Dodaj do ulubionych

Święte go-go

15.01.14, 20:00
Kinga Dunin,

Kościół to nie jest miejsce dla mnie. Chociaż sam rytuał mszy lubię. Jest dość przejmujący, jeżeli rozumiemy, o co w nim chodzi – ofiarowanie, spożywanie ciała i krwi... Przeżycia grupowo- wspólnotowe, recytacje, modlitwy, śpiewy, o ile ktoś nie ma słuchu, a mimo to lubi śpiewać, też bywają w porządku. Jak pokazał spektakl Artura Żmijewskiego „Msza”, jeśli byliśmy wychowani w katolickich domach, jest on wdrukowany w ciało. W odruchy. Niestety wiem, że za rytuałem tym jest pustka. Można modlić się do niej w każdy inny sposób lub, jeśli ktoś nie odczuwa takiej potrzeby, nie modlić. I jeszcze bardziej niestety – za tym wszystkim stoi Kościół. Może są w nim przyzwoici księża, ale cała ta instytucja polskiego Kościoła jest nieprzyzwoita.

Klub go-go także nie jest dla mnie, poczynając od prostego powodu, że kiedyś chciałam tam wejść z kolegą, ale nie przeszliśmy selekcji. Ale myślę, że ten rozerotyzowany kicz i i idiotycznie podniecający się panowie dość by mnie rozbawili. Uwielbiam kamp. Tak, wiem, kryją się za tym mniej przyjemne rzeczy. Prostytucja, uprzedmiotowienie kobiet, prymitywna rozrywka, podejrzewam, że większość bywalców takich klubów nie kampuje.

Zresztą kościelne rytuały, z odpowiedniego punktu widzenia, to też kamp.

Jak widać do obu tych instytucji mam w zasadzie równy dystans, połączony z wstydliwym pożądaniem oferowanej jouissance.

I może ten równy dystans sprawia, że pomysł umieszczenia klubu go-go w pobliżu kościołów na Trakcie Królewskim wydaje mi się całkiem trafny. Tam gdzie od dawna istniało mieszczaństwo, umiejące naprawdę celebrować hipokryzję, przybytki erotyczno-rozrywkowe spychane były do oddzielnych dzielnic, oddzielane od kościołów i czczonych zabytków. Nowe polskie mieszczaństwo jest i z Kościoła, i z klubów go-go, niekoniecznie rozumianych dosłownie. Po prostu ze świata, gdzie oczywiste jest, że przyjemności się kupuje, a pragnienie, żeby było nas stać na wszystkie, jest powszechne. Kolacja w lokalu ze striptizem, oglądnie erotycznych zdjęć, pornografii, korzystanie z usług prostytutek, sponsoring... może wciąż są rzadsze niż zwyczaj chrzczenia dzieci, ale przestają już być sprawą wstydliwą. I świetnie daje się połączyć z katolicyzmem. Dziecko na religię, tata do klubu go-go, a mama raz tu, raz tam. Panów, których widujemy w pierwszych ławkach kościoła, w tych samych garniturach można zapewne spotkać w tego typu przybytkach, nawet jeśli są z PiS-u. Nie wiem, czy księża bywają w klubach go go. Ale w gejowskich – tak. Nic, co ludzkie nie jest nam obce. Skoro nie dorobiliśmy się tradycyjnej tkanki miasta kodującej hipokryzję, to może ukształtujmy ją w zgodzie z rzeczywistością?

A poza tym klub go-go znajduje się w prywatnej kamienicy, a własność prywatna jest święta i jest podwaliną cywilizacji. Święte obok świętego. Dwie religie, bo kapitalizm też jest religią, drzwi w drzwi na tej samej ulicy. I jak symetria, to symetria. Jeśli pod klubem zaczną – jak zostało to zapowiedziane – modlić się i pościć katolicy, to pod kościołami panie powinny tańczyć na rurach, a panowie raczyć się whisky. Nie żaden Femen, któremu jeszcze o coś chodzi, tylko przaśny autentyk. Nowa polska klasa średnia. I jeżeli na Nowym Świecie zabrakło miejsca dla Nowego Wspaniałego Świata, to też pasuje do tej diagnozy.

Kościół i go-go – tego chcą władze, tego chcą ludzie, a nie jakichś fanaberii.

www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140115/swiete-go-go
Obserwuj wątek
    • wittekind28 Re: Święte go-go 16.01.14, 09:56
      Znowu jakaś rozróba nie wiadomo o co.....Właściciel wynajął lokal klubowi go-go.Jego kamienica, jego prawo własności, jego decyzja.....wypierdalać!Po co dywagować?To nie jest problem etyczny ani obrazy uczuć religijnych(antywolnościowej instytucji kodeksu karnego), to problem szacunku do prawa właśności.
    • wittekind28 Re: Święte go-go 16.01.14, 10:07
      A lokal w którym był Nowy Wspaniały Świat był wynajmowamny od miasta po preferencyjnych cenach (nierynkowych).Z drugiej strony w tym lokalu (lewicowym) barmani byli zatrudnieni na UMOWACH ŚMIECIOWYCH (lewicowa hipokryzja). Lokal wrócił do właściciela więc wycieczki Pani Dunin są równie kretyńskie jak Ci księża po klubem go-go.
      Z jakiej racji podatnicy mają utrzymywać z publicznych pieniędzy takie kurioza jak Krytyka Polityczna i Fronda z drugiej strony( i Krytyka Polityczna i Fronda pasożytują sa pieniądze z Ministerstwa Kultury), jak jedni i drudzy nie potrafią znaleźć nabywców na swoje mądrości niech padają.Zawsze można odśnieżać ulice zamiast pisać brednie.
      • diabollo Re: Święte go-go 18.01.14, 12:24
        Rzeczywiście, czcigodny Wittekind28, po jaki chuj w Polsce potrzebna Krytyka Polityczna?

        Przecież w turbokapitalizmie wystarczą ogłupiające prawackie tabloidy (tabloidy z definicji są prawackie) i ogłupiające prawackie seriale.

        Kiedyś tłumaczyłem to czcigodnemu Oby.watelowi, który "reformowanie" Polski widział w kopiowaniu (na ile tylko się da) XIX wiecznych wzorców dzikiego kapitalizmu...

        Na lekcjach historii uczą u nas o XIX i XX wieku jakieś głupoty o powstaniach właścicieli niewolników, rozstrzelaniu jeńców w Rosji Sowieckiej tudzież wspaniałości puszczenia z dymem stolicy wraz z 200 tys ofiar...

        To, co powinno być ważne dla nas w historii tych wieków, że może dziki kapitalizm był fajny dla tych, którzy byli jego beneficjentami (tak jak i dzisiaj), tylko skończył się hekatombami i ludobójstwami XX wiecznymi, bo wyjebani przez dziki kapitalizm stali się besitiami, wybrali sobie bestie na leaderów i potrzebowali morza krwi, które nasyciłoby i uśmierzyło frustracje po wyjebaniu.

        Kłaniam się nisko.
        • grochownia Re: Święte go-go 19.01.14, 12:04
          Diabolo po co tyle wulgaryzmu. Czyżbyś nie potrafił inaczej?
          Cała ta pisanina o klubie to przewspaniała reklama dla klubu. Ci księża są jednak mocno ograniczeni w swej wiedzy o społeczeństwie. Gender, tulenie się dzieci do osoby najwyższego publicznego zaufania jako przejaw seksu, ksiądz Lemański, Biskup H....r itd, wskazują iż fruwają mocno w obłokach.
          XIX wieczny kapitalizmu też nie pochwalam, ale trzeba pamiętać to też ów przeklęty Bismark ze swym ZUS! Zapewne pewne cugle są potrzebne. W tym niezależna prasa czy raczej internet.

          Ale w dziedzinie wynajmu jestem stanowczo za dzikim kapitalizmem. Kub księdzu przeszkadza, niech go odkupi i sprawa będzie jasna. W tej lokalizacji jest miejsce i na sacrum i profanum, kto lepiej płacący ten wygrywa!
          Najwyższy czas by księża spokornieli i zaczęli patrzeć co w sąsiedztwie się dzieje i by wpływali na wiernych by to oni tworzyli bardziej bogobojne lokale niż kluby go-go. Nic na gapiom do tego!
        • wittekind28 Re: Święte go-go 20.01.14, 12:41
          Czcigodny diabollo,
          Ja NIGDZIE nie powiedziałem, że Krytyka Polityczna jest w Polsce niepotrzebna!Wspomniałem tylko, iż nie podoba mi się finansowanie z publicznych pieniędzy (czyli podatków wszystkich obywateli) ideologicznych pism.Nikt Tobie ani innym sympatykom ,,Krytyki Politycznej" nie zabrania jej kupować.Możesz kupować książki wydawnictwa ,,Krytyki Politycznej" i wspierać to środowisko w inny sposób (może odpis na fundację im Brzozowkiego?)
          Prostestuję tylko przeciwko żerowaniu takich pisma i wydawnictw jak ,,Krytyka Polityczna" na publicznych(czyli naszych, ściągnietych z podatków pieniądzach).Tak samo nie zgadzam się na finansowanie wydanictwa katolskiej Frondy za publczne pieniądze. Obie te gazetki (Krytyka i Fronda) jak i ich wydawnictwa są równie szmatławe(ale to moje prywatne zdanie).
          Nie godzę się również na finansowanie z publicznych pieniędzy (czyli naszych) filmów pełnych narodowo-katolickiego bełkotu tak jak np,, Bitwa Warszawska 1920" czy ,,Ksiądz Popiełuszko"(kasę dawał na nie Państwowy Instytut Sztuki Filmowej)..... i nie dlatego, że nie znoszę katolickiej prawicy (choć rzygam jak ktoś z tego środowiska się wypowiada) ale dlatego, że nie godzę się na uprawianie przez Państwo ideologii (żadnej) za publiczne (nasze pieniądze).Tak samo bym protestował gdyby w przypadku rządów ,,prawdziwej lewicy" ktoś wpadł na pomysł finansowania filmu o Boyu Żeleńskim za pieniądze Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej.
          W swoim poście piszesz, że w turbo kapitaliźmie wystarczą głupie prawackie tabloidy......
          Powiem tak, gardzę prawiocowo-konserwatywnymi tabloidami....ale jako realista wiem, że ludzie je czytają.
          Przecież to PRL podjął próbę ,,odchamienia" mas na siłę...wybitnie nieudaną. Pamiętasz czcigodny diabollo, wycieczki do teatrów finansowane przez zakłady pracy dla robotników za komuny?Pamiętasz tanie wydawnictwa klasyków literatuty światowej, które było dostępne dla proletariatu?Już to wszystko przerabialiśmy....i co??odchamiło to Polaków Twoim zdaniem??
          Gdy zaczęło dominować kryterium oglądalności( już w Wolnej Polsce po 1989 r.) to filmy Kurosawy, Bergmanna, Bertolucciego zaczęli pokazywać w poniedziałki po północy (,,Kocham kino" chyba taki cykl). O godz 20 w czasie największej oglądalności lecą jakieś gnioty.Ludzi na siłę nie odchamisz diabollo!Po 50 latach odchamiania, gdy dano ludziom wolny wybór wybrali tanią rozrwkę!. Ja tego nie oceniam w kategoriach etycznych jak Ty, ja tylko obserwuję rzeczywistość i jestem realistą.
          Z tą krytyką kapitalizmu, to też, czcigodny diabollo, trafiłeś jak kulą w płot.Prawda jest taka, że to dzięki kapitalizmowi ludzkość odnotowała gigantyczny postęp warunków życia (w stosunku do poprzedniego feudalizmu).
          Piszesz o ludobójstwie, które było wynikiem ,,wyjebania mas"...popatrz najbardziej kapitaliztyczne kraje świata USA i Wielka Brytania jakoś nie zanotowały wściekłości mas o jakiej piszesz.
          Największe zbrodnie XX wieku nie były wywołane przez ludzi ,,wyjebanych przez kapitalizm"
          Rosja Carska w 1917 r była krajem feidalnym, z dopier raczkującym kapitalizmem, a doczekała się antykapitalistycznej rewolucji.Zlikwidowano tam kapitalizm, którego w istocie tam jeszcze nie było.
          W przypadku dojścia nazistów do władzy można dyskutować....Twoja definicja, że to Wielki Kryzys z 1929 r odpowiadał za ich sukcesy jest na poziomie podręcznika z historii dla szkół podstawowych....po cześći prawdziwa, ale totalnie uproszczona i niepełna.
          Polecam naukowe opracowania na ten teman np ,,Kryzys ideologii niemieckiej. Rodowód intelektualny Trzeciej Rzeszy" Georga Mosse.W rzeczywistości to ,że nazizm pojawił się w Niemczech jest dużo bardziej skomplikowane niż przedstawianie tego jako konsekwencja Wielkiego Kryzysu z 1929 r. i hiperinflacja w Republice Weimarskiej.
          Podkreślam jeszcze raz, w najbardziej kapitalistycznych państwach świata: USA i Wielkiej Brytanii nie było ludobójstwa w imię kapitalizmu(nie mówię np o wymordowaniu Indian, bo tam zupełnie inne powody były tych zbrodni).
          Piszesz o narodowo-katolickim skrzywieniu naszej edukacji
          ( ,,Na lekcjach historii uczą u nas o XIX i XX wieku jakieś głupoty o powstaniach w
          > łaścicieli niewolników, rozstrzelaniu jeńców w Rosji Sowieckiej tudzież wspania
          > łości puszczenia z dymem stolicy wraz z 200 tys ofiar...")
          Pełna zgoda z Tobą!!!Dlatego też szkolnictwo powinno być prywatne, nie byłoby żadnego narzucania jakiejkolwiek ideologii.Mam ochotę to wyślę dzieci do szkoły katolickiej albo do szkoły prowadzonej przez ludzi Krytyki Politycznej...to rynek pracy zweryfikuje, która szkoła lepiej przygotuje do życia. Jeśli np w szkole katolickiej będą bełkotać coś o kreacjoniżmie to życzę powodzenia uczniom tej szkoły w egzaminach na Akademię Medyczną (cały rocznik absolwentów szkoły katolickiej obleje egzaminy) i szkoła albo upadnie albo będzie uczyła zgodnie z uwczesnym stanem nauki.
        • oby.watel Re: Święte go-go 20.01.14, 14:13
          diabollo napisał:
          > Kiedyś tłumaczyłem to czcigodnemu Oby.watelowi, który "reformowanie" Polski wid
          > ział w kopiowaniu (na ile tylko się da) XIX wiecznych wzorców dzikiego kapitali
          > zmu...

          Jakoś sobie nie przypominam, abym "reformowanie" Polski widział w kopiowaniu (na ile tylko się da) XIX wiecznych wzorców dzikiego kapitalizmu... Owszem, opowiadam się za wolnością i prawami rynku. Ale działającymi w ścisłe określonych ramach, jednakowych dla wszystkich, zarówno małych jak i dużych.

          Spoglądając na wszystko przez pryzmat turbokapitalizmu nie dostrzegasz roli państwa w ukierunkowywaniu i pompowaniu niewidzialnej reki rynku. Chociażby pomysł wyposażenia wszystkich samochodów w alkomaty. W żaden sposób nie przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa, a pozwoli zgarnąć kupę szmalu producentom i importerom.

          To dowodzi, że Ty — bez obrazy — nie rozumiesz otaczającej rzeczywistości. W kapitalizmie to Ty decydujesz co kupisz i jakiej firmy. W turboikapitalistycznym socjalizmie władza Cię do tego zmusza ustawowo. Albo za pomocą przymusu posiadania (np. w samochodzie pasy, gaśnica, trójkąt, teraz alkomaty), albo dzięki koncesjom wskazując firmy, w których możesz zaopatrywać się lub korzystać z usług. W ten sposób niewidzialna ręka rynku nie tylko przestaje być niewidzialna, ale rujnuje podstawową cechę kapitalizmu — konkurencję.

          Inny sposób na ukierunkowaną poprawę efektywności niewidzialnej ręki rynku, to zwolnienie z podatku czy tolerowanie zatrudniania na czarno. Zwróć uwagę, że koszty pracy wynoszące 63% tylko według lewicy i prorządowej prawicy "są w Polsce jednymi z najniższych w Europie". (Gdybyś kwestionował to wyliczenie kilka liczb: płaca brutto 1600 zł; pracownik bierze na rękę 1181,38 zł, a łączny koszt ponoszony przez pracodawcę to 1929,76 zł. Ponieważ w Polsce płaca brutto to nie płaca powiększona o wszystkie obciążenia, ale tylko o te, które "płaci" pracownik. To, co płaci pracodawca jest sprytnie ukryte).

          Co ciekawe nie słychać ani na lewicy ani na prawicy postulatu, żeby w obliczu trudnej sytuacji budżety i ZUS-u wszyscy płacili liniową składkę emerytalno-rentową. Państwo stoi na skraju bankructwa, a bogaci płacą tylko do określonej kwoty - tyle samo ten, kto zarabia 9.000 zł jak i ktoś, kto zarabia 90.000 zł. Wysokość składek nie ustala turbokapitalistyczna niewidzialna ręka rynku, prawda Diabollo? Gdzie jest Twoje ukochane państwo, którego wszędzie powinno być według Ciebie pełno? Czemu tak hołubi bogatych?

          Powinieneś pamiętać, czcigodny, że kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego.

          Od 2016 roku w każdym samochodzie na wyposażeniu będzie musiał znaleźć się obowiązkowo krucyfiks i butelka wody święconej. Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka