Dodaj do ulubionych

Ząbkowianie w wyborach

28.09.07, 15:43
przejrzałem listy zarejestrowanych kandydatów do sejmu i sentatu w naszym okręgu. Jest kilka nazwisk z Ząbek

Do sejmu:

lista LPR-u pozycja:
2) Ryszard Zenon Walczak specjalista ds. administracji samorządowej Ząbki
14) Jacek Piotr Rostek student Ząbki
21) Agnieszka Ewa Strzembosz nauczycielka Ząbki

Lista PiSu pozycja:
20) Piotr Michał Uściński urzednik Ząbki

Lista koalicji LiD pozycja
1) Marek Zbigniew Balicki lekarz Ząbki

Na liście do sentatu w naszym okręgu jest tylko 5 nazwisk
z czego jest tylko jeden Ząbkowianin (wojeowda)
Jacek Robert Sasin urzędnik państwowy Ząbki

--------------------------------------------------------
Dane podałem zgodnie z informacjami ze strony PKW
wybory2007.pkw.gov.pl/
Obserwuj wątek
    • falcon2 Re: Ząbkowianie w wyborach 28.09.07, 22:16
      ,,Ryszard Zenon Walczak specjalista ds. administracji samorządowej "
      czy ktoś wie jakie studia ukończył pan Walczak?
      • maras358 Re: Ząbkowianie w wyborach 30.09.07, 19:04
        O kierunku studiów nic nie wiem, "wsławił się" jednak (nieskutecznym)
        wstrzymaniem budowy Lidla, a także organizowaniem budowy wielu
        pomników w Ząbkach od których to mieszkańcom żyje się teraz jak w
        raju (może mało dróg, ale pomników wiele).
      • sdarp Re: Ząbkowianie w wyborach 30.09.07, 20:10
        falcon2 napisał:

        > ,,Ryszard Zenon Walczak specjalista ds. administracji samorządowej "
        > czy ktoś wie jakie studia ukończył pan Walczak?

        O ile nic nie skończył w ostatnich kilku latach to chyba nadal ma średnie.
        Kiedyś miał zakład remontowy, nie wiem czy nadal go prowadzi.
        Działalność społeczną w mieście zaczynał w komitecie obywatelskim solidarność który funkcjonował w Ząbkach w latach 1989-2001
        O ile dobrze pamiętam to to 11 listopada 1990 roku odbyła się uroczysta zmiana nazw ulic Braci Melaków-> ks. Skorupki, Świerczeskiego->Piłsudskiego.
        Wtedy odsłonięto też drogowskaz - chyba pierwsze jego dzieło małej architektury w Ząbkach - takiobelisk na planie trójkąta obłożony kamieniami co się obecnie rozsypuje.
        Kolejna mała architektura powstała przy okazji przemianowania ul. Strzeleckiej na J.Pawła II.
        Potem był w komitetach budowy kilku pomników
        ks. Popiełuszki, prymasa Wyszyńskiego w Ząbkach
        1920 roku w Ossowie, Romana Dmowskiego w Warszawie
        Ostatnio jest w komitecie budowy pomnika pomordowanych na ukrainie, który miałby stanąć na pl. Grzybowskim.
        Z tego co kojarzę to poglądy polityczne dosyć stałe - prawicowo - narodowe i pro radio-maryjne.
        Robi kaiere polityczną - jest w radzie politycznej mazowieckiego LPR-u
        W poprzedniej kadencji był radnym w powiecie.
        gdzie zabiegał o przebudowę drogi 634
        ale chyba jedynym jego sukcesem są te dziwne podwójne światła koło kościoła św. Trójcy.
        Ostatnio angażował się w blokowanie budowy Lidla,
        oraz robił prywatne śledztwa w sprawie decyzji o lokalizacji stacji paliw przy rondzie w Zielonce i składowiska osadów ściekowych w Kawęczynie.
        To chyba najważniejsze informacje o Ryszardzie Walczaku.
        W mojej opinii jedyny obszar w któreym mógłby się wykazać jako poseł to kwestie pamięci narodowej w pozostłych kwestiach byłby tylko maszynką do głosowania.

    • tedglen Re: Ząbkowianie w wyborach 01.10.07, 09:57
      tomkrt napisał:

      > Do sejmu:
      > 20) Piotr Michał Uściński urzednik Ząbki

      Życzę powodzenia Piotrowi Uścińskiemu w wyborach, ale jest pewien
      niesmak związany z jego startem. Dla mnie jest to po prostu dezercja
      i zlekceważenie tych wyborców, którzy zagłosowali na niego w
      wyborach do rady powiatu. Wybraliśmy go do rady powiatu nie na rok,
      ale na całą kadencję, dostał od wyborców jakieś zadanie do
      wykonania...

      Czy aby start w wyborach samorządowych nie był dla niego tylko
      odskocznią, próbą zyskania popularności i wykorzystania jej w celu
      zostania posłem? W sumie to nic nagannego, ale ja czuję się nieco
      oszukany i zniesmaczony...

      To tak jakby ktoś usilnie zabiegał o uczestnictwo w jakiejś
      imprezie, my go więc zapraszamy a on wychodzi po dwóch godzinach i
      idzie na inną, lepszą imprezę. Następnym razem po prostu takiegoś
      kogoś się na imprezę nie zaprasza...
      • zulu2000 Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 08:34
        tedglen napisał:

        > Czy aby start w wyborach samorządowych nie był dla niego tylko
        > odskocznią, próbą zyskania popularności i wykorzystania jej w celu
        > zostania posłem? W sumie to nic nagannego, ale ja czuję się nieco
        > oszukany i zniesmaczony...

        Trzebabyło mądrzejszego zulu2000 słuchać, który ostrzegał. A tak, to
        łykaj żabę :-)
        Kto pisowym chłopaczkom wierzy, ten sam sobie szkodzi.
        • monic18 Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 14:48
          zulu2000 napisał:

          > tedglen napisał:
          >
          > > Czy aby start w wyborach samorządowych nie był dla niego tylko
          > > odskocznią, próbą zyskania popularności i wykorzystania jej w celu
          > > zostania posłem? W sumie to nic nagannego, ale ja czuję się nieco
          > > oszukany i zniesmaczony...
          >
          > Trzeba było mądrzejszego zulu2000 słuchać, który ostrzegał. A tak, > to łykaj
          żabę :-) Kto pisowym chłopaczkom wierzy, ten sam sobie szkodzi.
          ------------------------------------------

          Popatrzcie na listy wyborcze. Pełno w nich wójtów, burmistrzów lub prezydentów
          miast, radnych, byłych albo obecnych działaczy państwowych, samorządowych itd.
          Niezależnie od posiadanej legitymacji partyjnej wszyscy Ci ludzie w pewnym
          sensie porzucają swoich wyborców i o ironio jednocześnie liczą na ich głosy.
          Chyba w tym całym towarzystwie prym wiedzie Marszałek Województwa Mazowieckiego
          Adam Struzik z PSLu.
          Zresztą wystarczy się przyjrzeć ile byłych radnych m.st. Warszawy do niedawna
          zasiadało w Sejmie by zdać sobie sprawę ze skali tego zjawiska - nie wyłączając
          chodzącej cnoty w osobie Julii Pitery z PO.
      • zulu2000 Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 08:39
        tedglen napisał:
        > To tak jakby ktoś usilnie zabiegał o uczestnictwo w jakiejś
        > imprezie, my go więc zapraszamy a on wychodzi po dwóch godzinach i
        > idzie na inną, lepszą imprezę.

        Jeszcze jedno. Pocieszę cię, nieboże. P. Uściński i tak nie
        przejdzie, więc będziesz mógł dalej uczestniczyć w jego imprezie
        powiatowej, którą mu zafundowałeś naiwniaku.
        • firmowe1 Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 09:52
          I tak zagłosuję na PIS, chociaż nasze pis-y to faktycznie cieniaski.
          • zulu2000 Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 10:00
            firmowe1 napisał:

            > I tak zagłosuję na PIS, chociaż nasze pis-y to faktycznie
            cieniaski.

            Cóż, chcącemu nie dzieje się krzywda.
          • monic18 Ząbkowianie w wyborach - z PO poprostu brak 02.10.07, 10:16
            firmowe1 napisał:

            > I tak zagłosuję na PIS, chociaż nasze pis-y to faktycznie cieniaski.

            Ale chyba lepszy ząbkowski cieniasek niż platformerski niebyt. Jeżeli patrzeć na
            kandydatów z Ząbek to najbardziej rozpoznawalny i znany jest Balicki z LiDu.
            Potem Sasin z Uścińskim a na końcu Walczak z dwoma pretorianami.
            Z ząbkowskiej PO nie startuje nikt. A przecież po Wołominie to chyba
            najmocniejsza struktura PO w naszym powiecie.

            Ps.
            Wiedzieliście że Bronisław Komorowski, też ma na drugie Maria. A taka była zbita
            z Jana Rokity. Zresztą co ma Komorowski do naszego okręgu jeżeli jak sam pisze
            mieszka w Warszawie? Zaiste będzie to nasz rodzimy poseł.
            Jak już miejscowi wyborcy PO chcą głosować na ta partię zagłosować, to niech
            przynajmniej wybiorą Porębskiego w Marek lub Oleszczuka z Wołomina a nie
            jakiegoś podrzutka.
            • tedglen Re: Ząbkowianie w wyborach - z PO poprostu brak 02.10.07, 10:22
              monic18 napisała:

              > Jak już miejscowi wyborcy PO chcą głosować na ta partię
              zagłosować, to niech
              > przynajmniej wybiorą Porębskiego w Marek lub Oleszczuka z Wołomina
              a nie
              > jakiegoś podrzutka.

              Zwróciłem uwagę na te dwa nazwiska, właśnie z racji tego, że
              mieszkają blisko nas. Czy zna ktoś może te osoby, mógłby ich
              przedstawić?
            • bonel Re: Ząbkowianie w wyborach - z PO poprostu brak 03.10.07, 20:03

              “ W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra wybory
              prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez polskie społeczeństwo.”
              Jarosław Kaczyński, 10.2005

              "Dla mnie raz dane słowo jest święte i sądzę, że dla koalicjantów także.”
              Jarosław Kaczyński, “Życie Warszawy”, 10 lipca 2006

              “Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten
              austriacki.”
              Jarosław Kaczyński, 2002.11.15, Trójka

              “Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój brat, który
              był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa, dostał raport, z którego wynikało,
              że grupa byłych oficerów SB założyła Związek Zawodowy ‘Samoobrona’, to formacja
              używana do osłony tyłów tego całego układu i ochrony tego nieporządku, który
              jest w kraju, i jednocześnie korzystająca z tego nieporządku. To są ludzie,
              którzy nabrali kredytów i chcą żyć jak przedsiębiorcy, a mają kwalifikacje do
              kopania rowów”
              Wywiad z panem posłem Jarosławem Kaczyńskim w “Głosie Wybrzeża” z 18 i 22
              czerwca 2003 r.

              “Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną. Uważam, że mam
              dowody na potwierdzenie moich słów i w odpowiednim momencie je przedstawię”
              Jarosław Kaczyński, PAP z 2004.03.25

              “My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce
              uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce
              jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej kadencji i mamy do
              czyniena z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju.”
              Jarosław Kaczyński, 2004.02.16, PR3

              “Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa
              wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w
              nowym parlamencie - SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie -
              Samoobrona i SLD.”
              Jarosław Kaczyński, 22 marca 2004, Czat gazeta.pl

              RMF FM: Czy w przyszłej kadencji Sejmu będzie możliwa sytuacja kiedy partia
              poprze ludzi mających kłopoty z prawem ? Lech Kaczyński: “Nie ma takiej
              możliwości. PIS jest partią ludzi praworządnych, którzy dążą do rozliczeń
              krzywd. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy
              sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS”.
              RMF FM: Czyli poparcie dla takiego polityka jak na przykład Andrzej Lepper gdyby
              starał się o fotel marszałka jest niemożliwe?
              Lech Kaczyński: “Nie ma takiej możliwości. Najwyższe funkcje w państwie muszą
              sprawować ludzie czyści jak łza. Andrzej Lepper udowodnił, że ma za nic prawo i
              jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PISu dla tego polityka w jakiejkolwiek
              sytuacji jest nierealne.”
              Marzec 2005 rok / antena RMF FM

              Nie kopiować i nie rozsyłać. Pamiętajcie! trzeba zapomnieć, że takie
              stwierdzenia padły.
              • tedglen Re: Ząbkowianie w wyborach - z PO poprostu brak 04.10.07, 13:13
                bonel napisał:

                > “ W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat
                > Lech wygra wybory
                > prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez
                polskie społeczeństwo.”
                > Jarosław Kaczyński, 10.2005
                >
                > "Dla mnie raz dane słowo jest święte i sądzę, że dla
                > koalicjantów także.”
                > Jarosław Kaczyński, “Życie Warszawy”, 10 lipca 2006
                (...)
                > Nie kopiować i nie rozsyłać. Pamiętajcie! trzeba zapomnieć, że
                > takie
                > stwierdzenia padły.

                Nie, trzeba o tym pamiętać. I nie wierzyć w żadne słowo Kaczyńskiego.
                • bonel Re: Ząbkowianie w wyborach - z PO poprostu brak 04.10.07, 14:33
                  Zapomnieć, zapomnieć. Przez to będą czyści jak łza, a nie jak ten szubrawy układ
                  SB, wykształciuchów, motobicyklistów, czyli wszelkie maści innych nie należących
                  do nich.
                  Ałajajaj.... a w tej kwestii obrońcy PiS jak monic18 czy ponponka się nie
                  odzywają. Bo nie mają co. Dyskutować z faktami? Więc udać, że nie ma, lub
                  zapomnieć. Niektórym bardzo łatwo to przychodzi.



                  • ponponka1 Bonel, nie podniecaj sie ;) 04.10.07, 16:53
                    Co PiS zrobił dobrego dla Polski? Odpowiem Ci. 1. zmiany w PRAWIE
                    - otwarcie aplikacji adwokackich, które już się dokonuje i poprawi dostęp do
                    usług prawniczych w niedługiej perspektywie
                    - wprowadzenie sądów 24h które pozwalają szybko skazywać za powszechne
                    przestępstwa (pijani kierowcy, rozboje)
                    - ukrócenie wpływów kartelu notariuszy poprzez zmniejszenie haraczy jakie
                    pobierają od obywateli
                    2. zmiany w GOSPODARCE / FINANSACH
                    - obniżenie obciążeń ZUS rentowej ,jedno już za nami drugie od stycznia 2008. Na
                    marginesie to jeden z najgłośniejszych (i słusznych) ostulatów "liberałów" do
                    tej pory. Szkoda tylko że jakoś nikt wcześniej go nie wprowadził.
                    - obniżenie podatków (zwolnienie z podatku darowizn w rodzinie, odmrożenie
                    progów PIT, dwie stawki 18% i 32% od 2009 r.)
                    - zwiększenie wykorzystania środków unijnych na inwestycje. Kto nie wierzy niech
                    ruszy w Polskę, na większości tras głównych roboty drogowe.
                    - Kolejny rok będzie zamknięty dużo niższym deficytem niż zaplanowano
                    3. zmiany w BUDOWNICTWIE
                    -zmniejszenie VAT z 22% do 7% przy korzystaniu z usług budowlanych "z montażem"
                    co skutecznie ogranicza szarą strefę przy jednoczesnej korzyści dla konsumentów
                    - uproszeczenie prawa budowlanego
                    4. zmiany w POLITYCE ZAGRANICZNEJ / ENERGETYCZNEJ
                    - umocnienie pozycji Polski w UE na kolejne 10 lat przez utrzymanie systemu
                    głosowania korzystnego dla nas
                    - polityka energetyczna zmierzająca do uniezależnienia nas od Rosji (projekt
                    energetyczny z państwami bałtyckimi, projekt ropociągu z kierunku Azerbejdżan,
                    budowa gazoportu)
                    5. walka z KORUPCJĄ
                    Powołanie CBA, które dobrze sobie radzi.Dopiero ktoś inny pisał ile spraw CBA
                    załatwiło ostatnio,aż się sam zdziwiłem,że tak ostro działa

                    Nie bede robila zestawienia obietnic i dzialan Kwasniewskiego, bo chce to
                    pamieta, kto nie chce to zapomina...bez namawiania

                    A spamerem i tak jestes...co nie najlepiej sprzyja obrazowi zwolennika LiD czy
                    PO....jaki Pan taki kram? ;D
                    • monic18 Re: Bonel, nie podniecaj sie ;) 04.10.07, 18:00
                      cytat z opinii internautów dotyczących debaty Kaczyński-Tusk na
                      onet.pl


                      "Mam 25 lat i nie zapomnę jak w poprzedniej kampanii Tusk przyjechał
                      na uczelnię i namawiał nas ,żeby głosować na PO, mówił będziecie
                      mogli pracować za granicą ,a teraz jeździ za granicę i mówi, że PIS
                      Was tu wysłał. Gdzie sens gdzie logika u tego pana. To wielki
                      kłamca, obłudnik nie ma honoru za grosz. Pcha się do koryta jak jego
                      koledzy z PO i z LID-u." ...
                    • bonel Re: Wytropiłem układ 04.10.07, 20:47
                      to ponponka i monic18.
                      Uderz w stół a nożyce się odezwą! Poprzedni post pisałem by pokazać
                      kompromitujące decyzje i opinie polityczne, a nie negowanie sukcesów.

                      Ten rząd jak na razie robi tyle samo co inne do tej pory. Nie przedstawił i nie
                      przegłosował uchwały zakazującej kandydowania osobom z wyrokami. Niech zaczną od
                      siebie!

                      Każdy ma jakieś osiągnięcia, ale i plamy. A PiS ze swymi osiągnięciami i
                      wpadkami nie odbiega od innych. Ale Ty nie widzisz różnicy. Poczułaś się tak
                      zagrożona, że postanowiłaś za wszelką możliwą cenę imputować temu rządowi tyle
                      sukcesów ile się da!

                      Te wasze osiągnięcia i wpadki są inne. Niepowtarzalne. Jak każdego rządu do tej
                      pory. Jak na zwolennika PiS, który mówi prawdę, samą prawdę i tylko prawdę to
                      nieładnie chwalić się rzeczami których nie ma. W większości przypadków
                      traktujesz obietnice jako sukces.

                      Ale przypatrzmy się tym "sukcesom":
                      - otwarcie aplikacji adwokackich - zobaczymy czy to co jak na razie
                      zaproponowano się dokona.
                      - ukrócenie wpływów kartelu notariuszy ( o ile MS obroni przed SN!) Nie
                      udało się ukrócić zmowy budowlańców na ceny materiałów - pamiętasz to jeszcze?
                      Proponuję ukrócić kartel głównych księgowych, architektów, stacji
                      diagnostycznych, itp . Wogóle można narzucić całej gospodarce ustalone z góry
                      ceny jak za komuny. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. I tak największym haraczem
                      płaconym u notariusza jest podatek. Rządowi łaskawcy zapomnieli, że lud byłby
                      bardziej
                      szczęśliwy gdyby podatek zmniejszono! Ale cóż łatwiej komuś zabrać niż sobie
                      - zmiany w GOSPODARCE / FINANSACH - w tym co wypisałaś to żadna zasługa tego
                      rządu.
                      Jak masz pojęcie o ekonomii a nie uprawiasz demagogii to powinnaś wiedzieć - że
                      to co dzieje się w gospodarce to wynik wcześniejszych działań. Wpływ PiS w
                      gospodarce i finansach to dopiero odczujemy!
                      - obniżenie podatków. 18% i 32% - to jeszcze nie żaden sukces chyba że
                      sukcesem możemy uznać obietnice. Zwolnienie z podatku darowizn - Ale jak to w
                      Polsce to popadanie w przesadę. Już takie USA są bardziej solidarne, gdyż też
                      jest zwolnienie, ale jest górny limit. Jak masz majątek do przekazania powyżej 3
                      mln $ to stać Cię na podatek. A tak w Polsce kto na tym skorzysta - ot solidarne
                      państwo.
                      - zwiększenie wykorzystania środków unijnych na inwestycje. Nie rozwalaj mnie
                      tym ogólnym stwierdzeniem. Jak chcesz to w osobnym poście.
                      - polityka energetyczna - jak sama napisałaś to projekt. Projekty uważasz za
                      sukces? Gratuluję
                      - umocnienie pozycji Polski w UE - weź mnie nie rozwalaj to jest taka sama
                      konsekwencja działań politycznej jak sojusz z USA. Każdy kto w opozycji to
                      kontestuje to, ale jak dochodzi do władzy to ciągnie ten sam kram, bo nie ma
                      wyboru. Kto pierwszy rzucił hasła zaostrzenia działań wobec UE, już zapomniałaś?
                      Naprawdę.
                      A wiesz dlaczego Giertych mówi że nie ma różnicy między programem gospodarczym
                      PO i PiS. Powiem Ci, bo nie ma wyboru. A to można uznać za "sukces", że PiS nie
                      robi tu "rewolucji"

                      - walka z KORUPCJĄ - przykłady. Ile tych spraw CBA załatwiło. Oskarżanie ludzi
                      przed wyrokami sądów? Podaj przykłady że zamknięcie jakiś skorumpowanych
                      jednostek spowodowało mniejszą korupcję w danej dziedzinie?
                      Nie tędy droga. Najlepiej (wszystkim partiom) łowi się swoje cele w mętnej
                      wodzi. Prawo upraszczać trzeba. I natychmiast zamykać - ale sądy 24h tylko
                      pijanych rowerzystów.
                      Walka z korupcją i nieuczciwością? to proste jak drut. Dlaczego wszystkim
                      partiom, nawet PiS nie udało się do tej pory przedstawić ustawy zakazującej
                      kandydowania na posłów osobom z wyrokami? Dlaczego? Dlaczego w wielu
                      instytucjach trzeba mieć zaświadczenie o niekaralności a w parlamencie nikomu to
                      nie przeszkadza. Jak w prawie się nazywa takie osoby? Niech od siebie posłowie
                      zaczną to wtedy uwierzę w bezstronną walkę z korupcją.

                      I po co te nadużycia. Na tej samej zasadzie mógłbym więcej podać sukcesów SLD.
                      Jak nie widzisz różnicy między projektem/uchwałą a odniesionym sukcesem z
                      odniesionych działań to niczym się nie różnisz od Kołodki.

                      Jakieś cienkie te osiągnięcia:
                      - wprowadzenie sądów 24h - trafiają tam drobne wykroczenia i pijani
                      rowerzyści. Trzeba usprawnić całe sądownictwo, a nie tak na pół. Ale niech
                      będzie to i tak sukces
                      - Gospodarka - jedyna zasługa to łaskawej Gilowskiej, która obniżyła i obniży
                      składkę o kilka procent. Ale musisz pamiętać co i sama powiedziałaś że to jeden
                      ze słusznych postulatów "liberałów".
                      - Zwolnienie z podatku darowizn - tak jak opisałem, ale niech będzie traktuję
                      to w 3/4 jako sukces
                      - Odmrożenie progów - ok.

                      Można te osiągnięcia zliczyć na palcach jednej ręki.
                      Mnie od Ciebie różni to że potrafię docenić sukcesy tego rządu. Nawet jak nie są
                      takie liczne jakbyś chciała. Ty natomiast nie potrafisz nic dobrego powiedzieć o
                      kimś kto nie jest związany układem z PiS.

                      A swoją drogą to panowie z PiS podobni do LiD wyciągnęli do nich rękę i chcieli
                      jak Wałęsa wzmacniać lewą nogę. Dopiero po czasie zauważyli że nie da się
                      rzeczywistości zaczarować. W sposobie myślenia o gospodarce i mentalności
                      politycznej to między PiS a LiD nie ma różnicy. Żadnej. Będzie koalicja, a
                      nazwie się PiD (Prawo i Demokracja.
                      • ponponka1 Bonel 04.10.07, 22:15
                        Rzucasz haslami bez poparcia i bez podstawowe wiedzy. Zapominales jaki byl uklad
                        sil w bylym parlamencie? I jak tam mozna bylo coz przeglosowac? A jak sie dalo
                        to co jeszcze bylo po drodze by udupic ustawy? Czyz nie TK. I w jakim stopniu na
                        polska demokracje wplywa niedemokratyczny TK? Mozesz glosowac na Tuska ale prawo
                        beda i tak ustanawiali sedziowie TK.
                        I to by bylo na tyle


                        • bonel Re: Bonel 05.10.07, 00:00
                          To w ogóle jakimi sukcesami PiS chwaliła się Monic18? Jak one były możliwe przy
                          takim układzie sił? Czyżby PiS przypisywał sobie wszystko co się wydarzyło za
                          ich kadencji. Trzeba przyznać, że Giertych pięknie zapunktował Kurskiego

                          "I to by bylo na tyle" - czemu nagle urwane. Reszta prawdy za bardzo boli aby o
                          niej pisać. Nagle winien "układ" sił.

                          "Rzucasz haslami bez poparcia i bez podstawowe wiedzy" - to wszystko na co Cię
                          stać? To rozwiń z łaski swojej tą podstawową wiedzę. Oświeć mnie. To PiS w takim
                          układzie w ogóle przeforsował jakieś uchwały? Jak PiS jest nieskuteczny lub
                          tworzy bubla to wina niedemokratycznych instytucji tylko nie PiS? Dobre, dobre.
                          Nieomylni.

                          "Mozesz glosowac na Tuska ale prawo beda i tak ustanawiali sedziowie TK. " - Co
                          za telepatyczne właściwości masz - skąd wiesz na kogo będę głosował? Mogę odbić
                          w drugą stronę - Możesz głosować na Kaczyńskiego, ale prawo będą i tak
                          ustanawiali sędziowie TK.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57742214
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57896762
                          • ponponka1 Re: Bonel 05.10.07, 07:09
                            bonel napisał:
                            Możesz głosować na Kaczyńskiego, ale prawo będą i tak
                            > ustanawiali sędziowie TK.
                            >
                            >

                            No wlasnie. Czyli potwierdzasz to co napisalam. Zatem jaka jest ta polska
                            demokracja i kto wlasciwie ma wladze ustawodawcza?
                            Jakbys mial problemy z odpowiedzia to polecam:

                            Demokracja (gr. δημοκρατία demokratia "rządy ludu", od wyrazów δῆμος demos "lud"
                            + κρατέω krateo "rządzę") – ustrój polityczny, w którym _źródło władzy stanowi
                            wola większości obywateli_.


                            Pozdrawiam
                            • bonel Re: Bonel 05.10.07, 10:00
                              No właśnie jakie właśnie.
                              Nawet nie rozumiesz co piszesz. To była odpowiedź na zasadzie odbicia piłeczki
                              ukazująca Twoją pustą logikę. Dam Ci przykład Waszego schizofrenicznego myślenia
                              - jak HGW robi remonty w Warszawie to źle bo korki i tragedia, ale jak gdzieś w
                              Polsce na jakiejś trasie krajowej jest spowolnienie to się chwalicie że to wynik
                              tego że budujecie lub remontujecie drogi i żadnej rząd przed Wami tyle nie
                              robił. I że ludzie się powinni cieszyć. Zdecyduj się, bo to jest śmieszne.
                              Innemu za to samo przywalić, za co można swojego pochwalić. Obłuda do kwadratu.

                              Ponponka proponuję Ci zlikwidować senat - będzie demokratycznie.

                              Powołujesz się na greckie rozumienie demokracji. Gratuluję hipokryzji do
                              sześcianu. Poczytaj sobie i zobacz jak to się ma do PiS owskiej demokracji.Nie
                              bez powodu jest kilka rodzajów demokracji. Jak na razie mylisz Demokratos z
                              Demo - kratos

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57742214
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57896762
                              • ponponka1 Wyluzuj sie jest nowa seksafera 05.10.07, 12:52
                                W LiD
                                nowina.salon24.pl/37182,index.html
                                Ale nie w mediach? Czemu? Czym zatem roznia sie czlonkowie (nomen omen) LiD od
                                czlonkow Samoobrony?
                                itd..... ;D
                                Zeby bylo ciekawiej to Waldemar Pawlak tez ma za soba seksafere i unikanie
                                placenia alimentow:
                                fakty.interia.pl/prasa/news/%AFona_oskar%BFa_Waldemara_Pawlaka,781643,16
                                A media kreuja go na meza stanu.....
                                • ponponka1 I na dokladke - POLiD fetuje zolnierza Wermachtu 05.10.07, 12:55
                                  nowina.salon24.pl/37049,index.html
                                  Zwolennikom PO, PSL i LiD gratuluje....
                                  • bonel Re: I na dokladke - POLiD fetuje zolnierza Wermac 05.10.07, 14:23
                                    czemu tylko POLiD. Można więcej znaleźć różnych rzeczy i na inne partie.
                                    Zwolennikom PiS też można gratulować niejednego. Opisałem to na początku i jak
                                    widzę wzbudza to w Tobie taką wściekłość że próbujesz strzelać na oślep, ale nie
                                    tylko w PiS, ot rzetelność
                                • bonel Re: Wyluzuj sie jest nowa seksafera 05.10.07, 14:00
                                  Aferzystów rozliczyć obojętnie z której partii. To takie trudne dla Ciebie że
                                  mnie się o to pytasz co z tym zrobić? Sama się zapytaj czym się różnią? Jak to
                                  dla Ciebie trudne
                                  • ponponka1 No to rozilczajmy aferzystow i ...uklady 05.10.07, 14:13
                                    Dzisiejsza Rzepa pisze o Sławomirze Nowaku w art. „Młody wilk od zwycięstwa
                                    Platformy”:

                                    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_071005/kraj/kraj_a_6.html
                                    Warto zwrócić uwagę na jednego z dwóch pomocników Nowaka, Pawła Olszewskiego.
                                    To postać kontrowersyjna w Bydgoszczy, już jako członek rady miasta posługiwał
                                    się metodami cokolwiek wątpliwymi (patrz: afera w szpitalu zakaźnym w Bydgoszczy
                                    z 2005 r.), ale nie to jest najciekawsze. Najciekawsze jest kto stoi i to
                                    dosłownie za Pawłem Olszewskim. To ni mniej ni więcej Wiesław Olszewski (były
                                    wojewoda Bydgoski z ramienia SLD w latach 1994-1997) przyjaciel Aleksandra
                                    Kwaśniewskiego (w 2005 r. szef jego fundacji AP, nie wiem czy dziś?). Pan
                                    którego życiorys „zaczyna” się dopiero w latach 90’. Co wydaje się niezwykle
                                    ciekawe i warte zbadania.

                                    A tu garść informacji z sieci o panu Olszewskim seniorze:

                                    www.sld-bydgoszcz.org.pl/page.php?item=189〈=0
                                    powiązanego z ciekawymi sprawami:
                                    www.q4.pl/?id=17&news=86973
                                    Miał też problemy w samym SLD w Bydgoszczy:

                                    www.sld-bydgoszcz.org.pl/page.php?item=130〈=0
                                    Można by powiedzieć że co z tego że Paweł ma takiego ojca, rodziców wszak się
                                    nie wybiera. Jest tylko jeden szkopuł, postępowanie młodego Olszewskiego wzbudza
                                    wątpliwości co do jego samodzielności i szczerości intencji. Jego działalność
                                    publiczna wydaje się przedłużeniem działalności jego ojca, czego przykładem jest
                                    sprawa z września 2007 r. opisana na lokalnym portalu SLD:
                                    Po tym jak nowa szefowa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska przestała
                                    lokować miliony w Nordea Bank Polska, poseł PO Paweł Olszewski zarzucił jej
                                    m.in., że pije w pracy alkohol.
                                    Szefem Bydgoskiego oddziału Nordea Bank Polska jest od lat Wiesław Olszewski.
                                    Całość tutaj:
                                    www.sld-bydgoszcz.org.pl/page.php?item=1095〈=0
                                    Jeżeli tacy ludzie są i będą w PO,
                                    to ja dziękuję tej partii
                                    • bonel Re: No to rozilczajmy aferzystow i ...uklady 05.10.07, 14:30
                                      W czym masz problem? Od tego jest sąd. I mam nadzieję, że właściwy minister nie
                                      dokona osądu przed procesem sądowym. Bo jeśli tacy ludzie będą w PiS to im też
                                      dziękuję.
                                      Tendencyjność i hipokryzja


                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57742214
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57896762
                            • monic18 Re: Bonel 05.10.07, 13:39
                              ponponka1 napisała:

                              > bonel napisał:
                              > Możesz głosować na Kaczyńskiego, ale prawo będą i tak
                              > > ustanawiali sędziowie TK.
                              > >
                              > No właśnie. Czyli potwierdzasz to co napisałam.

                              W tym jest sedno problemu. Trybunał Konstytucyjny zamiast tylko interpretować
                              prawo stara się kuchennymi drzwiami wchodzić w kompetencje władzy ustawodawczej
                              czyli Sejmu i Senatu i je tworzyć.
                        • sgsp Re:Zasady zobowiązują ... ? 06.10.07, 22:28
                          tylko cytaty ...

                          “W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra wybory
                          prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez polskie społeczeństwo.”
                          Jarosław Kaczyński, 10.2005

                          "Dla mnie raz dane słowo jest święte i sądzę, że dla koalicjantów także.”
                          Jarosław Kaczyński, “Życie Warszawy”, 10 lipca 2006

                          “Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten
                          austriacki.”
                          Jarosław Kaczyński, 2002.11.15, Trójka

                          “Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój brat, który
                          był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa, dostał raport, z którego wynikało,
                          że grupa byłych oficerów SB założyła Związek Zawodowy ‘Samoobrona’, to formacja
                          używana do osłony tyłów tego całego układu i ochrony tego nieporządku, który
                          jest w kraju, i jednocześnie korzystająca z tego nieporządku. To są ludzie,
                          którzy nabrali kredytów i chcą żyć jak przedsiębiorcy, a mają kwalifikacje do
                          kopania rowów”
                          Wywiad z panem posłem Jarosławem Kaczyńskim w “Głosie Wybrzeża” z 18 i 22
                          czerwca 2003 r.

                          “Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną. Uważam, że mam
                          dowody na potwierdzenie moich słów i w odpowiednim momencie je przedstawię”
                          Jarosław Kaczyński, PAP z 2004.03.25

                          “My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce
                          uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce
                          jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej kadencji i mamy do
                          czyniena z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju.”
                          Jarosław Kaczyński, 2004.02.16, PR3

                          “Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa
                          wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w
                          nowym parlamencie - SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie -
                          Samoobrona i SLD.”
                          Jarosław Kaczyński, 22 marca 2004, Czat gazeta.pl

                          RMF FM: Czy w przyszłej kadencji Sejmu będzie możliwa sytuacja kiedy partia
                          poprze ludzi mających kłopoty z prawem ? Lech Kaczyński: “Nie ma takiej
                          możliwości. PIS jest partią ludzi praworządnych, którzy dążą do rozliczeń
                          krzywd. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy
                          sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS”.
                          RMF FM: Czyli poparcie dla takiego polityka jak na przykład Andrzej Lepper gdyby
                          starał się o fotel marszałka jest niemożliwe?
                          Lech Kaczyński: “Nie ma takiej możliwości. Najwyższe funkcje w państwie muszą
                          sprawować ludzie czyści jak łza. Andrzej Lepper udowodnił, że ma za nic prawo i
                          jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PISu dla tego polityka w jakiejkolwiek
                          sytuacji jest nierealne.”
                          Marzec 2005 rok / antena RMF FM
                      • monic18 Re: Wytropiłem układ i jestem zdesperowany 05.10.07, 13:47
                        bonel napisał:

                        > to ponponka i monic18.

                        I zapewne jeszcze w układzie jest kilkadziesiąt tysięcy innych Ząbkowian i
                        Warszawiaków, którzy zgodnie z sondażami chcą głosować na PiS.
                        A gdzie się podziała przypisywana PO i LiD tolerancja dla odmiennych poglądów
                        politycznych, gdzie pluralizm?

                        Czyżby to było powodem twojej flustracji?

                        cyt.
                        "PiS zwycięży w "mieście wykształciuchów"?

                        "Gazeta Wyborcza": Alarm dla PO. Na półmetku kampanii wyborczej PiS dogania
                        Platformę w Warszawie, która w założeniu partii Donalda Tuska miała być miejscem
                        spektakularnej porażki partii Jarosława Kaczyńskiego - wynika z najnowszego
                        sondażu PBS DGA.
                        Miesiąc temu na warszawską listę PO firmowaną przez Tuska chciało głosować aż 43
                        proc. warszawiaków, a na PiS tylko 30 proc., choć numerem jeden tej partii w
                        stolicy jest J. Kaczyński. Dziś na PiS chce głosować 36,8 proc. warszawiaków, na
                        PO - 39,8 proc. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to PiS, a nie PO wygra w mieście
                        "wykształciuchów" - komentuje dziennik.

                        15,3 proc. mieszkańców stolicy zamierza oddać swój głos na LiD. PSL chce poprzeć
                        nieco ponad 2 proc., LPR - 1,22 proc., PPP - 0,91 proc. Samoobronę - 0,48 proc. ..."

                        • bonel Re: Jestem zdesperowana zakneblować bonela 05.10.07, 14:42
                          Jak to Ciebie dotyczy to wyśmiewasz układ. A się dziwisz innym gdy szydzą układ
                          wytropiony przez PiS. Tendencyjność i hipokryzja
                          Jesteście w układzie. Fakty są niezbite:
                          Tylko Wy wyskoczyliście na mnie. I tylko Was dwoje się udziela przeciw mnie, a
                          nie tysiące ząbkowian (więc nie kpij).
                          Poza tym dzielnie się wspieracie w tym samym celu - nic złego na PiS, ale na
                          innych jak najbardziej. Jak widać po Waszych postach oboje macie to samo zadanie
                          do realizacji - za wszelką cenę, nawet tendencyjności myślenia.


                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57742214
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57896762
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57742214
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=57627588&a=57896762
                          • ponponka1 Bonel przeczytaj swoje posty 06.10.07, 07:51
                            "Uderz w stół a nożyce się odezwą!"
                            "Poczułaś się tak zagrożona"
                            "nie potrafisz nic dobrego powiedzieć o kimś"
                            "nie rozumiesz co piszesz"
                            "na zasadzie odbicia piłeczki ukazująca Twoją pustą logikę"
                            "Dam Ci przykład Waszego schizofrenicznego myślenia"
                            "wzbudza to w Tobie taką wściekłość że próbujesz strzelać na oślep"
                            "takie trudne dla Ciebie"
                            "W czym masz problem"
                            "Jesteście w układzie"



                            Nic dodac nic ujac...tylko czekac na wiecej ;D
                            • zulu2000 Re: Bonel przeczytaj swoje posty 06.10.07, 08:34
                              ponponka1 napisała:

                              > "Uderz w stół a nożyce się odezwą!"
                              > "Poczułaś się tak zagrożona"
                              > "nie potrafisz nic dobrego powiedzieć o kimś"
                              > "nie rozumiesz co piszesz"
                              > "na zasadzie odbicia piłeczki ukazująca Twoją pustą logikę"
                              > "Dam Ci przykład Waszego schizofrenicznego myślenia"
                              > "wzbudza to w Tobie taką wściekłość że próbujesz strzelać na oślep"
                              > "takie trudne dla Ciebie"
                              > "W czym masz problem"
                              > "Jesteście w układzie"
                              >
                              >
                              >
                              > Nic dodac nic ujac...tylko czekac na wiecej ;D

                              Tak właśnie, ponponka, wygląda praktyczna realizacja hasła
                              wyborczego platformerskich mistrzów świata - czyli "Spokój,
                              szacunek, budowanie".
                              • monic18 Desperacja Bonela się pogłębia - 41% dla PiS 06.10.07, 12:13
                                Bonel pamiętaj o haśle wyborczym głównego Kła:
                                "Spokój, szacunek, budowanie".

                                Sondaż: PiS będzie rządził samodzielnie

                                Na Prawo i Sprawiedliwość chce głosować 41 proc. wyborców – wynika z
                                najnowszego sondażu Pentora przeprowadzonego na zlecenie "Wprost".
                                Rządzące obecnie ugrupowanie jeszcze nigdy nie miało tak dużego
                                poparcia i w żadnym sondażu nie uzyskało tak dużej przewagi nad
                                Platformą Obywatelską.

                                Z najnowszego badania Pentora dla "Wprost" wynika też, że PiS jest
                                bliskie uzyskania poparcia wystarczającego do samodzielnych rządów.
                                Z naszego sondażu wynika, że partia Jarosława Kaczyńskiego mogłaby
                                dziś liczyć w Sejmie na aż 228 mandatów.

                                Ankietowanym zadano pytanie: "Na jaką partię zamierzasz głosować?".

                                41 proc. ankietowanych poparło PiS, 32 proc. - PO, a LiD - 16 proc.
                                Inne partie uzyskały gorsze wyniki - PSL może liczyć na 4 proc.
                                głosów, LPR i Samoobrona - po 2 proc.,a Partia Kobiet - 1 proc. PiS
                                uzyskałby więc 228 mandatów, PO - 167, a LiD - 65.

                                Źródło: Pentor dla "Wprost".
                                • tomkrt Re: Desperacja Bonela się pogłębia - 41% dla PiS 06.10.07, 13:07
                                  monic18 napisała:

                                  >
                                  > Sondaż: PiS będzie rządził samodzielnie
                                  >
                                  > Na Prawo i Sprawiedliwość chce głosować 41 proc. wyborców – wynika z
                                  > najnowszego sondażu Pentora przeprowadzonego na zlecenie "Wprost".
                                  > Rządzące obecnie ugrupowanie jeszcze nigdy nie miało tak dużego
                                  > poparcia i w żadnym sondażu nie uzyskało tak dużej przewagi nad
                                  > Platformą Obywatelską.
                                  >
                                  > Z najnowszego badania Pentora dla "Wprost" wynika też, że PiS jest
                                  > bliskie uzyskania poparcia wystarczającego do samodzielnych rządów.
                                  > Z naszego sondażu wynika, że partia Jarosława Kaczyńskiego mogłaby
                                  > dziś liczyć w Sejmie na aż 228 mandatów.
                                  >
                                  > Ankietowanym zadano pytanie: "Na jaką partię zamierzasz głosować?".
                                  >
                                  > 41 proc. ankietowanych poparło PiS, 32 proc. - PO, a LiD - 16 proc.
                                  > Inne partie uzyskały gorsze wyniki - PSL może liczyć na 4 proc.
                                  > głosów, LPR i Samoobrona - po 2 proc.,a Partia Kobiet - 1 proc. PiS
                                  > uzyskałby więc 228 mandatów, PO - 167, a LiD - 65.
                                  >
                                  > Źródło: Pentor dla "Wprost".

                                  Tylko z jakiś powodów Pentor/Wprost nie podały bardzo ważnych infromacji jakie się przy okazji publikacji takich wyników podaje tj.
                                  - sposobu przeprowadzenia sondażu.
                                  - ilości osób biorących udział
                                  - reprezentatywności grupy (może to był sondaż jakiejś wybranej grupy społecznej, a nie reprezentatywny dla całego społeczeństwa)
                                  - oszacowania błędu

                                  Cóż wobec tego nie można traktować tego poważnie
                                  Jak to mawiał jeden z moich profesorów od metrologii (miernictwa)
                                  wynik pomiaru bez oszacowania błędu jest nic nie wart.

                                  A biorąc pod uwagę, że Wprost jest tygodnikiem mocno związanym z PiSem.
                                  proponuje traktować te wyniki z przymróżeniem oka lub jako próbe manipulacji przedwyborczej.
                                  Co ciekawe jeszcze kilka dni temu słyszałem apel Jarosława K. do swoich wyborców aby nie przejmować się wynikami sondaży, bo w obecnych czasach są one wykorzystywane jako narzędzie manipulacji w kampanii wyborczej.
                                  • ponponka1 Re: Desperacja Bonela się pogłębia - 41% dla PiS 06.10.07, 16:07
                                    tomkrt napisał:

                                    > A biorąc pod uwagę, że Wprost jest tygodnikiem mocno związanym z PiSem.

                                    A ja bym powiedziala, ze raczej obiektywnym. Opisuje sytuacje polityczna i
                                    gospodarcza Polski rzetelnie i bez zbednych emocji.
                                    A potrafi tez mocno i z prawdziwym humorem skrytykowac rzead - vide rubryka z
                                    zycia opozycji i z zycia koalicji:
                                    www.wprost.pl/ar/114390/Z-zycia-koalicji/
                                    > proponuje traktować te wyniki z przymróżeniem oka lub jako próbe manipulacji pr
                                    > zedwyborczej.

                                    I tak traktuje. Za to proponuje przyjac z duzym dystansem to co piosze Michnik i
                                    Geremek o Polsce w GW i innych mediach jej podobnych za granica

                                    > Co ciekawe jeszcze kilka dni temu słyszałem apel Jarosława K. do swoich wyborcó
                                    > w aby nie przejmować się wynikami sondaży, bo w obecnych czasach są one wykorzy
                                    > stywane jako narzędzie manipulacji w kampanii wyborczej.

                                    No i sie nie przejmuje.
                                    Czego wszystkim i sobie zycze
                                    • bonel Re: Desperacja Bonela się pogłębia - 41% dla PiS 08.10.07, 10:16
                                      Oczywiście co pasuje PiSowcom to obiektywne.

                                • tedglen Re: Desperacja Bonela się pogłębia - 41% dla PiS 08.10.07, 09:45
                                  monic18 napisała:

                                  > Sondaż: PiS będzie rządził samodzielnie

                                  Oj niedobrze. Lepiej gdyby tak nie było. Lepiej żeby PiS był
                                  zmuszony stworzyć koalicję z PO (albo z LiD). A jeśli do sejmu wejdą
                                  LPR i SO, to pewnie koalicja będzie znowu z tymi partiami.
                              • tedglen Re: Bonel przeczytaj swoje posty 08.10.07, 09:52
                                zulu2000 napisał:

                                > Tak właśnie, ponponka, wygląda praktyczna realizacja hasła
                                > wyborczego platformerskich mistrzów świata - czyli "Spokój,
                                > szacunek, budowanie".

                                Rozumiem, że na PO nie zagłosujesz, na PiS też nie, o SO to nawet
                                Cię nie posądzam. Co zostaje? LPR z UPRem, PSL, LiD? Czy w ogóle nie
                                pójście na wybory?
                            • bonel Re: Bonel przeczytaj swoje posty 08.10.07, 10:49
                              Ale pracy sobie zadałaś. Szlifuj warsztat, szlifuj. Jeszcze masz duże braki w
                              "wybiórczym" traktowaniu zdań wyrwanych z kontekstu. Zapewne następnym razem
                              będziesz już wyrazami manipulować. Poza tym obrażasz się na zwyczajowe
                              określenia będące w Twoim przypadku faktem.

                              Ot metody godne sympatyka PiS - wyrywanie zdań w połowie i z kontekstu. A
                              podobno jesteście czystą prawdą. Wstydź się.

                              Masz, pożyw się...
                              Sama jesteś spamerem. Jak ja raz wkleiłem (no może dwa) cytaty to zostałem
                              przez Ciebie obtąbiony spamerem. A sama wklejasz wielokrotnie ten sam tekst.
                              Parafrazują Ciebie "A spamerem i tak jestes...co nie najlepiej sprzyja obrazowi
                              zwolennika (PIS - mój przypis)....jaki Pan taki kram? ;D,."

                              Hipokryzja bez granic.

                  • zulu2000 Re: Ząbkowianie w wyborach - z PO poprostu brak 04.10.07, 23:15
                    bonel napisał:

                    > Zapomnieć, zapomnieć. Przez to będą czyści jak łza, a nie jak ten
                    szubrawy ukła
                    > d
                    > SB, wykształciuchów, motobicyklistów, czyli wszelkie maści innych
                    nie należącyc
                    > h
                    > do nich.
                    > Ałajajaj.... a w tej kwestii obrońcy PiS jak monic18 czy ponponka
                    się nie
                    > odzywają. Bo nie mają co. Dyskutować z faktami? Więc udać, że nie
                    ma, lub
                    > zapomnieć. Niektórym bardzo łatwo to przychodzi.

                    Kłamstwo jest ścisle związane z uprawianiem polityki. Zwłaszcza
                    pośród socjalistów, a do takich zaliczyć trzeba 98 % naszych elyt i
                    społeczeństwa. Jeśli ktoś tego nie rozumie i trudno mu się z tym
                    pogodzić, to powinien zająć się szydełkowaniem albo innym, mniej
                    stresującym hobby.
                  • tedglen fragment książki 12.10.07, 14:32
                    bonel napisał:

                    > Zapomnieć, zapomnieć.

                    Fragmenty książki "PiS-neyland" Tomasza Lisa:
                    czytelnia.onet.pl/0,1443847,1,do_czytania.html

                    "Z założenia o wiele gorzej niż z całkiem udaną próbą zawłaszczenia
                    instytucji państwa i instytucji publicznych, w tym telewizji
                    publicznej, było z rewolucją zwaną moralną. Bo gdy na sztandarach
                    wiesza się zasady moralne, trzeba się samemu do najwyższych
                    standardów moralnych stosować. A tu niemal na dzień dobry zawiązano
                    sojusz z populistami i z nacjonalistami. Wiadomo, Realpolitik,
                    trzeba mieć większość, a w imię większości niekiedy trzeba zamknąć
                    oczy i zatkać nos. Zrozumiałe, tylko ciężko w takim towarzystwie
                    robić rewolucję moralną. Zresztą szybko okazało się, że nawet nie
                    Samoobrona i nie LPR stanowiły największą przeszkodę na drodze do
                    owej moralnej rewolucji. Stanowiła ją sama partia najbardziej
                    rządząca. Partia, która szybko przekształciła się w wierny wodzowi
                    oddział żołnierzy. Prawą marsz, prawą. Kto gubił rytm, kto zerkał na
                    boki, kto mówił, że ma wątpliwości albo sprawiał wrażenie, że je ma,
                    wypadał z gry. I wypadali – Kazimierz Marcinkiewicz, Marek Jurek,
                    Radosław Sikorski. Paweł Zalewski, co to wyraził wątpliwości
                    odnośnie minister Fotygi, też prawie wyleciał."

                    "Jedno – pewnie w sumie nie jedno, ale to jedno, z całą pewnością –
                    Jarosławowi Kaczyńskiemu się udało. I jest to, bez cienia ironii,
                    wielki polityczny sukces. Nie o nadzwyczajne, jak na partię
                    rządzącą, wyniki sondaży idzie, bo one są raczej skutkiem owego
                    sukcesu. Otóż znalazł lider PiS-u klucz do dusz milionów Polaków. I
                    znalazł język, który pozwolił mu do nich dotrzeć. I znalazł
                    lekarstwo na często całkiem realny ból. I znalazł wroga. Bo w ramach
                    rewolucji lud trzeba mobilizować, co Jarosław Kaczyński, czytający
                    podobno wiele o rewolucji bolszewickiej, wie doskonale. Ponieważ
                    wielu ludziom w Polsce jest źle, należało znaleźć winnego. Nie było
                    tu miejsca na subtelne rozważania o stopniu winy – sąd był
                    kapturowy, wyrok ogłaszany natychmiast, koniecznie w świetle kamer.
                    Wrogiem mógł być Balcerowicz, mogły nim być – w zależności od
                    potrzeb – PO, SLD albo Samoobrona i LPR. Mogły być nim media,
                    lekarze, adwokaci, wszyscy, których lud podejrzewa, że mają więcej i
                    jest im lepiej. Wrogiem, najlepszym wrogiem, byli też oligarchowie.
                    Źli, bogaci, koniecznie z cygarami i szklaneczką whiskey w dłoni,
                    żeby pasowali do stereotypu kapitalisty z bolszewickich karykatur.
                    Wszyscy oni mieli tworzyć UKŁAD. Układ mógł być wszędzie, i zapewne
                    był wszędzie. Układ przeszkadzał, robił wbrew, wkładał kij w
                    szprychy. Jeśli coś nie szło, wiadomo – układ, tak jak kiedyś, ponad
                    pół wieku temu, sabotażyści."

                    "Nasze życie publiczne w ostatnich dwóch latach spsiało. Naszą
                    publiczną debatę zbrutalizowano ponad wszelkie dopuszczalne normy. O
                    debacie mówiono głównie w formie “debata sejmowa”, bo żadnej
                    prawdziwej debaty nie było, wymiany poglądów nie było – była seria
                    monologów z próbą oplucia przeciwnika i odsądzenia go od czci i
                    wiary. Z naszego języka zginęło słowo "konsensus", wyparowało
                    słowo "kompromis". Po drugiej stronie był nie oponent, ale wróg, nie
                    partner, ale przeciwnik, którego należało zniszczyć. Owszem, nie
                    bracia Kaczyńscy i nie PiS weszli na tę drogę pierwsi. Ale to oni
                    poszli szlakiem wytyczonym przez przewodniczącego Leppera.
                    Zapożyczyli jego styl i twórczo go rozwinęli. Żadnych pośrednich
                    barw, żadnych odcieni, tylko dwa kolory, biel i zarezerwowana dla
                    wrogów czerń. Żadnych cienkich kresek. Wszystko malowane grubym
                    pędzlem. “My jesteśmy tu, gdzie byliśmy wtedy, oni są tam, gdzie
                    stało ZOMO”. Jeśli oni wygrają, to będzie powtórka z 13 grudnia, bo
                    oni uosabiają zło, wspierają korupcję, są adwokatami patologii,
                    słuchają tylko salonu, lekceważą zwykłych ludzi, są egoistyczni. Nie
                    było w tym szacunku ani dla oponentów, ani dla zwolenników innych
                    ugrupowań, ani dla rozumu. Fakt, opozycja często stosowała podobny
                    język, fakt, dała go sobie narzucić, fakt, i ona ponosi
                    odpowiedzialność za brutalizację języka. Ale wielkimi promotorami
                    używania słowa jako kija baseballowego byli rządzący bracia. Żadnych
                    zahamowań. Jeśli wrogiem mają być lekarze, to trzeba ich straszyć
                    wysłaniem “w kamasze” albo zatrzymać jednego z nich w kajdankach i
                    zasugerować, że to zabójca i ucieleśnienie zła. Jeśli ktoś owego
                    lekarza broni, trzeba go nazwać "adwokatem korupcji". Jeśli chce się
                    przywalić wrogowi, można go oskarżyć o finansowe nadużycia, a jeśli
                    nie ma dowodów nadużyć, należy zaprezentować niszczarkę i
                    zasugerować, że dowody winy zniszczono. Jeśli Trybunał Konstytucyjny
                    ma czelność wydawać orzeczenia sprzeczne z życzeniami władzy, należy
                    powiedzieć, że jest on częścią "układu", i zasugerować, że na
                    każdego sędziego trybunału można coś znaleźć. Jeśli sędzia wydaje
                    wyroki niezgodne z oczekiwaniami władzy, można zasugerować, że czyni
                    to, bo jest genetycznym wrogiem o określonej przeszłości. I
                    powtarzać to do znudzenia, na pewno coś przylgnie. Bo przecież o
                    prawdę idzie. I o moralność."
                  • tedglen Marcinkiewicz odszedł z PiS 18.10.07, 10:11
                    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=64506

                    Marcinkiewicz odszedł z PiS już miesiąc temu

                    Kazimierz Marcinkiewicz nie jest już członkiem PiS. Swoją
                    rezygnację, prosząc o dyskrecję, złożył listownie ponad miesiąc temu
                    na ręce Jarosława Kaczyńskiego. Były premier napisał list 2 września
                    w Londynie, a jego całość można przeczytać w DZIENNIKU.

                    Gdy DZIENNIK zadzwonił do Marcinkiewicza z prośbą o komentarz, były
                    premier nie mógł uwierzyć, że gazeta jest w posiadaniu tej
                    korespondencji, po czym na kilkanaście sekund zamilkł. "Niedobrze,
                    że ten list dostał się do mediów przed wyborami" - powiedział
                    DZIENNIKOWI. Dodał jednak: "Żałuję, że przez miesiąc Jarosław
                    Kaczyński na ten list nie zareagował".

                    Dziennik.pl już dawno pisał o odejściu byłego premiera z PiS.
                    Jarosław Kaczyński pytany o to kluczył. Marcinkiewicz uciekał od
                    odpowiedzi. Politycy PiS mówili, że były premier cały czas jest w
                    szeregach Prawa i Sprawiedliwości, a jedynie ograniczył swoją
                    aktywność polityczną, bo szefuje europejskiemu bankowi. Tak
                    twierdził też bliski współpracownik premiera Adam Lipiński. Prawda
                    jest jednak inna.

                    Marcinkiewicz pisze do premiera: "Bardzo trudno podjąć taką decyzję,
                    ale nie mam innego wyjścia. To boli, ale nie mogę pozwolić na
                    stawianie mnie w rzędzie z Kaczmarkiem i Netzlem. Zwłaszcza gdy robi
                    to premier i lider mojej partii". We wstępie nawiązuje do tego, co
                    sam wcześniej ujawnił - że przed dwoma laty, gdy był premierem, mógł
                    być podsłuchiwany. I dodaje, że nie mógł kłamać dziennikarzom.
                    Zdarzenie - "pewnie Pan wie, jest prawdziwe" - pisze.

                    Marcinkiewicz nie ma wątpliwości, atak premiera na niego w tej
                    sprawie ma jeden cel, osłabić powagę zarzutu. "To ja mam być kozłem
                    ofiarnym. Trzeba na wszelki wypadek podważyć moją wiarygodność.
                    Trudno. Wiem, że mogę spodziewać się kolejnych akcji. Też trudno". W
                    liście odnosi się też do wewnętrznych spraw PiS. Opisuje
                    zawłaszczanie państwa i porównuje je do poczynań polityków SLD z
                    poprzedniej kadencji. Pisze także o "szarogęszących się politykach
                    PiS wywodzących się z PC". Tzw. zakon w ocenie byłego premiera
                    podejmuje działania niszczące jedność partii.

                    Marcinkiewicz opowiada także o swoich relacjach z PiS. "Nigdy o nic
                    nie prosiłem Pana Premiera dla mnie osobiście, może poza głupim
                    pomysłem PKO BP i tak niezrealizowanym. Nie zabiegałem o
                    premierostwo. Podjąłem się tego zadania na Pańską prośbę i wykonałem
                    je solidnie. Gdy trzeba było z niejasnych powodów, tzw.
                    przyśpieszenia, bez szemrania ustąpiłem, odszedłem".

                    Marcinkiewicz nie godzi się z krytyką, jaka spotyka go ze strony
                    premiera. "W związku z Pańską publiczną oceną mojej osoby, ale także
                    ze względu na brak zgody w partii na mówienie tego, co się myśli, na
                    polemikę z niektórymi błędnymi decyzjami ani na krytykę wybieranej
                    taktyki działania składam na Pana ręce rezygnację z członkostwa w
                    PiS" - informuje Jarosława Kaczyńskiego. A całość listu można
                    przeczytać tutaj
                    www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=64482
                    • tedglen treść listu Marcinkiewicza do premiera 18.10.07, 10:42
                      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=64482

                      Oto list Marcinkiewicza do premiera

                      Kazimierz Marcinkiewicz nie jest już członkiem PiS. Swoją
                      rezygnację, prosząc o dyskrecję, złożył listownie ponad miesiąc temu
                      na ręce Jarosława Kaczyńskiego. DZIENNIK dotarł do listu byłego
                      premiera.

                      1) Sprawa podsłuchów. W ubiegłym tygodniu zadzwoniła do mnie Pani
                      redaktor Kolenda-Zalewska z informacją, że w sejmowych kuluarach
                      krąży informacja, że byłem podsłuchiwany i że znalazłem się na tak
                      zwanej liście Kaczmarka, liście osób podsłuchiwanych.
                      Odpowiedziałem, że nic mi o tym nie wiadomo, ale jednocześnie, że
                      jest to ciekawe. Ona spytała, czy nie wykluczam, że mogę być
                      podsłuchiwany. Oczywiście nie mogę. Nie jestem taki naiwny, na
                      jakiego wyglądam, żeby wykluczyć, że ktoś z byłych, obecnych lub
                      przyszłych służb specjalnych albo wywiadowni gospodarczych, albo
                      hobbystów prywatnych mnie nie nagrywał. Powiedziałem też, że od
                      wielu lat mam przekonanie, że żyjemy w państwie - o, przepraszam -
                      świecie (tak jest na nagraniu) orwellowskim, gdzie nic się nie
                      ukryje. Nieco zmanipulowany przekaz wywołał burzę i rozpoczął ataki
                      nie tylko na mnie, ale także na moja żonę.

                      Nieco wcześniej, w czasie rodzinnego pobytu w Egipcie, zadzwonili do
                      mnie dziennikarze śledczy z DZIENNIKAz prośbą o pilną rozmowę. W
                      drodze z Egiptu do Londynu zatrzymuję się więc w Warszawie.
                      Dziennikarze opowiadają mi zdarzenie z przed prawie dwóch lat. Nie
                      mówią, skąd to wiedzą, od służb czy polityków. Zdarzenie - pewnie
                      Pan wie - jest prawdziwe, dla mnie bardzo przykre, bo z tą
                      świadomością musiałem żyć przez całe 9 miesięcy, a dziś już wiem, że
                      nawet, powiedziałbym, groźne. Nie mogę kłamać, przyznaję, że takie
                      zdarzenie ma miejsce, ale odmawiam udzielenia jakichkolwiek
                      dodatkowych informacji. Mając nadzieję, iż opis, że ta osoba nie
                      pełniła w tym czasie funkcji publicznych, a wiec można traktować
                      całe zdarzenie jako prywatną nieistotną sprawę, wszystko zamknie.

                      Oba te zdarzenia, trafiając na zadziwiającą atmosferę, przez
                      wszystkich - myślę, że także przez Pana Premiera - są odczytane z
                      wielokrotnie zwiększonym natężeniem. Wybucha afera. Nie żyjąc na co
                      dzień w kraju, nie wyczuwam tej atmosfery, tego napięcia. Gdy
                      wszystko zaczyna wracać do normy, następuje kolejny atak za strony
                      Pana Premiera. Zdaję sobie sprawę z powagi wykrytego przez
                      dziennikarzy zarzutu, rozumiem więc sposób obrony obrany przez Pana.
                      To ja mam być kozłem ofiarnym. Trzeba na wszelki wypadek podważyć
                      moją wiarygodność. Trudno. Wiem, że mogę spodziewać się kolejnych
                      akcji. Też trudno.

                      2/)W poprzednich miesiącach wypowiadałem się kilkakrotnie w sprawach
                      dotyczących PiS. Raz wskazałem na groźną moim zdaniem tendencję
                      zawłaszczania państwa przez niektórych posłów PiS, idealnie
                      naśladujących w swych działaniach posłów SLD z poprzedniej kadencji.
                      Nie generalizowałem, mówiłem z niepokojem o zdarzających się takich
                      przypadkach. Mam nadzieję, że wie Pan Premier, że miałem na myśli
                      przede wszystkim to, co dzieje się na Pomorzu, gdzie nawet zarząd
                      wojewódzki podejmował uchwałę w sprawie obsady spółek skarbu
                      państwa. Mógłbym pokazywać rozliczne gorszące przykłady takich
                      zachowań. Nie taki był nasz program i plan działania. Dla dobra PiS
                      musiałem ostrzec. Podobne ostrzeżenie sformułowałem w odniesieniu do
                      szarogęsienia się różnych polityków PiS wywodzących się z PC.
                      Mógłbym rzucać przykładami np. z Zielonej Góry i Gorzowa. Nie tylko
                      ja wiem, że istnieje taki związek nieformalny ludzi dawnego PC,
                      nazywany przeze mnie zakonem, który niestety niekontrolowany,
                      podejmuje działania niszczące jedność partii. To nie jest wiedza
                      tajemna. O tym wiedzą i politycy, i dziennikarze.

                      Uznano, że nie powinienem mówić tego publicznie, bo wpisuję się w
                      wojnę, jaką prowadzi opozycja. Nie potrafię. Władza deprawuje ludzi
                      władzy i niezbędna jest zdrowa, rozsądna, wynikająca z zatroskania
                      krytyka, także krytyka wewnętrzna, a w tym publiczna. Jestem co do
                      tego przekonany. Jeśli prześledzimy to, co dzieje się w partyjnej
                      polityce francuskiej, brytyjskiej czy amerykańskiej, to znajdziemy
                      tam liczne, nawet codzienne przykłady wewnętrznych sporów.
                      Najbardziej znanym świeżym przykładem były spory Sarkozy’ego z
                      Chirakiem, czyli ministra i lidera partii z prezydentem. Miałem
                      nadzieję, że dorastamy do takiej demokracji. Okazało się, że nie. Co
                      więcej, obawiam się, że zmierza to w kierunku „kto nie z nami, ten
                      przeciw nam”, a to groźna dewiza.

                      3) Zdaję sobie sprawę, że Prawo i Sprawiedliwość jest Pańską partią.
                      Nigdy tego nie podważałem. Wiem jednak, ile pracy włożyłem w PiS od
                      samego początku jego powstania. Mimo że byłem założycielem i liderem
                      Przymierza Prawicy, zrobiłem wszystko, by nasze środowisko wcielić
                      do PiS. Pracowałem bardzo uczciwie jako przewodniczący klubu PiS,
                      później sekretarz klubu, jako członek komitetu politycznego i innych
                      władz partii, jako koordynator prac programowych w wielu dziedzinach.

                      Zawsze starałem się być totalnie lojalny i możliwie pracowity. Nigdy
                      nie zabiegałem o jakiekolwiek zaszczyty, ani partyjne, ani
                      publiczne. Zawsze byłem po prostu do pracy. Nigdy o nic nie prosiłem
                      Pana Premiera dla mnie osobiście, może poza głupim pomysłem PKO BP,
                      i tak niezrealizowanym. Nie zabiegałem o premierostwo. Podjąłem się
                      tego zadania na Pańską prośbę i wykonałem je solidnie. Gdy trzeba
                      było, z niejasnych powodów, tzw. przyspieszenia, bez szemrania
                      ustąpiłem, odszedłem.

                      Wie Pan, że zarzuty jakie wobec mnie sformułowano i przekazywano
                      niemalże codziennie, były nieprawdziwe. Nie tworzyłem ani partii,
                      ani frakcji. Nie podważałem pańskiego autorytetu. Nie robiłem nic,
                      co nie byłoby realizowaniem naszego programu. Dziś mówi Pan, że to
                      pomyłka, że mnie Pan skrzywdził. Gdyby tak krzywdził pan ludzi, to
                      wkoło byliby sami szczęśliwcy, bo takim - szczęśliwym - człowiekiem
                      jestem.

                      Bardzo trudno podjąć taką decyzję, ale nie mam innego wyjścia. To
                      boli, ale nie mogę pozwolić na stawianie mnie w rzędzie z
                      Kaczmarkiem i Netzlem. Zwłaszcza gdy robi to premier i lider mojej
                      partii. W związku z pańską publiczną oceną mojej osoby, ale także ze
                      względu na brak zgody w partii na mówienie tego co się myśli, na
                      polemikę z niektórymi błędnymi decyzjami, na krytykę wybieranej
                      taktyki działania, składam na Pana ręce rezygnację z członkostwa w
                      Prawie i Sprawiedliwości. Chciałbym decyzję tę podać do publicznej
                      wiadomości po ewentualnych przyspieszonych wyborach parlamentarnych,
                      aby nie stała się elementem kampanii wyborczej. Nie zamierzałem w
                      tych wyborach startować. Podjąłem się pracy w EBOR i zamierzam
                      kontrakt wypełnić.

                      Za dotychczasową współpracę trwającą już siedem lat bardzo
                      serdecznie dziękuję. Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w projekcie
                      politycznym naprawy państwa, projekcie, który rozbudził na nowo na
                      wielką skalę nadzieje tak sporej części polskiego społeczeństwa.
                      Zaręczam, że ideom tym pozostanę wierny i będę je realizował, jeśli
                      dane mi będzie wrócić do działalności publicznej.

                      Z wyrazami szacunku

                      Kazimierz Marcinkiewicz
              • tedglen Re: Ząbkowianie w wyborach - z PO poprostu brak 08.10.07, 09:34
                bonel napisał:

                > “My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi
                > do władzy w Polsce
                > uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie
                rządy w Polsce
                > jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej
                kadencji i mamy do
                > czyniena z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla
                naszego kraju.
                > ”
                > Jarosław Kaczyński, 2004.02.16, PR3


                To co mnie do PiS najbardziej zniechęciło to afera Beger. Nawet nie
                sam handel stołkami, ale ton, sposób w jaki się to odbyło. To po
                prostu kpina z wyborców.

                Ci ludzie mają władzę, więc mogą sobie na przykład Sejm obciążyć
                pieniędzmi za weksle Samoobrony, dać stołek w zamian za korzyści...

                A Pan Mojzesowicz za jakiś czas zostaje ministrem...

                Pamiętacie te rozmowy?

                "Wczoraj program "Teraz my" w TVN pokazał nagrania z kamery ukrytej
                w pokoju Renaty Beger w hotelu poselskim. Posłanka Samoobrony
                rozmawia z Adamem Lipińskim (wiceprezes PiS) i Wojciechem
                Mojzesowiczem, ministrami w kancelarii premiera Jarosława
                Kaczyńskiego. W pierwszej rozmowie Beger stawia żądania: w zamian za
                odejście z Samoobrony i poparcie rządu chce dla siebie członkostwa w
                PiS i stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa. -To
                żaden problem, mamy dużo stanowisk - zgadza się Adam Lipiński."

                "Teoretycznie można Sejm obciążyć pieniędzmi, po które przyjdzie
                komornik. Założyć za posłów, póki sprawa nie będzie rozstrzygnięta
                na ich korzyść przez sądy - dodał."

                "Lepiej pokaż, że przychodzisz do nas z przekonania. Na stanowisko
                lepiej poczekać dwa-trzy tygodnie. A nie wejście i stołek. Bo to by
                był handel. Nie od razu, bo nas zabiją."

                Źródło:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3646253.html
          • anka.k76 Re: Ząbkowianie w wyborach 04.10.07, 21:54
            Firmowe1- głos na PIS???? A tyle było wcześniej krytyki PIS-u (naszego
            Ząbkowskiego -oczywiście). Zmiana orientacji? Czy tylko politycznej?
            A te "cieniaski"?
      • tedglen Re: Ząbkowianie w wyborach 15.10.07, 17:57
        tedglen napisał:

        > Życzę powodzenia Piotrowi Uścińskiemu w wyborach, ale jest pewien
        > niesmak związany z jego startem. Dla mnie jest to po prostu
        > dezercja
        > i zlekceważenie tych wyborców, którzy zagłosowali na niego w
        > wyborach do rady powiatu. Wybraliśmy go do rady powiatu nie na
        > rok, ale na całą kadencję, dostał od wyborców jakieś zadanie do
        > wykonania...

        Wybory już za niecały tydzień, liczyłem, że Piotr Uściński odniesie
        się w jakiś sposób do tego co napisałem. Jakieś słowo wytłumaczenia,
        przedstawienia swoich racji dlaczego rezygnuje z mandatu udzielonego
        mu przez ząbkowian... Liczyłem w swojej naiwności, że jednak ma
        żelazne powody, dla których porzuca funkcję radnego i jest w stanie
        w roli posła lepiej służyć mieszkańcom. Ani słowa jednak nie ma ani
        na forum, ani na jego stronie www, ani w Co Słychać...

        Mimo wszystko życzę mu powodzenia w wyborach, jeśli ktoś ma zamiar
        głosować na PiS, niech głosuje na swojego niż na Dorna czy Szyszkę.
    • zulu2000 Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 09:59
      tomkrt napisał:

      > Lista koalicji LiD pozycja
      > 1) Marek Zbigniew Balicki lekarz Ząbki

      W przypadku tej proaborcyjnej kreatury miano lekarza brzmi jak
      koszmarna ironia.
    • tomkrt Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 11:03
      Myśle że należy jeszcze przedstawić szerzej postać Marska Balickiego
      za wikipedią
      pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Balicki
      Marek Balicki (ur. 29 września 1953 w Słupsku) polski polityk, senator RP, były działacz "Solidarności", minister zdrowia w gabinetach Leszka Millera i Marka Belki, współzałożyciel Socjaldemokracji Polskiej. Od 2006 wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

      Z wykształcenia Balicki jest psychiatrią i anestezjologiem (dyplom: Akademia Medyczna w Gdańsku, w 1978). Działał w "Solidarności"- był m.in. członkiem Zarządu Regionu Gdańskiego i delegatem na I Zjazd NSZZ "Solidarność". W czasie stanu wojennego internowany.

      Po 1989 był członkiem ROAD, później UD i UW. W maju 1990 został wybrany na radnego miasta Ząbki, później wybrany posłem I i II kadencji Sejmu. W rządzie Hanny Suchockiej był wiceministrem zdrowia (1992-1993). W tym rządzie przewodniczył też Międzyresortowemu Zespołowi do spraw Reform Zabezpieczenia Społecznego i Systemu Świadczeń Zdrowotnych, który przygotował jeden z kilku konkurujących wówczas projektów reformy finansowania opieki zdrowotnej.

      Z Unii Wolności odszedł w 1997. Zrezygnował z ubiegania się o mandat poselski i wrócił do pracy w szpitalu w Ząbkach pod Warszawą na stanowisko ordynatora oddziału (tę samą funkcję pełnił w tym szpitalu pod koniec lat 80., kierował też szpitalem w latach 1990-1992). W latach 1998-2001 był doradcą prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. W grudniu 1999 został dyrektorem Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

      W wyborach 2001 dostał się do Senatu z list SLD-UP (246 tys. głosów, czwarty wynik w kraju). W 2002 te dwie partie poparły jego kandydaturę w bezpośrednich wyborach na urząd prezydenta miasta Warszawy. Balicki przegrał w drugiej turze, pokonany przez Lecha Kaczyńskiego. 17 stycznia 2003, po odejściu Mariusza Łapińskiego został ministrem zdrowia. Odszedł 2 kwietnia, gdy wbrew jego stanowisku szefem NFZ został Aleksander Nauman, były współpracownik Łapińskiego.

      W marcu 2004 był jednym ze współzałożycieli SdPl. W lipcu 2004 roku przyjął propozycję kierowania resortem zdrowia w gabinecie Marka Belki (zastąpił Mariana Czakańskiego).

      W wyborach samorządowych w 2006 został wybrany radnym Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Pełni funkcję wiceprzewodniczącego Sejmiku.

      Balicki jest politykiem lewicy (w I połowie lat 90. był zawsze na lewym skrzydle Unii Wolności). Jest zwolennikiem liberalizacji prawa aborcyjnego. Na początku lat 90. zaangażował się w zbieranie podpisów obywateli na rzecz przeprowadzenia referendum w sprawie karalności aborcji (krytykował wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy antyaborcyjnej). Opowiada się też za rejestracją związków homoseksualnych.

      Działa w różnych organizacjach społecznych i zawodowych. Jest prezesem Warszawskiego Towarzystwa Pomocy Lekarskiej i Opieki nad Psychicznie i Nerwowo Chorymi. Był inicjatorem powołania stowarzyszenia Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. Od wielu lat uczestniczy w pracach Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Jest członkiem zarządu Stowarzyszenia Studiów i Inicjatyw Społecznych oraz wiceprzewodniczącym Klubu Dialogu Politycznego im. Zofii Kuratowskiej.

      Jest żonaty. Jego żona Bożena jest farmaceutką i pracuje w aptece Szpitala Praskiego w Warszawie. Marek Balicki ma dwoje dzieci - syn Andrzej jest prawnikiem, a córka Bożena jest absolwentką wydziału dziennikarskiego Uniwersytetu Warszawskiego.
      • tomkrt Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 11:07
        I jeszcze o Sasinie też z Wikipedii
        pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Sasin
        Jacek Sasin (ur. 1969) - polski samorządowiec, wojewoda mazowiecki od 15 lutego 2007.

        W latach 1999 - 2002 Dyrektor Biura Dyrektora Generalnego, Biura Ewidencji i Realizacji Decyzji oraz Departamentu Orzecznictwa w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Później, zastępca Burmistrza warszawskiej Dzielnicy Śródmieście i kierownik Urzędu Stanu Cywilnego m. st. Warszawy. Pracował również w Fundacji "Polsko - Niemieckie Pojednanie".

        15 lutego 2007 roku powołany na stanowisko wojewody Mazowsza przez premiera Jarosława Kaczyńskiego, po odwołaniu jego poprzednika, Wojciecha Dąbrowskiego.

        W marcu 2007 wydał zarządzenie zastępcze, wygaszające mandat prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz po opóźnieniu w złożeniu oświadczenia majątkowego męża przez nową panią prezydent. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 13 marca Trybunał Konstytucyjny uchylił niektóre przepisy ustawy o samorządzie terytorialnym, uznając za niezgodne z Konstytucją RP fragmenty, nakazujące dymisję wójta, burmistrza lub prezydenta, który spóźnił się ze złożeniem oświadczenia majątkowego.

        31 marca 2007 roku Jacek Sasin unieważnił uchwałę Rady Warszawy, odmawiającą wygaszenia mandatu Hanny Gronkiewicz-Waltz.

        Na początku kwietnia, wojewoda zagroził złożeniem wniosku o dymisję Prezydent Warszawy, jeśli ta nie uzna zarządu dzielnicy Praga Północ. Ratusz uznał wybory Zarządu Dzielnicy za nieważne i wyznaczył własnego pełnomocnika, który miał pełnić obowiązki do czasu przeprowadzenia nowych wyborów.
        -------------------------------------
        niestety nie ma nic o wykształceniu
        • netgater Re: Ząbkowianie w wyborach 02.10.07, 11:25
          W kwestii wykształcenia, za stroną urzędu wojewódzkiego podaję, że
          ukończył studia wyższe w Instytucie Historii Uniwersytetu
          Warszawskiego.
          Wcześniej uczył się w SP2 w Ząbkach i chyba chodził do LO im.
          Władysława IV. Był prymusem. Pamiętam.
    • gosia1976 Partie i ich strategie. 08.10.07, 12:26
      Trochę daje do myślenia strategia lokalnych działaczy partyjnych.
      PiS wystawia w Ząbkach mocnego kandydata (Uściński miał najwięcej
      głosów w wyborach do powiatu). PiS chwali się tym kandydatem
      stosunkowo wcześnie. Inni maja czas na reakcje.

      Co robi LPR?

      Reakcja LPRu, który walczy o każdy głos aby wogóle próg przekroczyć
      jest natychmiastowa. W Ząbkach 3 kandydatów. Skoro jest ich aż
      trzech z Ząbek to nie chodzi im o zdobycie mandatu dla Walczaka.
      Chcą jedynie wydobyc jak najwięcej głosów na LPR, które mógłby wziąć
      w Ząbkach Uściński. Działanie lokalnych działaczy w pełni zrozumiałe
      biorąc pod uwagę interes partii LPR.

      Co robi PO?

      Nic. Świadczy to o braku ducha walki o głosy lub, co bardziej
      prawdopodobne, o cichym układzie lokalnego PO z PiSem. W końcu szef
      powiatowego PO to Starosta, pracujący na co dzień z Uścińskim. Dla
      całej powiatowej koalicji to dobrze aby utwierdzić jej
      funkcjonowanie poprzez zaufanego parlamentarzystę. W końcu poseł
      dużo może pomóc samorządom (przykład Włoszczowej). Ujawnia sie więc
      strategiczne myslenie o własnym regionie. Gra partyjna pozostaje na
      dalszym planie. To dobrze, choć boję się, że Tusk komuś "ukręci za
      to łeb".

      Co robi LiD?

      Spokojnie robią swoje, kandydat z Ząbek i tak nie liczy na głosy w
      Ząbkach, ludzie Balickiego podobno nie lubią, bo jak był w swojej
      karierze wysoko całkiem zapomniał o Ząbkach, nigdy nic nie pomógł.

      Gosia
      • tedglen Re: Partie i ich strategie. 12.10.07, 12:15
        gosia1976 napisała:

        > Co robi PO?
        >
        > Nic. Świadczy to o braku ducha walki o głosy lub, co bardziej
        > prawdopodobne, o cichym układzie lokalnego PO z PiSem.

        PO w Ząbkach jest bardzo niewyraźne i nijakie...
        • libromante Re: Partie i ich strategie. 13.10.07, 09:13
          No nie zupełnie nic. W każdej gazecie "Co słychać" publikują godziny dyżurów
          swoich radnych. Problem w tym, ze jak chciałem się z jednym z nich spotkać, to
          pani w Biurze Rady powiedziała mi, że nie ma osoby na którą liczyłem, ale zaraz
          zadzwoni do niej i będę się mógł umówić na spotkanie. Pytam się: To po co
          publikować godziny dyżurów jak i tak się na nich nie jest?! Ale zrezygnowałem.
          Inicjatywa fajna, tylko realizacja do D. Wyszło trochę śmiesznie.
          • firmowe1 Re: Partie i ich strategie. 13.10.07, 10:50
            libromante napisał:

            > No nie zupełnie nic. W każdej gazecie "Co słychać" publikują godziny dyżurów
            > swoich radnych. Problem w tym, ze jak chciałem się z jednym z nich spotkać, to
            > pani w Biurze Rady powiedziała mi, że nie ma osoby na którą liczyłem, ale zaraz
            > zadzwoni do niej i będę się mógł umówić na spotkanie. Pytam się: To po co
            > publikować godziny dyżurów jak i tak się na nich nie jest?! Ale zrezygnowałem.
            > Inicjatywa fajna, tylko realizacja do D. Wyszło trochę śmiesznie.


            Wyszło trochę śmiesznie...
            No nie, to jest karygodne i skandaliczne,gdzie jest Przewodniczący Rady, gdzie
            jest Sekretarz i wreszcie Burmistrz? Łaski nam ci państwo nie robią, sami pchali
            sie do rady, na ochotnika szli, obiecywali złote góry. Tak pchali się bo było
            ich kilkoro na jedno miejsce.
            Okropnie ta polska demokracja wygląda, okropnie!
          • e_zabki.pl Re: Partie i ich strategie. 13.10.07, 11:23
            Dodam od siebie że śmieszne to nie jest ... choćby z tego powodu że sami tego
            chcieli i są opłacani z naszych podatków ...
          • monic18 Re: Partie i ich strategie. POrażka 13.10.07, 12:31
            libromante napisał:

            > No nie zupełnie nic. W każdej gazecie "Co słychać" publikują .
            > godziny dyżurów
            > swoich radnych. Problem w tym, ze jak chciałem się z jednym z
            > nich spotkać, to
            > pani w Biurze Rady powiedziała mi, że nie ma osoby na którą
            > liczyłem, ale zaraz
            > zadzwoni do niej i będę się mógł umówić na spotkanie. Pytam się:
            > To po co
            > publikować godziny dyżurów jak i tak się na nich nie jest?! Ale
            > zrezygnowałem.
            > Inicjatywa fajna, tylko realizacja do D. Wyszło trochę śmiesznie.


            Przykro czytać jak ząbkowska Platforma Obywatelska pogrąża się na
            swoje własne życzenie.
            Po co się ogłaszają w lokalnej gazecie, jak później nie przychodzą
            na dyżury, które sami sobie wyznaczyli. POrażka.
    • sdarp Re: Ząbkowianie w wyborach 15.10.07, 13:48
      Sasin obiecuje wszystko i każdemu
      Nawet czasem daje obietnice sprzeczne ze sobą
      byle tylko coś obiecać nie mając nawet pojęcia co obiecuje.

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4578051.html
      A niekiedy składa bardzo orginalne obietnice
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4563401.html
      • sdarp Re: Ząbkowianie w wyborach 16.10.07, 14:42
        Kolejny kamyczek do ogródka ząbkowskiego kandydata do Senatu
        Który nie wie co i gdzie zaczyna

        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4581543.html
        Okazuje się ze Sasin wczoraj z wielką pompą wbił pierwszą łopatę przy rozpoczęciu budowy, jak twierdzi, obwodnicy Serocka. Tą wieść roztrąbił rzecznik prasowy wojewody, że nawet w PAPie i Kurierze Mazowsza to podali. Że to "największa inwestycja prowadzona obecnie na Mazowszu" itp.

        Informacja ta zelektryzowała wszystkich w okolicy w tym władze miasta i powiatu Serock bo obwodnica Serocka miała być budowana najwcześniej za dwa lata.
        Ale okazało się, że miejsce gdzie Sasin wbił pierwszą łopatę ma niewiele wspólnego z obwodnicą Serocka to początek przebudowy 3 km odcinka drogi 61.

        Gratulacje dla machiny propagandowej wojewody :)))))
        I jeśli ta rozpoczynana przebudowa 3 km drogi ma być najwięskzą
        inwestycją rządu na Mazowszu w najbliższych latach - to gratulacje również dla PISu :-O

        Prawie jak wojewoda, prawie jak senator - prawie - robi różnicę!!!
        PiSowi gratulujemy Sasina.
    • tedglen Stowarzyszenie 61 17.10.07, 09:21
      Ciekawy serwis:
      www.kandydaci2007.pl/

      Niestety kandydat na posła z naszego miasta nie wypełnił
      kwestionariusza
      kandydaci2007.pl/index.php?option=com_physiciandirectory&func=viewphysician&Itemid=0&physid=4858


      Z naszego okręgu wyborczego kwestionariusz został wypełniony przez
      następujące osoby:

      Mirosław Andrzej Michaś
      Koalicyjny Komitet Wyborczy Lewica i Demokraci SLD+SDPL+PD+UP (nr
      20) (kwestionariusz)

      Artur Wojciech Zawisza
      Komitet Wyborczy Liga Polskich Rodzin (nr 3) (kwestionariusz)

      Bronisław Maria Komorowski
      Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska RP (nr 8) (kwestionariusz)

      Krzysztof Stanisław Luft
      Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska RP (nr 8) (kwestionariusz)

      Bogumiła Alicja Więckowska
      Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska RP (nr 8) (kwestionariusz)

      Michał Stanisław Szweycer
      Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska RP (nr 8) (kwestionariusz)


      Serwis jest prowadzony przez "Stowarzyszenie 61"
      www.art61.pl/

      Motto:
      Art. 61 Konstytucji RP.

      "Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów
      władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to
      obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów
      samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz
      jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania
      władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem
      Skarbu Państwa.

      Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz
      wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej
      pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji
      dźwięku lub obrazu."
      • tedglen Re: Stowarzyszenie 61 17.10.07, 09:41
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4585038.html

        Prześwietł posła w internecie

        Jacek Zawadzki2007-10-16, ostatnia aktualizacja 2007-10-16 22:36

        Kampanię informacyjną o kandydatach na posłów organizuje
        Stowarzyszenie 61. Na stronie www.kandydaci2007.pl można
        przeczytać, czym chc a się zajmowac w parlamencie

        - W kampanii wyborczej jest bardzo mało treści merytorycznych. Już w
        2005 r. było fatalnie, ale czegoś takiego jak teraz to w życiu
        jeszcze nie widziałem - mówi Adam Bobiński, prezes Stowarzyszenia
        61. - Nie wystarczy ludziom mówić "głosuj", bo zawsze pojawi się
        pytanie "na kogo?". Jedyne, co byliśmy w stanie wymyślić, żeby dać
        ludziom możliwość dokonania świadomego wyboru, jest właśnie ta akcja.

        Wzorem amerykańskim wolontariusze Stowarzyszenia 61 rozesłali do
        wszystkich kandydatów na posłów ankietę. Oprócz danych
        biograficznych mieli tam wpisać główne punkty swojego programu,
        obszar przeszłych zainteresowań w parlamencie. - Kwestionariusz
        wydaje się długi, ale jego wypełnienie zajmuje tylko 20 minut. Nie
        chcemy nikogo zaginać czy łapać za słówka, po prostu pytamy -
        wyjaśnia Bobiński.

        Wszystkie odesłane ankiety są umieszczone na stronie
        www.kandydaci2007.pl. Wyborca po wpisaniu na stronie swojego okręgu,
        nazwiska kandydata lub nazwy partii otrzyma listę osób, które
        wypełniły kwestionariusz.

        Akcja jest apartyjna. - Jesteśmy w 100 proc. demokratycznym medium.
        Każdy obywatel może wejść na stronę, każdego kandydata zapraszamy do
        wypełnienia ankiety. I każdy, kto odpowie, jest tak samo opisany -
        zapewnia Bobiński.

        Zgromadzone informacje po wyborach staną się częścią portalu Mam
        Prawo Wiedzieć - bazy danych gromadzącej informacje o pracy posłów.
        Korzystając z niej, wyborcy będą mogli skuteczniej rozliczać
        parlamentarzystów z obietnic.


        Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • sdarp Jeśli nie PiS, nie PO, nie LiD i nie LPR to co ??? 18.10.07, 00:39
      Jeśli ktoś czuje organiczną niechęć do głosowania
      i na PiS i na Platformę i na LiD i na LPR
      to może rozważyć głosowanie na PSL
      mamy w naszym okręgu ciekawych kandydatów

      Na senatora startuje rektor SGGW
      prof. dr hab. Tomasz Borecki
      www.sggw.waw.pl/pl/node/31

      A na posła z nr 1 na liście PSLu
      Janusz Piechociński obecnie radny sejmiku wojewódzkiego
      a dawniej szef sejmowej komisji infrastruktury.

      piechocinski.blog.onet.pl/
      47 lat, ukończył ZSEM w Piasecznie, absolwent i pracownik naukowy warszawskiej SGH, 1999-2002 Prezes WFOŚIGW na Mazowszu, Przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów Sejmiku Mazowieckiego, dwukrotnie w rankingu POLITYKI wybrany najlepszym parlamentarzystą. Przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury i dzisiaj Komisji Ochrony Środowiska w Sejmiku Mazowsza, ekspert ds. procesów inwestycyjnych i infrastruktury w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, Wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, kandydat PSL na Ministra Transportu i Infrastruktury,mieszkaniec Nowej Iwicznej od 1963 roku…

      Z tego co pisze na swoim blogu
      to troche się psysłużył powiatowi i Ząbkom

      Co zrobiłem dla powiatu wołomińskiego


      Janusz Piechociński
      Co zrobiłem dla mieszkańców powiatu ??

      Wybory to czas obietnic i deklaracji. Przez lata służyłem mieszkańcom powiatów podwarszawskich .Inicjowałem różne przedsięwzięcia ,zdobywałem środki budżetowe i inwestycyjne. Jako poseł ,radny i prezes Wojewódzkiego funduszu Ochrony Środowiska służyłem radą i pomocą ,pomagałem przygotowywać wnioski ,znajdowałem na nie środki. Nie marnowałem czasu na puste polityczne czy personalne spory. Razem z lokalnymi samorządami wspólnie robiliśmy rzeczy konkretne i służące ludziom. Nie szczędziłem czasu na spotkanie i rozmowy co razem możemy zrobić dla dobra wspólnego. Oto lista najważniejszych inwestycji i działań realizowanych przy moim udziale na Państwa terenie.Za czasów mojego prezesowania w WFOŚiGW wszystkie kompletne wnioski z terenu powiatu zostały zrealizowane.

      (...)

      Urząd Miasta Ząbki

      Budowa kanałów grawitacyjnych w ul. Kochanowskiego, Konopnickiej, Gałczyńskiego, kwota – 191 940 zł.

      Budowa kanałów grawitacyjnych w ul. Miłej w Ząbkach, kwota - 50 183 zł.
      Budowa kanałów grawitacyjnych w ul. Brukowej, kwota – 56 175 zł.
      Budowa kanałów grawitacyjnych w ul. Świerkowej, kwota – 35 131 zł.
      Budowa kanałów grawitacyjnych w ul. 11 Listopada, kwota – 61 914 zł.
      Budowa kanału sanitarnego w ul. Wroniej, kwota – 88 382 zł.
      Budowa kanału sanitarnego w ul. Jeziornej kwota – 85 648 zł.
      Budowa kanału sanitarnego w ul. Budkiewicza, kwota – 66 857 zł.
      Budowa kanału sanitarnego w ul. Kochanowskiego, kwota – 150 000 zł.
      Urząd Miasta Ząbki
      Termomodernizacja Szkoły Podstawowej nr 1w Ząbkach – kwota przyznana: 514 036,08
      Budowa wodociągu osiedle Za Agroma – kwota przyznana: 198 660,-
      Wodociąg osiedle Wojska Polskiego – kwota przyznana: 94 920,-
      Budowa wodociągu w ul. Popiełuszki – kwota przyznana: 69 960,-
      Wodociąg ul. Kopernika – kwota przyznana: 56 160,-
      Magistralna sieć kanalizacyjna – kwota przyznana: 340 000,-

      ---------------------------------------------------

      W porównaniu z Piechocińskim i Boreckim
      to Ząbkowianie Sasin, Uściński czy Walczak - to cienkie bolki są.
      Jedynie Balicki to w miare równy zawodnik.
      • netgater Re: Jeśli nie PiS, nie PO, nie LiD i nie LPR to c 18.10.07, 09:18
        Chcesz powiedzieć, że kanalizację nam Piechociński wybudował? No to
        bardzo daleko idący zabieg logiczny. Z tego co pamiętam, to WFOŚiGW
        udzielił Zabkom _kredytu_ na wymienione odcinki kanalizacji, a nie
        dofinansowania. Ot mała różnica.
        Niezmienia to faktu, że w świetle tego co wyrabiają PiS, PO i LiD,
        to PSL wydaje się okazem rozsądku i równowagi.
      • anka.k76 Re: Jeśli nie PiS, nie PO, nie LiD i nie LPR to c 18.10.07, 22:08
        Dlatego Uściński jest dopiero dwudziesty na liście
        • sdarp Re: Jeśli nie PiS, nie PO, nie LiD i nie LPR to c 19.10.07, 09:40
          anka.k76 napisała:

          > Dlatego Uściński jest dopiero dwudziesty na liście

          Bo PiS traktuje go jako dopychacza listy kótry ma szanse zdobyć dla listy troche głosów w swoim rejonie ale ponieważ nie jest znany szerzej w okręgu więc ma małe szanse na zostanie posłem.

          |To pokazuje, że Uściński nie cieszy się za wysokim uznaniem w PiSie, jakby był w pierwszej piątce to miałby szanse na wejście, a tak tylko pracuje dla innych. Może to kara za koalicje z PO w powiecie ?
          W tej sytuacji głosowanie na Uścińskiego to tylko ułatwianie wejścia tym z góry listy PiSu.
          Jak chce się wprowadzić posła z naszego rejonu to głosowanie na Uścińskiego nie jest najlepszym pomysłem. Daje mu jakieś 5% szans na wejscie do sejmu. Ale ja i tak na pis głosował nie będę. Każdy ma swój rozum i swój głos z któym może zrobić co mu się żywnie podoba.

          Tylko, żeby wszyscy tym razem poszłi na wybory.


    • tedglen kompas wyborczy 18.10.07, 10:53
      Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą na jaką partię zagłosować :)
      wybory2007.wp.pl/kalkulatorq.html?ticaid=14a80&_ticrsn=3
      • monic18 Re: kompas wyborczy 18.10.07, 17:08
        tedglen napisał:

        > Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą na jaką partię zagłosować :)

        O k.... a to mi się probiło.

        Twoje poglądy najbardziej zgadzają się z programem:
        Samoobrona RP - 68% zbieżnych odpowiedzi
        Pozostałe partie:
        Prawo i Sprawiedliwość - 63%
        Platforma Obywatelska - 57%
        Liga Prawicy Rzeczpospolitej - 53%
        Polska Partia Pracy - 48%
        Lewica i Demokraci - 48%
        Polskie Stronnictwo Ludowe - 43%


        • anka.k76 Re: kompas wyborczy 18.10.07, 22:06
          widzę Monic18, że 2 głosy na samoobronę już w Ząbkach mamy, jeden Twój, a drugi
          mój. Mnie też sie tak porobiło. Wychodzi też na to , ze mój mąż powinien
          głosować na LPR - to chyba na Ryszarda Walczaka. Ale się porobiło.....
      • ponponka1 Re: kompas wyborczy 19.10.07, 15:08
        mi wyszlo 85% LPR (raczej UPR)
        i 75% PiS

        wybieram zestaw drugi ..... :)))))
        • tedglen Re: kompas wyborczy 19.10.07, 23:31
          ponponka1 napisała:

          > mi wyszlo 85% LPR (raczej UPR)
          > i 75% PiS
          >
          > wybieram zestaw drugi ..... :)))))

          Ja też na drugim miejscu dostałem LPR, chyba z około 70% zgodności,
          nigdy bym siebie o to nie podejrzewał :) A na pierwszym miejscu PO z
          85% zgodności, nie mam wyjścia muszę poprzeć PO. A na trzecim
          miejscu miałem PiS, też dziwne :)
    • sdarp Muzyczna przypominajka o IV RP 18.10.07, 15:09
      Niezapomniane piosenki BiG Cyc - a inspirowane realiami IV RP
      tak dla przypomnienia przed niedzielą

      pl.youtube.com/watch?v=W63cpjsdaMA

      pl.youtube.com/watch?v=UIcxYrXy9L0
      • sdarp IV RP reaktywacja - oby nie 19.10.07, 09:42
        Obejrzyj, przemyśl, idź na wybory !!!

        www.youtube.com/watch?v=ExKWyLATNz0
        • e_zabki.pl Re: IV RP reaktywacja - oby nie 19.10.07, 10:07
          Technicznie bez zarzutu ....;-]
    • tomkrt Apel prezydenta Lecha Wałęsy 18.10.07, 16:29
      Warszawa, 18 października 2007 roku

      Drodzy Rodacy,

      są w najnowszej historii Polski momenty przełomowe, kiedy trzeba jednoznacznie opowiedzieć się za polską racją stanu i za polskimi sprawami. Z doświadczeń kilkudziesięciu lat walki o wolną i szczęśliwą Ojczyznę widzę, że dziś jest też taki czas. Jeszcze nie znamy wyniku wyborów, choć wierzę, że Polacy zmobilizują się na tyle, aby przerwać marny spektakl ostatnich dwóch lat i uczynić z obecnej władzy władzę odchodzącą.

      I dziś, niezależnie od wyniku wyborów, pragnę wszystkich przestrzec i wezwać do nowego wysiłku. Nie chcę rozpatrywać scenariusza zwycięstwa obecnej ekipy rządzącej, bo oznaczałoby ono dramat dla Polski. Wierzę w scenariusz osunięcia tej ekipy od władzy. Jednak i taka wiara nie może dawać spokoju, nie można spocząć na laurach, bo wiemy, do czego, nawet w opozycji, jest zdolna partia Jarosława Kaczyńskiego i on sam.

      Wzywam więc do dalszej walki o normalną Polskę, o rozliczenie zła, które rękami tej grupy zostało ostatnio i przed laty zrobione. Przestrzegam przed nadużywaniem władzy przez ośrodek prezydencki w sytuacji przegranej własnego obozu. Jest wielkie niebezpieczeństwo, że stworzy rękami i na rozkaz partyjnych działaczy z prezesem na czele skuteczny ośrodek blokowania i dywersji. Nie dopuści do żadnych działań konstruktywnych i naprawczych, a przede wszystkim rozliczeniowych. Jego celem będzie utrzymanie się przy władzy, reelekcja i powrót do pełnych rządów. Wzywam wszystkie siły polityczne, zwycięskie i opozycyjne, do pełnej weryfikacji ostatnich dwóch lat rządów i do skutecznego odsunięcia od wpływu na decyzję ekipy skompromitowanej. To wszystko wymaga działań zdecydowanych, łącznie ze stawianiem przed Trybunałem Stanu. Wystarczające dowody przyniósł ostatni tydzień kampanii, długie dwa lata rządów i wcześniejsza działalność tej ekipy. Pierwszy stanę przed Sądem Rzeczpospolitej Polskiej dla udowodnienia win i nadużyć tej władzy. Przestrzegam, że jakiekolwiek negocjacje z jej przedstawicielami doprowadzą do poważnej katastrofy. Wierzę, że determinacja prawych, odważnych i rozsądnych sił w naszym narodzie położy tamę dalszym niebezpiecznym zapędom.

      Wzywam wszystkich ludzi dobrej woli, kochających Polskę i myślących o jej przyszłości do intensywnej pracy, niezależnie od konstelacji politycznej. Wzywam do przygotowania programów i skutecznych ustaw poprawiających szybko i wyraźnie błędy polskiej transformacji, aby wytrącić demagogom i populistom argumenty. Szczególnie mocno wzywam ludzi młodych, bo w nich jest i musi być najwięcej entuzjazmu i nadziei. Kiedy byłem młody, czułem, że nie ma rzeczy niemożliwych, że nie ma takich murów, których nie da się przeskoczyć lub obalić. Dziś wzywam Was do takiego skoku, już łatwiejszego, bo w demokracji, do Waszej przyszłości. Wzywam Was do aktywności i do wyboru Polski nowoczesnej, Polski Waszych marzeń, a nie wypaczonych pomysłów nazywanych przez niektórych tzw. IV RP. Wzywam Was do obywatelskiego weta dla ludzi nie cofających się przed niczym, nawet przed nękaniem i przesłuchiwaniem Waszych kolegów, młodych wolontariuszy opozycji. Ja staję do dyspozycji i nie mam zamiaru siedzieć bezczynnie. Z Wami zdziałam znacznie więcej! Z Wami skoczę wyżej i razem pokonamy te narosłe ostatnio mury! Wierzę w pomyślność Polski i jej Obywateli. Póki my żyjemy!
      • ponponka1 Wywiad Leszka Dlugosza w Rzepie 19.10.07, 15:07
        Mniej patosu za to wiecej prawdy

        wywiad z Długoszem w Rzepie

        Kandyduje pan z PiS na senatora. W Piwnicy pod Baranami śpiewa się już o tym
        piosenkę: „Idziesz Leszku w senatory, czyś ty głupi, czyś ty chory?”.
        Leszek Długosz: Jest to pieśń pełna troski o moje zdarte gardło, zaangażowane w
        opiewanie IV RP. Wizja „Balu u Senatora” ze mną w roli głównej, a na tym balu –
        przytoczę smakowity passus – „teatr dąsów, teatr fochów, czczych pomówień,
        gwoździ, lochów...”. Jeśli ktoś pamięta „Dziady”, wie, że bal u Senatora to opis
        szczególnej ohydy i służalczości wobec zaborcy.

        Zatem jest pan gorliwy w podlizywaniu się władzy, która przypomina carat?

        I w gromadzeniu ohydy, która zabaluje w razie mojego zwycięstwa wyborczego.

        Jak pan to przyjął?

        Z mieszanymi uczuciami. Zastanawiałem się, czy coś komuś umknęło spod kontroli
        umysłu, czy też to niegodziwość? Chciałbym wierzyć, że jednak to coś wymknęło
        się spod kontroli.

        Autorem tej piosenki jest Michał Rusinek, sekretarz Wisławy Szymborskiej. Myśli
        pan, że stracił trzeźwość umysłu, pisząc coś takiego?

        Nie będę się wypowiadać co do jego kondycji. Wiele dziwnych rzeczy dzieje się w
        Piwnicy. Wydano oficjalne komunikaty odbierające mi prawo do posługiwania się
        znakiem firmowym Piwnicy pod Baranami. To wszystko w trosce o „apolityczność”
        tego środowiska i zespołu. Jak usłyszałem o tej apolityczności, parsknąłem
        śmiechem. Każdy dokładnie widzi, jak ona tam wygląda. Jak się tam koło kogo
        tańcuje. I widać obowiązujące tam zasady – jeśli ktoś znalazł się w orbicie PiS,
        zasługuje na oficjalne wykluczenie.

        Trzeba było kandydować z PO albo LiD.Ale to PiS jest mi bliskie. Taką widzę dla
        Polski rację, mimo błędów i niezręczności, które zdarzają się każdej władzy. A
        zwłaszcza poddanej takiej presji i tak atakowanej. Byłem w Piwnicy w jej
        najlepszym okresie, przyczyniłem się do zbudowania tej firmy, której szyldem (a
        raczej ostatnio handlowym znakiem firmowym) posługują się ci, którzy niedawno
        przysiedli się do stolika.

        Publiczność chodzi do Piwnicy, słucha tego i raczej dobrze sie bawi.

        Słuchając refrenu "Tirli, tirli, kwa, kwa, kwa"? Każdy ma swoją publiczność i
        one, proszę mi wierzyć, się różnią. Kilka dni temu miałem koncert w Muzeum
        Wyspiańskiego w Krakowie. Piękny wieczór. Wybrałem te piosenki i wiersze, które
        nawiązują do motywów Wyspiańskiego. Wszystko okazało się tak czytelne, aktualne,
        publiczność tak inteligentna i serdecznie reagująca, że jedno takie spotkanie
        wystarcza, by lekce sobie traktować uszczypliwości.

        A co z motywów Wyspiańskiego jest dziś aktualne?

        Sojusz róży z chochołem. W 1983 roku z pierwszej strony bożonarodzeniowego
        numeru „Tygodnika Powszechnego” cenzura zdjęła mój wiersz „Ballada o sojuszu
        róży z chochołem”. Potem, w wolnych czasach, też okazał się tekstem
        nieodpowiednim, nie był publikowany. Niedawno o chochołach pisał w
        „Rzeczpospolitej” Tomasz Burek. Dał świetną diagnozę i materiał pomocny w
        rozpoznaniu sytuacji. Jesteśmy w takiej chwili jesiennej, niebawem już
        listopadowej, w której zakłada się chochoły na róże. Niebezpieczeństwo polega na
        tym, że to sama róża może pójść na sojusz z chochołami. Może uznać, że ta
        chochola uroda (i ciepła wygoda) jest także jej urodą i wygodą.W przedstawianie
        rzeczywistości wprowadzony został taki stopień zmącenia, żeby nie było wiadomo,
        co jest różą, co chochołem. To jest klucz do mojej decyzji. Idzie o
        najważniejsze wartości i chcę, aby mój głos, jako obywatela i artysty, był
        usłyszany. Głos opozycyjny wobec tej części środowiska artystycznego czy
        inteligenckiego, która godzi się na ten sojusz róży z chochołem i znowu tańczy
        wiadomy taniec. Z dzisiejszą przygrywką.

        Jest obraz Wyspiańskiego „Chochoły”. Nocą tańczą na Plantach u stóp Wawelu.

        Dziś artysta pewnie przydałby mu innej barwy. Ta słoma miałaby czerwony, no może
        różowy kolor. Trudno o spokój, gdy dziś obrońcy demokracji przed autorytaryzmem
        – a czemu nie wprost, tak jak słyszymy, zamordyzmem (a może już faszyzmem?) –
        Kaczyńskich tak łatwo sprzymierzają się z postkomunistami. Jakiż to smutny,
        cyniczny paradoks. Zatem moją rolą, bardziej jako obywatela niż jako artysty,
        jest ukazanie tego niebezpieczeństwa i ostrzeżenie. Poważnie, postanowiłem się
        opowiedzieć, przyłączyć się do rozstrzygnięcia tego zasadniczego, kto wie –
        historycznego może w tej chwili, sporu.

        Ale te spory są co chwila, co kampania, co cztery lata.

        Tym razem to spór bardziej istotny i o wiele bardziej zaostrzony. Niech pani
        zauważy, że doszło do jakiegoś straszliwego zaognienia, polaryzacji. Ludzie,
        którzy podzielają na innych obszarach przekonania, gusty, mają podobne historie,
        potrafią zrywać ze sobą znajomość.

        Niektórzy twierdzą, że to rządy Kaczyńskich dzielą przyjaciół i rodziny.

        A mnie się zdaje, że źródeł tego trzeba szukać zupełnie gdzie indziej. To efekt
        manipulacji, budowania poczucia strachu i zagrożenia przez przeciwników zmian w
        Polsce. No i jeszcze emanacja pychy środowisk, których interesom ten rząd
        zagraża. To ta pycha każe określać jako karygodne zadeklarowanie poparcia dla
        PiS. Jestem odporny, ale i mnie zastanawia, jak trzeba być pysznym, by ludzi,
        którzy mają inne poglądy, ustawiać po tej gorszej, głupszej stronie: pazernej,
        drapieżno-rozliczeniowej, nieeuropejskiej itd. Cały ten arsenał epitetów jest
        znany, jak i to, że argumenty zastępuje drwina.

        Ale to prawda, że elity i inteligencja odrzucają PiS. Że to pan jest w
        absolutnej mniejszości.

        Tak wcale nie jest. Po ogłoszeniu decyzji, że kandyduję do Senatu z listy PiS,
        znalazłem w mojej skrzynce internetowej dziesiątki mądrych, pięknych listów.
        Także od niewątpliwych przedstawicieli inteligencji. Ci ludzie z radością i
        wdzięcznością wyrażają poparcie dla tego, nazwijmy to tak na wyrost, aktu
        odwagi. Poza tym jest nas wielu o „całkiem znanych” nazwiskach. Nie stanowimy
        żadnej drużyny, ale te głosy przecież się upubliczniły. Jarosław Marek
        Rymkiewicz, Wojciech Kilar czy świetny artysta Janusz Kapusta z Nowego Jorku.
        Chciałoby się zawołać: zadzwońcie do Włodzimierza Odojewskiego do Monachium, do
        redakcji „Arcanów” w Krakowie, gdzie odbierze prof. Andrzej Nowak, do Paryża do
        Andrzeja Dobosza, do prof. Burka spod Warszawy, do Marka Nowakowskiego. Ci
        ludzie są rozproszeni, ale głos jest wyraźny.

        Niemniej większość elit uważa, że w Polsce trwa kataklizm.

        To jest podyktowane niechęcią, bywa, że wręcz nienawiścią. Wydaje mi się, że
        część tych środowisk poczuła się po prostu zagrożona, że mogą zostać zrewidowane
        ogłoszone wartości i ustalona hierarchia. Cóż to za obawy? Że trzeba będzie coś
        może oddać? Piękny strój? Atrybuty autorytetu? Może trzeba będzie zejść z
        wysokich stołków, z czegoś się rozliczyć? I to nawet już nie tyle z przeszłości
        (to już prawie zbladło, nabrało patyny), ile z fałszywych walorów, na których
        opiera się swoje aktualne pozycje. Wiele autorytetów, wiele dorobków to są
        pozory, nienapełnione treścią kostiumy, stelaże wypromowane we wzajemnym
        okadzaniu się. To często twórcy pustych kształtów, przeflancowanych skądinąd
        form, korzystający z usług podobnie ukonstytuowanej krytyki i tak głoszący
        obowiązującą wybitność.

        Chce pan być rzecznikiem kontrelity?

        Nie jestem hejnalistą. Nie mam cech przywódczych ani takich ambicji. Obstaję
        tylko przy prostych zasadach, których nie potrafię się wyzbyć. A co zrobiłem
        jako artysta, jest sprawdzalne. Nie uchylam się od ocen. I ufam, że zachowuję
        poczucie właściwych proporcji. Wiem, w czym uczestniczyłem, a w czym nie. Ani
        nie przyjmowałem (bywało odwrotnie, odmawiałem), ani nie oczekuję nagród,
        splendorów. Nie boję się napiętnowania, opinii artysty, który poszedł na pasku
        obecnej władzy. Nie lękam się też, że będę osamotniony. Mam coś „złotego”,
        zdobyłem przez tyle lat coś cennego: obecność i
    • sdarp Viagra i testy ciążowe dla kancelarii prezydenta ? 19.10.07, 16:38
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4594021.html
      Kancelaria Prezydenta RP ogłosiła zamówienie publiczne, w którym wśród leków, materiałów medycznych i kosmetyków aptecznych figuruje także zapotrzebowanie na... viagrę - poinformował Alert24 internauta Obywatel

      Rzeczywiście, na oficjalnej stronie Biuletynu Informacji Publicznej, w zamówieniu nr 42/2007 o zakupie leków, materiałów medycznych i kosmetyków aptecznych dla Gospodarstwa Pomocniczego Kancelarii Prezydenta RP, w spisie leków, na które rozpisane jest zamówienie widnieje viagra - w różnych dawkach - od 25 do 100 mg - razem 36 opakowań.

      Alfabetycznie, zaraz pod viagrą jest vibovit - preparat witaminowy dla dzieci... Ponadto w specyfikacji istotnych warunków zamówienia, gdzie znajduje się owa lista leków, jest także 190 testów ciążowych. Dla porównania - testów na obecność bakterii helicobacter pylori, która wywołuje wrzody - jedynie 6 opakowań.

      O wyjaśnienia w tej sprawie poprosiliśmy Kancelarię Prezydenta, która zażądała pytań na piśmie. Czekamy na odpowiedź pracowników kancelarii.

      Źródło: Alert24.pl
      bi.gazeta.pl/im/5/4594/z4594075X.jpg
      bi.gazeta.pl/im/5/4594/z4594095X.jpg
      • tedglen Re: Viagra i testy ciążowe dla kancelarii prezyde 19.10.07, 23:33
        sdarp napisał:

        > Kancelaria Prezydenta RP ogłosiła zamówienie publiczne, w którym
        wśród leków, m
        > ateriałów medycznych i kosmetyków aptecznych figuruje także
        zapotrzebowanie na.
        > .. viagrę - poinformował Alert24 internauta Obywatel

        Tanie państwo? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka