Cześć, od dawna już przymierzałam się do napisania tutaj. Mam zdiagnozowane hashi i niedoczynność od maja 2005 (kilka miesięcy po urodzeniu dziecka). Wtedy poziom przeciwciał był tak wysoki, że przy normie do 34 wyszedł w tysiącach. Zawsze byłam szczupła, gdy zachorowałam gwałtownie przytyłam, czułam się wręcz śmiertelnie zmęczona, zaczęło brakować mi słów, wypadać włosy... Ogólnie masakra.
Lekarz wdrożył leczenie po którym zaczęłam się nieco lepiej czuć, ale waga wciąż rosła. Zaczęły się problemy z nadciśnieniem, leczenie w centrum leczenia otyłości za pomocą diety 1000 kalorii po których mój metabolizm zwolnił, błędne koło. Wkrótce moje BMI osiągnęło stan otyłości 2 stopnia (prawie 38), a ja im bardziej tyłam, tym mniej ruchawa byłam, nie chciało mi się żyć.
W 2013 roku postanowiłam, że postaram się cokolwiek ze sobą zrobić. Stopniowo krok po kroku włączyłam aktywność fizyczną, racjonalną dietę z uwzględnienie zaleceń przy hashi. Udało mi się do dziś zrzucić kilkadziesiąt kilo, aktualnie moje BMI to 28, kilogram spadają ale bardzo opornie.
Zażywam Eutyrox 125/150 wymiennie.
Dodatkowo suplementuję witaminy Geriavit (ze względu na skład - bez jodu).
Miewam problemy z żelazem, więc od czasu do czasu suplementuję żelazo.
Mam niewielkie nadciśnienie (ale leki już mam zredukowane, bardzo pomogło schudnięcie i aktywność) i od zawsze nieco podniesiony cholesterol mimo zdrowej diety.
Staram się uważać na to co jem, sama gotuję, dużo piję wody, jem 5 małych posiłków dziennie, trzymam się jadłospisu który podkręci mój metabolizm, nie ograniczam mocno kalorii bo nie chcę się wyniszczyć a tylko skutecznie powoli schudnąć. Jeśli chodzi o aktywność 5 razy w tygodniu jeżdżę do pracy na rowerze (w sumie 17 km z górkami, wychodzi 2 razy po ok 30 min na dzień), 2 razy w tygodniu biegam raczej w tempie wolniejszym ok. 3 km plus kilkadziesiąt przysiadów i pompek.
Moje ostatnie wyniki to:
FT4 73.08% [ wynik 1.5, norma (0.93 - 1.71)]
FT3 14.83% [ wynik 2.39, norma (2.04 - 4.4)]
TSH 67.68% [wynik 2.93, norma (0.27 - 4.2)]
Przeciwciała 294 przy normie do 35.
Będę wdzięczna za wszelkie rady, jak poprawić jakość swojego życia, co mogę zrobić, czy widać tu pole do jakiejś suplementacji.
Dodam, że ostatnie kilka tygodni bardzo spadła mi odporność, dopadła infekcja - owrzodzenie jamy ustnej, zapalenie ucha i infekcja gin. naraz

Zaczynam się denerwować, że to kolejny jakiś rzut choroby albo inne g... z autoagresji.
Wszelkie rady, sugestie mile widziane.