Hej, chciałabym Was uprzejmie prosić o pomoc w interpretacji wyników.
W 2010r. miałam problemy z hormonami (głownie z prolaktyną), wyniki badań były następujące:
TSH 3,1819 µIU/ml (0,3500-4,9400)
FT3 3,47 pg/ml (1,71-3,71)
FT4 1,15 ng/dl (0,70-1,48)
Ostatnio jednak źle się czułam, więc myślałam czy nie są to problemy z tarczycą. Dodatkowo pani psycholog również zaleciła mi zrobienie badania krwi i wyszły takie wyniki:
TSH 1,5212 µIU/ml (0,3500-4,9400)
FT3 3,13 pg/ml (1,71-3,71)
FT4 1,12 ng/dl (0,70-1,48)
Czy jest się o co martwić? Czemu TSH tak drastycznie spadło? Co o tym myślicie?
Pomóżcie!