Dodaj do ulubionych

"starzy" zabkowiacy - rocznik `73

05.04.07, 22:16
Czesc ludzie! Jestem rodowita zabkowianka, teraz na obczyznie, ale bywam w
moim miescie co najmniej 2 razy do roku. Ja jeszcze pamietam jak ulica
Swierczewskiego facet poganial krowy z pola do domu i potem sprzatal kupe po
nich. (Dla "neofitow" z Powstancow: Swierczewskiego to dzisiejsza
Pilsudskiego. A Skorupki to byla Braci Melakow.)
Macie jeszcze jakies wspomnienia zwiazane z Zabkami Waszego dziecinstwa?
Obserwuj wątek
    • tijufit Re: "starzy" zabkowiacy - rocznik `73 05.04.07, 22:42
      drahe napisała:

      > Czesc ludzie! Jestem rodowita zabkowianka, teraz na obczyznie, ale bywam w
      > moim miescie co najmniej 2 razy do roku. Ja jeszcze pamietam jak ulica
      > Swierczewskiego facet poganial krowy z pola do domu i potem sprzatal kupe po
      > nich. (Dla "neofitow" z Powstancow: Swierczewskiego to dzisiejsza
      > Pilsudskiego. A Skorupki to byla Braci Melakow.)
      > Macie jeszcze jakies wspomnienia zwiazane z Zabkami Waszego dziecinstwa?

      Witaj, a masz może jakieś zdjęcia Ząbek z tamtych czasów? Ciekawe jak wyglądały
      Ząbki 20-30 lat temu...
      • husky_ Re: "starzy" zabkowiacy - rocznik `73 05.04.07, 22:57
        Witaj, a masz może jakieś zdjęcia Ząbek z tamtych czasów? Ciekawe jak wyglądały
        >
        > Ząbki 20-30 lat temu...
        >
        Świetny pomysł. Gdy znajdę chwilkę czasu zeskanuję zdjęcia.
        Ja pamiętam jak na obecnej ulicy Powstańców a wcześniej łąkach był mały poligon
        wojskowy , chodziliśmy zbierać lonty. Czy ktoś pamięta glinianki w parku za
        pomnikiem i na obecnym boisku Dolcanu? Pewnie nie :) Bywały nawet w Ząbkach
        tabory cygańskie. Oj działo się , działo..
        Oj długo można by wspominać.
        • dragon26 Re: "starzy" zabkowiacy - rocznik `73 06.04.07, 08:29
          pamiętam glinianki! Zbieraliśmy tam traszki... a tam gdzie jest powstańców,były
          krzaczory i łąki-świetne miejsce do wypraw "w świat" młodych chłopaków. Zaraza
          za ulicą bratnią,w stronę Powstańców, zrobiliśmy sobie boisko-bramki z młodych
          drzewek,wycętych z lasu (tylko ciiiiii...)...teraz jest tam chyba kupa ziemi i
          krzaczory... "W kwadracie" ulic Tulipanowej,Sikorskiego,Stefczyka i takiej
          krótkiej,tam gdzie teraz stoi szeregowiec (po przeciwnej stronie os
          Bajkowe),była mała górka,gdzie jako dzieciaki śmigaliśmy na
          sankach,czy "butach"... tęskno,tęskno...

          ...a jestem rocznik `81

          ps.dzięki za tego posta...włąsnie wróciłem z "odwiedzin" tamtych Ząbek...a
          szkoda,że tylko w głowie...

          Pozdrawiam.
          • robert8882 Re: konkurs 06.04.07, 08:58
            - do czego służyły tory kolejowe (pomijając typowe użytkowanie)?
            - jak nazywa się ul. Gen Waltera?
            - do czego służyły dachy nad salami katechetycznymi w starym kościele?
            • drahe Re: konkurs 06.04.07, 09:42
              Co do zdjec, to poszukam.
              Tory sluzyly chyba do walcowania monet, na reszte pytan odpowiedzi nie znam :(
              Ja pamietam "gorke" do zimowch sportow w okolicy Kollataja/Westerplatte, mama
              mi mowila, ze za jej dziecinstwa byla tam woda i dzieciaki plywaly po niej w
              balii. A naprzeciwko jedynki, tam gdzie stal kiosk ruchu (stoi jeszcze?)
              podobno kiedys stala gospoda, ale bardzo dawno temu.
              Ja pamietam, jak kumpel z klasy wybil babie szybe wyrzucajac ogryzek z dawnej
              historycznej (nad swietlica) i pamietam ceremonie nadania szkole imienia Gen.
              F. Kleeberga, byly proby na boisku w tumanach kurzu (tam gdzie dzis jest sala
              gimnastyczna).
              Pamietam "nabijalnie" na - chyba - Stefczyka, i "Kucharska" - sklep chemiczny,
              i dyskoteki w MOK-u, Tebosie :) i obu Kosciolach (!!!) gdzie nie
              bylo "wolnych".
              A czy bociany to w ogole jeszcze przylatuja do Zabek?
                    • husky_ Re: konkurs 06.04.07, 13:16
                      A kto pamięta jak obok "Źródełka" spadł chłopak z kasztanowca i zabił się?
                      Pamiętam jak kupowałem u Kucharskiej saletrę na rakiety. Teraz to poszedłbym
                      siedzieć jako młodociany terorysta.
                      • tomkrt Re: konkurs 06.04.07, 14:03
                        husky_ napisał:

                        > A kto pamięta jak obok "Źródełka" spadł chłopak z kasztanowca i zabił się?
                        > Pamiętam jak kupowałem u Kucharskiej saletrę na rakiety. Teraz to poszedłbym
                        > siedzieć jako młodociany terorysta.

                        Pamiętam tą mydlarnie Kucharskiej
                        mp. te worki z farbą klejową w róznych kolorach co stały na podłodze.
                        też kupowałem tam saletre

                        Także chodziłem na ćwiartki -
                        opócz chleba w tym sklepiku była jeszcze orenżada i jakieś landrynki w pudwłkach. A od czasu do czasu lody się pojawiały - takie w kostach jak masło.
                        Sprzedawali po pół kostki w zestawie z patyczkiem i kawałkiem papierka.

                        Swoją drogą to skakanie do sklepu w czasie przerw było strasznie niebezpieczne.
                        Pamietam że było w tym miejscu pare potrąceń. Po tym pojawiły się barierki.

                        Żródełko Wojciechowskich na Stefczyka - róg Spacerowej - to był klimat.
                        Nabijali tam syfony, robili oranżade.
                        No ale te butelki - kiedy brało sie oranżade na miejscu. :D
                        a okolicy pachniało syropem - aż łezka sie w oku kręci.


                        Tych sadzawek i terenów podmokłych to w Ząbkach torche było.
                        Pamiętam te traszki i kępy trzcin w bajorku gdzie jest boisko trenigowe Dolcanu. Zimą jeździłem tam na łyżwach.

                        Tam gdzie jest osiedle na wiosennej, rynek i hurtownia elektryczna - było kawał stawu. Całe Ząbki były poryte wyrobiskami po glinie a poziom wód gruntowych był taki że na 0.5 metra juz pojawiała siewoda. Teraz w wiekszosci juz te wyrobiska są pozasypywane.

                        Jeszcze jedno "dzikie boisko" było przy lesie - obecnie przecina je ul.Gajowa.

                        Ololice obecnje powstańców - tereny łąkowwe z krzakami, przy drpdze była tylko septoma i gazomontarz. Z septomy unosił sie słodkawy zapach pieczonych kapsułek na leki robione w aptekach. (takie jadalne pojemniczki z ciasta tego samego co opłatek się robi)

                        Piekarnia i lodziarnia na obecnej Piłsudskiego :D
                        A ta Zielona budka z Ciastkami koło stacji.
                        Pamiętacie kawiarnie w Ząbkach - przy głównej drodsze koło ul. Kołątaja - tam gdziedzisiaj jest bank. Jedyne miejsce gdzie można było w mieście pepsi dostać.
                        a z boku była pijalnia piwa.

                        Jak miło powspominać.

                        A pamiętacie te czasy jak przez Ząbki jeździł autobus 709 ?
                  • netgater Re: konkurs 06.04.07, 11:31
                    na drożdżówki (pycha!) do starej piekarni na obecnej Piłsudskiego, taka
                    starsza, miła Pani ją prowadziła. Jak się nazywała - ktoś pamięta? Sklep
                    Kucharskiej z chemią też dobrze pamiętam.

                    Nieodżałowane kino "Jagódka", gdzie i Gwiezdne Wojny i Winnetou oglądałem
                    pierwszy raz. Kiedyś wyłączyli światło w czasie seansu - to był klimat, a jak
                    całą klasą się szło na film, to w czasie filmu można było niepostrzeżenie
                    czmychnąć bocznymi drzwiami, przeskoczyć ogrodzenie i pójść po lody, albo
                    drożdżówki.

                    Pływało się w stawach, których było parę w Ząbkach, np. tam gdzie jest teraz
                    osiedle szeregowców na Batorego, oraz okolicach Makro. A w zimę w hokeja - np.
                    w okolicach obecnego targu. Po całym mieście się latało, nie to co dziś...
                    • robert8882 Re: konkurs 06.04.07, 11:38
                      Dla tego zamiast wydawać cały budżet na łatanie ulic - może by jakieś lodowisko
                      zrobić, albo inny małpi gaj?
                      Kończy się epoka spędzania czasu na pustych placach - bo i place się
                      zabudowały. Pozostaje komputer jako forma czynnego wypoczynku.
                      • dragon26 Re: konkurs 06.04.07, 13:45
                        a "waliliście" z karbidu?? albo siarkę skręcało się w śruby i bum...jakoś tak
                        chyba...Nie wspominając o bączkach (saletra + kapsle). Normalnie,teraz to do
                        psychologa by mnie pewnie wysłali.
                        -pycha LODY kulkowe (chyba śmietankowe i jakieś kakaowe) obok wpomnianej
                        piekarni.Chyba p.Chibowski prowadził...

                        Pozdrawiam.
              • miesz_kam Re: konkurs 06.04.07, 20:40
                Bociany w tamtych czasach miały gniazdo przy szkole Nr 1 na drzewie przy
                Piłsudskiego jak zapewne pamietasz, inne rzeczy tez dobrze kojarzysz. Do ktorej
                klasy chodziłas A,B,C,D? Ja tez jestem 1973 i tez bylem na tych propach na
                boisku.
              • kama2201 Re: konkurs 06.04.07, 18:38
                Dawny mieszkaniec Ząbek ma pytanie. Kiedyś w Ząbkach była ulica Braci Melaków,
                czy ktoś wie kim byli ci bracia?.W internecie jest takie hasło ale to chyba
                ktoś inny.
                • miesz_kam Re: konkurs 06.04.07, 20:27
                  Mieszkam przy tej ulicy od zawsze. Odpowiedź n swoje pytanie znajdziesz
                  www.informacje.int.pl/Stefan-Melak-i-jego-rodzina-Klan-Melakow-art1586.html
                  • husky_ Re: konkurs 06.04.07, 21:09
                    Wątpię aby komuna zezwoliła na nadanie nazwy ulicy nazwiakiem działaczy
                    niepodległościowych. Pamiętam , że w blokach przy ul.Wojsaka Polskiego
                    mieszkała rodzina Melaków. Może to nie przypadek?
                    • robert8882 tory 06.04.07, 21:29
                      swoją drogą - tory zawsze dzieliły miasto nie tylko urbanistycznie.
                      Odwieczna rywalizacja szkół - jedynka i dwójka.
                      Oczywiście wszyscy wiedzieli, że to właśnie dwójka jest najlepsza.
                      • husky_ Re: tory 06.04.07, 22:16
                        Jako ciekawostkę podam , że w Ząbkach krzyżowały się linnie Wileńska z kolejką
                        Wawer-Zegrze(obecna ul.Żołnierska).
                        Na skanach widać dawną linię kolejową a obecnie przedłużenie ul.Kolejowej w
                        kierunku ronda a w kierunku zegrza pozostał tylko nasyp ukryty w lesie
                        img143.imageshack.us/img143/2562/obraz70094cv.jpg(widać go z przejazdu
                        kolejowego z rogatkami.
                        img96.imageshack.us/img96/3487/253wwapraga1936a4mk.jpg
                        img63.imageshack.us/img63/1623/253wwapraga1936c1bc.jpg
                        Na tej mapce też widać skrzyzowanie kolei:
                        img261.imageshack.us/img261/7096/warszawa1914ec9.jpg
                        • drahe historia 08.04.07, 09:20
                          Ja pamietam nastepujaca historie: raz mielismy pod pomnikiem za torami jakas
                          akademie "ku czci" i wracajac do jedynki na lekcje przechodzilismy kolo apteki
                          (dzis pod klonem), do ktorej wlasnie "rzucili wate". Nauczycielka, ktora z nami
                          byla nie mogla oprzec sie pokusie i kazala mi i kolezance zostac i kupic po
                          paczce. Tak tez zrobilysmy, z tym, ze wstydzilysmy sie wejsc w srodku lekcji i
                          jej wywalic ta wate na stol przy calej klasie, wiec koczowalysmy w kiblu do
                          dzwonka. A ona sie bala, ze cos sie nam stalo i wyslala kogos, zeby nas
                          poszukal. Dla wyjasnienia dodam jeszcze, ze ta Pani miala nieoficjalny
                          przydomek "stara", nie ze zlosliwosci, bron boze, tylko ze byla jeszcze i
                          pani "mloda"...

                          A co do starych Zabek to przypomniala mi sie stara salka katechetyczna (jak sie
                          wchodzi do kosciola to w wejsciu na lewo byly takie drzwi do "podziemi") gdy
                          jeszcze nie bylo szkoly kat., pamietam wesole miasteczko (sezonowo) naprzeciwko
                          przychodni (na podmoklych lakach), piekarnie Pani Szczepinskiej (wlasnie, co
                          tam teraz jest?), dziennik ludowy z plakatem z kiosku pod stacja, czekolade
                          wedla gorzka na kartki z samu na rogu Swierczewskiego i Szwolezerow.

                          A teraz pytanie za 100 punktow: mowi Wam cos pojecie "Pan Galecki"?????
                • tomaszkalata Re: konkurs 09.04.07, 20:30
                  kama2201 napisał:

                  > Dawny mieszkaniec Ząbek ma pytanie. Kiedyś w Ząbkach była ulica Braci
                  Melaków,
                  > czy ktoś wie kim byli ci bracia?.W internecie jest takie hasło ale to chyba
                  > ktoś inny.

                  Witam
                  Pamiętam jak za ministranckich czasów w Kościele św Trójcy, na temat "Braci
                  Melaków" opowiadał nam Ks. Golba lub ks. Dyderski (nie pamiętam dokładnie).
                  Mówił, że bracia ci to byli miejscowi, przedwojenni bandyci - miejscowe
                  rzezimieszki. Pewnego razu w czasie okupacji z jakiegoś tam powodu najechała
                  ich dom grupa hitlerowców. Wywiązała sie strzelanina, wskutek czego zginęło
                  kilku Niemców (obecni tam bracia, chyba, wszyscy zginęli). I dlatego za te
                  zasługi, za walkę z niemieckim okupantem, Bracia ci dostąpili zaszczytu
                  posiadania "swojej" ulicy w Ząbkach. Tak nam kiedyś opowiedziano.



                  robert8882 napisał:

                  > swoją drogą - tory zawsze dzieliły miasto nie tylko urbanistycznie.
                  > Odwieczna rywalizacja szkół - jedynka i dwójka.
                  > Oczywiście wszyscy wiedzieli, że to właśnie dwójka jest najlepsza.

                  Nie zgodzę sie ze słowem "zawsze"!
                  Z całym czacunkiem dla wszystkich (jestem rocznik 1970), za moich czasów gdy
                  kończyłem Jedynkę to właśnie My wygraliśmy mecz w piłkę na stadionie Ząbkovii,
                  a także lepsi byliśmy od Dwójki w zawodach "Sprawni jak żołnierze", które
                  odbyły się na stadionie Huraganu w Wołominie!

                  Pozdrawiam
    • sz0rstki "starzy" zabkowiacy - rocznik `73 - tu neofita :) 08.04.07, 23:29
      Choć nie jestem Ząbkowianinem (z urodzenia), to całe dzieciństwo spędziłem w
      podobnej małej miejscowości po drugiej stronie Wisły blisko W-wy. I pamiętam
      podobne "klimaty". Tory też służyły do spłaszczania monet (wtedy aluminiowych),
      zbierało się siarkę wzdłuż torów... zapach nasmołowanych podkładów latem przy
      torach, strzelanie z karbidu,
      robienie "bączków" z saletry czy "strzelanie z klucza" siarką z zapałek...
      Echhh.. czasy... :)

      pzdr
    • tomaszkalata Re: "starzy" zabkowiacy - rocznik `73 11.04.07, 21:47
      Witam
      A pamiętacie, może,Pana Antoniego Nitczyńskiego (nie mylić z Panią Barbarą),
      jak po karierze polityczno-strażackiej stał się pedagogiem w SP1?
      Czy Ktoś pamięta przedmioty jakich wówczas ten człowiek próbował nas uczyć?
      (Trzeba jednak przyznać, że dyscyplinę na lekcji potrafił utrzymać)

      Pozdrawiam
        • tomkrt Re: "starzy" zabkowiacy - rocznik `73 12.04.07, 00:26
          maciek210 napisał:

          > To było Przysposobienie Obronne i Pan N uczył zakładania śmierdzących, gumowych
          > masek gazowych z metrową rurą i z pojemnikiem na końcu.

          Też miałem tą przyjemność tylko już nie w podstawówce - a w ogólniaku.
          można powiedzieć, że Pan N w pewnym okresie zmonopolizował nauczanie tego przedmiotu na dużym obszarze Warszawy.

          Az mi sie na wspominki zebrało - maski to małe piwo, gorzej było zakładać kombinezon przeciwchemiczny w którym człowiek się niesamowicie pocił. i dotego jeszcze maske - a wtedy było upalnie. Jeszcze mielismy połączone to z ćwiczeniami z noszami - trzeba było zrobić rundke po boisku z człowiekiem na noszach. Albo montaż i zakładanie maski na czas w zupełnej ciemności.
          Było też troche fajniesjzych rzeczy jak wyjady na strzelnice, albo jakieś ćwiczenia z posługiwania się kompasem i mapą w terenie.

          Jest jeszcze druga poprawna odpowiedź na postawione wczesniej pytanie - Pan N uczył także .... Biologii

          Jeśli już mówimy o dawnych czasach - i o Panu N.
          To Pan Nitczyński był w pewnym - dosyć krótkim okresie naczelnikiem maista Ząbki. Oczywiscie było to w czasach PRLu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka