Dodaj do ulubionych

Nie... To nie do wiary.... To być nie może...

12.07.06, 11:56
"Nie... To nie do wiary.... Nie... To być nie może... Osiem lat podstawówki,
cztery liceum, potem pięć bite studiów (....) i oto mi płacą... Jakby ktoś
dał mi w mordę... Ja pierdolę... Kurwa..."
"A potem bida... Bida i rozczarowanie... A potem beznadzieja i starość
pariasa...I wszechogarniająca nas wszystkich pogarda..."

"DZień Świra"
Obserwuj wątek
    • rembert podrzegacz! 12.07.06, 12:18
      Proszę tu nie uprawiać polityki roszczeniowej;) Jak wiadomo z ekonomii efekt
      nie musi być sumą nakładów i zazwyczaj nią nie jest, gdyż tylko 20% naszych
      działań daje 80% efektów pracy.
      • monic18 Olewka 12.07.06, 12:26
      • gooroo2 Re: podrzegacz! 12.07.06, 12:50
        Jako prosty finansista powiem tak: Podstawą jest minimum nakładu i wysiłku a
        maksimum zysku :)
        • rembert Re: podrzegacz! 12.07.06, 13:02
          zatem zdradź na co kładziesz nacisk, aby uzyskać maksymalny zysk?
          • gooroo2 Re: podrzegacz! 12.07.06, 13:09
            Rembercie drogi - głównie na wyjątkowo piękne kobiety i ich bogatych, głupich
            mężów ha ha ha
            • rembert Re: podrzegacz! 12.07.06, 13:11
              No to, żeś się nie wysilił.
              • gooroo2 Re: podrzegacz! 12.07.06, 13:17
                Liczy się efekt końcowy :)
            • grripen włączam się bo nie mogę się opanować 12.07.06, 13:28
              Kurcze chłopie niby masz w miarę rozsądne poglądy, ale ta twoja pycha i
              zadufanie w sobie jest porażające - słoma z butów wystaje. Zastanawiam się, czy
              wynika to z ukrytych kompleksów - wiecznie poniżanego introwertyka, szpetoty
              urody, czy awersji do kobiet. Sorry, ale zaczyna mnie to drażnić.
              • gooroo2 niestety muszę na chwilę was opuścić 12.07.06, 13:47
                "Ładnie się nam pan przedstawił milionom słuchaczy" ha ha ha Fajnie tylko po co
                mi się żalisz. To pytanie chyba sam sobie zadałeś (sic!) Zastanawiam się, czy
                wynika to z ukrytych kompleksów - wiecznie poniżanego introwertyka, szpetoty
                urody, czy awersji do kobiet. Ja ci na to nie odpowiem. Niestety misiu ci nie
                pomogę - bo muszę iść z koleżanką z pracy na lunch i omówić nasze plany na
                wieczór. Cóz kierownicze stanowiska zobowiązują ha ha ha Najbardziej mnie tylko
                drażnią te posępne miny pięknych i pachnących latem zazdrosnych kobiet, którym
                niestety nie było pisane dzisiaj zjeść lunchu. Trochę mi ich żal, ale się
                przecież nie rozerwę. Może przyjdzie i na nie kolej, na razie moga sobie
                pomarzyć, ale kiedys kto wie.
    • gooroo2 sprostowanie 12.07.06, 13:57
      Co do kobiet, to ja je uwielbiam i ubostwiam. Jednak głupich i nieinteligętnych
      pyskatych kóz nie uznaję za damy ani kobiety. To sa te takie głupio madre -
      większość pewnie Panów wie o czym piszę. Ani z tym do restauracji wyjść, ani
      nawet do kina, ani w domu poświętować bo wstydu narobią. Ani się to ubrać
      porządnie nie potrafi, umalować ani klasy nie ma. Najorsze, ze one wierzą ze sa
      fajnne i madre - ale nie wyprowadzam ich zazwyczaj z tego błędu - normalnym
      inaczej tez sie nzależy szacunek. Takie babki na starosć zostają z
      zakompleksionymi facecikami z młaymi przyrodzeniami, którymi mogą sobie
      porządzić. NIgdy nie zdobęda prawdziwego samca alfy - bo takiego zdobyć się nie
      da, chyba, że trafi się naprawdę inteligętna kobieta z klasą :))))
      • grripen Re: sprostowanie 12.07.06, 14:11
        Powiedz co ty starasz się udowodnić sobie i nam? Swoją męskość? Spryt?
        Jeżeli się to ma to nie trzeba udowadniać. Mam wrecz odmienne wrażenie, że masz
        problem z kobietami. Tu poczarujesz, tam poczarujesz, ale nie daj Panie Boże
        coś konkretnego, w tedy się ucieka - nieprawdaż? Na chlerę tak przed nami
        udowadniasz tą męskośc, zakrawa to prawie kryptogeizm. Sam przyznaj, że tak
        naprawdę to najbardziej kochasz siebie i najbardziej się podniecasz jak
        patrzysz w lustro.
    • gooroo2 Re: Nie... To nie do wiary.... To być nie może... 12.07.06, 14:44
      Jedyne czego jestem pewien na 100 % to swojej męskości. Co ja biedny miś mam
      zrobić, że tak działam na kobiety, przecież nie zamknę sie do klasztoru.
      Niestety taki się już urodziłem. Nie jest łatwo, bankieciki, resteuracje, kluby
      dla VIP-ów i te piękności moje w zwiewnych kreacjach. Ale jakos muszę sobie z
      tym wszystkim radzić, choć czasem jest ciezko, ale cóż to dla prawdziwego
      meżczyzny. Niestety w Polsce nie ma zadnej konkurencji i mało kto moze mnie
      wesprzeć stąd cieżko mi się wyrobić samemu. Faceci w większosci Polsce z tego
      co zauwazyłem są opaśli, z brzuszyskami od piwska, śmierdzą niemiłosiernie
      jakimiś podróbkami markowych perfum z poprzedniego sezonu, zanidbani, nie
      mówiąc już o nieumiejętności ubierania się - to już porażka, bez wdzięku, bez
      ogłady i kultury w stosunku do prawdziwych kobiet, nonszalanccy, bez gustu i
      wyobraźni, leniwi. To jest niedopuszczalne. Dlatego jak pojawia sie taki
      mężczyzna jak ja - niestety żadna kobieta nie może się oprzeć pokusie poznania
      mnie.
      • gooroo2 dopisek 12.07.06, 14:46
        Chociaż muszę nieskromnie przyznać - ze jednak uroda tez duzo w tym wszystkim
        daje, dobrze, że w moim przypadku poszła w parze zwybitną inteligencja i
        ogładą.
        • arek-zabki Re: dopisek 12.07.06, 15:05
          ....a świstak siedzi i zawija...
          • monic18 Olewka 12.07.06, 17:53
            Ciii. Drewnica na przepustce.
            • ttjj1 Re: Olewka 12.07.06, 18:54
              Mała prośba aby nie używać takich określeń. Jedni noszą okulary inni są łysi,
              mają cukrzycę albo wrzody na żołądku i nikt ich nie traktuje jak ludzi drugiej
              kategorii. Zresztą wystarczy zajśc do dowolnego szpitala aby uświadomić sobie
              jak człowiek ma dobrze.
              Druga sprawa. Gooroo2 ma taki charakter, że lubi trochę pohałasować. Może w ten
              sposób się odstresowuje od swojej ciężkiej pracy w której walczy o utrzymanie
              jakiejś pozycji? Nie chcę za daleko wchodzić na tematy osobiste, też czytam te
              wypowiedzi i nie wszystko mi się podoba.
              Czyli druga prośba: do gooroo2 o więcej dystansu a do pozostałych o więcej
              tolerancji.
              No i na koniec - kim jest gooroo1 ?
              • dragon26 Re: Olewka 12.07.06, 22:50
                obstawiam,że gooroo1,to chłopak gooroo2! :))))))))))))

                he,he...dawaj gooroo2,czy tam jeden! wal te swoje dyrdymały.Powiem Ci tylko,że
                czego mi tam nie "dowalisz",to i tak wiem,że żyjesz w świecie bajek:))

                -przykład-goroo2 wyprowadził się ponoć z Ząbek,a tu w poście coś o "łubu
                dubu..." pisze jako mieszkaniec POWSTAŃCÓW! O S Z U S T ! :))


                ---------------------------------
                "gooroo2 opowiedz mi bajeczkę,
                a ja się prześpię troszeczkę..." :))
              • rembert Re: Olewka 13.07.06, 09:16
                Przychylam się do postu ttjj1, aby nie używać ww. określeń.
                • pltmckip Re: Olewka 13.07.06, 11:57
                  gooroo2 - czy ty nie masz czegoś wspólnego z sir Pryczardem który jakiś czas
                  temu produkował sie na tym forum ? W pewnym momencie znikł i pojawiłeś się Ty.
                  Dziwna sprawa - sir Pryczard znikł kiedy na innym forum napisałem pewnemu
                  trollowi zakładającemu nieustannie prowokacyjne wątki że podejrzewam go że on i
                  Pryczard to te same osoby. Teraz ty mi się z nim kojarzysz. Trafiłem ?
                  • 25spider Re: Olewka 18.07.06, 14:03
                    tez nie mam problemow z kobietami, ale jestem juz na "dozgonnym poście"...
                    (czyt. żonaty)
                    wiec juz tylko odprowadzam zwrokiem i sie usmiecham...
                    a jak podejdzie to i tak żona pogoni... ;) hahaha

                    mam 28 lat, ale "okres chwalenia sie" mam juz dawno za soba... ;)
                    • hankow Re: Olewka 18.07.06, 20:06
                      Mam wrażenie, że jest Ci zal tego minionego okresu. Ach, ci faceci...
                      • 25spider Re: Olewka 21.07.06, 09:24
                        troche tak...

                        ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka