17.05.11, 11:16
Najpierw będzie wystawa w Sejmie o podziemiu aborcyjnym, później projekt ustawy o legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży. Grzegorz Napieralski walczy ze wszystkich sił o lewicowych wyborców, którzy według badań jakie przeprowadziło SLD działań w tych sprawach od partii oczekują.

Tymczasem w mediach, huczy z powodu transferu XXI w. Bartosz Arłukowicz zdjął koszulkę z napisem SLD i przywdział strój PO. Premier Tusk, oprócz pierwszego miejsca na liście wyborczej w Szczecinie, zaproponował Mu stanowisko sekretarza stanu ds. wykluczonych. Będzie Arłukowicz przez pół roku robił to, co Panie Pitera z Radziszewską razem wzięte robiły przez 3,5 roku - NIC!!! Ale co sobie w telewizorni pogadają, podyskutują, to ich. A wykluczeni nadal pozostaną wykluczonymi, bez szans na przyłączenie do czegokolwiek.

Arłukowicz, zmieniając klub, poszedł na rękę infantylnemu przywódcy Lewicy z nazwy, Napieralskiemu. Tak, tak. Grzesiu nie chce z młodymi naprzód iść, po życie sięgać nowe. On woli w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę. No i też łeb Jego otoczony jest wianuszkiem Oleksych i Millerów, a nie Arłukowiczów i Olejniczaków. Ba, już zapowiedział powrót żywych trupów do parlamentu. Na listach zaroi się od starych, dobrych, sprawdzonych towarzyszy. Napieralski Dyducha w sobie nie gasi, bo Dyduch w nim wiecznie żywy!

Szczególnie żywy jest tuż przed wyborami. Wtedy lewicowe pochodzenie, korzenie wychodzą porami. Wszyscy, jak jeden mąż z tej SLD-owskiej stajni rwących się do koryta, przypominają sobie o aborcji, o in vitro, o prawach mniejszości seksualnych i rozdziale Kościoła od Państwa. Taka postawa godna byłaby oklasków, gdyby ci SLD-owcy nie mieli problemu z pamięcią. Amnezja to choroba zawodowa tej partii. Znowu zapomnieli, że z tymi hasłami szli do wyborów nie raz. Ba, rządzili dwa razy i nawet im przez myśl nie przeszło, żeby coś z tych składanych obietnic zrealizować. Wręcz przeciwnie.

Józef Oleksy, który był tak wielki i ważny, że wszędzie go potrzebowali, w ramach rozdziału Kościoła od Państwa bronił Komisji Majątkowej jak niepodległości. Nawet w tej sprawie pofatygował się do Częstochowy, by tam krzyżem godzinkę poleżeć. Niepomny tego marszałek Wenderlich pomstuje w mediach na Komisję Majątkową, która sczyściła kasę państwa na grube miliardy. To daleko posunięta bezczelność i kpina z ludzi, którzy w odróżnieniu od SLD-owców pamięć posiadają. Leszek Miller, równie wielka gwiazda jak Oleksy, osobiście zbierał bursztyn dla śp. prałata Jankowskiego. Minister edukacji Krystyna Łybacką która teraz wie, co i jak w szkolnictwie zmienić, by wyszło mu na dobre, kiedy sprawowała swój urząd, znana była przede wszystkim ze składania biskupom wiernopoddańczych hołdów. I tak można wymieniać bez końca.

Teraz Janiki, Wagnery, Jaskiernie, Nikolskie czekają w blokach startowych, aż Napieralski da znak, a natychmiast wystartują do czynnego życia politycznego. Bo SLD nie jest żadną partią lewicową. To jest towarzycho popierające się nawzajem, mające generalnie strukturę sekty. Na czele stoi wodzuś, który nie życzy sobie mieć konkurencji, tylko stado wyznawców i pochlebców, którym on załatwia lukratywne posady. Dlatego taki Arłukowicz, który ma jakieś własne zdanie, jakieś poglądy, nie pasuje do tej zgrai czyhających na stołki, dbających wyłącznie o własną karierę.

Grzegorz Napieralski szedł do wyborów prezydenckich z hasłem "Razem zmienimy Polskę". Nie powiedział z kim i przegrał. Teraz już wiemy, że chce zmieniać tę Polskę z Oleksym, Millerem i całą resztą SLD-owskiego kółka geriatrycznego.

Sobczak i Szpak, Angora
Obserwuj wątek
    • gaika Re: Nap... 18.05.11, 12:41
      No cóż, dobrze że chociaż lewica mówi o sprawach, o których nikt nie mówi. Z czynów i tak nic nie będzie.

      Natomiast zgodna niechęć wszystkich partii dla ustawy o związkach partnerskich wyfasowanej przez SLD, kompletnie i totalnie mnie...wkurza. Kluzik-Rostkowska przeciw? PO przeciw? I jedyna argumentacja to taka, że to przedwyborcza akcja. A PO odmawia poparcia nie przed wyborami?
      • oby.watel Re: Nap... 18.05.11, 13:38
        PO nie robi przed wyborami żadnych akcji. Duszpasterskie wizyty premiera to planowane wizyty w miejscach wymagających obecności premiera. Przy czym powodzianie dostaną po 6.000 zł, a pozostali po ofiarach po 250.000 zł. Razem 24.000.000 zł na otarcie łez. Ile by można wałów za to naprawić powie premier w trakcie objazdu kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka