alfa36
25.09.14, 23:46
Witam, od wielu lat mam niedoczynność tarczycy. Jest to wynikiem naświetlania. Mniej więcej od dwóch lat jestem na stałej dawce eutyroxu.
W marcu 2013 r: TSH 0,70 (0,25-5,0); ft4 19,93 (10,6-19,4) i wtedy endokrynolog po raz ostatni zmieniła (zmniejszyła) mi dawkę. Od tej pory biorę 3x88, 4x75 eutyroxu.
W październiku 2013 r: TSH 0,39 (0,25-5,0), FT4 14,36 (10,6-19,)
Marzec 2014; TSH 0,387 (0,27-4,2)
wrzesień 2014 r: TSH 1,06 (0,27-4,2).
Co powinnam zrobić w takiej sytuacji? Od czego po kolei zacząć (endokrynolog za 2 tygodnie, ale nie potrafi całościowo spojrzeć). Wyraźnie widać, ze coś się dzieje, skoro TSH tak wzrosło w ciągu pól roku. Mam rację? Dorobić pozostałe hormony? Nie zrobiłam ft4, bo byłam przekonana, ze jest dobrze. Nieźle się czuję, mam energię, tyle, ze bardzo wychodzą mi włosy, no i wciąż bezsenność (ale to od lat), no ale stresy rodzinne mnie nie opuszczają. Dodam, ze kilka lat temu miałam robione przeciwciała i nic na hasi nie wskazuje (zrobiłam je sama, bo lekarka mówiła, ze widzi na usg, ze wyraźnie tarczyca jest popromienna- miałam naświetlane śródpiersie). Doradźcie, proszę.