Dodaj do ulubionych

Sprawa Wielgusa

08.01.07, 08:34
Boże jak dobrze, że mamy Papieża.
Obserwuj wątek
    • sz0rstki Re: Sprawa Wielgusa 08.01.07, 14:03
      Dokładnie...

      Szkoda jedynie, że "dzięki" naszym hierarchom, nie był świadomy
      kogo namaszcza... Pomijając fakt, że obecna nagonka przysłania
      pewne bardzo istotne sprawy dotyczące np. przekrętów, łapówkarstwa
      i innych kwestii nie związanych z kościołem, to mimo wszystko pokazuje
      stopień "umoczenia" najwyższych hierarchów KK. I dobrze.

      pzdr
      • grripen Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 09:04
        Myślę, że wiele można było mu wybaczyć - bo przecież nie znamy szczegółów, ale
        fakt wyparcia się i potwierdzenia dopiero, gdy opublikowano dowody...
        Co innego, gdyby przyznał się odrazu i przeprosił. Opowiedział ze szczegółami
        jak to było. Biskup, czy też arcybiskup powinien świecić przykładem. Nawet jak
        kiedyś "upadł", bo to tylko człowiek, to powinien pokazywać jak podnieść się z
        upadku.
        • netgater Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 09:51
          A ja uważam, że dokonał się publiczny lincz na biskupie. Nie jest zresztą
          pierwszą osobą oskarżaną na podstawie teczek: był Wałęsa, Jurczyk,
          Niezabitowska, Gilowska. Tylko niektórych z tych osób nikt nie chciał
          publicznie bronić oprócz najbliższego grona. A sąd przecież uznał ich
          ostatecznie za niewinnych.
          Dziś okazuje się że wyrok wydany przez telewizję jest gorszy niż wyrok wydany
          przez sąd. To smutny obraz demokracji i wolności słowa, bo takie ustawienie
          hierarchii ważności nie gwarantuje takich praw jak domniemanie niewinności,
          prawo do obrony, itp. I jeśli dziś ktoś atakuje Wielgusa, jutro będzie mówił
          inaczej jak zaatakuje się kogoś z jego obozu. Ot, przykład Gilowskiej - obóz
          PiSu domniemywał niewinność pani premier, ale gdyby to dotyczyło dajmy na to
          Komorowskiego - psy na nim by od razu powiesili.

          Nie odnoszę się do faktu: winien czy nie, bo byłbym jak te media które widzą
          lepiej. Niezaprzeczalny jest tylko jeden fakt - dokonał się publiczny lincz.
          • 25spider Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 11:14
            w Polsce (podobnie jak w Indiach) mamy conajmniej kilkanascie tysiecy "świetych
            krow" w sutannach...
            kradna, klamia, zabijaja, maja dzieci, gwalca, molestuja... ale w kosciele
            zalatwia sie to "po cichu"...

            ile ksiezy za lamanie prawa siedzi w wiezieniu??????...
            • netgater Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 11:36
              żałosna wypowiedź.
            • grripen Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 11:52
              Spider przesadziłeś. Zauważ, że generalizowanie zawsze obraża. Ja chodze do
              Kościoła i tak nie uważam. To co robisz to pomawianie i niczym nie różni się od
              wypowiedzi, co poniektórych pań dwoniących do Radia M.
              W każdym stadzie może znaleźć się czarna owca.
              • 25spider Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 16:07
                jakbym wymienil z Imienia i Nazwiska, to byloby pomowienie...
                a moge to zrobic, bo znam osobiscie ksiedzy, ktorzy
                kradli (3),
                mieli dziecko z gosposia (1) - (wiem od siostry gosposi),
                molestowali ministrantow (1) - (ksiadz dobieral sie do sasiada - ministranta),
                klamstwo to przy tym tylko grzech "lekki" grzech...

                nie jestem jedynym, ktory zna takie przypadki...
                jest ich wiele, ale jeszcze jakis czas temu nikt o tym nie mowil, bo wstyd, nie
                wypadalo, bo to osoba duchowa itp.

                we wszystkich wypadkach prawo "dziwnym" trafem zostalo ominiete...

                skoro niekorzy pisza, ze ksiadz to taki sam czlowiek jak inni, to czemu ksieza
                nie ida do wiezienia?...

                ani za gwalt, ani za kradziez, ani za inne przewinienia....

                taki ksiadz jest przenoszony do innej parafi gdzies na drugim koncu polski, albo
                wysylany na misje za granice do jakiegos afrykanskiego kraju....
                sprawa jest tuszowana, wrecz czesto bagatelizowana...

                na moich oczach ksiadz pobil ucznia w podstawowce...
                dziecko zostalo przeniesione do prywatnej szkoly (nie wiadomo za czyje
                pieniadze, bo rodzinka byla biedna), a ksiedza po 3 dniach wyslali do jakiejs
                parafii w polsce i sluch o nim zaginal....

                proboszcz w Debem Wielkim (w strone Minska Maz.) wycial kilkanascie zabytkowych
                drzew dookola kosciola, parafianie zglosili to na policje... policja
                przyjechala, szkody ocenili chyba na ok. 400.000 PLN, byla sprawa w sadzie (z
                reszta w TV i prasie bylo o tym glosno), proboszcz mial zaplacic, a
                odpowiedzialna za to byla pani soltys... proboszcz poszedl do niej, pogadali i
                okazalo sie, ze soltysowa umorzyla to proboszczowi.... nastepnie proboszcz z
                ambony oczywiscie poparl jej kandydature w nadchodzacych wyborach i soltysowa
                znow zostala wybrana....

                i tak dalej... i tak dalej...

                ciagle cos wychodzi na jaw....


                a wielgus?... okazal sie po prostu zwyklym klamca.... szedl w zaparte, bo pewnie
                liczyl, ze "koledzy w czerni" dadza rade to zatuszowac i wszystko bedzie
                TIP-TOP.... jak sie okazalo, ze nie da sie zniszczyc dokumentow (ze nie moga
                nagle niespodziewanie zniknac z IPNu), to jednak sie przyznal, ze wspolpracowal...

                tak jak Clinton - Palil, ale SIE NIE ZACIĄGAŁ!!!

                ;)

                hehehe

                Pozdrawiam, Spider
                • sz0rstki Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 16:20
                  Wszystko jest kwestią proporcji. Nie sądzę aby przynależność do grupy duchownych
                  przesądzała o ilości przewinień/przestępstw. Sądzę wręcz, że w zbiorowości osób
                  duchownych mniej jest przykładów nagannych niż w takiej samej ilościowo
                  zbiorowości osób świeckich. Faktem jest jednak, że przykłady naganne wśród
                  duchowieństwa mają znacznie bardziej spektakularny oddźwięk w społeczeństwie
                  niż takie same fakty dotyczące świeckich. Zwłaszcza, że są środowiska którym
                  z założenia zależy aby przykłady przestępstw księży nagłaśniać i powielać, tak
                  aby stworzyć wrażenie ich większej niż faktyczna ilości.
                  Bez urazy, ale Twoje posty są niestety tego przykładem. Napisałeś o 5 znanych
                  Ci przypadkach, a wnioski stawiasz moim zdaniem zbyt pochopne.

                  Mam wrażenie, że kolegom właśnie chodziło o to, abyś nie generalizował...

                  pzdr
                  • 25spider Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 12:49
                    uwazam, ze ta grupa ludzi, wyrozniona poprzez Posluge Borza, powinna miec
                    nienaganna opinie... a roznie z tym bywa...

                    dla zachowania dobrego imienia Kosciola osoby majace konflikt z prawem powinny
                    byc usuwane z tej zaszczytnej funkcji...
                    a tak nie jest...

                    i to wlasnie rzuca cien na kosciol, a tak nie powinno byc...

                    jesli chodzi o moje przyklady, to jesli nawet co dziesiata osoba w polsce zna
                    takie przypadki, to prosze policzyc jaki to jest procent ogolu ksiezy.....
                    • sz0rstki Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 13:01
                      Zgodnie z Twoją logiką, gdyby "co dziesiąta osoba w Polsce znała takie
                      przykłady" to:

                      10% Polaków = ~3,5 mln ludzi (Twoje założenie)
                      każdy powinien wiedzieć o conajmniej 5 unikalnych przypadkach łamania prawa
                      przez kler. (Twoje założenie)
                      daje to razem ~18 milionów księży którzy powinni siedzieć. (dowód - bzdura)

                      Dobre to jest :)))))
                      Tak to jest, kiedy się uogólnia przez pryzmat
                      uprzedzeń (a może nienawiści ?). Kończ Waść...

                      A teraz poważnie. Też jestem za tym aby łamanie prawa było karane.
                      Bez względu na przynależność do jakiejkolwiek grupy.

                      pzdr
                      • 25spider Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 13:35
                        z logika, to Ty chyba nie miales nic wspolnego... ani na studiach, ani w zyciu... ;)

                        nie pisalem nic o unikalnych przypadkach... 10-20 osob moze przeciez znac te
                        same przypadki... :-P

                        moj post nie byl poparty jakimis badaniami naukowymi, ani badaniami OBOPu itp.

                        po prostu czytaj dokladnie posta, anie dopowiadaj sobie dodatkowych tresci... ;)


                        Pozdrawiam i popieram ostatnie 2 zdania, Spider
                      • 25spider Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 13:38
                        sz0rstki napisał:

                        > Dobre to jest :)))))
                        > Tak to jest, kiedy się uogólnia przez pryzmat
                        > uprzedzeń (a może nienawiści ?). Kończ Waść...

                        jestem zwolennikiem karania wszystkich zgodnie z prawem, bez wyjatkow...
                        niezaleznie, czy to byl zwykly zlodziej, czy posel, czy prezydent, czy biskup,
                        czy nwet papierz...

                        jestem katolikiem, chodze do kosciola, przyjmuje komunie, bralem slub koscielny
                        itp. ale to, co sie dzieje w kosciele (to, czego nie widac kleczac przed
                        konfesjonalem, tylko "zagladajac" od zachrystii) wola o pomste do nieba!

                        pozdrawiam, Spider
                • netgater Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 17:04
                  > skoro niekorzy pisza, ze ksiadz to taki sam czlowiek jak inni, to czemu ksieza
                  > nie ida do wiezienia?...

                  Księża nie idą do więzienia, gdy:
                  1. nie popełnili przestępstwa
                  2. nikt nie zgłosił popełnionego przez nich przestępstwa

                  Twierdzisz, że wiesz o złodziejstwie 3 księży - to gdzie byłeś prawy obywatelu
                  kiedy trzeba było zgłaszać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa? Pierwsze
                  też słyszę że sprawę przeciw komuś może umorzyć wójt. Gwałtu i molestowania o
                  którym wiesz też nie zgłosiłeś? A może wójt to "umorzył"?

                  Swoją drogą, jako zatroskany losem ludzi kościoła człowiek, powinieneś lepiej
                  orientować się, że są księża którzy siedzą w więzieniu m.in. za prowadzenie
                  samochodu pod wpływem bynajmniej nie ducha świętego. Teza że duchowni stoją
                  ponad prawem, to absurd godny zacietrzewionego antyklerykała.

                  Cóż, niczym specjalnie nie różnisz się od moherowych beretów. Tylko poglądy
                  masz dokładnie odwrotne.
                  • 25spider Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 12:55
                    netgater napisał:

                    > > skoro niekorzy pisza, ze ksiadz to taki sam czlowiek jak inni, to czemu k
                    > sieza
                    > > nie ida do wiezienia?...
                    >
                    > Księża nie idą do więzienia, gdy:
                    > 1. nie popełnili przestępstwa
                    > 2. nikt nie zgłosił popełnionego przez nich przestępstwa

                    w jakim Ty swiecie zyjesz?... hahaha
                    oj naiwny, naiwny....

                    > Twierdzisz, że wiesz o złodziejstwie 3 księży - to gdzie byłeś prawy obywatelu
                    > kiedy trzeba było zgłaszać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa?

                    ja i paru innych parafian zglosilo sprawe na policje, ale zaden z tych trzech za
                    kradziez ani nie siedzial w wiezieniu, ani nawet nie zostal skazany prawomocnym
                    wyrokiem!!! (oprocz proboszcza w Debem Wielkim, ktory mial zaplacic, a nie
                    zaplacil grzywny...)

                    > Pierwsze
                    > też słyszę że sprawę przeciw komuś może umorzyć wójt.

                    nie sprawe... sprawe przegral, i mial zaplacic grzywne... mial zaplacic gminie,
                    ale z soltysowa sie dogadal i umorzyla mu ja... (wedlug prawa mogla...)

                    > Gwałtu i molestowania o
                    > którym wiesz też nie zgłosiłeś? A może wójt to "umorzył"?

                    ja nie musialem, bo zrobili to rodzice kolegi...

                • grripen Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 09:35
                  25spider napisał:
                  > jakbym wymienil z Imienia i Nazwiska, to byloby pomowienie...
                  > a moge to zrobic, bo znam osobiscie ksiedzy, ktorzy

                  Spider - w taki sposób można napisać o każdej grupie zawodowej. Jak się
                  koniecznie szuka przypadków to się znajdzie. Księża podlegają przepisom
                  kościelnym - trudno, aby kurie nagłaśniały przypadki czarnych owiec. Bo
                  przecież nie ma się w tym przypadku czym chwalić.
            • sibeliuss Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 20:24
              25spider napisał:

              > w Polsce (podobnie jak w Indiach) mamy conajmniej kilkanascie tysiecy "świetych
              > krow" w sutannach...
              > kradna, klamia, zabijaja, maja dzieci, gwalca, molestuja... ale w kosciele
              > zalatwia sie to "po cichu"...
              >
              > ile ksiezy za lamanie prawa siedzi w wiezieniu??????...

              Doznałeś w dzieciństwie złego dotyku?
          • grripen Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 11:55
            netgater napisał:
            > Dziś okazuje się że wyrok wydany przez telewizję jest gorszy niż wyrok wydany
            > przez sąd.

            To jest niestety wina zaniechania lustracji. Teraz każdemu łatwo przypiąć
            łatkę. Jak dobrze, że wtedy byłem dzieckiem.
            • netgater Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 12:13
              Nie tylko popełniono błąd zaniechania. Popełniono też błąd lustracji a la
              Macierewicz - podania do publicznej wiadomości tylko _listy_ osób
              podejrzewanych o współpracę. Trzeba było to zrobić na zasadzie wyłożenia
              papierów na stół. A tak Macierewicz spalił temat na wiele lat i przyczynił się
              do powstania swoistej koalicji antylustracyjnej (nie tylko wśród polityków,
              dziennikarzy, ale też zwykłych ludzi). Hołubienie dziś rządu Olszewskiego za
              taką lustrację to odwracanie kota ogonem.
              • grripen Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 13:55
                Zgadzam się z Tobą. No cóż wówczas Macierewicz usiłował wykorzystać lustrację
                do celów politycznych. Rząd nie miał większości więc próbowano szantażować KPN
                i inne opcje.
            • sz0rstki Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 15:50
              > netgater napisał:
              > > Dziś okazuje się że wyrok wydany przez telewizję jest gorszy niż wyrok wy
              > dany
              > > przez sąd.
              >
              > To jest niestety wina zaniechania lustracji. Teraz każdemu łatwo przypiąć
              > łatkę. Jak dobrze, że wtedy byłem dzieckiem.

              Urząd Metropolity, powinnna obejmować osoba co do której nie ma zastrzeżeń że
              jest wzorem cnót i moralności. Fakt współpracy omawianego biskupa, nie robi na
              mnie aż takiego wrażenia, jak jego późniejsze wywiady dla gazwybu i innych
              mediów. I to jest sedno sprawy.
              Rozśmieszają mnie teksty "humanistów" - obrońców, przecież kłamstwo to grzech.
              Widzę jednak, że są tacy dla których taki przykład i taka postawa winna być
              wynagrodzona odpowiednio wysokim stanowiskiem w hierarchii kościelnej...

              Można jednocześnie rozważać postawy takich ludzi jak Wielgus - współpracujących
              aby realizować swoją karierę (podkreślam, nie widzę tu szantażu tylko
              _transakcję_), oraz np. Ks. Isakiewicza - Zaleskiego, niewspółpracującego,
              pomimo zagrożenia życia (pamiętacie jeszcze zamachy na niego???)

              No i ostatnia kwestia która "wyszła" całkiem niedawno. Dlaczego komuś w naszym
              Kościele tak zależało aby Papież nie dowiedział się o przeszłości kandydata ???
              Na szczęście mamy media (nie "czerwono-różowe"), które nie przestraszyły się
              tknąć tabu i na szczęście mój Kościół się nie skompromitował...

              Inną kwestią jest natomiast fakt, że ostatnie miesiące stoją pod znakiem
              zmasowanego ataku lustracyjnego, na w zasadzie jedną tylko grupę - KK.
              I nic, żadna afera, żadne przekręty i przestępstwa wypływające od czasu do
              czasu, nie potrafią przebić "tematu nr 1". Ciekawe...
              • ponponka1 Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 21:16
                > Można jednocześnie rozważać postawy takich ludzi jak Wielgus - współpracujących
                >
                > aby realizować swoją karierę (podkreślam, nie widzę tu szantażu tylko
                > _transakcję_),

                Nalezy to nazwac po imieniu - sprzedal sie, czyli zostal zwykla k...a
                (przepraszam za tak mocne slowa)


                oraz np. Ks. Isakiewicza - Zaleskiego, niewspółpracującego,
                > pomimo zagrożenia życia (pamiętacie jeszcze zamachy na niego???)

                No wlasnie - tylu nie uleglo - a Ci ktorzy ulegli tlumacza sie bardzo kiepsko!!!
                I znajduja cala grupe takich, ktorzy tym tlumaczeniom przyklaskuja!!! I to jest
                straszne!!!!

                „Biada pasterzom, co gubią i rozpraszają owce trzodę mojego pastwiska – głosi
                Jahwe. Dlatego to mówi: (...) Oto więc Ja zatroszczę się o was dla niegodziwości
                waszych postępków”

                Nawet jeśli prawda może powodować zgorszenie, lepiej dopuścić do zgorszenia, niż
                wyrzec się prawdy - nauczał papież Grzegorz I Wielki



                I skad ta pewnosc, ze nikogo nie skrzywdzil? Wystarczylo, ze komus nie dano
                paszportu, bo Wielgus cos powiedzial (dla niego moze nieistotnego, ale dla
                prowadzacego, ktory mial donosy oinnych moze sie ulozylo w cos ciekawego?)
                Ludzie nie znaja pracy sluzb daja sie latwo wrobic w takie tlumaczenia... :((((
                I czemu tak wielu zrobilo doktoraty i kariere naukowa bez wyjazdow? Nawet na
                KUL? Czemu, czemu.....
                Ech.....
                • ponponka1 ad rem 09.01.07, 21:21
                  pawelmilcarek.salon24.pl/index.html
                  Jak sobie pomysle ze SW byl moim rektorem..... :(
              • 25spider Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 12:41
                klamstwo duchownego nie jest takie same jak klamstwo zwyklego czlowieka...
    • maras358 Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 20:21
      A mnie szkoda tego faceta. Nie jestem zwolennikiem RM, jestem zwolenikiem
      ludzkiego wybaczenia i odpuszczenia... Czy gruba kreska to nie to samo? Mimo
      wszystko jest jeszcze mnóstwo ludzi żądnych krwi i nad tym ubolewam.
    • wasyl1978 Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 20:35
      bardzo dobrze !!!
      gdyby nie on, to w Polsce było by kilkaset tysiecy niedozywionych dzieci, kilka
      tysiecy bezdomnych, była by przemoc w szkole, na ulicach itp... ale na
      szczescie dzieki papiezowi nic takiego w Polsce nie wystepuje .... :-)
      KOSCIÓŁ = ZŁO !!!
      • sibeliuss Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 21:20
        sjerdetschnje posdrafjam Cjem Fasilu.
        • wasyl1978 Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 21:46
          sibeliuss napisał:

          > sjerdetschnje posdrafjam Cjem Fasilu.

          a to jakis dialekt z RM ?
      • ponponka1 Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 21:31
        wasyl1978 napisał:


        > KOSCIÓŁ = ZŁO !!!

        Kosciol to ludzie, takze i ja. Nie jestem idealem, popelniam bledy, ale zeby od
        razu takie mocne okreslenie ;)

        Sorry, pardon, beklager så mye, por favor - ze tak w tym temacie - ale wszelkie
        uogolnienia bardzo mnie smiesza... :-P
        • wasyl1978 Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 21:36
          jak masz z czego, to sie smiej :)
          • sibeliuss Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 21:38
            wasyl1978 napisał:

            > jak masz z czego, to sie smiej :)
            >

            Umiesz śmiać się z siebie?
            Śmiej się razem z nami.
        • sz0rstki Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 21:55
          Ponponka, daj spokój :), wreszcie don_wasyl_platforma się otworzył
          i pokazał kierunek swej nienawiści, nie podpisując się już PO... :D
          1978 - jeśli to celowo podajesz, to czas już pomału zmądrzeć i wykazać nieco
          tolerancji Wasylu. Chociaż przyznam, mnie też czasem nie udaje się dostatecznie
          ważyć słów...

          "KOŚCIÓŁ = ZŁO !!!" - Wasylu_platforma napisz precyzyjnie o który Ci chodzi,
          bo kościołów na świecie dostatek, a pisząc takim ogólnikiem nie jesteś
          przekonujący. :D No chyba, że jesteś _GOŚĆ_ (odważniak) i chodzi ci np. o
          Muzułmanów czy np. Starozakonnych... hehe...:D

          Dziadek mnie uczył: "Świętości nie szargaj, bez względu czyja to Świętość..."
          Wśród dzisiejszych małolatów, moda nastała by "jechać" po katolikach, bo to
          łatwe, zgodne z "political correctness", "trendy" się jest i bezpieczne, nic za
          to nie grozi.
          • wasyl1978 Re: Sprawa Wielgusa 09.01.07, 22:08
            1- tak chodzi mi o "kosciól katolicki"
            2- nie ma PO w podpisie bo miesznie polityki do "wiary" chyba nie jest na
            miejscu ?
            3- nie kazdy musi byc tolerancyny (przynajmniej dla "kosciola katolickiego"
            4- moj kierunek nienawisci z podpisem PO się nie zmienił i dotyczy wiadomego
            ugrupowania, z malymi wyjatkami :-)
            • sz0rstki Zrobił się troszkę offtopic :( 09.01.07, 22:18
              wasyl1978 napisał:

              > 4- moj kierunek nienawisci z podpisem PO się nie zmienił i dotyczy wiadomego
              > ugrupowania, z malymi wyjatkami :-)

              No to luzik, przynajmniej wiemy, że o _nienawiść_ a nie o merytoryczne
              argumenty chodzi... :))

              > 3- nie kazdy musi byc tolerancyny (przynajmniej dla "kosciola katolickiego"

              Napisałem już, że to łatwe, proste i przyjemne (zwłaszcza na "salonach" :)))
              więc dla mnie żaden z Ciebie "wojownik"...
              • wasyl1978 Re: Zrobił się troszkę offtopic :( 09.01.07, 22:41

                > No to luzik, przynajmniej wiemy, że o _nienawiść_ a nie o merytoryczne
                > argumenty chodzi... :))

                no wiesz... to ugrupownie nigdy nie przedstawia zadnych argumentów .....

                > Napisałem już, że to łatwe, proste i przyjemne (zwłaszcza na "salonach" :)))
                > więc dla mnie żaden z Ciebie "wojownik"...

                no jeli "forum Ząbki" to salony to super !

                a to na poprawę nastroju
                • wasyl1978 tak na porawe nastroju...np: dla sz0rstkiego 09.01.07, 22:42
                  groups-beta.google.com/group/pl.pregierz/msg/3ae9bbf7dd29908c
                • hellas1 Re: Zrobił się troszkę offtopic :( 10.01.07, 14:50
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=54281016&a=54337081
          • tijufit Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 09:21
            sz0rstki napisał:

            > Ponponka, daj spokój :), wreszcie don_wasyl_platforma się otworzył
            > i pokazał kierunek swej nienawiści, nie podpisując się już PO... :D

            Przecież Wasyl1978 odkąd pamięcią sięgam nie podpisywał się "PO",
            raczej "Paltforma Obywatelska" - co to za partia nie mam pojęcia, choć brzmi
            podobnie do "Platforma Obywatelska".
            • sz0rstki Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 09:29
              :)))))

              Podobno człowiek, czytając, nie rejestruje wszyskich liter w wyrazach a jedynie
              początek i koniec, natomiast mózg przetwarza to jakoś tak kontekstowo...
              Tym niemniej "złota czcionka" tijufit. :)
              • tijufit Re: Sprawa Wielgusa 10.01.07, 11:43
                sz0rstki napisał:
                > Podobno człowiek, czytając, nie rejestruje wszyskich liter w wyrazach a
                jedynie
                >
                > początek i koniec, natomiast mózg przetwarza to jakoś tak kontekstowo...


                Zgadza się :)

                Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch
                nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa. Nwajzanszyeim jest,
                aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoa być w
                niaedziłe i w dszalym caigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem
                tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale
                cłae sołwa od razu.
    • netgater Off Topic: Sprawa Wielgusa 18.01.07, 14:03
      Kiedyś na kłopoty był Bednarski, a teraz... ;-)

      www.joemonster.org/article/6828/nowy-metropolita-warszawski.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka