Dodaj do ulubionych

parogen:-(

08.04.16, 18:12
Witam, jestem nerwicowy od dziecka, od 4 lat mialem spokoj, jedynie nabawilem sie zaostrzenia jelita drazliwego ktore mam od kilku lat, wiadomo stres! Dodatkowo od 18 lat mam wzwb, ale od 3 miesiecy wpadlem w taki cug objaw i roznych dolegliwosci jak nigdy, ze pogubilem sie czy to watroba, czy jelita itd.
Poszedlem do psychiatry po tym jak zrobilem 2 rtg pluc, 4 ekg, kilka morfologii, laryngologa, usg i zostala mi kontrolna kolonoskopia za tydzien bo nawet wzwb sprawdzilem i wirus jest b.nisko! Jednak przez te 3 miesiace strasznie rozbujalem jelita i to serio serio, wiec spytalem psychiatre a co jesli mam raka jelit a wszyscy mysla ze zwariowalem? Bo wiekszosc badan wyszla oki, na co dal mi parogen!
Wszystko fajnie, ale co z tego ze dostalem lek na leki jak ten lek, dzis po 3 godz od 1 wziecia wywolal mi straszna sennosc i rozwolnienie? Za chwile jelita pojda na szmelc i podskoczy mi watroba i znow bede latac sprawdzac badania! Chore kolo! Ktos moze zna odpowiedz jak z tego psa goniacego ogon wyjsc? Zwlaszcza ze ostatnie 2 tyg jelita juz mialem uspokojone i wirus wzwb tez sie nie aktywowal. Co robic? Ratowac banie spowrotem niszczac sobie to co juz zbadalem i mam na papierze ze jest oki, czy odstawic parogen, bo wzielem tylko 1 proszek dawka 20! Moze ja serio mam cos w tych jelitach a wszyscy ze sfiksowalem i musze brac parogen? Nie umiem znalezc odpowiedzi:-(
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: parogen:-( 14.04.16, 18:33
      Jest dużo gorzej niż myślisz. Choroby, te diagnozowane przez lekarzy specjalistów najczęściej rozgrywają się w sferze hipotez klinicznych, domniemań bazujących na medycznej filozofii.

      Są po prostu pierdołami.
      • mariola17a Re: parogen:-( 26.04.16, 11:42
        Dzień Dobry, wczoraj dostałam od psychiatry receptę na ten lek. Bardzo boję się w to wchodzić, rozwalać sobie zupełnie psychikę. Wydało mi się, że ten mój lekarz zupełnie nie przejął się moimi objawami, że w ogóle mnie nie słuchał.... Nie wiem co robić, czy brać ten lek, czy jednak próbować dać sobie radę bez niego...? Proszę o pomoc
        • lifeisaparadox Re: parogen:-( 04.05.16, 20:47
          Chyba ważne aby połączyć swoje przeżycia z czymś, co daje oparcie i poczucie stabilności. Czy to jest psychiatria, czy coś innego.
          Niektórzy ludzie odnajdują się w ideologii neuroprzekaźników i chemii mózgu, zadowala ich to że ich sprawy są nazywane w ten sposób, a lekarstwa dopasowywane do tej filozofii myślenia.
          Ma to spore poparcie części społeczeństwa, również przeciwników. Jak wszystko.
          Można też swoje problemy zrozumieć zupełnie inaczej i uporządkować w odrębny sposób.
          Jestem zwolennikiem psychoanalizy, czyli nazywania przeżyć w obrębie pojęć psychologii, społecznych interakcji i reakcji. W pewnym sensie jest to zamiana neuroprzekaźników na to w jaki sposób funkcjonujemy w społeczeństwie, jakie problemy tam mamy nierozwiązane, odczucia, bycie w trudnych i kosztownych sytuacjach emocjonalnych, złego traktowania siebie i innych itp. itd. i stąd biorą się problemy 'nerwowe'. Tylko aby to dobrze ponazywać, trzeba wydawać pieniądze nie na lekarstwa ale na terapeutów i to całkiem sporo. Można próbować psychologa.
          Każdy ma swoje potrzeby i ich spełnianie. Życie między ludźmi jest bardzo trudne i wymaga sporego poukładania w głowie aby dobrze się odnajdywać - taka jest przynajmniej wersja psychologiczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka