuższy czas, "dzięki" czemu zdążyli sobie permanentnie rozregulować organizm (np. nabawiając się również nierozpoznanej anemii, hiperprolaktynemii i innych wynalazków, których objawy do złudzenia przypominają objawy niedoczynności), u których - w przypadku nieleczonych problemów tarczycowych na tle autoimmunologicznym - pojawiły się inne choroby z autoagresji (cukrzyca, RZS, ch. Addisona etc.) lub u których niedoczynność poczyniła trwałe spustoszenia w psychice.

            I zazwyczaj to nie jest tak, że tej grupie, której "nic nie pomaga", współczesna medycyna nie potrafi pomóc. Sama medycyna teoretycznie potrafi, ale praktyka szwankuje - najczęściej lekarze nie mają na to czasu, wiedzy i/lub kasy na wykonanie potrzebnej diagnostyki (bywa, że upierdliwie szczegółowej)...

            Na koniec małe doprecyzowanie - z niedoczynnością tarczycy nie da się żyć normalnie. Normalnie można żyć z przyczyną niedoczynności, pod warunkiem że zostanie ona farmakologicznie skorygowana.
            • siostra.bronte Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 07.11.11, 09:33
              Zgadzam się. Sama leczę Hashimoto od 9 lat, ale choroba rozwijała się wcześniej w ukryciu przez ok. 15 lat. W tym czasie narobiła tylu szkód, także psychicznych, że części z nich nie da się już odwrócić.
    • aniutka99 Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 07.11.11, 16:51
      dla mnie branie tabletek nie jest normalne życie.
      normalnie się ich nie powinno się brać, tylko powinno być zdrowym smile

      hormony mam wyregulowane - przeszłam w ciągu dwóch lat wiele, więc wiem coś o ich wyrównywaniu i o tym jak można się czuć, bardzo "nienormalnie".

      pozdrawiam i zdrówka życzę.
      • niedotar Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 11.11.11, 02:14
        Ja bylem szczesliwym "normalnym" czlowiekiem do jakiegos poltora roku temu. Ogolnie wszystko bylo dobrze. Czytalem o ludziach chorych i sobie myslalem ze maja ciezko, wspolczulem im ale tak naprawde nigdy nie wyobrazalem sobie czym jest "bycie chorym".
        Dzis wlasciwie kazdy dzien jest dla mnie wyzwaniem.
        Niedawno zmienilem prace na nowa, okazala sie rewelacyjna. To wlasciwie zyciowa szansa. Martwie sie nie o to czy sobie w niej poradze tylko o to bym sie czul ok.
        Bo jak sie bede czuc ok to sobie poradze.
        Strasznie perwersyjna choroba.
        • siostra.bronte Re: Czy da sie zyc normalnie z niedoczynnoscia? 11.11.11, 11:38
          Super, że masz fajną pracę. To coś, co może Cię mobilizować do walki o siebie i swoje samopoczucie. Choroba, a także długie poszukiwania przyczyn złego samopoczucia, bardzo zmieniły moje życie. Stałam się przewrażliwioną na swoim punkcie hipochondryczką z różnymi fobiami sad
          Życzę powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka