gaika
11.07.13, 23:09
- Abp Hoser sugerował, że nie powinienem prowadzić dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. W pewnym momencie dość emocjonalnie zapytał, czy jestem obrzezany. (...)
Czy warto zapłacić każdą cenę? I za obronę czego? "Gdyby ksiądz był posłuszny" - to teraz często przytaczany argument. Rozumiem, że posłuszeństwo nie polega na tym, że ksiądz jest własnością swojego biskupa, ale gdyby ksiądz był dyplomatą...
- To pytanie jest źle sformułowane. Co znaczy każdą cenę? Płacę wysoką cenę. Dla obrony godności i dobrego imienia zarówno swojego, jak i kogoś z zewnątrz, warto zapłacić wysoką cenę. I nie żałuję, absolutnie nie żałuję. Ani swojego zaangażowania w dialog z Żydami, ani swoich starań o pamięć o ofiarach Holocaustu, ani też swoich działań w obronie ludzi, których godność jest przez ludzi Kościoła podważana czy też szargana publicznie. Uważam, że warto, bym płacił taką cenę, jak do tej pory, nawet jeszcze wyższą.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,14261385,_Nagle_Abp_zapytal__Niech_ksiadz_powie__czy_jest_obrzezany_.html#BoxSlotIIMT
Zainteresowanie osobą abp. Henryka Hosera sprawiło, że wróciła sprawa jego wieloletniego pobytu w Rwandzie. I milczenia w kwestii udziału Kościoła Katolickiego w tamtejszym ludobójstwie. - Wśród katolickich duchownych byli tacy, którzy pomagali, chronili i ginęli ze swoimi parafianami. Ale byli też tacy, którzy mordowali i gwałcili. Czas się przyznać - mówi w Radiu TOK FM Wojciech Tochman, autor reportażu z Rwandy.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,14253684,Tochman__W_Rwandzie_byli_ksieza__ktorzy_mordowali.html#TRNajCzytSST