kriis.borowski
05.09.10, 22:47
Dzisiaj zachęcony muzyką dobiegającą zza okna postanowiłem z synem przejść się do miejskiego parku - odbywał się tam jakiś festyn. Super że coś takiego jest organizowanego w Ząbkach ale długo na festynie nie zabawiłem z dwóch przyczyn.
1) śmietniki w parku były przepełnione - czy nie można w trakcie trwania festynu ich opróżniać? Wokół śmietnika przecież może być czysto - jedyne stoisko w którym kosz był koszem a nie wysypiskiem to namiot jakiejś restauracji. Czy tak trudno wyobrazić sobie że sprzedając jedzenie ludzie muszą się pozbyć papierowych talerzyków, kubeczkó itp? I że tych kilka koszy nie wystaczy? Czy nie można tego wymagać od organizatora aby było czysto przez cały czas trwania imprezy?
2) nie wiem co tam robiła straż miejska oprócz sprawiania pozorów że tam jest. Godziny popołudniowe były poświęcony dzieciakom. Niestety co krok to kur..., chu..., ja pier.... itp. Przykra sprawa idąc z maluchem wysłuchiwać takiego języka. Ja oczekuję że straż miejska w takiej sytuacji zareaguje (pomijając fakt kultury osobistej osób "kwieciście" mówiących).