tomaszkal
02.10.06, 12:58
Przedwyborcze spotkanie ząbkowskiego PiSu odbyło się wczoraj w szkole przy
ul. Powstańców. Przyszedł na nie PiS i niecałe dziesięć zainteresowanych osób
z zewnątrz (acha, jeszcze ściągnięto tam Pana wicewojewodę mazowieckiego) -
to był sukces. Okazało się, że PiSowcy w Ząbkach nadal nie mają
zatwierdzonych list kandydatów. Na spotkaniu przedstawili hasłowy i bardzo
ogólnikowy program. Szczerze mówiąc, taki program wyborczy w jedną godzinę
może napisać każdy, kto przyjechał z zewnątrz do Ząbek, kupił w kiosku mapę
miasta i ma przed nosem ostatnie „Co Słychać”. Ich kandydat na Burmistrza Pan
Perkowski pomylił zlewnię z oczyszczalnią ścieków – ciekawe co by mógł
jeszcze pomylić gdyby przez pomyłkę kiedyś gdzieś został burmistrzem???
Pisowcy na spotkaniu krytykowali obecnie panującego Boksznajdera, że zaczął
budować ul. Powstańców i ul. Kopernika – i przez to niemożliwe będzie
pozyskanie na te cele środków z UE. A chwilę wcześniej zachwalali, jacy to
oni są dobrzy, bo budują szkołę podstawową przy ul. Powstańców. A przecież to
ta sama sytuacja. Dlaczego szkoła w ogóle nie była planowana do
dofinansowania z zewnątrz? Bo nie znalazła się w Planie Rozwoju Lokalnego
jako projekt planowany do dofinansowania ze ZPROR, tylko od początku
zakładano że będzie budowana w 100% ze środków własnych (i kto do tego
doprowadził). A można było się trochę wstrzymać i dostać na to
dofinansowanie. Jednak Pan Ziemski i radni z ząbkowskiego PiS postanowili
potraktować to szkołę jako kiełbasę wyborczą i odtrąbili to jako wielki
sukces że w ogóle zaczęła się budowa. Podsumowywując: chociaż niczego
lepszego nie spodziewałem się po ludziach z ząbkowskiego PiSu, to i tak
jestem zaskoczony ich nieudolnością programową i wyświechtanymi, nic nie
zmieniającymi pustymi hasłami. Oni, podobno, ten swój „program” będą wrzucać
mieszkańcom do skrzynek pocztowych – Ludzie nie dajcie się na to nabrać!!!