diabollo 16.01.11, 11:01 interesujący wywiad: www.polityka.pl/swiat/rozmowy/1511790,1,rozmowa-z-ivanem-krastevem-filozofem-i-politologiem.read Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
uffo Re: Julian bez ziemi, czyli... 17.01.11, 16:05 i w ten sposob Panstwo-Mocarstwo, o ironio, demokratyczne, odkrylo godnego siebie przeciwnika, Anty-Panstwo, low-tech terroryzm fizyczny, i high-tech terroryzm informacyjny, obnazajace najczulsze i najslabsze miejsca mocarstwa demokratycznego. A zeby skutecznie walczyc z takim przeciwnikiem, mocarstwo musi ograniczac fizyczne i intelektualne prawa obywatelskie, czyli zamieniac sie w klasyczna dyktature, z zachowaniem pozorow utrzymania praw obywatelskich. Ale moga byctez pozytywne skutki. Np. obnazanie kulisow i zaklamania politycznych ibiznesowych manipulacji moze spowodowac iz owe mechanizmy stopniowo stana sie bardziej przejrzyste, a moze i (?)....moralne.... Niemniej to chyba bedzie zalezalo od stopnia kontrolowania internetu. Niemniej walka przeciwienstw trwa. Akcja reakcja. Teza antyteza synteza antysynteza.... Odpowiedz Link
gaika Re: Julian bez ziemi, czyli... 17.01.11, 16:58 I znów kobieta sobie nagrzebała. Nikt skuteczniej nie skrzywi dziecięcia niż matka. Patologiczne dzieciństwo a losy świata... Odpowiedz Link
diabollo Re: Julian bez ziemi, czyli... 17.01.11, 17:40 gaika napisała: > I znów kobieta sobie nagrzebała. Nikt skuteczniej nie skrzywi dziecięcia niż ma > tka. > Patologiczne dzieciństwo a losy świata... hehehe, świetna, przewrotnia uwaga, czcigodna Gaiko. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
uffo Re: Julian bez ziemi, czyli... 17.01.11, 19:01 sw. Franciszek tez ponoc skrzywiony przez matke (tancerke gnostyczna). Gdzie komu w chrzescijanstwie przyszloby na mysl milowanie CALEGO wszechswiata, lacznie z wszami, pchlami i innymi pasozytami? Odpowiedz Link
gaika Chłopak od czarnej roboty 19.01.11, 13:21 wyborcza.pl/1,76842,8962361,Assange_zarabia_na_Manningu.html www.nytimes.com/2011/01/14/world/14manning.html?_r=1&scp=2&sq=bradley%20e%20manning&st=cse P.S. W przypadku Manninga szczęśliwie to tatuś zawinił. Odpowiedz Link
chickenshorts Re: Chłopak od czarnej roboty 19.01.11, 17:16 gaika napisała: > > wyborcza.pl/1,76842,8962361,Assange_zarabia_na_Manningu.html > > www.nytimes.com/2011/01/14/world/14manning.html?_r=1&scp=2&sq=bradley%20e%20manning&st=cse > P.S. W przypadku Manninga szczęśliwie to tatuś zawinił. To fakt? (...) Harold soon developed models in his head of how to communicate with people and how to use others as tools for his own learning. Thanks to his mom’s attunement, he became confident that if he sent a signal it would be received. Later in life, his sense of security enabled him to go out and explore the world. Researchers at the University of Minnesota can look at attachment patterns of children at forty-two months, and predict with seventy-seven-per-cent accuracy who will graduate from high school. People who were securely attached as infants tend to have more friends at school and at summer camp. They tend to be more truthful through life, feeling less need to puff themselves up in others’ eyes. www.newyorker.com/reporting/2011/01/17/110117fa_fact_brooks#ixzz1BPGIZJTb Odpowiedz Link
gaika Re: Chłopak od czarnej roboty 20.01.11, 00:53 chickenshorts napisał: > www.newyorker.com/reporting/2011/01/17/110117fa_fact_brooks#ixzz1BPGIZJTb Nie łapię aproposa, ale tekst jest świetny. Dzięki. In fact, there’s evidence that men fall in love faster and are more likely to believe that true love lasts forever. Though men normally spend twice as much time talking about themselves as women do, in this conversation. Surveys by the evolutionary psychologist David Buss suggest that, for both men and women, kindness is one of the most important qualities desired in a sexual partner. Odpowiedz Link
chickenshorts Re: Chłopak od czarnej roboty 20.01.11, 09:14 gaika napisała: > Nie łapię aproposa, ale tekst jest świetny. Dzięki. > ‘Apropos’ jest (ma ambicję być) wyrazem wątpliwości w związku ze związkiem akcji Manninga i roli tatusia w jego życiu; bo, jeśli w przypadku Juliana ‘kobieta sobie nagrzebała’ , niby dlaczego ‘W przypadku Manninga szczęśliwie to tatuś zawinił’? Z zalinkowanego tekstu wynika, że mama (i tylko mama) w obu, bo Harold może być i Julianem i Manningiem; i dodatkowo (stąd cytowany przeze mnie fragment), że Manning mógł to zrobić z głębszego poczucia fairness, bez potrzeby publicity, bez potrzeby puffing himself up… Spekulacje oczywiście. A cytowany przez Ciebie fragment? Jaki apropos wątkowy? Odpowiedz Link
gaika Re: Chłopak od czarnej roboty 20.01.11, 12:28 chickenshorts napisał: > ‘Apropos’ jest (ma ambicję być) wyrazem wątpliwości w związku ze zw > iązkiem akcji Manninga i roli tatusia w jego życiu; bo, jeśli w przypadku Julia > na ‘kobieta sobie nagrzebała’ , niby dlaczego ‘W przypadku Ma > nninga szczęśliwie to tatuś zawinił’? > > Z zalinkowanego tekstu wynika, że mama (i tylko mama) w obu, bo Harold może by > ć i Julianem i Manningiem; i dodatkowo (stąd cytowany przeze mnie fragment), ż > e Manning mógł to zrobić z głębszego poczucia fairness, bez potrzeby publicity, > bez potrzeby puffing himself up… Spekulacje oczywiście. > > A cytowany przez Ciebie fragment? Jaki apropos wątkowy? To, co napisałam było z przymrużeniem oka. W związku z wywiadem zalinkowanym przez Diabolla, a tu komentarzem Ungera(obaj odnieśli się do dzieciństwa i młodości w kontekście ewidentnie negatywnego wpływu rodzicielskiego- w pierwszym matki, w drugim ojca). Czyli 'niby dlatego', że napisał o tym Unger-o matce nie pisał. Oczywiście dowodów na wpływ traumy z dzieciństwa i młodości u obu panów nie mam z wyjątkiem rzadkich informacji prasowych, ale podstaw dla spekulowania, że dostali tę bazę i to wszystko to efekt zdrowia, mamy jeszcze mniej (nie wiemy, czy panowie byli securely attached as infants). Abstrahując od powyższego- raczej rzecz nie w tym, że matka i tylko matka, ale w tym, że jest ktoś (to może być ojciec i tylko ojciec) kto jest w okresie początkowego rozwoju i dzieciństwa responsive. Chodzi o stymulację, kontakt i umiejętność odczytywania potrzeb. Adekwatną reakcję. Ojciec (czy inna osoba pozostająca z dzieckiem w silnym emocjonalnym związku) może spełnić identyczną funkcję ładowacza akumulatora na życie. Wracając do powyższego- Early experiences don’t determine a life, but they set pathways, which can be changed or reinforced by later experiences. Czyli jednak tatuś, bez względu na to co zrobiła mamusia, mógł nagrzebać Apropos żaden, bo napisałam, że nie widzę. Po prostu fajny fragment generalnie. Bezaluzyjnie. Odpowiedz Link