Dodaj do ulubionych

Droga sutanna

07.08.14, 08:52
Droga sutanna
Marcin Wójcik, Ewa Siedlecka

Halina Bortnowska, znana katolicka publicystka: - W Kościele od wieków funkcjonuje słowo "diakonia". Oznacza bezinteresowną służbę, nieodpłatną posługę. Boję się, że rozdawanie etatów wyprze diakonię.

Profesor Janusz Czapiński, psycholog społeczny: - W Polsce postępuje laicyzacja. Będzie coraz więcej ludzi, którzy mają prawo mieć pretensje do państwa, że wydaje ich pieniądze na religię w szkole albo na kapelana Służby Wywiadu.

Najwięcej, bo ok. 1,5 mld zł rocznie, kosztują budżet państwa wynagrodzenia dla nauczycieli religii. Nie ma dokładnych danych z ostatnich lat, ilu z nich jest świeckich, a ilu nie. W 2009 r. księży i zakonnic było 15 144, pozostałych 18 348. Nie każdy katecheta ma przy tym pełny etat.

Duchowni nie ukrywają, że dla wielu z nich praca w szkołach to ważne źródło dochodu. - Gdyby nie religia w szkole, to chyba pobieralibyśmy zasiłki z MOPS. Episkopat dobrze o tym wie - mówi wikary z diecezji krakowskiej.

Państwowe etaty mają też księża z Ordynariatu Polowego WP. To intratne, mundurowe posady - jest ich w naszej armii blisko 200, z czego 113 to duchowni katoliccy. Wikary parafii wojskowej zarabia od 3 do 5 tys. zł, a proboszcz już od 5 do 7 tys. Oprócz tego podatnicy płacą za prąd i ogrzewanie kościoła, a nawet za etat organisty.

Płacą też za wysokie emerytury mundurowych w sutannach. Z tego tytułu generał arcybiskup Sławoj Leszek Głódź pobiera 10 tys. zł miesięcznie, a kiedy odchodził ze służby, dostał ok. 250 tys. zł odprawy - takie są stawki dla generałów.

Na państwowych etatach pracuje także 16 kapelanów Państwowej Straży Pożarnej. O charakter pracy pytamy ks. brygadiera Henryka Betleja z Komendy Wojewódzkiej w Łodzi: - Zarówno do komendy, jak i do parafii przychodzą funkcjonariusze, którzy chcą ze mną porozmawiać. Niedawno spotkałem się ze strażakiem, który podczas akcji usuwania odpadów medycznych ukłuł się igłą. Martwił się, czy przypadkiem nie złapał wirusa. Pomagałem mu przez to przejść.

Kapelani są także w policji, ale w przeciwieństwie do strażaków są oni pracownikami cywilnymi, a nie mundurowymi, czyli bez przywilejów przysługujących tym ostatnim. Jest ich w sumie 19. Ks. Bogusław Głodowski z oddziału prewencji w Gdańsku: - Jeżdżę z policjantami w teren, np. na domowe interwencje.

Kapelana za 5671 zł brutto ma także Biuro Ochrony Rządu. A w Ministerstwie Finansów biurko i szafkę ma kapelan celników, który jest jeszcze kapelanem urzędników skarbowych. Jak mówi rzeczniczka Ministerstwa Finansów, do jego obowiązków należy m.in. święcenie nowych placówek celnych i skarbowych.

Co najmniej tysiąc księży zatrudniają placówki służby zdrowia. W szpitalu wojewódzkim w Bielsku-Białej jest dwóch duchownych na etacie, choć dyrektor tnie pielęgniarkom dodatki za pracę. "Lepiej zawrzeć z nimi dobrą umowę, niż płacić za każdy przyjazd do szpitala, w tym także nocami" - wyjaśnia zatrudnienie duchownych dyrektor Ryszard Batycki.

Żadnego z wymienionych wyżej sposobów wspierania Kościoła katolickiego publicznymi pieniędzmi nie wymaga ani konstytucja, ani obowiązujący od 1998 r. konkordat - zostały wprowadzone osobnymi przepisami. O finansowaniu przez państwo konkordat mówi tylko w trzech przypadkach:

+ dotowania na ogólnych zasadach prowadzonych przez Kościół szkół i placówek oświatowych i wychowawczych

+ "rozważenia przez państwo (....) udzielenia pomocy finansowej" Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i Katolickiemu Uniwersytetowi Lubelskiemu

+ renowacji "w miarę możliwości" zabytków sakralnych.

W przypadku nauczania religii w szkole i opieki duszpasterskiej nad więźniami mowa jest jedynie o "organizowaniu" i "zapewnianiu warunków". Przy opiece duszpasterskiej nad żołnierzami w ogóle nie ma słowa o udziale państwa. Konstytucja o finansowaniu też nie wspomina.

Jeśli już jednak do niego doszło, to zdaniem Episkopatu każda zmiana w tym względzie, np. wycofanie się z finansowania kapelanów w służbie celnej, wymagałaby teraz zgody Kościoła. Tak hierarchowie interpretują bowiem art. 27 konkordatu: "Sprawy wymagające nowych lub dodatkowych rozwiązań będą regulowane na drodze nowych umów między Układającymi się Stronami albo uzgodnień między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną do tego przez Stolicę Apostolską".


wyborcza.pl/1,75478,16439366,Droga_sutanna.html
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Droga sutanna 07.08.14, 10:40
      Tutaj pewnie kryje się jakaś odpowiedź na pytanie, dlaczego tak trudno licznym mężczyznom odchodzić z pracy w korporacji koszczuł ginekologiczno katolicki...

      Ale tu nie tylko chodzi o pieniądze i trudności z roztaniem się z komfortową egzystencją i rozpoczynanie wszystkiego od nowa na ulicy dżungli turbokapitalistycznej... taką motywację akurat jestem w stanie najbardziej rozumieć i szanować.

      Chodzi jednak o dużo głębsze motywacje...
      Wyobraźcie sobie wielotysięczny tłum (w kościele czy na festiwalu Przystanek Woodstock), który spija słowa z Wszych ust, jesteście na scenie jak gwiazda rocka, którą tłum chce nieść na rękach, a grupka młodych, podnieconych kobiet chce Wam koniecznie wejść do łóżka.
      Każdy pan ksiądz w większej lub mniejszej skali, częściej lub rzadziej coś takiego przeżył / przeżywa. To musi być dużo mocniejszy narkotyk niż pieniądze (w sumie nie jakieś wielkie, choć bezpieczne).

      Kłaniam się nisko.
      • chickenshorts Boskie etaty 07.08.14, 14:48
        Boskie etaty. Ilu księży zatrudnia państwo?
        Marcin Wójcik


        Ksiądz katecheta poprosił proboszcza, żeby odsunął go od szkoły, bo nie radził sobie z klasą. Proboszcz warknął: "Chcesz, żeby świeccy zajęli etaty?!"


        CBA zajrzało pod łóżko proboszcza, do szafek w łazience, salonie i w dwóch gabinetach. Szukali sztabek złota przyjaciela proboszcza - posła Jana Burego z PSL, które miały pochodzić z korupcji. Ponoć coś znaleźli.

        Okazało się przy tym, że to proboszcz nie byle jaki, utytułowany - prałat, pułkownik, z wojskowym Krzyżem Zasługi. Kapelan służb wywiadu na państwowym etacie.

        Sprawdzam, gdzie jeszcze i za co wypłatę przelewa księżom państwo.

        Ksiądz BOR-owiec i klauzula niejawności

        Skoro ksiądz pułkownik Robert Mokrzycki, którego mieszkanie przeszukało CBA, jest kapelanem Służb Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego, to może i samo CBA ma kapelana?

        - Nie, nie mamy - mówi rzecznik CBA.

        A może Biuro Ochrony Rządu ma?

        Dzwonię do sekretariatu:

        - Czy mają państwo kapelana?

        - Tak, mamy księdza dziekana.

        - Chciałbym poznać zakres jego obowiązków.

        - Proszę przesłać pytania mailem.

        "Istotnym elementem pracy Księdza Dziekana jest opieka duchowa nad funkcjonariuszami wykonującymi zadania o szczególnie niebezpiecznym i stresującym charakterze, a także troska o rodziny rzeczonych funkcjonariuszy. Niestety udzielenie szczegółowej odpowiedzi na pytanie dotyczące zakresu obowiązków funkcjonariuszy BOR nie jest możliwe ze względu na to, iż jest on objęty klauzulą niejawności".

        Kapelan BOR nie jest zwykłym księdzem, bo księdzem funkcjonariuszem. Dlatego - jak dowiaduję się w sekretariacie - jego wynagrodzenie zasadnicze to 5671 zł brutto. Rocznie BOR wydaje na jego utrzymanie 96 tys. zł.

        Ksiądz od celników i skarbówki

        Kiedy Jarosław Kaczyński był premierem, rząd przygotował rozporządzenie, wedle którego w każdej izbie celnej (jest ich 16) etat miał mieć kapelan. Swoją obecnością powstrzymywałby celników od dwóch grzechów - łapownictwa i przemytu.

        Iwona Fołta z Federacji Związków Zawodowych Służby Celnej tak komentowała ten pomysł: "Od 2003 r. nie ma pieniędzy na podwyżki. W tym roku nie było nawet budżetowej waloryzacji pensji. Potrzebne jest nam wsparcie duchownych, ponieważ w ostatnim czasie Służba Celna miała wiele dramatycznych przeżyć, ale kapelan powinien być społeczny, a nie dostawać etat".

        Dostali. Z powodu sprzeciwu celników nie wprowadzono 16 kapelanów, ale pięciu - czterech katolickich i jednego prawosławnego. Jest jeszcze ksiądz dziekan, zatrudniony w Ministerstwie Finansów, gdzie ma swoje biurko i szafkę. Koordynuje pracę kapelanów celników i do tego jest kapelanem służb skarbowych.

        Chcę zapytać księdza dziekana, na czym polega jego praca wśród celników i skarbówki - czy celnicy spowiadają mu się z łapówek, czy skarbówkę gryzie sumienie z powodu pomyłek, wreszcie czy spowiada samego ministra finansów. Ksiądz Marcin Iżycki nie chce się ani spotkać, ani rozmawiać przez telefon. W końcu wysłał maila: "Jeżeli ma Pan jakieś pytania, to jestem pewny, że odpowiedzą na nie odpowiednie komórki instytucji, w której pełnię posługę".

        Dzwonię do rzeczniczki Ministerstwa Finansów Wiesławy Dróżdż:

        - Jaki jest zakres obowiązków księdza dziekana w służbie celnej i skarbowej?

        - Nie wiem, naprawdę nie wiem. Proszę dać mi czas do poniedziałku, przygotuję odpowiedź przez weekend.

        Dzwonię po weekendzie: - Jaki jest zakres obowiązków księdza dziekana w służbie celnej?

        - Nie wiem, naprawdę nie wiem. (Oddala na chwilę słuchawkę, słyszę, jak pyta swoich kolegów: jaki jest zakres obowiązków księdza dziekana w izbach celnych?! W tle słychać: Koordynuje pracę pozostałych kapelanów).

        - Koordynuje pracę pozostałych kapelanów - odpowiada.

        - A jaki jest zakres obowiązków księdza dziekana jako kapelana skarbówki? - pytam.

        - Nie wiem, naprawdę nie wiem. (Oddala na chwilę słuchawkę, pyta kolegów: jaki jest zakres obowiązków księdza dziekana w urzędach skarbowych?! Słychać: W zeszłym tygodniu święcił nowy oddział w Puławach).

        - W zeszłym tygodniu święcił nowy oddział w Puławach - odpowiada.

        Pytam jeszcze o zarobki księdza dziekana. Odpowiedź ma przyjść mailem. Po dwóch dniach przychodzi:

        "Wysokość uposażenia zasadniczego dla poszczególnych grup uposażenia stanowi iloczyn mnożnika kwoty bazowej...".

        Z moich konsultacji z księgową i kolegą, który na uniwersytecie uczy logiki, wynika, że ksiądz dziekan zarabia miesięcznie ok. 4 tys. zł.

        "Wydział Obsługi Medialnej Biuro Ministra" przysłał mi jeszcze maila, w którym z kolei wyjaśnia rolę kapelanów w izbach celnych: "Do zadań kapelanów należy współorganizowanie uroczystości patriotyczno-religijnych z udziałem funkcjonariuszy celnych i pracowników Służby Celnej i ich rodzin oraz emerytów i rencistów Służby Celnej; przewodzenie funkcjonariuszom celnym i pracownikom Służby Celnej oraz emerytom i rencistom Służby Celnej w pielgrzymowaniu na cmentarze wojenne i miejsca pamięci narodowej".

        O charakterze pracy z celnikami chcę porozmawiać z kapelanem Izby Celnej we Wrocławiu. Nie zgadza się na rozmowę, ponieważ wszelkie pytania należy kierować do księdza dziekana w Ministerstwie Finansów.



        Ksiądz generał bierze 250 tys. zł odprawy

        Kapelani Służby Wywiadu czy Biura Ochrony Rządu podlegają pod Ordynariat Polowy Wojska Polskiego.

        Kiedy Sławoj Leszek Głódź wrócił w 1991 r. ze studiów w Rzymie, Jan Paweł II mianował go pierwszym biskupem polowym, a Lech Wałęsa nadał mu stopień generała. To początek Ordynariatu Wojska Polskiego, powrót do tradycji, którą przerwali komuniści.

        Proboszcz z diecezji warszawsko-praskiej: - Nagle potrzeba było kilkuset kapelanów. Na siłę mianowano majorami, pułkownikami księży, którzy do tej pory z wojskiem nie mieli wiele wspólnego. Zwykły wikary awansował do stopnia podpułkownika, co dla zawodowych żołnierzy było demoralizujące. Księża dostawali za nic tytuły i sowite wynagrodzenie, czyli to, na co żołnierz musiał pracować latami.

        Nad świętością żołnierzy czuwają 73 parafie wojskowe, między innymi w Skierniewicach, gdzie kiedyś był garnizon. Nadal stacjonują tu żołnierze, ale w mocno okrojonym składzie. Parafia czuwa też nad emerytami wojskowymi, którzy mieszkają w kilku blokach, a także nad żołnierzami w pobliskim Sochaczewie.

        Skierniewice leżą na terenie diecezji łowickiej. Ksiądz związany z kurią mówi, że w Skierniewicach jest pięć diecezjalnych parafii, a szósta się buduje. Nie wie, po co jeszcze wojskowa parafia, skoro żołnierze nie mają problemu, by po 16 wyjść poza jednostkę i porozmawiać z jakimś księdzem. - Zresztą część żołnierzy mieszka normalnie w domu, dojeżdżają tylko do jednostki do pracy, jak każdy. Nauczyciele nie mają swoich nauczycielskich parafii i żyją. Pielęgniarki też nie mają swoich pielęgniarskich parafii - mówi. - Zdradzę jeszcze, iż biskup łowicki liczył, że kościół garnizonowy zostanie oddany diecezji, ale ordynariat się nie zgodził.

        A były wikary wojskowej parafii zdradza, że miał co miesiąc 4 tys. zł wypłaty; jego proboszcz miał 6. Lepiej wynagradzani są biskupi polowi. Generał Sławoj Leszek Głódź zarabiał ponad 8 tys., a teraz ma prawie 10 tys. emerytury.

        - Na pożegnanie wojsko wypłaciło mu jeszcze 250 tys. odprawy - mówi były wikary. - Z powodu odprawy i emerytury generała Głódzia pojawiły się kontrowersje wśród księży i biskupów. M.in. dlatego nowy ordynariusz Józef Guzdek zrezygnował z tytułów wojskowych. Zabolało to samego Głódzia, bo Guzdek postawił go w złym świetle. Nie lubią się.

        Proboszcz z diecezji warszawsko-praskiej: - Wojsko odmówiło odszkodowania żołnierzowi, któremu w Afganistanie bomba urwała nogę, a ma pieniądze na sowitą emeryturę dla generała Głódzia. Przecież z niego taki generał jak ze mnie baletnica - śmieje się proboszcz.

        • chickenshorts cd. 07.08.14, 14:54
          Budżet państwa przeznacza rocznie około 90 mln zł na Fundusz Kościelny. Z niego finansowane są jedynie dopłaty do składek emerytalnych, rentowych i wypadkowych - księżom w 80 proc., zakonnicom w 100 proc. Oprócz 90 mln na Fundusz Kościół dostaje od państwa pieniądze na inne cele, jak choćby ponad 20 mln zł na utrzymanie ordynariatu i kapelanów.

          W Wojsku Polskim na etatach jest 193 kapelanów, w tym 113 katolickich.

          Nawet duchowni domagają się całkowitej likwidacji etatów: - Episkopat może oddelegować kilku księży, którzy będą jeździć na misje zagraniczne. Po co tworzyć kosztowną strukturę, jaką jest ordynariat? - mówi proboszcz z diecezji warszawsko-praskiej.

          W wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej biskup Józef Guzdek powiedział: "Rząd może podjąć polityczną decyzję o redukcji duszpasterstwa wojskowego do stanu, który uniemożliwi regularną posługę żołnierzom zawodowym, ich rodzinom, chorym w szpitalach wojskowych czy kombatantom. (...) Jaka będzie armia, gdy szukając oszczędności, bezrefleksyjnie odrzuci się tych, którzy troszczą się o psychikę i ducha żołnierza?".

          A poseł Solidarnej Polski Jan Ziobro wysłał do szefa MON list, w którym pyta, czy ograniczenie liczby kapelanów "nie wpłynie negatywnie na stan duchowy naszych żołnierzy oraz czy w związku z tym żołnierze nie będą przedstawiali mniejszej zdolności bojowej i obronnej".

          MON utrzymuje parafie garnizonowe... bez żołnierzy: Wojska nie ma, kapelani są


          W policji ksiądz na etacie cywila

          Znajomy proboszcz każe mi zadzwonić do kapelana policjantów Oddziału Prewencji w Gdańsku księdza Bogusława Głodowskiego. Ponoć to legenda.

          - Jestem z policjantami od 1990 r. Wtedy to byli głównie milicjanci, którzy nie mogli odnaleźć się w nowej rzeczywistości - mówi ks. Bogusław Głodowski. - Przyszedł kiedyś były milicjant i mówi, że za każdym razem, kiedy stoi w kościele, ma wyrzuty sumienia, bo do tej pory chodził na msze z dyktafonem. Skarżył się, że jak jest w kościele, to ciąży mu ten dyktafon w kieszeni, choć go tam już nie nosi.

          A teraz są inne problemy. Przychodzą do mnie policjanci, którzy postrzelili kogoś podczas akcji. Nie zawsze chcą iść od razu do psychologa, bo psycholog kojarzy im się z formalnościami, boją się, że pewne sprawy zostaną zaprotokołowane. Wiedzą, że ja nie piszę protokołów. Nie, to nie jest tak, że zostawiam ich problemy, przymykam na coś oko. Tak z nimi rozmawiam, że w końcu sami zgłaszają się do psychologa, problem jest rozwiązywany, potem przychodzą i mi dziękują.

          Jeżdżę z policjantami w teren, na przykład na domowe interwencje. Mówię pobitej żonie, żeby założyła niebieską kartę, żeby odeszła na jakiś czas, że pomogę jej znaleźć schronienie. Zgadza się, ale rano wycofuje skargę, wybacza mężowi, i tak jest w kółko. Jeżdżę z policjantami na stadiony, wiem, co oni tam przeżywają, znam ich stres, sam nieraz dostałem kamieniem. Po takich akcjach łatwiej mi z nimi rozmawiać. Dla policjantów najtrudniejsze są sytuacje, gdy muszą aresztować swoich kolegów, przełożonych czy nawet polityków. Tracą autorytet. Po takich "koleżeńskich" aresztowaniach lubią przyjść i pogadać. A mieszkam blisko, na parafii, w której byłem proboszczem. Zrezygnowałem, żeby móc w pełni poświecić się policjantom. Mają do mnie telefon, mogą zadzwonić o każdej porze, i dzwonią, nie tylko z Gdańska, ale z całego województwa. Jestem także duszpasterzem alkoholików, więc pomagam policjantom, którzy nadużywają.

          Jako jedyny oddział prewencji w kraju mamy kaplicę. Odprawiam w niej msze, spowiadam, kręcę się po korytarzach, policjanci podchodzą i mówią: "Cześć, ksiądz. Wyspowiadasz mnie?".

          Jak usłyszałem w Komendzie Głównej w Warszawie, w policji pracuje 19 księży - siedmiu na pełnych etatach, pozostali na częściowych.

          Rozmawiam z inspektor Iwoną Kuc:

          - Wyczytałem, że rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 2001 r. nie przewiduje możliwości zatrudnienia w policji kogoś na stanowisku kapelana.

          - Duchowni nie są zatrudniani ani jako kapelani, ani jako policjanci. Są na stanowiskach cywilnych. Do ich obowiązków należy pomoc psychologiczna funkcjonariuszom.

          - Ale kapelani nie są psychologami.

          - To nic. Przecież każdy wie, że ksiądz udziela wsparcia duchowego, czyli psychicznego.

          - Jeszcze raz: policja obchodzi prawo, zatrudniając kapelana nie jako kapelana, tylko jako pomoc psychologiczną?

          - Nie nazwałabym tego obchodzeniem prawa. To wyjście naprzeciw potrzebom funkcjonariuszy.



          Ksiądz strażak w ornacie fioletowym

          Czy strażacy, tak jak policjanci, mają swojego kapelana?

          Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej: - W 2013 r. pracowało u nas 18 kapelanów - mówi. - 13 na etacie strażaka, trzech na etacie cywilnym, dwóch na umowę-zlecenie. Łączny koszt ich zatrudnienia to 1 mln zł.

          W przeciwieństwie do policji w straży księża mogą być zawodowymi strażakami. O obowiązki pytam brygadiera księdza Henryka Betleja, od 1991 r. kapelana Wojewódzkiej PSP w Łodzi. - Odprawiam msze w całym województwie. Są to uroczystości związane z rocznicami, na przykład stuleciem remizy, albo uroczystości związane z wojewódzkim Dniem Strażaka, z powiatowym Dniem Strażaka czy z gminnym Dniem Strażaka. Przychodzą do mnie strażacy, którzy chcą, abym udzielił im ślubu. Przychodzi także rodzina z prośbą o pochowanie ojca czy dziadka strażaka. Na śluby mam złoty ornat z wizerunkiem patrona strażaków świętego Floriana. Na pogrzeby mam ornat fioletowy - również z wizerunkiem świętego Floriana.

          W komendzie bywam kilka razy w tygodniu. Przychodzą funkcjonariusze, którzy chcą porozmawiać. Niedawno rozmawiałem ze strażakiem, który podczas akcji usuwania odpadów medycznych ukłuł się igłą. Bardzo to przeżywał. Martwił się, czy przypadkiem nie złapał wirusa. Pomagałem mu przez to przejść.

          Ksiądz w szkole

          Wszyscy razem wzięci nauczyciele religii dostają rocznie od państwa ponad 1,5 mld zł wypłaty. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie prowadzi statystyk, ilu wśród katechetów jest duchownych, a ilu świeckich. Takie dane, sprzed kilku lat, ma Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. W 2009 r. wszystkich katechetów było 33 492: świeckich 18 348, księży diecezjalnych 11 382, księży zakonnych 1152, sióstr zakonnych 2610.

          • chickenshorts Re: cd. 07.08.14, 14:56
            Pielęgniarka o kapelanie: - Rodzinie, która wzywa go w sobotę do umierającej babci, każe płacić ekstra za namaszczenie. Bo weekendy ma wolne

            Wikary z diecezji krakowskiej: - Neoprezbiterzy, którzy wychodzą dziś z seminarium, nie wyobrażają sobie życia z intencji. W parafiach do 2 tys. dusz oznaczałoby to życie na granicy ubóstwa. Dzięki szkole mogą wziąć samochód na kredyt, spłacić diecezji dług za bezpłatne kształcenie w seminarium, które wcale nie jest bezpłatne, bo po opuszczeniu seminarium przez sześć lat księża płacą kurii 500 zł miesięcznie. Gdyby nie religia w szkole, chyba pobieralibyśmy zasiłki z MOPS-u. Episkopat dobrze o tym wie, tak jak dobrze wie, że religia w szkole to niewypał. Dopuszczenie księży do religii ma więcej złych niż dobrych stron. Nie znam wielu księży, którzy traktowaliby katechezę jako misję. Większość użera się z dzieciakami dla pieniędzy od 8 do 15. Potem nic im się nie chce. A proboszcz wygania o godz. 16 do konfesjonału, na mszę, na spotkanie z oazą, ministrantami.

            Wielu księży nie nadaje się do szkoły, na siłę robi się z nich nauczycieli. Znam młodego wikarego, któremu gimnazjaliści weszli na głowę: rzucali w niego papierkami, smarowali mu biurko klejem, w czasie lekcji rysowali na tablicy sprośne rzeczy. Poprosił proboszcza, żeby odsunął go od szkoły. Proboszcz warknął: "Chcesz, żeby świeccy zajęli etaty?!". W desperacji szukał parafii, gdzie nie musiałby uczyć w szkole. Nie znalazł. A od biskupa usłyszał, że widocznie jego powołanie szwankuje, skoro nie radzi sobie z katechezą.

            Po spotkaniu z biskupem uczył jeszcze rok, szkoła śniła mu się nocami, wieczorem popijał, żeby lepiej spać, rano brał leki, żeby móc wejść do klasy. W końcu powiedział dość i wyjechał na parafię do Czech. Bo gdzie jak gdzie, ale w Czechach religia na pewno nie wejdzie do szkół.

            Ksiądz nie może zarabiać mniej niż oddziałowa

            Kapelanów znajduję również w szpitalach. Tysiąc kapelanów siedzi przy chorych na mocy artykułu 5. konkordatu. W artykule nie ma nic o etatach, jedynie o dostępie księdza do chorego. Etaty reguluje dopiero rząd Jerzego Buzka. Zgodnie z rozporządzeniem z 1999 r. kapelani są w tzw. XV grupie zaszeregowania. To oznacza, że nie mogą zarabiać mniej niż pielęgniarka oddziałowa. Roczny koszt utrzymania kapelanów w szpitalach to 3 mln zł. Zazwyczaj jeden kapelan przypada na 500 łóżek. Jeżeli łóżek jest więcej, to zatrudniany jest drugi.

            Ks. Stanisław Warzeszak, krajowy duszpasterz służby zdrowia: "Kapelani należą do zespołów terapeutycznych, obok lekarzy, pielęgniarek, psychologów czy psychiatrów. Mają udzielać sakramentów, wspierać duchowo wierzących oraz tych niewierzących, którzy sobie tego życzą".

            Przez znajomą lekarkę docieram do pielęgniarek ze szpitala w Warszawie. Mają pretensje do kapelana. Bo dlaczego zarabia więcej od nich, a pracuje od poniedziałku do piątku, tylko dwie godziny dziennie. - Rodzinie, która wzywa go w sobotę do umierającej babci, każe zamówić taksówkę i płacić ekstra za namaszczenie. Bo to poza czasem jego pracy, przecież weekendy ma wolne - mówi pielęgniarka.

            Pielęgniarki ze szpitala wojewódzkiego w Bielsku-Białej również nie rozumieją dyrektora. W ramach oszczędności tnie im dodatki za pracę w soboty i niedziele, a ma na etaty dla dwóch kapelanów.

            Dyrektor szpitala w Bielsku-Białej Ryszard Batycki: "Lepiej zawrzeć z nimi dobrą umowę, niż płacić za każdy przyjazd do szpitala, w tym także nocami".


            Ksiądz w więzieniu

            Więźniów rozgrzesza 197 kapelanów. Najwięcej jest księży katolickich i prawosławnych, pozostali to zielonoświątkowcy, ewangelicy i grekokatolicy. Koszt utrzymania duchownych i kaplic w 2013 r. przekroczył 4,5 mln zł.

            Mail z Centralnego Zarządu Służby Więziennej: "Kapelani oprócz odprawiania mszy św., prowadzenia katechez i kół biblijnych, wygłaszania rekolekcji i prowadzenia rozmów indywidualnych znajdują czas i siłę na organizację pielgrzymek, wspólne spotkania świąteczne, organizację pomocy charytatywnej czy współdziałanie w pojednaniu skazanych z ich rodzinami".

            O pracę z więźniami pytam kapelana z Nowej Huty w Krakowie ojca Rafała Piechę.

            - Nic nie powiem o swojej pracy, bo jestem niedoświadczonym kapelanem.

            - A jak długo ojciec pracuje z więźniami?

            - Pięć lat.

            - To całkiem sporo. Zaczyna ojciec dzień od mszy z osadzonymi?

            - Nie będę wynosił na zewnątrz czegoś, co powinno zostać tajemnicą.

            Psycholog - 2 tys., ksiądz - 5 tys. zł

            Profesor Janusz Czapiński, socjolog i psycholog: - W Polsce postępuje laicyzacja, będzie coraz więcej ludzi, którzy mają prawo mieć pretensje do państwa, że wydaje ich pieniądze na religię w szkole albo kapelana Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

            Wikary z diecezji krakowskiej: - Ubywa ludzi w kościele. Pięć lat temu na sumie była jedna ławka pusta, a teraz cztery. Są parafie, w których księża mają z tacy tyle, co misjonarz w Kenii. Oczywiście, że jeśli mogą, przechodzą na garnuszek państwa.

            Zbigniew Szczęsny, Koalicja Ateistyczna: - Nie twierdzimy, że nie należy pomagać Kościołowi. Należy pomagać, bo dla wielu jest ważny. Ale chcielibyśmy, żeby Kościół i państwo nie dogadywali się w zakrystiach. Chcielibyśmy też racjonalności. Jeśli wojska nie stać na psychologów, a tym, których ma, płaci nędznie, to dlaczego wydaje rocznie miliony na duchownych? Bywa, że psycholog wojskowy pracuje na umowę-zlecenie za niecałe 2 tys., a kapelan dostaje 7.

            A religia w szkole? Dobrze, niech będzie. Państwo niech użycza klas, tablic, kredy. Ale 1,5 mld zł na wynagrodzenia dla nauczycieli niech Kościół płaci sam. Dlaczego niewierzący albo wyznawcy innych religii mają płacić za nauczanie Kościoła, z którym się nie zgadzają?

            Halina Bortnowska: - Znajoma celniczka powiedziała mi, że kapelani w izbach nie są potrzebni. Celnicy o 16 wychodzą do domu, mogą o radę duchową poprosić proboszcza w parafii.


            Ksiądz sejmowy - nie jestem na etacie

            Od 1993 r. w podziemiach parlamentu jest kaplica pod wezwaniem Bogurodzicy Maryi Matki Kościoła. W środku na posłów czeka Matka Boska Fatimska i Jezus Miłosierny.

            - Na mszę o 7.30 przychodzi z prawej strony od kilkunastu do kilkudziesięciu posłów. Tych z lewej jeszcze nie widziałem - mówi ks. Paweł Powierza, kapelan parlamentarzystów. - Posłowie angażują się w liturgię: biorą czytania, modlitwę wiernych, śpiewają psalm.

            - Kto najczęściej śpiewa psalm?

            - Nazwisk nie podam.

            - A siedzą partiami czy wymieszani?

            - Wymieszani. Na znak pokoju senator PO ściska dłoń posłance PiS, poseł PSL ściska posła Solidarnej Polski.

            - Przychodzą do kaplicy tylko na mszę czy wpadają w ciągu dnia?

            - W ciągu dnia przychodzą na adorację, ale najwięcej posłów jest wieczorem. Na przykład w środę spotykają się na czuwaniu o 21. Śpiewają Apel Jasnogórski, odmawiają różaniec.

            Ksiądz Paweł Powierza odprawia posłom msze, spowiada, organizuje rekolekcje wielkopostne, dzień skupienia na Jasnej Górze, wyjazdy do Piotrkowa Trybunalskiego, bo tamtejsza Matka Boska jest patronką parlamentarzystów; chodzi również po kolędzie - po pokojach hotelu poselskiego. Posłowie robią mu kanapki, ciasto, kawę, on im zostawia obrazki.

            - Nie jestem na etacie. Jedyne pieniądze, jakie mam z tytułu bycia kapelanem, to intencje mszalne od posłów. Nikt z lewej strony nie zarzuci mi, że biorę pieniądze podatników.

            - Da się wyżyć z intencji poselskich?

            - Pracuję jeszcze w szkole.

            - Czyli posłowie skąpią księdzu?

            - Absolutnie nie mogę tak powiedzieć. A tak w ogóle posłowie wcale nie są bogaci. Mają mnóstwo wydatków - wynajmują ekspertów, pomagają ubogim w regionach, z których pochodzą. Mimo to złożyli się na konfesjonał. To były datki indywidualne i klubowe.

            - Który klub dał na konfesjonał?

            - PiS i PSL. Ale spowiadać mogą się wszyscy.
            • podjadek57 Re: cd. 08.08.14, 09:40
              https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/68/56/15/018c7f5998.jpg

              Źródło:
              colaska.pl/
            • gaika Ubolewanie hierarchy 16.08.14, 17:11
              Zdaje się, że finansowe rozliczenie dotknęło arcybiskupa osobiście i postanowił się odgryźć językiem wojennym.

              P.S. A jak tam się miewają daniele? Już trenują przed Bożym Narodzeniem?


              Abp Głódź: Powstrzymać inwazję środowisk laickich.


              www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16483676,Abp_Glodz__Powstrzymac_inwazje_srodowisk_laickich_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka