Dodaj do ulubionych

rozpad tyroksyny

29.03.14, 12:27
Cześć.

Próbuję matematycznie zrozumieć, jak rozpada się dawka tyroksyny po łyknięciu. Po ostatnich problemach z ponoszeniem, opuszczaniem itp. spłynęło na mnie olśnienie, żeby spróbować zrobić sobie plik w excelu, który z grubsza będzie mi pokazywał, jaki mam stan na dany dzień, zanim minie miesiąc na jednej dawce. Ale nie wiem, czy przyjęte przeze mnie uproszczenia nie są zbyt proste...
Poprawcie mnie, jeśli się mylę:
- po zażyciu tyroksyny jakaś jej część utrzymuje się w organiźmie przez 30 dni, tak?
Z tego by wynikało, że można przyjąć założenie, że w danym dniu jest poziom:
dawka sprzed 30 dni/30 + dawka sprzed 29 dni/30 + dawka sprzed 28 dni/30... itd. byłoby proste, ALE

- czas półtrwania tyroksyny to 8 dni
Czy dobrze kombinuję zatem, że może to być takie równanie:
dawka sprzed 30 dni/2/22 + dawka sprzed 29 dni/2/22 + dawka sprzed 28 dni/2/22... itd., a potem od 8 dnia - dawka sprzed 8 dni/2/8 +dawka sprzed 7 dni/2/8 itd.

Czy tak można liczyć, czy to nie takie proste?
Obserwuj wątek
    • djpa Re: rozpad tyroksyny 29.03.14, 14:32
      Niestety, to nie takie proste.

      Po około 8 dniach masz połowę połkniętej dawki, a po 16 dniach masz ćwierć, a nie zero. Po 24 dniach masz 1/8 dawki, a po 36 dniach masz 1/16 dawki. Czyli to maleje nieliniowo = prostą (ani proste) to nie jest smile

      Teoretycznie każda codzienne dawka maleje Ci logarytmicznie w czasie, a codzienne dawki się kumulują.

      en.wikipedia.org/wiki/Biological_half-life
      Poza tym okres półtrwania tyroksyny zależy od niech samej jak i od fT3. Tyroksyna i fT3 (i inne) regulują tempo przemiany materii. Wynika z tego fakt, że jeśli organizm jest w stanie niedoczynności, to okres półtrwania tyroksyny jest dłuższy, nawet 10 dni, a jeśli w stanie nadczynności, to okres półtrwania jest krótki, około 3-4 dni. Te info pochodzą z amerykańskich ulotek leków - odpowiedników polskiej tyroksyny.

      Tyroksyna ma stosunkowo długi okres półtrwania, T3 ma zaś krótki.
    • pies_z_laki_2 Re: rozpad tyroksyny 31.03.14, 03:39
      A do tego dochodzi różny tryb życia każdej osoby, różne problemy z wchłanianiem (tyroksyny też...), no i pewnie mnóstwo innych spraw, o których nie mamy pojęcia...
      • margerytka1 Re: rozpad tyroksyny 31.03.14, 13:47
        No tak, fakt istnienia tych wszystkich zależności jest dla mnie oczywisty. Ale dla ułożenia sobie w głowie potrzebowałam uproszczenia. Jakoś tak ostatnio dodarło do mnie to nakładanie się dawek z poszczególnych dni - do miesiąca wstecz i bardziej zaczęłam rozumieć, czemu możemy powiedzieć, że jesteśmy na konkretnej dawce po upłynięciu tego czasu.
        Tak naprawdę przecież dobierając dawkę też opieramy się na pewnych uproszczeniach i uogólnieniach, bo wielu związków nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

        Czyli trend logarytmiczny - kurcze, skomplikowane... Chyba nie zdołam tego policzyć, zwłaszcza, że znowu mam spadek formy intelektualnej (musiałam zmniejszyć dawkę ze względu na serce wink ale chociaż zarys w głowie jakiś mi powstał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka