Dodaj do ulubionych

Galaktyka Petru

18.12.15, 07:23
Jan Śpiewak

Jest jeden wygrany weekendowych demonstracji: Ryszard Petru. Nieobecność Razem osłabia tę partię i skazuje ogromną rzeszę centrowych i lewicowych wyborców na Nowoczesną.

Frekwencja na demonstracji Komitetu Obrony Demokracji przed Trybunałem Konstytucyjnym zaskoczyła samych organizatorów. „Jest nas dużo” – takie komentarze towarzyszyły zdjęciom wrzucanym przez moich znajomym. Demonstracje odbyły się w całym kraju. Zadziałały terapeutycznie i dały opozycji nowego paliwa. Wytrąciły PiS-owi argument, że „ludzi” nie interesują sprawy ustrojowe.

Największym beneficjentem sytuacji jest oczywiście Ryszard Petru. Na zdjęciu opublikowanym na Twitterze przez Tomasza Siemioniaka, walczącego o fotel szefa Platformy Obywatelskiej, były doradca Leszka Balcerowicza siedzi w środku otoczony przez wianuszek liderów opozycji. Petru jest nową, „lepszą” Platformą. Realizacją aspiracji klasy średniej. Wiedzą to wszyscy siedzący dookoła. Prawie 3/4 wyborców Platformy głosowało na tę partię, by zatrzymać Kaczyńskiego. Petru dostał ten elektorat w sobotę na talerzu.

Jarosław Kaczyński w niedzielę wybrał drogę totalnej polaryzacji, która będzie służyła konsolidacji opozycji.

W wyłaniającej się nowej politycznej galaktyce to Petru ma największą siłę przyciągania. PSL jest na krawędzi przeżycia. SLD prawdopodobnie wybierze drogę związku zawodowego drobnej burżuazji postpezetpeerowskiej, z Włodzimierzem Czarzastym na czele. W Platformie nie wygląda na to, żeby ktoś miał pomysł na wyście partii z kryzysu. Barbara Nowacka z Januszem Palikotem na ramieniu i nieistniejącym Twoim Ruchem nie sprawia wrażenia, by miała pomysł na swoją polityczną przyszłość.

Jedyny przekaz polityków w weekend brzmiał: zatrzymamy PiS i nie zgadzamy się na zmiany w Trybunale. Nie było jednak nikogo, kto by przypomniał, dlaczego znaleźliśmy się w tej sytuacji. Był w stanie pokazać szerszy obraz rzeczywistości. Wielu z nas ma nieodparte poczucie, że to przez znane nam dobrze recepty nowego lidera opozycji musimy stać na zimnie i w grudniu walczyć o niezależność Trybunału Konstytucyjnego. To wrażenie wzmacniał widok w pierwszym rzędzie demonstracji Cezarego Grabarczyka (lewe prawo do posiadania broni), Sławomira Neumanna (całonocna praca nad ustawą z lobbystką w jej domu) czy Ryszarda Kalisza (króla kawiorowej lewicy).

Dlatego właśnie sobotnia demonstracja była wielką szansą dla Razem. Mogli się pojawić i popsuć Petru zabawę.

Razem powinno było w sobotę wydelegować swojego reprezentanta (tak, wiem, liderów tam nie ma), który na platformie powiedziałby to, co cała reszta, ale dodał jedno zdanie: „Wyciągniemy wnioski z błędów przeszłości, nie popełnimy ich drugi raz. Tylko otwarte i egalitarne społeczeństwo może oprzeć się autorytaryzmowi”.

Cóż, nieobecni nie mają racji. Nieobecni swoją nieobecnością w oczach wielu legitymizują drugą stronę. Wiem, że Razem organizuje swoje protesty. Rozklejanie wyroków Trybunały na słupach jest świetne, ale gdy oczy całej Polski były skierowane na ulicę Szucha, ich tam nie było. Ogromna większość Polaków nie usłyszała głosu Razem.

Jeśli to jest efekt przemyślanej strategii, to ja, szczerze mówiąc, jej nie rozumiem. Razem ryzykuje w ten sposób marginalizację. Partia o tak progresywnym profilu nie zabierze raczej głosów Kukizowi. Nie zdobędzie ich tym bardziej wśród wyborców PiS-u. Razem powinno szukać poparcia wśród osób, które nie chcą u władzy PiS-u. Klasy średniej, inteligencji, drobnych przedsiębiorców. Razem ma szansę dzięki swojej komunikacji i wiarygodności dotrzeć do młodych, którzy z rządów Platformy byli skrajnie niezadowoleni. To ich najbardziej brakowało na demonstracji przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Polaryzacja sporu wokół Petru służy oczywiście Jarosławowi Kaczyńskiemu. Petru to wymarzony przeciwnik dla lidera Prawa i Sprawiedliwości. Z jednej strony zadowolona z siebie i syta Polska. Z drugiej ta, której status quo nie odpowiada. Pośrodku uśpione i bierne społeczeństwo. Galaktyka opozycji powinna dla swojego własnego zdrowia kręcić się wokół więcej niż jednego słońca.

www.krytykapolityczna.pl/felietony/20151216/galaktyka-petru
Obserwuj wątek
    • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 18.12.15, 20:18
      A ja mam w d...e rozważania o tym, co kto "powinien" i dlaczego jest tak strasznie szkoda, że ktoś, kto powinien, nie wypełnia swoich powinności.

      Na czele PiS stoi jeden człowiek. On wszystkim zarządza. Jest mi obojętne, kto stanie z nim w szranki (raczej też powinien to być jeden człowiek) - chcę, żeby wygrał z Kaczyńskim. Ja go poprę, tak jak stawia się na konia w gonitwie ostatnie pieniądze. A teraz nie jestem wierzącym i czyjeś pobożne życzenia mnie nie ruszają.

      Każdy, kto nie umie tej bardzo ważnej dla nas rozgrywki zobaczyć strategiczne i skupia się na próbie wygrywania prywatnych aspiracji, popełnia błąd i utrudnia osiągnięcie celu. Ktoś taki działa NA KORZYŚĆ KACZYŃSKIEGO.

      A lewica? Jeśli dotąd nic nie potrafiła pożytecznego zrobić, jeśli zamiast konstruować umiała tylko rozwalać, to na pohybel z nią. Istniejemy we Wszechświecie, który nie ma zaplanowanego celu istnienia. Podlegamy ewolucji, która "brutalnie" eliminuje wszystko, co w danym momencie jest mniej skuteczne. A o skuteczności decydują nasze koncepty i działania. Bądźmy skuteczni, czyńmy nasze idee skutecznymi.
      • diabollo Re: Galaktyka Petru 19.12.15, 09:56
        Bo rzeczywiście różnie patrzymy na rzeczywistość, czcigodny 9rgkh.
        Ty uważasz, że ten śmieszny dyktatorek to źródło wszelkiego Zła.
        A ja uważam, że śmieszny dyktatorek to nie kryzys, lecz rezultat.

        Rezultat turbo-kapitalizmu, który ochoczo i bezpardonowo wprowadzaliśmy i gorąco wyznawaliśmy przez ostatnie ćwierćwiecze.
        A turbo-kapitalizm prowadzi do religijnego faszyzmu, z resztą nie tylko u nas. To szersze i globalne zjawisko, które szczególnie dotkliwie występuje na peryferiach jak Polska, Rosja, Turcja, etc.

        Dlatego sytuacja taka, że zabobonna-kaczuszka-dyktatorek jest wymieniana przez leadera opozycji, którym z kolei jest największy obecnie Ideologiczny Turbokapitalista, powinna napawać największą troską o jeszcze większymi obawami na przyszłość.

        Kłaniam się nisko.
        • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 19.12.15, 18:57
          Rzeczywiście różnimy się w ocenie... w ocenach.

          Uważam, że nieprawidłowo zacząłeś swój post, bo napisałeś CO JA UWAŻAM. No to zacznijmy od tego. Ja wcale nie uważam, że przyczyną WSZELKIEGO ZŁA jest ten ŚMIESZNY DYKTATOREK. I po kolei.

          Kaczyński nie jest śmieszny. On jest straszny. Tak jak w Korei Płn. pojawił się kiedyś Kim Ir Sen, w Kambodży Pol Pot, w Rosji Stalin a w Niemczech Hitler - żaden z nich nie był śmieszny. Śmieszność to ocena możliwości jego działania, czy tak? Czy naprawdę uważasz, że Kaczyński nie może doprowadzić Polski (dokładniej Polaków) do stanu takiego jak w Rosji? Bo ja myślę, że to jest całkiem realne. JK ma potężne zaplecze, "armię" zapatrzonych w niego, nafaszerowanych ideologią wyznawców, tak głupich, że zdolnych do wszystkich - wydawałoby się - absurdalnych czynów zamieniających Polskę w państwo jak z Orwella "Roku 1984". Nie wierzysz, że to możliwe? Popatrz, ile upadłych państw jest na świecie, całkiem blisko nas, np. na Bałkanach.

          Kaczyńskie nie jest dyktatorkiem. On ma ogromne możliwości i jest dyktatorem, bo jest niesłychanie inteligentny, choć w tym raczej mniej optymistycznym znaczeniu tego słowa. Ma plan, który, jak się okazuje teraz, tworzył przez te wszystkie lata, gdy był odsunięty od koryta władzy. Jest cyniczny i bezwzględny. Los pojedynczego człowieka jest dla niego niczym, rządzi nim IDEA. Uważa się za namaszczonego, za jedynego, któremu władza się należy. Kaczyński doszedł do władzy dzięki klerowi ale sobie ten kler podporządkuje i żaden Rydzyk - JUŻ TERAZ - mu nie podskoczy. JK to klasyka psychopaty - poczytaj sobie coś o tym. Podobne cechy mieli wszyscy wielcy dyktatorzy zbrodniarze, którzy PO TRUPACH realizowali swoje cele. Ich "imperia" upadały nie wcześniej, niż z ich śmiercią. U nas nie będzie inaczej - tak przewiduję... choć nie upieram się, że może być inaczej... tylko że wtedy przejdziemy przez traumę czegoś w rodzaju wojny domowej, po której na zawsze jako naród dwóch opcji będziemy się wzajemnie nienawidzili. To już jest nieuniknione, coś jak Hiszpania po Franco i ich wojnie domowej. I dlatego nie jest to dyktatorek.

          Czy ja gdzieś napisałem, że Kaczyński jest przyczyną WSZELKIEGO zła? Na pewno nie. JK jest postacią, która się przypadkiem znalazła na scenie, tak jak Rydzyk. Przecież mogło ich nie być i NA PEWNO wtedy historia potoczyłaby się inaczej. I wcale nie twierdzę, że lepiej, po pojęcia rzeczywistości alternatywnej nie uznaję. Historia ma tylko jedną wersję, jak my mamy tylko jedno życie. Możemy być mądrzy, coś przewidzieć i wtedy nasz los będzie lepszy ale przeszłości NIGDY nie zmienimy. Jeśli natomiast okaże się, że wybraliśmy gorszy wariant, to znaczyć może tylko tyle że zabrakło nam wiedzy (czyli byliśmy głupi). W podsumowaniu - o przyczynie zła lub dobra decyduje poziom wiedzy. Nie tylko Kaczyńskiego. Także nas wszystkich. Przyczyną wszelkiego zła jest nasza polska głupota, która zsumowała się tym, że teraz my mamy ten pasztet.

          Czy o Kaczyńskim można powiedzieć, że jest tylko rezultatem? Nie. Gdyby jego konkretnie nie było, sytuacja dziś wyglądałaby całkowicie odmiennie. To, co jest dziś i co będzie jutro, wynika z istnienia Kaczyńskiego. Podobnie - to, co dzieje się z polskim KK (a potem z nami) w ogromnej mierze wynika z istnienia Rydzyka. Obaj przez wiele lat formatowali naszą rzeczywistość. Mieliśmy pecha, że zaistnieli. Albo pecha, że nie pojawił się nikt, kto byłby dla nich przeciwwagą i uniemożliwiłby im przebycia tej drogi.

          Turbo-kapitalizm*... mówisz. smile No cóż, trzeba było jakoś przejść przyspieszoną ewolucję. Tak, ofiary muszą się pojawić. I nie wiem, czy było ich za dużo. Czy uważasz, że można było to zrobić lepiej? Nie. Powtórzę - historia ma tylko jedną wersję. Nie można było. Tylko co z tego wynika?

          Jest na to pewna idealna (w naturze ideał nie występuje) recepta na takie duże ewolucje - bardzo dużo wiedzy, nauki, kształcenia, czynienia ludzi mądrzejszymi. I te programy powinny być najlepszą możliwie wiedzą naukową. Jeśli cokolwiek chcemy zrobić teraz nowego, lepszego, to od tego trzeba zaczynać, od porządnego programu dla wszystkich, nie tylko dla dzieci w szkole. I od przeciwdziałania ogłupianiu. Ale z tym, to się chyba zgadzamy.

          Co do religijnego faszyzmu, to nie uważam, że masz rację. Do WIARY (religijnej i niereligijnej) prowadzi indoktrynacja wiarą czyli taki stan umysłów, w którym ludzie nie są skłonni szukać prawdy i nawet gdy się z nią zetkną, to jej nie poznają ani nie zaaprobują. To jest stan głupoty, ogłupienia. To jest przyczyna zła. A także i to, że ci, którzy są - podobno - mądrzejsi, dopuszczają do indoktrynacji wiarą. A więc jednak nie są odpowiednio mądrzy. Czyli wszyscy doprowadziliśmy do tego.

          Widzę, że bardzo obawiasz się Petru. Być może uważasz, że podobnym złem dla Polski był reformator Balcerowicz? No cóż, Balcerowicz w odpowiednim momencie odszedł, został bezboleśnie odsunięty i nigdy nie rządził jak dyktator. Kaczyńskiego nie uda się odsunąć od władzy po dobroci. A to, co on po sobie zostawi, to będą zgliszcza. I nawet nie chodzi o ekonomię lub urzędy państwa ale o to, co już powiedziałem wcześniej - zostaną po nim dwie nienawidzące się, nie potrafiące współpracować, skazane na wieczne już zwalczanie się klany Polaków. Tu już nic pozytywnego nie da się zbudować.

          Ja już swoje przeżyłem i pewnie wielu zmian nie doczekam. Jeszcze trochę i otrząsnę się z szoku. Mogę istnieć bardziej wycofany. Właściwie to mi to zwisa. A na ten teatrzyk patrzę jak obiektywny obserwator.

          P.S. *) Do tego turbo-kapitalizmu:
          Czy uważasz, że teraz komunista Kaczyński naprawdę jest w stanie doprowadzić do jakiegoś idealnego turbo-komunizmu? smile Będzie miał swoją szansę. Oceń ją. I powiedz, co lepsze z tych dwóch TURBO...?
        • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 19.12.15, 19:37
          Dodam jeszcze coś ważnego.

          Religia, wiara pleni się tam, gdzie ludzie
          1) nie mają odpowiedniej wiedzy
          2) nie mają nadziei (lub jakiejś idei), cierpią,
          3) nie potrafią zbudować właściwych relacji pomiędzy sobą (człowiek to zwierzę stadne, bo działa na poziomie kultury).
          Pokrywa się to z tym, jakie cechy w ludziach religia stara się wytworzyć kształtując ich dla swojej potrzeby.

          Religia to tylko narzędzie. Odpowiednikiem religii są systemy niereligijne, totalitarne, z kultem wodza zamiast boga (idei). Trzypunktowa (z grubsza) reszta założeń jest identyczna.

          Jeśli zabraknie którejś z tych ważnych cech potrzebnych ludziom, to niemal automatycznie osuwają się oni "w ramiona" religii. Bo religia to namiastka tych cech tak ludziom potrzebnych. To jedno, jeśli chodzi o "przyczynę wszelkiego zła".

          Ale jest jeszcze coś drugiego. We wszystkich państwach, w których istniała religia zawłaszczająca sobie ważne funkcje edukacyjne, państwowe, społeczne lub inne podobne, gdy następowały czasy przeobrażeń (zmiana ustroju, upadek ekonomiczny, zniknięcie dyktatora itp), wobec braku opozycji, solidnego mostu do nowego porządku, tam religia MUSIAŁA stawać się największą siłą.

          Była faktyczną, jedyną, dobrze zorganizowaną, z działającym aparatem propagandowym siłą.

          Tak było w czasach arabskiej wiosny ludów w "ciepłych krajach". Stąd ta ofensywa islamu i właśnie dlatego tego radykalnego. I tak stało się w Polsce po PRL. Najweselszy barak w demoludach, z największymi ówcześnie przywilejami dla Kościoła, z nieszczęściem Wojtyły, który go jeszcze nadzwyczajnie wzmocnił. Potem już wszystkie kolejne partie polityczne zabiegały o jego przychylność. I to on wyhodował najpierw Rydzyka a potem Kaczyńskiego. Dał im władzę albo... oni, psychopaci wykorzystali szansę oparcia się na ideologii i systemie zbudowanym na kłamstwach. Na to samo wychodzi. To tylko osoby. Ale stanowią one personifikację idei, która obdarzona przywilejami MUSI wygrać, bo nie znajduje odpowiednio silnej zapory na swej drodze do władzy.

          Czy to wielka różnica, że (1) najpierw istnieje system bez wewnętrznej kontroli, który pozwala dochodzić do władzy w nim sukinsynom, czy że (2) pojawiają się od czasu do czasu tacy gnoje, którzy znajdą sobie taki system i tak go przeobrażą, że za jego pomocą dochodzą do pełni władzy absolutnej?

          Tu nie ma pierwszej przyczyny. Jest skutek. Chociaż... przyczyną jest ten brak z naszej strony czujności i niedziałania mechanizmów kontrolnych uniemożliwiających takie szambo.

          Czyli taki ogólny brak wiedzy, głupota. I przecież tak jest w naszym zdeterminowanym świecie, gdzie trwa walka o istnienie - głupi musi zostać skasowany. Byliśmy głupi - teraz jeśli czegoś mądrego i SKUTECZNEGO nie wymyślimy, to czeka nas skasowanie. I tak sobie myślę, że nie ma czego żałować. Niech przyszłość Ziemian tworzą ludzie mądrzy. I będzie to wtedy lepsza przyszłość. Tego chciałbym dla naszych potomków.

          Pozdrawiam Cię.
        • 9rgkh Coś o psychice Kaczyńskiego 19.12.15, 22:40
          natemat.pl/165757,mroczne-tajemnice-prezesa-najblizsi-wspolpracownicy-kaczynskiego-bardzo-szczerze-o-liderze-pis
    • gaika Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 13:05
      Po pierwsze nie podoba mi się, po raz kolejny, próba dzielenia. W tej chwili, niezależnie od sympatii politycznych, sprawa rozgrywa się o co innego i zdanie autora: "Mogli się pojawić i popsuć Petru zabawę", jest dla mnie co najmniej smutne.

      Nowoczesna zbiera plusy dodatnie nie za program partii, nie za podatek liniowy tylko za prezentowane autentyczne oddanie aktualnej kwestii (próbie obrony rozkładu filarów demokracji), kulturze osobistej, podkreślaniu gotowości do dialogu (oczywiście stoją za tym dalsze cele, ale teraz to nie ma znaczenia). Kiedy znów przyjdzie moment na wybieranie, to ludzie mogą pamiętać o tym, jak się w tych trudnych czasach znalazły poszczególne ugrupowania.
      • oby.watel Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 14:31
        Jeśli ktoś zdobywa popularność, to to jest wielce podejrzane i niestosowne. Rozumie to partia Razem, która osobno traci to szczątkowe poparcie, które przypadkiem zdobyła. Zresztą co by PiS nie wyprawiało, to kasa przez cztery lata płynie, to po co się szarpać ryzykując, że PiS zmieni ustawę i odbierze dotację?

        Dlatego najważniejszym i podstawowym wskaźnikiem nie jest poziom poparcia, lecz poziom nieufności.
      • diabollo Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 16:05
        Czcigodni ja Was rozumiem, choć się z wieloma aspektami nie zgadzam.

        Po pierwsze PISS-da Kaczka nie została wybrana "przez przypadek". Wzrost nastrojów autorytarnych w społeczeństwie był ewidentny i czymś spowodowany.

        Nowoczesna zbiera plusy dodatnie nie za program partii, ale za PR. I to jest właśnie moim zdaniem największy błąd jaki można popełnić.
        Kaczka też nie dostała głosy za likwidację TK, tylko za pięćset zł. na dziecko.
        A właśnie program jest najważniejszy. (O programie PISSdy i jego analizach mieliśmy chyba kilka wątków i wklejek).

        Tymczasem program Nowoczesna.pl to 3 x 16% PIT, CIT i VAT, czyli pomysł zbliżający Polskę w stronę Rosji i Kazachstanu. Odkrywczy nie będę, kiedy napiszę, że to kraje raczej słabo demokratyczne, to dyktatury.

        Nowoczesna.pl w roli obrony demokracji przed autorytaryzmem to jak strażak zamierzający gasić pożar benzyną.
        Rządy i realizacja programu Nowoczesnej pl byłyby nieszczęściem, bo dałyby władzę już nie PISSdzie, ale ONRowi i Czarnej Sotni.

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 16:34
          Sugerujesz, że wysokość podatku jest wprost proporcjonalna do poziomu swobód obywatelskich? No to PiS spełni Twoje oczekiwania - żeby było co rozdawać trzeba podnieść podatki. A tym, którym się to nie spodoba zwiększyć swobody.
          • diabollo Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 17:03
            Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że PISS podatków nie zwiększy (w przeszłości raczej zmniejszał), a jak już coś będzie rozdawać to kosztem zwiększenia długu publicznego.

            Kłaniam się nisko.
            • oby.watel Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 18:54
              Aha. To znaczy, że to będzie zamordyzm i reżim. Co innego jak by podnieśli podatki.
              • diabollo Re: Galaktyka Petru 21.12.15, 07:32
                Jeszcze raz polecam rozmowę z prof. Lederem:

                forum.gazeta.pl/forum/w,95165,159920265,159920265,LEDER_PUSTKA_PO_LEWICY.html

                Pada tam taka wypowiedź, cytuję:

                O wyczerpaniu się projektu politycznego III RP mówiono w 2005 roku, w związku z wypełnieniem planów integracji z UE i NATO. Ale wówczas po PiS-owiskim interludium do władzy doszła PO. Czy projekt ?ciepłej wody w kranie? wyczerpał się trwale?



                Przyczyny dostrzegałbym na dwóch poziomach, wąsko politycznym oraz głębszym, symbolicznym. Jeśli chodzi o ten pierwszy, to musimy pamiętać, że w kontynentalnej tradycji politycznej czysto liberalne projekty zazwyczaj się nie udają ? powojenne rządy w Europie to głównie rządy różnych wariantów solidaryzmu społecznego, chadeckiego bądź socjaldemokratycznego. Ich logika polegała na tym, że ci, którym się udało, robią wszystko, aby ci, którym się nie udało, zbytnio się nie zradykalizowali. Na południu Europy raczej to szło w stronę socjalistyczną, na północy raczej w kierunku prawicowym. A nadwiślańskim liberałom nie przyszło do głowy, że to jest w ogóle istotne! Co prawda w ostatnim roku rząd premier Ewa Kopacz razem z PO ewoluowały w stronę partii umiarkowanie socjaldemokratycznej. Mimo silnego w tej partii nurtu konserwatywnego, realne decyzje ? od finansowania in vitro po zmiany w polityce edukacyjnej ? zmierzały właśnie w tym kierunku, przynajmniej jak na warunki naszego społeczeństwa. Tyle że to był ostatni rok, a przez poprzednie siedem lat dominowała polityka liberalna, na którą niemal nigdzie w Europie nie ma dziś jawnego przyzwolenia. Towarzyszyły jej skrajne, głęboko niesprawiedliwe praktyki społeczne ? niszczenie związków zawodowych, wyrzucanie lokatorów itd?

                ***
                Jeżeli yntelygencja nie zrozumie przyczyn dla których PISSda uzyskała samodzielną władzę, jeżeli nie zrozumie różnic pomiędzy naszym dzikim turbokapitalizmem, a "społeczną gospodarką rynkową" demokracji tzw. Starej Europy, to czekają nas nie cztery lata rządów PISSdo-Kaczki, ale całe dekady jakiegoś polskiego Mussoliniego.

                Kłaniam się nisko.
                • oby.watel Re: Galaktyka Petru 21.12.15, 11:33
                  Dziki turbokapitalizm jest wtedy, gdy władza nie działa i każdy kantuje bezkarnie. Najprościej jest odebrać bogatym i rozdać. Dzięki temu po jakimś czasie wszyscy są biedni. To nigdy nie zadziała, bo to jest sprzeczne z naturą człowieka. Obowiązkiem władzy jest stwarzanie warunków rozwoju i pilnowanie uczciwości, żeby nikt nie łamał zasad. W przeciwnym razie uczciwi zostaną wyeliminowani.
                  • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 22.12.15, 00:14
                    O, znów napisałeś coś, z czym się w pełni zgadzam. smile

                    Dziwny jesteś.
        • podjadek57 Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 18:39
          mediumpubliczne.pl/2015/12/kod-jako-manifestacja-klasowa-lepsi/

          Z drugiej strony, nie można generalizować, iż zwolennicy Polskęzostawa to ludzie, którzy na liberalizm gospodarczy III RP się nie załapali.
          • oby.watel Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 19:10
            Dzięki bogu dawni opozycjoniści słuchają. Kaczyński słucha, Macierewicz słucha. Ziobro słucha. No i jaka celna diagnoza! Wszyscy w KODzie protestują przeciw odebraniu im jeśli nie możliwości albo przywilejów, to choć niezbywalnego, przynależacego im prawa do czucia się lepszymi. No bo byli solą ziemi, byli LEPSI, pod każdym względem. wykształceniem, statusem, zamożnością… i tuż obok innych LEPSZYCH którzy rzadzili w naszym kraju. A teraz? Teraz nie wiadomo co będzie.

            Ależ doskonale wiadomo co będzie. Bo już jest. Nie będzie lepszych, tylko mniej lub bardziej gorsi. Tak jak w bolszewickiej Rosji na początku XX wieku. Dzięki temu bogaci będą wybrani, czyli ci, którzy zasługują. Do bogactwa nie będą musieli dochodzić ciężką pracą i talentem, bo im się po prostu należy, więc dostaną.
            • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 22.12.15, 00:11
              oby.watel napisał:

              > Wszyscy w KODzie protestują przeciw o
              > debraniu im jeśli nie możliwości albo przywilejów, to choć niezbywalnego, przyn
              > ależacego im prawa do czucia się lepszymi. No bo byli solą ziemi, byli LEPSI, p
              > od każdym względem. wykształceniem, statusem, zamożnością…

              A cóżeś się teraz KODu czepił? Trollu pisowski...
              • oby.watel Re: Galaktyka Petru 22.12.15, 13:56
                Cóż. Nie tylko komentarze są ukrywane, ale i formularze i tagi. Tag cytatu gdzieś zniknął. To bardzo groźne zjawisko, bo są wśród nas ludzie kalecy, którzy nie są w stanie sprawdzić niczego, ale bardzo chętnie, jak na członków partii przystało, obrażają i obrzucają inwektywami.

                To uwaga natury ogólnej, bo przecież Twoje wpisy charakteryzują się tym, że w jednych znajdują się argumenty, a w innych informacje informujące, że argumenty już były, teraz pora na inwektywy. Spróbujmy więc, może tym razem zaskoczy:

                Cytat
                Wszyscy w KODzie protestują przeciw odebraniu im jeśli nie możliwości albo przywilejów, to choć niezbywalnego, przynależacego im prawa do czucia się lepszymi. No bo byli solą ziemi, byli LEPSI, pod każdym względem. wykształceniem, statusem, zamożnością… i tuż obok innych LEPSZYCH którzy rzadzili w naszym kraju. A teraz? Teraz nie wiadomo co będzie.


                Nie proponuję, żebyś czytał posty, na które odpowiedzi komentujesz i zaglądał do linków, bo rozumiem doskonale, że nie za to Ci płacą. Czuwaj!
                • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 23.12.15, 21:52
                  oby.watel napisał:

                  > Cóż. Nie tylko komentarze są ukrywane, ale i formularze i tagi.

                  Jak Ci zależy na tagach, to se obejrzyj przed opublikowaniem opcją pod przyciskiem "PODGLĄD".

                  > Tag cytatu gdzieś zniknął.

                  No biedaczysko, nacisnąłeś "WYŚLIJ" i nie rzuciłeś okiem na opublikowana treść, żeby podjąć "działania naprawcze", gdyby coś nie wyszło? Do siebie miej pretensje. Do swojej ignorancji.

                  > To bardzo groźne zjawisko, bo są wśród nas ludzie kalecy, którzy ni
                  > e są w stanie sprawdzić niczego, ale bardzo chętnie, jak na członków partii prz
                  > ystało, obrażają i obrzucają inwektywami.

                  Ja się nie obrażałem. Zadałem Ci pytanie. A żeś trollem pisowskim, to fakt udowodniony przez mnie po wielokroć wcześniej na tym forum.

                  A czemuż to Ty mi przypisujesz miano członka partii (argument iście pisowski), czym mnie zapewne publicznie chciałeś obrazić? Co to a wyuzdane inwektywy?

                  > To uwaga natury ogólnej, bo przecież Twoje wpisy charakteryzują się tym, że w j
                  > ednych znajdują się argumenty, a w innych informacje informujące, że argumenty
                  > już były, teraz pora na inwektywy. Spróbujmy więc, może tym razem zaskoczy:

                  Inwektywy? Twój trolling pisowski to fakt.

                  > Cytat
                  > Wsz
                  > yscy w KODzie protestują przeciw odebraniu im jeśli nie możliwości albo przywil
                  > ejów, to choć niezbywalnego, przynależacego im prawa do czucia się lepszymi. No
                  > bo byli solą ziemi, byli LEPSI, pod każdym względem. wykształceniem, statusem,
                  > zamożnością… i tuż obok innych LEPSZYCH którzy rzadzili w naszym kraju.
                  > A teraz? Teraz nie wiadomo co będzie.

                  >
                  > Nie proponuję, żebyś czytał posty, na które odpowiedzi komentujesz i zaglądał d
                  > o linków, bo rozumiem doskonale, że nie za to Ci płacą. Czuwaj!

                  Do jakich linków? Tych, co sobie umyśliłeś ale Ci się gdzieś zagubiły i ich nie było?

                  Teraz sobie przeczytałem. I dziękuję za link, który wreszcie udało Ci się pomyślnie zainstalować. Trochę to trwało ale sukces duży.

                  Pani Romaszewska rzeczywiście bzdury plecie. Warte było skomentowania na miejscu.
                  • oby.watel Galaktyka Zandberg 24.12.15, 12:01
                    Tutaj niestety muszę się z Tobą zgodzić. Tak, masz rację, że ja powinienem, żebyś Ty mógł.

                    Masz rację, że niepotrzebnie zwracam uwagę, krytykuję w sytuacji, gdy na krytykę zasługuje tylko jedna partia, a wszystkie pozostałe nie. Na przykład Razem. Ta partia ma wizję, pomysł, na pierwszy rzut oka bez sensu, ale po głębszym zastanowieniu widać, że to głęboko przemyślana, genialna strategia. Wszyscy w koło protestują, a PiS to olewa ciepłym pisem. Ale nie partia Razem. Partia Razem nie sugeruje, że łamanie prawa, zawłaszczanie wszelkich instytucji państwowych w celu przejęcia władzy absolutnej jest naganne i godne potępienia. Mało, zawłaszczanie państwa według partii Razem nikogo nie obchodzi, bo wszystkim chodzi tylko, żeby się nażreć, wypić piwo, poruchać, klapnąć przed telewizorem i pobierać zasiłek, na wszystkie sposoby ozusowaną, opodatkowaną i oskładkowaną pensję, a w ostateczności dotację na działalność partyjną. Dlatego partia Razem nie robi nic, co wyprowadza PiS z równowagi i doprowadza PiS do szału. I o to k...wa chodzi!
                    • grzespelc Re: Galaktyka Zandberg 24.12.15, 12:57
                      smile)
                      Też tak to widzę.
                    • 9rgkh Re: Galaktyka Zandberg 24.12.15, 13:54
                      A wiesz, o co k...a chodzi? smile O to, że uczestniczysz w akcji propagandowej DOKŁADNIE tak, jak sobie to PiS wymarzył. Opowiedzieć Ci, jaka jest ich strategia?

                      Efektem strategii jest to, co mamy teraz.

                      Zwisa mi, co kto po drodze zrobił. Ile razy kogo skrytykował, co fałszywie opowiedział. Ważne, w jakim kierunku działał, do czego się przyczynił. A to przecież Ty twierdziłeś, że Polakom przyda się "oczyszczające" ich doświadczenie z PiS. Taki miałeś plan i teraz się go nie wypieraj. I, co ciekawsze, nadal gadasz w tym samy stylu. Po co, dlaczego? Z głupoty? Z nienawiści?
                      • oby.watel Re: Galaktyka Zandberg 24.12.15, 17:21
                        Jak Ci zwisa, to to jest ewidentnie Twój problem. Byłeś u specjalisty? Mnie nie zwisa, dlatego uważam, że wszyscy powinniśmy działać razem. Bo w jedności siła. A Razem jest tak razem jak Prawo i Sprawiedliwość jest prawe i sprawiedliwe.
                        • grgkh Re: Galaktyka Zandberg 31.12.15, 17:13
                          oby.watel napisał:

                          > Jak Ci zwisa, to to jest ewidentnie Twój problem. Byłeś u specjalisty? Mnie nie
                          > zwisa, dlatego uważam, że wszyscy powinniśmy działać razem. Bo w jedności siła
                          > . A Razem jest tak razem jak Prawo i Sprawiedliwość jest prawe i sprawiedliwe.

                          Działać razem będziemy PRZECIWKO pewnemu stanowi. Ty, zanim nastały rządy PiS, skupiałeś się nie na działaniu razem ale na pomaganiu PiSowi w ich propagandzie, dzięki której odnieśli "oszałamiające zwycięstwo". Ich podstawowym celem było unicestwienie pisowskiej opozycji. Odnieśliście już to zwycięstwo, towarzyszu. A co teraz w Twojej głowie się czai, to jest bez sensu dociekać, bo na logikę z Tobą chyba nikt i nigdy nie dogada się.

                          A teraz przestań stroić się w owczą skórę, bo jak PiS dążył do władzy przed wyborami, to gadałeś w takim samym stylu jak teraz Razem. I wcale nie było ci po drodze "razem przeciwko PiSowi".
          • gaika Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 19:51
            podjadek57 napisał:

            > mediumpubliczne.pl/2015/12/kod-jako-manifestacja-klasowa-lepsi/

            Z tekstu Romaszewskiej przebija niesmaczna manipulacja.
            Współczuję jej znajomych, na których wyraźnie jest skazana.
        • gaika Re: Galaktyka Petru 20.12.15, 19:33
          diabollo napisał:

          > Czcigodni ja Was rozumiem, choć się z wieloma aspektami nie zgadzam.
          >
          > Po pierwsze PISS-da Kaczka nie została wybrana "przez przypadek". Wzrost nastro
          > jów autorytarnych w społeczeństwie był ewidentny i czymś spowodowany.
          (...)

          Nie uważam, że Kaczyński to jedyne zło, tyle że teraz programy partyjne są drugorzędne, bo walą się fundamenty. Pisałam już, ale powtórzę: nie zawalczy Razem o ludzi na umowach śmieciowych, Ikonowicz o wyrzucanych na bruk emerytów, Petru o podatek taki lub śmaki, kiedy Naczelnik Mniejszy będzie dzierżył wszystkie autorytarne sznurki w swoich łapkach=nie będzie dla nich żadnego miejsca, ani pola dla ruchu. Budowanie domu zaczyna się od fundamentów, bo inaczej dom się zawali. Kiedy uda się uratować podstawy, wtedy dopiero można mówić, jak tę chałupę urządzić i wtedy może Razem, Nowoczesna, ktokolwiek inny zawalczyć na programy.

          Mówisz PR-w tych okolicznościach wolę taki PR niż przejmującą ciszę. Trudno też mi się zgodzić, choć serce mam po lewej stronie, że ludzie z innych opcji(poza paranoikami) mają wszystkich rodaków w doopie.

          Co do głosujących na Kaczy Kuper, oczywiście masz rację, ale to tylko część racji. Radykalizacja następuje nie tylko wśród tzw. wykluczonych i nie tylko w Polsce. Nie da się wszystkiego wytłumaczyć nierównościami i współczynnikiem Giniego.
          Radykalizacja wraz z sympatiami parafaszystowskimi i ciężki populizm rozciąga się przez całą Europę i Stany-czy to Węgry, czy to Polska, czy Holandia, czy Szwecja. Nie jest tak, że jak się socjalnie zadba o ludzi, to nie ma miejsca na skrajne ruchy (widać to dziś niestety bardzo wyraźnie). Uważam także, że w sukcesie wyborczym kaczej drużyny za dużą wagę przypisuje się 'pięsetce', a za małą pasożytom, które przyniosą ze sobą obcy.
          • diabollo Re: Galaktyka Petru 21.12.15, 18:12
            Kochana Gaiko,
            Zgadzam się, że współczynnikiem Giniego nie wszystko da się wytłumaczyć, bo pasożyty też miały swój udział w zwycięstwie PISSdy.

            Niemniej współczynnikiem Giniego da się wytłumaczyć bardzo dużo.
            Pozwolę sobie na kolejny cytat:

            Równie często jak prof. Czapiński w takich sytuacjach pojawia się współczynnik Giniego, który mierzy wspomniane nierówności. Za rządów PO... spadł. Wynosi dziś 28.5, a w 2005 r. to było 35.6 (im niższy tym mniejsze nierówności). Wygląda na to, że dzięki Platformie Obywatelskiej mamy mniejsze nierówności niż średnia unijna. Niestety, ten żelazny argument w ręku każdego liberalnego ekonomisty jest najprawdopodobniej nieprawdziwy.



            Bardziej wiarygodnie dane świadczą o czymś zupełnie przeciwnym. Są one niestety bardzo słabo znane i dopiero od niedawna. Mowa o obliczeniach nierówności dochodowych zrobionych inną, znacznie bliższą rzeczywistości metodą, przez dra hab. Marka Kośnego z UE we Wrocławiu oraz o właśnie opublikowanym raporcie NBP. Razem wywracają one do góry nogami to, co dotąd obowiązywało w sferze publicznej na ten tak istotny społecznie temat. Jeśli to prawda, to politycy dotąd poruszali się na ślepo.



            GUS bada nierówności na podstawie danych z ankiet gospodarstw domowych, tymczasem badacz z Wrocławia zastosował do pomiaru nierówności dane z zeznań podatkowych i obliczył współczynnik Giniego dla województwa dolnośląskiego. W ten sposób odpadł błąd wynikający z tego, że bogaci znacznie mniej chętnie odpowiadają na ankiety niż biedniejsi.



            Okazało się, że żyjemy w zupełnej nieświadomości. Na Dolnym Śląsku ten współczynnik wynosi nie 0.33, ale aż 0.53, a to ? jeśli podobnie jest w całym kraju ? przenosi nas do kategorii państw o najwyższych nierównościach społecznych w Europie i na Zachodzie.



            Jeśli zestawić te dane z ostatnio opublikowanym pierwszym takim w Polsce badaniem NBP, na wielkiej próbie 7 tys. gospodarstw domowych, to otrzymamy potwierdzenie tej brutalnej prawdy o Polsce: ?10 proc. najbardziej zasobnych gospodarstw domowych posiada 37 proc. całkowitego majątku netto, podczas gdy majątek (netto) 20 proc. najmniej zasobnych gospodarstw stanowi jedynie niewielką część (1 proc.) całego majątku gospodarstw domowych. Zróżnicowanie majątku jest w Polsce większe niż w przypadku dochodów [NBP odnosi się do danych ankietowych GUS ? przyp. aut.], o czym świadczy wyższa wartość współczynnika Giniego dla majątku netto (58 proc.) niż dla dochodu (38 proc.)?. A więc obserwujemy podobną różnicę do odkrytej przez Marka Kośnego.

            Koniec cytatu.
            Źródło:

            www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20151211/sierakowski-peronizm-dla-klasy-sredniej

            Kłaniam się nisko.
            • grzespelc Re: Galaktyka Petru 21.12.15, 21:31
              Koniecznie trzeba pamiętać, że jest Gini dochodowy i Gini majątkowy, a ten drugi może rosnąć także wtedy, kiedy ten pierwszy spada (zwłaszcza przy braku mobilności społecznej). Inaczej będą nieporozumienia.
            • gaika Re: Galaktyka Petru 22.12.15, 23:03
              diabollo napisał:

              > Kochana Gaiko,
              > Zgadzam się, że współczynnikiem Giniego nie wszystko da się wytłumaczyć, bo pas
              > ożyty też miały swój udział w zwycięstwie PISSdy.
              >
              > Niemniej współczynnikiem Giniego da się wytłumaczyć bardzo dużo.

              Przyjmując nawet za fakt, że mamy niedoszacowane nierówności, w dalszym ciągu nie da się tylko tym tłumaczyć autorytarnych wyborów i brunatniejących koszul. Już ustaliliśmy, że na marsze niepodległości nie chodzą tylko 'wykluczeni' i mam wątpliwości, czy w ogóle stanowią oni większość. Nie da się z tego zjawiska(rozwarstwienia) stworzyć automatu, bo Szwecja, bo Holandia (mamy się wzorować na Skandynawii, co nam proponuje Razem, ale już nie tłumaczą skąd u Szwedów zwrot na prawo i neonazistowskie sympatie).
              • diabollo Re: Galaktyka Petru 24.12.15, 01:55
                Czcigodna Gaiko,
                Szwecja czy Holandia są zupełnie z PL nieporównywalnie.

                Po drógiej światówce w Europie Zachodniej wymyślono, że musi być socjalizm, żeby ekstremizmy wykwitające na frustracji wyjebanych znowu nie doprowadziły do debilizmów takich jak pierwszą czy druga europejsko-światowa tragedia.

                Po reaganomice i taczeryce socjalizm otrzymał ciosy i został też Europie Zachodniej osłabiony, ale generalnie i prawica i lewica trzymała powojenny kurs.

                I teraz mamy brunatnienie Francji, Szwecji, Holandii czy Niemiec, jednak przyczyny są zupełnie inne niż u nas (i brunatni jednak nie rządzą)
                Otóż, kryzys, słabsze perspektywy, zredukowany socjal... tak, ale...
                Tam moim zdaniem kluczową rolę w zjawisku ma ksenofofobia wobec przybłędów.
                I socjal to nawet wzmacnia: nie będziemy żywić podludzi z naszego socjalu.

                U nas jest inaczej, nie tylko nie ma przybłędów, ale przede wszystkim dużo wysiłku włożyliśmy w wojnę z socjalizmem, którego też w PL nie ma.

                Kłaniam się nisko.
                • grzespelc Re: Galaktyka Petru 24.12.15, 11:22
                  Nie ma "przybłędów", i socjalu też nie ma. Ale strach jest
                  Nie ma też Żydów. Ale jest antysemityzm.
                  Taki to paranoiczny kraj.
                  • oby.watel Re: Galaktyka Petru 24.12.15, 12:02
                    Jeśli wroga nie ma, top trzeba go stworzyć. Bo społeczeństwo, które się nie boi nie pozwala się wodzić za nos.
                    • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 24.12.15, 13:26
                      oby.watel napisał:

                      > Jeśli wroga nie ma, top trzeba go stworzyć. Bo społeczeństwo, które się nie boi
                      > nie pozwala się wodzić za nos.

                      Nie uważam tak. Można to zrobić, choć to trudniejsze w wykonaniu - poprzez właściwą akcję edukacyjną. Głupie społeczeństwo to takie, które takiej własnie możliwości nie wprowadza w życie.
                  • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 24.12.15, 13:14
                    grzespelc napisał:

                    > Nie ma "przybłędów", i socjalu też nie ma. Ale strach jest
                    > Nie ma też Żydów. Ale jest antysemityzm.
                    > Taki to paranoiczny kraj.

                    Ta paranoja to wynik wykreowania nieistniejącego wroga przez psychopatę (a to Rydzyk, a to Kaczyński) i jego otoczenie. Wróg jest potrzebny, by "wódz", dyktator mógł uzasadniać swoje prawo do władzy absolutnej.

                    Przypadek zrządził, że taki, jeden czy drugi osobnik się pojawia. Historyczny pech, jak kiedyś u Niemców z Hitlerem. Ale kariera takich indywiduów wynika z kontekstu, takiej a nie innej sytuacji w kraju i tej części świata, z którą ten kraj jest powiązany. Pechowa suma.

                    Szkoda, że my czyli ten kontekst nie zareagowaliśmy wcześniej.
                    • grzespelc Re: Galaktyka Petru 24.12.15, 15:55
                      Drogi 9rgkh,
                      Historia myśli politycznej uczy, że poglądy zyskują popularność nie z powodu tego, że są jakoś super sprytnie przemyślane, tylko dlatego, że trafiają do umysłów ludzi. Więc problem, jaki powinniśmy sobie stawiać nie może polegać na szukaniu winnego u tego, kto głosi bzdury, tylko na odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie w te brednie wierzą.
                      Należy więc zadać sobie pytanie, co daje ludziom posiadanie nierzeczywistego wroga.
                      Ja na to pytanie nie umiem odpowiedzieć, wymagałoby to jakichś badań socjologicznych.
                      • oby.watel Galaktyka fantazmatów 24.12.15, 18:17
                        Jak co co daje ludziom posiadanie nierzeczywistego wroga? Poczucie... bezpieczeństwa. Bo lepszy wróg zdefiniowany, jasno określony niż niewiadomego pochodzenia, nieznany. Poza tym łatwiej uwierzyć, że "Trybunał Konstytucyjny nie pozwoli dać pieniędzy na dziecko" niż w to, że pieniędzy nie ma skąd wziąć. A ilu wierzy, że państwo może zadłużać się w nieskończoność?
                        • grgkh Re: Galaktyka fantazmatów 31.12.15, 16:59
                          Czyli że najbardziej taki wróg sprawdza się u tych "mniej myślących".
                      • grgkh Re: Galaktyka Petru 31.12.15, 16:58
                        OK, przecież ja nigdzie nie sugerowałem, że takie tezy są mi obce. Uznaję ich prawdziwość.

                        Jest też inna reguła, i chyba mógłbyś się z nią zgodzić, że poglądy (absurdalne, jak ten z wymyślonym na poczekaniu wrogiem lub dobrami, które można by po socjalnemu porozdzielać a nie robiono tego dotąd bo... coś tam jako kolejny absurdalny argument) wtedy uzyskują popularność wtedy, gdy trafią na uznających te argumenty czyli na niemyślących lub niedoinformowanych dających się nazwać dla uproszczenia "wierzącymi". To jest zwycięstwo głupoty powszechnej.

                        Można by sobie zacząć rozważać, jak tego uniknąć? Czy ścigać się w populizmie, jeszcze skuteczniejszej propagandzie? Można. Ale to nie może się udawać wiecznie. W końcu kiedyś zła strona mocy zdoła wygrać w takim wyścigu, jak to się stało teraz.

                        I to miałem na myśli, gdy wspomniałem o przypadkowej zbieżności wielu czynników, o tym dziejowym pechu.

                        Jedynym dobrym zabezpieczeniem się przed takimi wpadkami jest edukacja społeczeństwa. Strasznie to trudne i upierdliwe, i jakże łatwo zboczyć z tej ścieżki, folgując sobie po trochu co jakiś czas ale na dłuższym dystansie liczy się suma.

                        A z tym wrogiem to nie jest tak trudno... Wróg służy: konsolidacji sił, dogmatyzowaniu ideologicznemu (co byśmy nie mówili, to my na pewno mamy rację, inni kłamią) rezygnacji z osobistych potrzeb i skierowaniu rzeczywistej (a nie obiecywanej) aktywności bojowej we wskazanym kierunku. Po to się wymyśla wroga, żeby z walczyć tych, którzy nam stanęli na drodze do pełnej chwały - to przesłanie dla wodza.

                        Przepraszam, ze się wymądrzam ale jakoś tak mnie naszło, gdy zacząłem przemyśliwać sprawę i nie chciałem swoich myśli zostawić tylko w swojej głowie.

                        P.S. A nicków grgkh i 9rgkh używam zamiennie.
                        • grzespelc Re: Galaktyka Petru 01.01.16, 02:59
                          Co do nicków się domyślam. Cieszę się, że po latach znowu Cię widzę, chyba nie jesteś już tak radykalny jak kiedyś.
                          A do adremu: tak, edukacja.
                • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 24.12.15, 12:58
                  diabollo napisał:

                  > Czcigodna Gaiko,
                  > Szwecja czy Holandia są zupełnie z PL nieporównywalnie.
                  >
                  > Po drógiej światówce w Europie Zachodniej wymyślono, że musi być socjalizm, żeb
                  > y ekstremizmy wykwitające na frustracji wyjebanych znowu nie doprowadziły do de
                  > bilizmów takich jak pierwszą czy druga europejsko-światowa tragedia.

                  Socjalizm wymyślają ci, którzy nie mają i liczą na to, że dostaną, gdy się tort potnie na równe kawałki. W naturze nigdy nie ma socjalizmu, dzika, ewoluująca i szukająca niewiadomego z góry stanu równowagi natura nie zna takiego pojęcia.

                  Ludzkość szamocze się pomiędzy dostatkiem dóbr a ich tragicznym brakiem. A tu nie o dobrach powinniśmy mówić ale o humanistycznym rozumieniu losu innych ludzi, o empatii. Jeśli tę cechę posiądą nasze umysły, to zawsze jakoś zgodzimy się na kompromis, w którym nie trzeba będzie przymusem, ustrojowo z jednych ściągać nadwyżki a innym je rozdawać (z oczywistą reklamą dla pośredników dumnych z tego, że to oni rozdali i należy im się przynajmniej chwała za to).

                  Wiedza, głupcze - chciałoby się powiedzieć za tym, co głupca pierwszy użyli w tej sentencji. Bez tego możemy sobie gadać po próżnicy i nic stąd nie wyniknie. Może oprócz satysfakcji, że udało się sklecić kolejny raz wyglądającą na prawdziwą "sprawiedliwą" regułkę.

                  Dziś już nie ma lewicy w znaczeniu sprzed wieku, bo czasy są zupełnie inne. Globalizacja pozwala czuć nam się w porządku w jednym zakątku globu ziemskiego, podczas gdy bez zażenowania i refleksji kupujemy po niskich cenach towary produkowane "na końcu świata" przez przymierających głodem i zniewolonych ludzi. Mnie to wygląda na hipokryzję i "pranie sumienia".

                  Problem jest nierozwiązywalny, bo plaster przylepiony na ranę lokalnie załatwia tylko "swoich". W większej perspektywie nie istnieje żadne rozwiązanie. I dlatego nie dziwię się ani nepotyzmowi, ani korupcji, ani innym bolączkom tego świata.

                  Nie mówię - nic nie robić. Mówię - jeśli cokolwiek robić, to mądrze, z daleką perspektywą w czasie i przestrzeni.

                  > Po reaganomice i taczeryce socjalizm otrzymał ciosy i został też Europie Zachod
                  > niej osłabiony, ale generalnie i prawica i lewica trzymała powojenny kurs.
                  >
                  > I teraz mamy brunatnienie Francji, Szwecji, Holandii czy Niemiec, jednak przycz
                  > yny są zupełnie inne niż u nas (i brunatni jednak nie rządzą)
                  > Otóż, kryzys, słabsze perspektywy, zredukowany socjal... tak, ale...
                  > Tam moim zdaniem kluczową rolę w zjawisku ma ksenofofobia wobec przybłędów.
                  > I socjal to nawet wzmacnia: nie będziemy żywić podludzi z naszego socjalu.

                  Brunatnienie i ksenofobia - w dość dobrym przybliżeniu - jest wynikiem przeludnienia i strachu przed ubytkiem dóbr z jednej strony a z drugiej jest to skutek pofolgowania kontroli ograniczania szaleństwa durnych idei (populistycznych i niszczących konkurencję), które w zdurnieniu powszechnym pozwalają oszołomom i psychopatom dochodzić do władzy. Przyczyn szczegółowych jest spora lista ale mieszczą się one raczej całkowicie w powyższym, uogólnionym skrócie.

                  > U nas jest inaczej, nie tylko nie ma przybłędów, ale przede wszystkim dużo wysi
                  > łku włożyliśmy w wojnę z socjalizmem, którego też w PL nie ma.

                  U nas jest to samo, czcigodny diabollo.
                  - Pozwoliliśmy na rozwydrzenie języka w strefie publicznej. Oj, długo to trwało i rozwijało się - co jeszcze nas parę lat temu raziłoby nas i zrażałoby skutecznie do tak wypowiadających się, dziś przyjmujemy za normę obyczajową.
                  - Pozwoliliśmy na indoktrynację wiarą i powstanie potęgi państwa ludzi wierzących - toż właśnie ci ludzie sieją nienawiść największą, bo im uzasadnienia do nienawiści innych nie potrzeba, oni "wierzą", że to jest prawda. Oni wierzą też, że im władza się należy. A my nie ripostowaliśmy, niemal wcale.
                  - Pozwoliliśmy na wygenerowanie "wewnętrznych przybłędów". Przecież ci "mniej prawdziwi" Polacy są takimi właśnie przybłędami i słyszymy powtarzanie tego - jeśli się nie zmienimy i nie podporządkujemy to won, bo dla nas tu nie ma miejsca.
                  - Pozwoliliśmy na zebranie w jedną kupkę tych wszystkich "pokrzywdzonych", z różnych powodów pokrzywdzonych, z powodów często jak najbardziej uznanych za słuszne ale nie kwalifikujących się do stosowania "przemocy", jaka teraz się odbywa, bo to, co dzieje się teraz jest tylko idiotycznym pretekstem a nie prawdziwą próbą wyrównania podziału dóbr.

                  I tak dalej... ale nie ma tu cudów.

                  I za to, że byliśmy tak głupi, musimy teraz zapłacić. Zapłacą wszyscy. Bo zabrakło sumy mądrości ludzkiej w tej części Europy.

                  > Kłaniam się nisko.

                  Pozdrawiam Cię.
                • gaika Re: Galaktyka Petru 06.01.16, 12:11
                  diabollo napisał:

                  > Czcigodna Gaiko,
                  > Szwecja czy Holandia są zupełnie z PL nieporównywalnie.

                  Wręcz przeciwnie, nie chodziło mi o porównanie, ale odróżnienie: niezależnie od sytuacji socjo-ekonomo koszule lubią brunatnieć (że problem należy widzieć szerzej, bo go nie załatwia zasypanie rozwarstwienia).
        • 9rgkh Re: Galaktyka Petru 22.12.15, 00:02
          diabollo napisał:

          > Czcigodni ja Was rozumiem, choć się z wieloma aspektami nie zgadzam.
          >
          > Po pierwsze PISS-da Kaczka nie została wybrana "przez przypadek".

          Oczywiście.

          > Wzrost nastro
          > jów autorytarnych w społeczeństwie był ewidentny i czymś spowodowany.

          Wzrost nastrojów autorytarnych pojawia się cyklicznie na świecie wszędzie a szczególnie wtedy, gdy zaczyna się "sypać" dotychczasowy porządek. W Austrii nie tak dawno temu - sprawa była przejściowa, bo kraj ten nie jest taką zbieraniną ludzi wierzących w byle co, jak Polska. We Francji - jakoś się na razie demokracja obroniła, potem zobaczymy. W innych krajach - cóż, pogarszają się warunki życia związane z potrzebą zapewnienia egzystencji imigrantom. Tak, tam te tendencje występują. Ale czy to oznacza, że te kraje od razu muszą ewoluować w kierunku jakiegoś socjalizmu z turbo-komunistyczną twarzą?

          Naszą planetę czeka teraz bardzo dużo tego typu wrażeń - klimat: susze (głód), kataklizmy (podnoszenie się poziomu oceanów) a w efekcie przemieszczenia się milionów ludzi. Tu nie ma miejsca na raj na Ziemi, równe, socjalne rozdawnictwo. Piękne zasady humanistyczne już niedługo będą musiały być zweryfikowane do wersji zapewnienia przetrwania "swoim".

          Czy w końcu cała Ziemia zamieni się w kraje typu Rosji? Nie wiem, ale to nie jest wykluczone. W takich krajach będzie klasa oligarchów, mafiosów i reszta jako ogłupieni niewolnicy. Niepokornych dzisiejszymi środkami represji da się uciszyć bez skrupułów i natychmiast.

          Nie wyrokuję, czy to jest dobrze, czy źle ani jak musi być. Mówię tylko, że bajki o "równym podziale" dóbr w świecie takich napięć to już na zawsze prehistoria.

          Pomyśl, czy pszczoły lub mrówki, termity, jako sposób organizacji społeczeństwa, to system dobry czy zły? Dobry, bo pozwalał im przetrwać. A jeśli to przeniesiesz na gatunek ludzki, to przecież wystarczy tych niewolników "znieczulić" (mają przestać odczuwać cierpienie) i niech wykonują swoją "czarną robotę" dla dobra gatunku. smile

          Nie myśl, że jestem aż tak cyniczny. Prywatnie - odczuwam empatię, pomagam innym, chciałbym lepszego świata dla mnie i WSZYSTKICH ludzi. Szukam prawdy i tylko jej chcę w moim otoczeniu. Tylko że to nie ma nic wspólnego z realem, z tymi globalnymi regułami, które działają na nas wszystkich.

          Ziemia jest przeludniona. Doszliśmy do ściany. Nie da się cofnąć. Ideały nic nam nie pomogą. Trzeba konstruować realną rzeczywistość. A teraz - to niemal pewne - straciliśmy już nieodwracalnie Polskę. Bo pozwoliliśmy w swojej globalnej głupocie zwyciężyć ZBYT SZYBKO i ZBYT ŁATWO parszywym ideom. Będziemy takim przykładem dla świata, przestrogą. I żal mi, że to właśnie nam się przytrafiło. Ale się nie pochlastam.

          > Nowoczesna zbiera plusy dodatnie nie za program partii, ale za PR.

          Nie rozumiem, o co Ci chodzi? Przecież i tak .Nowoczesna nie będzie rządziła. JK nie dopuści do tego. Po co rozpatrywać jakiś dziwaczny wariant?

          > I to jest wł
          > aśnie moim zdaniem największy błąd jaki można popełnić.

          Kto popełnił ten błąd? Pokaż mi tego Ziemianina. Jakiś Polak? Czy coś, z czego i tak nic nie wyniknie, jest błędem? Czy w jedynej ścieżce historii (bo nie ma alternatywnych) warto utyskiwać na Petru i zrezygnować z szansy, którą nam niesie, bo to ma jakiś "minus"?

          > Kaczka też nie dostała głosy za likwidację TK, tylko za pięćset zł. na dziecko.

          Nie za te "500" ale za lata propagandy nienawiści i szkalowania kłamstwami każdego, kto im stał na drodze. I za ukrycie prawdziwego swego oblicza. To jest przyczyna. Jakaś jedna obietnica ma tu marginalne znaczenie.

          > A właśnie program jest najważniejszy. (O programie PISSdy i jego analizach miel
          > iśmy chyba kilka wątków i wklejek).

          Nieprawda. Wyborcy nie rozumieją programów. Do nich dociera tylko populizm. I silne emocje.

          > Tymczasem program Nowoczesna.pl to 3 x 16% PIT, CIT i VAT, czyli pomysł zbliżaj
          > ący Polskę w stronę Rosji i Kazachstanu. Odkrywczy nie będę, kiedy napiszę, że
          > to kraje raczej słabo demokratyczne, to dyktatury.
          >
          > Nowoczesna.pl w roli obrony demokracji przed autorytaryzmem to jak strażak zami
          > erzający gasić pożar benzyną.
          > Rządy i realizacja programu Nowoczesnej pl byłyby nieszczęściem, bo dałyby wład
          > zę już nie PISSdzie, ale ONRowi i Czarnej Sotni.
          >
          > Kłaniam się nisko.

          Czarna sotnia w postaci PiS już jest. Nie ma czarniejszej od nich, bo to mistrzowie totalitaryzmu. Zresztą oni całe to badziewie w sobie mają programowo.

          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka