Dodaj do ulubionych

Propaganda (pytanie)

28.11.15, 14:06
Nie wiem, czy jest to prawdziwy cytat ale na taki wygląda.

"Propaganda musi być prezentowana w formie popularnej a jej poziom intelektualny musi być osiągalny dla najmniej wykształconych członków grupy, do której propaganda jest adresowana. Dlatego jej czysto intelektualna warstwa musi być najniższym wspólnym mianownikiem dla grupy, do której propaganda ma dotrzeć.

Siła pojmowania czegokolwiek przez masy jest bardzo ograniczona a jej zdolności rozumienia są słabe. Z drugiej strony masy szybko zapominają. Mając to na uwadze każda efektywna propaganda musi się ograniczać do kilku spraw zasadniczych a te muszą być przedstawione jak tylko to możliwe w najbardziej stereotypowej formie. Te stereotypy (slogany) muszą być stale powtarzane aż ostatnia jednostka przyjmie jako swoją ideę, która została zaprezentowana. Jeśli ta zasada zostanie przeoczona, jeśli próbuje się być ogólnym i abstrakcyjnym, propaganda okazuje się nieefektywną; dla opinii publicznej będzie niemożliwym „skonsumowanie” i zapamiętanie tego co jej przedstawiono.
"

Czy wam się to z czymś kojarzy i kto sprawnie i nagminnie posługuje się takim mechanizmem? Czy wiecie, skąd ten cytat pochodzi?
Obserwuj wątek
    • oby.watel Propaganda (odpowiedź) 28.11.15, 14:41
      Jak usiłowaliśmy przebrnąć przez znajdującą się na indeksie ksiąg zakazanych powieść pod znamiennym tytułem Mein Kampf, to natykaliśmy się na różne złote myśli. Ta pozycja to kopalnia mądrości, z której garściami czerpią politycy od prawa do lewa. Trudno się więc dziwić, że to vademecum dla spragnionych władzy jest zakazane. Instrukcja obsługi bomby atomowej też nie jest legalnie dostępna. Warto pamiętać, że Biblia też była zakazana. A i dzisiaj, choć jest w każdym domu, to nikt jej nie czyta, choć powinni wszyscy.
      • 9rgkh Re: Propaganda (odpowiedź) 29.11.15, 00:28
        Tak, trafiłeś w samo sedno - to Kaczyński, wierny naśladowca Hitlera.

        > Ta pozycja to kopalnia mądrości, z której garściami czerpią politycy od praw
        > a do lewa.

        Totalitarny reżim posługujący się taką propagandą jest groźny dla obywateli bez względu na to, czy jest prawy, czy lewy. Jakikolwiek opór wobec kaczystowskiej propagandy jest na razie o wiele kroków w tyle. Kiedy i czy w ogóle zdoła nawiązać wyrównaną walkę? Nie wiem. To bardzo trudne zadanie. Ze szczątkami rozgromionego reżimu można radzić sobie propagandowo dopiero wtedy, gdy zaliczy on na swoim sumieniu odpowiednio duży kapitał zbrodni. Ale jeśli zachowa umiar w tym względzie to przykład putinowskiej Rosji pokazuje, że utraty raz przejętych pozycji, "z woli narodu", wcale nie musi się obawiać.

        Co nam więc pozostało? Nie czekać i bronić każdego miejsca, w które się jeszcze nie wdarli. Jak kto umie.

        Nasze położenie pogarsza sytuacja zewnętrzna, to wszystko, co złego dzieje się na świecie i będzie przychodziło pod nasze granice i wpływało na kondycję Polski i Polaków. Według dość wiarygodnych prognoz długoterminowych zmiany klimatyczne nadal będą powodowały na globie ziemskim coraz większe susze a w efekcie niedostatki żywności, wody pitnej i czego tam jeszcze ludziom do życia potrzeba. Migracje będą się nasilały. Nie da się od tego uciec. Świat w miarę bezpieczny, zasobny, który istniał do niedawna w naszej okolicy skończył się i już nigdy nie wróci. Trzeba się zmierzyć z rzeczywistością. A co nią będzie? Czasy rządów autorytarnych, które same będą zapraszane przez "zaniepokojonych" obywateli.

        Ktoś może powiedzieć, że to fantazja, jakiś skrajny pesymizm. No to popatrzmy na świat i policzmy kraje upadłe oraz te, które są na najlepszej drodze do takiego stanu. Prawda, że ich wciąż przybywa?

        OK, może nawet byłbym w jakimś stopniu przystać na rządzenie mną w takiej sytuacji twardszą ręką ale jednego nie ścierpię - kłamstwa. Kto wszedł na taką drogę, tego już nic nie zatrzyma. Posiadający władzę niekontrolowaną nie zrezygnują z niej dobrowolnie. Oczywiście, dla wątpiących i podających przykład upadku komuny w Polsce, mam odpowiedź. PRL istniał w wersji podobnej do komunizmu tylko dzięki nadzorowi zza wschodniej granicy i przypadek zadecydował, że bunt solidarnościowy zbiegł się w czasie z niemocą wschodniego opiekuna.

        Gdyby Polsce zdarzyła się już taka "do końca" dyktatura prawicowo-chrześcijańska smile to jesteśmy umoczeni na nieokreślony czas ale na pewno bardzo długi. Może aż do jakiejś dużej katastrofy ekonomicznej, która bezmyślnych ludzi zmusi do buntu. Jest jednak pewne "ale"...

        Nasza kościelna prawica coraz bardziej powiększa zastępy nasączonych ideologicznie, silnie ukierunkowanych na nienawiść bezmyślnych wierzących w to, że tylko oni są uprawnieni do sprawowania władzy. To są właśnie ci, którzy podlegają partyjnej propagandzie. Nie trzeba dużo szukać. Miejsc, gdzie się w internecie wypowiadają jest coraz więcej a przekaz od nich płynący napawa dużym niepokojem. Oni z dnia na dzień nie znikną. Nawet gdyby kiedyś świat prawicy zawalił się, choćby z przyczyn ekonomicznych. Raz wypuszczonego z butelki złego dżina nie da się uwięzić.

        Szkoda, że tak to wszystko się potoczyło. Teraz trzeba sobie uświadomić, na jakich podstawach ten szajs się opiera. Moja diagnoza jest taka - to jest wiara.

        Bo istnieją dwa rodzaje ludzkich umysłów - sceptyczny, który szuka prawdy i taki ma szansę na wybieranie rozwiązań bardziej ludzkich, humanistycznych oraz umysł oskalpowany ze sceptycyzmu, wierzący w to, co mu się poda i trwający przy tym, bo te idee odnoszą się do najbardziej pierwotnych lęków zaszczepionych propagandowo. W tym momencie nie sposób pominąć roli religii. Nawet jeśli organizacja religijna nie budzi w kimś takim entuzjazmu i odcina się on (tymczasowo) od bezpośredniej identyfikacji z wiarą wsączaną mu przez indoktrynację religijną, to jego natura jest "ustawiona" na tolerowanie w swoim otoczeniu wszystkiego tego, co alogicznością i kłamstwem jest. Ktoś taki jakże często bezrefleksyjnie przyjmuje podawane mu propagandą tezy i pozwala się szczuć.

        No to została nam praca u postaw, edukowanie, wychowywanie, tłumaczenie. Tym, co to potrafią, choćby własnych dzieci. A jeśli dadzą radę, to w większym zakresie. Od tego zależy, co z prawdy ocaleje dokoła nas. Bo jedyne miejsce, gdzie taka prawda może istnieć, to umysły ludzkie. Nie poddawajmy się propagandzie i pomagajmy innym się nie poddawać.
      • 9rgkh Wszyscy powinni czytać? Po co? 29.11.15, 00:35
        oby.watel napisał:

        > Warto pamiętać, że Biblia też była zakazana.
        > A i dzisiaj, choć jest w każdym domu, to
        > nikt jej nie czyta, choć powinni wszyscy.

        Nie powinni. A zwłaszcza jako źródło moralności. Ja zalecałbym raczej coś na temat humanizmu a Biblia niech będzie traktowana tak, jak dziś traktujemy inne religie i mitologie, jako przestrogę, jako coś, co przydarzyło się ludzkości i sprowadziło na nią kupę nieszczęść.
        • oby.watel Re: Wszyscy powinni czytać? Po co? 29.11.15, 09:48
          9rgkh napisał:
          Cytat
          No to została nam praca u postaw, edukowanie, wychowywanie, tłumaczenie. Tym, co to potrafią, choćby własnych dzieci. A jeśli dadzą radę, to w większym zakresie. Od tego zależy, co z prawdy ocaleje dokoła nas. Bo jedyne miejsce, gdzie taka prawda może istnieć, to umysły ludzkie. Nie poddawajmy się propagandzie i pomagajmy innym się nie poddawać.


          Pracę u podstaw, edukowanie, wychowywanie, tłumaczenie należy zacząć od przedstawienia listy dzieł i publikacji, których nie należy czytać. To jest podstawa.
          • 9rgkh Dostęp do kłamstw 29.11.15, 10:49
            oby.watel napisał:

            > 9rgkh napisał:
            > Cytat
            > No to została nam praca u postaw, edukowanie, wychowywanie, tłumaczenie. Tym, c
            > o to potrafią, choćby własnych dzieci. A jeśli dadzą radę, to w większym zakres
            > ie. Od tego zależy, co z prawdy ocaleje dokoła nas. Bo jedyne miejsce, gdzie ta
            > ka prawda może istnieć, to umysły ludzkie. Nie poddawajmy się propagandzie i po
            > magajmy innym się nie poddawać.


            Przy okazji - BB Code ze znacznikiem cytowania nie zadziałał.

            > Pracę u podstaw, edukowanie, wychowywanie, tłumaczenie należy zacząć od przedst
            > awienia listy dzieł i publikacji, których nie należy czytać. To jest podstawa.

            Jest grupa ludzi, którzy są BEZMYŚLNI, tzw. wierzący. Ci nie potrafią zrozumieć, co złego jest w tekscie i przyjmują to jako coś dobrego. Świat ma z tego powodu sporo kłopotów, nie licząc tego że ci ludzie padają ofiarą działalności propagandowej. Rozszerz tę grupę o tych, którzy JESZCZE nie potrafią sobie z pewnymi treściami poradzić - np. dzieci. Dzieciom nie podaje się wszystkich treści, chronimy je przed nimi, np. przed pornografią, okrucieństwem, namawianiem do palenia, picia lub użycia narkotyków. Dzieci się same nie obronią. Podobnie niektórzy dorośli. Gdybyś choć podrobinę lepiej rozumiał świat, to wiedziałbyś, że istnienie zakazów ma sens. A Twoja "złota myśl" jest absolutnym uogólnieniem, w którym nie wspominasz o wyjątkach.

            Dobrym przykładem pomiędzy wyjątkami, o których wspomniałem a statystycznym społeczeństwem jest działalność mediów, w których kwiat dziennikarstwa z wielkim ulubieniem może powtarzać niemal w nieskończoność czyjeś kłamstwo oczerniające kogoś lub całą grupę ludzi BEZ DANIA IM MOŻLIWOŚCI ADEKWATNEJ ODPOWIEDZI.

            Czy takie działanie podchodzi po "zakaz" (chodzi o tę odpowiedź)? Nie. Ale działa tak jak zakaz. Dziennikarze i publicyści uczestniczą w akcjach propagandowych promując awanturnictwo i kłamstwa (to jest także dokładnie to, co Ty robisz na tym forum), natomiast nie ma nikogo, kto by a tym strumieniu informacji dodał sprostowanie to tego szajsu. W ten sposób zmieniacie świat na gorsze. A najzabawniejsze lub najtragiczniejsze jest to, że masz czelność używać przy okazji hasełek o czymś dokładnie odwrotnym, jakoby to takim jak Ty czegoś się zakazywało.

            Mówisz jak stary propagandysta KK, który kłamie i gdy ktoś powie, na czym to polega to kłamstwo KK, to ten odszczekuje, że to jest "atak na Kościół" i agresja. To, że oni atakują, że istnieje nierównowaga, jest przemilczane.

            Nie ma takiej możliwości, żeby przeciwko kłamstwom mobilizować w nieskończoność kogoś do odkłamywania i zamieniać przestrzeń publiczną w jatkę. W sytuacji, gdy obiektywnie oceniamy, że są to kłamstwa, należy utrudnić dostęp do nich.

            Margines wątpliwości rozwiązuje się prosto. Jeśli kłamca twierdzi, że nie kłamie i powinien mieć pełną swobodę wyrażania, to niech podważy dowód tego, że to jest kłamstwo. Bo taki dowód istnieje.

            Powstrzymam się od oceny Twojego nieustannego wracania do tez, których fałszywość Ci udowadniam wciąż na nowo a Ty udajesz, że tego nie było. Sam fakt takiego Twojego zachowania jednoznacznie Cię opisuje.
            • 9rgkh Korekta n/t BB Code 29.11.15, 10:55
              Sorry, nie zauważyłem, że pojawia się jednak słówko "cytat". Jednak sam cytowany akapit nie był w żaden inny, widoczny sposób wyodrębniony od Twojej odpowiedzi, która po nim nastąpiła. Może powinieneś był użyć jakiegoś wyraźniejszego sposobu odróżniania takiego tekstu? Przemyśl to.
              • oby.watel Re: Korekta n/t BB Code 29.11.15, 11:15
                Na innych forach cytowanie działa prawidłowo. Więc może raczej powinieneś zwrócić się do Diabollo, żeby sprawdził, czy da się je włączyć. Przemyśl to.
              • oby.watel Re: Korekta n/t BB Code 29.11.15, 11:35
                > Jednak sam cytowany akapit nie był w żaden inny, widoczny sposób
                > wyodrębniony od Twojej odpowiedzi, która po nim nastąpiła.

                Jeśli ktoś nie jest w stanie odróżnić swojej wypowiedzi od cudzej, to znaczy, że nie interesuje go treść wpisu, lecz osoba autora. Dzięki bogu! Nareszcie wyszło szydło z wora! Postaw sobie lustro, napisz na dole oby.watel i pogadajcie jak równy z równym. Powodzenia!
                • 9rgkh Re: Korekta n/t BB Code 29.11.15, 12:36
                  oby.watel napisał:

                  > > Jednak sam cytowany akapit nie był w żaden inny, widoczny sposób
                  > > wyodrębniony od Twojej odpowiedzi, która po nim nastąpiła.
                  >
                  > Jeśli ktoś nie jest w stanie odróżnić swojej wypowiedzi od cudzej, to znaczy, ż
                  > e nie interesuje go treść wpisu, lecz osoba autora. Dzięki bogu! Nareszcie wysz
                  > ło szydło z wora! Postaw sobie lustro, napisz na dole oby.watel i pogadajcie ja
                  > k równy z równym. Powodzenia!

                  Dodatkowe wyjaśnienie sytuacji podałem w korekcie pod tamtym postem. Jednak jeszcze raz Ci napiszę, bo ograniczoność percepcji nie pozwoliła Ci pojąć "zbytniej" złożoności sytuacji: Początkowo przeoczyłem słowo "cytat", dostrzegłem je później, po opublikowaniu mojej odpowiedzi. Dla mnie sprawa była jasna, ja wiem, co pisałem od początku. Natomiast nasze posty czytają - być może - inni ludzie i to w ich interesie zauważyłem, że takie zaznaczanie tekstu jest słabo czytelne i wymaga dodatkowego dociekania - bo jeśli ja czegoś mogłem nie dostrzec, to ktoś inny może mieć podobny problem. Oczywiście nie musi. Tylko tyle.

                  Mój poprzedni post zawierał jakieś argumenty, prawda? Czy odpowiedziałeś na któreś? Nie. ZAMIAST tego sięgnąłeś po ad personam. smile Nie świadczy to o Tobie zbyt dobrze, bo nie dość, że Twoje "argumenty" można łatwo zripostować, to kolejny raz pokazałeś, że używanie cienkich "argumentów", o których "myślisz", że będą skuteczne wydaje Ci się celowe. Nie jest to "myślenie" najwyższego lotu.

                  Obywatelu, erystyka jest przede wszystkim wtedy, gdy nieuczciwe chwyty stosuje się ZAMIAST argumentacji.
    • podjadek57 Re: Propaganda (pytanie) 28.11.15, 19:30
      Przepraszam a co się rozchodzi?
      • grzespelc Re: Propaganda (pytanie) 01.12.15, 18:41
        Np. o to, że powszechnie się twierdzi, żę PO dokonała skoku nba Trybunał, a tymczasem:

        www.inpris.pl/fileadmin/user_upload/documents/rekomendacje_wybory_sedziow_TK.pdf
        • oby.watel Re: Propaganda (pytanie) 01.12.15, 20:13
          Przecież z tej publikacji wynika, że PO dokonała skoku na Trybunał?!
          • grzespelc Re: Propaganda (pytanie) 01.12.15, 20:27
            Gdzie, bo nie widzę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka