Obciach Tuska

23.03.11, 23:10
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9306551,Premier_odpowiada_Kaczynskiemu__Cala_rodzina_kupujemy.html
"[Premier] Oświadczył też, że jego rodzina i znajomi kupują w Biedronce."

Co za obciach! Jak można kupować w Biedronce? Nabijać kasę ludziom, którzy stworzyli w tych sklepach obozy pracy?
    • oby.watel Re: Obciach Tuska 23.03.11, 23:32
      No ale przestrzegł polityków przed wzniecaniem paniki i będzie szukał dostępnych metod, aby ceny nie były efektem wulgarnej, bezczelnej spekulacji. Na pewno się uda jak z dopalaczami, hazardem, czy OFE. A najlepszym sposobem na ceny jest podniesienie VAT-u.
    • grgkh Re: Obciach Tuska 23.03.11, 23:43
      Masz chyba jakieś przestarzałe dane. W mojej okolicy jest chyba ze cztery Biedronki. Sam bardzo chętnie i często w nich kupuję - towar świeży, dobrej jakości, zamawiany specjalnie dla tej sieci u znanych producentów, nie ma wrzawy, jak w dużych marketach i ceny są konkurencyjne (na plus). Poza tym obsługa jest miła, uśmiechnięta i wcale po nich nie widać, żeby byli w "obozie pracy". Wiem, bo zagadywałem kilka razy na ten temat ludzi tam pracujących. Poza tym jest wolność wyboru - jak się komuś nie podoba, to przecież może się z takiego obozu ewakuować, prawda?

      Znacznie gorsze zdanie mam natomiast o większych marketach.

      A z powtarzaniem opinii takich jak Twoja to trzeba uważać, bo świat się zmienia i można krzywdzić krytykowanych.
    • gaika Re: Obciach Tuska 24.03.11, 00:11
      grzespelc napisał:

      > Co za obciach! Jak można kupować w Biedronce? Nabijać kasę ludziom, którzy stwo
      > rzyli w tych sklepach obozy pracy?

      Nie wiem co gorsze-Tusk kupuje a Kaczyński gardzi sklepem dla biednych.
      • oby.watel Re: Obciach Tuska 24.03.11, 08:35
        Wchodzi Kaczyński do sklepu, a w sklepie na półkach wina Tuska.
      • a000000 Re: Obciach Tuska 24.03.11, 10:17
        gaika napisała:


        > Nie wiem co gorsze-Tusk kupuje a Kaczyński gardzi sklepem dla biednych.

        cały problem w tym, że Tusk MÓWI , że kupuje. Bo jakoś dziwnie w sklepie w którym niby Tuskowie kupują - nikt ich nie widział. Reporterzy sprawdzili.

        Nie odniosłam wrażenia, że Kaczyński gardzi - raczej nie chce podbierać towaru tym, których nie stać na zapłacenie takiej ceny, którą on jest w stanie zapłacić.
        • oby.watel Re: Obciach Tuska 24.03.11, 10:40
          Och jakże wdzięczni są ci, którym Kaczyński nie podbiera, że o nich tak dba. Tylko w takim razie kupując w najdroższym sklepie co mianowicie udowodnił? Że ma gołębie serce czy w bród pieniędzy podatników, więc go stać? Pieniądze dla nas, populizm dla mas.

          Tu masz dowód, że Tuskom się nie przelewa i ich córka zmuszona jest zaopatrywać się w szmateksach. W przeciwieństwie do Dubienieckiej, primo voto Kaczyńska.
          • oby.watel Dowód 24.03.11, 10:42
            Dowód wcięło. Tutaj.
            • a000000 Re: Dowód 24.03.11, 13:46
              dowód na co? Że tatuś nie utrzymuje dorosłej córki i ta musi na siebie zapracować?
              W takim butiku ekspedientkom dużo nie płacą. W przeciwieństwie do zarobków adwokatów.

              Ja też mam ubrania ze szmateksu. Często można tam znaleźć bardzo ciekawe ciuszki.
              I też czasem kupuję w dyskontach. Czy to czegoś dowodzi?
              • oby.watel Re: Dowód 24.03.11, 14:15
                Tylko tego, że Kaczyński ma rację - jest drogo. Bo Tuski wykupują tanie towary, choć ich stać na kupowanie tam, gdzie zakupy robi Kaczyński.
                • a000000 Re: Dowód 24.03.11, 19:27
                  oby.watel napisał:

                  > Tylko tego, że Kaczyński ma rację - jest drogo.

                  owszem, jest drogo. Bardzo drogo. I to wcale nie dlatego, że jakiś polityk czy jego rodzina robi/nie robi zakupy.
                  Siła nabywcza leci na łeb na szyję.
                  A świstaki forumowe i inne lemingi zawijają w te sreberka...
                  • oby.watel Re: Dowód 24.03.11, 20:32
                    Sugerujesz, że zamiast zawijać powinny co robić? Strajkować głodowo? Palić opony i rzucać śrubami? Modlić się?
                    • a000000 Re: Dowód 24.03.11, 21:07
                      oby.watel napisał:

                      > Sugerujesz, że zamiast zawijać powinny co robić? Strajkować głodowo? Palić opon
                      > y i rzucać śrubami? Modlić się?

                      o nie, nie, nie.... tak może by chcieli rządzący....

                      powinny otworzyć oczy i zacząć samodzielnie myśleć. I nie powtarzać, jak za panią matką, głupot wyczytanych i usłyszanych w opiniotwórczych mediach.
                      • oby.watel Re: Dowód 24.03.11, 21:28
                        Masz rację. Tak. To dobre rozwiązanie. Naukowców też niech nie słuchają. Jak dotąd. I swoich własnych doradców. Jak Boni M. A jak już doprowadzą do całkowitej ruiny?
                        • a000000 Re: Dowód 25.03.11, 12:31
                          oby.watel napisał:

                          >Naukowców też niech nie słuchają.

                          akurat naukowców słuchać należy. Również wówczas, gdy mówią rzeczy które nam się nie podobają.
                          Nie należy słuchać polityków, którzy mówią rzeczy, która nam się podobają.
                          To jest chowanie głowy w piasek, a nie rzetelna WIEDZA o otoczeniu.

                          • oby.watel Re: Dowód 25.03.11, 12:45
                            A w sprawie OFE? Też należy słuchać naukowców, czy w tym przypadku wystarczy Fedak i propagandziści rządowi? Należy wierzyć raportowi przygotowanemu przez doradców premiera, czy uznać, że to świstek papieru bez wartości a rację ma premier, który "jest przekonany", choć to przekonanie nie ma żadnych podstaw naukowych.

                            Bo ja jestem przekonany, że Ziemia jest płaska, piłka okrągła, a bramki dwie.
                    • grgkh Re: Dowód 25.03.11, 00:35
                      oby.watel napisał:

                      > Sugerujesz, że zamiast zawijać powinny co robić? Strajkować głodowo? Palić opon
                      > y i rzucać śrubami? Modlić się?

                      To zaproponuj coś jako lekarstwo na bankierów, którzy wywołali ogólnoświatowy kryzys i przyczynili się bezpośrednio do obecnej drożyzny. Na co czekasz?
                      • oby.watel Re: Dowód 25.03.11, 10:35
                        Każda rewolucja polega na tym, żeby rozgrabić bogatych i zaprowadzić "porządek" i równość. Po czym okazuje się, że jednak poza równymi są równiejsi, którym należy się więcej. Z różnych względów. Więc nawet w krajach sprawiedliwości społecznej funkcjonowały banki. I ich prezesi zarabiali więcej niż sprzątaczki. Twoi znienawidzeni bankierzy nie działają w próżni. O tym co im wolno decydują Twoje ulubione Tuski i znienawidzone Kaczyńskie drogą ustaw i rozporządzeń.
                        • grgkh Re: Dowód 25.03.11, 15:18
                          oby.watel napisał:

                          > Każda rewolucja polega na tym, żeby rozgrabić bogatych i zaprowadzić "porządek"
                          > i równość.

                          Każda rewolucja polega na czyms innym, czego Ty pojąć, jak widzę, nie jesteś w stanie.

                          Rewolucja to bunt wykorzystywanych przeciwko wykorzystującym ich. Jeśli tego motywu nie ma, to nie jest to rewolucja ale spisek, pucz, rewolta itp. Takie są definicje. Ale rewolucja jest tylko buntem i wcale nie musi prowadzić do czegoś dobrego labo nawet lepszego. To bunt bezmyślny, bez mózgu. Można go zasilić jakąś ideologią (np. komunistyczną) i dać wodzów, którzy poprowadzą tłum w pozytywnym kierunku. ale tak wcale nie musi być. Masz przykład w krajach arabskich obecnie, a polski zryw solidarnościowy też był rewolucją, która miała motywy finansowe i wolnosciowe, ale oba mogłyby funkcjonować obok siebie niezależnie. A jak się potoczy sprawa, to zależy od lokalnych uwarunkowań, bardzo często niemożliwych niemal do przewidzenia. Właśnie ta niewiadoma wynika z tego, że rewolucja jest sumą dowolnych, pojawiajacych się na bieżąco wpływów.

                          > Po czym okazuje się, że jednak poza równymi są równiejsi, którym na
                          > leży się więcej. Z różnych względów. Więc nawet w krajach sprawiedliwości społe
                          > cznej funkcjonowały banki.

                          Nie mam nic przeciwko bankom. Mówię o bezczelnych i cynicznych bankierach (nie wszyscy tacy są) i o tym, że nie zawsze istnieja mechanizmy kontroli społecznej, które potrafią powstrzymać tę ich bezczelną pazerność. Ty już swoje wypowiedziałeś i dobrze to pamiętam:

                          Powiedziałeś tutaj, że pieniędzmi danymi na podtrzymanie kondycji banków zagrożonych upadłością (ten stan spowodowali bankierzy), które to pieniądze społeczeństwo kiedyś bedzie musiało spłacić własnymi podatkami, ci sami bankierzy już teraz mogą się obdzielać sowitymi, milinowymi premiami. Skurwysyństwo, inaczej tego nie umiem nazwać.

                          > I ich prezesi zarabiali więcej niż sprzątaczki. Twoi
                          > znienawidzeni bankierzy nie działają w próżni.

                          Kocham bankierów, ale tylko niektórych. Nienawidzę skurwieli z powyższego przykładu.

                          > O tym co im wolno decydują Twoj
                          > e ulubione Tuski i znienawidzone Kaczyńskie drogą ustaw i rozporządzeń.

                          Pieprzysz jak potłuczony. Dla mnie jest obojętne kto bedzie Polską rządził po jesieni tego roku, byle nie był to najgorszy wybór z możliwych, bo wtedy czułbym się odpowiedzialny za przyczynienie się do niego. Zaproponuj, na kogo powinniśmy głosować. Dlaczego wciąż nie mogę takiej deklaracji od Ciebie wydobyć? Masz blokadę? Nie umiesz zrozumieć tego pytania? Przekracza to Twoje możliwości?

                          I nie próbuj mnie atakować personalnie, bo odpowiem Ci tak, że zrobi Ci się przykro. Spoko, umiem to zrobić. Właśnie się o tym przekonujesz.

                          Kolego, ja nie mam poglądów, które byłyby dogmatami. Ty takie masz. W takim starciu NIE MASZ SZANSY WYGRAĆ ze mną. smile Graj dalej, a się przekonasz. wink
                          • oby.watel Re: Dowód 25.03.11, 15:26
                            grgkh napisał:

                            > ... czego Ty pojąć, jak widzę, nie jesteś w stanie.

                            > Nienawidzę skurwieli z powyższego przykładu.

                            > Pieprzysz jak potłuczony.

                            > Zaproponuj, na kogo powinniś

                            grgkh postraszył:

                            > I nie próbuj mnie atakować personalnie, bo odpowiem Ci tak, że zrobi Ci się prz
                            > ykro. Spoko, umiem to zrobić. Właśnie się o tym przekonujesz.

                            Masz rację. Często na drodze spotyka się rzeczy, które należy ominąć, bo wdepnięcie jest nieprzyjemne. Dotyczy to także ludzi. Trzymaj się cieplutko. Masz pełne prawo komentować moje posty i nie domagam się, byś tego nie czynił. Ja z kolei mam prawo te komentarze omijać szerokim łukiem.
                            • grgkh Re: Dowód 25.03.11, 16:24
                              oby.watel napisał:

                              > Masz pełne prawo komentować moje posty i nie domagam się,
                              > byś tego nie czynił.
                              > Ja z kolei mam prawo te komentarze omijać szerokim łukiem.

                              Z przyznanego mi przez Ciebie prawa czasem zapewne skorzystam. Dziekuję.

                              A to, że omijasz moje pytania szerokim łukiem, to widać od dawna. Są niewygodne.

                              Ale respektu dla mnie nauczyłem Cię, prawda? Nie każdego można traktować jak byle głupka i wciskać mu kit.

                              P.S. I pomimo tego zaostrzenia dyskusji między nami nadal traktuję Cię jak kogoś, kogo warto poczytać.
                • grgkh Dowód tezy pewnego obywatela :) 25.03.11, 00:33
                  oby.watel napisał:

                  > Tylko tego, że Kaczyński ma rację - jest drogo. Bo Tuski wykupują tanie towary,
                  > choć ich stać na kupowanie tam, gdzie zakupy robi Kaczyński.

                  Jest drożej niż było wcześniej i może zrozumieć dlaczego tak jest, jak ktoś umie myśleć. Ale, chyba zapominasz o tym, cały świat przeżywa globalny kryzys, który spowodowali chciwi bankowcy.

                  > Bo Tuski wykupują tanie towary,
                  > choć ich stać na kupowanie tam, gdzie zakupy robi Kaczyński.

                  Idiotyczny argument. Ty chyba jesteś chory. wink

                  Twoja teza jest taka, że jak ktoś jest bogatszy, to MUSI wydawać pieniądze na droższe towary? Może tak jest w Twojej rodzinie, krezusie.
                  • oby.watel Re: Dowód tezy pewnego obywatela :) 25.03.11, 10:37
                    Nie chcę nikogo obrażać, ale czy Ty się zastanawiasz co wypisujesz? Bo to już nawet nie brak logiki, jak podejrzewa gravedigger1, to kompletny odjazd, jeśli nie coś gorszego.
                    • grgkh Re: Dowód tezy pewnego obywatela :) 25.03.11, 14:57
                      Dyskutuj. Jeśli umiesz. A jeśli nie umiesz lub brak Ci argumentów to (w ten sposób) chyłkiem się wycofuj. wink
                      • oby.watel Re: Dowód tezy pewnego obywatela :) 25.03.11, 15:19
                        Jeśli za bardzo się poszatkuje, to jest niesmaczne. Z tego też względu nie należy mleć (prawdziwi Polacy mówią mielić).
              • grzespelc Re: Dowód 24.03.11, 23:20
                > W takim butiku ekspedientkom dużo nie płacą. W przeciwieństwie do zarobków adwo
                > katów.

                O matko. Nie porównuj kwalifikacji potrzebnych do bycia adwokatem z tymi, które wystarczą do sprzedawania w szmateksie.
                • a000000 Re: Dowód 25.03.11, 12:27
                  grzespelc napisał:

                  > O matko. Nie porównuj kwalifikacji potrzebnych do bycia adwokatem z tymi, które
                  > wystarczą do sprzedawania w szmateksie.

                  a czy ja cokolwiek wspomniałam o kwalifikacjach? Obywatel był łaskaw przeciwstawić skromną córkę premiera, która dokonuje zakupów w szmateksach celem oszczędności jak domniemywam, córce byłego prezydenta która bryluje z workiem wypchanym kasiorą po najdroższych butikach. Wówczas przypomniałam, że jedna jest sprzedawczynią z mizerną pensją, a druga dysponuje apanażami adwokata. Ot i wszystko.
                  Grzesiu, chyba nieuważnie czytasz....
                  • oby.watel Re: Dowód 25.03.11, 12:50
                    a000000 napisała:

                    > Grzesiu, chyba nieuważnie czytasz....

                    Widzisz? Ja czytam uważnie i przeczytałem, że

                    > cały problem w tym, że Tusk MÓWI , że kupuje. Bo jakoś dziwnie w sklepie w którym
                    > niby Tuskowie kupują - nikt ich nie widział. Reporterzy sprawdzili.

                    A jak daję dowód na to, że jednak kupuje, to się okazuje, że to niczego nie dowodzi i nie ma obawy, żeby Tusk wykupił biednym. To o co chodzi i co konkretnie należy czytać uważnie? O tym, że jak tylko Kaczyński odszedł od kasy cukier potaniał nie warto chyba wspominać. Właściciel sklepu może tylko ubolewać, że skąpiec kupił tylko 2 kg, a nie 100 na zapas jak każdy uczciwy obywatel.
                    • a000000 Re: Dowód 25.03.11, 13:38
                      oby.watel napisał:


                      > A jak daję dowód na to, że jednak kupuje,

                      w Biedronce???? bo Tusk o pobliskiej Biedronce mówił.
                      • oby.watel Re: Dowód 25.03.11, 14:30
                        A jakie znaczenie dla polskiej gospodarki gdzie kupuje premier i ex-premier? Co to zmienia w sytuacji przeciętnego obywatela i przyszłego emeryta? Bo obniżenie składki przez rząd Kaczyńskiego i skok na OFE przez rząd Tuska ma i to spore.
                  • grzespelc Re: Dowód 25.03.11, 19:29
                    > Grzesiu, chyba nieuważnie czytasz....

                    Widocznie.
        • gaika Re: Obciach Tuska 24.03.11, 19:18
          a000000 napisała:

          > Nie odniosłam wrażenia, że Kaczyński gardzi - raczej nie chce podbierać towaru
          > tym, których nie stać na zapłacenie takiej ceny, którą on jest w stanie zapłaci
          > ć.

          Biedronka doświadcza okresowych trudności w zaopatrzeniu? Zawsze twierdziłam, że Kaczyński mentalnie tkwi w PRL-u.
          • a000000 Re: Obciach Tuska 24.03.11, 19:29
            gaika napisała:

            >Zawsze twierdziłam, że Kaczyński mentalnie tkwi w PRL-u.

            I nic w tym dziwnego. W końcu to PRL go ukształtował. Zresztą nie tylko Kaczyńskiego.
    • oby.watel Re: Obciach Tuska 24.03.11, 09:23
      https://www.pb.pl/images/article/2011/03/24/9bc966a2-4753-4faa-bf3a-49e0c81f0f51.jpg

      Ekonomiści i przedsiębiorcy nie chcą traktować słów premiera poważnie. Twierdzą, że populizm sięgnął szczytu.

      — Żałosne. Co tu można dodać? Gadać się nie chce — tak Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, zareagował na wypowiedzi premiera Donalda Tuska o walce z "bezczelną, wulgarną spekulacją".

      — Nie wierzę, że premier to powiedział. Muszę to sprawdzić i oddzwonię — odparł Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP, kiedy poprosiliśmy go o komentarz.

      Ekonomistów i przedsiębiorców, którzy złapali się za głowę, słysząc wypowiedzi premiera, jest wielu. Takich deklaracji z ust przewodniczącego partii, która nazywa się liberalną gospodarczo, jeszcze nie słyszeli.

      — Pokazówkami w mediach, znanymi z Rosji, premier nie wyhamuje inflacji. One służą tylko osiągnięciu celów politycznych. Rząd ma większy wpływ na ceny przez to, jak zarządza finansami publicznymi. Tymczasem mamy ogromną dziurę budżetową, która zwiększyła popyt na rynku, co na pewno nie pomogło w walce z inflacją — mówi Krzysztof Rybiński, były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego, rektor Uczelni Vistula.

      Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.
    • oby.watel Re: Obciach Tuska 25.03.11, 17:47
      Pierwszy sekretarz KC PO premier Donald Tusk spotkał się w miniony wtorek z przedstawicielami Krajowej Spółki Cukrowej oraz szefem i wiceszefem resortu Skarbu Państwa, by porozmawiać na temat wysokich cen cukru. Celem rozmowy była próba ustalenia dalszych działań w kierunku stabilizacji rynku cukru w Polsce, podwyższenie jego ilości na polskim rynku oraz obniżenia cen.

      - Na obecną chwilę nie przewidujemy system reglamentacji - powiedział premier dziennikarzom. - Wczoraj miałem bardzo trudną - trudną nie dla mnie - rozmowę z tymi, którzy odpowiadają za produkcję i hurtową sprzedaż cukru w Polsce. I mam nadzieję, że pewne decyzje, jakie planujemy, powinny w najbliższym czasie doprowadzić do tego, że cukru powinno być więcej na rynku w Polsce.

      Z kolei I Sekretarz KC ZSL (obecnie PSL), wicepremier Waldemar Pawlak na dzisiejszej (25 marca) konferencji prasowej w Sejmie powiedział, że rozpiętość cen żywności w polskich sklepach jest bardzo duża. Podkreślił, że ceny surowców rolnych stanowią nieduży procent w końcowej cenie, jaką płaci konsument. Przekonywał, że "najlepszym lekarstwem” byłaby pełna przejrzystość informacji na ten temat.

      Zdaniem Pawlaka do kontrolowania cen żywności powinien włączyć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W ocenie ministra gospodarki teraz "Urząd nie zajmuje się działaniami, które chroniłyby konsumenta".

      Ceny cukru w handlu detalicznym są obecnie dwukrotnie wyższe od tych, po jakich sprzedaje ten produkt cukrownia - zaznaczył Pawlak. Jego zdaniem, drogi cukier to efekt podkręcania cen sprzedaży. Według Pawlaka, nie ma "odpowiedzialności biznesu" za to, co się dzieje na polskim rynku. Dodał, że w innych krajach np. w Portugalii czy Niemczech cukier jest tańszy niż w Polsce. Pawlak podkreślił, że handlowcy nie powinni wykorzystywać paniki do podnoszenia cen.

      W jego opinii jedną z przyczyn wysokich cen są kontrakty terminowe na giełdach rolnych. - Na rynku mleka nie ma takiego wariactwa, bo tym towarem nie handluje się na giełdzie - mówił.

      Nasi kochani przywódcy własnymi piersiami ochronią naród przed groźnymi spekulantami. Szkoda, że Kaczyński nie kupił benzyny. Już by Tusk z Pawlakiem dali popalić Arabom!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja