Bzdury

01.12.17, 21:26
Im dłużej będzie trwała polityka polegająca na ograniczaniu wolności gospodarczej, zniechęcaniu ludzi do pracy i osłabianiu finansów publicznych, tym głębsze będzie, na dłuższą metę, spowolnienie polskiej gospodarki, grożące tym, że po 26 latach wyraźnego redukowania zacofania wobec Zachodu polska gospodarka przestanie go doganiać. Na dodatek, jeżeli do silnego spowolnienia naszej gospodarki, wywołanego przez politykę PiS, dołączą wewnętrzne lub zewnętrzne silne wstrząsy, to w polskiej gospodarce wystąpi załamanie wzrostu, czyli kryzys.


Takie brednie kolportuje Forum Obywatelskiego Rozwoju w raporcie: "Perspektywy dla Polski. Polska gospodarka w latach 2015-2017 na tle lat wcześniejszych i prognozy na przyszłość"
    • diabollo Re: Bzdury 01.12.17, 21:44
      Czcigodny Oby.watelu,
      grzejąc Balcerowicza robisz dobrze PISowi. Twój wybór.
      A bzdury prof Kuppelweisera akurat bardzo łatwo wykazać: za PISdy mamy rekordowe zatrudnienie i najniższe bezrobocie w całej historii III RP.

      A 500+ to nieudolna imitacja zachodnich standardów w stylu Kindergeld.
      Podobnie deficyt finansów publicznych na razie się trzyma.

      Jak się wali takie bzdury to krytyka "wyraźnego redukowania zaufania do Zachodu", czyli faszyzującego katolickiego nacjonalizmu pt "wczoraj Moskwa, dziś Bruksela" brzmi u Kuppelweisera kompromitująco niewiarygodnie.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Bzdury 01.12.17, 23:01
        Zdaję sobie sprawę, że grzejąc robię. Gaika wielokrotnie informowała mnie o tym, że PiS wygrał przeze mnie. Ale zwróć uwagę, że wśród autorów nie ma Balcerowicza. Jest prof. Stanisław Gomułka, dr Aleksander Łaszek, dr Wiktor Wojciechowski a nawet prof. dr hab. Barbara Błaszczyk. Oczywiście wszyscy oni nie dorastają do pięt prof. Leokadii Oręziak czy prof. Krystynie Pawłowicz, mimo to uważam, że warto rzucić okiem na to, co mają do powiedzenia. Bez uprzedzeń.

        Nie znam prof, Kuppelweisera, nie czytałem niczego co napisał. Jeśli możesz to podlinkuj coś. Natomiast jeśli chodzi o "rekordowe zatrudnienie" i "najniższe bezrobocie", to po pierwsze nie wszędzie, a po drugie nie we wszystkich branżach. To jest "średnia krajowa". Przypominam że w czasach, gdy Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej bezrobocie wynosiło zero, a oprócz pieniędzy obowiązywały kartki na różnorakie dobra, w tym artykuły pierwszej potrzeby. Gdy Gomułkę zastąpił Gierek kraj zaczął rozkwitać za pożyczone. Rozkwitał ile? Pięć lat? Tak rozkwitał, że w 1976 wprowadzono kartki na cukier. A później na mięso. Poza tym jeśli PiS tak cudownie rządzi, to dlaczego wzrost Rumunii przekracza 9%. Ile by wynosił w Polsce, gdyby nie dobra zmiana?

        Dziecko rozumuje tak: jest ciepło, słońce świeci to zawsze tak będzie. A Balcerowicz zalecający robienie zapasów i ostrzegający przed mrozem jest idiotą. Samochód gdy braknie paliwa będzie jakiś czas jechał, a popychany może jechać dalej, ale chyba nie będziesz przekonywał, że w ten sposób daleko się zajedzie.
      • ur-nammu Re: Bzdury 02.12.17, 00:56
        Diabollo: „A 500+ to nieudolna imitacja zachodnich standardów w stylu Kindergeld.”
        Ja bym to raczej nazwał korupcją społeczną, czyli kupowaniem poparcia osób najmniej świadomych, ale nie za środki partii rządzącej, czyli beneficjenta tego poparcia, lecz za pieniądze samych przekupywanych, a także ich sąsiadów, krewnych itd., czyli nas wszystkich. I my wszyscy za to zapłacimy, bo populizm to droga rozrywka.
      • oby.watel Re: Bzdury 02.12.17, 17:11
        diabollo napisał:

        > 500+ to nieudolna imitacja zachodnich standardów w stylu Kindergeld.

        Niemcy nie mają deficytu budżetowego. Czy raczej od tego nie należałoby zacząć kopiowanie ich rozwiązań? Zwłaszcza, że nawet oni nie proponują kindergeld tak astronomicznej wysokości (w stosunku do najniższej płacy)!
        • diabollo Re: Bzdury 02.12.17, 18:02
          Kindergeld został wprowadzony 80 lat wcześniej zanim Niemcy zrównoważyli budżet federalny.
          A mogli sobie pozwolić na zerowy deficyt budżetowy bo mają ogromną nadwyżkę w handlu zagranicznym. Z resztą to tragedia dla państw, które mają deficyt handlowy z Niemcami.

          Kłaniam się nisko.
          • oby.watel Re: Bzdury 02.12.17, 18:39
            Niemcy karabinami kogoś zmuszają do handlowania z nimi? Torpedują rozwój rodzimego przemysłu? Ograniczają produkcję? A jak inwestują za granicą, tworzą tam zakłady, zatrudniają autochtonów, to w celu sabotowania przemysłu? Czy żebrak pod kościołem ma rację twierdząc, że każdy kto poskąpi jałmużny ponosi osobistą odpowiedzialność za jego kłopoty finansowe?
            • oby.watel Re: Bzdury 02.12.17, 18:42
              Ach widzisz. Właśnie dotarła do mnie krzepiąca wieść, że Niemcy czeka krach gospodarczy. Nawiązaliśmy bowiem właśnie dzięki staraniom Dudy stosunki handlowe z Wietnamem. Niemcy splajtują gdy przestaniemy kupować ich wyroby, a zaczniemy kupować dużo lepsze i tańsze wietnamskie.
              • diabollo Re: Bzdury 02.12.17, 19:23
                Nie rozumiesz. Niemcy zbudowały gospodarkę na socjaldemokratycznych transferach. Może ponad dekadę temu zostało to mocno przycięte (socjalne transfery), ale dalej to raczej państwo z "socjalną gospodarką rynkową".

                Socjalizm nie jest skutkiem, ale przyczyną sukcesu gospodarczego Bundesrepubliki.

                A teraz głównie dzięki wspólnej walucie ta siła gospodarcza mogła przynieść eksplozję nadwyżki eksportowej, co z kolei możliwiło politykę zrównoważonego budżetu, co z kolei powoduje deficyty u innych. I na dłuższą metę to się nikomu nie opłaci w tym Niemcom.

                Już Ci to kiedyś tłumaczyłem, że deficyt budżetowy równa się oszczędnościom przy zrównoważonym bilansie handlowym. Jak masz dużą nadwyżkę handlową to możesz nie mieć deficytu wypychając oszczędności na zewnątrz.
                Dobrze to się kręci do czasu kiedy u tych "na zewnątrz" nie pierdolnie i nie zostaniesz znręką w nocniku.

                de.m.wikipedia.org/wiki/Makro%C3%B6konomisches_Gleichgewicht

                Kłaniam się nisko.

                Kłaniam się nisko.
Pełna wersja