Dodaj do ulubionych

Prośba o radę dot. nadczynności

28.11.13, 09:58
Nadczynność jest nie moja tylko mojej teściowej. Nie taka zwykła tylko typowa przejściowa w hashi. Niestety ledwo się etap nadczynności skończył znów jest podejrzenie, że wróciła. Ale to tylko podejrzenie, bo stała endo teściowej zbadała tylko TSH!!!sad No i jest 0,017. Przepisała metizol 2 razy dziennie po 5mg przez 3 tyg a w styczniu chce tarczycę jodować. Był już taki pomysł ale udało się tego uniknąć. Z tego co czytam to jest pomysł beznadziejny, już pytałam na forum ale muszę jeszcze raz. Co Wy o tym myślicie?? Czy ta dawka Metizolu jest duża?
Ja poradziłam natychmiastowe wykonanie wolnych hormonów + standardowe rzeczy niedoborowe. Odradziłam branie Metizolu (przynajmniej do odebrania wyników), tylko Propranolol który zaleciła lekarka ale najlepiej na noc żeby teściowa mogła spać. W tej chwili rzeczywiście ma objawy nadczynności - źle śpi, jest podenerwowana, w nocy wali jej serce itd. ale... ft4 sprzed 2msc było na poziomie 8% normy a ft3 nie było robione.
Moim zdaniem problem polega na tym, że parę lat temu teściowa brała Euthyrox na powiększoną tarczyce i obniżone hormony ale ta sama głupia lekarka kazała jej odstawić kiedy hormony weszły do normy. I tarczyca zwariowała. Przeciwciała są w tysiącach. Na dodatek pojawiły się problemy z permanentną wysypką przechodząca w obrzęk ust. Kilka pobytów w szpitalu które stwierdziły "jedynie" pomniejszającą się tarczycę z guzkami i wysokie przeciwciała. I na nic ze czytam w artykułach medycznych, że hashi z wysokimi przeciwciałami może powodować pokrzywki. Nikogo to nie obchodzi. Problemem jest podawanie nowych leków. Po Devikapie wielka wysypka więc suplementacja wit D została zarzucona mimo poziomu tej witaminy = 6sad Opakowanie wit z all wróciło do mnie nieotwarte.
Staramy się z mężem namówić teściową na zmianę lekarza, ale ona nie chce. Duża część ludzi po 60-tce nie chce zmian i woli trwać przy znanym złym niż poznać nieznane dobre. Nie wiem co mam robić, jak tłumaczyć, żal patrzeć jak się kobieta męczy. Dodatkowo ma w domu mało ciekawa sytuację i to na pewno potęguje objawy.
Myślicie, że jak wyniki wolnych będą wysokie, warto pobrać ten Metizol choćby parę dni żeby zobaczyć czy samopoczucie się poprawia? Czytałam, że betabloker na przeczekanie byłby lepszy. Co sądzicie?


forum.gazeta.pl/forum/w,94641,110766235,110766235,przeciwciala_w_normie_tarczyca_jak_u_dziecka.html
Obserwuj wątek
    • mama_dorota Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 10:18
      Niech weźmie ten betabloker na razie, a z metizolem poczeka choć tydzień. Jak propranolol jej pomoże, to jest szansa, że nie będzie się przy tym drugim upierać. Powiedz jej o przypadku choraanka, która też miała podobne objawy i metizol tylko jej zaszkodził. No i może jednak udałoby ci się wziąć ją do swojego lekarza, tłumacząc, że to tylko na konsultację, a jeszcze lepiej to położyć do szpitala na dogłębne badania.

      No i te objawy -
      tej chwili rzeczywiście ma objawy nadczynności - źle śpi, jest podenerwo
      > wana, w nocy wali jej serce itd.

      Ja mam takie w niedoczynności, tylko że ja jakaś dziwna jestem, że nawet i niskie tętno mi się w nadczynności zdarza.
      • czupakabra27 Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 10:31
        Niestety do swojego lekarza jej nie wezmę, bo już kiedyś była i się jej nie podobało. Zresztą rozumiem, każdemu co innego pasuje. Myślałam o jednej z dwóch lekarek polecanych na forum tylko że jak wyniki będą niskie, to może pójdzie a jak wysokie to uzna, że tamta miała rację. A ja przy takiej filozofii leczenia jaką reprezentuje endo teściowej myślę, że ona może nawet zniszczyć tarczyce jodem i lekami a później nie dać Euthyroxu.

        Oczywiście zgadzam się, że można mieć kołatania serca w niedoczynności i pomylić niedoczynność z nadczynnością. Przy takim niedoborze wit. D wszystko jest możliwe.
        • czupakabra27 Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 10:54
          I jeszcze poprosiłam teściową o poszukanie w wynikach czy robiła TRAB. Jak nie ma to musi dorobić. Mam nadzieję, że to tylko hashi.
          • mama_dorota Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 10:59
            To słuszna uwaga. Ale przydałoby się USG. Pewnie ma jakieś w miarę świeże.
        • mama_dorota Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 10:59
          Ponad rok temu, gdy u mojej mamy odkryto wzw typu c poszłam do lekarza zamiast niej, ale z jej wynikami. Mama początkowo zamierzała pójść sama, ale przed wizytą jeszcze się na mnie obraziła i tyle tylko się udało, że dała mi wypis ze szpitala i zgodziła się być pod telefonem w czasie wizyty. Ta wizyta była punktem zwrotnym w jej leczeniu, bo lekarka jest ordynatorem na oddziale w szpitalu zakaźnym i powiedziała co zrobić, aby rozpocząć leczenie. Porozmawiały telefonicznie i sama lekarka mamie przemówiła do rozumu. Teraz mama jest już po leczeniu, wzw nie ma, choć w tym więcej cudu, niż skuteczności interferonu, sam lekarz tak m/w mówi.
          • czupakabra27 Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 11:10
            No to kamień spadł Ci pewnie z serca.

            Usg jest z lata czyli świeże. Typowy stan zapalny, zwiększone przepływy i niepodejrzane guzki. Tarczyca ok 11ml teraz.
            • djpa Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 13:41
              W artykule, który wynalazła Muktprega1 o minusach badaniach TSH piszą, że z wiekiem oś przysadka podwzgórze tarczyca może pracować coraz gorzej i wtedy TSH poniżej normy NIC a NIC nie znaczy. Czy u teściowej wcześniej TSH prawdę mówiło?

              Z kolei w książce Jak żyć z Hashimoto piszą, że Metizol itp. na nadczynność spowodowaną Hashi nie za bardzo działa.
              Zrobiłabym badania fT3 i fT4. Koniecznie. smile
              • czupakabra27 Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 14:05
                Sytuacja o tym kiedy TSH jest niemarodajne w stosunku do wolnych hormonów jest u mojej mamy. Kolejna walka z wiatrakamisad
                U teściowej przynajmniej od zeszłego roku jest kołowrót. Raz niskie TSH jest sprzężone z wysokimi wolnymi raz nie. Na przełomie zeszłej zimy i wiosny brała przez wiele miesięcy sterydy na te pokrzywki i puchnięcia ust. To też fałszuje wyniki. No ale przeciwciała trochę spadły.
                Ostatnie wyniki czyli sprzed 2msc były: TSH na poziomie trochę poniżej 1, a ft4 8%. Ft3 oczywiście niebadane. TSH odbiło wtedy z poziomu (w lecie) grubo poniżej normy, a ft4 spadło z poziomu 160% normy. Mnie by chyba taka huśtawka zabiła.
                Co ciekawe z mojej obserwacji wynika, że gdyby nie pokrzywka to teściowa ogólnie czułaby się super. Miała energię ale bez sensacji.
          • kociubinska_hermenegilda Re: Prośba o radę dot. nadczynności 04.12.13, 00:09
            Widzę, że nie tylko z moją mamą takie hocki klocki. Ja z moją walczę, próbując zmusić ją do badań w kierunku tarczycy. Ma szereg objawów niedoczynności, stare usg, z którego wynika, że już lata temu tarczyce miała pomniejszona. Na razie porażka na całej linii. Mama leczyć się nie chce. Ech.
    • natder Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 14:10
      Ja mam jeszcze niższe TSH i nie mam nadczynności wink
      Leczenie kogoś metizolem gdy TSH spadło poniżej normy baz zbadania wolnych hormonów jest wg mnie błędem.
      Nadczynność jest wtedy i tylko wtedy gdy ft4 i ft3 są powyżej normy - taka jest moja teoria.
      Objawy, o których piszesz, niekoniecznie muszą pochodzić od nadczynności.
      Równie dobrze może to być efekt zbyt niskiego poziomu ft3. Albo ft3 jest ok a ft4 jest zbyt niskie.
      Nie będziesz tego wiedzieć bez badań.
      Pokrzywki wg mnie są od niedoboru d3 i wapnia.
      • czupakabra27 Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 14:24
        Oczywiście Natder. Moje TSH też jest 0,0 i coś. Ale my bierzemy T3, a teściowa nie bierze nic. Nie wyobrażam sobie żeby można było niszczyć czyjąś tarczycę bez kompletu badań.
        Jest mi trudno przekonać teściową do brania wapna i D3, bo ma alergię aspirynową. Jak pisałam po Devikapie wysypka i obrzęk i ona się zwyczajnie zapętliła. Boi się. Była tyle razy w szpitalu - nic jej nie pomogli, ale nadal wierzy nie temu komu trzeba.
        Książkę Jak żyć z hashimoto przeczytała, podobało się ale bez długofalowego efektu.
        • natder Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 14:41
          Ja wiem, że Twoja teściowa nic nie bierze ale weźmy pod rozwagę jej wiek.
          Nie wiesz, czy z jej przysadka jest wszystko ok.
          Wg mnie nie da się oceniać jej stanu tylko na podstawie TSH.
          Ja myślę sobie, że ona nadal ma bardzo niskie ft4 i stąd te objawy.
          Na sobie przerobiłam już różne poziomy hormonów i różny ich do siebie stosunek.
          Począwszy od :
          FT4 150% = FT3 150%,
          FT4 90% > FT3 50%;
          FT4 80% = FT3 80%;
          skończywszy ostatnio na
          FT4 50% < FT3 80%.

          I powiem Ci, że objawy np. sercowe są identyczne u mnie i wtedy kiedy mam dużą nadczynność (oba hormony na poziomie 150%) i wtedy, gdy organizm nie radzi sobie z przemianą i ft4 jest dużo wyższe od ft3 i wtedy, gdy zabraknie w moim organizmie tyroksyny i ft3 jest większe od ft4. Ja już umiem rozpoznać u siebie co i kiedy się dzieje ale badam poziom hormonów co miesiąc od dwóch lat. Nie mam pojęcia jak lekarz może postawić diagnozę i zaordynować leczenie tylko na podstawie TSH.

          Czasem bardzo się chce pomóc ale nic nie zdziałasz jeśli ktoś pomocy nie chce.
          Możesz tylko podsunąć magnez na uspokojenie serca - i to wszystko sad

          Także leczenie Metizolem czy Thyrozolem na podstawie samego TSH jest strzelaniem na ślepo.
          • czupakabra27 Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 14:51
            Natder chyba to Ty powinnaś mojej teściowej tłumaczyć, a nie jasmile Tak bardzo chcę pomóc, że mi się nie udaje. Teściowa szanuje moją wiedzę, ale jednak lekarz to lekarz.
            Ja może nawet i wierzę, że ta nadczynność jest. Ale to jest teraz, a za chwilę będzie dół niedoczynności.
            Najgorzej jest wtedy kiedy człowiek nie chce wziąć odpowiedzialności za swoje zdrowie na siebie i czeka aż lekarz wszystko wyliczy, zapisze, rozplanuje. Porównanie do cukrzyka jest b.dobre - tylko my sami możemy sobie pomóc.
            • natder Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 14:57
              Współczuję Ci bo nie ma nic gorszego jak widzisz że ktoś się męczy ale nie chce słuchać.
              Dla osób z pokolenia naszych rodziców lekarz to ogromny autorytet, nie do podważenia często.
              Ja mam poważne podejrzenie że mój mąż ma niedoczynność - za cholerę nie mogę go namówić na badania choć marudzę mu już kilka miesięcy sad
              • mama_dorota Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 15:10
                Mężów to się namawia w taki sposób, żeby sobie zrobili przy okazji jakiegoś innego badania. Im chodzi o te igły - nie lubią ich wink.
    • czupakabra27 Re: Prośba o radę dot. nadczynności 28.11.13, 16:26
      Dziewczyny... jestem jeszcze jedna rzecz, która trochę stopuje mnie w doradzaniu w rodzinie. 3 lata tamu jeśli dobrze pamiętam, udało mi się namówić mamę na wizytę u lekarki polecanej na sąsiednim forum. Miało być idealnie endokrynolog i kardiolog w jednym, co dla mojej mamy z ekstremalnie niskim ciśnieniem i kołataniami serca było argumentem. Czyli wymusiłam tę wizytę, a ona zakończyła się klapą. Mama została tylko utwierdzona w tym, że jak serce łomocze to lepiej mieć niższe hormony. Przy czym mama miała wtedy niskie ft4 i niskie TSH. Lekarka chyba nie umiała tego ugryźć. Wyszłyśmy nawet bez mikro dawki Euthyroxu dla mamy. Dalsze diagnozowanie właściwie zostało zablokowane. I wtedy zrozumiałam, że jeśli się jest kobietą w wieku rozrodczym, to jeszcze można na coś liczyć, a po 60-tce to już tylko ciepłe kapciesad
      Jedyne dobre, że pani doktor zwróciła uwagę na moje i mamy niskie b12, ale co z tego jak zastrzyków nie przepisała.
      Byłą to dla mnie przykra sytuacja, bo tak męczyłam mamę, a efekt beznadziejny i teraz też boję się, że wypchnę teściową do lekarza który byłby dobry dla mnie, czy kogoś ode mnie młodszego, a przy kimś starszym nie pomoże.
    • czupakabra27 aktualne wyniki 03.12.13, 10:10
      Udało mi się namówić teściową na zrobienie badań:
      ft3: 6,86 n:4,1-8,3 (65,7%)
      ft4: 21,45 n:10,6-19,4 (127%)
      magnez: 1,79 n:1,6-2,6 (19%)
      b12 211 n:191-663 (4%)

      Na tych wynikach teściowa zaczęła brać Metizol (!!) i jakiś lek uspokajający ale nie wiem jaki. Nie Propranolol bo się bała nowego leku - że znów ją wysypie i spuchnie. Czuje się teraz trochę lepiej, choć moim zdaniem to ten uspokajacz głównie działa. W przyszłym tyg idzie do nowej endo.
      Okazało się, że TRAB-y były robione w szpitalu i są przekroczone. Norma do 1,8 a ona ma 3,8. Czy w tym przypadku możemy mówić o Gravesie? Czy przy monstrualnych atpo i mogą się też podwyższyć te przeciwciała?
      Jak widać B12 jest tragiczna, magnez zły a wit D robiona wcześniej katastrofalna (6 jednostek).
      • djpa Re: aktualne wyniki 03.12.13, 10:29
        Współczuję Twojej teściowej takiej huśtawki hormonalnej...

        Wg książki Jak żyć z hashimoto Trab mogą być nieco przekroczone przy Hashimoto i mimo to nie ma G-B tylko Hashimoto.
        U mnie tak jest, mam TRAB około 200% normy. I na bank mam Hashimoto, a G-B nie mam.
        • czupakabra27 Re: aktualne wyniki 03.12.13, 10:33
          Ja też jej bardzo współczuję, tym bardziej że mam wrażenie, że można było tego uniknąć. Albo chociaż zmniejszyć koszta zdrowotne. Bo jakby kiedyś lekarka po wyrównaniu wyników nie zabrała Euthyroxu, to może tarczyca byłaby bardziej wyciszona i nie byłoby tych wszystkich jazd.
          • natder Re: aktualne wyniki 04.12.13, 07:32
            Patrzę na te wyniki i zastanawia mnie gdzie tak naprawdę jest przyczyna złego samopoczucia?
            No bo skoro ft3 mieści się w widełkach to wg mnie nie ma tu nadczynności.
            FT4 jest nieaktywne biologicznie i podobno nie wpływa na samopoczucie bo o nim decyduje tylko ft3 chociaż wzajemny stosunek poziomu hormonów do siebie ma wpływ na samopoczucie.
            Czyli w samopoczuciu miesza duży rozrzut między ft4 i ft3?
            Pytanie tylko co w przypadkach takich jak ten?
            Jak zbić FT4 i utrzymać ft3 na przyzwoitym poziomie?
            Metizol zablokuje tarczycę i zbije poziom ft4 ale wtedy poziom ft3 również spadnie.
            Ciekawa jestem bardzo jak zachowałby się organizm przy zbijaniu ft4 lekiem w BARDZO małych dawkach i jednoczesnym podawaniu czystego t3 tak, by nie pozwolić by poziom tego hormonu spadł bardzo nisko. Czy ktoś robił na sobie taki eksperyment? Jak zdarzy mi się taka sytuacja to pewnie to przetestuję wink
            Tak sobie tylko głośno myślę wink
            Problem w tym, że leki blokujące tarczycę są mocno agresywne a standardy postępowania w takich przypadkach są takie, że należy pacjenta jak najszybciej wprowadzić w niedoczynność.
            Osobiście w czasie swojej nadczynności dwa czy trzy razy poddałam się dwu-trzymiesięcznej kuracji Thyrozolem, za każdym razem efekt był taki sam: mega niedoczynność, 10 kilo na plusie w ciągu kwartału, krwotoki zamiast miesiączki -wychodzenie z tej niedoczynności trwało potem u mnie jakieś 2-3 lata.
            Jedyny pozytyw jest taki, że jak już zbiją ft4 i TSH urośnie to teściowa dostanie znowu receptę na tyroksynę.

            I powiem Wam jeszcze, że jak czytam co wyrabiają endokrynolodzy szafując zdrowiem i samopoczuciem pacjenta (jak można było kazać odstawić pacjentce tyroksynę) to mam ochotę znaleźć takiego konowała i gołą ręką wyrwać tarczycę, żeby zobaczył jak to jest....
            • czupakabra27 Re: aktualne wyniki 04.12.13, 12:55
              No właśnie. Samo podwyższone ft4 to chyba za mało żeby uznać to za nadczynność. Może subkliniczną... Co ciekawe przy obu wolnych hormonach w granicach 160-170% normy teściowa czuła się super. Wesoła, energiczna, żadnych problemów z tętnem, sercem itd. Wydaje mi się że tu kilka problemów się nakłada. Są niedobory ale nie wiadomo jak je naprawiać kiedy jest lęk przed alergicznymi reakcjami organizmu. A IgE ogólne niskie i bardzo niskie (poniżej normy) także białe krwinki. I tak do lat. Ta reakcja alergiczna musi przebiegać innym, bardziej zakamuflowanym torem.
              • natder Re: aktualne wyniki 04.12.13, 13:41
                O alergie, podejrzewam, odpowiada niski poziom d3, wapnia i magnezu.

                W nadczynności z hormonami na poziomie 150% miałam arytmię, tachykardię, bóle stawów, zaburzenia widzenia, pokrzywki i alergie. Dziś wiem, że część z tych objawów mogła powodować anemia z niedoboru żelaza i b12, część niedobór d3. No to poszłam i wycięłam tarczycę i... mam, to co mam. Mój organizm nie chce zaakceptować aktualnej sytuacji, sztuczny hormon to nie to samo a moje flaki przyzwyczaiły się to funkcjonowania z bardzo wysokim poziomem hormonów.
                Sto razy wolałabym mieć z powrotem swoją nadczynność niż tę cholerną niedoczynność
                Namawiałabym teściową na zmianę endo, tu nie ma co jodować, babeczka ma tyle lat że tarczyca będzie i tak coraz bardziej niewydolna. Jak to mieszanka gravesa i hashi usuniecie czy zajodowanie tarczycy też nic nie da.
                Ja czekam niecierpliwie aż odkryją, że chirurgiczne usuwanie tarczycy czy niszczenie jej jodem to nie jest dobra metoda leczenia chorób tarczycy - bo wciąż nie umiemy działać na przyczyny tej choroby.
                Nie jestem jeszcze taka stara, może doczekam wink
                • czupakabra27 Re: aktualne wyniki 04.12.13, 13:52
                  Jest umówiona do nowej endo w przyszłym tygodniu. Jedyne czego się boję, że zrezygnuje bo wyniki okazały się nie tak złe, a po lekach czuje się trochę lepiej. Wniosek z tego - moim zdaniem całkowicie błędny - że stara endo jest dobra. Bo teraz teściowa czuje się trochę lepiej, ale za chwilę będzie mieć niedoczynność. I wtedy, w tej niedoczynności dostanie jeszcze jod i będzie totalny klops.
                  Moje marzenie, to żeby można było najpierw modulować ukł.odpornościowy, a później klonować tarczycę i wszczepiać nową, ładną, dobrej wielkoścismile Klonowanie organów wymyśliłam już jako dziecko. I to marzenie powolutku się spełniasmile
    • czupakabra27 klapa 12.12.13, 10:08
      Po wizycie u dr. Pietrzyk muszę przyznać, że nie nadaje się ona zupełnie do prowadzenia pacjentów 60+. Wizyta teściowej trwała krótko, wyniki zostały przeleciane bez głębszej analizy. Na pytanie czy niszczyć tarczyce jodem padła odpowiedź, że można, albo operacja i że po tym (uwaga, uwaga!) niekoniecznie trzeba będzie brać hormonysad( Czyli bez tarczycy i bez hormonów to jak bez wyrostka? Za takie porady to ja dziękuję. Polecałam dr P osobom młodszym i wydaje się, że jest tu ok, ale dla starszych porażka. Oczywiście chciała zapisać teściową na następną wizytę za msc ale nie wiem po co?
      Niedobory wit D i b12, magnezu nie zostały nawet zauważone.
      Najgorsze, że po czymś takim na pewno nie uda się namówić teściowej żeby udała się do kolejnego lekarza i w styczniu pewnie będzie chciała się poddać jodowaniusad
      • natder Re: klapa 12.12.13, 10:12
        No tak, babeczka w takim wieku, że tarczyca u ludzi zdrowych i tak już nie pracuje tak jak wcześniej, nie trzeba tyle tych hormonów, to co się spinać....
        Może leżeć i dogorywać, co z tego, że inni w tym wieku studia kończą.
        Masakra to mało powiedziane sad
        Może ktoś jeszcze poleci jakiegoś innego endo???
        • ola_dom Re: klapa 12.12.13, 10:23
          Jakbym czytała historię swojej babci.... Usunęli jej tarczycę, miała wielkie wole zamostkowe, że aż się lekarz zmęczył, jak je wyrywał (tak opowiadał), a potem w zasadzie - ani badań, ani suplementacji hormonalnej, NIC.
          To były lata 80., świadomość nikła i chyba nikomu nie zależało na osobach (wtedy) 50+. A kiedy moja mama, czyli córka babci, poszła do jej lekarza, bo babcia po tej operacji zrobiła się nieznośna - widać było, że sama się z tym męczy, ale i nam dawała popalić - więc mama chciała jakoś temu zaradzić - to pani "dochtór" powiedziała, że mama jest młoda i ma się zająć swoim życiem. Coś w tym guście... Pamiętam, że mama płakała po tej wizycie, była załamana.
          Koniec końców - babcia umarła w wieku 67 lat, na raka żołądka, przedtem zaliczając 3 albo i 4 zawały serca.
          Mam wrażenie, że jej hormony nigdy nie były porządnie zbadane ani prowadzone, a także mam grube podejrzenie, że do choroby serca mogła mocno przyczynić się właśnie tarczyca.
          Ale kto by się tam starą babą przejmował...uncertain
          • czupakabra27 Re: klapa 12.12.13, 10:41
            Dziewczyny, to jest smutna proza życiasad
            Ola, jak wycinają wole to chociaż mogą powiedzieć że profilaktycznie, żeby pacjent się nie udusił, ale teściowa miała w lecie ok 11ml tarczycę. Oczywiście historie z sercem już były przerabiane. W 2007 kilka pobytów w szpitalu, korowód badań. Nikt nie pomyślała jednak, że kobieta której wycięto kobiece narządy i nie jest odpowiednio zaopiekowana endokrynologicznie ma prawo czuć się źle po każdym względem. I zarówno teściowa jak i moja mama mają jeszcze jeden problem - dobrze i młodo wyglądają. Dla lekarza to objaw zdrowia, nieważne że w środku wszystko się sypie i człowiek sam ze sobą nie daje sobie rady.
      • mama_dorota Re: klapa 12.12.13, 10:46
        Czupakabra, bardzo, ale to bardzo ci współczuję. Człowiek martwi się o bliskich, a potem wychodzi na głupka i biernie musi obserwować, jak "światli medycy" robią mu krzywdę.

        Nie wiem co napisać. Brak mi słów.

        Polecałam tu ludziom dr Rachoń, ale ona w Gdyni, bo ta kobieta sama nie jest młoda i o mojej 67-letniej wówczas teściowej powiedziała, że ona jest młodą osobą i powinna dążyć do dobrego samopoczucia. Próba z euthyroxem nam nie wyszła, więc ogólnie koszty wspólnie ponad 600 zł tylko na to się przydały, że teściowa jest spokojna o tarczycę, ale wrażenia z wizyty, skupienie na pacjencie i potraktowanie poważnie objaów oraz wyników były bez zarzutu. Minusem u dr Rachoń okazało się zbytnie przywiązanie do TSH, co w wielu przypadkach przekreśla leczenie w ogóle.

        No ale może nie będzie aż takiego czarnego scenariusza. Jak już chcą tą tarczycę zniszczyć, a teściowa im wierzy, to trudno, a potem spodziewać się należy spadku hormonów i chyba włączą hormony z tabletki, miejmy nadzieję. Oby tylko dobrze zniosła ten eksperyment.
    • czupakabra27 chyba klamka zapadła 19.12.13, 15:00
      Po wizycie u swojej stałej endo dr S teściowa chyba już w styczniu będzie mieć zniszczoną całą tarczycę jodemsad Nic to, że w lutym ma zaklepany szpital w celu dalszej diagnostyki alergologicznej. Dr S stwierdziła, że owszem hormony podawane będą ale moim zdaniem różowo nie będzie, bo ta lekarka mówi też wolne hormony nieważne, TSH pokazuje jak tarczyca ma się w tej chwili. Śmiech na sali. Szczególnie jak ktoś ma tak wywaloną ilość przeciwciał atpo wyniki mogą wariować.
      Żeby pogrążyć jeszcze dr P dodam, że powiedział teściowej, że ma samego Gravesa, a nie Hashi. Chyba nie słyszała o mixach lub hashimotkach które mają oba rodzaje przeciwciał poza normą. Teściowa ogólnie ma rozwalony ukł. immunologiczny jak widać, bo ma też te swoje wysypki i obrzęki.
      Teraz dostała wysypki i zatkały się jej uszy po Metizolu, więc dostała Thyrosan mimo że ft3 jeszcze spadło z poziomu 66%.

      Już kiedyś zadawałam pytanie o jodowanie przy hashi. Nie dostałam konkretnych odp i teraz wiem dlaczego. Bo jodowania przy hashi się nie robi, a tutaj będzie eksperyment na żywym organizmie.
      Czy kontakt z osobą po jodzie, który jest groźny dla dzieci byłby też groźny dla mnie z tarczycą 5ml?
      • mami-016 Re: chyba klamka zapadła 19.12.13, 15:08
        Nie będzie groźny dla Ciebie. Poza tym jak nam tłumaczono na szkoleniu przy podawaniu jodu, nawet jeśliby się było w pobliżu dziecka, to utrzymywać odległość 1-2 metrów, nie łapać za szyję. Może nie będziecie aż w takich zażyłościach z teściowąsmile. Myślę, że możesz być spokojna. Tesciowa tylko odpowiednie środki ostrożności musi stosować, czyki spłukiwanie toalety kilka razy po użyciu, mycie wanny czy kabiny - to szczególnie pierwsze dni. Na szkolenie możecie wejść razem (przynajmniej tak jest w Krakowie) i o wszystko sie dopytać.
        • czupakabra27 Re: chyba klamka zapadła 19.12.13, 15:13
          Mami, Ty miałaś jod? Jak długo po zabiegu włącza się tyroksynę?

          Znalazłam taki poradnik:
          www.10wsk.mil.pl/10wsk5/images/web/files/zmn/ZMN_postepowanie_po_leczeniu_jodem_131.pdf
          Opisane dość przystępnie.
          • mami-016 Re: chyba klamka zapadła 19.12.13, 15:23
            Miałam jod 3 lata temu w połowie czerwca i chyba w połowie sierpnia były hormony podawane, ale nie dam sobie głowy uciąć. Dochodzenie do normy trwało prawie rok, ale ja jestem dziwnym przypadkiem, przed jodem skakałam z TSH z 0,0001 do 48 i z powrotem do np. 0,001. Nie szło żadnej normy złapać.
            Jak macie jakieś pytania, to można na gazetowego, to odpiszę później, bo teraz muszę zmykać.
            • czupakabra27 Re: chyba klamka zapadła 19.12.13, 15:26
              Dziękujęsmile
              • mami-016 Re: chyba klamka zapadła 19.12.13, 15:29
                jeszcze tylko napisze, ze ja mialam tpo, tg i traby kilkaset % normy, wszystkie... tez myslano, ze miks, stanelo na GB
                • czupakabra27 Re: chyba klamka zapadła 19.12.13, 16:00
                  Ale tarczyca Ci malala czy puchla?
                  Tesciowej maleje. ATPO ma rzedu 600 przy normie do 5.
                  • mami-016 Re: chyba klamka zapadła 19.12.13, 16:18
                    ja przy tej normie atpo miałam 704, tg 20 przy normie do 4, a traby 23 - wynik dodatni powyżej 2.
                    Tarczycy na pewno nie miałam małej, jak dr zobaczyła na usg to od razu postawiła diagnozę GB, wykluczając przypuszczenia endo o miksie. Była wybitnie ukrwiona i dowiedziałam się, że zyję jak na bombie, która może w każdej chwili wybuchnąć. Oczywiście z wrazenia nie zapytałam, co to oznacza i do tej pory mnie to nurtujewink.
                    Ale skoro mówisz, ze teściowej maleje tarczyca, to pewnie jakieś hashi się podpięło pod GB.
                    A obraz usg co wskazuje (poza mniejszą objętością)?
                    • czupakabra27 Re: chyba klamka zapadła 19.12.13, 17:02
                      Lekarz od usg napisal ze obraz odpowiada hashi+niepodejrzane guzki. Hashi na pewno bylo pierwsze, teraz dolaczylo GB. O ile to GB, bo wynik 3,8 nie jest b.duzy.
    • czupakabra27 epilog 14.03.14, 10:26
      Tarczyca teściowej została zniszczona jodem pod koniec stycznia. Wszystko przebiegło bez komplikacji. Lekarze zakładali, że jakieś mogą być bo nadczynność nie była ustabilizowana. Mimo to było ok. W tej chwili teściowa czuje się świetniesmile Wróciła jej energia i zaczyna wiosenne porządki. Narazie nie ma suplementacji tyroksyną. Myślę, że hormony z rozpadu tarczycy jeszcze jakiś czas będą krążyć we krwi i dawać lekką dobrze tolerowaną nadczynność. W tej chwili teściowa jest jeszcze na niewielkiej dawce sterydów. Lekarz prowadzący uważa, że to konieczne ze względu na oczy (Graves) ale z oczami kłopotu nigdy nie było. Ogólnie jest fajnie, zobaczymy jak sytuacja będzie się rozwijać kiedy trzeba będzie uzupełnić tyroksynę. No i trzeba by wejść z witaminą D, bo bez suplementacji z poziomu 6 na pewno wyżej nie skoczyło. Dotychczas przeszkodą były pokrzywki po lekach. Miejmy nadzieję, że w nowej sytuacji ukł immunologiczny trochę się wyciszy.
      • mama_dorota Re: epilog 14.03.14, 10:31
        Mam nadzieję, ze to tylko początek epilogu i że dasz nam znać co dalej. Dobrze, że teściowa przynajmniej miała możliwość poczuć na nowo jak to jest, gdy jest dobrze. Może będzie chciała do tego dążyć teraz?
    • czupakabra27 i ciąg dlaszy:( 09.04.14, 16:39
      Wyniki teściowej z 01 kwietnia:
      TSH 10,94
      FT4 -3.85% [ wynik 0.67, norma (0.7 - 1.48)]
      FT3 8.50% [ wynik 1.88, norma (1.71 - 3.71)]

      Samopoczucie w ciągu 2 dni tak się jej zmieniło jakby wtyczkę wyjąć z kontaktu.

      I tu zaczynają się kolejne schody. Teściowa dostała Euthyrox25 i już po polówce (mimo, że jest cały czas na sterydach), wysypało ją i miała całą noc ból brzucha. Podejrzewa, że to przez wypełniacz - żelatynę. Tylko, że nie ma tabletek które żelatyny nie zawierająsad Trzeba brać się za T4 w kroplach, bo z tego co wyszukałam w necie krople mają w swoim składzie głównie alkohol i wodę. Tylko czy polscy lekarze będą umieli to dawkować? Czy w ogóle wystawią receptę? Bo przecież kropli w Polsce nie mamy. Trzeba sprowadzić z Niemiec.
      Przypomnę jeszcze, że to nie jest jakaś drobna wysypka, tylko coś co przechodzi w opuchlinę ust, a to idąc dalej może być zabójcze.
      • mama_dorota Re: i ciąg dlaszy:( 12.04.14, 08:16
        A moze armour? Sprawdzalas jak z nim jest?
      • harmoniak Re: i ciąg dlaszy:( 12.04.14, 09:52
        Z forum Hashimoto, pewnie już widziałaś:
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,75204900,75204900,Tyroksyna_w_kroplach_i_thybon_.html
        Nie ma opcji, trzeba załatwić te krople. Sytuacja jest poważna. Lekarze będą musieli się dostosować. Trzeba naciskać, wyegzekwować odpowiedzialność za pacjenta.
        • czupakabra27 Re: i ciąg dlaszy:( 12.04.14, 11:51
          Armour robia ze swinki wiec i zelatyna wieprzowa musi tam bycuncertain

          Lekarz wypisal recepte wg tego co napisalam tesciowej na kartce. Nie wiem jeszcze czy dobrze to zrobil. Dzis zobacze te recepte. Nie slyszal o tyroksynie w kroplach (!) wiec pewnie nie napisal dawkowania. Pacjent musi wszystko sam.
          Oczywiscie wysypka, brzuch obolaly i napuchniety i dretwienie ust po E zostalo wziete za dziwactwo. Mimo to endo byl laskawy wypisac Letrox na probe i te krople. Ostateczna proba z E ma polegac na lyknieciu godzine po sniadaniu. Zobaczymy co z tym bedzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka