Dodaj do ulubionych

W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi

30.03.12, 18:08
Smutno się porobiło, bo "katole" pisza na swoich zamkniętych forach (do których albo nie mam dostępu, albo mnie wyrzucono), a my, "lewacka cywilizacja śmierci" - piszemy na swoich.

W tej smutnej sytuacji rozczulił mnie czcigodny Lotak na forum czcigodnego Wkkr

forum.gazeta.pl/forum/w,92767,134329328,134700139,Pierwsza_jaskolka_.html
zapodał owy link:

wpolityce.pl/wydarzenia/25649-biskupi-przypominaja-kosciol-ma-prawo-do-zabierania-glosu-w-sprawach-publicznych-w-szczegolnosci-do-wydawania-osadu-moralnego
i zadał przewrotne pytanie: "Ciekawe co na to polskie lewactwo i tropiciele „chamów” w polskim Kościele?"

Przyznacie, że pytanie przewrotne, skoro "katole" wcześniej swoje fora z "lewaków" oczyścili, albo przed nimi je pozamykali.
Ale może czcigodny Lotak o tym nie wie? Napewno tak mnie wzruszył owym "zaproszeniem do dialogu", że postanowiłem mu odpowiedzieć choćby tutaj.

Trudno powiedzieć czy jestem "lewakiem", ale z całą pewnością jestem antyklerykałem, więc mam nadzieję, że spełniam kryteria czcigodnego Lotaka.

Otóż, przeczytałem linkowany tekst z wielką radością i jestem zachwycony stanowiskiem panów biskupów. Oznacza ono, że nie zamierzają nic zmieniać w swojej kompromitującej retoryce, czyli nic się nie zmieni - poparcie społeczne dla KGK będzie dalej pięknie pikowało w dół, a antyklerykalizm się nasilał.

Tekst jest oczywiście długi, ale chciałbym wzkazać na kilka kwestii.

„Wyraźnie sprzeciwia się godności człowieka i z moralnego punktu widzenia nie do przyjęcia jest m.in. aborcja, eutanazja, sztuczne zapłodnienie, wykorzystywanie komórek macierzystych z embrionów ludzkich oraz klonowanie” – głosi dokument.

Czyli ciągniemy naszą politykę - nasza ideologia nie jest tylko dla naszych wyznawców, wszyscy muszą się jej podporządkować.
Chodzi o "Człowieka", którego panowie z Komitetu Centralnego Episkopatu Polski są samozwańczymi "strażnikami godności".

A właściwie nie dokońca samozwańczymi. Mianowicie autorem praw człowieka, jak wszystkich ważnych praw nie są ludzie, a ściślej parlamenty pracujące w skomplikowanych zależnościach socjologicznych: kulturowych, ideologicznych, politycznych czy też jako wypadkowa starć sił różnych interesów...

Autorem praw człowieka jest Stwórca. A to ma swoje poważne konsekwencje. Zwykli śmiertelnicy na codzień ze Stwórcą nie rozmawiają o poglądach Stwórcy, ale powszechnie wiadomo, że panowie biskupi codziennie mają audiokonferencje z samym Panem Bogiem, więc poglądy Jego - na temat np. przerywania ciąży czy in vitro - doskonale znają.

Dla niewierzących taka retoryka panów biskupów to irytująca ściema, ale i co bardziej rozgarnięty wierzący może też odebrać jako to, no... "świętokradztwo" (czy jak to tam się nazywa).

W siostrzanym zabobonie protestanckim Bóg nie odbywa bierzących audiokonferencji z wybranimi zamazańcami, lecz napisał świętą książkę, w której wyłuszczył wszystkie swoje poglądy - od razu widać ograniczenia i możliwe pułapki takiego systemu (ot, choćby szczegół taki, że o przerywaniu ciąży, in vitro czy antykoncepcji w świętej książce nic nie ma). Zabobon katolicki jest pod tym względem naprawdę fajniejszy.

Wracając do tematu...
"Zdaniem biskupów atakowana jest dziś sama jej koncepcja jako wspólnoty, której podstawę stanowi małżeństwo mężczyzny i kobiety."

Każdy młody (czy stary) singiel akurat doskonale wie dlaczego jest singlem, i dlaczego nie zawarł małżeństwa (albo dlaczego się rozwódł) i nie spłodził gromatki dzieci, więc spiskowe teorie dziejów ("małżeństwo jest atakowane" - przez kogo? Żydów? Masonów? Lewaków?) panów biskupów cudownie komprominują.
(Oczywiście na każdym kroku jest ten Stówrca, którego opinie na temat małżeństwa panowie biskupi wyjaśniają).

W tekście jest oczywiście masa truizmów czy też kompletnie nic znaczącego lania wody, z którego żadne wnioski nie wynikają.
Niech przykładem będzie cytat ze słynnego wodoleja z przytupem, ś.p. pana Wojtyły:
„Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia!”.
Pan Wojtyła dzięki doświadczeniom aktorskim chociaż potrafił z tego zrobić jakąś formę i przecież dla milionów porywający performans. Panowie biskupi powarzając owo pustosłowie "na zimno", odczarowują je i pokazują tym, czym zawsze było: pustosłowiem.
Biskupie wodolejstwo jest zwyczajnie nudne, z czego chyba panowie zdają sobie sprawę, bo co i rusz właśnie chcą podnieść atrakcyjność właśnie cytatem z pana Wojtyły, z cudownym skutkiem.

„Nie ulega wątpliwości, że dziecko dla właściwego rozwoju potrzebuje obojga rodziców. Niedopuszczalna jest więc adopcja dzieci przez związki osób tej samej płci” – przestrzegają członkowie Episkopatu.
- ot, kolejne niczym nie uzasadnione biskupie twierdzenia, o przepraszam, uzasadnione - tak uważa sam Stwórca, który w tej sprawie zwierzył się akurat panu Michalikowi.

Kolejny smaczek:
Podkreślają, że Kościół ma prawo do zabierania głosu w sprawach publicznych, w szczególności do wydawania „osądu moralnego, również o sprawach, które dotyczą porządku politycznego, zwłaszcza gdy wymagają tego fundamentalne prawa osoby albo zbawienie dusz, przy zastosowaniu tych wszystkich środków pomocniczych, które zgodne są z Ewangelią i z dobrem wszystkich, stosownie do czasu i zmieniających się warunków”.

Przecież Kościół Ginekologiczno-Katolicki nic innego oprócz osądów moralnych nie robi, co właśnie niewierzących i wierzących cokolwiek denerwuje (zwłaszcza, kiedy pomyślą o miliardach majątku państwowego, którym całe społeczeństwo jeszcze KGK płaci), więc więcej takich oświadczeń i "osądów moralnych" - tym więcej zdenerowanych na Katokościół obywateli.

W kwestiach gospodarczych znowu tylko się cieszyć - KGK zbliża się retoryką do "neobolszewii".
Choć tutaj czcigodnych "lewaków" przestrzegałbym przez przedwczesnym entuzjazmem. Katokościół mówi jedno, robi politykę często kompletnie przeciwną.

"Towarzyszy temu apel do świata dziennikarskiego o zachowanie obiektywizmu w przedstawianiu Kościoła w mediach."
Jak wiadomo Katokościół nie ufa mediom tzw. "liberalnym", chce mieć swoje tzw. "katolickie" media - vide media pana Rydzyka.
Tutaj pojawia się pytanie - po co stosować dramatyczne apele, skoro się za grosz nie wierzy ich adresatom?
Zwykły teatr, jak cały ten ogłoszony "dokument" Komitetu Centralnego Episkopatu Polski.

I coraz więcej ludzi tę sztuczność zaczyna dostrzegać i się zastanawiają, czy ci śmiesznie poperzebierani faceni nie udają też przypadkiem samej wiary w Boga?

Kłaniam się nisko.

Obserwuj wątek
    • grzespelc Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 30.03.12, 21:23
      przewrotne pytanie: "Ciekawe co na to polskie lewactwo"

      Staram się, zachować zdrowie psychiczne, a w naszej pięknej krainie jednym z warunków zdrowia jest przejmowanie się tym, co mówi kk mniej więcej tak, jak pana Bursę obchodziły perspektywy rozwoju małych miasteczek.
      • chickenshorts Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 30.03.12, 22:02
        On, Chrzescija,n jest tak godny jak ja sexu z Blind As the But

        moze Gila Evanne-a, if you lilke, sieg sp'bujeg ni nanezucicic . towarzzistwu bawta siem w zajemniem...
    • oby.watel Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 30.03.12, 21:42
      Wydaje mi się, drogi Diabollo, że się czepiasz. Polskie lewactwo w osobach maria421, a000000 i manny-jestem w pełni się z tezami dokumentu zgadza. A malkontentów u siebie nie potrzebują. Oni nawet są skłonni uwierzyć, że bóg nie wszystkich stworzył - niektórzy, jak np. lewacy jednak pochodzą o małpy.
      • diabollo Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 13.04.12, 23:20
        oby.watel napisał:

        > Wydaje mi się, drogi Diabollo, że się czepiasz. Polskie lewactwo w osobach mari
        > a421, a000000 i manny-jestem w pełni się z tezami dokumentu zgadza. A malkonten
        > tów u siebie nie potrzebują. Oni nawet są skłonni uwierzyć, że bóg nie wszystki
        > ch stworzył - niektórzy, jak np. lewacy jednak pochodzą o małpy.

        Słuszna uwaga, czcigodny Oby.watelu.
        A czcigodny Lotak pożegnał się z "lewacką" GW w ten sposób:
        forum.gazeta.pl/forum/w,92767,134969131,134969131,Tak_sobie_w_ostatnich_dniach_.html
        A to jest inteligenty, sympatyczny, starszy facet, od 30 lat mieszkający w Niemczech. Wzorowy imigrant, wzorowo w Niemczech zasymilowany, potrafiący myśleć w języku niemieckim. (Nie to co ja - w tych Niemczech - "polskojęzyczne" nie-wiadomo-co).

        I na dodatek go lubię.

        Gdybym był arystokratą napewno zostałbym socjologiem.

        Kłaniam się nisko.

        • oby.watel Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 14.04.12, 01:00
          Dziwne, że tak późno. Na pewno odnajdzie się na forum Naszego Dziennika czy w innym zacnym miejscu.
    • gaika Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 30.03.12, 23:52
      Wszystkimi kopytkami się podpisuję Diabollo pod tym, co napisałeś=kto pod sobą dołki kopie ten sam w nie wpada. A że dołek coraz głębszy się robi, to i wydostać się będzie coraz trudniej.

      Pierwsza jaskółka? Toż to to samo stare wyleniałe ptaszysko z przerzedzonym piórem, które już nie jest w stanie wznieść się do lotu.

      Mitomania o 90% katolików w Polsce, dla których trzeba zgodnie z wolą Najwyższego tworzyć prawo państwowe, wydaje się nieuleczalna.

      No i jak się chce wyrażać opinie i komentować wszystko wzdłuż i wszerz łącznie z prowadzeniem misji naprawczej skierowanej do niepraktykujących, to trzeba się liczyć z informacją zwrotną płynącą nie tylko z mediów, których niesłuchanie jest grzechem.


      Że Episkopat cytuje JPII to nie dziwota, ale czy doczekamy kiedyś wystąpienia sejmowego posłanki(a na imię jej było Beata), w którym zabraknie cytatu na każdą porę roku?
      • diabollo Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 31.03.12, 10:08
        gaika napisała:

        > Że Episkopat cytuje JPII to nie dziwota, ale czy doczekamy kiedyś wystąpienia s
        > ejmowego posłanki(a na imię jej było Beata), w którym zabraknie cytatu na każdą
        > porę roku?

        To druga strona politycznego medalu - ogłupianie społeczeństwa katolickim zabobonem jest po prostu płacalne. Przynajmniej dla niektórych (dla polityków, dla kleru).

        Tendencje akurat w Polsce są pozytywne - zmęczenie dominacją zdziczałego zabonu jest coraz bardziej odczuwalne i rodzi pewien - na razie niewinny - sprzeciw.

        W dłuższej perspektywie nie ma jednak co popadać w euforię. Głupota ludzka jest nieskończona, a politykierzy i kandydaci na fałszywych kapłanów chcący ową glupotę wykorzystać dla siebie - zawsze się znajdą i zabobonami pogrywać będą.
        Ot, popatrzcie na USA czy Bliski Wschód, jak pięknie zabobon służy klasom panującym do ogłupiania i kanalizowania niezadowolenia spauperyzowanej "hołoty".

        Im większe rozwarstwienie społeczeństw, tym religijny zabobon bardziej się przydaje, jego znaczenie rośnie.

        Tzw. laicyzacja społeczeństw, trudno powiedzieć na ile trwała, okazała się możliwa tylko w socjal-demokratycznych społeczeństwach Europy Zachodniej.
        Nie muszę chyba dodawać, że na tle globalnym, całej ludzkości, Europa Zachodnia to bardzo wyjątkowy margines.

        Kłaniam się nisko.
        • chickenshorts Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 31.03.12, 10:19
          diabollo napisał:


          > Nie muszę chyba dodawać, że na tle globalnym, całej ludzkości, Europa Zachodnia
          > to bardzo wyjątkowy margines.

          Well, o ile mie pamiec na zawodzi, lobojje, I Maria i Lotak... zyja w zachodniej... czy siem mylem?
          • diabollo Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 31.03.12, 10:28
            chickenshorts napisał:

            > diabollo napisał:
            >
            >
            > > Nie muszę chyba dodawać, że na tle globalnym, całej ludzkości, Europa Zac
            > hodnia
            > > to bardzo wyjątkowy margines.
            >
            > Well, o ile mie pamiec na zawodzi, lobojje, I Maria i Lotak... zyja w zachodnie
            > j... czy siem mylem?

            Oczywiście i Europie Zachodniej występuje fundamentalizm religijny, a i do trwałości laicyzacji zachodnioeuropejskiej można mieć obawy.

            Ale jeżeli chodzi o czcigodnych Marię i Lotaka, to z nimi jest trochę inaczej - oni są imigrantami z Polski, którzy wyjechali za głębokiego PRLu. I na tym etapie pozostali.
            U nich w głowach ciągle trwa PRL.

            Kłaniam się nisko.
            • chickenshorts Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 31.03.12, 10:45
              diabollo napisał:
              zostali.
              > U nich w głowach ciągle trwa PRL.

              oN sie niegdys byl nazywal katol...
              • diabollo Re: W odpowiedzi czcigodnemu Lotakowi 31.03.12, 21:49
                chickenshorts napisał:

                > diabollo napisał:
                > zostali.
                > > U nich w głowach ciągle trwa PRL.
                >
                > oN sie niegdys byl nazywal katol...


                Wszak polski, dzisiejszy katolicyzm jest chyba największym "peerelowskim złogiem", jest bezpośrednią konsekwecją (czy nawet brawurowo: dzieckiem) peerelowskich układów społeczno-politycznych.

                Kłaniam się nisko.
    • kora3 Widzisz Diabollo :) 06.04.12, 09:01
      Problem katolików jest taki, że uwielbiają być atakowani i cierpieć za wiarę smile Ponieważ zwykle atakowani nie są, a o cierpieniu za wiare już mowy ni ma smile to ...opowiadają o rzekomych atakach i cierpieniach, ba mam wrazenie, ze niektórzy wierza w te głupoty.

      Przykład: w rozmowie na temat obrzedó wielkopostnych powiedziałam do jednej pani (zapytana), że nie uczestnicze, gdyż nie mam takiej potrzeby. Byłam dalej idagowana dlaczego, jak i w ogóle, wiec powiedziałam, ze mnie to nie interesuje, mam inne zainteresowania itp. Dowiedziałam się, ze swoją postawą wobec obrzedów, a takze zyciową atakuję Kosciół, polskośc, tradycję i co tam mozesz jeszcze sobie wymarzyćsmile Oto klasyczny przykład katolickiej logiki: jesli bodaj ich poglądó w czysto prywatnych sprawach nie podzielasz, albo się nie interesujesz uczestnictwem w ich obrzedowosci, to już ich i całe społeczeńśtwo nawet, atakujesz. Tymczasem jesli oni usiłują z buciorami wpychać sie w Twoje prywatne sprawy, ględza, pouczają, nauczają i nawracają, to oni nie atakują, tylko czynią dobrze smile Ot całą ich logika smile
      • chickenshorts Widzisz Korro:) 06.04.12, 21:28
        kora3 napisała:
        > Problem katolików jest taki, że uwielbiają być atakowani i cierpieć za wiarę smile

        To tylko czesc prawdy... i dodalbym bezczelnie, malo wazna czesc. To prawda, chrzescijanin bez okazji do cierpienia to... nie wiem, wynaturzony 'nasladowca\ Chrystusa?...

        Jakie chrzescijanstwo bez Chrystusa, drogi krzyzowej i na koncu - krzyza... Dzeezes?

        > Ponieważ zwykle atakowani nie są, a o cierpieniu za wiare już mowy ni ma smile to
        > ...opowiadają o rzekomych atakach i cierpieniach, ba mam wrazenie, ze niektórz
        > y wierza w te głupoty.

        Zdarzaja sie tu, i owdzie, ataki na 'wiare'... ale, kurwa!, zamiast jeczec, powinni nadstawiac drugie... posladki, czyz nie?


        > Przykład: w rozmowie na temat obrzedó wielkopostnych powiedziałam do jednej pan
        > i (zapytana), że nie uczestnicze, gdyż nie mam takiej potrzeby. Byłam dalej ida
        > gowana dlaczego, jak i w ogóle, wiec powiedziałam, ze mnie to nie interesuje, m
        > am inne zainteresowania itp. Dowiedziałam się, ze swoją postawą wobec obrzedów,
        > a takze zyciową atakuję Kosciół, polskośc, tradycję i co tam mozesz jeszcze so
        > bie wymarzyćsmile Oto klasyczny przykład katolickiej logiki: jesli bodaj ich poglą
        > dó w czysto prywatnych sprawach nie podzielasz, albo się nie interesujesz uczes
        > tnictwem w ich obrzedowosci, to już ich i całe społeczeńśtwo nawet, atakujesz.
        > Tymczasem jesli oni usiłują z buciorami wpychać sie w Twoje prywatne sprawy, gl
        > ędza, pouczają, nauczają i nawracają, to oni nie atakują, tylko czynią dobrze :
        > ) Ot całą ich logika smile

        Yep! Cala crzescujanska logika! Ja mawial Bill Maher, bracie (w Chrystusie Panu, odpierdol sie od moich zarobkow... Amen.
      • diabollo Witaj Koro 09.04.12, 10:12
        Czcigodna Koro,

        Histeria kato-prawactwa o "ataku na Kościół" jest niesamowita.
        Ostatnio słyszałem w telewizorze, jak pani posłanka PISSdy stwierdziła, że mamy doczynienia ze słynnym "atakiem" bo premier Tusk powiedział, że "nie będzie klękał przed księdzem".

        Nieklękanie przed katabasami to "wściekły atak".
        "Nieatak" jest tylko wtedy, kiedy na klęczkach całuje się katabasów po rękach...

        A swoją drogą to ciekawe, jak zareaguje rząd na tę kampanię kato-prawactwa.
        Coś mi mówi, że wszystko zależy od naszego społeczeństwa i badania opinii publicznej - jeżeli większość będzie sceptyczna, to i rząd to oleje.
        Jeżeli większość "atak na Kościół" kupi, możemy spodziewać się dalszych miliardów dla Katokościoła z budżetu i skarbu państwa.

        I o to tylko klerowi chodzi.

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Witaj Koro 14.04.12, 01:11
          Spokojnie Diabollo. Idzie nowe. Naoczni świadkowie widzieli jak nad Wawelem pojawiła się nieziemska poświata, rozstąpiły się chmury, zapachniało ozonem i Maria wraz z mężem Lechem zostali wniebowzięci. Ani się obejrzysz i żydowskiego zbawcę zastąpi polski wybawca, a krzyż zostanie zastąpiony brzozą. No i po latach wreszcie Polka Maria zastąpi Żydówkę Maryję na stanowisku królowej Polski.

          W związku z tymi wydarzeniami Piotr Pszczółkowski, jeden z pełnomocników Jarosława Kaczyńskiego, domaga się ekshumacji, która potwierdzi cud wniebowstąpienia i pustostan.
          • chickenshorts Bye, bye czci'ny lotak-u 15.04.12, 21:25
            ciekawe pod jakim nowym nickiem wroci?

            co za pajac?!?

            forum.gazeta.pl/forum/w,92767,134969131,134969131,Tak_sobie_w_ostatnich_dniach_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka