Dodaj do ulubionych

niejasne wyniki badań - proszę o opinie

25.10.13, 19:58
Witam. Jestem nowa na forum i nowa jeśli chodzi o zagadnienie tarczycy. Niedawno zdiagnozowano u mnie nadczynność tarczycy. Poszłam do lekarza rodzinnego z kołataniem serca i okazało się że właśnie tarczyca daje o sobie znać. Mam prawie wszystkie jej objawy, na temat których nie będę się rozpisywać gdyż jako doświadczeni "tarczycowcy" dobrze je znacie. Dużo czytałam na forach i w necie o tej chorobie, ale nie potrafię zinterpretować wyników moich badań a wizyta u endo dopiero 5.11.

Pierwsze badanie TSH < 0,05 ulU/ml norma 0,25 - 5,00
Propranolol na kołatanie serca od lekarza rodzinnego

Drugie badanie po tygodniu bez przyjmowania leków hormonalnych:
TSH 0,105 ulU/ml norma 0,270 - 4,200
FT4 20,21 pmol/l norma 12 - 22
FT3 5,39 pmol.l norma 3,1 - 6,8
thyrozol 10 od endokrynologa 1x dziennie 1 tabletka rano

Trzecie badanie po kolejnym tygodniu:
P-ciała p/peroksydazie tarczycowej <5,0 norma <34,0
P-ciała p/receptorom TSH AB-TSHR <0,3 norma <1,5

Na tych ostatnich wynikach się nie znam, ale czy to możliwe by przy nadczynności tarczycy było niskie TSH a FT3 i4 w normie?

Pozdrawiam i czekam na wypowiedzi.



Obserwuj wątek
    • djpa Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 25.10.13, 21:24
      Przydałoby się usg tarczycy.
      Ogólnie niskie TSH przy fT3 i fT4 w normie mówią o subklinicznej nadczynności tarczycy.

      Ujemne przeciwciała TRAB mówią, że to nie jest Graves-Basedow. Czyli OK.

      Z Thyrolozem uważaj, bo podanie go przy fT3 i fT4 w normie prowadzi do niedoczynności. TSH 0.105 aż takie bardzo niskie nie jest. Przypuszczam, że wielu endo nie dałoby Thyrozolu, ale kazało za dwa, trzy tygodnie znów zrobić badania.

      Pilnuj forumowego testu na niedoczynność, notuj sobie objawy.
      Kiedy masz ponowić badania?
      Na kołatania dobry jest magnez, warto też zrobić ferrytynę.
      • choraanka Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 09:03
        Dziękuję ślicznie za szybką odpowiedź. Jestem troszkę uspokojona, bo już myślałam mam najgorszą z możliwych postaci nadczynności tarczycy, panikarą jestem z natury więc od razu wyobrażałam sobie najgorsze.

        USG tarczycy oczywiście było robione: Płat prawy 14x14x44mm, płat lewy 15x14x43mm, grubość cieśni 3mm. Struktura miąższu wykazuje jednorodna budowę, głównie normoechogeniczną, bez ewidentnych ognisk. Miejscami, głównie podtorebkowo niewielkie obszary o zmniejszonej echogeniczności. Przepływy naczyniowe nieco zwiększone. Węzły chłonne szyjne niepowiększone.
        Lekarka powiedziała że guzów brak.

        Pani doktor zastanawiała się czy w ogóle przepisać thyrozol, ale poniewaz wystąpiło u mnie silne kołatanie serca i migotanie przedsonków postanowiła zaryzykować i co 2 tygodnie powtarzac badania. 30stego mam kolejne a 5tego wizytę i zobaczymy co dalej.

        Po thyrozolu czuję się o wiele lepiej, biorę go ponad tydzień dopiero. Większość objawów ustapiła, mam energię i chęć do życia. A czułam się naprawdę źle od jakiegoś czasu:
        - wypadanie wlosów
        - ogromna nerwowość i zmiany nastrojów, płaczliwość
        - chuda jestem jak patyk (zawsze byłam chuda ale ostatnio jeszcze schudłam)
        - obfite nieregularne miesiaczki
        - uczucie guli w gardle
        - ciagłe zmęczenie i bóle stawów i mięśni
        - no i njagorsze kołatanie serca bardzo częste przez ostatni tydzień przed badaniami
        - drganie powiek
        - bardzo częste bóle głowy
        - wytrzeszcz oczu

        Chodzi o to że zarówno objawy jak i wyniki badań nie są jednoznaczne ani dla mnie ani dla mojej lekarki, stąd częste powtarzanie badań. I w końcu juz niewiem czy to nadczynność czy niedoczynność czy jeszcze coś innego. Dlatego poprosiłam o pomoc na forum.

        Magnez i potas biorę od roku tak profilaktycznie ale kołatanie serca i tak wystąpiło.
        A co to jest ta ferrytyna? Pomoże w zdiagnozowaniu?

        Pozdrawiam serdecznie.

        • czupakabra27 Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 10:37
          Witaj.
          Ferrytyna to nasz magazyn zelaza w organizmie. Jesli ferrytyny malo organizm popada w stres. Przy kolataniach powinnas tez zbadac poziom wit.D (drogie ale b.wazne badanie) i wit. B12. Jaki masz poziom potasu? Moze i to trzeba uzupelnic.
          Rozumiem ze teraz czujesz sie lepiej ale zrobienie tych badan moze byc b.pomocne na przyszlosc.
        • djpa Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 11:37
          Jeśli Ci drga powieka, to nadal masz niedobory magnezu, być może bierzesz za małą dawkę magnezu. Poczytaj też o tężyczce smile

          Widać lekarka sensowna, każe Ci często robić badania i nie patrzyła jedynie na TSH smile
          • choraanka Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 17:20
            Dzieki za zainteresowanie moim postem smile

            Badania magnezu i potasu tez miałam, nie podam dokładnych wartości bo zostały one w karcie u lekarza ogólnego, ale wiem że też były w normie i ogólnie morfologia była dobra.

            Czytałam o tej tężyczce, dokładnie tak mam jak opisane jest w objawach tej choroby. Wyczytałam tez że jest kojarzona z niedoczynnością tarczycy i znów mam wątpliwości że może jednak u mnie będzie ta niedoczynność. Moja endo powiedziała że czasem tak jest że następuje wyrzut hormonów i poczatkowe wrażenie nadczynności, a stan ten powoli przeobraża się w niedoczynność, być może tak właśnie będzie u mnie. Może kolejne badania rzucą nieco światła na mój przypadek.

            Co do lekarki, wydaje mi się że sensowna musi być za sporą sumę jaką płacę za wizytę inaczej by być nie mogło. Leczę się prywatnie. Mój tato również ma nadczynność tarczycy, leczy się na nfz i dostał leki na ślepo tylko po zbadaniu TSH, żadnych inych badań lekarz mu nie zalecił do tej pory, a leczy się już rok, więc różnica w leczeniu na nfz a prywatnie chyba jest ogromna.

            Odbiegłam od tematu, przepraszam. Jesli jeszcze ktoś chce się podzielić swoimi spostrzeżeniami co do mojego postu, chętnie poczytam.

            Pozdrawiam smile
            • djpa Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 20:27
              Nie trzeba mieć wyników nie w normie aby mieć tężyczkę. Krew nie odzwierciedla rzeczywistych zasobów magnezu. Akurat w przypadku magnezu badanie go we krwi jest bardzo mało miarodajne. Magnez ważny jest dla mięśni, a nikt nie bada ile magnezu jest w mięśniach.

              Tężyczkę leczy się oddzielnie. Leczenie tarczycy nie wyleczy tężyczki, jeśli się ją ma.

              Warto abyś zbadała poziom witaminy D3. Ta witamina, magnez, wapń ze sobą współgrają.
              • choraanka Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 20:55
                Dzieki za rady, przy najblizszej wizycie u endo poprosze o skierowanie na te badania. I o tęzyczce tez napomknę.

                A mam jeszcze pytanie bo widzę że znasz się na rzeczy. Jaki magnez polecaz z tych które są dostępne w aptekach? ja biorę taki zwykły z potasem, najtańszy, może nie jest odpowiedni?
                • djpa Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 21:16
                  Nie znam się na związkach magnezu, wiem tylko, że najlepiej przyswajalny jest taki z witaminą B6. Kojarzę też, że magnezu powinno się brać dużo, jest przelicznik w zależności od wagi ciała gdzieś na forum - poszukaj przez wyszukiwarkę.

                  Osobiście też brałam magnez, a mimo to powieka zaczęła mi drgać i zrobiłam się niespokojna. Dopiero dawka magnezu 400 jonów magnezu dziennie wyleczyła mnie z drgania powieki. I nadal taką dawkę biorę, już ponad miesiąc. Kupiłam Magnez-B6 forte z Doppel herz, biorę po 1 tabletce, która właśnie ma 400mg jonów magnezu ale dziewczyny biorą SlowMag, chyba po 4-6 tabletek? Nie wiem naprawdę, poszukaj.

                  Lekarze endo nawet prywatnie są lepsi i gorsi. Także chyba dobrze trafiłaś. smile
                  • muktprega1 Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 21:39
                    W tym wątku znajdziesz proporcje magnezu m.in:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,144724172,Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
        • muktprega1 Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 21:35
          > silne kołatanie serca i migotanie przedsonków
          > ciagłe zmęczenie i bóle stawów i mięśni
          > bardzo częste bóle głowy

          miałam z powodu bardzo niskiego poziomu wit D3 (9 a norma >30), bardzo ważny wskaźnik dla siebie, zaliczyłam 2x SOR
          .

          Dla mnie te Twoje wyniki są niejednoznaczne, spadek TSH też nie zawsze ma związek z tarczycą....
          ja z moim Hashimoto i niedoczynnością, jakbym miała taki wynik Ft4 w granicach 80% i wysokie ft3 to czuję się bardzo dobrze smile
          Żeby wykluczyć Hashimoto z początkową nadczynnością zrobiłabym jednak przeciwciała:
          a-TPO oraz a-TG tym bardziej, że Traby masz nisko smile
          Ten element z kolei jest za nadczynnością:
          > - wytrzeszcz oczu

          przy wtórnej niedoczynności tarczycy TSH też nisko, a przy Hashimoto - zmniejszona echogeniczność w USG.
          Nie są takie jednoznaczne dla mnie Twoje wyniki
          • mama_dorota Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 26.10.13, 22:19
            Gdzie czytałam, że w Hashimoto wytrzeszcz oczu też się czasem zdarza. Chyba w "Jak żyć z Hashimoto".

            Choraanka. Całkowicie zgadzam się z muktprega1, ale widać, że twoja lekarka też rozumie ten proces, a niewielu lekarzy można za to pochwalić. Pisząc o wyrzucie hormonów opisała coś, co my nazywamy rzutem choroby Hasimoto.

            Możesz podać jej nazwisko?
    • pies_z_laki_2 Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 27.10.13, 03:24
      > wydaje mi się że sensowna musi być za sporą sumę jaką płacę za wizytę inaczej by być nie mogło.

      No, uważaj, bo na takim przekonaniu można się nieźle przejechać uncertain

      Też uważam, że powinnaś sprawdzić p.ciała specyficzne nie dla G-B a raczej dla Hashimoto czyli atpo i atg.

      > Płat prawy 14x14x44mm, płat lewy 15x14x43mm,

      Czyli P.P. 4,3 ml, P.L. 4,5 ml, razem tarczyca 8,8 ml (normy dla kobiet 13-18ml).

      Czyli coś tę tarczycę zniszczyło, skoro jest w zaniku, tak?

      Obstawiam wybuchowy początek Hashimoto, a nie nadczynność. Thyrozol w takim wypadku należałoby szybko odstawić, a zacząć suplementację tyroksyną.
      Poproś endo o skierowanie na te p.ciała i sprawdź temat anemii i tężyczki (pokrewne są ze sobą i z Hashi...).

      Trzymaj się, będzie dobrze smile
      • harmoniak antyTPO już zrobione 27.10.13, 08:26
        antyTPO = P-ciała p/peroksydazie tarczycowej <5,0 norma <34,0
        • choraanka Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 08:43
          Witam.
          Bardzo bardzo Wam dziękuję za wszystkie wskazówki, na pewno skorzystam i pogadam o tym z moją endo na wizycie.

          W nocy miałam dziwne nowe objawy i oczywiście spanikowałam na maxa.
          Pojawiły mi się jakieś mrowienia, takie jak by ciarki, na nogach najpierw, a potem to już nawet na policzkach ale to już chyba z nerwów bo się przestraszyłam tym mrowieniem nóg. Niewiem co to było, ale czytałam własnie na necie, to by chyba do niedoczynności pasowało prawda?

          Wczesniej nie miałam czegos takiego.

          Co do thyrozolu, niewiem teraz czy go brać dalej, ale z kolei boję się odstawić bez konsultacji z lekarką. Juz nie wiem co robić bo czuję że coś się zmienia, tzn moje objawy i zgłupiałam całkiem.

          Chyba że to jakis skutek uboczny leków? Jak myslicie?
          • djpa Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 09:14
            Może to był atak tężyczki? Poczytaj o tym.

            Wydaje mi się, że po tygodniu brania Thyrozolu nie powinnaś jeszcze mieć dużej niedoczynności tarczycy, tym bardziej, że objawy wskazywały bardziej na nadczynność. Ludzie miesiącami biorą ten lek aby obniżyć hormony. Twoja lekarka rozsądnie Ci zaleciła zrobić badania po 2 tygodniach.
        • choraanka Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 09:24
          Robiłam test na niedoczynność, ten internetowy który polecacie, wyszło mi 52 punkty.
          • muktprega1 [...] 27.10.13, 10:11
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
            • choraanka Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 11:17
              Trochę się boję odstawać leki tak na własną rękę, boję się że wróci mi kołatanie serca i migotanie przedsionków. Odkad zaczęłam brac thyrozol czułam się rewelacyjnie, do wczoraj. W srodę mam następne badania więc pewnie duzo się wyjaśni.

              Ktoś pytał o nazwisko lekarki, leczę się w Łodzi w Salve Medica u pani doktor Piotrowskiej.

              Pozdrawiam.
              • natder Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 11:38
                Wg mnie twoje wyniki pokazują wyrzut hormonów w początkowej fazie Hashimoto.
                I myślę, ze pani doktor podając ci Thyrozol wbiła Ci przysłowiowy gwoźdź do trumny.
                Nie ma mowy o nadczynność gdy ft3 nie przekroczyło górnej granicy normy.
                Poziom hormonów u Ciebie i tak by spadł - sam z siebie - a u ciebie dodatkowo Thyrozol zablokował i tak juz prawdopodobnie niewydolną tarczycę.
                Dodatkowo niedoczynnośc pogłębiona Thyrozolem wzmaga brak przyswajania mikro i makroelementów a takze witamin i zelaza - stąd bardzo wyraźne nasilenie objawów tężyczkowych.
                Ja miałam tężyczkę wiele, wiele lat dłużej niż nadczynność na którą chorowałam chyba z 20 lat. Niedoczynność mam od uzunięcia tarczyycy, czyli od 2 lat. Takze tężyczka nie zawsze występuje w parze z niedoczynnością, bardzo duzo ludzi, którzy nie maja problemów z tarczycą również na nią cierpi.

                Obstawiam, że Twoje samopoczucie pogorszy się jeszcze w najbliższym czasie. Za chwilę powinny to również pokazać wyniki. Powtórzyłabym je za dwa, trzy, cztery tygodnie.
                Zbadaj sie koniecznie pod kątem niedoborów: d3, ferrytyna, b12, parathormon, magnez i wapń.
                Masz opis usg tarczycy z wymiarami gruczołu?
                • choraanka Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 11:56
                  USG tarczycy oczywiście było robione: Płat prawy 14x14x44mm, płat lewy 15x14x43mm, grubość cieśni 3mm. Struktura miąższu wykazuje jednorodna budowę, głównie normoechogeniczną, bez ewidentnych ognisk. Miejscami, głównie podtorebkowo niewielkie obszary o zmniejszonej echogeniczności. Przepływy naczyniowe nieco zwiększone. Węzły chłonne szyjne niepowiększone.
                  Lekarka powiedziała że guzów brak.
                  • natder Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 13:43
                    Już sobie doczytałam wychodzi u Ciebie malutka objętość co potwierdzałoby Hashimoto pomimo braku przeciwciał.
                    Możesz też być mixem Hashi-Basedow - ja dostałam kiedyś taką diagnozę od lekarza (a nie badała mi przeciwciał) Niemniej jednak przeciwciała nie zawsze występują a choroba jest.
                    Na pewno musisz to obserwować.
                    W Salve mnie prowadziła dr Wiktorska, leczyła mnie tylko na podst. TSH, zrezygnowałam kiedy pomimo niskiego TSH wskazującego na nadczynność miałam kilkadziesiąt objawów niedoczynności, to wtedy trafiłam na to forum smile
                    Ale Twoja Pani dr wydaje się sensowna, choć wg mnie nie powinnaś była dostać recepty na Thyrozol. U niektórych TSH jest wskaźnikiem który reaguje najszybciej, inni twierdzą że jest odwrotnie i TSH pokazuje stan sprzed jakiegoś czasu. Wg mnie należało Cię zabezpieczyć w jakiś lek na serce, duuuuużo magnezu, sprawdzić trzeba ferrytynę bo anemia mocno daje popalić sercu i po prostu poczekać i zobaczyć co się będzie działo z hormonami za kilka tygodni.
                    Będziesz powtarzać badania przed wizytą endo? Pamiętaj, żeby badać całą trójcę. I musisz wiedzieć, że to nie od TSH zależy Twoje samopoczucie. Nie zależy ono również od ft4 - to jest hormon nieaktywny biologicznie. Twoje samopoczucie zależy od poziomu FT3.
                    Szkoda ze pani dr nie dala sobie na wstrzymanie bo po wynikach byłoby widać w którą stronę to pójdzie a teraz to już może iść tylko w stronę jedną będziesz wchodzić w niedoczynność czyli Twoje TSH urośnie a ft4 i ft3 spadną. Ale coś więcej będzie można powiedzieć po kolejnych badaniach.
                    I nie czekaj tylko w międzyczasie rób badania w kierunku anemii, niedoborów d3 i tężyczki.
                    • choraanka Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 15:41
                      Lekarka zastanawiała się czy w ogóle przepisać thyrozol, ale ze względu na migotanie przedsionków zapisała, z zaznaczeniem że zobaczymy co dalej się rozwinie i ewentualnie zmienimy leczenie.
                      Na serce biorę cały czas Propranolol, choć kołatanie w tej chwili nie mam już w ogóle, ale biore dalej ten lek bo podobno nie można go odstawiać bez wiedzy lekarza.

                      Badania (tsh, ft3,ft4 i morfologia) mam do powtórki 30stego, a 5tego wizyta.

                      Może uda mi się wejśc jutro do mojej endo bo nie widziała jeszcze wyników przeciwciał, jeśli w ogóle przyjmie mnie poza kolejnością, byc może wtedy będzie kazała odstawić mi Thyrozol.

                      Sugerowane przez Was badania oczywiście zrobię.

                      Jestem wdzięczna za wszystkie sugestie i wypowiedzi, ponieważ zaczynam już świrować przez tę tarczycę, nigdy nie byłam poważnie chora i popadam w panikę jak widzę co się ze mną porobiło sad

                      • mama_dorota Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 18:10
                        Przy chorobach tarczycy największym przymierzeńcem jest wiedza - o swoim organizmie, w szczególności o tym co to znaczy czuć się dobrze (test jest tu pomocą, bo czuć się dobrze to znaczy nie mieć objawów), a także o chorobie - jak ona działa, co powoduje i jak się ją leczy. To nie jest trudne, ale wymaga czujności i cierpliwości.
                        • mama_dorota sprzymierzeńcem ;-) 27.10.13, 18:11

                      • muktprega1 Re: antyTPO już zrobione 27.10.13, 22:36
                        > Na serce biorę cały czas Propranolol, choć kołatanie w tej chwili nie mam już w
                        > ogóle, ale biore dalej ten lek bo podobno nie można go odstawiać bez wiedzy le
                        > karza.
                        taka opcja dotyczy tylko osób biorących Propranolol długotrwale ze względu na wieńcówkę, ja miałam zalecony P tylko i wyłącznie doraźnie jeśli masz niskie ciśnienie, jak ja, to możesz źle się czuć biorąc go stale bez potrzeby smile
                        • mama_dorota Re: antyTPO już zrobione 28.10.13, 10:44
                          Ja też dostałam od endo receptę na propranolol do doraźnego stosowania, gdy serce bijez byt szybko albo odczuwam to dotkliwie. I tak stosuję np. przy podnoszeniu dawki tyroksyny. Przez ponad rok zużyłam ok. połowy opakowania.

                          Możesz faktycznie spróbować odstawić, skoro samopoczucie się poprawiło.
            • harmoniak Muktprega1 27.10.13, 18:26
              Post usunięty z powodu naruszenia regulaminu wewnętrznego forum.

              Dziewczyny, trzeba też wziąć pod uwagę to, że badania FT4/3 mogą w tym momencie nie odzwierciedlać dobrze sytuacji, jednego dnia mogą być w normie, drugiego poza. Niskie TSH nie bierze się z niczego. Na pewno jednak trzeba z lekarzem poważnie porozmawiać o Thyrozolu i trzymać rękę na pulsie, co też Autorka mówi, że zrobi. Do wizyty już niedługo, nie ma co czegokolwiek zmieniać, tak uważam.

              Nie zdziwiłabym się, gdyby autorka miała pomieszane objawy nadczynności i niedoczynności.

              I myślę, ze pani doktor podając ci Thyrozol wbiła Ci przysłowiowy gwoźdź do trumny.
              Nic aż tak złego się nie dzieje.
              • muktprega1 Harmoniak 27.10.13, 22:22
                To nie ja użyłam tego sformułowania tylko Koleżanka smile
                pozdrawiam i tak serdecznie
                • harmoniak Re: Harmoniak 28.10.13, 08:15
                  Czytałam Twój post 10 razy i nie mogę się z Tobą zgodzić, chyba, że mówimy o różnych sformułowaniach. Prześlę Ci go na pocztę, żeby nie było niedomówień.

                  Również pozdrawiam smile
    • harmoniak Choraanka 27.10.13, 18:31
      Ile masz lat, jeśli można zapytać?
      • choraanka Re: Choraanka 27.10.13, 20:43
        Mam 32 lata, no prawie 33 wink
        • choraanka Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 16:44
          Witam.
          Ktoś mi pisał wcześniej że obstawia że mi sie pogorszy, no i to sie sprawdza niestety. Mam mdłości od rana, takie jak ciążowe, boli mnie brzuch i żołądek, męczę cały dzień. A tak się dobrze czułam przez ostatni tydzień. Poza tym jestem śpiaca, czuje że mam niskie ciśnienie bo jestem taka... nie do życia.

          Miałam dzisiaj wejśc do mojej endo tak bez rejestracji spytać ją co robić, ale będzie dopiero jutro, więc spróbuję jutro ją złapać, a póki co, nie wiem co robić.

          Chyba sie przedobrzyło tym Thyrozolem, i chyba go nie wezmę jutro rano, co myślicie?
          Propranolol tez odtsawić?

          Czekam na podpowiedzi i pozdrawiam Was serdecznie.

          • natder Re: Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 17:20
            Słuchaj z tego, co pamiętam z czasów nadczynności to Thyrozolu nie powinno się nagle odstawiać ale jak będziesz go brać będziesz się czuć coraz gorzej bo deficyt hormonów będzie coraz większy.
            Dla mnie leczenie nadczynności to był kosmos, niby miałam dużą nadczynność a wystarczało kilka tygodni na Thyrozolu (lekarze z reguły stosują duże dawki) by wbić mnie w niedoczynność z której wychodziłam 2-3 lata.
            Nie wiem co ci poradzić, należałoby oznaczyć hormony żeby zobaczyć na jakim są poziomie.
            TSH reaguje u Ciebie z opóźnieniem - tak uważam - i teraz choć hormony są wg mnie nisko to TSH będzie w normie i lekarz prawdopodobnie każe utrzymać Thyrozol w tej dawce, może ew. zmniejszy ją o połowę. To będzie sztucznie wbijać Cię w niedoczynność w której Twój organizm i tak znalazłby się już teraz albo za chwilę.
            Ciężko przewidzieć jak długo trwałby u Ciebie okres nadczynności - ale sądzę, że niezbyt długo, tarczyca jest niewielka, nie da rady długo ciągnąć.
            Jak dla mnie Thyrozol w tej chwili zaciemnia obraz Twojej sytuacji - bo nie wiadomo co naprawdę dzieje się w organizmie a co jest wynikiem stosowania tego leku sad
            Ale to są tylko moje "gdybania" - a ja nie mam wiedzy popartej studiami, nie jestem lekarzem wink
            • mama_dorota Re: Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 17:27
              U lekarza musisz skupić się na objawach, bo zdaje się, że są teraz inne niż wcześniej.
              • choraanka Re: Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 18:14
                No objawy sa zdecydowanie inne, dlatego mam wrażenie że wchodzę w niedoczynność. Nie wiem tylko czy tak ma być i trzeba to jakoś przetrwac, czy należy tego uniknąć?

                Nie wiem też czy sa to objawy tarczycy, czy skutki uboczne Thyrozolu. W ogole nic już nie wiem, dlatego wszelkie Wasze spostrzeżenia sa dla mnie ważne, bo jak by nie było przypuszczam że macie więcej doświadczenia z tą chorobą niż ja. A ja staram się zrozumieć co się dzieje z moim organizmem, staram się zauważać objawy i słuchac swojego organizmu, tylko oby nie popaść w skrajności.

                W środę mam badania, zobaczymy co tam się porobiło. Dzięki za uwagi i spostrzeżenia smile

            • choraanka Re: Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 18:30
              natder:

              Czyli rozumiem że to już tak będzie, że z nadczynności w niedoczynność a potem spowrotem w nadczynnośc i tak w kolo? Miałam nadzieję że hormony sie unormują i starczy to na jakis dłuższy czas. A czy u Ciebie od razu zdiagnozowano nadczynność? Bo u mnie niby tak, ale na 2 wizycie lekarka powiedziała że ma wątpliwości bo badania były lepsze i to jeszcze bez leków. I trudno było jej stwierdzić tak naprawde jak to jest z ta moją tarczycą. Orientujesz się może, po jakim mniej więcej czasie tak na 100% wiadomo, czy to nadczynność czy niedoczynność?
              • natder Re: Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 19:03
                Nie, to wcale nie musi tak być!
                Chociaż ja uważam, że masz Hashimoto, czyli niedoczynność - choroba zazwyczaj zaczyna się od epizodu nadczynnego ( przysadka pobudza tarczycę do pracy gdyż wie, że tarczyca produkuje za mało hormonów), tarczyca się spina, wyrzuca do organizmu większą ilość hormonów co powoduje chwilową nadczynność) ale nie jest w stanie produkować tych hormonów wystarczająco dużo przez dłuższy czas, organizm zużyje to, co dostał "ekstra" i za chwilę tych hormonów będzie za mało co pokażą wyniki badań i Twoje samopoczucie.
                Poczytaj o Hashimoto, o "rzutach" choroby w czasie ataku przeciwciał na tarczycę.
                Ja uważam, że Tobie ten Thyrozol nie był potrzebny, poziom hormonów był ok, prawdopodobnie chwilę wcześniej rzeczywiście poziom hormonów był wyższy stąd niskie TSH i objawy nadczynności. Wystarczyło dać Ci solidną dawkę magnezu, skierowanie na badanie poziomu ferrytyny, wit d3 i wit. b12 i coś na uspokojenie serducha. Wg mnie należało poczekać i sprawdzać w którą stronę będzie sie rozwijać sytuacja - w nadczynność czy niedoczynność.
                Huśtawkę hormonalną mogą fundować ci lekarze, niestety. Takie są moje osobiste doświadczenia. Ja chorowałam na nadczynność długo, potem moją tarczycę usunięto więc teraz mam dożywotnią niedoczynność. Z mojego punktu widzenia, choć lekarze się ze mną nie zgadzają, nadczynność była pikusiem przy tym, z czym muszę się zmagać w niedoczynności.
                Dlatego musisz uczyć się o swojej chorobie, uczyć sie z czym wiąże się niedoczynność - to przede wszystkim niedobór i hormonów i problemy z wchłanianiem żelaza, witamin, minerałów. U Ciebie choroba się prawdopodobnie dopiero zaczyna, jak teraz sie podszkolisz masz szansę uniknąć wielu przykrych niespodzianek. Najważniejsze wg mnie - stosować zasadę ograniczonego zaufania do lekarzy i weryfikować ich zalecenia.
                Gdybym była na Twoim miejscu wycofałabym się z Thyrozolu i badała hormony co kilka tygodni. Pilnie obserwuj samopoczucie, możesz robić forumowy test na niedoczynność co kilka dni, spisuj sobie wyniki i nie żałuj sobie pieniędzy na badania pod kątem niedoborów.
                • choraanka Re: Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 19:15
                  z całego serducha dziękuję natder za wypowiedź bardzo mnie satysfakcjonującą smile o wszystkim porozmawiam z moją endo na wizycie, ale bedę miała na względzie równiez Wasze rady. Co do lekarzy też jestem zdania że trzeba mieć dystans i nie ufać ślepo w to co mówią. Wiele razy już się o tym przekonałam na własnej skórze. Mam nadzieję że jakos to się u mnie wszystko unormuje.

                  Jak cos nowego się zadzieje bedę pisac a póki co jeszcze raz bardzo dziękuję bo dzięki Wam jestem spokojniejsza i uczę się swojej choroby smile

                  • natder Re: Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 19:19
                    Pisz i czytaj, czytaj, czytaj!
                    I daj znać po wizycie smile
                  • muktprega1 Re: Gorzej mi, poradźcie coś :( 28.10.13, 21:37
                    > Co do lekarzy też jestem zdania że trzeba mieć dystans i nie
                    > ufać ślepo w to co mówią.

                    I bardzo dobrze, dojrzewasz smile
                    z resztą taki sam stosunek trzeba mieć do wszystkich info również tych z forum, ja zawsze włączam swoje osobiste sito wink
                    A i tak uważam, że Twoje wyniki wskazują na Hashimoto, czyli niedoczynność, a dodatku z taką małą tarczycą ze zmniejszoną echogenicznością, przypuszczam, ze tyrozol nieźle namieszał w Twoich wynikach Ft4 i Ft3, w sensie obniżył, ale zobaczymy....

                    >Poza tym jestem śpiaca, czuje że mam niskie ciśnienie bo jestem taka... nie do życia.

                    Propranolol również może dawać takie efekty, bierz doraźnie, w końcu już są dwie osoby z takim zaleceniem od lekarzy smile
                    Słuchaj, a nie możesz wybrać się do innego endokrynologa? Chociażby dla samej siebie skonfrontować, ja już tutaj na forach niejedną historię podobną do Twojej czytałam i zupełnie inne reakcje lekarzy zaprzeczające diagnozy itp weź to pod uwagę.

                    Historia Koleżanki leczonej tyrozolem na początku (z tym, że TSH miała wyższe):

                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,145360739,145844859,Re_Po_wizycie_u_endo.html
                    • choraanka Po wizycie 29.10.13, 11:12
                      Witam wszystkich. Udało mi się dziś złapać moja endo. Miałysmy mało czasu bo kolejka była a ja tak bez rejestracji na chama weszłam na chwilke.
                      Pokazałam endo wyniki przeciwciał których jeszcze nie widziała, powiedziała że ogólnie moje wyniki są bardzo dziwne i niejednoznaczne i ona sama sie zastanawia co tu sie dzieje.
                      Jej zdaniem Thyrozol przedobrzył i poszło w niedoczynność.
                      Zalecenia na tę chwilę: odstawic Thyrozol całkowicie, Propranolol brac doraźnie jak coś się dzieje z sercem, jutro badania TSH, morfologia, FT3, FT4, i dołożyła jeszcze jedno badanie którego wczesniej nie miałam anty-TG.
                      Jeśli wyniki będą do czwartku to w czwartek mam się z tymi wynikami pokazać i podejmiemy decyzję co dalej.

                      Tak to wygląda. Myślę że jeśli po tej serii badań nadal nie będzie nic wiadomo i będzie takie zamieszanie w hormonach, pomyślę o zmianie lekarza.

                      Pozdrawiam.
                      • choraanka Re: Po wizycie 29.10.13, 11:15
                        Aha, mam jeszcze do Was pytanko, bo nie zdążyłam endo spytać, ludzie ponaglali i tak w biegu wszystko.
                        Cały czas mnie mdli, co prawda mniej niż wczoraj ale jednak, apetyt zerowy, myślicie że mogę sobie na ten żołądek coś wziąć? Np jakiś probiotyk albo cos takiego?
                        • natder Re: Po wizycie 29.10.13, 14:29
                          Prrrr.
                          Odstawienie Thyrozolu to dobra decyzja.
                          Uważam, ze należy Cię na razie zostawić bez leków na 4-6 tygodni (ale żelazo, d3, b12, wapń czy magnez - mozesz sobie brać).
                          Po takim czasie oznaczyłabym trójcę tarczycową.
                          I wtedy jakieś decyzje.
                          Daj jeszcze szansę tej pani dr - pomyliła się wprawdzie włączając Thyrozol ale może się zrehabilituje ( i ja wreszcie będę miec sensownego endo blisko miejsca zamieszkania).
                          Możesz mieć gorsze dni niestety, nie ma na to za bardzo lekarstwa, za jakiś czas wróci wszystko do normy - w sensie nie będzie idealnie ale lepiej niż teraz....
                          • choraanka Re: Po wizycie 29.10.13, 16:03
                            natder
                            Oczywiście że dam szanse pani doktor bo w końcu ten Thyrozol dała praktycznie w ciemno, bo panikowałam że mi serce kołacze. Tylko denerwuje się że to się tak długo ciągnie, i nie wiadomo co tak naprawde tej mojej tarczycy dolega. Ale ja jestem nerwus i niecierpliwiec wiec może niepotrzebnie panikuje i na wszystko trzeba czasu.
                            Rozumiem że mieszkasz niedaleko Salve Medica natder? To tak jak ja smile
                            • natder Re: Po wizycie 29.10.13, 16:35
                              Kochana, jeśli Hashi i niedoczynność czegoś uczy to z pewnością jest to cierpliwość smile
                              Ja jestem mega niecierpliwa, jak czegoś chcę to ma być już! natychmiast! i z tego właśnie powodu nic w życiu nie dało mi tak w dupę jak niedoczynność.
                              Walka z tą chorobą polega w głównej mierze na.... czekaniu.
                              Kiedyś tego nie umiałam, ale teraz idzie mi coraz lepiej wink
                              Normalnie jak się pochorujesz, masz grypę - działasz! aspiryna! i za chwilę - jest lepiej!
                              A tu guzik z pętelką, nie działa tu taki system.
                              Tu najpierw się badasz, dobierasz leki i ..... czekasz.
                              Potem robisz badania, korygujesz dawkę i ....... czekasz.
                              Znów robisz badania, znów korygujesz dawkęi i .... czekasz.
                              I tak przez kilka miesięcy. Lat. Całe życie.

                              Jak masz Hashi musisz jeszcze brać pod rozwagę, że czasem rzut choroby może cię cofnąć wstecz w chwili gdy już jest dobrze, gdy już jesteś w eutyreozie.
                              Jak sobie będziesz z tym radzić zależy tylko od Ciebie.
                              Gromadź wiedzę, musisz trzymać rękę na pulsie, lekarz cię widzi raz na jakiś czas a Ty jesteś ze sobą cały czas, Ty wiesz najlepiej jak sie czujesz.
                              Można sobie radzić z powodzeniem samemu - tylko trzeba wiedzieć jak smile

                              Jestem z Tomaszowa smile
                              • choraanka Re: Po wizycie 29.10.13, 16:52
                                Aha, myslałam że z Łodzi bo napisałaś o sensownym endo blisko miejsca zamieszkania, no nieważne.
                                Co do tarczycy, myślałam ze zrobi się badania, dostanie leki i po problemie, a tu widze że trzeba sie uzbroic w cierpliwość i uczyc się życ z tą choroba, zwracac uwagę na to co mówia objawy itp. No to czeka mnie dłuuuuga droga.

                                A jeszcze mam pytanko, bo na necie nie znalazłam wyczerpujących informacji nigdzie.
                                czy przy lekach tarczycowych, na nadczynnośc i niedoczynność można barc leki przeciwbólowe? albo na odporność? albo np antybiotyki? Bo ja często choruje, przewaznie anginy i grypy, mam w domu spory zapas Groprinosine i jak mnie cos bierze to biorę od razu zeby się infekcja nie rozwinęła. niewiem czy przy tarczycy chorej i lekach na nia można sobie tak brac inne leki? No a co z tabletkami antykoncepcyjnymi? Teraz takich nie biorę ale w przyszłości byc może będę potrzebowała się zabezpieczyc a to przeciez hormony i co wtedy?
                                No i jeszcze jedno pytanko, co z alkocholem? Nie żebym piła na umór, hehe ale wiadomo że sa okazje różne w życiu na których nawet nie wypada się nie napić, nie mam tu na myśli jakiegos upijania się ale np 1-2 piwka, czy lampka dobrego wina, szampana itp. jak to wygląda? Głupio mi lekarki zapytać bo nie wiadomo co sobie pomyśli... wink

                                • natder Re: Po wizycie 29.10.13, 17:10
                                  Jak choruje tarczyca choruje cały organizm, stąd też spadek odporności.
                                  Jakieś łagodne środki p/bólowe myślę, że możesz brać ale nie wiem czy pomogą np. na bóle mięśni czy głowy z braku hormonów. Generalnie z tym bym nie przesadzała, uważaj żeby nie dorobić się wrzodów np.
                                  Antykoncepcja hormonalna podobnie jak czynne uprawianie sportu zwiększa zapotrzebowanie na tyroksynę (o ok. 25 mikro) dlatego radziłabym się wstrzymać do czasu wyjaśnienia sprawy z tarczycą.
                                  Alkohol - jeśli dobrze tolerujesz to ja nie widzę problemu, wszystko jest dla ludzi, ja nie używam bo moje serce szaleje niestety po procentach (zjadają mi magnez i wapń których mimo suplementacji mam za mało).
                                  • choraanka Re: Po wizycie 29.10.13, 17:29
                                    Masz rację że trzeba poczekac na wyjasnienie sprawy z tarczycą i dopiero myśleć o lekach i antykoncepcji. A co do alkocholu to zawsze tak miałam że nawet jak niewiele wypiłam to na drugi dzien serducho szalalo. Więc odpada poki co. dzięki natder za wskazówki, będę się odzywac jeszcze napewno nie raz. Bardzo mi pomogłaś smile Milego wieczorku smile
                      • muktprega1 Re: Po wizycie 29.10.13, 23:52
                        > odstawic Thyrozol całkowicie, Propranolol brać doraźnie jak coś się dzieje z sercem,

                        No! I o to chodziło wink
                        Jeśli chodzi o probiotyk czy inne suplementy to bierz najdalej od tyroksyny co najmniej 4h a żelazo w ogóle na wieczór, jak będzie taka potrzeba. Poradzisz sobie smile
                        • choraanka Re: Po wizycie 30.10.13, 09:51
                          Witam.

                          Narazie tyroksyny ani zadnych lekow nie mam, bo dzis bylam na pobraniu krwi, czesc wynikow dzisiaj po poludniu, czesc jutro rano, jutro tez wizyta bo przyspieszyla mi lekarka termin.

                          probiotyk i cos na brzuch musze brac bo dzisiaj rano miałam biegunkę, ból brzucha, cos jak zatrucie pokarmowe, pan w aptece poradził probiotyk i krople żołądkowe i powiedział że to skutki thyrozolu i ze to minie. Od soboty bardzo malo jadłam i boję się że się odwodniłam troche.

                          Na szczęście mdłości dzis juz nie mam i zaczynam normalnie jeść więc jest nadzieja. Tylko strasznie słaba jestem, jak bym jelitówke miała tak się czuję. jak bede miec wyniki to napisze, az się boję co tam sie wykluje.

                          Pozdrawiam wszystkich.
                          • mama_dorota Re: Po wizycie 30.10.13, 09:57
                            Nic strasznego się nie wykluje. Słaba możesz być od niedoczynności jak i wskutek efektów ubocznych thyrozolu.
                          • natder Re: Po wizycie 30.10.13, 09:57
                            Ależ nie ma się co bać.
                            Wyniki pokażą niedoczynność i to wszystko smile
                            Być może Pani dr będzie chciała wdrożyć Euthyrox żeby Cię teraz z tej niedoczynności szybko wyprowadzić.
                            Przyznam, że tu jest dla mnie pies pogrzebany - bo ja poczekałabym z wdrażaniem hormonu pomimo, że Twoje samopoczucie nie jest za wspaniałe.
                            Odczekałabym kilka tygodni, żeby zobaczyć jak się będziesz czuć i jakie będziesz mieć wyniki bez żadnego wsparcia lekowego - wtedy wiadomo będzie co tak naprawdę się dzieje.
                            Sztuczna tyroksyna może wprowadzić cię w stan nadczynności - i to też będzie nie za fajne.
                            Taki jest mój pogląd ale może odezwie się jeszcze ktoś i udzieli innych, sensownych rad.
                            Daj znać po wizycie, bardzo jestem ciekawa decyzji pani dr.
                            • choraanka Re: Po wizycie 30.10.13, 11:03
                              Oczywiście dam znac po wizycie. Dzieki dziewczyny za wsparcie i uspokojenie. ale ze mnie panikara, az mi wstyd. Ale dobrze ze tutaj mogę się wyżalic i mam od Was dobre słowo. Nigdy nie byłam powaznie chora i pewnie dlatego się tak przejmuję.

                              Pogadam z endo na temat zostawienia mnie na jakis czas bez leków, oczywiście jesli zdecyduje inaczej nie będę się spierac, ale spytac zawsze można. Wydaje mi się że moja lekarka bierze pod uwage tez zdanie pacjenta, bo jak powiedziałam że sie źle czuję po thyrozolu od razu kazała odstawić, bo po co mam się męczyc skoro jest mi gorzej.

                              Oczywiście cały czas czekam na Wasze sugestie a kazda wskazówka jest dla mnie cenna.
                              • natder Re: Po wizycie 30.10.13, 11:08
                                To nie jest takie proste, Hashimoto to nie grypa wink
                                Jeśli okaże się, że Twoje dolegliwości to rzeczywiście niedczynność to musisz wiedzieć, że wdrożenie leczenia hormonem często powoduje nasilenie objawów w początkowej fazie leczenia. Dostarcza się organizmowi hormon, którego mu brakuje i najpierw czuje się poprawę a potem często następuje pogorszenie - to znak od organizmu, że hormonu jest nadal za mało. Często przerabia się taką sytuację kilka razy zanim znajdzie się swoją dawkę i zanim organizm uzupełni niedobór hormonów.
                                Podobnie jest w przypadku suplementacji np. magnezu - w początkowej fazie leczenia objawy zamiast ustępować nasilają się - to wołanie organizmu o więcej.
                                Także nie zawsze jak widzisz jest tak, że pogorszenie samopoczucia jest sygnałem, że leczenie prowadzone jest źle.
                                Ale w Twoim przypadku tak rzeczywiście było smile
                                • choraanka TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 17:23
                                  Odebrałam TSH i morfologie, reszte wyników jutro a póki co podaję te które mam:

                                  TSH 0,20 norma 0,25 - 5,00

                                  MORFOLOGIA
                                  WBC 3,7 x10^3/ul norma 4,0 - 10,0
                                  RBC 4,53 x10^6/ul norma 3,80 - 5,80
                                  HGB 13,7 g/dl norma 12,0 - 15,0
                                  HCT 39,60 % norma 36,00 - 45,00
                                  PLT 219 x10^3/ul norma 150 - 400
                                  PCT 0,198% norma 0,10 - 0,50
                                  MCV 88 um^3 norma 78 - 93
                                  MCH 30,02 pg norma 27,5 - 32,0
                                  MCHC 34,5 g/dl norma 32,0 - 37,0
                                  RDW 11,4% norma 11,5 - 14,5
                                  MPV 9,1 um^3 norma 8,0 - 10,0
                                  PDW 14,40% norma 10,00 - 18,00
                                  LYM% 30,50% norma 20,00 - 45,00
                                  MON% 8,50% norma 2,00 - 8,00
                                  GRA% 61,00% norma 45,00 - 70,00
                                  LYM# 1,1 x10^3/ul norma 1,1 - 6,5
                                  MON# 0,3 x10^3/ul norma 0,2 - 0,8
                                  GRA# 2,3 x10^3/ul norma 1,8 - 7,7

                                  (zamiast strzałek na morfologii bo niewiem jak zrobic strzałki)
                                  WBC obniżone
                                  RDW obniżone
                                  MON% podwyższone

                                  Jest źle czy w miare? Czekam na wasze odpowiedzi.
                                  • djpa Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 20:00
                                    Czekamy na fT3 i fT4 smile
                                    Możliwe, że to Thyrozol namieszał w białych krwinkach, a może się mylę...
                                    • choraanka Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 20:02
                                      No tez mi się tak wydaje, ale morfologia ogólnie jest zła? czy tylko te białe krwinki są nie takie jak powinny być? Jutro wizyta ale ja juz jak na szpilkach siedze.
                                      • mama_dorota Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 20:04
                                        Hemoglobina niezła.
                                        • choraanka Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 20:24
                                          a jeśli to nie przez thyrozol to jaka może być przyczyna spadku białych krwinek? wiecie może?
                                          • djpa Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 20:44
                                            Ten spadek nie jest duży. Poczytaj ulotkę Thyrozolu, to się może coś rozjaśni. Wpisz w google "Thyrozol leukocyty" to też się uspokoisz. To nie białaczka, na pewno!
                                            • choraanka Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 20:47
                                              hehe, widze że już mnie znacie od strony panikowania smile nawet nie muszę pisac co juz mi przyszło do głowy a Wy juz wiecie. ja juz sobie zdazyłam nawymyślać 15 chorób oprócz tej tarczycy. Ok juz sie uspokajam, dzięki za otuchę smile
                                          • muktprega1 Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 21:03
                                            Przeglądałam 2x Twój wątek i nie znalazłam tak klasycznych badań
                                            jak ferrytyna (można mieć parametry krwi hemoglobina itd w normie a mieć anemię)
                                            wit D3
                                            wit B12
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,24776,52189196,,Niedobor_zelaza_ferrytyna.html?v=2
                                            • choraanka Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 21:07
                                              Nie robiłam jeszcze badan na ferrytynę, wit D3 i B12, ale jutro na wizycie poprosze o skierowanie na te badania. Lekarka nic nie mówiła że to takie wazne badania, ale widzę że większośc z Was o nich wspomina, więc napewno je zrobię.
                                              • muktprega1 Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 21:38
                                                I pewno nie wspomni smile po prostu z doświadczenia wiemy, ze to są najbardziej wiarygodne i bardzo częste niedobory, mające równocześnie ogromny wpływ na hormony tarczycy, przemianę a co za tym idzie i samopoczucie.
                                                • choraanka Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 22:05
                                                  czytałam na necie o tych badaniach, kurcze, drogie są. Badanie na wit D3 ok 100zł sad niewiem czy w tej chwili mnie stac na to. Na zdrowie nie ma co żałować kasy wiem, ale... wpakowałam juz w te tarczyce tyle, że głowa mała, a to dopiero początek. Wszystkie badania i całe leczenie prywatnie bo na NFZ nie ma szans terminy na 2015 rok, do tego czasu to wiadomo co by było... Nie wiecie może czy lekarz ogólny nie może zlecic części badan na nfz? Moze się orientujecie o które z tych badań mozna by poprosic lekarza ogólnego? Mój doktor powiedział że tylko morfologia wchodzi w grę, ale cos mi się wierzyc nie chce że tak jest.
                                                  • natder Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 30.10.13, 22:26
                                                    Od rodzinnego ja dostaję skierowanie na tsh, morfologię, jonogram, wapń, próby wątrobowe, lipidogram.
                                                    FT4 i FT3, ferrytynę, b12, parathormon i d3 robię za własną kasę.
                                                    Jak nie zrobisz tych badań nie ruszysz z miejsca.
                                                    Dziś robiłam d3 w Diagnostyce - zapłaciłam 45 pln zamiast 80 bo jest promocja, oni mają też badania w pakietach np. tarczycowy czy pakiet dla osób zagrożonych osteoporozą(d3, wapń, magnez, parathormon) - warto się przyjrzeć tym pakietom jak to wychodzi cenowo.
                                                    Nie marudź tylko posprawdzaj w różnych laboratoriach, czasem są duże różnice w cenie.
                                                    A na d3 leć do Diagnostyki czym prędzej.
                                                  • mama_dorota Re: TSH i Morfologia odebrane. Spojrzycie? 31.10.13, 09:17
                                                    2 lata temu wydałam na same swoje badania ok. 250 zł, a i tak część miałam w abonamencie medycznym. Potem jeszcze badałam rodzinę, a naprawdę nie były to dla nas lekkie wydatki. Jednak oprócz jednego nic nie było na darmo, gdyż wykryłam niedobory (dzięki forum) i kompleksowo dźwignęłam organizm. Same hormony to mało, ale niewielu lekarzy o tym wie. Niedobory utrudniają dobieranie dawki tyroksyny. Zdarza się, że organizm potrzebuje więcej, ale źle znosi próby zwiększenia, bo np. brakuje mu żelaza, a widać to najlepiej w badaniu ferrytyny, wbrew pozorom nie samego żelaza i nie w morfologii. Dzięki temu poczułam się jak zdrowa osoba m/w pół roku po rozpoczęciu leczenia. Zdrowa tzn. bez tych wszystkich objawów, które są wypisane w teście. A najlepsze jest to, ze przestałam chodzić do innych specjalistów. Już nie potrzebuję, bo prawie wszystko, co mi dolegało wynikało z niedoczynności tarczycy i z niedoborów np. bóle głowy kręgosłupa, uczulenie na promienie UV, depresje, nerwowość.

                                                    Najlepszym lekarstwem na strach jest wiedza o chorobie i własnym organizmie. Własnym osobistym wink.
                                                  • choraanka Po kolejnej wizycie 31.10.13, 13:57
                                                    No i już po wizycie.

                                                    Wyniki mam takie:
                                                    FT4 18,34 pmol/l norma 12 - 22
                                                    FT3 4,39 pmol/l norma 3,1 - 6,8
                                                    anty TG 1860 lU/ml norma <115

                                                    Zdaniem lekarki na 99% mam hashimoto które w poczatkowej fazie wyrzuciło hormony stad ta nadczynność. Póki co, zostawiamy tarczyce bez leków aby zobaczyc co się rozwinie w sposob naturalny. Ale według lekarki idzie w niedoczynnosc. No ale zobaczymy.

                                                    Jednak mam kolejny problem, okropna zgaga, bole zoladka, mdlosci i jasny stolec + biegunka rano. w zwiazku z tymi objawami mam zrobic próby watrobowe, bo byc może Thyrozol tak poziałał na układ pokarmowy, ewentualnie zaraziłam się grypa jelitową od domowników, bo takowa akurat jest. Dostałam cos na wątrobę osłonowo, i nifuroksazyd oraz probiotyki.

                                                    Teraz znowu z watrobą bede walczyć, z jednego w drugie sie pakuje, eh sad

                                                    czy zalecenia lekarki sa według Was słuszne? Podpowiedzcie.
                                                  • choraanka Re: Po kolejnej wizycie 31.10.13, 14:00
                                                    Aha, badania na wit D3 i B12 oraz ferrytynę narazie mam nie robić, dopiero jak mi przejda te dolegliwości żoładkowo watrobowe. Skierowanie dostane, ale nie wszystko naraz.
                                                  • mama_dorota Re: Po kolejnej wizycie 31.10.13, 14:21
                                                    Podejście lekarki wydaje się słuszne, pod warunkiem, że następna wizyta odbędzie się w ciągu miesiąca, bo poziomy hormonów mogą mocno spaść, jeśli to był rzut, szczególnie, że jeszcze w grę wchodził thyrozol.
                                                  • choraanka Re: Po kolejnej wizycie 31.10.13, 14:25
                                                    Kolejna wizytę mam miec juz w poniedziałek ale to ze względu na te próby watrobowe, a jeszcze kolejna po tygodniu i tak co 2 tygodnie mam miec wizyty i badania tarczycowe. Czyli dobrze? tak powinno być?

                                                    Martwię się ta wątrobą teraz bo te objawy które mam wygladaja źle sad
                                                  • natder Re: Po kolejnej wizycie 31.10.13, 14:35
                                                    Spokojnie, to tylko skutki uboczne brania Thyrozolu.
                                                    Nie potęguj swoich dolegliwości antybiotykami, które w tym stanie tylko Ci zaszkodzą.
                                                    Jeśli nawet masz grypę jelitową antybiotyki Ci nie pomogą, nifuroksazyd powinien wystarczyć.
                                                    Oj Pani doktor chyba chce Cię, brzydko mówiąc, wydoić z kasy smile
                                                    Najpierw wpędziła Cię w niedoczynność a teraz chce Cię widzieć co tydzień??
                                                    Hmmmmm....
                                                  • choraanka Re: Po kolejnej wizycie 31.10.13, 15:21
                                                    Nie nie własnie przechodzę pod opiekę poradni endokrynologicznej na nfz, ze względu na to ze musze czesto powtrzac badania i byc pod stała kontrolą póki sytuacja z tarczyca sie do konca nie wyjasni. oczywiście do tej samej lekarki bede chodzić tylko do poradni.

                                                    Któras z was pisała o kosztach za badania 250zł. Ja wydałam na tarczycę juz łącznie 700zł od kiedy się dowiedziałam że cos mi jest. A zeby było ciekawiej przez tarczycę wlasnie wyrzucili mnie z pracy. Byłam na okresie probnym i raz jeden sie zwolniłam do lekarza bo mi tak serce kołatało ze sie bałam ze mi sie cos stanie. Szef zaczał wypytywac co mi jest itp, no i tak wyszło jak wyszło, 2 dni pózniej mi podziękowali za wspólpracę. tak że w tej chwili moja sytuacja finansowa jest opłakana, ale trudno zdoriwe wazniejsze.

                                                    Moja endo powiedziała mi jeszcze,ze przede wszystkim mam się uspokoić i nie panikować, bo stres napędza tarczycę a tarczyca stres i koło się zamyka. Kiedy hormony się unormują wszystko bedzie dobrze i tego mam się trzymać, a poki co trzeba przeczekac ten gorszy czas.

                                                  • choraanka Re: Po kolejnej wizycie 31.10.13, 15:34
                                                    Nie będzie mnie przez weekend bo jade do rodziców, odezwe sie po powrocie, ale piszcie jesli macie jakies spostrzeżenia i uwagi. jak wrócę chętnie poczytam. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i bardzo Wam dziękuję za zainteresowanie smile
                                                  • djpa Re: Po kolejnej wizycie 31.10.13, 21:04
                                                    Moim zdaniem fajną masz tą lekarkę. I będzie coraz lepiej smile
                                                    Moje początki choroby tarczycy też były burzliwe, a teraz sprawa jest już od dłuższego czasu opanowana. Wzburzone morze to przeszłość, ale pojedyncze fale nadal są i trzeba być czujną smile
                                                  • muktprega1 Re: Po kolejnej wizycie 01.11.13, 00:11
                                                    No wreszcie jakaś sensowna doktor ale pamiętaj, jak ci się zapala czerwone światełko - bądź czujna. Tak, jak zapaliło Ci się w chwili kiedy weszłaś pierwszy raz na forum - ufaj sobie.
                                                    A i tak uważam, że niesłusznie mi usunięto post w którym pisałam na Twój temat, bo wszystko wyszło wink
                                                  • choraanka Kolejny problem :( 03.11.13, 19:05
                                                    Hej wszystkim. Wróciłam z weekendu. Pisałam wczesniej o objawach zołądkowych, niestety one nie minęły a wręcz sie nasiliły. Ciagle mam biegunki i to konkretne, boli brzuch i żołądek, za kazdym razem jak cos zjem to mi niedobrze. Trwa to juz ponad tydzien i nie chce przejść. Thyrozol juz dawno odstawiony i wydaje mi się że objawy, jesli to po tym leku, juz powinny minąć, ale niestety. Męczę sie juz tyle czasu. Wczoraj byłam na pogotowiu, babka powiedziała że albo mam jelitówkę, albo to po leku na tarczyce, zaleciła brac te leki które biorę juz od tygodnia czyli nifuroksazyd, osłonowy na watrobę, i probiotyki. I tyle. A mnie to martwi bo nic mi nie przechodzi i juz zaczynam panikowac że to cos powaznego.
                                                    Myslicie że takie objawy polekowe moga trwac dłużej niz tydzień?
                                                    Aha, jestem na ścisłej diecie, takiej jak przy jelitówce, tyle że jelitówka to napewno nie jest, wiele razy ja miałam i wiem ze to napewno nie to.
                                                    Pomózcie sad
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 20:31
                                                    wyczytałam gdzieś na necie, że przy problemach z tarczyca wystepuje zespół jelita drazliwego, moje objawy idealnie pasują do tego schorzenia. Czy ktoś z was miał takie doświadczenia przy tarczycy?
                                                  • natder Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 20:36
                                                    Tak jelito nadwrażliwe i migeny często towarzyszą niedoczynności a raczej spadkowi magnezu i wapnia wywołanego upośledzeniem wchłaniania przy niedoborze hormonów.
                                                    Kiedy będziesz robić badania hormonów?
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 20:38
                                                    Jutro ide do mojej endo wlasnie na kontrole z tymi moimi dolegliwosciami zoladkowymi, i mamy sie umowic na wizyte i kolejne badania, wiec niewiem dokladnie kiedy one beda, ale mysle ze za tydzien lub dwa najdalej.
                                                  • natder Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 20:43
                                                    Na już - ja bym wzięła ok. 250 mikro magnezu ale nie mam pojęcia jak zareaguje Twój organizm - masz jakiś magnez w domu, wapń, witaminę d3?
                                                    Wg mnie nadal lecisz w niedoczynność i spadają nie tylko hormony ale i poziom minerałów...
                                                    Dlatego ani nifuroksazyd ani węgiel nie działają bo to nie jest biegunka spowodowana wirusami czy bakteriami.
                                                    Twojemu organizmowi aktualnie bardzo brakuje hormonów - ale to moje zdanie...
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 21:09
                                                    Mam magnez chela mag B6, taki mi polecono w aptece, podobno dobrze sie wchlania, ale czort wie jak to jest z tym magnezem, taki akurat na szybko kupilam. ma on 100mg. Wapnia nie mam, i wit d3 tez nie ale nie problem pojde jutro kupic do apteki, tylko niwiem jakie te suplementy, moze doradzisz? leki typu nifuroksazyd postanowilam odstawic bo rzeczywiscie nic mi nie daja. Bylam na diecie scislej, ale wlasnie sie najadlam konkretnie i normalnie, najwyzej bedzie mi gorzej ale musialam, bo czuje sie coraz slabsza przez ta diete i biegunke. Jesli możesz poradź odnosnie suplementów i jutro ide do apteki i bede sie po swojemu ( a raczej po Twojemu ) leczyc bo mam juz dośc sad
                                                  • mortimerka46 Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 21:16
                                                    Ja bym na Twoim miejscu kupiła solidny probiotyk np. Sanprobi i codziennie go łykała...
                                                    masz słabą florę bakteryjną..
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 21:28
                                                    Probiotyki biore od tygodnia non stop, nic nie pomaga sad
                                                  • mortimerka46 Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 21:30
                                                    A jakie bierzesz?
                                                  • natder Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 21:45
                                                    Łykanie probiotyków w trakcie biegunki to jak odgarnianie śniegu zanim przestanie padać....

                                                    Ania - przelicz sobie sama - magnezu 6mcg na każdy kilogram ciała, wapnia dwa razy więcej, kup jutro calperos 1000, witaminy d3 nie kupisz bez recepty a Ty chyba nie robiłaś jeszcze badania więc nie wiadomo jak jest jej poziom u Ciebie.... a szkoda, szkoda bardzo!!

                                                    Policz sobie dawki do swojej wagi, dawkę dobową podziel na dwa, magnez i wapń bierze się w odstępie conajmniej dwóch godzin. Magnez wieczorem dobrze jest wziąć tuż przed snem.
                                                    Z magnezu polecam slow mag, dostaniesz w każdej aptece, ma 64mcg magnezu w jednej tabletce, to jest jeden z najlepiej wchłanialnych i najbezpieczniejszych preparatów z magnezem.
                                                    Moze pani dr jutro zaordynuje już syntetyczny hormon, wtedy byłoby już z górki smile
                                                    A może sama jutro rano, po kryjomu, zbadasz sobie ft4 i ft3?? wink
                                                  • mortimerka46 Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 21:40
                                                    Ja bym na Twoim miejscu kupiła w aptece fiolki do badania kału i oddała do laboratorium, by sprawdzić lamblie i candida...
                                                    Przy problemach z tarczycą, a często u Hasi zdarzają się takie jazdy...
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 21:44
                                                    Biorę Entero Biotic
                                                  • mortimerka46 Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 22:00
                                                    choraanka napisał(a):

                                                    > Biorę Entero Biotic

                                                    Natychmiast go odstaw !! On zawiera inulinę i drożdże ! Nie ma nic gorszego na biegunkę...
                                                    inulina działa jak błonnik, błonnik pobudza perystaltykę jelit, a drożdże fatalnie działają na grzybki.. Pobudzają do rozmnażania.
                                                    Może rzeczywiście na razie nie bierz, a jak sie uspokoi to kup taki, który zawiera najwięcej szczepów bakterii...
                                                  • mortimerka46 Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 22:08
                                                    Z domowych sposobów może warto pojeść jagód, albo dwie łyżeczki zmielonej kawy, a najlepszy chyba jest kisiel z siemienia lnianego.
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 03.11.13, 22:12
                                                    O kurde, dzieki za rade, ale wlasnie sobie łyknelam. No trudno od jutra go nie biore, dobrze ze mi powiedziałas. co do pasozytow, kiedys jako dziecko mialam lamblie i wiem na 100% ze teraz ich nie mam bo objawy byly zupelnie inne, ale ta candidia, nad tym trzeba by sie bylo zastanowic. Jutro na wizycie bedziemy myslec z lekarka co z tym zrobic, a poki co odstawiam wszystkie leki i co bedzie to bedzie. dzieki jeszcze raz za podpowiedzi smile
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Kolejny problem :( 04.11.13, 10:46
                                                    Matko jedyna, a kto ci powiedział, że Entero Biotic to probiotyk????
                                                    Kup Multilac, Dicoflor albo Biopron, a najlepiej dwa różne, rano jeden, na noc drugi, są bogate w odpowiednie szczepy bakterii, będą się uzupełniały.

                                                    A jaka wg. ciebie w takim razie jest dieta jelitowa?
                                                  • djpa Re: Kolejny problem :( 04.11.13, 12:53
                                                    Z tego co się orientuję, leki zawierające dobre drożdże, tak jak Entero biotic, Enterol są bardzo dobre na układ pokarmowy. Zawierają dobre drożdże, dzięki którym te złe się nie namnażają. To są drożdże probiotyczne. Kiedyś się tym mocno interesowałam, czytałam opracowania badań, w których wykazano wysoką skuteczność tych grzybów nawet w walce z bakterią Clostridium Difficile. Gdzieś to nawet powinnam mieć jeszcze na komp...
                                                  • czupakabra27 Re: Kolejny problem :( 04.11.13, 13:31
                                                    Na pewno konieczne jest badanie kału - ogólne + posiewy bakterie/grzyby. Choć jeśli Nifuroksazyd nie działa kompletnie to raczej nie bakterie, bo on ma szerokie spektrum. Jaką dawkę brałaś?
                                                    Czy te biegunki można określić jako tłuszczowe? Jeśli są jasne to trzeba sprawdzić wątrobę i trzustkę (z krwi). Mimo, że Thyrozol już odstawiony, to związek miedzy nim a sensacjami może być.
                                                    Masz podwyższoną temperaturę? Mdłości?
                                                    Z magnezem to ja bym się w tej chwili wstrzymała lub wdrażała ostrożnie. Magnez zależnie od formy może działać mniej lub bardziej przeczyszczająco. Piszę to jako osoba, która przeszła 2 lata ciężkich przebojów jelitowych i jako posiadaczka tężyczki. U mnie wszelkie probiotyki nasilały biegunkę.
                                                    Będę się zawsze i wszędzie upierać, że choroba o nazwie jelito wrażliwe nie istnieje. To jedynie wyraz bezradności lekarzy. Zawsze jest jakaś przyczyna której nie mogą/nie chcą dociec, a nie jakaś bliżej niezidentyfikowana wścieklica jelitawink
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 05.11.13, 07:45
                                                    Witajcie.
                                                    Dziekuje za odpowiedzi smile
                                                    Na dzien dzisiejszy sytuacja wygląda tak:
                                                    sensacje zoładkowe jak narazie przeszły, wszystkie objawy. Ale dopiero wczoraj poczułam się lepiej. Jem normalnie bo osłabłam całkiem od tej diety ( bułka cienko posmarowana masłem, ryż, suchary itp) Odstawiłam wszystkie leki. Jest ok. Niewiem co to było, najwazniejsze ze przeszło i mam nadzieję że nie wróci.
                                                    Próby watrobowe ALT, AST, i bilirubina w normie, wczoraj odebrałam wyniki.
                                                    Na wizycie u mojej endo dostałam tylko skierowanie na badania trójcy na za 2 tygodnie, sprawdziła mi puls, zbadała ogólnie, zbadała tarczycę, i narazie nic się nie dzieje. Obserwujemy dalej co sie bedzie dzało z tarczycą. Mam brac magnez, wit D3 i wapń. Takie zalecenia. A jesli biegunki powrócą będzie badania kału i ewentualnie wizyta u gastrologa.


                                                    Czupakabra27 - Mdłości miałam okropne, ale bez wymiotów, goraczki tez nie było.
                                                    Ja zawsze miałam problemy z żołądkiem, ale nie az takie. Czasem mnie bolał, i musiałam sie kłaść z wyprostowanym brzuchem i przechodziło. Dziwne to takie. Zgagi tez czasem miewałam i zaparcia, ale to były takie łagodne objawy i mijajace szybko. A teraz to była jakas masakra. No w kazdym razie narazie przeszło.

                                                    Pozdrawiam Was dziewczyny smile
                                                  • natder Re: Kolejny problem :( 05.11.13, 08:35
                                                    No to czekamy na kolejne badania i wyniki.
                                                    Wydaje mi się, że dolegliwości żołądkowe i jelitowe, o których piszesz mają swoją przyczynę w wahaniach poziomu hormonów - wg mnie choroba Twojej tarczycy rozwija się od jakiegoś czasu.
                                                    Zapamiętaj sobie te objawy, jak coś takiego przydarzy Ci się jeszcze kiedyś to może być znak, że znacząco spadł poziom hormonów.
                                                    Tym razem Twoje dolegliwości były bardzo silne bo Thyrozol dodatkowo zablokował produkcję hormonów.
                                                    Decyzja o tym by dać tarczycy szansę się wykazać wg mnie jest ok smile
                                                    Ale myślę, że dwa tygodnie to trochę mało i ten Thyrozol jednak narozrabiał w tym sensie, że ciężko będzie ocenić, ile niedoczynności to sprawka Twojej tarczycy a ile tego leku.
                                                    Ile d3, magnezu i wapnia masz brać?
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 05.11.13, 18:41
                                                    No zobaczymy co z tego wszytskiego wyniknie.
                                                    Magnezu mam brać 1 tabletke narazie 100mg ze wzgledu na podrazniony zoładek.
                                                    Wit D3 + wapń taka mam kupić, i 1 tabletka dziennie a potem zrobimy badanie na D3 i zobaczymy jak to wygląda.
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 05.11.13, 18:42
                                                    natder chyba ze masz jakies swoje sugestie co do tych witamin, chętnie się z nimi zapoznam smile
                                                  • natder Re: Kolejny problem :( 05.11.13, 18:53
                                                    Pisałam już wyżej o wapniu i magnezie:
                                                    "Ania - przelicz sobie sama - magnezu 6mcg na każdy kilogram ciała, wapnia dwa razy więcej, kup jutro calperos 1000, witaminy d3 nie kupisz bez recepty a Ty chyba nie robiłaś jeszcze badania więc nie wiadomo jak jest jej poziom u Ciebie.... a szkoda, szkoda bardzo!!"

                                                    Te dawki o których piszesz na pewno Ci nie zaszkodzą, ale tez raczej nie pomogą wink
                                                    Preparaty dwa w jednym, takie jak wapń plus magnez są do kitu...
                                                  • choraanka Witajcie :) 10.11.13, 19:12
                                                    Hej Kochani.
                                                    Przepraszam ze nie pisałam ale miałam problem z internetem.
                                                    natder zrobię te badania na d3 i ferrytynę mam nadzieję że dostanę skierowanie 18stego na wizycie.
                                                    Poki co czuję sie dobrze, tak jak bym w ogóle tarczycy chorej nie miała, zero objawów, przynajmniej narazie. Tak więc cieszę się i korzystam z tego że narazie jest ok.
                                                    Bedę pisac po wizycie i jak bede miec nowe wyniki trójcy.
                                                    Trzymajcie się i zdrowia zyczę wszystkim smile
                                                  • choraanka Re: Witajcie :) 10.11.13, 19:17
                                                    niewiem dlaczego wpis mi się tak dziwnie wkleja, chciałam go wkleic w moim watku, ale wskakuje tutaj.
                                                  • choraanka Re: Kolejny problem :( 10.11.13, 19:14
                                                    Hej Kochani.
                                                    Przepraszam ze nie pisałam ale miałam problem z internetem.
                                                    natder zrobię te badania na d3 i ferrytynę mam nadzieję że dostanę skierowanie 18stego na wizycie.
                                                    Poki co czuję sie dobrze, tak jak bym w ogóle tarczycy chorej nie miała, zero objawów, przynajmniej narazie. Tak więc cieszę się i korzystam z tego że narazie jest ok.
                                                    Bedę pisac po wizycie i jak bede miec nowe wyniki trójcy.
                                                    Trzymajcie się i zdrowia zyczę wszystkim smile
                                                  • mama_dorota Re: Kolejny problem :( 12.12.13, 11:36
                                                    Natder, ale te zalecenia to dawki lecznicze. Czy choraanka ma zdiagnozowaną tężyczkę? Przypomnę, że ja osobiście po 3 tygodniach przyjmowania 3500j d3 i 200 mg wapnia (tylko z prenatal classic) i nieregularnie 1 tabletkę magnezu, czyli max 60mg miałam wapń w górnej granicy normy. Przy zalecanych przez ciebie dawkach nabawiłabym się pewnie kamicy w try miga.

                                                    Nie można tak wszystkim tego samego polecać.
                                                  • mama_dorota Re: Kolejny problem :( 12.12.13, 11:37
                                                    Przepraszam bardzo. Coś mnie źle skierowało i źle skierowałam post. Jednakże treść na temat dawkowania potwierdzam.
    • pies_z_laki_2 Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 13.11.13, 00:35
      > choraanka 10.11.13, 19:17 Odpowiedz
      > niewiem dlaczego wpis mi się tak dziwnie wkleja, chciałam go wkleic w moim watku, ale
      > wskakuje tutaj.

      Co jakiś czas odpowiedz na pierwszy post w wątku, a szerokość kolumny tekstu się zwiększy smile
      • choraanka Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 15.11.13, 09:23
        pies_z_laki_2

        dzieki wielkie smile
      • pies_z_laki_2 Re: niejasne wyniki badań - proszę o opinie 27.05.14, 00:10
        I znowu zaczynamy od szerszej kolumny, bo się za wąsko zrobiło smile

        > ze w zadnym razie dawki euthyroxu nie zwiekszac bo hormony sa ok i jest wszystko
        > unormowane i w tej chwili tarczyca nie powinna dawac zadnych objawow.

        Ale pani endo zapomniała powiedzieć, skąd te objawy, o których piszesz jednak się biorą...
        No nie powinna, ta tarczyca, ale jednak daje objawy...

        Niemal każda z nas słyszała kiedyś takie takie zdanie: "To -nie-od-tarczycy!" i błyskawiczną diagnozę "Nerwica", albo coś podobnego. Tak, nerwica, ale dlaczego nerwica w cudowny sposób mija po wyregulowaniu poziomu hormonów?
    • choraanka najnowsze wyniki badań 15.11.13, 14:42
      Hej wszystkim smile

      Odebrałam dzisiaj najnowsze wyniki badań

      TSH 2,19 norma 0,27 - 4,2
      FT3 4,59 norma 3,10 - 6,80
      FT4 13,36 norma 12,0 - 22,0

      chyba poki co wszystko ok, dobrze rozumiem ?

      Pozdrawiam smile
      • natder Re: najnowsze wyniki badań 16.11.13, 10:01
        Popatrz jaka ładna niedoczynność:
        FT4 13.60% [ wynik 13.36, norma (12 - 22)]
        FT3 40.27% [ wynik 4.59, norma (3.1 - 6.8)]
        FT4 niższe od ft3 a na dokładkę na bardzo niskim poziomie.
        Co świadczy o niskim poziomie hormonu t4 w organizmie.
        Wysokie TSH to potwierdza. Pogania tarczycę do pracy ale ona jest niestety niewydolna.
        Samopoczucie też masz pewnie nie za wspaniałe?
        • choraanka Re: najnowsze wyniki badań 16.11.13, 19:24
          Hej. dziękuję natder za odpowiedz smile
          no wlasnie czuję się dobrze, nawet bardzo dobrze, poki co nie mam zadnych objawów, procz lekkiego zmeczenia wieczorem ale niekoniecznie musi byc ono zwiazane z tarczyca, prawda?
          w poniedzialek wizyta u endo, zobaczymy co powie.
          Myslisz natder że potrzebne jest juz leczenie?
          • natder Re: najnowsze wyniki badań 16.11.13, 19:31
            Nie mam pojęcia smile
            Nie wiem na ile to Twoja niedoczynność a na ile miesza tu zjedzony Thyrozol...
            Poczekałabym jeszcze ze dwa tygodnie - i znów poziom hormonów do zbadania.
            Dziwne to Twoje niezłe samopoczucie bo ft4 leży na podłodze...
            Jeśli działanie Thryozolu się skończyło i ta niedoczynność aktualnie jest już Twoją własną i nie spowodowaną lekiem zbijającym nadczynność to myślę że samopoczucie będzie coraz gorsze.
            • choraanka Re: najnowsze wyniki badań 16.11.13, 19:45
              pewnie tak własnie będzie z tym samopoczuciem, ale poki co jest niezle. niewiem kiedy sie konczy dzialanie thyrozolu ale ja juz go dawno nie biore.

              mam glupie pytanie ale jednak dla mnie istotne wink mam dzis mala impreze bo przyjaciolka ma urodziny, czy przy takich wynikach moge sie napic ze 2 piwka czy raczej sobie odpuscic?
            • harmoniak Re: najnowsze wyniki badań 16.11.13, 20:50
              Dziwne to Twoje niezłe samopoczucie bo ft4 leży na podłodze...
              Może organizm korzysta z zapasów. Myślę, że trochę czasu może minąć, zanim samopoczucie się pogorszy, ale na pewno trzeba kontrolować sytuację.

              czy przy takich wynikach moge sie napic ze 2 piwka czy raczej sobie odpuscic?
              Same wyniki nie są przeciwskazaniem. Ja unikam picia, bo potem przez 2 dni mam kaca, ciężko powiedzieć, jak będzie w Twoim przypadku. Powiedziałabym: pij, to się dowiesz jak reagujesz na alkohol smile
              • choraanka Re: najnowsze wyniki badań 16.11.13, 21:05
                nie mialam na mysli picia az takiego zeby miec kaca wink
                a kaca przez 2 dni a nawet czasem przez 3 to ja mam od jakichs 3 lat juz, i to u mnie norma. Byc moze juz od dawna chorowalam na tarczyce lecz o tym nie wiedzialam. czesto sie dziwilam ze tak dlugo odczuwam skutki picia, a to pewnie juz tarczyca dawala o sobie znac, bo wiadomo ze z dnia na dzien ona nie zachorowala.
                Zawsze mialam slaba glowe ale przez ostatnie 2 lata to 2-3 piwa i do spania, bylam nie do zycia, myslicie ze to przez tarczyce moglo tak byc?
                • harmoniak Re: najnowsze wyniki badań 16.11.13, 21:11
                  No w moim przypadku to 2 - 3 lampki wina sad
                  Choć, ostatnio dobrze się czuję, to może i w tej kwestii jest lepiej. Kto wie!

                  Przez tarczycę? No, przez niedoczynność prędzej, to możliwe.
                • djpa Re: najnowsze wyniki badań 16.11.13, 21:44
                  Choraanka,
                  doświadczenie własne podpowiada mi, że zapewne jeszcze będziesz się źle czuła, niestety...
                  Teraz masz słabe wyniki, ale niedługo poczujesz je...
                  Z drugiej strony gorąco Tobie życzę, aby tak się nie stało!
                  • mama_dorota Re: najnowsze wyniki badań 18.11.13, 13:02
                    Też mam takie doświadczenia z wynikami, że słabe, a samopoczucie niezłe i też, niestety, potem zaczynam odczuwać, że wyniki nie były słabe od parady. Co do alkoholu, to radziłabym uważać, szczególnie wtedy, gdy sytuacja z hormonami tarczycy niestabilna. 2-3 piwa to nie tak mało.
                    • choraanka Re: najnowsze wyniki badań 18.11.13, 17:35
                      hej wszystkim.

                      jestem po kolejnej wizycie u endo. Narazie bez leków, i czekamy az bedzie widoczna bardziej ta niedoczynnosc, bo poki co jest na granicy normy i lekarka nie chce mieszac lekami, zeby nie bylo sytuacji jak z thyrozolem ktory niezle namieszal i zaszkodzil zamiast pomoc. za 3 tygodnie kolejne badania trójcy, i wtedy zobaczymy, byc moze dostane malutka dawke hormonow.

                      poki co nadal czuje sie dobrze, moze nie rewelacyjnie, ale dobrze. Mam kolatania serca od czasu do czasu, dlatego lekarka powiedziala zebym na spokojnie poszla do kardiologa zeby sprawdzic serce.

                      co do piwa, bylam na imprezie, wypilam 1,5 slabego piwka, nic mi nie bylo, ani go nie czulam, ani nie czulam sie po nim zle.

                      pozdrowionka dla wszystkich i oczywiscie uwagi i spostrzezenia oraz rady caly czas mile widziane smile
                      • natder Re: najnowsze wyniki badań 18.11.13, 17:57
                        Wydaje mi się, że dolegliwości sercowe będą sie nasilały z powodu niskiego poziomu ft4, także konsultacją kardiologiczną możesz sie nie stresować. Twoja nadczynność była rzutem choroby i poziom hormonów nadal będzie spadał - więc i samopoczucie może się pogarszać.
                        • choraanka Re: najnowsze wyniki badań 18.11.13, 19:51
                          no tak wiem, zdaje sobie sprawe że hormony beda spadac a przez to bede sie gorzej czuc. mam tylko nadzieje ze jakos przetrzymam te objawy a jak wdroze leczenie to jakos sie to ureguluje, choc wiem ze daleka droga do tego, bo podobno czasem jest tak ze dawke hormonow dostosowuje sie nawet i rok, jedna z pacjentek mi tak powiedziala w poczekalni.
                          czyli z tym serduchem to juz tak bedzie przynajmniej narazie? bedzie sobie tak stukac nierowno? mam sie do tego przyzwyczaic i nie stresowac czy mozna jakos to zalagodzic? mam ten propranolol jeszcze i sobie go draznie lykam, ale mam wrazenie ze malo mi on pomaga, moze sie juz na niego uodpornilam i nie dziala tak jak powinien? z tym ze biore go naprawde doraznie, jak mi mocniej serce zabije kilka razy to dopiero biore.
                          • natder Re: najnowsze wyniki badań 19.11.13, 07:37
                            Ja nie mam pojęcia czemu lekarze zapisują propranolol na dolegliwości sercowe osobom z niedoczynnością tarczycy, bo on obniża poziom ft3. U mnie kołatania serca pojawiają się wtedy, gdy poziom ft3 spada a łyknięcie tego leku powoduje, że poziom ft3 spada jeszcze bardziej.... Więc u osób z nadczynnością gdy ft3 jest ponad normę - tak, jak najbardziej ale u niedoczynnych? Stosowanie tego specyfiku tylko pogorszy sytuację ale może jest ktoś mądrzejszy ode mnie jeśli chodzi o działanie tego leku i będzie potrafił to wyjaśnić lepiej smile

                            Jeśli problem z sercem się będzie nasilał to wg mnie organizm manifestuje niski poziom hormonów, Ty już masz zbyt mało ft4 i organizm nie ma z czego robić sobie ft3. A to ten hormon właśnie odpowiada za nasze zdrowie i samopoczucie.
                            Ustalanie dawki to proces, który tak naprawdę nigdy się nie kończy.
                            U Ciebie tarczyca będzie coraz bardziej chora, coraz bardziej niewydolna.
                            Będziesz musiała liczyć się z tym, że co jakiś czas trzeba będzie weryfikować dawkę. Masz na razie jeszcze jakąś część hormonów ze swojej własnej tarczycy ale będzie ich coraz mniej.
                            Za dwa miesiące stuknie mi dwa lata od operacji tarczycy.
                            A wciąż ustawiam dawkę.
                            Często wydaje mi się, że to już, jestem na jakiejś dawce i jest ok a po jakimś czasie organizm pokazuje: za mało!
                            I znów dawka do korekty.
                            Teoretycznie powinno mi być łatwiej, nie mam Hashimoto, czyli nie miewam rzutów choroby.
                            Ale teoria sobie a życie sobie....
                            Dla własnego zdrowia, własnego dobrego samopoczucia i komfortu powinnaś uczyć się swojej choroby.
                            Musisz wiedzieć jak przebiega choroba, jakie powoduje problemy, jakie suplementy hormonów są dostępne - będzie Ci łatwiej to ogarniać.
                            Bo jak zabraknie pani doktor bo pojedzie na wakacje a Tobie przytrafi się rzut choroby to co wtedy?
                            Cukrzyk nie biega do lekarza z każdym spadkiem poziomu cukru, podobnie jest z hormonami.
                            Tylko potrzebna jest wiedza na temat choroby z którą przyjdzie Ci żyć już zawsze, bo tarczyca niestety nie odrasta wink
                            • mama_dorota Re: najnowsze wyniki badań 19.11.13, 08:25
                              Propranolol czasem się przydaje nawet jak ft3 jest w normie. Ja zawsze mam w normie, ale nieraz, na przykład gdy muszę podnieść dawkę i źle to znoszę, to doraźnie biorę.

                              A ustalanie dawki w dłuższym okresie, oprócz tego, co opisała natder wcale nie jest takie straszne. Ustala się ją długo, ponieważ wprowadzenie hormonu z tabletki często przynosi szybką poprawę na jakiś czas, potem znów pojawia się pogorszenie i znów podnosi się dawkę, znów jest dobrze. U mnie początkowo to było tydzień dobrze, tydzień zjazdu, tydzień stopniowego poprawiania samopoczucia po podniesieniu dawki i znów tydzień dobrze. Tak ze 2-3 miesiące, a potem te okresy dobrego samopoczucia się wydłużały. Jeśli jest hashimoto, to chyba dopóki tarczyca "dycha" dawki nie można ustalić ostatecznie, bo ciągle jeszcze są naturalne hormony. U osób bez tarczycy lub z nieczynną czasem dawka jest już stała, ale bywa też jak u natder, choć wydaje mi się, że trzeba na to patrzeć kompleksowo. Jak lekarz zaniedbał sprawę niedoborów, to uzupełnianie ich komplikuje leczenie. Jak od samego początku niedobory są uzupełniane, to nawet przy problemach z dawką objawy nie są takie strasznie przykre, jak nieleczona niedoczynność. Ostatnio miałam dość nisko hormony jak na moje potrzeby, a czułam się znacznie znacznie lepiej, niż prawie 2 lata temu, niedługo po rozpoczęciu leczenia z podobnymi wynikami, ale cały mój organizm jest już w dużo lepszym stanie.
                              • muktprega1 Re: najnowsze wyniki badań 22.11.13, 00:02
                                Zgadzam się z Dorotą, dla mnie propranolol zaznaczam stosowany doraźnie a nie regularnie, bardzo pomagał, dla serca i samopoczucia nie jest dobry częstoskurcz, serce pracuje ponad normę co je osłabia.
                                W czasie stresu (ale silnego do zwariowania) również podpierałam się propranololem. Działa szybko
                                • choraanka Re: najnowsze wyniki badań 23.11.13, 20:35
                                  dzięki dziewczyny za wyczerpujące odpowiedzi. znowu mam problemy z internetem dlatego mnie nie było, cos mi sie psuje i nie zawsze mam neta sad
                                  jestem wdzięczna za Wasze rady i napewno z nich skorzystam.
                                  Kołatania serca jak narazie minely, i ogólnie dobrze się czuję.
                                  napiszę jak bede miec kolejne wyniki.
                                  życzę wam wszystkim duuużo zdrówka i dobrego samopoczycia smile
                                  • choraanka witam ponownie 10.12.13, 12:21
                                    Witam Was ponownie.

                                    Jestem po wizycie u kardiologa, i znow wpadam z w panike. Dokuczaly mi te kolatania serca i poszlam to sprawdzic. Lekarka powiedziala ze wszystko wlasnie przez tarczyce, a poniewaz jako dziecko mialam wypadanie platka jakiegos tam (niepamietam dokladnie bo to bardzo dawno bylo) wada ta mogla sie nasilic stad te tachycardie i zaburzenia rytmu serca u mnie. Do tej pory bralam propranolol, lekarka zmienila na Bibloc, mam brac od jutra 1/2 tabletki rano. Chciala mi od razu zrobic holter i echo serca ale niestety nie stac mnie bylo na to, bo wizyta byla prywatna wiec badania tez. Holter 120zł o echo serca juz nawet nie pytalam bo i tak nie moglabym go dzisiaj zrobic. Czy wy tez mieliscie takie problemy z sercem i robiliscie badania na serce? Podpowiedzcie czy robic je czy sie wstrzymac jeszcze? Lekow na tarczyce poki co nie biore, wczoraj bylam na pobraniu krwi, jutro wyniki i wizyta u mojej endo i byc moze dostane mala dawke hormonow. Co robic? Pytam Was bo juz zglupialam calkiem z tym serduchem. Pozdrawiam smile
                                    • natder Re: witam ponownie 10.12.13, 12:27
                                      Przy takim poziomie hormonów jak miałaś ostatnio nie ma bata, żeby nie dokuczało Ci serce.
                                      Mi osobiście serce nie dokucza tylko wtedy gdy poziom hormonów jest wysoki i wyrównany.
                                      Jak ft4 jest większe albo mniejsze od ft3 mam zaburzenia rytmu serca.
                                      Sprawdź hormony i czas chyba zacząć coś z tym robić.
                                      Ja po niedoczynności spowodowanej Thyrozolem podnosiłam się zazwyczaj 2-3 lata.
                                      Nie ma chyba sensu już dłużej czekać z wprowadzeniem tyroksyny u Ciebie....
                                    • mama_dorota Re: witam ponownie 10.12.13, 12:28
                                      Półtora roku temu miałam problemy z dziwną pracą serca przez 2 tygodnie i też wpadałam w panikę. Endokrynolog też się zmartwił i zleciła mi dużo badań m. in. EKG, ale zdesperowana w końcu sama podniosłam sobie dawkę, co już próbowałam wcześniej robić, ale poprzednio było tylko gorzej. Tym razem jednak dołączyłam do tego żelazo i organizm zareagował bardzo przyjaźnie - wszystko przeszło i z dnia na dzień przestałam czuć, że mam serce.

                                      Podaję tylko swój przykład, a nie rozwiązanie. Miałam już wtedy dość wysoko hormony, ale dość nisko ferrytynę (około 9%). Okazało się, że hormony muszę mieć jeszcze wyżej i żelaza nie mogę zaniedbywać.
                                      • choraanka Re: witam ponownie 10.12.13, 12:34
                                        dzieki dziewczyny za szybka odpowiedz. zobaczymy co na to wszystko powie jutro moja endo. moze ja tez to zelazo powinnam brac? wypytam jutro o wszystko a jak macie jeszcze jakies sugestie pisac dziewczyny, jak dobrze ze wy tu jestescie smile
                                        • mama_dorota Re: witam ponownie 10.12.13, 12:58
                                          Nie badaj żelaza tylko ferrytynę. Badanie żelaza pokaże ile go wchłonęłaś, a ferrytyny pokaże ile masz go zmagazynowanego w organizmie.
                                          • choraanka Re: witam ponownie 10.12.13, 13:23
                                            ok dzieki za podpowiedz. jutro napisze co u endo i jak sie dalej sytuacja rozwija. pozdrawiam wszystkich smile
                                            • choraanka po wizycie 11.12.13, 16:35
                                              Witam
                                              no i juz po wizycie u mojej endo. wyniki zostały w karcie i niepamiętam dokładnie wartości, ale z tego co kojarze to:
                                              TSH 3,85
                                              FT4 13,55
                                              FT3 niestety nie pamiętam. ale ogólnie lekarka powiedziała że niedługo zacznę wchodzic w taką typowa niedoczynność.

                                              Zalecenia od endo:
                                              Euthyrox 25 / w raz pol tabletki rano
                                              Mgne B6 / 2x dziennie po 1 tabletce
                                              BioWap D3 + wapń 1 raz 1 tabletka
                                              Kaldyum potas

                                              Od kardiologa:
                                              bibloc 1/2 tabletki rano 1 raz dziennie
                                              do zrobienia echo serca i holter.

                                              Co myslicie ?
                                              • djpa Re: po wizycie 12.12.13, 10:17
                                                Pytasz się co myślę, więc piszę smile

                                                Dawka Euthyroxu na sam początek jest OK, ale na pewno za tydzień lub dwa będzie za mała.

                                                Nie można brać rano Euthyroxu i leku od kardiologa. Euthyrox nie lubi towarzystwa jakichkolwiek leków.

                                                Magnez i wapń też się nie lubią. Trzeba brać osobno.

                                                Warto abyś zbadała poziom D3 i wtedy brała tyle D3, ile trzeba. Jeśli masz niedobór witaminy D3, a około 90% Polek taki niedobór ma, to BioWap nie pomoże wcale, niestety. BioWap ma tylko 200IU D3, czyli połowę mniej niż polecana dawka witaminy D3 dla zdrowych niemowląt bez niedoboru tej witaminy. Poza tym niektórzy uważają, że witamina D3 pomaga nie zachorować na Hashimoto i pomaga lepiej leczyć choroby tarczycy. Jest mocno polecana przy problemach z sercem, nadciśnieniu i cukrzycy.

                                                Już teraz masz sporą niedoczynność. Co endo ma na myśli mówiąc o "takiej typowej niedoczynności" - nie wiem, ale to stan którego nikomu nie życzę. Być może pani endo chodzi o objawy takie jak z Wikipedii:
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Niedoczynno%C5%9B%C4%87_tarczycy
                                                albo z naszego testu forumowego.
                                                • choraanka Re: po wizycie 12.12.13, 10:52
                                                  dzięki wielkie za odpowiedz smile
                                                  dzis o 8mej wzięłam pierwszą tabletkę ethyroksu. kiedy w takim razie mogę wziąć bibloc?
                                                  poki co nie kołacze mi serce az tak bardzo, ale niewiem jak będzie dalej w ciągu dnia.
                                                  trochę się boje tych wszystkich leków ale co zrobić.
                                                  niepokoi mnie też ten potas który mam brac Kaldyum, w ulotce jest napisane że trzeba ostrożnie podawać osobom które mają arytmie itp, czemu więc kardiolog mi go przepisała?
                                                  w ogóle skoro niektóre leki się nie lubia to jak je brać żeby nie pogorszyc sytuacji? poradzcie.
                                                  • mama_dorota Re: po wizycie 12.12.13, 11:12
                                                    Tego na serce nie brałabym na razie, ale nosiła go przy sobie na wypadek gdyby okazał się potrzebny.

                                                    Dostałaś potas, bo wyniki wskazywały, że jest niski, czy po prostu na serce?

                                                    Wydaje mi się, że na razie im mniej leków tym lepiej, bo wprowadzając eutyhrox musisz umieć ocenić swoje samopoczucie bez żadnych czynników dodatkowych. Jednym się po eutyroxie poprawia, innym pogarsza, dla innych taka mała dawka jest w ogóle niezauważalna.
                                                  • choraanka Re: po wizycie 12.12.13, 11:38
                                                    no własnie tez sie nad tym zastanawialam zeby narazie zostac przy ethyroxie tylko i zobaczyc jak będę się czuła. jak się tyle leków naraz zaaplikuje to jak się cos dzieje to niewiadomo po którym. dlatego może rzeczywiście lepiej stopniowo je wdrażać.
                                                    potas dostałam na serce, ponieważ mam jakieś szmery, kołatania i tachycardie. mam tak z tym sercem od początku kiedy wyszło że mam chora tarczyce, a własciwie objawy zaczęły mi się właśnie od serca i tak juz zostało. dlatego kardiolog stwierdziła że potas jest niezbędny. raz jest lepiej z tym sercem raz gorzej ale ogólnie cały czas się znim cos dzieje. mam zrobić holter na który narazie mnie nie stać.

                                                    djpa: z ta typową niedoczynnościa to ja się zle wyraziłam, lekarce chodziło o to że moje wyniki mieszczą się jeszcze w normie ale na samiutkiej granicy, i że za 2-3 tygodnie napewno już w tej granicy mieścic się nie będą bo moja tarczyca jest malutka i szybko zmierza do niedoczynności, dlatego tzreba zabezpieczyc mnie malutka dawka euthyroksu, bo inaczej będę się coraz gorzej czuła.

                                                  • procesor Re: po wizycie 12.12.13, 12:20
                                                    zamiast łykac kalydium pij sok pomidorowy i jedz ziemniaki smile i banany
                                                    chyba ze w badaniach wyszedł niedobór a nie na oko

                                                    objawy ze strony serca są czeste przy niedoczynności - jak i przy nadczynności
                                                    np. ja miałam tętno spoczynkowe około 90-100 przy TSH 14...
                                                    a teraz cały czas normalne, szaleje czasem jak mam za wysoką dawkę leków ale wtedy jest inaczej

                                                    lekarze lekceważą znaczenie zdrowego odżywiania - nawet jeśli mówią inaczej to nie mają pojęcia zwykle o szczegółach, nieodmiennie słyszę od lekarzy że jajka podnosza cholesterol choć jak się okazała dość dawno że jest to nieprawda smile
                                                    ale zamiast zalecić jedzenie produktów bogatych w coś czego brakuje - od razu tabletki, pewnie że czasem niezbędne ale nie zawsze
                                                    selen z orzechów brazylijskich działa jak donosza na forum smile
                                                  • choraanka Re: po wizycie 12.12.13, 13:08
                                                    w badaniach nie wyszły mi zadne niedobory ale robilam te badania 3 miesiace temu jak wyszlo ze mam chora tarczyce. mialam badany magnez potas i wapn niepamietam dokladnie, wyniki byly w normie ale tak jak pisze to bylo na poczatku moich objawow więc teraz może byc inaczej. banany moja endo kazała mi jeśc do oporu juz na pierwszej wizycie. o soku z pomidorów nie słyszałam ale napewno spróbuję. tylko jaki ten sok ma być? bo nie sądzę że taki z kartony bedzie się nadawał, podobno ma niewiele składników odzywczych/ więc co polecasz procesor?
                                                    ten Kaldyum jest przepisany tak na oko bo żadnych badan na serce nawet nie robiłam jeszcze. Ja mam tak że mam niskie cisnienie, zawsze byłam niskociśnieniowcem, ale mam szybki puls i kołatania serca. Ogólnie jest baaaardzo chuda, i ostatnio słaba ale to wiadomo że przez tarczyce.

                                                    Póki co, wzięłam 1/2 tabletki ethyroxu rano na czczo tak jak zalecila lekarka, niedawno wzięłam megne B6 i narazie biblocu nie brałam ani tego potasu. serducho mi troche kołacze ale tak jak zwykle, nie bardziej nie mniej, jak co dzień. myslicie żeby tego biblocu nie brac narazie?
                                                  • choraanka Re: po wizycie 12.12.13, 13:21
                                                    jeszcze dodam, że dla mnie to wszystko jest troche dziwne, byc może dlatego że jestem nowa jeśli chodzi o tarczycę, ale:

                                                    z jednej strony mam niskie cisnienie, a z drugiej kołatania serca i szybki puls
                                                    mam brac bibloc na wyrównanie pracy serca, ale przecież beta blokery obniżają ciśnienie a ja nie chce miec niższego bo i tak już je mam.
                                                    kolejna niejasność, euthyrox i bibloc ma byc brany rano, a przezciez te leki podobno się "nie lubią" (cytuję koleżankę z forum) i nie powinno się ich brać razem.
                                                    to samo z tym potasem, niby ma wpływac korzystnie na serce, a w ulotce jest napisane żeby stosowac ostrożnie u osób z kołataniami tachycardia itp.
                                                    magnez i wapń tez podobno nie "się nie lubią" a ja mam przepisane oba te suplementy

                                                    no i badź tu człowieku mądry aby sobie nie pogorszyć stanu zdrowia który i tak jest już kiepski. tyle niejasności że ja się w tym wszytskim juz gubię. piszę do Was bo wiem że lekarzom nie do końca można ufać a Wy miacie ogromną wiedzę i duzo mi wyjaśniacie.
                                                  • mama_dorota Re: po wizycie 12.12.13, 13:36
                                                    Przy niskim ciśnieniu wyższy puls jest chyba normalnym objawem. Procesor ma rację, że w niedoczynności serce kołacze. Ja tam mam w niedoczynności (tej z objawów, bo w wynikach jeszcze nigdy nie miałam), że całym ciałem czuję bicie serca i jest to nieprzyjemne.

                                                    Potasu tak bardzo bym się nie obawiała, bo przecież stosowanie małej dawki jest ostrożne.

                                                    Czy soki z kartonów zawierają mało wartości odżywczych? Może mniej niż te wyciskane, ale bez przesady, pierwiastki nie są w stanie zniknąć nawet pod wpływem gotowania, więc może zmienić się struktura chemiczna czegoś, ale pierwiastek nie zniknie. Myślę, że to stwierdzenie jest prawdziwe tylko częściowo i dotyczy przede wszystkim witamin. Czy poprzez gotowanie w mleka wyparuje ci wapń? Oczywiście, że nie. Ale z tego, co jemy to potasu najwięcej jest rzeczywiście w bananach.

                                                    Bibloc przy niskim ciśnieniu to rzeczywiście pomysł poroniony. I do tego może dodatkowo obniżyć poziom hormonów.

                                                    Co do nielubienia się leków, to my tutaj regularnie o tym wspominamy. Euthyrox musi być brany 30 minut przed czymkolwiek, a potem żelazo czy wapń dopiero 4 godziny później. Magnezu nie łączymy w wapniem itp. Staramy się tego przestrzegać. Najłatwiej rozplanować sobie to w ten sposób, że bierzesz suplementy wraz z II śniadaniem, obiadem lub kolacją, ale tak, aby te nielubiące się nie były razem.
                                                  • djpa Re: po wizycie 12.12.13, 13:43
                                                    Jeśli tabletki się nie lubią, to trzeba je brać z odstępem kilku godzinnym i będzie Ok smile

                                                    Lekarze często nie wiedzą o wzajemnych interakcjach leków. Niedawno znajomemu jedna lekarka przepisała dwa leki. On sprawdził ich interakcje - gdzieś podobno jest strona www na której można to zrobić - i okazało się, że branie tych dwóch leków razem jest wyjątkowo groźne dla życia i zdrowia.
                                                  • mama_dorota Re: po wizycie 12.12.13, 14:27
                                                    Moja teściowa brała na nadciśnienie 2 leki, a ten zestaw często prowadzi do cukrzycy. Też z powodu niewiedzy lekarza, możliwe też, że któryś z tych leków był nowy i lekarz przepisując nie miał jeszcze dostępu do informacji o tych interakcjach. Przepisał je teściowej już ponad 10 lat temu.
                                                  • choraanka Re: po wizycie 12.12.13, 14:29
                                                    jestem wdzięczna dziewczyny że mi wytłumaczyłyście o co chodzi z tym nie lubieniem sie leków. narazie nie będe brac tego biblocu chyba że będę się bardzo źle czuła to wezmę pół tabletki.

                                                    mamadorota: bardzo trafnie to opisałaś że wszystko w srodku drży mam identycznie tylko nie umiałam tego ubrać w słowa. czasem mija na kilka godzin ale zawsze nawraca. paskudne uczucie.

                                                    co do soków, będę pic soczek z pomidorów tym bardziej że bardzo go lubię, bananów jem duzo, zobaczymy może pomoże, jesli nie, to za jakis czas wezmę ten potas.

                                                    djpa: moja kolezanka która tez choruje na niedoczynność miała podobna sytuację, była przeziębiona i lekrka przepisała polopirynę, i chyba gripex, a podobno nie można z ethyroxem tego łączyc, oczywiście kumpela wyladowała na pogotowiu i tam dopiero jej powiedzieli dlaczego tak się stało. rzeczywiście lekarzom nie mozna slepo ufać, ale dobrze że jest to forum i można sie poradzić
                                                    smile
                                                  • dorci-a177 Re: po wizycie 12.12.13, 15:42
                                                    Witam
                                                    też biorę betabloker i wiem,że nie można go odstawić tak sobie od razu,przeczytaj ulotkę
                                                    jeśli chodzi o potas to szkodzi tylko przy przedawkowaniu bo powoduje przyspieszone bicie serca ale z drugiej strony jak go brakuje to jest to samo.Jeśli w badaniu nie przekracza normy to trzeba go brać.
                                                  • choraanka Re: po wizycie 12.12.13, 16:33
                                                    tak wiem że beta blokerów nie odstawia się tak od razu tylko stopniowo, ale ja jeszcze nie zaczelam go brac. wczesniej brałam propranolol ale lekarka kazała odstawić ponieważ mi nie pomagał i mimo jego brania miałam kołatania serca. przepisała ten bibloc ale jeszcze go nie wzięłam dzisiaj. dziś wzięłam tylko pierwsza dawkę euthyroxu.
                                                  • choraanka dodam jeszcze... 12.12.13, 19:59
                                                    nipamietam czy juz gdzies nie pisałam o tym, ale dodam że jako dziecko miałam stwierdzone wypadania płatka z zastawki, czy cos takiego. to było jak miałam może 5-6 lat i niepamiętam czy byłam na to leczona, ale jakos to chyba samo przeszło, a teraz czytam o zespole Barlowa i myslę sobie, że może przez tę tarczycę ta choroba mi sie ujawniła, stąd moje problemy z sercem? moze tak być? czy juz wymyslam sobie i szukam kolejnej choroby?
                                                  • muktprega1 Re: dodam jeszcze... 12.12.13, 21:50
                                                    Tak na marginesie i jako ciekawostka - wypadanie zastawki mitralnej, zespół Barlowa bardzo często współistnieje z tężyczką utajoną, z braku wit D3 i magnezu.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,144724172,Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
                                                  • choraanka Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 09:03
                                                    Czytałam o tej tężyczce w linku ktory mi przesłałyście, no bardzo prawdopodobne ze i ja to mam. Z moim sercem coraz gorzej, bije jak szalone dlatego zaczełam juz brac ten bibloc bo nie dam rady bez tego, jak tylko mam jakis stres to wali mi tak ze aż się boję i nie chce przestac, więc jednak muszę się jakoś zabezpieczyć. wczoraj wyladowałam u lekarza własnie przez to serce i kazała mi natychmiast wziąć bibloc. w nocy mnie na dodatek jeszcze pobolewało w okolicy serca, ale czy to było serce trudno stwierdzić, moze jakies nerwobóle, niewiem ale ogólnie jest gorzej sad

                                                    Cały czas czekam na wypowiedzi osób którym serduszko też dokuczało podczas leczenia tarczycy, i jak sobie pomagaliście przy tych dolegliwościach?
                                                    ja jestem przerazona sad
                                                  • natder Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 09:30
                                                    Serce dokucza wszystkim którzy maja chora tarczycę.
                                                    Z mojego doświadczenia wynika, że nadmiar hormonów (naturalnych) nie powoduje aż tak dużego dyskomfortu niż ich niedobór.
                                                    O tężyczce i jej leczeniu było już w Twoim wątku, przestudiuj go od początku i zobaczysz, że już pokazywałyśmy Ci ten kierunek...
                                                  • choraanka Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 09:37
                                                    tak wiem że juz pisałyście o tężyczce i przegladałam tamte linki, nawet wspominałam o tym mojej endo, ale za bardzo nie podjęła tematu. w tej chwili mnie nie stać ale zamierzam zrobic badania w kierunku tej tężyczki, chocby dla swiętego spokoju. Ale dziękuję że mi przypominacie, napewno sprawdzę jeszcze raz tamte linki i poczytam więcej.
                                                  • natder Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 09:42
                                                    Wystarczy zbadać poziom d3.
                                                    A jak masz choć trochę wolnej gotówki to także parathormon.
                                                    Albo kup magnez, wapń, d3 w kaps. po 5000j. i po tygodniu, dwóch będziesz wiedzieć czy to to.
                                                  • choraanka Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 09:46
                                                    mam magnez i wapń, D3 oraz potas w kapsułkach ale neiwiem czy odpowiednie bo wiem że niektóre preparaty się słabo wchłaniają.

                                                    Kaldyum potas
                                                    magne B6
                                                    biowap 1400 wapń+d3

                                                    czy takie moga być?
                                                  • djpa Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 12:01
                                                    Natder pisze Ci o 5000IU D3, a BioWap ma 200IU. Czyli 25 tabletek BioWap uncertain ??

                                                    Twoja endo być może niewiele wie o tężyczce utajonej... Mi serce niemiarowo, mocno i nienaturalnie waliło gdy miałam fT3 u dołu normy, a fT4 u góry normy. Pomogło zwiększenie hormonu T3, z dnia na dzień zrobiło się OK smile
                                                  • choraanka Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 12:10
                                                    no tak rzeczywiście, czyli muszę zmienić ten biowap. Nie bardzo rozumiem z tym hormonem T3, jak go zwiększyc? Wybaczcie moje dziwne pytania ale jak wiecie jestem nowa jesli chodzi o tarczycę i wiele rzeczy jest dla mnie jeszcze niezrozumiałych.
                                                  • djpa Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 12:09
                                                    Tarczyca mówi, serce słucha”, tak lekarze specjaliści opisują bliski związek pomiędzy tarczycą i sercem
                                                    ffim.pl/index.php/component/content/article/39-news/1068-niedoczynno-tarczycy-a-serce--co-powinnimy-wiedzie
                                                    Niedoczynność tarczycy związana jest z niedoborem hormonów produkowanych przez tarczycę [tyroksyna (T4) i trójjodotyronina (T3)]. Prowadzi to do zwolnienia procesów metabolicznych i licznych zaburzeń m.in. ze strony serca, układu trawienia, układu krwionośnego, nerwowego.
                                                    www.tarczyca.info/niedoczynnosc/niedoczynnosc-tarczycy/
                                                    Wiesz, dziwne byłoby, gdyby przy takich wahaniach hormonów tarczycy jakie miałaś ostatnio, serce NIE protestowało... Musisz skupić się na wyjściu z tej niedoczynności. Twój główny problem to tarczyca. I zapewne tężyczka utajona też. Musisz się tam zająć. Ty, nikt inny.
                                                  • choraanka Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 13:13
                                                    dziekuję slicznie za rady i linki smile
                                                  • choraanka Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 13:18
                                                    aha, wczoraj jak wyladowałam u lekarza wystraszona tym sercem, lekarka powiedziała ze widzi po mnie ze bardzo sie denerwuje tymi objawami tarczycowymi, i że musze przestać bo wpędzę się w nerwicę, przepisała mi Propamol, ktoś z was miał do czynie z tym lekiem przy chorej tarczycy? pomogło?
                                                  • mama_dorota Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 14:21
                                                    Rzeczywiście musisz przestać panikować, tylko że jak coś się dzieje z sercem, to wiele osób panikuje. Ale postaraj się nastawić pozytywnie. T3 sobie nie zwiększysz, bo przyjmujesz tylko t4, a organizm w normalnej sytuacji sam sobie je przetwarza na t3. Djpa też początkowo brała tylko t4, ale po kilku latach t3 jej spadło, mimo że t4 miała wysoko i wtedy musiała wpraowadzić także t3.

                                                    Ja osobiście problemy z dziwnym biciem serca miałam i w niedoczynności (u mnie to było przy tf4 na poziomie 70 kilka %), i w nadczynności. Trzeba znaleźć optimum.

                                                    Na tych preparatach się nie znam, tylko magne b6 kiedyś brałam, w ciąży, gdy budziły mnie w nocy straszliwe skurcze łydek. Bardzo ładnie się wchłaniało i po 1-2 dniach od rozpoczęcia przyjmowania magne b6 skurcze mijały.

                                                    Ja osobiście zbadałabym raczej d3 i parathormon, a odpuściła sobie trochę tych wizyt u lekarzy, bo oni bez wyników też tylko gdybają, nie do końca wiedząc co ci jest przepisują coś na wszelki wypadek (potas, bibloc itp.), a ty powinnaś skupić się na tarczycy kompleksowo, w tym także ten panel wapniowy, czyli d3, parathormon i wapń, a magnez możesz suplementować nawet bez badania krwi.
                                                  • mama_dorota Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 14:33
                                                    Jeszcze może to uzasadnię. Lekarze innych specjalności nie znają się wystarczająco dobrze na tarczycy. Sama chodziłam do neurloga, gastroenterologa, lekarza rehabilitacji z różnymi delegliwościami i najpierw ja nie miałam pojęcia, że moje problemy mają swój korzeń w tarczycy, a potem, gdy zaczęłam się tego domyślać i pytać, to oni zaprzeczali. Nie mieli racji. Kiedy hormony doszły do właściwego poziomu oraz poziom b12 uzuepełniłam i brałąm żelazo, d3, inne problemy się skończyły, a na potwierdzenie tego, ze to od tarczycy, wracają wtedy, gdy hormony opadają i przechodzą, gdy hormony się podnoszą.

                                                    Owszem, ja jedna to nie cały świat, ale skoro nie możesz leczyć na raz wszystkiego, czemu się nie dziwię, bo prywatne leczenie jest drogie, to skup się na tarczycy, ustaw sobie hormony, wybadaj i uzupełniaj niedobory, a jak już z tym będzie ok i dalej coś ci będzie dolegać, to przynajmniej będziesz pewna, że to nie od tarczycy.
                                                  • muktprega1 Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 17:35
                                                    Kiedyś też panikowałam, jak byłam ciężko chora z powodu długo nie leczonej tarczycy, bo było mi WSZYSTKO, dosłownie a jeszcze pojawiały się nowe "ekscesy", ale z chwilą zrozumienia (czytania innych postów, odpowiedzi, artykułów) coraz lepiej znosiłam, bo już WIEDZIAŁAM smile
                                                    Co do serca, też miałam poważne problemy jak Ty, byłam raz na SOR-ze z podejrzeniem ataku serca a tam kardiologicznie czysto, innym razem z migotaniem przedsionków kilkugodzinnym, myślałam że na mnie pora i znowu się udało wink
                                                    Przestało albo z powodu brania T3 albo z powodu uzupełniania dramatycznie niskiej D3, jakby nie było trójkom zawdzięczam wydostanie się z objawów sercowych. Doraźnie wspierałam się propranololem, który szybko i skutecznie wyciszał moje szalejące serce.
                                                    Wiem, wiem, ktoś powie, ze obniża konwersję, ale trzeba się czymś wspomagać, dodatkowo hamuje lęki (nawet sceniczne pisze w ulotce wink)
                                                    Teraz zdarza się w czasie rzutów, ale coraz słabiej, bo i rzuty dużo słabsze jak hormony w miarę wyregulowane smile
                                                  • choraanka Re: dodam jeszcze... 14.12.13, 20:14
                                                    dzięki dziewczyny z całego mojego szalejącego serducha bo dzięki Wam mniej więcej wiem co się dzieje w moim organiźmie.

                                                    muktprega1: tez się wspomagałam propranololem, a teraz od kardiloga mam bibloc, i u mnie dziala on tak że biorę go rano 2h po euthyroxie, i dopiero po 2h serducho mi się uspokaja, ale ten czas między euthyroxem a poczatkiem działania biblocu jest straszny, wszystko sie trzesie we mnie i serce szaleje i kłuje (kłucia mam dopiero od kiedy biorę euthyrox). później wszytsko się uspakaja i do około 18stej mam totalny spokój z sercem, np dzis czułam sie rewelacyjnie, jak bym zdorwa była, po 18stej zaczyna mnie znowu serducho łapać, nie tak jak rano ale jednak cos sie juz dzieje.
                                                    I zastanawiam się czy koło tej 18stej nie mogłabym sobie z 1/4 jeszcze tego biblocu wziąć? nie mam nr tel do kardiologa u którego byłam ale np propranolol dawkowałam sobie tak żeby było dobrze, niewiem czy mogę sobie sama dawke biblocu tak ustawić, kardiolog zmieniła na bibloc bo to podobno lepszy lek i dłużej działa, i rzeczywiście czuję że działa długo, ale dla mnie niewystarczajaco. Pewnie przez wdrożenie euthyroxu mi się z tym sercem nasiliło, o czym moja endo mnie informowała ze tak może byc i powinno minąc w ciagu 2 tygodni i powoli się zacząć stabilizować, ale zobaczymy, bo więcej niż 2 tygodnie cięzko będzie mi wytrzymac z takim trzepoczącym się serduchem sad
                                                  • choraanka czy dobrze zrobiłam? 15.12.13, 20:29
                                                    niewiem czy dobrze zrobilam, ale wzięłam dzis tylko 1/4 euthyroxu. czuję sie lepiej, nie boli mnie głowa i mniej kołacze serce. do południa jak zwykle czułam sie tragicznie, ale pozniej coraz lepiej. w ogóle, dlaczego do południa tak zle sie czuje ze nie daje rady, a pozniej w miare normalnie? a z dawka zrobiłam tak ponieważ przeczytałam gdzies w internecie że dawka powinna byc dostosowana równiez do wagi, a ja jestem chuda jak patyk, ważę tylko 42kg przy wzroscie 165cm. niewiem ile w tym prawdy, i byc może moje lepsze samopoczucie jest przypadkowe, ale może rzeczywiście powinnam zaczynac od takiej ociupinki tego euthyroxu skoro tak źle go znoszę?
                                                  • djpa Re: czy dobrze zrobiłam? 15.12.13, 20:51
                                                    Oczywiście, że dobrze zrobiłaś smile
                                                    Euthyrox to nie cel sam w sobie, Euthyrox jest po to, abyś się dobrze czuła smile

                                                    Zapisuj swoje objawy, wszystko co zauważysz. I za kilka dni zwiększ Euthyrox do połówki smile
                                                  • choraanka Re: czy dobrze zrobiłam? 15.12.13, 21:01
                                                    dzięki za odpowiedź smile tak czułam że narazie mniej potrzebuję, a z tym zapisywaniem objawów dobry pomysł bedzie łatwiej to wszystko ogarnąć.

                                                    Mam jeszcze jedno pytanie, rano czuję okropne rozdraznienie, tak jak wczesniej pisalam po poludniu mi przechodzi, czy ja mogę sobie cos na uspokojenie ziołowego wziąć, a jesli tak to co było by dobre? lekarz ogólny przepisał mi pramolan, ale to psychotrop, nie chcę w to wchodzic bo pozniej trzeba stopniowo odstawiać. dodam ze jestem bardzo nerwowa, a teraz to juz w ogóle jest strasznie. co polecacie?
                                                  • djpa Re: czy dobrze zrobiłam? 15.12.13, 21:19
                                                    Po pierwsze musisz doprowadzić do porządku hormony tarczycy. Bo to jest przyczyna rozdrażnienia. smile
                                                    Póki co coś by się przydało. Może magnez?
                                                    Wit D3 chyba nie badałaś jeszcze?
                                                  • choraanka Re: czy dobrze zrobiłam? 15.12.13, 21:24
                                                    Magnez biorę magne b6 2 tabletki dziennie
                                                    d3 nie badałam ale profilaktycznie mam brać d3 + wapń, i biorę 1 tabletka dziennie, podejrzewam ze to za mało, ale bez badania tez niewiadomo ile tego brać
                                                    mam tez brac potas, kaldyum, ale boję się go brac bo jest w ulotce napisane że przy kołataniach serca ostroznie, a moje serce szaleje na maxa.
                                                  • heroldprim Re: czy dobrze zrobiłam? 16.12.13, 22:59
                                                    Z potasu uważam, że lepszy jest katelin+, bo jest i dostępny bez recepty, i ma taką tabletkę, która sprawia, że brzuch nie boli jak w przypadku innych środków zawierających potas. Ciekaw jestem dlaczego jeden jest w ogóle dostępny bez recepty, a inny musi ją dostać
                                                  • choraanka Re: czy dobrze zrobiłam? 17.12.13, 10:05
                                                    nie mam pojęcia dlaczego tak jest z tym potasem. ja miałam przepisany na serce od kardiologa, ale ulotka nie wyglada za ciekawie więc narazie go nie biorę. Dzis idę na echo serca, zobaczymy co mi wykaze. spytam lekarkę jak to jest z tym potasem.
                                                  • choraanka zrobiłam echo - wypadanie płatka... 17.12.13, 14:28
                                                    zrobiłam dzis echo serca ze względu na to że bardzo mi to serce dokuczało. Diagnoza tak jak myslałam powróciła wada z dzieciństwa, wypadanie płatka z zastawki mitlarnej czy jakos tak. nie mam jeszcze opisu echa, będzie jutro dopiero do odbioru, więc dokładnie nie opiszę sytuacji.

                                                    jestem zalamana bo kardiolog powiedziała ze w tej sytuacji nie mogę przyjmowac leków na tarczycę. to co ja mam teraz zrobic? czy ktos z Was "tarczycowców" tez tak ma? tarczyce i wypadanie płatka? Nadal biorę 1/4 euthyroxu, 25tki.

                                                    Prosze o wszlekie sugestie osoby które maja podobnie jak ja, bo kompletnie niewiem teraz co zrobić z tymi chorobami.

                                                    P.S. Pytałam lekarkę o ten potas, podobno niektóre suplementy z potasem maja silniejsze działanie dlatego sa na receptę, a inne bardziej "delikatne" są bez recepty.

                                                  • ilaila33 Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 17.12.13, 18:40
                                                    Ja mam Hashimoto i śladową niedomykalność mitralną, mam dolegliwości sercowe, raz większe raz mniejsze, w tym roku wychodzę z rzutu choroby - obecnie ft3 i ft4 ok.30%, biorę 62,5 euthyroxu i czekam aż coś się z tym sercem poprawi, wiem co przeżywasz.. tylko nie wiem czy ten twój płatek i to moje to to samo. moja endo na pytanie czy w Hashimoto normalne są dolegliwości sercowe stwierdziła, że: podczas przyjmowania Euthyroxu mogą występować
                                                  • natder Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 17.12.13, 20:37
                                                    Ależ było już o tym tyle razy: w Hashimoto może występować niedomykalność zastawki mitralnej.
                                                    Ja to widze tak: niedobor hormonów = niedobór minerałów = upośledzenie pracy mięśni = niedomykalność zastawki.
                                                    To nie Euthyrox powoduje ten objaw tylko niedobór hormonów lub/i minerałów.
                                                    Zalecenie kardiologa odnośnie niestosowania leków hormonalnych to juz pozostawiam bez komentarza boby należało używać samych brzydkich słów wink
                                                  • choraanka Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 17.12.13, 21:05
                                                    natder: tak wiem że te choroby ida ze soba często w parze, tylko że ja miałam to juz jako dziecko, pozniej minelo, i teraz na nowo sie pojawiło. Wiem że to nie euthyrox powoduje chorobe serca, ale podobno może on nasilać kołatania, a ja mam dośc silne te arytmie i kolatania i jeśli euthyrox będzie je nasilał jeszcze bardziej to będzie zle. o to lekarce chodziło. aczkolwiek niewiem co mam myslec o tym wszystkim kazdy lekarz mowi co innego i badz tu czlowieku madry.

                                                    ilaila33: no przezywam, niestety należę do osób panikujacych, naczytalam się w necie jaka to groźna wada i wyobrażam sobie najgorsze rzeczy. mysle ze mowimy o tej samej wadzie, ja tez mam niedomykalnosc, jak duza niewiem bo nie odebrałam jeszcze opisu echa serca, odbiorę jutro. moja endo tez mi tłumaczy ze przy hashimoto serce dokucza ale zeby az tak bardzo? ja juz nie daje rady. Bardzo Cie proszę, napisz mi jakie dokładnie mialas objawy ze strony serca, i czy brałaś jakieś leki na to? będę wdzięczna.

                                                    tak się zastanwiam, czy takie połaczenie tarczycy z wadami serca nie powinno się leczyć w szpitalu?
                                                  • muktprega1 Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 17.12.13, 22:20
                                                    Tak tylko na marginesie chciałam zaznaczyć, że w tężyczce utajonej jednym z objawów narządowych jest m.in:

                                                    33) współistnienie z zespołem Barlowa (prolaps mitralny)

                                                    a więc z powodów niedoborów D3, magnezu, wapnia...
                                                    Nie twierdzę, tylko zwracam uwagę na fakt.
                                                  • choraanka Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 17.12.13, 22:26
                                                    dziewczyny orientujecie się może ile kosztuje badanie na tęzyczkę? moze warto je zrobić w moim przypadku.
                                                  • muktprega1 Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 17.12.13, 22:46
                                                    Słaba jest świadomość lekarzy nt tężyczki, może do samej dr Toruńskiej - uda Ci się zapisać? Niektórym udało się do niej dostać.
                                                  • djpa Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 18.12.13, 11:34
                                                    W Gdańsku w szpitalu Wojewódzkim badanie na tężyczkę utajoną to 60zł.

                                                    Serce nie lubi za dużej dawki Euthyroxu w tym sensie, że fT4 jest powyżej normy. Ale uwierz mi, fT4 u samego dołu normy, albo rozjechane hormony, albo tężyczka utajona - to też szkodzi sercu.

                                                    Być może masz predyspozycje do tej zastawki i wyszło to teraz przy jazdach hormonalnych. Ale skoro tego nie było, to znaczy, że doprowadzając hormony do optymalnego poziomu i lecząc ewentualną tężyczkę utajoną są szanse na pozbycie się problemu z zastawką.
                                                  • choraanka Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 18.12.13, 11:50
                                                    Badan na D3 niestety nie robiłam, podobnie jak ferrytyny i innych które powinnam, od zadnego lekarza skierowanie doprosic się nie mogę, a nie stać mnie juz na badania i leczenie prywatne, wydałam wszystkie oszczędności, mieszkam sama z dzieckiem, nie mogę więcej naruszac budżetu.
                                                    Ale na tę tęzyczkę postaram sie jakoś uskładać i po świętach zrobię to badanie.
                                                    rzeczywiscie chyba mam predyspozycje do zastawki, bo jako dziecko tez to miałam, ale jakos samo minęło. Ale zawsze byłam nerwowa, wręcz znerwicowana, spanikowana i depresyjna, a zespół Barlowa tym się własnie charakteryzuje, więc myslę że to we mnie siedziało cały czas a teraz się ujawniło.

                                                    Mam ogromna nadzieję ze jest tak jak mówisz djpa. Tylko niewiem teraz co z tym euthyroxem, powinnam brać go 1/2 tabletki, a biorę 1/4 bo przy połowie szalenstwa ze strony serca sa nie do wytrzymania. Dzwoniłam wczoraj do mojej endo, i powiedziałam o zaistnialej sytuacji, powiedziała że euthyrox brac muszę, ale w takim razie narazie mam zostac przy 1/4 tabletki i nie zwiększac dawki. Kolejna kontrola u endo i badania dopiero za 5 tygodni, czy mam przez cały ten czas brać cwiartke tabletki czy spróbowac zwiększyć dawkę?

                                                  • mama_dorota Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 18.12.13, 11:58
                                                    Ferrytyna to nie takie drogie badanie, u mnie 12 zł, ale możesz też zrobić trochę inaczej. Na przykład kupić w aptece biofer albo chela ferr. One chyba mają najwięcej żelaza z preparatów bez recepty. Nawet jeśli potem uznasz, że możesz zbadać ferrytynę, to na pewno wynik nie będzie zafałszowany, bo ferrytyna bardzo słabo się podnosi, a jednocześnie jeśli nie masz anemii, to też ci tyle żelaza nie zaszkodzi. Jeśli anemia jest, to organizm będzie miał dzięki tabletce z żelaza na bieżące potrzeby.
                                                  • mama_dorota Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 18.12.13, 11:53
                                                    Jedno jest pewne. Nie da się żyć bez hormonów tarczycy, tak słowa lekarki, która twierdziła, że przy problemach z sercem nie można przyjmować euthyroxu można sparafrazować tak: "Jeśli ma pani problemy z sercem, to musi pani pozbyć się tarczycy". Euthyrox/letrox to proteza tarczycy i jeśli żywa tarczyca nie robi, co do niej należy, to hormon syntetyczny jest potrzebny.

                                                    Nawet osoby ze zdrowym sercem odczuwają z powodu tarczycy nieprzyjemne objawy z jego strony, więc pamiętaj o tym, nie martw się tym tak bardzo.

                                                    Myślę, że pomysł ze szpitalem jest bardzo dobry. Sezon na to niezbyt fajny, ale rzeczywiście chyba warto się o to postarać, bo tam powinni ci zrobić dużo badań, które prywatnie kosztowałyby cię majątek.

                                                    I zrób dziewczyno tak, abyś się nie narobiła na święta. Źle się czujesz i masz ŚWIĘTE prawo do odpoczynku.
                                                  • choraanka Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 18.12.13, 12:26
                                                    Dzięki Dorotko. Kupię sobie jeden z tych preparatów o których piszesz jeszcze dzisiaj. Mam tez jutro kardiologa w przychodni na nfz, zobaczymy co mi powie na to serce, bo prywatnie juz nie dam rady się leczyć.
                                                    ze szpitalem zobaczymy, jak będzie trzeba to pójdę, ale jestem na szkoleniach z nowej pracy, jak nawalę stracę robotę, której jeszcze nawet nie zaczęłam. Ale wiadomo że zdrowie ważniejsze.
                                                    Na swięta się nie narobię, zostaje w domu nigdzie nie jadę, odpoczywam.
                                                    Napisze jutro co powiedział kardiolog z przychodni specjalistycznej.
                                                    Pozdrawiam Was dziewczyny.
                                                  • mama_dorota Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 18.12.13, 12:34
                                                    Pamiętaj tylko, że żelazo i wapń trzeba brać z dala od euthyroxu. Żelazo najlepiej do obiadu.
                                                  • choraanka Re: zrobiłam echo - wypadanie płatka... 18.12.13, 12:37
                                                    tak tak pamiętam i suplementy biorę około południa.
                                                  • choraanka Kidy mam braż żelazo? 19.12.13, 12:35
                                                    Kupiłam Chela Ferr, tylko niewiem kiedy mam to przyjmować, czy musi byc odstęp czasowy z innymi lekami które biorę? napewno 4h od euthyroxu to wiem, ale po południu biorę wapń + D3, rano magnezy (aspargin i magne B6) i beta bloker, a wieczorem aspargin i betabloker. która pora będzie najlepsza dla tego żelaza?
                                                  • mama_dorota Re: Kidy mam braż żelazo? 19.12.13, 12:48
                                                    Magnez 2h od żelaza, więc jeśli kolację jesz ok. 2 godziny przed snem, to coś weź do kolacji, a coś przed snem. Żelazo warto popić sokiem, to lepiej się wchłonie.
                                                  • choraanka Re: Kidy mam braż żelazo? 19.12.13, 12:56
                                                    Ok dzięki wielkie smile
                                                  • natder Re: Kidy mam braż żelazo? 19.12.13, 13:10
                                                    - rano na czczo tyroksyna
                                                    - do śniadania calperos 1000 1 tabl. plus wit. d3 - 5000j.
                                                    - do II śniadania slow mag 3 tabl.
                                                    - żelazo i b12 w porze obiadowej
                                                    - do kolacji calperos 1000 1 tabl. plus wit. d3 - 2000j.
                                                    - i tuż przed spaniem slow mag 4 tabl.
                                                    Pamiętaj o co najmniej dwugodzinnej przerwie pomiędzy wapniem a magnezem.
                                                  • harmoniak Re: Kidy mam braż żelazo? 19.12.13, 14:27
                                                    > - rano na czczo tyroksyna
                                                    > - do śniadania calperos 1000 1 tabl. plus wit. d3 - 5000j.

                                                    Takie bliskie sąsiedztwo tyroksyny i wapnia, spowoduje, że mniej wchłonie się tyroksyny. Ja biorę wapń co najmniej po 3h, czasami zdarza się po 2.
                                                  • natder Re: Kidy mam braż żelazo? 19.12.13, 14:30
                                                    Ja jem śniadanie po godzinie od łyknięcia hormonów i absolutnie nie widzę aby był jakiś związek pomiędzy tyroksyną a wapniem a biorę wapń od roku i nie musiałam w tym czasie zwiększać dawki t4. Pewnie zależy od organizmu.
                                                  • mama_dorota Re: Kidy mam braż żelazo? 19.12.13, 14:40
                                                    Z ulotki euthyroxu:
                                                    "leki zawierające żelazo lub węglan wapnia mogą osłabiać działanie lewotyroksyny - preparaty lewotyroksyny należy podawać co najmniej 2 h przed podaniem tych leków".
                                                    I pewnie lepiej poczekać więcej niż 2 godziny.

                                                    Co ciekawe, w ulotce letroxu nie ma mowy o wapniu, tylko o żelazie, a powinno.
                                                  • choraanka Re: Kidy mam brać żelazo? 20.12.13, 08:22
                                                    Dziękuję Wam za podpowiedzi smile
                                                    teraz wiem jak sobie to wszystko rozplanować.
                                                    Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, ale... odczuwam malenka poprawę w samopoczuciu, głównie to że jakby troszeczkę uspokajało się moje serce, minęło tez rozdraznienie i mogę w miare normalnie funkcjonować. niewiem czy to chwilowe, byc może, ale dla mnie jest to juz jakis plus smile
                                                  • mama_dorota Re: Kidy mam brać żelazo? 20.12.13, 10:36
                                                    No to świetnie smile Powodzenia smile
                                                  • choraanka mam pytanie 28.12.13, 15:11
                                                    Witam ponownie.

                                                    Mam do Was kolejne pytanko. od 3 dni bola mnie mięśnie, zwłaszcza nóg, tak troszke jak przy grypie ale jakos inaczej. czy to może byc od tarczycy? czy moze od euthyroxu? dodam ze z 1/4 euthyroxu przeszłam juz na 1/2 tabletki.
                                                    czuje sie bardzo dobrze, serce sie uspokoiło, poki co prawie w ogole nie mam kołatań. mam więcej energii i włosy przestaja mi wypadac, ogolnie czuje duza poprawe, tylko te miesnie mnie zastanawiaja.

                                                    Co to moze byc?
                                                  • natder Re: mam pytanie 28.12.13, 15:22
                                                    Niedoczynność to taka paskuda, że jedne objawy sie wycofują a na ich miejsce pojawiają się inne.
                                                    Mnie nogi bolą (bardzo!) przy zbyt niskim poziomie hormonów.
                                                  • choraanka Re: mam pytanie 28.12.13, 15:32
                                                    no byc moze tak wlasnie jest tez u mnie. poczekamy zobaczymy ale poziom hormonow to ja mam napewno jeszcze niski.

                                                  • natder Re: mam pytanie 28.12.13, 16:21
                                                    To się jeszcze będzie wiele razy zmieniać smile
                                                    Ja ostatnio cudownie ozdrowiałam, serce super, wreszcie nogi mnie nie bolą, jelita i trawienie ekstra, intelektualnie gites - no serio, cud, miód, orzeszki - tyle, że nagle wysiadł mi kręgosłup do tego stopnia, że ból budzi mnie w nocy a rano wstaję skowycząc bo nie mogę się podnieść z łóżka smile
                                                    Ale pocieszam się, że tych objawów jest jednak coraz mniej i jak będę mądrze zarządzać swoją gospodarką hormonalną to za jakiś czas ilość objawów będzie równa zero smile
                                                  • choraanka Re: mam pytanie 28.12.13, 17:49
                                                    a mnie boli kosc ogonowa od jakiegos tygodnia, plecy czasem tez, byc moze to tez kregoslup. rzeczywiscie ta tarczyca to paskudztwo okropne sad
                                                  • sela03_2 moja historia choroby 28.12.13, 18:13
                                                    witam
                                                    jestem tu nowa. sprobuje przedstawic swoja sytuacje. ostatnie wyniki badan.
                                                    1. usg tarczycy( 18.12 2013 r.)
                                                    -plat lewy 5,1x2,1x1,9 cm
                                                    -plat prawy 5,1x2,0x2,0 cm
                                                    -ograniczenie-dobra
                                                    -zmiany torbielowate- w obu platach drobne obszary wrzecionowatych zwyrodnien koloiodowych z widocznymi nieregularnymi rozleglymi obszarami o oslabionej echogenicznosci o charakterze naciekow limfocytarnych
                                                    -zmiany lite- w placie prawym pojedynczy owalny obszar o wzmozonej echogenicznosci- 8mm -guzek
                                                    echogenicznosc- nieregularnie oslabiona.
                                                    wnioski: wezina grubosci 10 mm, patologicznych wezlow nie stwierdza sie.

                                                    badanie krwi (12.12.2013 r.)
                                                    OB- 5 mm
                                                    przeciwciala przeciw peroksydazie tarczycowej (ANTY _TPO) 6,0 U/ml
                                                    przeciwciala przeciw tyreoglobulinie (ANTY -TG) 233,2 U/ml
                                                    FT3 3,04 pg/ml
                                                    FT4 0,87 ng/dl

                                                    zapalenie poporodowe (porod w sierpniu)

                                                    euthyrox N 25 -pol tabletki na dzien.

                                                    lekarz stwierdzil niedoczynnosc, chorobe hashimoto.
                                                    prosze o jakies pytania konkretne to odpowiem. chcialabym wiedziec na czym stoje. bardzo was prosze pomozcie mi.
                                                  • mama_dorota Re: moja historia choroby 28.12.13, 18:52
                                                    Załóż swój własny wątek i tam skopiuj te informacje. To jest wątek osobisty choraanka. Odpowiemy smile
                                                  • choraanka kolejne pytanie 09.01.14, 16:51
                                                    hej wszystkim.

                                                    Mialam spokoj z serduchem do tej pory, a od kilku dni mi gdzies tam raz czy dwa dziennie zakołacze, wnioskuję że cos tam się znów zaczyna dziać z hormonami, mam racje? spadają? Poki co nic takiego strasznego sie nie dzieje, ale nie chce znowu przez te problemy z sercem przechodzic, dlatego Was pytam, czy mozna coś zrobic żeby temu zaradzić? poprzednio juz sobie nie dawałam rady z sercem i zwiększyłam eutyrox z 1/4 tabletki do 1/2 i wszystkie problemy sercowe jak reka odjął, w ogole poczulam sie rewelacyjnie, moze teraz tez zwiększyć o kolejna ćwiartkę ten eutyrox? troche sie boje tak bez lekarza, ale badania i wizyte u endo mam dopiero na poczatku lutego, to jeszcze kawał czasu.
                                                    czy poczekać jeszcze? bo czuje sie nadal super, tylko te pojedyncze stukania serducha znów gdzies się pojawiaja. jak myslicie?

                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • djpa Re: kolejne pytanie 09.01.14, 18:23
                                                    Zwiększ dawkę o ćwierć.
                                                    Jeśli będzie gorzej, to najwyżej wrócisz do połówki.
                                                  • choraanka brak poprawy :( 22.01.14, 17:38
                                                    witam Was ponownie
                                                    biorę tę ćwiartkę więcej euthyroxu i nie ma poprawy sad serducho mi się znów rozkołatało na dobre. ale te 3.4 tabletki biorę od tygodnia dopiero bo wczesniej było w miare. ile trzeba czasu by hormony sie uzupełniły? czy juz powinnam czuc poprawę odkąd biorę tę ćwiartkę więcej? gdzies czytałam ze dopiero po 10 dniach brania zwiększonej dawki sa efekty, czy to prawda? niewiem juz co robić, może wrócić do połowki tabletki? tylko na połówce właśnie zaczynało juz byc gorzej, dlatego zwiększyłam. co tu zrobić? poradzcie.
                                                  • mama_dorota Re: brak poprawy :( 22.01.14, 17:44
                                                    To zależy od organizmu. Ja czuję zmnianę bardzo szybko, niektórzy czekają na nią miesiąc. Kiedyś w podobnej sytuacji też myślałam, że może to dla organizmu za duża zmiana, ale mi wtedy ktoś powiedział, że może też być za mała.

                                                    Wg mnie podnosisz bardzo wolno. To nie jest dobre. Jak twoja lekarka zalecała?
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 22.01.14, 18:01
                                                    na poczatku lekarka mi zaleciła przez pierwszy tydzien pol tabletki euthyrox 25, a przez kolejne tygodnie juz po całej. ale jak brałam pol, to bardzo nasilily mi sie objawy sercowe (kołatania itp), kardiolog w ogole nie kazal euthyroxu brac ale endokrynolog powiedziala ze to wykluczone, wiec ustalilysmy z lekarka ze bede brac cwierc tabletki, poczulam sie lepiej, ale po jakichs 2 tygodniach poczulam sie znowu gorzej, wiec zwiekszylam do pol tabletki, no i bylo extra, wszystko mi przeszlo z sercem mialam na miesiac spokoj ani raz mi nie zakolatalo. od jakiegos czasu znow zaczelo kolatac i dlatego zwiekszylam dawke do 3/4 tabletki, ale minal juz tydzien i nie ma poprawy, serce szaleje. oprocz sercowych nie odczuwam zadnych innych objawow niedoczynnosci.
                                                  • mama_dorota Re: brak poprawy :( 22.01.14, 18:17
                                                    Jak u ciebie z ferrytyną? Badałaś?
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 22.01.14, 18:32
                                                    nie badałam sad lekarka mowi ze nie potrzeba i mam brac chela ferr 1 tabletke dziennie. w morfologii nie wyszła żadna niedokrwistośc ani nic takkiego.
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 22.01.14, 19:15
                                                    a czy to mozliwe ze biore teraz za duzo tego euthyroxu? i ze popadłam w nadczynnosc? lekarka mi powiedziala ze przy tak malej dawce euthyrox 25 nie ma takiej mozliwosci, ale ja juz niewiem co myslec?
                                                  • mama_dorota Re: brak poprawy :( 22.01.14, 19:28
                                                    Niemożliwe, że popadłaś w nadczynność. Ja osobiście spróbowałabym podnieść do 1 tabletki, ale to ja.
                                                  • djpa Re: brak poprawy :( 22.01.14, 20:06
                                                    Nie wiem gdzie mieszkasz, ale zauważ, że przyszedł mróz, a wtedy zapotrzebowanie na hormony tarczycy u części osób jest większe.
                                                    Najlepiej zrobić badania, a poza tym myślę jak mama-dorota, że podniesienie do całej tabletki nie powinno zaszkodzić, to mała dawka. I są duże szanse, że podobnie jak wcześniej, będzie lepiej z sercem. Aha, i popieram zachętę do zbadania ferrytyny. Witaminę D3 badałaś?
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 22.01.14, 22:04
                                                    mieszkam w Łodzi. wit D3 nie badałam bo mnie an to nie stać, w moim mieście kosztuje 65zł. nie chcialabym sie uzalac ale ledwie ammy z corka na chleb, wiec nie moge sobie pozwolic na tak drogie badania sad
                                                    badania trojcy mam zrobic 30stego, a 2giego ide do lekarki. najchetniej zrobiłabym badania juz teraz, ale wizyta i tak dopiero 2giego, a maja być najswiezsze wyniki, tak powiedziala moja endo.
                                                    dodam jeszcze ze biore betabloker na serce, ale mam wrazenie ze on nic nie daje, jak ma mi kolatac to czy ja go wezme czy nie to i tak kolacze, a jak nie ma kolatac to nie kolacze. dzisiaj to juz konkretnie mi serce daje popalic sad jest coraz gorzej.
                                                  • muktprega1 Re: brak poprawy :( 22.01.14, 22:07
                                                    Jeżeli masz problemy z sercem przy wprowadzaniu dawek, to zawsze dokonuj wszelkich zmian na poziomie 6, czyli 1/4 tabletki z 25, tym bardziej, że kardiolog zakazał w ogóle brać tyroksynę. Ja również należę do osób, które wszelkich zmian muszą dokonywać po 6 smile
                                                    Myślę, że jeszcze tydzień i się wyciszy i organizm przyzwyczai do nowej dawki, później powinno być lepiej z samopoczuciem. Po 4 tygodniach na pełnej dawce zrób badania Ft4 i Ft3, on i te niedobory, o których pisały dziewczyny.
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 22.01.14, 22:17
                                                    tak własnie robię, jak zwiększam to o 1/4 tabletki. tylko niewiem co jaki czas powinnam zwiekszac? jak przeszlam z cwiartki tabletki na pol, po paru dniach od zwiekszenia czulam sie rewelacyjnie zero problemow z sercem i zero objawow. i dopiero po miesiacu zaczely sie znow sensacje sercowe, jesli serce ruszylo z powodu spadku hormonow, wiem ze trzeba je podniesc, tylko moze za pozno zwiekszylam dawke o kolejna cwiartke? moze gdybym wczesniej zwiekszyla serce by sie tak nie rozszalalo, bo na czas by sie uzupelnily hormony? czy ja dobrze mysle? staram sie jakos rozwiklac swoj organizm, jak to jest, hormony spadaj i wtedy serde szaleje? i jak wylapac moment w ktorym powinnam zwiekszyc dawke zanim objawy mi powroca? wiem duzo pytan, ale bez Was nie zrozumiem swojej choroby.
                                                  • mama_dorota Re: brak poprawy :( 23.01.14, 15:36
                                                    Może udałoby ci się uzyskać jeszcze teraz skierowanie na samo TSH? Bo domyślam się, że badania zrobisz 30-tego, gdyż wtedy dostaniesz wypłatę, prawda?

                                                    Lekarz ogólny mógby TSH wypisać, bo do tego ma prawo, a jeśli ono jest w normie, to możesz podnieść dawkę.

                                                    Dalej obstaję przy tym, że bierzesz za mało euthyroxu, a przy tych mrozach to ja też musiałam dawkę zwiększyć.
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 23.01.14, 17:45
                                                    badania mam 30stego bo tak mi lekarka moja kazala zrobic, 2go wizyta i maja byc swieże te badania, nie ze wzgledu na wyplate ich nie robie bo mam je na nfz i skierowanie tez juz mam, ale skoro lekarka kazala przed sama wizyta robic to tak zrobie. skierowanie na samo tsh od lekarza ogolnego chcialam juz nie raz, ale zawsze mowi ze lecze sie w przychodni endokrynologicznej to stamtad mam brac wszelkie skierowania na badania dotyczace tarczycy, wiec nie mam co go juz prosic o to skierowanie bo i tak nie da.
                                                    dzis troszke lepiej z tym serduchem, dopiero niedawno zaczelo mi kolatac, a normalnie to juz od rana powinno, a caly dzien mialam spokoj. wiec mam nadzieje ze rzeczywiscie sie wyciszy powoli.
                                                    zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego betabloker ktory biore caly czas mi nie pomaga na te kolatania? przeciez po to on jest zeby zabezpieczac, ale tak sie nie dzieje, w ogole mam wrazenie ze nic mi ten bibloc nie daje. wam pomagaly betablokery?
                                                  • mama_dorota Re: brak poprawy :( 23.01.14, 20:58
                                                    A mogłabyś sprawdzić, czy bez betablokeru nie będzie lepiej?
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 23.01.14, 21:47
                                                    podobno nie mozna odstawiac betablokerow tak od razu i bez zgody lekarza, trzeba stopniowo, dlatego biore go caly czas, choc uwazam ze niepotrzebnie.
                                                    Dziewczyny a co sądzicie o nowothyralu? czytałam troche o nim na forach i wlasnie podobno dla ludzi ze skolonnosciami do objawow sercowych jest on lepszy. co myslicie? ktoraz z Was stosuje?
                                                  • pies_z_laki_2 Re: brak poprawy :( 24.01.14, 01:00
                                                    > i wlasn
                                                    > ie podobno dla ludzi ze skolonnosciami do objawow sercowych jest on lepszy.

                                                    A ja sądzę, że jest wręcz odwrotnie, ald sercowców T3 może dopiero być trudne do przełknięcia... A na pewno nie na samym początku wprowadzania tyroksyny.

                                                    Czy łykasz magnez (cytrynian albo mleczan magnezu)? Czy masz sód i potas w porządku?
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 24.01.14, 08:11
                                                    tak magnez biorę magne b6 4 tabletki dziennie, potas rowniez biore aspargin 2 tabletki tak zalecila lekarka. badan na potas i sod nie robilam tak jak pisalam nie stac mnie na te wszystkie badania a skierowania na nie nie dostane sad po wyplacie postaram sie zrobic chociaz potas i magnez bo nie sa az tak drogie. przypomne jeszcze ze mam wypadanie platka z zastawki mitlarnej i sladowa niedomykalnosc zastawek, pisalam o tym ale moze nie kazdy pamieta bo pisze sporo i pewne rzeczy moga umknac. czy przez te wade moze byc tak ze to serce podczas wahan hormonow bedzie tak dokuczac? moze powinnam sie do tego przyzwyczaic i nie panikowac? tak mi powtarzaja wszyscy dookola tylko ciezko przetrwac ten czas kiedy serce skacze we wszystkie strony sad
                                                  • mama_dorota Re: brak poprawy :( 24.01.14, 09:10
                                                    Aniu! Myślę, że my już ci wiele nie pomożemy w tym momencie. Po prostu musisz coś zdecydować, bo kręcisz się w kółko i my razem z tobą. Kołatania serca są typowym objawem niedoczynności i nie tylko osoby z wadą serca mają z tym problem. Rozumiem twój lęk, rozumiem, że trudno ci coś zdecydować, bo każdy lekarz mówi co innego. Myślę jednak, że trafiłaś na dość dobrą lekarkę. Może popełniła błąd podając ci thyrozol, ale chyba sama to już zauważyła. Ogólnie raczej się z nią zgadzamy, więc niestety, na lęki jest jedna metoda - wejść w tę sytuację, której się boimy i spróbować co będzie się działo. Medycyna to nie matematyka. Żaden lekarz nie wie w 100% co się wydarzy w takiej czy takiej sytuacji. Musi ryzykować, podejmować decyzje dotyczące zdrowia i życia człowieka, więc tym bardziej i ty musisz wziąć na siebie tę odpowiedzialność.

                                                    Ja, póki co, uważam, ze nie mam nic do dodania. Ten wątek i tak się rozrósł ponad miarę w bardzo krótkim czasie przez mnóstwo pytań, pełno odpowiedzi, z czym nie ma problemu, poza tym, że chyba niewiele to daje. Jak coś zdecydujesz i sprawdzisz, czy poszłaś dobrą, czy złą drogą, to wróć. Postaramy się dalej pomóc.
                                                  • mama_dorota Re: brak poprawy :( 24.01.14, 09:12
                                                    I jeszcze jedno. Myślę, że wybrałaś sobie zły nick, od początku mi się wydaje, że ta etykietka źle się programuje.
                                                  • muktprega1 Re: brak poprawy :( 24.01.14, 09:48
                                                    Wprowadzając zmiany (ale to już wiesz smile) sprawdzamy za 4-6 tygodni proporcje między Ft4 i Ft3 i reagujemy z podnoszeniem dawki w zależności od wyniku i samopoczucia.

                                                    Dla Ciebie też podrzucę wypowiedź Pieska:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,141782384,141878585,Re_po_wizycie_u_endo.html
                                                  • choraanka Re: brak poprawy :( 25.01.14, 09:48
                                                    Ok rozumiem. dziękuję wszystkim za wypowiedzi, sugestie i pomoc. pozdrawiam.
                                                  • natder Re: brak poprawy :( 31.01.14, 09:12
                                                    No to czekamy na świeże wyniki smile
                                                  • choraanka Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 10.04.14, 19:37
                                                    Witam Was po dłuzszym niepisaniu.
                                                    Nie pisałam bo wszystko z moim zdrowiem było ok, czulam sie swietnie, serducho sie uspokoilo i ja tez. Wszystkie badania były w normie więc nie widziałam powodu by Wam znow marudzic wink
                                                    Ale niestety znów muszę was poprosic o pomoc i porady.
                                                    Od 2 tygodni mam dziwny objaw. Podczas mówienia, uśmiechania się, poruszania mięśniami twarzy, odczuwam szum w lewym uchu, takie jakby pykanie, i drganie lewego oka,a wlasciwie miesni pod okiem. Dzieje się to jednoczesnie, i tylko przy ruchu mięśni twarzy, nie występuje samoistnie. Byłam u dentysty bo myslałam że to od zęba, byłam u laryngologa bo myslałam że to od ucha z którym mam problem od dziecka, ale wszystko ok. W koncu trafilam do neurologa ktory po zbadaniu mnie powiedzial ze nie mam zadnej choroby neurologicznej, a objaw ten najprawdopodobniej jest od tarczycy i niedoborów. Przepisał mi Revitanerw i mam zrobic badania na hormony wczesniej niz planowałam. Dodam jeszcze że od wczoraj serduszko tez daje troszkę o sobie znać, więc może z hormonami sie juz cos popsuło? Co o tym myslicie? czy to mozliwe takie drgania i szumy od tarczycy? poza tym czuje sie dobrze. Czekam na wasze sugestie i pozdrawiam wszystkich serdecznie smile
                                                  • mama_dorota Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 10.04.14, 22:34
                                                    Hormony na pewno warto zbadac. A teraz najlepiej zrob test na niedoczynnosc.
                                                  • choraanka Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 10.04.14, 23:38
                                                    test na niedoczynność 31 punktów czyli mniej niz ostatnio bo wczesniej mialam 48 punktów.
                                                    nie bardzo wiem co mam dalej z tym objawem zrobic a przeszkadza mi on w normalnym funkcjonowaniu bardzo.
                                                  • natder Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 11.04.14, 07:35
                                                    Mądry neurolog ale próby tężyczkowej nie zaproponował?
                                                    Jak mam hormony niżej niż potrzeba objawy niedoboru magnezu i wapnia mocno się nasilają, głównie w postaci skurczów mięśni w bardzo różnych częściach ciała.
                                                    Badałaś parathormon i d3?
                                                  • mama_dorota Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 11.04.14, 08:32
                                                    Niedoczynność jest, więc pewnie wyjdzie też w badaniach. Na początku leczenia trzeba dość często robić badania, m/w co 1-2 miesiące, aby nie dopuszczać do zbyt dużych spadków poziomu hormonów. Niedoczynność powoduje wiele różnych objawów neurolgicznych.

                                                    Naprawdę nie warto czekać z badaniami aż do czasu przed wizytą u lekarza.
                                                  • choraanka Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 11.04.14, 11:47
                                                    nie zamierzam czekac, w poniedzialek jade na pobranie krwi. a co do tezyczki to tez myslalam ze neurolog zrobi mi probe tezyczkowa, ale niestety, a wizyta byla prywatna moglby zbadac dokladnie. czytalam o objawach neurologicznych przy niedoczynnosci, ale zeby takie cos? no nic, pozostaje mi zrobic badania i wtedy sie okaze. dziwki za sugestie, ale jak by ktos mial jeszcze jakis pomysl na te moja dolegliwosc to niech sie nim podzieli.

                                                    pozdrawiam smile
                                                  • mama_dorota Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 11.04.14, 11:54
                                                    Objawy bywają bardzo różne i dziwne. Na początku leczenia miałam różne dziwactwa, na przykład bolał mnie węzeł chłonny pod pachą, miałam coś dziwnego z nosem, już nie pamiętam dokładnie co, bolał mnie jeden staw jednego palca i jednej ręki i jeszcze różne inne dziwne objawy. Te dziwne przeszły i potem już nie wróciły.

                                                    Trzeba przede wszystkim pilnować hormonów.
                                                  • muktprega1 Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 11.04.14, 18:43
                                                    Też pomyślalam o D3, a jaki masz poziom? niskie D3 to i niski magnez może na próbę bierz z 4-6 w dwu dawkach Slow-mag i zobaczysz czy przejdzie np przez 2 tyg, wtedy będziesz przynajmniej wiedziała jedno smile
                                                  • choraanka Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 11.04.14, 20:00
                                                    Biore caly czas magne B6 i aspargin, badalam niedawno magnez potas i sod, wszystko w normie. D3 niestety nie badalam bo mnie nie stac nadal a badanie jest drogie. Dzieki dziewczyny za odpowiedzi, dam znac jak bede miec wyniki hormonow. Pozdrawiam smile
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Witam po przerwie, dziwne objawy (poradźcie) 14.04.14, 19:14
                                                    D3 można profilaktycznie brać 2 tys. bez badania poziomu (nowe zalecenia wklejałyśmy gdzies tu na stronach, poszukaj, na pewno znajdziesz) smile
                                                  • choraanka Najnowsze wyniki badań 16.04.14, 18:05
                                                    Witam wszystkich ponownie. Posiadam juz najnowszy wyniki badań.

                                                    TSH (3 gen.) 1,19 uUI/ml norma 0,27 - 4,2
                                                    FT3 4,45 pmol/l norma 3,10 - 6,80
                                                    FT4 13,03 pmol/l norma 12,0 - 22,0

                                                    Oczywiscie prosze o interpretacje. I czy to sie jakos ma do mojego dziwnego objawu który opisywałam wcześnieJ?

                                                    Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam.
                                                  • mama_dorota Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 08:14
                                                    Przeliczysz na %-ty? Pliiis.
                                                  • choraanka Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 08:28
                                                    Liczone w kalkulatorze internetowym bo sama nie umiem:

                                                    FT4 10.30% [ wynik 13.03, norma (12 - 22)]

                                                    FT3 36.49% [ wynik 4.45, norma (3.1 - 6.8)]

                                                    Nie znalazlam nigdzie kalkulatora TSH sad
                                                  • mama_dorota Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 09:08
                                                    Dzięki. TSH nie przeliczamy, a do ft3 i ft4 też stosuję kalkulator, choć jestem matematykiem, bo tak jest najszybciej. Po to on jest. TSH bez leczenia prawidłowe może być do 2, powyżej podejrzane. Podczas leczenia prawidłowe do 1.

                                                    No i hormony zjechały bardzo nisko. Pamiętasz, że tego się spodziewałyśmy po leku na nadczynność, który dostałaś w czasie rzutu? ten lek osłabia tarczycę, u osoby, której jest niepotrzebny powoduje niedoczynność.

                                                    Wydaje mi się, ze za rzadko robisz badania i za rzadko podnosisz dawkę. Na początku leczenia podnosiłam dawkę niemal co 1-2 tygodnie, powolutku, po 3-6 mikro euthyroxu, ale byłam bardzo czujna na objawy i nie starałam się nie dopuszczać do dłuższych okresów pogorszenia samopoczucia.

                                                    Do dziwnego objawu ten stan rzeczy ma się jak najbardziej. No ale to wszystko można naprawić. Ile tyroksyny teraz bierzesz i od jakiego czasu tyle?
                                                  • choraanka Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 10:39
                                                    dzieki tak myslalam ze hormonki mi zjechaly bo wieczorami zrobilam sie... do niczego.
                                                    teraz biore od jakichs 3-4mc euthyrox 0,25 1 tabletka rano.
                                                    czyli zwiekszac?
                                                  • mama_dorota Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 11:29
                                                    Oczywiście, że tak. No ale, szczerze mówiąc, to zaniedbałaś się, kochana...
                                                  • choraanka Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 16:11
                                                    o ile mam te dawke dokladnie zwiekszyc?

                                                    Z tym zaniedbaniem to prawda tylko ze moja endo kazala mi przyjsc dopiero w maju, a ostatnia wizyta byla w lutym, i tak zrobilam wczesniej te badania bo wiedzialam ze cos sie dzieje. Wizyte i tak mam dopiero na maj, ale pojde wczesniej do niej tak "na chama" jak ja to mowie i zobaczymy co powie. ale dawke euthyroxu zwieksze juz sama bo nie ma co sie meczyc a te drgania mnie tak wkurzaja...
                                                  • natder Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 19:36
                                                    Lekarz to tylko.... lekarz, doradca medyczny, który nie jest wróżką i nie wie, kiedy, jak, na co zareaguje twój organizm.
                                                    Ty wiesz jak się czujesz, Ty decydujesz kiedy robić badania, czy i kiedy zmieniać dawkę.
                                                    Jak się tego nie nauczysz będziesz wegetować całe życie.
                                                    Tyle razy mówimy: ograniczyć zaufanie do lekarza.... i nic wink
                                                    Wszystko w twoich rękach smile
                                                  • choraanka Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 20:45
                                                    Ograniczam, dlatego zrobilam badania wczesniej. I dlatego pytam Was, nie polegam tylko na lekarzu, ale caly czas ucze sie swojej choroby i daleka droga jeszcze przedemna.

                                                    O ile powinnam zwiekszyc dawke waszym zdaniem? o pol tabletki wystarczy?
                                                  • mama_dorota Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 20:45
                                                    Mozesz powoli, po cwiartce na tydzien podniesc do 2 tabletek, czyli do 50. Potem endo pomoze.... albo forum.
                                                  • choraanka Re: Najnowsze wyniki badań 17.04.14, 21:15
                                                    OK od jutra zwiększam o cwierc. Dzieki za wszystkie odpowiedzi i pomoc smile
                                                    Jak cos to bede pisać. Pozdrawiam was dziewczyny serdecznie.
                                                  • choraanka Po wizycie u endokrynologa - zgłupiałam 23.04.14, 10:54
                                                    Witam.
                                                    Jestem po wizycie u mojej endo. jej zdaniem hormony sa ok i absolutnie nie powinnam zwieszac dawki euthyroxu. Tyle ze ja juz zwiekszylam od tygodnia biore 1 i cwierc tabletki, i czuje sie lepiej. Ale lekarka kazala zaprzestac brania tej cwiartki dodatkowej i zostawic 1 cala tabletke.
                                                    Co do mojego dziwnego objawu o ktorym pisalam wczesniej, poprawy nie ma, a lekarka nie sadzi by to bylo od tarczycy. Mam isc spowrtotem do neurologa bo tarczyca nie ma nic wspolnego z takim objawem. I badz tu czlowieku mądry.
                                                    Co robic dziewczyny?
                                                  • mama_dorota Re: Po wizycie u endokrynologa - zgłupiałam 23.04.14, 11:00
                                                    To, co napisałaś bardzo mnie dziwi, bo endo początkowo zapowiadała się naprawdę dobrze. Naprawdę jej nie zastanowiło to, że hormony tak bardzo ci opadły? Skoro to jej nie zastanawia, to nie rozumiem po co w ogóle wypisała ci euthyrox. Przecież wtedy miałaś wyższy poziom ft4, a na jednej tabletce o minimalnej dawce tyroksyny za 2-3 miesiące ft4 opadnie ci poniżej normy.

                                                    Ja osobiście radzę (i mam nadzieję, że TT też to przeczyta), nadal podnosić dawkę euthyroxu i w trakcie już rozglądać się za innym lekarzem, najlepiej polecanym na forum. Ja sama bym już do niej nie wróciła, bo na pomoc w stanięciu na nogi z jej strony nie ma sensu liczyć.

                                                    Do neurologa idź, jak hormony wrócą do poziomu sprzed leczenia, a objaw się utrzyma.
                                                  • mama_dorota Re: Po wizycie u endokrynologa - zgłupiałam 23.04.14, 11:03
                                                    No, może nie sprzed leczenia, bo zaczęłaś się badać na etapie rzutu, ale na pewno powinnaś dojść przynajmniej powyżej połowy normy, ale tu potrzebna ci jest dyscyplina. Stała obserwacja z jednej strony i nie poprzestawanie na drobnej poprawie, tylko dążenie wyżej maleńkimi kroczkami, przy ciągłej ostrożności, aby nie za szybko i nie za wysoko.
                                                  • choraanka Re: Po wizycie u endokrynologa - zgłupiałam 23.04.14, 13:25
                                                    tez jestem zdziwiona taka postawa lekarki i oczywiscie rozejrze sie za innym lekarzem. ale poki co moje samopoczucie jest troche lepsze po zwiekszeniu dawki wiec to mowi samo za siebie. Dziekuje Dorotko za rade smile Jesli ktos ma jeszcze jakies spostrzezenia i sugestie chetnie poczytam. Pozdrawiam wszystkich.
                                                  • djpa Re: Po wizycie u endokrynologa - zgłupiałam 23.04.14, 14:05
                                                    Gdybym powiedziała swojej endo, albo swojej rodzinnej, że na dawce większej o ćwierć tabletki czuję się lepiej niż bez ćwiartki, to żadna z nich nie kazałaby mi wracać do dawki, na której czułam się gorzej. Ba, nawet kiedyś miałam fT4 ciut powyżej normy i endo powiedziała, że takie może zostać, skoro na pewno dobrze się czuję, a badania zrobiłam w południe, bo Euthyrox biorę na noc (od ostatniej dawki Euthyroxu nie upłynęły 24 godziny). Wtedy jednak zmniejszyłam sobie dawkę odrobinę, wolę mimo wszystko mieć fT4 normie, dla spokoju rodzinnej i własnego sumienia smile

                                                    Euthyrox jest dla mnie i po to go biorę, aby się lepiej czuć, a nie źle. smile

                                                    A co Twoi bliscy na obniżenie dawki, powrót do poprzedniej, na której było Ci gorzej? Jakie jest ich zdanie?
                                                  • choraanka Re: Po wizycie u endokrynologa - zgłupiałam 23.04.14, 18:11
                                                    No wlasnie zdania sa podzielone. Jedni mi sugeruja sluchanie lekarza, bo on wie co robi, inni zebym robila tak zeby sie dobrze czuc. To samo dotyczy mojego dziwnego objawu, jedni mi mowia zebym szukala przyczyny natychmiast, inni ze to pewnie od niedoborow i jak je uzupelnie to przejdzie. szczerze mowiac niewiem co robic i myslec o tym wszystkim.
                                                  • muktprega1 Re: Po wizycie u endokrynologa - zgłupiałam 24.04.14, 07:27
                                                    Masz tak niskie wyniki, że trudno, żeby nie było różnych dziwnych objawów, każda z nas je przechodziła smile
                                                    Tyroksyny nie biorę dla lekarza, żeby zaspokoić jego samozadowolenie z powodu wyników w tzw normie (czytaj - niskie) ale dla siebie, żeby się dobrze czuć, żeby jakość mojego życia była na jak najbardziej optymalnym dla mnie poziomie smile
                                                    więc wybór należy tylko i wyłącznie do Ciebie.

                                                    A czytałaś wypowiedź Pieska (wklejałam wyżej) bardzo dobrze ilustrującą co się dzieje - gdy??

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,141782384,141878585,Re_po_wizycie_u_endo.html
                                                    zacytuję:

                                                    "Przygotuj się teraz na to, że po wprowadzeniu nawet nikłej dawki T4 (E25) organizm będzie się musiał przyzwyczaić do tego, że ma dostawy z zewnątrz. Z reguły jest tak, że po kolei:
                                                    - wdrożenie małej dawki czyli E25 (z jakiegoś powodu, ale nie wracajmy do tego)
                                                    - organizm zaczyna lepiej działać (metabolizm wzrasta)
                                                    - dolegliwości maleją, czujesz się lepiej
                                                    - organizm lepiej / szybciej wykorzystuje dostarczany hormon (do konwersji na aktywny hormon T3)
                                                    - potrzeba więc więcej tyroksyny
                                                    - pojawiają się objawy niedoczynności, bo znowu zaczyna brakować hormonu, bo masz dawkę minimalną
                                                    - po miesiącu, najwyżej dwóch, trzeba zbadać fT4 i fT3, żeby wiedzieć jak organizm wykorzystuje tyroksynę dostarczaną z zewnątrz
                                                    - na trzeba podnieść dawkę...
                                                    Inaczej mówiąc jesteś na dobrej drodze, ale przygotuj się, że teraz będziesz musiała ustawić dawkę i że nie skończy się na E25. "
                                                  • choraanka Re: Po wizycie u endokrynologa - zgłupiałam 24.04.14, 09:15
                                                    Dziekuję i rozumiem. Biore dalej zwiekszona dawke i zwiekszam ostroznie dalej, bede obserwowac czy czuje sie lepiej czy gorzej i zobaczymy. Poki co jest OK i tego sie bede trzymac. Dzieki dziewczyny za rady, ktore sa dla mnie bardzo cenne tym bardziej ze na lekarce sie zawiodlam. Za jakis czas dam znac co sie dzieje. Pozdrawiam smile
                                                  • choraanka Badanie wapnia 28.04.14, 17:20
                                                    Witam.
                                                    Zrobiłam badanie wapnia
                                                    wynik: 9,5 mg/dl norma 8,6 - 10,3
                                                    czyli wynik chyba jest dobry?

                                                    Moje objawy nasilaja sie niestety, drgania oka i szum ucha nie przeszly, wrecz sie nasilily. Ponadto mam jakies mrowienia na twarzy i na calych rekach, czasem na nogach, nie ciagle, ale czesto w ciagu dnia. Gesia skorka wyskakuje mi kilka razy dziennie i powodem nie jest tu zimno.
                                                    Biore kompleks witamin z grupy B, nic nie pomaga.
                                                    Zaczynam myslec ze to albo problem typowo neurologiczny, albo jakies guzy ktore uciskaja nerwy twarzowe i stad te objawy? Byc moze panikuje, jak zwykle, ale moze powinnam jeszcze raz udac sie do neurologa i szukac przyczyny? Zrobic tomografie glowy itp? Co myslicie dziewczyny?

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • natder Re: Badanie wapnia 28.04.14, 17:36
                                                    Wrrrrrr.
                                                    Tyle razy już o tym było.
                                                    Poziom wapnia i magnezu we krwi nie odzwierciedla poziomu wapnia i magnezu w tkankach
                                                    Wapń we krwi może być wapniem wyciągniętym z kości.
                                                    Trzeba sprawdzić poziom d3 i parathormon.
                                                    Albo udać się do endokrynologa i zrobić próbę tężyczkową.

                                                    Masz na dokładkę niski poziom hormonów teraz i wchłanianie minerałów jest do kitu.
                                                  • mama_dorota Re: Badanie wapnia 28.04.14, 22:05
                                                    Ja bym jeszcze wyżej podniosłą dawkę tyroksyny. Przy niskim poziomie hormonów organizm jak zasmakuje w nowych dostawach, to często bardziej się ich domaga. O kolejne ćwierć tabletki. Może być po południu, jak boisz się rano, nawet niekoniecznie na czczo.
                                                  • choraanka Re: Badanie wapnia 29.04.14, 10:42
                                                    Ok zwieksze sobie dawke i zobaczymy. I jak tylko bede miala pieniadze zrobie badanie D3 i parathormonu, moze to cos wyjasni. Dzięki dziewczyny za sugestie smile
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Badanie wapnia 30.04.14, 16:22
                                                    > Biore kompleks witamin z grupy B, nic nie pomaga.

                                                    A ile i czego w tym łykasz?
                                                    Wczoraj pisałam komuś o tym samym, poczytaj koniecznie, bo uważasz, że coś łykasz i powinno działać, a to nie tak, trzeba łykac konkretne preparaty, a nie cokolwiek, czyli odpowiednia moc, odpowiednia forma, odpowiednio przyjmowane.
                                                    ===
                                                    > B-complex: 2x1tabl: B6 1,4 mg, B12 - 2,5 µg

                                                    Odstaw to, kup methylokobalaminę w kroplach albo w tabletkach do ssania / podjęzykowo, to co teraz bierzesz u mnie powodowało tylko i wyłącznie ból brzucha, a poziom B12 nie ruszył ani o milimetr...
                                                    ===
                                                    - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,150716090,150751502,Re_Hashimoto_z_borelioza_pomocy_.html
                                                  • choraanka nie jest dobrze. morfologia, zerkniecie? 06.05.14, 18:02
                                                    witajcie. bylam u lekarza i mam zaburzenia nerwu trojdzielnego stad moje drgania, ktore postepuja. od czego? niewiadomo, przyczyn moze byc wiele lacznie z guzami mozgu. oczywiscie jestem przerazona. zrobilam morfologie i chyba nie jest najlepsza. znacie sie na morfologii troszke? moze mi pomozecie zinterpretowac wynik?

                                                    WBC 7,0 norma 4,0 - 10,0
                                                    RBC 4,33 norma 3,80 - 5,80
                                                    HGB 13,3 norma 12,0 - 15,0
                                                    HCT 37,80 norma 36,00 - 45,00
                                                    PLT 237 norma 150 - 400
                                                    PCT 0,218 norma 0,10 - 0,50
                                                    MCV 87 norma 78 - 93
                                                    MCH 30,7 norma 27,5 - 32,0
                                                    MCHC 35,1 norma 32,0 - 37,0
                                                    RDW 12,4 norma 11,5 - 14,5
                                                    MPV 9,2 norma 8,0 - 10,0
                                                    PDW 13,40 norma 10,00 - 18,00
                                                    LYM% 16,00% norma 20 - 45 obniżone
                                                    MON% 2,60 norma 2,00 - 8,00
                                                    GRA% 81,40 norma 45 - 70 podwyższone
                                                    LYM# 1,1 norma 1,1 - 6,5
                                                    MON# 0,1 norma 0,2 - 0,8 obniżone
                                                    GRA# 5,8 norma 1,8 - 7,7

                                                    Tak to wyglada.
                                                  • djpa Re: nie jest dobrze. morfologia, zerkniecie? 06.05.14, 22:36
                                                    Masz lekko zachwiany stosunek procentowy różnych typów białych krwinek, ilościowo wszystko OK. Może jakaś infekcja była lub jest? To nie jest groźne ani bardzo niepokojące, lekarz powie pewnie, że OK.
                                                  • mama_dorota Re: nie jest dobrze. morfologia, zerkniecie? 06.05.14, 22:38
                                                    Tak na szybko. Morfologii nie komentuję, bo znam się tylko na tej "czerwonej", ale u mnie pani neurolog stwierdziła, że częste bóle głowy mam z powodu dyskopatii odcinka szyjnego kregosłupa. Ta dyskopatia jest faktem, tak samo jak w odcinku krzyżowym, stąd rzekomo moje poranne "połamanie" przy wstawaniu. Wierzyłam w to tłumaczenie dość długo, ale już nie wierzę, bo dyskopatia jak byłą, tak jest, ale bóle głowy przeszły (zdarzają się w zasadzie tylko przed @), poranne połamanie też. Przekroczenie progu 50% ft4 w moim przypadku zdziałało cześć neurologicznych cudów, a kolejne progi przyniosły następne.

                                                    Nie szkoda ci kasy na to latanie po lekarzach? Możesz tak chodzić jeszcze długo, dopóki hormony będą na podłodze, jak dotąd.
                                                  • choraanka Re: nie jest dobrze. morfologia, zerkniecie? 07.05.14, 07:41
                                                    Dzięki dziewczyny za wypowiedzi, troche mnie to pocieszylo ze to moze jednak nie guz w glowie. Powoli zwiekszam dawke euthyroxu tak jak radzilyscie, ale musze byc ostrozna przez to moje kolaczace serducho. Wlasnie od wczoraj wieczora zaczely mi sie znow kolatania serca co chwile, i mam je do teraz. Byc moze to tez przez stres jaki przezywam w zwiazku z moimi zaburzeniami czucia na twarzy, bo stres mam ogromny, wrecz jestem przekonana ze mam cos w glowie sad wiem, hipohondria, ale nie potrafie inaczej reagowac. Jesli sie okaze ze nic powazniejszego mi nie jest, ide do psychiatry uncertain
                                                  • natder Re: nie jest dobrze. morfologia, zerkniecie? 07.05.14, 08:24
                                                    Wszystko co ci doskwiera to niewyrównany poziom hormonów i niedobory witamin i minerałów.
                                                    Masz tężyczkę z coraz wyraźniejszymi objawami.
                                                    Dobrze zrobiłaby Ci terapia pod okiem psychologa, bo emocje Tobą targają i stres zżera Ci i hormony i minerały których i tak masz za mało.
                                                    Oto cała tajemnica Twojego aktualnego stanu...
                                                  • choraanka Re: nie jest dobrze. morfologia, zerkniecie? 07.05.14, 08:53
                                                    Obys miala racje Natder, bo juz wolalabym to niz jakies powazniejsze schorzenia. Jutro mam neurologa, postaram sie wymusic na nim probe tezyczkowa aczkolwiek wiem ze nie kazdy neurolog taka wykonuje, ale zobaczymy. Psycholog jaknajbardziej i to jaknajszybciej bo wykonczy mnie stres. Dam znac jak poszlo u neurologa i dziekuje Wam dziewczyny ze zemna jestescie i doradzacie smile
                                                  • natder Re: nie jest dobrze. morfologia, zerkniecie? 07.05.14, 09:13
                                                    Psychologa polecam Ci z całego serca, po terapii, jak już poukładasz sobie w głowie wszystko w odpowiednich szufladkach stres będzie ale nauczysz sobie radzić z nim i nie będzie miał tak dużego znaczenia dla Twojego zdrowia.
                                                    Po 8 m-cach terapii ja jestem innym człowiekiem. A problemy były, są i będą. Jak przepracujesz swoje do nich podejście i nauczysz się trochę innego sposobu reagowania - zaczniesz spać jak człowiek, jeść, odpoczywać, przestaniesz się zamartwiać rzeczami, na które nie masz wpływu. Co więcej przestaniesz kręcić w głowie czarne scenariusze (jak teraz) a nauczysz się obiektywnego i realistycznego spojrzenia na swoją sytuację. To jest - uwierz - inna jakość życia choć kosztuje niemało pracy nad sobą.
                                                    Będę powtarzać do znudzenia - ograniczone zaufanie do lekarzy, wyrównanie poziomu hormonów, robić badania i brać suplementy jeśli czegoś brakuje i psychoterapia.
                                                    Za rok będziesz innym człowiekiem smile
                                                  • mama_dorota Re: nie jest dobrze. morfologia, zerkniecie? 07.05.14, 09:40
                                                    Neurolog, psychiatra ...

                                                    Nie wyleczą cię z tego, co jest objawem niedoczynności. Kołatania serca prawdopodobnie były wołaniem organizmu o więcej tyroksyny. Uczucie przytłoczenia i tego, ze wszystko na głowie, bez względu na rzeczywisty stan rzeczy, też znacznie bardziej przytłaczają w niedoczynności.

                                                    Kiedyś się zastanawiałam dlaczego są takie okresy, w których przytłaczają mnie tak poważne, jak i błahe problemy, na terapii u psychologa mogłam kręcić się w kółko i nastrój się nie poprawiał. Odkąd się leczę, takie stany są związane wyłącznie z obniżonym poziomem hormonów, co potwierdzają wyniki, więc i wcześniej pewnie tak było. Tylko że mój poziom hormonów przez pierwsze miesiące szedł tylko w górę, a u ciebie, Aniu, na razie tylko spadał. Czego się spodziewasz?

                                                    Stale podkreślam, że leczysz skutki.
                                                  • muktprega1 wiadro zimnej wody ;) 07.05.14, 11:09
                                                    Już wszystko Ci pięknie Koleżanki napisały, nadal kręcisz się w kółko kochana, już 24 stycznia mama-Dorota napisała:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,147670692,149158458,Re_brak_poprawy_.html
                                                    i to nadal jest aktualne, co zrobiłaś przez te 4 miesiące dla siebie? Nadal jesteś w niedoczynności, nadal nie masz wyniku D3 natomiast mnożą się jak grzyby po deszczu nowe przypadłości.
                                                    Niska D3 to również kołatanie serca, częstoskurcz, migotanie przedsionków - tak było u mnie.
                                                    Od razu jak przeczytałam objawy - skojarzenie tężyczka z niskim D3, magnezem itp ale to już dziewczyny - specjalistki smile do Ciebie napisały.
                                                    Twój problem - to brak reakcji na siebie.
                                                  • mama_dorota Re: wiadro zimnej wody ;) 07.05.14, 11:28
                                                    muktprega1 napisała:

                                                    > Już wszystko Ci pięknie Koleżanki napisały, nadal kręcisz się w kółko kochana,
                                                    > już 24 stycznia mama-Dorota napisała
                                                    > (...)
                                                    > i to nadal jest aktualne

                                                    Tylko lekarka zawiodła ... Znacznie więcej się po niej spodziewałam.
                                                  • choraanka Re: wiadro zimnej wody ;) 08.05.14, 15:44
                                                    Byłam u neurologa, mam skierowanie na rezonans. lekarka zasugerowala ze sa 2 opcje, guz, albo nerwica sad
                                                  • mama_dorota Re: wiadro zimnej wody ;) 08.05.14, 16:52
                                                    choraanka napisał(a):

                                                    > Byłam u neurologa, mam skierowanie na rezonans. lekarka zasugerowala ze sa 2 op
                                                    > cje, guz, albo nerwica sad


                                                    A ty dalej to samo ...
                                                  • muktprega1 Re: wiadro zimnej wody ;) 08.05.14, 18:27
                                                    choraanka napisał(a):

                                                    > Byłam u neurologa, mam skierowanie na rezonans. lekarka zasugerowala ze sa 2 op
                                                    > cje, guz, albo nerwica sad

                                                    Zacytuję tym razem siebie z:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,147670692,150851753,wiadro_zimnej_wody_.html
                                                    co zrobiłaś przez te 4 miesiące dla siebie? Nadal je
                                                    > steś w niedoczynności, nadal nie masz wyniku D3 natomiast mnożą się jak grzyby
                                                    > po deszczu nowe przypadłości.
                                                    sad sad sad
                                                  • choraanka Re: wiadro zimnej wody ;) 09.05.14, 09:55
                                                    Obyscie miały rację dziewczyny. Wiem myślicie że nie da mi sie prztłumaczyć, ale jak człowiek ma takie dziwne objawy i jeszcze nerwice i hipohondrię to tak jest niestety sad
                                                    Dobra, juz nie truje, poczekam na ten rezonans i zobaczymy.
                                                  • mama_dorota Re: wiadro zimnej wody ;) 09.05.14, 10:22
                                                    A jaką dawkę euthyroxu teraz bierzesz? Zastanawiałaś się, gdzie iść do endo? Wydaje mi się, że ze swoim lękliwym podejściem potrzebujesz kogoś, komu zaufasz i kto ci autorytatywnie powie, że masz brać tyle i tyle. Mieszkasz w Warszawie?
                                                  • mama_dorota Re: wiadro zimnej wody ;) 09.05.14, 10:31
                                                    Jeszcze ci tylko napiszę, choć bez większej nadziei na twoje otrzeźwienie, że moja przyjaciółka chodziła do neurologa po epizodzie z paraliżem i ogólnie kilkoma przykrymi objawami neurologicznymi. Nawet dostała wstępną diagnozę SM, po której ktoś zasugerował, że może to raczej borelioza. Ostatecznie trafiła na oddział w szpitalu, a tam stwierdzono Hashimoto. Miała podobne wyniki do twoich. Dopiero jak zaczęła się leczyć i tak była prowadzona, że poziom hormonów systematycznie rósł, to wszystkie objawy jej przeszły. Teraz już od 3 lat czuje się świetnie smile.

                                                    Niedoczynność to stan organizmu podobny do zagłodzenia. Pozostawanie w nim jest nie tylko przykre, ale NISZCZĄCE dla organizmu. Większość z nas okresowo przechodziła przykre objawy przy podnoszeniu dawki.

                                                    Warto by było już teraz z pomocą forum wybrać dobrego lekarza, zarejestrować się do niego, nawet jak termin będzie za pół roku, a samodzielnie MUSISZ podnieść dawkę, bo bedziesz się czuła jeszcze tylko gorzej. Za rezonans będziesz płacić, czy na NFZ ci zrobią?
                                                  • choraanka Re: wiadro zimnej wody ;) 09.05.14, 11:38
                                                    Mieszkam w Łodzi, jeśli ktos ma namiary na sensownego endokrynologa w Łodzi to chętnie skorzystam. Biore teraz Euthyrox 25, w dawce 1,5 tabletki. narazie do takiej dawki udało mi się zwiększyć. rezonans robie prywatnie bo prywatnie byłam u neurologa. Mam miec rezonans mózgowia i kątów mózdźkowych, pytałam o koszt to babka powiedziała że 200zł więc jeszcze nie tak zle.
                                                  • mama_dorota Re: wiadro zimnej wody ;) 09.05.14, 11:50
                                                    A wiesz coś może o doktorze Maziarzu? Po raz pierwszy spotykam się z tak dobrymi opiniami o lekarzu. Negatywnych brak, a neutralne zostały chyba na takie zmienione przez administratora za zbyt lakoniczne wypowiedzi, gdyż też są pozytywne.
                                                    www.znanylekarz.pl/zbigniew-maziarz/endokrynolog-internista-radiolog/lodz
                                                    Ja osobiście bym się do niego wybrała po tym, co tam przeczytałam. Ale szukaj jeszcze na własną rękę. Może też ktoś coś dopisze.
                                                  • choraanka Re: wiadro zimnej wody ;) 09.05.14, 12:16
                                                    nie slyszalam o tym lekarzu, ale przeczytalam opinie i napewno sie do niego udam. dzieki za namiary smile
                                                  • mama_dorota Re: wiadro zimnej wody ;) 09.05.14, 12:19
                                                    Chyba bardzo trudno się dostać, ale może się uda.
                                                  • choraanka po rezonansie 21.05.14, 09:46
                                                    witam was dziewczyny.
                                                    dzisiaj odebralam wynik rezonansu glowy. wszystko dobrze, nie mam guzow ani zadnych zmian patologicznych w mózgu. a objawy mam nadal i sie nasilają więc dalej muszę szukac przyczyny.
                                                    teraz zamierzam isc do dobrego endokrynologa i zobaczymy co powie.
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • natder Re: po rezonansie 21.05.14, 10:15
                                                    Żadna niespodzianka wink
                                                    Kończą cię niedobory, w tym niedobory hormonów i tężyczka.
                                                    Jak nam nie wierzysz to proponuję udać się na konsultację do dr Toruńskiej.
                                                    Zaręczam, że potwierdzi wszystko co napisane było wyżej o przyczynach twojego stanu.
                                                  • natder Re: po rezonansie 21.05.14, 10:17
                                                    I zafunduj sobie koniecznie wizyty u psychologa.
                                                    Masz rozwiązania podane na tacy ale uparcie odmawiasz ich przyjęcia do wiadomości i zaakceptowania stanu rzeczywistego.
                                                    Twoje dolegliwości są do opanowania ale Ty chyba po prostu wolisz być chora.
                                                    Zastanawiałaś się czemu tak jest??
                                                  • ola_dom Re: po rezonansie 21.05.14, 10:21
                                                    natder napisała:

                                                    > Zastanawiałaś się czemu tak jest??

                                                    Jakby się jednak udało wyzdrowieć, trzeba by zmienić nick wink.
                                                    Trochę żartuję, ale ten nick bardzo wiele mówi. Zresztą - już to tu pisano.
                                                  • mama_dorota Re: po rezonansie 21.05.14, 10:58
                                                    Tak, pisano o nicku w styczniu.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,94641,147670692,149158496,Re_brak_poprawy_.html?wv.x=2
                                                  • choraanka Re: po rezonansie 23.05.14, 08:34
                                                    Tak wiem nick jest do bani...
                                                    Nie chodzi o to ze Wam nie wierzę dziewczyny, bo wiem ze macie duze doswiadczenie i duzo racji, i wiele objawow rzeczywiscie pewnie mam od tarczycy i niedoborow, ale drganie oka i uszkodzenia nerwu trojdzielnego? to jest rzecz ktora wydaje mi sie dziwna i nie daje spokoju. Do psychiatry ide i to jaknajszybciej bo nerwica mnie wykonczy, ale to swoja droga.
                                                    Wczoraj bylam u ginekologa a moja lekarka jest tez endokrynologiem tylko w tej przychodni gdzie chodze jako endo nie przyjmuje, ale poprosilam ja o opinie pokazalam wszystkie badania i powiedziala to samo co ta moja endo, ze w zadnym razie dawki euthyroxu nie zwiekszac bo hormony sa ok i jest wszystko unormowane i w tej chwili tarczyca nie powinna dawac zadnych objawow. Chyba bardzo trudno trafic na dobrego lekarza, wiekszosc leczy jednakowo. moze uda mi sie dostac do dr Maziarza ktoras mi tu linka podala i opinie rzeczywiscie super. dzis bede dzwonic zeby sie zapisac. Pozdrawiam smile
                                                  • mama_dorota Re: po rezonansie 23.05.14, 08:40
                                                    Aniu, absolutnie nie do psychiatry, tylko do psychologa. Psychiatra wypisze ci coś uspokajającego, będziesz chodziła przymulona, a hormony spadną jeszcze niżej. Zaznacz sobie jakoś to, co napisałam, bo pewnie zrobisz jednak to, co zamierzyłaś, a za pół roku ktoś ci to przypomni.

                                                    Gdybym cię miała pod ręką, to bym tobą po prostu potrząsnęła.
                                                  • choraanka Re: po rezonansie 23.05.14, 09:04
                                                    moze masz racje z tym psychiatra moze najpierw do psychologa pojde, wszyscy mnie do psychiatry wysylaja bo twierdza ze mam silna nerwice, ale dobrze ze mi napisalas bo moze warto zaczac od psychologa a jak stwierdzi ze konieczny jest psychiatra to dopiero sie do niego udam. dzieki wielkie smile
                                                    lekow nie zamierzam brac chodzi mi bardziej o psychoterapie niz faszerowanie psychotropami, moj tata i brat lecza sie lekami, brat ok ale z tata sie porobilo... masakra.
                                                  • mama_dorota Re: po rezonansie 23.05.14, 09:10
                                                    Może tata też ma problem z tarczycą? Tylko leczyć tarczycę trzeba mądrze, a nie z hormonami w dolnej granicy normy. W takiej sytuacji to lepiej leczenia nie zaczynać.
                                                  • natder Re: po rezonansie 23.05.14, 09:32
                                                    Ania. Posłuchaj Dorotki, odpuść psychiatrę i szukaj psychologa, jesteś z dużego miasta, są poradnie, fundacje, szukaj dla siebie pomocy - aż do skutku.
                                                    Ja jestem zdania, że wszystkie dolegliwości fizyczne biorą swój początek w naszym stanie psychicznym, ale to jest moje zdanie. Ja akurat przepracowałam to na sobie i nie dam się przekonać, że jest inaczej. Dla mnie choroby immunologiczne biorą swój początek w psychice - koniec, kropka.
                                                    Ja korzystam z pomocy terapeutki od października. Po kilku miesiącach intensywnej pracy nad sobą właśnie zmniejszam dawkę hormonów bo ich poziom wyskoczył ponad normę. Ja widzę to tak, że nie potrzebuję ich już tak dużo - jestem spokojniejsza, oswoiłam lęki, umiem podzielić czas na pracę i odpoczynek (a kiedyś byłam jak torpeda i wiecznie miałam coś do zrobienia). To wszystko można sobie poukładać, potrzebna jest jednak świadomość i chęć by to zrobić. Możesz brać leki na nerwicę ale tu trzeba po prostu wyciągnąć na światło dzienne swoje traumy i lęki, przyjrzeć się im, realistycznie ocenić swoją sytuację... i żyć.
                                                    Możesz biegać od specjalisty do specjalisty a i tak NIKT Ci nie pomoże bo pomóc sobie możesz tylko Ty sama. Prędzej czy później przylepią Ci łatkę hipochondryczki.

                                                    Mogę spytać czemu ojciec i brat leczą nerwicę?(Jak nie chcesz nie odpowiadaj).

                                                    Na drganie powieki - d3 plus magnez plus wapń. Plus odpowiedni poziom hormonów. Im bardziej się denerwujesz tym więcej magnezu zjada Ci stres.
                                                  • choraanka Re: po rezonansie 23.05.14, 10:35
                                                    tata tez ma tarczyce chora, ale ma nadczynnosc. nerwice leczy bo byl alkocholikiem, znaczy jest ale w abstynencji, a znerwicowany byl od zawsze, podobnie jak jego mama a moja babcia, wiec mysle ze to sie bierze z dziecinstwa. co do brata, i rowniez do mnie, mielismy przerąbane dziecinstwo bo tata pil, i byl furiatem (aczkolwiek nie bil nas). stad u mnie i brata nerwica od dziecka. czyli historia sie powtarza.
                                                    ja wiem ze jesli sama sobie nie pomoge, nikt tego nie zrobi, ale to strasznie trudne i jeszcze sie w tym nie odnajduje i cos czuje ze nie bedzie latwo, zwlaszcza ze jestem znerwicowana i panikara okropna.
                                                    Co do drgania mojego oka, to nie jest takie zwykle samoistne drganie, to jest uszkodzenie nerwu trojdzielnego i zajmuje coraz wieksza powierzchnie obok oka. oprocz tego mam uciski i jednosekundowe bole w glowie szczekach zebach i w skroniach, mrowienia policzkow itp. tak ze objawy dziwne bardzo. Niewiem na ile objawy te sa od tarczycy stresu niedoborow i nerwicy, a na ile jest jakis nieprawidlowy lub zapalny stan, ale tak czy siak musze to sprawdzic, nawet jesli bedzie sie to wiazalo z lataniem po lekarzach i badaniach. Ale wiem ze macie duzo racji dziewczyny, i jaknajbardziej wasze rady sa dla mnie cenne.
                                                  • mama_dorota Re: po rezonansie 23.05.14, 11:00
                                                    O tym, czy objawy są od tarczycy, czy nie od tarczycy będziesz wiedziała, jak hormony będą znacznie wyżej. Pisałam ci już, że w neurologa moje objawy neurologiczne są spowodowane dyskopatią (na potwierdzenie rtg i rezonans), co oznaczało, że na bóle głowy i kręgosłupa w dwóch miejscach nie ma specjalnie rozwiązania, tylko rehabilitacja. Z rehabilitacji korzystałam przez kilka lat, a wyleczyła mnie dopiero tyroksyna. Tylko czytałam forum i wątki innych osób wzbudzały we mnie nadzieję na rozwiązanie różnych problemów. Ale przeszło mi dopiero, gdy hormony miałam wysoko.
                                                  • natder Re: po rezonansie 23.05.14, 11:07
                                                    Paradoksalnie, Poradnie Leczenia Alkoholizmu sa chyba jedynymi poradniami w tym kraju gdzie nie ma długich terminów oczekiwania na konsultacje, gdzie leczenie jest za darmo i gdzie są naprawdę świetni specjaliści.
                                                    Więc Aniu, nie zwlekaj tylko poszukaj w necie najbliższą poradnię leczenia uzależnień i zadzwoń, powiedz, że jesteś dzieckiem alkoholika i potrzebujesz pomocy. Na cito dostaniesz konsultacje z terapeutą, terapia trwa zazwyczaj około roku. Ja mam spotkania raz w tygodniu. W moim mieście nie ma niestety terapii grupowej i bardzo tego żałuję (swoją drogą jaki kosmos, 70 tys. ludzi i nie ma grupy dla współuzależnionych i DDA). Warunkiem rozpoczęcia terapii jest konsultacja u psychiatry, dostaniesz skierowanie od swojej terapeutki.

                                                    Jedno, czego Ci potrzeba teraz to trochę samozaparcia, schować dumę i swoją zosiosamowatość w kieszeń i wyciągnąć rękę po pomoc. Za parę miesięcy nie uwierzysz, jak sama mogłaś siebie doprowadzać do takiego stanu.
                                                    Nie czekaj tylko szukaj pomocy.
                                                  • choraanka Re: po rezonansie 23.05.14, 19:55
                                                    dzieki dziewczyny za wsparcie i rady smile
                                                    mam pytanko. czy ja sie moge opalac przy hashimoto? czytalam rozne opinie a zapomnialam lekarki zapytac. Jutro wyjezdzam na weekend i chcialabym troche na sloneczku polezec, ale niewiem czy moge...
                                                  • mama_dorota Re: po rezonansie 23.05.14, 23:22
                                                    Możesz, to nawet wskazane przy typowych dla nas niedoborach witaminy d3. Opalanie bez filtra, ale w takich godzinach, żeby się nie poparzyć oczywiście.
                                                  • choraanka dawno mnie nie bylo... 25.07.14, 21:15
                                                    hej wszystkim smile
                                                    dawno mnie nie bylo bo tarczycowo bylo w miare ok. teraz robilam badania i mam nadczynnosc cyli przedobrzylam z hormonami, a dawki juz nie zwiekszalam wiecej od ostatniego razu.
                                                    moje TSH wynosi 0,182
                                                    dawke euthyroxu mam lekko zmiejszona.
                                                    najlepsze jest to ze ja sie w tej nadczynnosci czuje dobrze, mam energie, objawow tarczycowych wcale, procz wypadania wlosow.
                                                    co do mojego problemu z dganiami oka i uszkodzeniem nerwu trojdzielnego twarzy, to po wielu potyczkach z lekarzami i badaniami mam w koncu diagnoze, i mamm nadzieje ze jest trafna choc i tak gdzies w glowie shiza siedzi ze jednak moze cos innego, gorszego.
                                                    mam obustronna dysfunkcje stawow skroniowo zuchwowych z uciskiem na nerwy twarzowe, plus wychodza mi wszystkie 4 osemki, i czeka mnie ciezki zabieg ich chirurgicznego usuwania, potem rehabilitacja i szyna relaksacyjna.
                                                    jeszcze jedna rzecz mnie niepokoi, wczoraj stracilam wech, nic nie czuje, na necie wyczytalam ze to moze byc objaw zaburzen hormonalnych, czy ktoras z was tak miala przy tarczycy? dodam ze nie jestem przeziebiona.
                                                    aha, za wasza rada poszlam na psychoterapie, mialam dopiero 2 spotkania ale jestem z nich zadowolona, wiele rzeczy powychodzilo i czuje sie bezpieczniej wiedzac ze da sie nad tym pracowac.
                                                    ale sie rozpisalam, chcialam dac znac co u mnie i spytac was o ten węch.
                                                    pozdrawiam wszystkich smile
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 25.07.14, 22:19
                                                    Domyślam się, że stwierdzenie, że to nadczynność wynika z tego, ze TSH spadło ci poniżej normy. Jeśli przy tym wyniku nie miałaś objawów nadczynności, to wcale to nie była nadczynność. Dawkę zmniejszono, więc musisz sama poobserwować, czy na tej niższej będziesz się czuła lepiej, czy gorzej. Jeśli gorzej, to radziłabym ci wrócić do tej, na której czułaś się dobrze.

                                                    Fajnie, że posuwasz się do przodu smile.
                                                  • choraanka Re: dawno mnie nie bylo... 26.07.14, 08:58
                                                    Dzieki za odpowiedz smile
                                                    dawka zostala zmniejszona tylko odrobinke bo tylko o pol tabletki co drugi dzien.
                                                    zobacze jak sie bede czula, jesli gorzej to pewnie ze wroce do swojej dawki.

                                                    z wechem nikt z was nie mial podobnych sensacji?
                                                  • pies_z_laki_2 Re: dawno mnie nie bylo... 26.07.14, 13:29
                                                    Nie skacz po dawkach, jeśli obawiasz się niskiego tsh to wyrównaj dawkę na niższą, ale jednakową dzien w dzień. Ale... ja mam tsh znacznie ponizej normy, hormony tarczycy (fT4 i fT3) nawet poniżej środka zakresu norm (a więc na pewno nie powyżej górnej granicy norm), zero objawów NADczynności, a więc nie zmniejszam dawki ani o ociupinkę. I tak jest od kilku już lat smile I tak ma wiele z Hashimotek smile

                                                    (szkoda, że nie zbadałaś wolnych hormonów tarczycy, a tylko jeden hormon przysadki... wiem, wiem, lekarz nie kazał... )
                                                  • muktprega1 Re: dawno mnie nie bylo... 27.07.14, 08:41
                                                    Kochana tyle już jesteś na forum, ze nie powinnaś już tak wpuszczać się w maliny i oceniać swojego dobrego samopoczucia tylko na podstawie niskiego TSH, przecież wiesz, że miarodajne wyniki nadczynności czy niedoczynności to tylko hormony tarczycy FT4 i FT3 a nie przysadki mózgowej - TSH!
                                                    W sposób naturalny syntetyczny hormon zaburza wydzielanie TSH!

                                                    www.hormonerestoration.com/Thyroid.html
                                                    "...Dr Lindner nazywa to "Niepokalane TSH". To jest po prostu, oczywiście fałszywe złudzenie. To jest sprzeczne z najbardziej podstawowymi zasadami endokrynologicznym, sprzężenie zwrotne TSH nie jest miarą poziomu hormonów tarczycy -. tylko wolne T3 i T4.
                                                    TSH jest miarą ile układ podwzgórzowo-przysadkowy jest w stanie stymulować tarczycę..."
                                                  • choraanka Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 10:07
                                                    no najwidoczniej dalam sie wpuscic w maliny bo po zmniejszeniu dawki wcale nie czuje sie dobrze, od wczoraj znow mm jazde z sercem, kolacze jak kiedys, a juz mialam spokoj z sercem dluuuugo. dzis juz wzielam swoja normalna dawke i chyba tak bede brac skoro sie po niej czulam super. zdziwilam sie ze lekarka kaze mi robic samo tsh, ale na kolejnym skierowaniu juz mam tsh i ft4, ft3 niestety nie mam, ale zrobie sobie sama za oplata. eh, czy ja sie kiedys naucze swojej choroby?....
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 10:18
                                                    > czy ja sie kiedys naucze swojej chor
                                                    > oby?....

                                                    Nauczysz się, jeśli zaczniesz bardziej wierzyć sobie, niż lekarzowi. Na razie nie trafiłaś na dobrego endo, a samodzielnie przynajmniej wiesz, jak się czujesz.

                                                    Tak z ciekawości chciałabym zapytać. Jaką dawkę teraz bierzesz?
                                                  • lucyna_maj Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 11:17
                                                    To może i ja coś pomogęsmile
                                                    Przez pewien czas zamęczałam dziewczyny dociekaniem dlaczego nie opieramy naszego leczenia tylko na tsh, a powinniśmy trzymać się raczej optymalnych dla siebie poziomów FT3 i FT4. Miałam wytłumaczone, zaufałam i mimo TSH równego 0,121 a wolne hormony na poziomie 50% nie zeszłam z dawki tak jak zalecała lekarz, tylko podniosłam z 62,5 na 75 mp Euthyroxu i nadal nie czuję się idealnie więc za jakieś 4 tygodnie sprawdzę poziom hormonów i znów podniosę dawkę jeśli będzie potrzeba, ale do czego zmierzam..
                                                    Natknęłam się w sieci dwa dni temu na artykuł potwierdzający to co dziewczyny wszystkim początkującym wbijają do głowy.. Patrz na FT3 i FT4 przy ustalaniu dawki, bo trend leczenia w oparciu o wyłącznie o TSH bądź TSH/FT4 powinien być już dawno przestarzały, poniżej link do artykułu

                                                    www.hashimoto.pl/partnerzy

                                                    Pozdrawiam
                                                    L.
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 11:35
                                                    Artykuł niezły, wręcz dosadny, napisany przez endokrynologa-diabetologa. Dzięki Lucynko smile

                                                    Zarzuca metodzie leczenia na podstawie TSH nielogiczność, nieefektywność, ignorowanie obrazu klinicznego.
                                                  • ola_dom Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 12:01
                                                    mama_dorota napisała:

                                                    > Artykuł niezły, wręcz dosadny, napisany przez endokrynologa-diabetologa. Dzięki
                                                    > Lucynko smile

                                                    o, przetłumaczony artykuł dr Lindnera od "niepokalanego TSH". Super!
                                                  • choraanka Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 14:08
                                                    dzieki dziewczyny smile
                                                    przeczytalam artykul, no wlasnie lekarze lecza starymi sposobami a przeciez medycyna powinna isc do przodu.
                                                    zostaje przy starej dawce i postaram sie zapisac do endokrynologa polecanego gdzies tu na forum przez kogos dr Maziarza, juz dzwonilam do przychodni w ktorej przyjmuje i zapisy sa tylko przez godzine raz na miesiac, tylu ma pacjentow, ale moze mi sie uda zapisac.
                                                    pozdrawiam was i zdrowka zycze smile
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 14:18
                                                    Aniu! Ja tego lekarza znalazłam tylko na podstawie opinii w sieci. Może poszukaj, poczytaj dokładniej jak leczy w przypadku Hashimoto.
                                                  • choraanka Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 17:01
                                                    teraz boire dawke euthyrox 25, 1 i pol tabletki raz dziennie. lekarka kazala mi zmniejzyc do dawki raz 1 i pol tabletki, raz 1 tabletka, i jak tylko zmniejszylam od razu sie kolatania serca pojawily.
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 28.07.14, 17:49
                                                    A czy możesz zrobić test na niedoczynność?
                                                    www.chorobytarczycy.eu/test#0
                                                  • muktprega1 Re: dawno mnie nie bylo... 29.07.14, 08:38
                                                    Proszę używaj jednostek w ilości tyroksyny, a nie tabletek wink
                                                    czyli bierzesz T4 - 37,5
                                                  • choraanka Re: dawno mnie nie bylo... 29.07.14, 17:05
                                                    Co do lekarza to juz wczesniej powchodzilam na rozne fora i poczytalam o nim i jego leczeniu pod katem tarczycy i rzeczywiscie lekarz jest wychwalony pod niebiosa takze na innych forach i łodzianki go polecają.
                                                    test na niedoczynnosc 28 punktow, na poczatku choroby jak robilam mialam 48 punktow (tak dla przypomnienia)
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 30.07.14, 08:25
                                                    To dobrze, że twoje samopoczucie się poprawiło, ale 28 punktów to bardzo dużo, a ty piszesz, że czujesz się dobrze. Mam zdecydowanie za małą dawkę i musisz się przygotować na to, że leczenie na podstawie TSH będzie u ciebie nieskuteczne. Musisz się leczyć przy pomocy ft3 i ft4 i na 90% powinnaś doprowadzić do tego, aby te hormony osiągnęły u ciebie poziom powyżej środka normy.
                                                  • ola_dom Re: dawno mnie nie bylo... 30.07.14, 09:34
                                                    mama_dorota napisała:

                                                    > To dobrze, że twoje samopoczucie się poprawiło, ale 28 punktów to bardzo dużo,
                                                    > a ty piszesz, że czujesz się dobrze.

                                                    big_grin jakbym ja osiągnęła 28 punktów, to czuła bym się chyba jak młody bóg big_grin

                                                    Oczywiście - punkt punktowi nierówny, szczególnie nie da się "pozbyć" punktów z obciążeń rodzinnych,
                                                    ale tak - wierzę, że po takiej zmianie (z 48 na 28) można poczuć się dobrze.
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 30.07.14, 09:46
                                                    ola_dom napisała:
                                                    > big_grin jakbym ja osiągnęła 28 punktów, to czuła bym się chyba jak młody bóg big_grin

                                                    A ja miałam w najgorszym momencie 26 punktów i myślałam, że to bardzo źle.
                                                  • ola_dom Re: dawno mnie nie bylo... 30.07.14, 09:52
                                                    mama_dorota napisała:

                                                    > A ja miałam w najgorszym momencie 26 punktów i myślałam, że to bardzo źle.

                                                    Bo samopoczucie jest chyba najbardziej subiektywną sprawą smile
                                                    Ja mam w granicach 40-45.
                                                    Poza tym już kiedyś pisałam, że brakuje mi gradacji tych punktów - no ale też nie chodzi w teście o licytację na punkty, tylko o uświadomienie sobie, co nam dolega, co już przeszło, a co właśnie przechodzi i pomału odpuszcza.
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 30.07.14, 10:23
                                                    > Bo samopoczucie jest chyba najbardziej subiektywną sprawą smile
                                                    > Ja mam w granicach 40-45.
                                                    > Poza tym już kiedyś pisałam, że brakuje mi gradacji tych punktów - no ale też n
                                                    > ie chodzi w teście o licytację na punkty, tylko o uświadomienie sobie, co nam d
                                                    > olega, co już przeszło, a co właśnie przechodzi i pomału odpuszcza.
                                                    >

                                                    Zgadza się. Ja zaznaczam punkt wtedy kiedy coś mi towarzyszy i przeszkadza niemal codziennie, a wtedy, gdy się pojawia sporadycznie nie zaznaczam.

                                                    Ale swoją drogą Ola, to dużo masz tych punktów, za dużo. Może to nie tylko tarczyca?
                                                  • choraanka Re: dawno mnie nie bylo... 31.07.14, 11:23
                                                    a ja myslalam ze 28 punkow to malo, bo rzeczywiscie spadek z 48 spory no i samopoczucie lepsze. to mozna czuc sie jeszcze lepiej? oczywiscie mam gorsze dni, np dzisiaj jestem nie do zycia, ale ogolnie rzecz biorac i w porownaniu do tego co bylo wczesniej to jest super. jutro zapisy do dr Maziarza, mam nadzieje ze mi sie uda i moze on mnie zacznie w koncu dobrze leczyc, licze na to smile
                                                  • choraanka Re: dawno mnie nie bylo... 01.08.14, 11:52
                                                    Udalo mi sie zapisac do Dr Maziarza smile wizyte mam 3 wrzesnia. Jak by ktos był zainteresowany dostaniem sie do niego, telefonicznie nie ma szans, trzeba o 6 rano byc pod przychodnia na Piotrkowskiej i stac w kolejce conajmniej 2h, mnie sie trafilo ze sie zalapalam, ale czesto jest tak ze zanim kolejka dojdzie do polowy to braknie juz numerkow. ja bylam 120 w kolejce. wizyta 160zł.
                                                  • mama_dorota Re: dawno mnie nie bylo... 01.08.14, 12:01
                                                    O rety! Oby przynajmniej pomógł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka