Dodaj do ulubionych

pociąg miłości:)

06.12.05, 07:48
Właśnie wysiadłem z pociągu na wileńskim. I z jednej strony chce mi się śmiać
z drugiej jestem trochę zły. Ja rozumiem, że po ostatnich wyborach
społeczeństwo jest dość podzielone i Koleje Mazowieckie przyjęły sobie za
priorytet integrację. Rozumiem, że w tym celu od kilku dni mieszkańcy pow.
wołomińskiego, czy chcą czy nie chcą muszą jeździć bardzo blisko siebie. Ale
dziś wysiadłem nieco zbulwersowany - kurcze może się starzeję. Generalnie nie
mam nic przeciwko tzw. pierwszym miłościom, obejmowaniem się par, całowaniem
w miejscach publicznych. Niech się ludzie kochają - to jest pięne uczucie. Im
więcej ludzi się kocha tym ma więcej serca dla innych bliźnich. Nie mniej
jednak trochę nie umiałem dziś zareagować, gdy w bardzo zintegrowanym
korytarzu, para stłoczona na moim ramienu zaczęła się namiętnie całować.
Ja bardzo szanuję prywatność innych i swoją. W związku z tym usiłowałem się
jakoś obrócić - cholera nie dało rady. Poczym zacząłem przekręcać głowę w
drugą stronę, zacząłem dostawać skurczu. W końcu bezsilny zacząłem się śmiać -
para popatrzyła na mnie z oburzeniem, poczym znów zaczęła się miziać.
Obserwuj wątek
    • gooroo2 Re: pociąg miłości:) 06.12.05, 08:50
      Dobre! Trzeba było się przyłączyć, a co make love, not war. Trzeba być
      elastycznym.
      • rembert Re: pociąg miłości:) 06.12.05, 10:13
        Być elastycznym - no cóż w takim tłoku trzeba być elastycznym;0
    • olejek1 Re: pociąg miłości:) 06.12.05, 10:57
      chyba tak lepiej niz gdyby sie mialy naparzac nawalone dresy...
      • gooroo2 Re: pociąg miłości:) 09.12.05, 10:06
        dresy? nie rozśmieszaj mnie nawet - jeśli grupa dresów jest w stanie
        steroryzowac cały pociag to o czym my tu mówimy ludzie!!! WIecie co moja
        znajoma opowiedała mi jak 2 lata temu wleciało 3 dresów do wagoniku tramwaju w
        centrum w południe i steroryzowali pasażerów, których było conajmniej 2 x tyle
        biorąc portfele do kontroli mieli przewagę a nie potrafili się postawic 3
        gnojką w takiej przewadze. Na szczescie wychodzac na przystanku SMYKA W 1
        wagoniku tego tramwaju widzieli akcje ludzi i poprosili motorniczego zeby nie
        otwierał dzrzwi w 2 składzie tylko w 1. I wyszło 6 osób z pierwszego składu, na
        znak motorniczy otworzył drzwi, w 2 składzie tamci weszli spuścili łomot tym
        gówniarzom poczym wyszli motoriczy zamknął skład i czekali na Policję. Siła
        leży w grupie i solidarnosci a nie kogoś bije jakis gówniarz a 10 osób patrzy,
        nastepnym razem to mozesz być ty. Codziaz dresy atakuja tylko w grupie bo
        tylko tam czują się silni. Ja zawsze mam dla takich niespodziankę, niechby mnie
        tylko zaatakowali do końca życia nosili by znamię tego czynu :) nie liczę na
        ludzi.
        • rembert Re: pociąg miłości:) 09.12.05, 10:21
          Wszystko zależy od tego jak zareagują ludzie. Czytałem kiedyś o tego typu
          reakcjach. Czasami zbiorowy komformizm i bezradność biorą górę nad zdrowym
          rozsądkiem. Z lektóry Aronsona - Człowiek istota społeczna, pamiętam tyle, że
          zawsze o pomoc należy prosić określoną osobę, a nie "ludzie pomóżcie".

          PS. Dziś znów w pociągu była zakochana, namiętnie całująca się para. Tym razem
          mój przedział wiekowy (30), ale było więcej miejsca:;)
          • arek-zabki Re: pociąg miłości:) 12.12.05, 00:32
            Co do tego reagowania na zaczepki "różnych takich" w tramwajach czy autobusach.
            Ja zareagowałem na gnoja który opierdolił dziewczynę w tramwaju z portwela. Wyją
            jej go z torebki. Ona zaczeła krzyczeć. On był z dwoma kolegami.
            Teraz mam sprawe z art. 156kk. " Ciężkie uszkodzenie ciała" Bo szarpałem się z
            tym gnojem. By wyrwać mu ten portwel. Wtrąciło się jego dwóch kolegów, a mnie
            mimo wszystko się udało, tylko że wypchnołem tego gnoja z tramwaju. Upadł na
            plecy, coś mu tam strzeliło i spędził dwa tygodnie w szpitalu.
            Teraz mam sprawę. I dostanę przynajmniej 1 rok w zawieszeniu, za to że nie
            pozwoliłem kogoś okraść.
            Nie dziwie się ludzią którzy patrzą w takich momentach w inną stronę.
            Ja teraz sam tak patrzę. I nigdy w życiu już nikomu nie pomogę.
            Bo taki "bandzior" zawsze zostanie uniewinniony bo ukradł "coś" CO BYŁO WARTE
            MNIEJ NIŻ 200 zł. A to wedle Polskiego prawa "znikoma szkodliwość czynu".
            Karana upomnieniem. Śmieszne??? Nie dla mnie...
            • sloggi Re: pociąg miłości:) 12.12.05, 00:34
              A czy ta okradana jest świadkiem?
              • pryczard Re: pociąg miłości:) 12.12.05, 07:27
                Jeżeli masz świadków, to finał sprawy zakończy się inaczej, kwestia ludzkiego
                uzasadnienia. Ten wyrok byłby jawnym przyzwoleniem na społeczną znieczulicę i
                bezradność w obliczu patologicznych jednostek, nie podlegającym normaą i
                deprecjonowałby wyroki sądu. Jeśli świadek zaświadczy, ze w obronie jego mienia
                próbowałeś odzyskać jej własność jako, ze sama nie miała szans z dobrze
                zorganizowaną szajką, którą Policja pewnie i tak dobrze zna, ale nic zrobić nie
                może - czego skutkiem moze być rozsyłanie anonimmowych maili z zdjęciami
                kieszkonkowców, czego robić im nie wolno - ale prewencja pewencją, to ty jako
                obywatel płacący podatki masz prawo do obrony szacunku dla prawa, szacunku do
                kobiety i poszanowania własnosci nawet kossztem nieumyślnego spowodowania
                bezpośredniego narazenia życia napastnika, który tym samym rezygnuje z
                przysługujących mu praw, ktore chronią społeczństwo. Jeśli ta sprawa zakończy
                sie inaczej, a to co napisałeś miało taki przebieg to daj mi namiar jaki to sąd
                i gdzie. Dosyć mam tego nieporadztwa i wspierania nie ogiary a przestępcy. A ci
                co nie potrafia sprawiedliwie sądzic działają na szkode Pństwa i społeczeństwa
                wyrządzając niepomiene krzywdy i nieodwracalne patalogie w tym kraju. Takim
                ludziom nie pozwolę żyć na równi z uczciwymi obywatelami. BO ryba psuje się od
                głowy. Informuj nas, i w razie co podaj namiary.
            • rembert Re: pociąg miłości:) 12.12.05, 08:25
              arek-zabki napisał:

              > Co do tego reagowania na zaczepki "różnych takich" w tramwajach czy
              autobusach.
              > Ja zareagowałem na gnoja który opierdolił dziewczynę w tramwaju z portwela.
              Wyj
              > ą
              > jej go z torebki. Ona zaczeła krzyczeć. On był z dwoma kolegami.
              > Teraz mam sprawe z art. 156kk. " Ciężkie uszkodzenie ciała" Bo szarpałem się z
              > tym gnojem. By wyrwać mu ten portwel. Wtrąciło się jego dwóch kolegów, a mnie
              > mimo wszystko się udało, tylko że wypchnołem tego gnoja z tramwaju. Upadł na
              > plecy, coś mu tam strzeliło i spędził dwa tygodnie w szpitalu.
              > Teraz mam sprawę. I dostanę przynajmniej 1 rok w zawieszeniu, za to że nie
              > pozwoliłem kogoś okraść.
              > Nie dziwie się ludzią którzy patrzą w takich momentach w inną stronę.
              > Ja teraz sam tak patrzę. I nigdy w życiu już nikomu nie pomogę.
              > Bo taki "bandzior" zawsze zostanie uniewinniony bo ukradł "coś" CO BYŁO WARTE
              > MNIEJ NIŻ 200 zł. A to wedle Polskiego prawa "znikoma szkodliwość czynu".
              > Karana upomnieniem. Śmieszne??? Nie dla mnie...

              Głowa do góry. Weź tą kobietę na świadka. Arek, dzięki takim ludziom jak Ty ma
              się przekonanie, że świat jeszcze nie szedł na psy.
              • gooroo2 Re: pociąg miłości:) 12.12.05, 12:09
                Ja słyszałem o takiej starej zasadzie - jedynie skutecznej. W takich
                przypadkach jakich sie znalazłeś, powinieneś wyeliminować raz na zawsze te
                chodzace gówna ludzkie (czyt. bandziorów) i pozbyś się wszystkich świadków :)
                Miałbys spokój, inaczej nigdy go nie zaznasz, zawsze sie znajdzie ktoś
                mądrzejszy od radia, dopóki ktoś mu nie zamorduje i zgwałci córki, lub żony. To
                sa mocne słowa, ale do ludzi obrońców uciemiężonych inne argumenty nie
                trafiają, na ich wąłsne życzenie. Ja za taki czyn obciał bym takiemu jednemu z
                drugim ręce przy samej d... na goracym uczynku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka