diabollo
07.09.11, 08:19
Samobój Beaty Kempy
Piotr Żytnicki
Posłanka PiS Beata Kempa poręczyła za Piotra S., "Starucha", szefa kiboli Legii, któremu prokuratura zarzuca rozbój. Światu obwieściła to "Gazeta Polska", dla której "Staruch" prosto z aresztu ma pisać felietony.
Glejt uczciwości wystawili też kibolowi inni PiS-owscy politycy: europoseł Ryszard Czarnecki i Tomasz Kaczmarek, znany jako agent Tomek, a także dawni opozycjoniści Zbigniew i Zofia Romaszewscy.
Na prawicy zaczadzenie kibolami trwa w najlepsze. PiS jest w stanie zrobić wszystko, by zyskać poklask i przywiązać do siebie głośną, zdyscyplinowaną i wierną kibolską ekstremę. Może porzucić nawet noszone na sztandarach slogany o prawie i sprawiedliwości.
Bo "Staruch" to może i patriota, jak mówi Beata Kempa, ale przede wszystkim pospolity bandyta. Zamknięto go nie dlatego, że publicznie krytykował władzę, lecz dlatego, że zarzuca mu się pobicie, skopanie i okradzenie młodego mężczyzny. Wcześniej zwymyślał i opluł piłkarzy Legii, a jednego z nich - Jakuba Rzeźniczaka - uderzył.
Ciężar tych zarzutów Kempa powinna rozumieć. Zanim zajęła się polityką, przez 15 lat była kuratorem sądowym. A w rządzie PiS wiceministrem sprawiedliwości.
wyborcza.pl/1,75968,10242916,Samoboj_Beaty_Kempy.html