09.10.09, 23:23
Szukam suczki do pokrycia dla 3 letniego Yorka.
Piesek jest zdrowy,skory do zabaw o ogromnym temperamencie,
wazy okolo 2,5kg.
Nie posiada rodowodu,choc jest po rodowodowych rodzicach,
Masc czarno-zlota.
Obserwuj wątek
    • husky_ Re: York 10.10.09, 08:02
      Nie kupujcie psów z pseudohodowli. Nie wspierajcie nieudaczników
      chcących zarobić na zwierzętach. Kupując zwierzęta z pseudohodowli
      przyczyniacie się do cierpienia zwierząt i wzrostu bezdomności.

      www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc
      www.maxior.pl/film/87367/Schronisko_i_niechciane_psy_drastyczne
      www.youtube.com/watch?v=9OBbOsFH1Ts&feature=fvw
      arka.strefa.pl/nie%20_rozmnazaj1.html
      • paczek22 Re: York 10.10.09, 17:18
        Wiele jest ogloszen gdzie ludzie pragna miec yorka i to bez
        rodowodu. A jak uwazasz ze takie psy sa w schronisku to mi to
        udowodnij bo bylam nie raz na Paluchu i nie widzialam yorka bez
        rodowodu(wedlug ciebie kundla)
        • epti1 Re: York 24.10.09, 09:35
          Nikt nie chce cie obrazic, nikt tez nie atakuje twojego pieska.

          Czesto niewiedza powoduje bledne zalozenia. Poswiec ze dwie godziny
          na przeklikanie sie przez dwa fora:
          forum.miau.pl
          www.dogomania.pl/forum
          Moze sie okazac, iz po drugiej stronie barykady plynie morze racji,
          z ktorych istnienia nie zdawalas sobie sprawy...

          W okolicy jest niejeden azyl i schronisko - zapraszam na wycieczke.
          Kochasz zwierzeta? Kup kilka kilogramow karmy i zawiez do ktoregos
          raz w miesiacu. Wydatek niewielki, a pomoc dla schronisk ogromna i
          zostanie przyjeta z wielka wdziecznoscia. Twoj piesek ma szczescie ,
          ze ma kochajacy dom. Pieniadze, ktore przeznaczylabys na utrzymanie
          szczeniakow mozesz ulokowac w pomocy dla schronisk. Przy okazji
          bedzie to okazja na poznanie tej "innej" prawdy.

          A psy... coz. One tez padaja ofiara mody. Problem polega na tym, ze
          pies zyje kilkanascie lat i przez ten czas zmieniaja sie rasy, ktore
          sa na topie. Wystarczy zobaczyc, ile niby amstaffow w schroniskach.
          Ktos je kiedys chcial. Maly piesek dom znajdzie. Tylko ze nie masz
          gwarancji, ze nie straci go za 2 lata .
    • godiva77 Re: York 10.10.09, 11:12
      Czyli mówiąc jasno chcesz pokryć swego kundla. Mało takich piesków jest w
      schroniskach?
      A no tak.. już wiem. Pewnie jakiś pseudo wet wam powiedział,że suka MUSI mieć
      przynajmniej raz szczeniaki tak?
      zal mi takich ludzi jak wy

      PAMIĘTAJ: rasowy = rodowodowy.
      Nie ma zwierząt rasowych bez rodowodu!
      Polecam lekture
      www.stoppseudohodowcom.org/
      • paczek22 Re: York 10.10.09, 17:15
        Po pierwsze to nie chce go pokryc bo psa raczej nie da sie pokryc
        czylko suczke. Najpierw naucz sie czytac ze zrozumieniem tekstu.Po
        drugie nie widzialam takiego psa w schronisku jak widziales to
        powiec chetnie go wezme.
        A po trzecie to ja zrezygnowalam z rodoodu poprostu do niczego nie
        byl mi potrzebnya jesli tak sie znasz to pewnie wiesz ze rodowod
        zobowiazuje np. do jezdzenia z psem na wysyawy A nie wzielam go po
        to zeby go wozic i tresowac tylko zeby miec zwierzatko do kochania
        a nie do afiszowania sie nim.
        • marika8282 Re: York 10.10.09, 17:32
          jeżeli przedk kupieniem Yorka przeczytała bym ten temat to chociaż
          byscie grozili karą śmierci za yorka bez rodowodu nie zmieniło by to
          mojego zdania! rodowód jest mi zbedny i nie czuje sie niszczycielem
          rasy yorkshire terirrów.
        • poteflon Re: York 10.10.09, 17:59
          Psa rasowego (z hodowli)nie kupuje się z rodowodem, tylko z metryką.
          Jak nie chce się psa wozić na wystawy,to nie trzeba wyrabiać mu
          rodowodu. My naszej suni nie wystawiamy i pozostała przy metryce,
          ale żadnej pseudohodowli nie wsparliśmy.
          • arek-zabki Re: York 10.10.09, 20:33
            Popieram cię w pełni. W końcu ciężko znaleźć partnera dla swojego miniaturowego pupila. I nie przejmuj się snobami wypisującymi tu jakieś bzdury o "rasowych" zwierzaczkach.
            Ja np. kupiłem 2 lata temu z super hodowli na śląsku shi-tzu z metryką ..... i wyrósł z niego piękny kundelek.....
            Ale moja córka kocha go nadal tak samo....... choć nie jest rasowy.
            Pozdrawiam i życzę wytrwałości w szukaniu - na pewno się uda.
        • termoplast Re: York 10.10.09, 21:10
          Kto nagadał tobie głupot , że posiadanie psa z rodowodem zobowiązuje
          ciebie do brania udziału w wystawach i do tresury??? Jak można
          zrezygnować z rodowodu? Po co chcesz dopuścić swojego psa do suki?
          Czy pies został przebadany na choroby najczęściej spotykane w rasie?
    • husky_ Re: York 10.10.09, 21:21
      Kilka zdjęć yorków z psudohodowli w której 180 psów trzymane jest w
      stodole i oborze. Suczki zostały oddane bo nie zachodziły w ciąże i
      nie można było zarobić kasy...
      images8.fotosik.pl/95/6233bb747c77e6bfmed.jpg
      images6.fotosik.pl/536/a81faa9d82ba9245med.jpg
      images8.fotosik.pl/95/ccd70a98d1718345med.jpg
      images8.fotosik.pl/95/a43ae2a7de30f561med.jpg
      images8.fotosik.pl/95/5fca9d1086de9edf.jpg

      Suczki szukają stałych domów ale nie trafią z całą pewnością do
      paczka22.

      • godiva77 Re: York 10.10.09, 22:01
        paczek "wyhoduje" swoje super ekstra rasowe kundle "jorki" i będzie nimi
        handlował na allegro jako psy rasowe.
      • paczek22 Re: York 12.10.09, 16:17
        husky_ napisał:

        > Kilka zdjęć yorków z psudohodowli w której 180 psów trzymane jest
        w
        > stodole i oborze. Suczki zostały oddane bo nie zachodziły w ciąże
        i
        > nie można było zarobić kasy...
        > images8.fotosik.pl/95/6233bb747c77e6bfmed.jpg
        > images6.fotosik.pl/536/a81faa9d82ba9245med.jpg
        > images8.fotosik.pl/95/ccd70a98d1718345med.jpg
        > images8.fotosik.pl/95/a43ae2a7de30f561med.jpg
        > images8.fotosik.pl/95/5fca9d1086de9edf.jpg
        >
        > Suczki szukają stałych domów ale nie trafią z całą pewnością do
        > paczka22.


        ten piesek to napewno nie jest york moze jedno z rodziow bylo
        yorkiem ale drugie bylo innej rasy. bo nie ma wygladu typowego
        yorka . Nawet wlos i jego pyszczek nie sa takie jakie powinny byc. i
        jest jakis duzy
    • agunia35_live Re: York 11.10.09, 20:25
      Wiecie co , jak czytam te wasze opinie to włos się na głowie jeży. Została
      rzucona przez paczek22 propozycja a tu od razu tyle znawców ras się odezwało .
      Ja również mam yorka bez rodowodu i żadnych metryk "szlachetnie urodzonego" , w
      niczym mi to nie przeszkadza i zapewne mojemu psu również , psa sie ma po to
      żeby był członkiem rodziny o kocha sie go tak samo . I nie uważam że pieski z
      domowych hodowli rodzą się wszystkie tak zdeformowane jak przedstawił tu na
      forum jeden z opiniujących , nasz pochodzi również z domowej hodowli i nie jeden
      szlachetnie urodzony jork zazdrościł by mu zdrowia i wigoru. Paczek22 nie
      przejmuj sie takimi opiniami , kochaj swojego pieska i niech spłodzi piekne
      szczenieta . powodzenia
      • termoplast Re: York 11.10.09, 20:34
        Po co ma rozmnażać swojego psa?
        Psów w naszych schroniskach jest około 100 000 a trzy razy tyle
        błąka się po ulicach miast i wsi. Jeśli ktoś kocha zwierzęta to nie
        rozmnoża bez sensu tylko stara się znaleźć dom dla psa ze schroniska.
        • agunia35_live Re: York 11.10.09, 20:44
          jorki są przede wszystkim niealergiczne dla dzieci dlatego ta rasa jest teraz
          taka popularna. My chcieliśmy przygarnąć psa ze schroniska ale się okazało że
          nasz syn ma uczulenie na sierść i pleśnie i ze zwierzątek został nam york i
          żółw lądowy. Szukaliśmy w schroniskach lecz niestety jorczków tam nie ma.
          Szukaliśmy nawet u hodowców pieska z defektem ( bo u nich podobno taki piesek
          nie ma żadnej wartości - co dla mnie jest szokiem jak to usłyszałam )ale
          niestety też nie było. I dlatego zakup pieska z domowej hodowli ( za 1/3 ceny )
          był jedynym ratunkiem - może właśnie komuś takiemu jak ja przyda się następne
          pokolenie młodych jorczków ( oczywiście pod warunkiem że ktos tego nie robi
          tylko po to aby zbić fortunę na pieskach)
          • arek-zabki Re: York 12.10.09, 00:03
            Popieram w pełni swojego przedmówcę
            • paczek22 Re: York 12.10.09, 16:31
              Nie przejmuje sie wcale tymi durnymi opiniami. a co do tych pieskow
              z linkow to napewno nie sa yorki no chyba ze troche przerosniete moj
              wyglada zupelnie inaczej nawet lepiej niz niektore psy z tym tak dla
              was waznym rodowodem,poza tym jest zdrowy nie stwierdzono u niego
              zadnej wady. A z tego co slyszalam od paru osob to psy z rodowodami
              czesto choruja bo sa rozmnarzane ze swoimi krewnymi. Poza tym
              sprzeczajcie sie dalej mam gdzies opinie posiadaczy rodowodowych
              psow Sami sobnie powinniscie rodowody wystawic skoro to dla was
              takie wazne. Ja dla swojego psa i tak znajde suczke i niestety mi w
              tym nie przeszkodzicie, a na allegro nie mam zamiaru wystawiac
              zadnego pieska,bo gdybym chciala robic kase to bym kupila sobie
              drugiego psa i robila na tym kase idioci.
              • termoplast Re: York 12.10.09, 19:49
                paczek22 napisała:

                > Nie przejmuje sie wcale tymi durnymi opiniami.

                Durne bo nie poperam bezsensownego rozmnażania psów dla klkuset
                złotych?


                paczek22 napisała:
                >A z tego co slyszalam od paru osob to psy z rodowodami
                > czesto choruja bo sa rozmnarzane ze swoimi krewnymi

                Od kogo to słyszałeś ? Od tych co rozmnażają psy bez rodowodu?
                Czy Ty wiesz co to jest rodowód? Rodowó jest dokumentem
                potwierdzającym, że rodzice psa spełniają wszystkie wzorce dla danej
                rasy i znane jest pochodzenie przodków kilkanaście pokoleń wstecz
                aby zapobiec rozmnażaniu wsobnemu psów. Dodatkowo dobre hodole mają
                badania reproduktorów na dysplazję stawów biodrowych , chorób oczy i
                inne najczęściej spotykane w danej rasie. Jaką masz Ty pewność , że
                kupując psa z pseudohodowli będziesz cieszył się zdrowym psem? Słowo
                człowieka któremu zależy tylko na kasie ? Myślącego tylko o tym by
                opchnąć jak najwięcej psów nie dbając o zdrowie suki? Myślącego o
                tym aby ograniczyć koszty aby jak najwięcej zarobić? Ograniczyć
                koszty można oszczędzając na specjalistycznej karmie, szczepieniach,
                na jaknajszybszym sprzedaniu szczeniaków nie dbając o odpowiednią
                socjalizację małych, na eksploatacji suki która rodzi co cieczka.

                paczek22 napisała:
                >Ja dla swojego psa i tak znajde suczke i niestety mi w
                > tym nie przeszkodzicie

                Nikt nie stara się tobie przeszkadzać, tylko chcę uświdomić Tobie ,
                że postępujesz nierozsądnie. Nie potrafisz odpowiedzieć na proste
                pytanie: "Po co chcesz rozmnażać swojego psa?"
                Aby rozmnażać mądrze zwierzęta trzeba trochę wiedzy o genetyce,
                kynologi i weterynarii. Jaką masz wiedzę?


                paczek22 napisała:
                >idioci

                Tam gdzie kończą się argumenty zaczynają się wyzwiska...
                Chcesz bawić się w hodowcę to zacznij zdobywać fachową wiedzę ale
                nie u pseudohodowców. Zajrzyj do kilku schronisko w okolicy ,
                zobaczysz ile jest tam niechcianych zwierząt. Zacznij działać jako
                wolontariusz w schronisku lub w fundacji.


                A tu kilka zdjęć suczek z wcześniejszych linków umytych i
                ostrzyżonych.
                img97.imageshack.us/img97/9776/sdc13867.jpg
                img7.imageshack.us/img7/6118/sdc13893.jpg
                img121.imageshack.us/img121/8108/sdc13897.jpg
                • paczek22 Re: York 12.10.09, 23:13
                  chce po prostu swojego psa dopuscic do suni i nie chodzi mi tu o
                  zarobek ani za dopuszczenie ani za szczeniaki.Jestem pewna ze jesli
                  byly by szczenieta to napewno znalezli by sie chetni na nie.Nie
                  kazdego stac na rodowodowego Yorka,a wiele osob marzy o psie tej
                  rasy.
              • termoplast Re: York 12.10.09, 20:02
                To jest ta "domowa hodowla psó bez rodowodów" o której ktoś
                wcześniej pisał?
                www.tvnwarszawa.pl/28415,1581166,0,1,makabryczna_hodowla_psow_pod_warszawa_zlikwidowana,wiadomosc.html

                www.strazdlazwierzat.com.pl/index.php?pliki=interw_arch1
                • arek-zabki Re: York 13.10.09, 04:23
                  "termoplast"
                  Ty to jesteś 100 % rodowodowy...........
                  Naucz się czytać posty innych osób i dopiero wtedy się wypowiadaj.
                  Ktoś chce znaleźć "suczkę" dla swojego psiaka. I nie chodzi tu o żadną hodowlę, ani o sprzedaż na allegro,ani o choroby wtórne czy inne rzeczy o których tak mądrze piszesz.
                  Ktoś ma po prostu psiaka na którym mu zależy i którego kocha, i chciałby by ten psiak mógł także ......powiedzmy "pokochać" innego psiaka. No już naprawdę nie wiem jak prościej to napisać byś zrozumiał.
                  Gdyby iśc za Twoim tokiem rozumowania, wyszło by na to że rozmnażać się mogą tylko i wyłącznie "osobniki" z pochodzeniem, rodowodem itp, itd.
                  A ja np. uważam że każde dziecko powinno mieć czworonożnego "przyjaciela" którego mogło by kochać. I w takim np. celu zapewne "paczek" szuka "przyjaciółki" dla swojego pupila.
                  Może i te młode które będa z tego miotu nie będa "rodowodowe" i nie będą żyły 20 lat (choć kundelki są dużo bardziej żywotne niż te z metrykami).
                  Ale gdyby te Twoje reguły zastosować także u innych że tak powiem "RAS" - jakie by były szanse np. ssaków na dalsze życie i rozwój ??

                  Oburzasz się strasznie na to że ktoś chce po prostu dobrze dla swojego pupila, a nie tak jak mówią jakieś tam normy i przepisy....
                  Jeżeli sam masz psa (lub jakieś inne zwierzątko) to musi on mieć z Tobą bardzo ciężkie życie...........
                  • termoplast Re: York 13.10.09, 07:29
                    arek-zabki napisał:

                    >Ktoś chce znaleźć "suczkę" dla swojego psiaka
                    >Ktoś ma po prostu psiaka na którym mu zależy i którego kocha, i
                    >chciałby by ten psiak mógł także ......powiedzmy "pokochać" innego
                    >psiaka. No już naprawdę nie wiem jak prościej to napisać byś
                    >zrozumiał.

                    Widzę, że nie uważałeś na lekcjach bilogi.
                    Zwierzęta nie uprawiają sexu dla przyjemności. Gdyby tak było to
                    robiły by to częściej niż tylko podczas cieczki suk. Psy i inne
                    zwierzęta rozmnażają bo tak nakazuje instynkt. Robią to by
                    przedłużyć gatunek. Mam nadzieję , że teraz osoby piszące o
                    dopuszczaniu dla przyjemności zrozumiały.


                    arek-zabki napisał:
                    > A ja np. uważam że każde dziecko powinno mieć
                    >czworonożnego "przyjaciela" które go mogło by kochać.

                    Z takiego myślenia biorą się właśnie tysiące bezdomnych psów.
                    Pies nie jest zabawką dla dziecka. Pies to , żywe stworzenie
                    odczuwające tak jak człowiek radość, strach i smutek. Jesteśmy za
                    nie odpowiedzialni. Dlatego należy ograniczyć rozmnażanie psów by
                    zapobiec ich bezdomności.
                    Dlaczego przed wakacjami ukochane "maskotki" trafiają na ulice a w
                    najlepszym przypadku do schronisk? Co się dzieje z psami które
                    znudzą się gdy podrosną i zamienią się z małej kulki w duży
                    obowiązek? Co się dzieje z psem z którym już nikt w rodzinie nie
                    chce wyjść na spacer? Odpowiedź jest w każdym schronisku w którym
                    można znaleźć psa praktycznie każdej rasy.
                    • agunia35_live Re: York 13.10.09, 10:00
                      Termoplast - czy ty choć na chwilę potrafisz ionaczej patrzeć na
                      świat niż w czarnych barwach? Bo tak jak się ciebie czyta to
                      normalnie samobóstwo można popełnic ..............

                      Arek - ząbki

                      Nareszcie jakieś normalne rozumowanie - w pełni popieram.:)


                • agunia35_live Re: York 13.10.09, 10:13
                  linki które tu przedstawiasz są bardzo straszne i trzeba karać ludzi
                  którzy tak postępują ze zwiarzętami - w pełni to popieram _ ale
                  uwierz że są ludzie którzy kochaja zwierząta i nigdy nie dopuściliby
                  się takich okrucieństw. Myślę że właśnie takich ludzi mamy na naszym
                  forum :)
                  A druga sprawa - dopuszczenie pieska czy suczki i wychowanie
                  pięknych szczeniaczków - to nie od razu
                  hodowla .................!!!!! Pozdrawiam i choć troche uwierz w
                  ludzi....
                  • termoplast Re: York 13.10.09, 13:04
                    agunia35_live napisała:
                    >dopuszczenie pieska czy suczki i wychowanie
                    > pięknych szczeniaczków - to nie od razu
                    > hodowla .................!!!!!

                    Od ilu wyprodukowanych szczeniaków zaczyna się hodowla?
    • godiva77 Re: York 13.10.09, 12:24
      To właśnie przez takie rozumowanie jak paczek22 , agunia35_live czy
      arek-zabki sytuacja naszych psów w Polsce wygląda tak a nie inaczej.

      Proponuje najpierw wybrać się do jakiegoś schroniska , zobaczyć na własne
      oczy w jakich warunkach te psy mieszkają , jak są zaniedbane , wystraszone , a
      później się wypowiadać.
      To nie jest wina schronisk że nie ma tam warunków tylko ludzi którzy nie myślą
      tylko rozmnażają.
      Uwierzcie , że te psy też miały właścicieli, ale z jakiegoś powodu przestały
      mieć. Pies to obowiązek i niektórzy nie do końca zdają sobie z tego sprawy. Po
      jakimś czasie piesek zawadza więc go się oddaje. Dzieciom kochany pieseczek
      też może się znudzić. Co zrobić z pieskiem podczas wakacji jak rodzina chce
      wyjechać? Co zrobić z psem kiedy w domu pojawia się niemowlę?
      Co zrobić jak piesek urośnie za duży , jest zbyt hałaśliwy , zbyt wesoły czy
      robi szkody w domu ? Realia są takie że właśnie z takich powodów te psy są w
      schroniskach. Nie dlatego że same chciały tam być!!!
      Rozejrzyjcie się lepiej ludzie ile takich zaniedbanych psów , biega po naszych
      ząbkowskich ulicach. Tak powinny wyglądać ? Czy powinny biegać bez nadzoru
      przy ruchliwych ulicach ? Gdzie są właściciele!!??
      Niestety takie są realia a jak ktoś twierdzi inaczej to powtarzam : wycieczka
      do schroniska i potem się wypowiadać.

      chce po prostu swojego psa dopuścić do suni i nie chodzi mi tu o
      zarobek ani za dopuszczenie ani za szczeniaki.Jestem pewna ze jeśli
      były by szczenięta to na pewno znaleźli by się chetni na nie


      A czy zdajesz sobie sprawę że wychowanie szczeniaków dla Yorka to nie jest
      nie wiem jaka przyjemność jak ci się wydaje? Jaką masz pewność, że te psy trafią
      do nowych kochających domków i nie podzielą za jakiś czas losu innych psów w
      schronisku ? Nie masz!

      Dodam jeszcze , że ktoś tutaj psioczył na Hodowle psów rasowych. Oczywiście
      wszędzie może się zdarzyć że tak powiem "czarna owca" ale kupując psa gdzie
      masz udokumentowane pochodzenie wiesz kim byli rodzice . Gdyby coś się
      wydarzyło możesz dochodzić swoich praw. Kupując psa bez rodowodu kupujesz psa w
      worku który może nie wyrosnąć na Yorka co się często zdarza. I wtedy lament.
      Pretensje tylko do siebie!
      Kupując psa z rodowodem jest mniejsze ryzyko że pies zachoruje. Oczywiście
      nigdy nie ma 100 pewności , nikt nie da. ( no chyba że pseudo :( )
      Psy muszą kosztować skoro są robione badania!
      Szanujący się hodowcy którym zależy na rozwoju rasy kryją swoje suki psami z
      zagranicy to też kosztuje. Jest za to pewność że psy nie są spokrewnione co
      powoduje dużo problemów.

      Ile jest lamentów na rożnych forach , że się kupiło psa bez papierów bo to
      przecież niepotrzebna rzecz, a gdy piesek już w nowym domu to wychodzą
      masakryczne fakty z życia takich maluchów.

      Tak z ciekawości jeszcze.
      Na allegro ogłoszeń o Yorkach jest 446
      Na gratce :1922

      Zatem faktycznie twoją sukę trzeba pokryć bo brakuje takich małych przytulanek
      do kupienia :o
      Jeśli ktoś mówi , że nie rozmnaża swojej suki dla kasy to jest gorszym
      kłamczuszkiem niż pinokio.

      Zaznaczam ,że nie jestem hodowcą, ale mam psa rasowego ale nie
      zarejestrowanego bo mi na papierku nie zależy . Papierek jest potrzebny wtedy
      ,jeśli ktoś ma zamiar psa wystawiać na wystawach .
      • pablowskixxx Re: York 13.10.09, 13:20
        Z Twojego rozumowania wynika, że znudzić się i trafić do schroniska
        może tylko York bez rodowodu. Ten z rodowodem trafia zawsze do
        idealnych właścicieli...
        • godiva77 Re: York 13.10.09, 13:25
          A żebyś wiedział że właśnie tak to wygląda.
          Jeśli ktoś decyduje się wydać za szczeniaka 2000 albo i więcej zależy jaka
          rasa to zazwyczaj jest to decyzja przemyślana i wybór hodowli wybrany z
          wyprzedzeniem. Mowie zazwyczaj bo zdarzają się wyjątki. Jeśli ktoś kupuje psa
          na bazarze czy za parę stówek to oddanie takiego psa mniej boli.

          I po raz kolejny mowie : Proszę się wybrać do schroniska pooglądać i popytać
          chociażby ile psów jest z rodowodem. Parę sztuk. Ciekawe dlaczego?
          • corrida_pl Re: York 13.10.09, 13:34
            godiva77 napisał:

            > A żebyś wiedział że właśnie tak to wygląda.
            > Jeśli ktoś decyduje się wydać za szczeniaka 2000 albo i więcej zależy jaka
            > rasa to zazwyczaj jest to decyzja przemyślana i wybór hodowli wybrany z
            > wyprzedzeniem. Mowie zazwyczaj bo zdarzają się wyjątki. Jeśli ktoś kupuje psa
            > na bazarze czy za parę stówek to oddanie takiego psa mniej boli.
            >

            Bzdura. Sprowadzasz wszystko do kwestii zapłacone - kochane, niezapłacona -
            niekochane.
            • godiva77 Re: York 13.10.09, 13:44
              To skoro tak to wytłumacz mi czym jest spowodowany fakt że 95% psów w
              schronisku to kundle? Ja to sobie wytłumaczyłam tak i już. Chętnie usłyszę
              inną bardziej pasującą teorie.
              I proszę nie mówcie mi że nie mam racji ze w schroniskach nie są kundle w
              takim procencie w stosunku do rasowych bo widzę to każdego dnia w pracy.
              • corrida_pl Re: York 13.10.09, 13:58
                godiva77 napisał:

                > To skoro tak to wytłumacz mi czym jest spowodowany fakt że 95% psów w
                > schronisku to kundle? Ja to sobie wytłumaczyłam tak i już. Chętnie usłyszę
                > inną bardziej pasującą teorie.
                > I proszę nie mówcie mi że nie mam racji ze w schroniskach nie są kundle w
                > takim procencie w stosunku do rasowych bo widzę to każdego dnia w pracy.

                Stosując skrajne rozumowanie, można pomyśleć tak: właściciele kundli są ludzcy i
                oddają je do schroniska, a ci od przemyślanych zakupów "upłynniają" psy w lesie...
              • pablowskixxx Re: York 13.10.09, 14:07
                A jaki jest % psów z rodowodem w całej psiej populacji? pewnie mniej
                niż 5% - tym samym udowodniłeś/aś, że psy z rodowodem statystycznie
                częściej trafiają do schroniska, niż znienawidzone przez
                Ciebie "kundle"...
            • termoplast Re: York 13.10.09, 13:46
              corrida_pl napisał:
              >Sprowadzasz wszystko do kwestii zapłacone - kochane, niezapłacona -
              > niekochane.

              Źle zrozumiałaś. Duża kwota częściej zmusza do przemyślanego zakupu.
            • jaskowa1 Re: York 13.10.09, 14:06
              Daleka jestem od osądzania....więc góry proszę mnie nie zagryźć ;)
              Mam psa ( suczkę ;)) z rodowodem, jeździłam z nią a wystawy, jest bardzo
              utytułowana, miałam wiele propozycji krycia....
              Niestety wolontariat w schroniskach, którym się zajmowałam skutecznie wyleczył
              mnie z chęci posiadania szczeniąt, napatrzyłam się na psią tragedię, którą
              zgotował im ich "przyjaciel" człowiek, dodam, że pieski z którymi miałam kontakt
              to nie tylko typowe kundelki, ale również kundelki w typie rasy i psy rodowodowe
              w schroniska były też konie, wilki a nawet niedźwiedzie ( Korabiewice) wszystkie
              te zwierzęta dotknięte łapą " cudownych pseudo ludzi".
              Pies rasy, którą posiadam rodzi nawet do 12 szczeniąt, zakładałam, że trzem
              czterem jestem w stanie znaleźć dobry dom i monitorować ich rozwój, ale co z
              resztą jaką mam gwarancję, że szczeniaczki nie trafią do tyranów, egoistów itp?
              ŻADNEJ!!! Wyznaje zasadę JESTEŚ ODPOWIEDZIALNY ZA TO CO OSWOIŁEŚ - co za tym
              idzie również za potomstwo Twojego pupila za to do kogo i gdzie trafi!Oddając
              sprzedając psy masz moralny obowiązek o nie pytać, interesować się nimi i
              pomagać nowym właścicielom w ramach możliwości(polecenie weterynarza, psiego
              fryzjera, tresera, karmy jaką powinie jeść, rady odnośnie psiego behawioru,
              itp). Masz moralny obowiązek śledzić losy szczeniaka! Hodowle z prawdziwego
              zdarzenia mają tak obwarowane umowy kupna - sprzedaży iż zapewniają one
              szczeniakowi maksimum bezpieczeństwa. Mam świadomość, że większości wydaje się
              to może niedorzeczne "tyle zachodu" , ale wierzcie gdyby większość z nas tak
              postępowała schroniska nie byłyby potrzebne I tyle w temacie.. Ja osobiście
              nigdy bym sobie nie wybaczyła gdyby dzieci mojego psa trafiły w efekcie do
              schroniska!
              Pozdrawiam Monika z rodzinką :)
          • arek-zabki Re: York 13.10.09, 14:30
            godiva77 napisał:

            > I po raz kolejny mowie : Proszę się wybrać do schroniska pooglądać i popytać
            > chociażby ile psów jest z rodowodem. Parę sztuk. Ciekawe dlaczego?

            Dlaczego w schroniskach jest tylko parę psów z rodowodem.......???
            Zastanówmy się...... może dla tego że taki pseudo właściciel usuwając ze swojego domu psa np. dlatego bo nie jest w stanie się rozmnażać (pomimo tego że jest RASOWY), nie przywiązuje mu do obroży ani metryczki ani rodowodu...........

            Ludzie kupują "rodowodowe" pieski po 2000 zł. a jak znudzą się im, albo przejdzie moda na np. yorki, a zacznie się na powiedzmy pudle..... to los tych pierwszych jest przesądzony.......
            Na szczęście trwa "moda" na małe yorki, dlatego nie ma ich w schroniskach - są za to na allegro.......
            • corrida_pl Re: York 13.10.09, 14:40
              ...jeśli już o Yorkach, a raczej ich właścicielach... ma pytanie, czy każdy York
              (a przynajmniej te które spotkałem) musi ujadać, szczekać na wszystko i się
              "rzucać"... bardzo lubię zwierzaki (kiedyś byłem w posiadaniu), ale jak widzę
              takiego Yorka ujadającego mi koło nogi (bez smyczy i bez kagańca, czasami na
              smyczy) i właściciel nie reaguje to się zastanawiam kogo zdzielić w "łeb".

              Chyba procent ujadających Yorków w stosunku do innych ras jest najwyższy...skąd
              to się bierze?
              • corrida_pl i się chyba nie doczekam informacji... 14.10.09, 17:32

            • godiva77 Re: York 13.10.09, 14:57
              Dlaczego w schroniskach jest tylko parę psów z rodowodem.......???
              Zastanówmy się...... może dla tego że taki pseudo właściciel usuwając ze swojego
              domu psa np. dlatego bo nie jest w stanie się rozmnażać (pomimo tego że jest
              RASOWY), nie przywiązuje mu do obroży ani metryczki ani rodowodu...........

              arek-zabki po co się odzywasz jak nie masz pojęcia . Psy rodowodowe maja w uchu
              tatuaż stąd widać czy jest to rasowy. Chyba że mu właściciele wytną ucho.
              odmaszeruj z dyskusji bo nie masz pojęcia o czym piszesz
              • arek-zabki Re: York 13.10.09, 16:32
                godiva77 napisał:

                > Dlaczego w schroniskach jest tylko parę psów z rodowodem.......???
                > Zastanówmy się...... może dla tego że taki pseudo właściciel usuwając ze swojeg
                > o
                > domu psa np. dlatego bo nie jest w stanie się rozmnażać (pomimo tego że jest
                > RASOWY), nie przywiązuje mu do obroży ani metryczki ani rodowodu...........
                >

                > arek-zabki po co się odzywasz jak nie masz pojęcia . Psy rodowodowe maja w uch
                > u
                > tatuaż stąd widać czy jest to rasowy. Chyba że mu właściciele wytną ucho.
                > odmaszeruj z dyskusji bo nie masz pojęcia o czym piszesz


                Ty masz widać pojęcie......
                A czy jesteś w 100% pewna że wszystkie psy rasowe mają w uchu
                tatuaż ???
                Szególnie te bez rodowodu a tylko z metrykami.....
                Może jako znawca tematu podasz link do przepisu (zarządzenia) które o tym mówi
                ???!!! - bo ja jako laik nie znający się na przepisach, jakoś niczego takiego
                nigdzie nie znalazłem.
                Powiem więcej - mam psa z metryką - bez tatuażu. Nie ma takowego bo zamiast
                niego ma wszczepiony chip.
                • marika8282 Re: York 13.10.09, 18:59
                  Zatem faktycznie twoją sukę trzeba pokryć bo brakuje takich małych
                  przytulanek
                  do kupienia :o
                  Jeśli ktoś mówi , że nie rozmnaża swojej suki dla kasy to jest
                  gorszym
                  kłamczuszkiem niż pinokio.
                  Do godiva77 naucz sie czytac paczek22 nie ma suczki tylko pieska i
                  nie bedzie zarabial na szczeniakach. A poza tym ja chetnie bym
                  wziela takiego sczeniaczka i napewno nie wyladowal by w schronisku
                  • paczek22 Re: York 13.10.09, 19:12
                    Do Godiva77

                    ,,Źle zrozumiałaś. Duża kwota częściej zmusza do przemyślanego
                    zakupu,

                    Zalezy co dla kogo naczy duza kwota ja za swojego psiaka zaplacilam
                    1000 zl i jak dla mnie nie jest to malo. poza tym jak jest sie
                    rozsadna osoba to nie wyrzuca czy nie oddaje sie psa jak jakas
                    znudzona zabawke wiec nie oceniaj wszystkich ludzi jednoczesnie. a
                    co do blakajacych sie psow to jest tak ze ludzie nie pilnuja swoich
                    psow ktore trzymaja na podworkach do tych suczek przez dziury w
                    plocie schodza sie psy pozniej sa niepotzrbne szczeniaki ktorych
                    nikt nie chcial. Ale nie wszyscy sa tacy sami. Ja oprocz swoje yorka
                    mam tez kundelka ma juz 15 lat i niegdy nie przyszlo by mi do glowy
                    zeby go wywiezdz do lasu czy oddac do schroniska mimo tego ze jest
                    kundelkiem ktorych tak tu nie lubicie. To wy zamast placic za psy z
                    rodowodem po 4000 czy wiecej tys. powinniscie isc i wziac psa ze
                    schroniska
                    • termoplast Re: York 13.10.09, 19:41
                      paczek22 napisała

                      >ja za swojego psiaka zaplacilam 1000 zl

                      Gdybyś dobrze poszukała to yorka z rodowodem mogła byś kupić za
                      1000zł.

                      >To wy zamast placic za psy z
                      > rodowodem po 4000 czy wiecej tys. powinniscie isc i wziac psa ze
                      > schroniska

                      Przez mój dom przez ostatnie 5 lat przewinęło się około 50 psów
                      które zabierałem ze schronisk, z ulicy lub od znudzonych
                      właścicieli. Psy były u mnie kastrowane i sterylizowane a często i
                      leczone zanim trafiły bezpłatnie do nowych domów. Nigdy nie został u
                      mnie rozmnożony żaden pies chociaż miałem takie propozycje bo
                      zajmuję się adopcjami syberian husky - rasy bardzo popularnej przez
                      co często spotykanych w schroniskach.
                      Obecnie przebwają u mnie dwa samce które szukają odpowiedzialnych
                      nowych domów. Jeden trafił do mnie ze wsi pod Lublinem a drugi po
                      śmierci właściciela. Obydwa psy są wykastrowane i zaczipowane.

                      Paczek jeśli chcesz coś zrobić dobrego dla psów to wykastruj
                      swojego "yorka".
                      • antuanete Re: York 15.10.09, 14:32
                        arek-zabki
                        pozwole sobie zacytowac fragment Regulaminu Hodowli Psow Rasowych:

                        VI. Prawa i obowiązki hodowcy
                        2. Hodowca ma obowiązek:
                        (...)
                        g) złożyć w Biurze Oddziału w stosownym terminie (najpóźniej w dniu
                        przeglądu miotu): odcinek karty krycia (wzór nr ....) (w przypadku
                        krycia za granicą dodatkowo kserokopię rodowodu reproduktora),kartę
                        miotu (wzór zał. nr ....) oraz potwierdzenie wykonania tatuażu (wzór
                        zał. nr .....); złożenie wyżej wymienionych dokumentów jest
                        warunkiem wydania metryk,
                        h)poddać szczenięta tatuowaniu, które powinno nastąpić najpóźniej
                        podczas przeglądu miotu.Numeracja tatuaży musi być zgodna z
                        rejestrem prowadzonym w Oddziale, oddzielnie dla każdej rasy; zasady
                        tatuowania określa oddzielna instrukcja,

                        IX. Dokumentacja hodowlana
                        1. Karta krycia, karta miotu, protokół przeglądu miotu oraz
                        potwierdzenie wykonania tatuażu są podstawą do wystawienia metryk,
                        które wydaje Zarząd Oddziału, w którym zarejestrowana jest suka.
                        W przypadku krycia reproduktorem zagranicznym należy dołączyć kopię
                        rodowodu reproduktora.
                        2. Karty krycia, karty miotu i metryki są drukami ścisłego
                        zarachowania. Zarząd Oddziału jestzobowiązany prowadzić ewidencję
                        tych druków. Każdy druk musi być opatrzony numerem ewidencyjnym


                        czyli wg przepisow Zwiazku Kynologicznego w Polsce kazde szczenie
                        pochodzace od rodowodowych rodzicow z prawami hodowlanymi ma tatuaz
                        (albo w uchu albo w pachwinie). nie ma innej opcji:)


                        POdsumowując jeśli twój pies nie ma tatuażu w uchu bądz w pachwinie jest to
                        lewy miot i zostałeś oszukany.
                        Pozdrawiam!!

                        jesli wlasciciel psa nie wyrobi mu na postawie metryki rodowodu (bo
                        go nie potrzebuje) to taki tatuaz zawsze bedzie odsylal do hodowli z
                        jakiej pochodzi pies (to takie info w przypadku znalezienia psa z
                        • termoplast Re: York 15.10.09, 15:20
                          Psy mogą być tatuowane w pachwinie lub w uchu. Klub Psa Rasowego
                          czipuje zamiast tatuażu.

                          www.fajneokna.pl
                          Okna Rolety Żaluzje Plisy Moskitiery Wertikale Nawiewniki Okienne
                          Parapety Zewnętrzne i Wewnętrzne Serwis Montaż
                    • termoplast Re: York 24.10.09, 07:50
                      Biznes i patologia - jak zarobić na bezdomnym psie?

                      W polskich schroniskach przebywa 94 tys. bezdomnych psów i 18 tys.
                      kotów. To dane oficjalne. - Ta liczba jest zaniżona, to są
                      informacje szczątkowe, dużo zwierząt jest poza systemem - mówi Paweł
                      Jakubczak, dyrektor Mazowieckiego Inspektoratu Weterynarii. Nie
                      wliczono tych błąkające się po lasach, przebywających w prywatnych
                      przytuliskach lub u wolontariuszy.

                      Dr Dorota Sumińska, lekarz weterynarii, autorka audycji i felietonów
                      dotyczących zwierząt mówi wprost: - Liczba bezdomnych zwierząt może
                      być nawet trzykrotnie wyższa.

                      - Te zwierzęta nie wzięły się z kosmosu - mówi dr Sumińska - Ich
                      liczba i warunki w jakich często żyją przebywają, świadczą o nas
                      samych. Mamy się czego wstydzić - dodaje.

                      Brak systemowych rozwiązań, brak obowiązkowej sterylizacji,
                      rejestracji, pseudohodowle - to polska rzeczywistość. W miejsce
                      jednego psa, zabranego ze schroniska pojawiają się trzy następne.
                      Zwierzęta do schronisk dostarczają sami ich miłośnicy - mówi
                      Aniela Roehr z ARKI. - To najczęściej oni sami rozmnażają psy i
                      koty, które mają pod opieką.


                      - Jeżeli ktoś się tym wreszcie nie zajmie, rzetelnie, odgórnie,
                      będzie coraz gorzej - mówi dr Sumińska. - Zwierzęta nie patrzą na
                      to, co się dzieje, tylko mnożą się na potęgę. Ludzie biorą kolejne
                      szczeniaczki, a potem wyrzucają w podmiejskich lasach.

                      Każda gmina odpowiada za bezdomne zwierzęta na swoim terenie.
                      Począwszy od ich wyłapywania, na opiece skończywszy. Tymczasem gminy
                      robią wszystko by pozbyć się psiego problemu. Zawierają umowy z
                      firmami odławiającymi zwierzęta.

                      Obrońcy praw zwierząt twierdzą, że ci oszukują zleceniodawców, by
                      zwiększyć swoje zyski. Obrotny hycel za jednego bezdomnego psa może
                      otrzymać wynagrodzenie nawet z paru gmin. Zwierzę podrzucane jest z
                      miasta do miasta, wszędzie tam gdzie dana firma ma podpisaną umowę.
                      Jednorazowy koszt odłowienia psa, np. w Otwocku, to 1000 zł.

                      Taki stan rzeczy potwierdza posłanka Mucha i dodaje, że niezbędny
                      jest oddolny nacisk na samorządy i sprawdzanie czy wywiązują się z
                      ustawowych obowiązków. Jak mówi Aniela Roehr ze stowarzyszenia ARKA,
                      programy zmniejszania populacji zwierząt w gminach, są przygotowane,
                      trzeba je tylko wprowadzić. Tak jak zrobił to Grodzisk Mazowiecki
                      pod Warszawą. - Tam zwraca prywatnym właścicielom połowę kosztów
                      sterylizacji. Wszystkie psy, zgodnie z gminnym prawem muszą być
                      zachipowane. Dzięki temu jest kontrola nad tym, ile faktycznie
                      przebywa ich na tym terenie - mówi Roehr.

                      Sposobów na zarobienie na bezdomnym psie jest jednak wiele. Kolejny
                      to niewątpliwie prywatne przytuliska. Ponieważ miejsc w już
                      istniejących brakuje, każde nowe prywatne przytulisko jest dla gminy
                      bezcenne, bo nie muszą wykładać pieniędzy na budowę i utrzymanie.

                      Celem właścicieli takich przytulisk często nie jest jednak opieka
                      nad zwierzętami lecz zarobek. Zaradny przedsiębiorca może połączyć
                      je z usługą hycelstwa, wtedy opłacalność jest największa. Przykładów
                      na ten biznes jest wiele. Jednym z nich są schroniska tworzone przez
                      Ewę B. przeciwko której toczy się postępowanie sądowe za znęcanie
                      się nad zwierzętami, w przytuliskach m.in. w Krężlu, Maciejowicach,
                      Nowej Wsi w Mazowieckiem.

                      W jakim stanie były zwierzęta pod opieką tej bizneswomen? Żywe psy
                      chodziły po martwych - relacjonuje Aniela Roehr, która razem z
                      innymi organizacjami przeprowadzała interwencje w
                      owych "przytuliskach" w 2008 roku. Chore, wycieńczone, niektóre nie
                      mające siły stać na własnych łapach. Niewątpliwie brak opieki
                      weterynaryjnej, odpowiedniej karmy i minimalnych chociaż warunków
                      bytowania, był sposobem obniżaniem kosztów funkcjonowania tego
                      przedsiębiorstwa. Ile mogła zarobić na tym krwawym biznesie Ewa B.?
                      Tego pewnie się nie dowiemy, ale chyba było to opłacalne, skoro
                      niedawno otworzyła kolejne.

                      Część z psów wyłapywanych przez Ewę B. najprawdopodobniej wcześniej
                      kupiona została na bazarach, przez ogłoszenie w gazecie, lub
                      Internet. "Rasowe bez papierów" to najczęstsze hasło przy
                      ogłoszeniach szczeniaków do sprzedaży. "Ja nie jestem snobem,
                      rodowodu nie potrzebuje" - pomyśli pewnie niejeden kupujący
                      szczeniaka na internetowej aukcji.
                      Niestety brak tzw. papierów,
                      to nie tylko snobizm bądź jego brak. Pseudohodowle to również
                      biznes. Obniżając koszty produkcji można na tym dobrze zarobić. Na
                      jednym z targowisk pod Warszawą "rasowego bez papierów" można kupić
                      za średnio 300zł. Stała promocja. Niestety kosztami opieki
                      weterynaryjnej będą obciążeni już przyszli niesnobistyczni
                      właściciele, bowiem owe puchate szczeniaczki, często obciążone są
                      wadami genetycznymi, chorobami wynikającymi ze skandalicznych
                      warunków w jakich są trzymane, niedożywione, o szczepieniach nie
                      wspominając.
                      Niestety walka z tym procederem jest skazana na
                      niepowodzenie. Ustawa o ochronie zwierząt tego nie zabrania. A
                      chętnych niesnobistycznych przybywa. Tymczasem dr Sumińska mówi
                      jasno: - Gdyby każdy człowiek, który chce mieć psa, zamiast go
                      kupować na bazarze czy u hodowców wziąłby ze schroniska, nie byłoby
                      tego problemu.

                      Czy to już czas na zmiany?

                      O tym, że potrzebna jest nowa ustawa o ochronie praw zwierząt
                      przekonana jest posłanka Joanna Mucha, przewodnicząca
                      parlamentarnego Zespołu dla Zwierząt. Od pół roku współpracuje z
                      koalicją na rzecz zwierząt, którą stworzyły organizacje walczące o
                      ochronę praw zwierząt. Główne cele to ograniczenie populacji i
                      poprawa losu zwierząt już przebywających w schroniskach. Jednym z
                      postulatów jest to, aby prawo prowadzenia takich miejsc miały
                      organizacje pozarządowe Organizacje Porządku Publicznego, ze
                      statutową działalnością w zakresie ochrony praw zwierząt, oraz
                      jednostki samorządowe. - Odetnie to możliwość zarabiania na
                      bezdomnych zwierzętach, co ma teraz miejsce - przekonuje posłanka
                      Mucha.

                      Największą uwagę przykuwają jednak sposoby zmniejszenia populacji
                      zwierząt. - Nie jesteśmy bogatym krajem, nie możemy opiekować się
                      taką ilością bezdomnych zwierząt - mówi Roehr. Posłanka Mucha nie ma
                      wątpliwości. - Obowiązkowa sterylizacja zwierząt w schroniskach
                      zmniejszy populację zwierząt.

                      Z jednej niewysterylizowanej suki po roku, uwzględniając jej
                      potomstwo, może być nawet 56 kolejnych psów. - Należy dążyć do tego,
                      aby właściciele zwierząt również mieli obowiązek kastracji swoich
                      pupili - mówi Aniela Roehr. Tak jak jest chociażby we Francji.
                      Każdy, kto nie przeprowadzi takiego zabiegu u swojego psa czy kota,
                      ma obowiązek zapłacić dodatkowy podatek hodowlany. -Teraz nie możemy
                      sobie pozwolić na takie rozwiązanie-mówi Mucha-ale na pewno należy
                      do tego dążyć. Jednak póki co, nie jesteśmy do tego przygotowani
                      jako społeczeństwo.
                      Niestety nadal istnieją mity na temat negatywnych skutków tego
                      zabiegu. Dr Sumińska jest jednak przekonana, o tym, że sterylizacja
                      może przedłużyć życie naszych podopiecznych. - Zmniejsza się procent
                      zapadania na nowotwory, suka nigdy nie będzie miała ropomacicza -
                      wylicza Sumińska. - Jest wiele dolegliwości, których dzięki temu
                      zabiegowi, będzie można uniknąć.
                      Innym sposobem jest eutanazja. Aniela Roehr z ARKI takie rozwiązanie
                      kwituje jednak jasno: - Trzeba walczyć z przyczynami problemu, a nie
                      z jego skutkiem. - Nikt zdrowo myślący i kochający życie jako takie,
                      nie będzie za eutanazją - dodaje dr Sumińska. Humanitaryzm wyraża
                      się także w odnoszeniu się do zwierząt. Zabicie jednego nic nie
                      zmieni. A sterylizacja tak. Rachunek jest bardzo prosty. Moralnie
                      wątpliwa eutanazja, która odbywała się na szeroką skalę w latach
                      90., w schronisku na warszawskim Paluchu, nie przyniosła żadnych
                      efektów. Setki zdrowych, młodych zwierząt straciło życie. Problem
                      pozostał. Dzisiaj na Paluchu przebywa 2000 psów.
                      <a href="https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7180679,Biznes_i_patologia___jak_zarobic_na_bezdomnym_psie_.html" target="_blank"&#
    • ofca44 Re: York 24.10.09, 18:57
      Ludzie!!! Pies bez rodowodu to kundel !!!! Rozmnażanie takich psów
      to (tu należałoby użyć brzydkiego słowa) tak nie wolno zwierzę to
      nie zabawka!!!
      • tomek19641 Re: York 26.10.09, 11:47
        drodzy hodowcy dbający o czystość rasy, poszczekajcie sobie a
        karawana idzie dalej:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka