Dodaj do ulubionych

Odnaleźć nadzieje

06.12.11, 17:32
Witam,
Tracę już nadzieję na stabilizacje emocjonalną. Huśtam się na skraju szczęścia i załamania. Potrzebuje raczej psychologa niż wróżbity, ale proszę o nadzieje na poprawę. Nic mnie nie cieszy. Czy to się w końcu zmieni?
Marta
Obserwuj wątek
    • wyka_ptasia Re: Odnaleźć nadzieje 07.12.11, 11:55
      Z przełożenia karty pokazały, że wahania wynikają z wewnętrznego smutku, a ten z powodu uporczywego trzymania się fałszywych wyobrażeń. Jest takie przysłowie: jeśli cierpisz z powodu serca zajmij myśli, jeśli z powodu myśli –zajmij ręce. Czyli ,nieważne co zrobisz-bądź aktywna.
      Czasem ludzie wolą nie robić niczego, bo prościej jest po prostu sobie cierpieć. Mówię ogólnie, bo nie wiem jaka jest twoja sytuacja, jak również nikogo nie oceniam. Wiadomo, życie czasem potrafi dać w kość.
      To, co w kartach wyszło optymistycznego to ogólnie , bo nie wiem , jaka jest sytuacja , to zapowiedź udanego związku, rodziny , który zaspokoi ważne emocjonalne potrzeby.Co zrobić-pokonać ‘martwotę’, zero siły przebicia,tak pokazały karty. Wrócić do żywych. Pokonać niemoc, wykazać się siłą psychiczną, lecz postępować delikatnie , rozważnie – to pokazało się, jako problem, jak również odnaleźć w sobie kobiecość, bo jako rezultat pokazało się ożywione życie towarzyskie, osoby , z którymi milo spędzać czas. Wychodząc z domu trzeba się umieć zaprezentować. Pokazała się osoba, która zburzy dotychczasowy stan, ta karta może także wskazywać na wyjazd.
      wink Mówisz , masz.
      • 0rdinary Re: Odnaleźć nadzieje 08.12.11, 09:06
        Dziękuje, że poświęciła mi Pani swój czas. Nie mogę powiedzieć, że mnie to nie uspokoiło. Dziękuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka