z_emaus 05.11.07, 11:32 Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" do dyskusji na temat wiary i Kościoła. Jestem osobą, jak sądzę, głęboko wierzącą i chętnie podyskutuje z osobami - zadeklarowanymi ateistami. z emaus do Ząbek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 11:39 Jehowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
z_emaus Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 11:53 robert8882 napisał: > Jehowy ? Nie, nie zwyczajny rzymskokatolik. Czy tylko jehowi mogą dyskutować o wierze, katolikom nie wypada? Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 13:04 Wypada, ale jeśli szukasz autorytetów - najlepiej pytać teologów. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 11:47 Witam, a na jaki temat miała by byc dyskusja ? Odpowiedz Link Zgłoś
z_emaus Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 11:55 Na dowolny, nie mam scenariusza. Pierwszy wątek może mieć np. tytuł: "Jestem ateistą bo..." Odpowiedz Link Zgłoś
tedglen Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 12:00 z_emaus napisał: > Na dowolny, nie mam scenariusza. > > Pierwszy wątek może mieć np. tytuł: > "Jestem ateistą bo..." A byłeś na takim forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=721 ? Odpowiedz Link Zgłoś
tedglen Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 12:03 wasyl1978 napisał: > Witam, Widziałem zaparkowane auto z napisem "Wasyl", małe, czerwone :) To Twoje? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 13:04 to na zwnatrz osoedla czy wewnątrz ? Odpowiedz Link Zgłoś
tedglen Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 13:09 wasyl1978 napisał: > to na zwnatrz osoedla czy wewnątrz ? Na zewnątrz, przy ulicy. Dzisiaj rano. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 14:08 w zasadzie moj - jezdzi nim teraz dziewczyna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tedglen Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 14:17 wasyl1978 napisał: > w zasadzie moj - jezdzi nim teraz dziewczyna :-) No patrz jak trafiłem :) Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1976 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.11.07, 12:58 z_emaus napisał: > Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" do dyskusji na temat > wiary i Kościoła. > > Jestem osobą, jak sądzę, głęboko wierzącą i chętnie podyskutuje z > osobami - zadeklarowanymi ateistami. > > z emaus do Ząbek Jak sądzę chcesz kogoś zewangelizować, czy taki masz cel? Życzę powodzenia, szczerze. Ale może lepiej znajdź kogoś kto szuka Boga, a nie zadeklarowanego ateistę, w dodatku przeciwnika kościoła. Przecież nic nie wskurasz taką rozmową. On Ci udowodni, że Boga nie ma a Ty jemu, że Bóg jest. I koniec rozmowy. A może wątpisz i chcesz aby ktoś pomógł Ci odejść od kościoła? Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek_md Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 30.11.07, 01:06 Witam! Dziwny troche temat rzuciłeś... troszke za ogólny... Przerażają mnie dzwony kościoła przy ul. Powstańców... Jeszcze co prawda tam nie mieszkam, ale słyszałam, ze graja kilka razy dziennie i myśle, ze to może być męczące... Nie chodze do Kościoła, bo nudzi mnie i męczy cały ten chrześcijański obrządek... a co do Boga, to mam mieszane uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 30.11.07, 09:01 Ciekawa rzecz. Moje wieloletnie obserwacje dowodzą, że dla większości ludzi czas spędzony w kościele jest wartością stałą. Czym mniej go spędzimy za młodu - tym więcej na starość. Ludzie, którzy przez lata nie mieli czasu czy ochoty na modlitwę, później nadrabiają to z nawiązką - trochę jak z kredytem, tyle że jest to dobrowolne świadome działanie. PS Polecam kościoły prowadzone przez zakonników. Mamy w Ząbkach Pallotynów, ale chyba zabroniono im odprawiać publicznie msze - a szkoda bo zakon misyjny i wielu zacnych braci spotkać w nim można. Odpowiedz Link Zgłoś
seba-sch Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 30.11.07, 21:18 nie mam nic do wierzących i uważam że nikt nie powinien nikogo zmuszać do wiary lub zniechęcać. Ja osobiście po prostu nie wierzę w boga, czy to chrześcijańskiego, czy jakiegoś innego. Historia uczy że wierzenia i religie powstają, przeżywają rozkwit i potem upadają. Wg mnie kościół chrześcijański jest w fazie powolnego ale jednak upadku. Taką cenę zapłaci za swój fundamentalizm, niereformowalność. Jest to jednak ostatnia w cywilizowanym świecie monarchia absolutna pod wodzą jednego człowieka, papieża. O ile mi wiadomo papiestwo w XIX wieku przyjęło dogmat o nieomylności papieża i w nim tkwi nadal. Ostatnio kościół wprawdzie próbuje się modernizować, aby nie utracić zbytnich wpływów wśród młodzieży ale te zachowania wydają mi się sztuczne. Kościół jest pełen sprzeczności, tą instytucja nastawiona jest na zysk, na wzmacnianie władzy, wpływu na politykę. Zresztą proszę spojrzeć na jego historię, nie wymaga ona komentarza. Kilka tysięcy lat temu ludzie czcili wielu bogów, słońce, siły natury. Od ponad 1000 lat "na topie" jest chrześcijaństwo, islam. Kto wie, w co będzie wierzyć ludzkość za kolejne 1000 lat. niektórzy ludzie wysuwają tezę że trzeba w coś wierzyć, aby życie miało sens. Wierzyć tak, ale niekoniecznie w boga, wierzyć w siebie, w innych ludzi, a nie w wirtualny byt który jest dla wierzącego wszędzie a dla mnie nigdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek_md Re: dzwony w ząbkach 30.11.07, 23:08 łał. ładnie napisane i całkowicie sie z Tobą zgadzam. Mam pytanie odonsnie dzwonow przy ul.Powstańców - trudno sie do nich przyzwyczaic? Odpowiedz Link Zgłoś
seba-sch Re: dzwony w ząbkach 01.12.07, 18:34 ja też jeszcze tam nie mieszkam ale niedługo przyjdzie mi się sprowadzić na osiedle słoneczne II, zaraz przy kościele. kiedy jakieś dwa tygodnie temu byłem obejrzeć budowę akurat dzwoniły dzwony, naprawdę współczuję mieszkańcom bloku B którego okna wychodzą na kościół i dzwony i którzy lubią spać przy uchylonych oknach :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek_md Re: dzwony w ząbkach 02.12.07, 20:38 no to witam sąsiada!!! :) Ja wlasnie bede w nim mieszkac (blok B)... cale szczescie okna sypialni wychodza na strone osiedla a nie na ulice powstancow. Mam nadzieje, ze sie szybko przyzwyczaimy z mężem. Sen mamy raczej mocny :) Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 30.11.07, 23:38 "Wierzyć tak, ale niekoniecznie w boga, wierzyć w siebie, w innych ludzi,..." I całe szczęście. Bardzo dobrze, że nie neguje Pan istnienia innych ludzi, a także samego siebie. Brak wiary we własny byt to zły znak. Wymagający leczenia. PS Załączam link do dyskusji o wierze w tramwaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=72352608&a=72664911 Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.12.07, 15:08 Nic dodać nic ująć. Jestem niewierząca, moje dzieci są nieochrzczone i nie podoba mi się chrześcijaństwo. Głównie dlatego że tak wytyka się palcami tych, co nie wierzą. Jeśli zaś chodzi o dzwony na Powstańców, to ich zazwyczaj nie słyszę. Mieszkam jednak w pewnej od nich odległości. Widzę kościół z okna ;) A zatem nie wiem, czy dzwonią kilka razy dziennie :D Na pewno przy okazji niektórych świąt tak. Kiedyś było dużo gorzej - kiedy było pusto i dźwięk się niósł daleko i intensywnie a "operator" dość mocno nawiedzony. Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.12.07, 17:34 Czyli Neguje Pani istnienie Boga ponieważ ludzie na ulicy wytykają Panią palcami. Jeśli zatem ludzie zaprzestaną wytykania Pani palcami - stwierdzi Pani, że Bóg istnieje. Czyli Istnienie bądź nieistnienie Boga jako stwórcy świata jest wynikiem postawy ludzi, których uważa Pani za członków kościoła. circulus vitiosus Odpowiedz Link Zgłoś
seba-sch Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.12.07, 19:53 ja też jestem niewierzący i nie oszukujmy się, ani ja nie jestem w stanie udowodnić Panu nieistnienie boga ani Pan mi jego istnienie. Ja z pewnością nie jestem jego dzieckiem, dla mnie to hipokryzja - choćby z takiego banalnego powodu że żaden ojciec (tym bardziej wszechmocny i wszechwiedzący) nigdy nie dopuści aby stała się krzywda jego dzieciom (dzieciom boga). Historia i współczesność pokazuje ogrom przemocy, krzywdy a bóg ani nie kiwnie palcem. I nie sposób tłumaczyć tego wolną wolą człowieka, wierzę w to że to my (ludzkość) stworzyła boga na swoje podobieństwo a nie na odwrót. Jakże wygodnie mieć zawsze kogoś kto jest ostatnią deską ratunku, kto czuwa nad naszym losem (tylko czy aby na pewno) Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 12:00 ja tez jestem osoba nie wierzaca i generalnie bardzo tolerancyjna, niech kazdy wierzy sobie w co chce (ślepo wierzacym proponuje ksiązke "kod leonarda da vinci") ale jak slysze komentarze katolikow i księzy np: dotyczace wypadkow autokarow z pielgrzymami ze "pan: zabral ich do swojego domu itp... to mi się słabo robi :( Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 12:59 Kolejna osoba która wiarę myli z wiernymi. Ludzie są tylko ludźmi. Ma Pan wybór, i nikt go Panu nie zabierze. Czy naprawdę komentarze katolików nadały kształt Pana wierze w ateizm? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:11 nie nadaly, a Pan wierzy ze Oni pojda "do domu pana" ? jak jest taki wszechmogocy i milosierny to czemu zabiera do "siebie" osoby w wilku kilkunastu lat ? pozdrawiam Michal W. Paltforma Obywatelska Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:18 A jak zabierze staruszkę to jest w porządku? Jak by Pan ulepszył metodę selekcji? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:29 wedlug mnie znacznie lepiej, najlepiej jak zabierze wszystkich swoich poddanych smiercia naturalna ... ale mi bardziej chodzilo o to ze zabiera do siebie osoby ktore na dodatek jechaly poobcowac z "panem". jada do mnie moje dzieci samochodem .... a ja "załatwiam" im wypadek - to chba by bylo dziwne ? Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 18:06 Zgoda. Fajnie było by mieć malutki układzik na górze. W zamian za oddanie otrzymujemy nagrody. Jesteśmy mili i sympatyczni - mamy długie, przyjemne życie. Broimy - dostajemy klapsa. Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 18:11 Tak byłoby sprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 15:44 Ależ ja nie napisałam, że nie wierzę w boga, bo ludzie wytykają mnie palcami... i nie na ulicy, przecież nie mam na czole znaczka, że jestem niewierząca. Niepotrzebnie przyjął Pan formę ataku. Wystarczy czytać współdyskutanta uważnie i nie starać się wyczytać w słowach innych tego, co nam do dystkusji pasuje. Napisałam, że nie podoba mi się chrześcijaństwo, bo jest religią nietolerancyjną, restrykcyjną. A powód mojej niewiary to zupełnie inna para kaloszy. Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 15:52 ok przepraszam ps ekumenizm Odpowiedz Link Zgłoś
seba-sch Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.12.07, 19:59 Gratuluję odwagi. Odwagi potrzebnej aby mieć inne zdanie niż większość i by nie ukrywać swego zdania. Szczególnie u nas w kraju wybitnie nietolerancyjnym, ultrakatolickim, w którym nawet prezydent jest kontrolowany przez ojca dyrektora :). Życzę zdrowia i wolnych światopoglądowo pociech ! Odpowiedz Link Zgłoś
dr74 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 05.12.07, 23:10 Z tą większością to ja bym nie przesadzał... Cóż z tego, że liczba ochrzczonych w Kościele Katolickim jest bliska 90% naszego społeczeństwa - czy ma to przełożenie na to czy te osoby naprawdę wierzą w Boga ?, ja od wielu lat mam wrażenie, że zyję chyba wśród tych 10-u procent ... i uwierzcie dużo częściej to ja jestem pokazywany palcami jako osoba wierząca niż na odwrót .... Z tym Ojcem Dyrektorem, to jest u nas obecnie tak jak z Lepperem kilka lat temu, ot ktoś komu można przypiąc łatkę, zdewociałego populisty i wszystko co co jest z nim związane to napewno trąci albo dewocją, albo jakims przekrętem (np. niedawno w mediach było głośno, że Ojciec Dyrektor finansuje dla swojego imperium jakieś ogrzewanie termalne za iles tam milionów i że to skandal, nikt oczywiście nie dodał, że oczywiście pieniądze z budżetu Torunia na to idą, ale jest to tylko znikoma część gdyz większość finansuje Unia i jesli ów projekt nie przejdzie to pieniądze przepadną oraz tego, że to nie tylko dla swojego imperium, ale dla sporej części Torunia...) Co do wiary, która miała być tematem wątku, to jest to temat rzeka zawsze wywołujący spore emocje i napewno nikt tutaj nikomu nie udowodni istnienia czy nieistnienia Boga, bo wtedy wiara zatraciłaby swa istotę, można co najwyżej dzielić się swoimi świadectwami... A na koniec, to ja tez niedługo będę odbierał mieszkanie niedaleko dzwonów i mam nadzieję, że pomimo tego że jestem katolikiem (na marginesie wiedzieliście, że Ząbki są jedynym miastem w wjewództwie mazowieckim posiadającym Publiczną Szkołę Katolicką - wszystkie inne katolickie to albo Prywatne, albo Społeczne) dzwony nie będa mnie budziły zbyt wcześnie :))) Pozdrawiam wszystkich wierzących i niewierzących forumowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 16:33 Seba, dziękuję i wzajemnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ometeotl Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 12:46 Dzwony przy Powstańców są trochę dłużej niż wasze urocze bloczki, większość z nowych mieszkańców ma problem z dzwoniącymi dzwonami - ludzie gdzie wy wcześniej mieszkaliście w leśniej głuszy? To jest miasto rozwijające się. Są kościeły , dymiące kominy - jakoś nie słyszałam opini- roszczenia : zlikwidowania elektrociepłowni KAWĘCZYN,jest o wiele groźniejsze to co ona emituje niż dzwięk dzwonów kościelnych albo linia wysokiego napięcia też nikomu nie przeszkadza? - hipokryzja u niewierzących- śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:08 Widzi Pan, Panie Wasyl - omletol jest typowym przykładem ułomności ludzkiej. I co z tego wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:13 w jakim kontekscie mam to rozumiec ? Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:27 Omletol jak każdy jest tylko człowiekiem. Czasem się myli, czasem pisze głupoty, czasem ma rację. Postrzeganie wiary przez pryzmat człowieka jest jak obserwacja świata poprzez zdjęcia zrobione brudnym obiektywem. Wrażenie może być fałszywe. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:35 ale ja w zadnym miejscu nie napisalem ze niewierzacy sa nie omylni a wierzacy omylni czy odwrotnie, obawiam sie ze zaden zadnego nie przekona do swojej racji i katolik, buddysta, ateista, agnostyk itp ... moze byc dobrym albo złym człowiekiem. wiara nic tu nie ma do rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:50 Nie staram się nikogo nawracać. Moim celem jest wykazanie błędów w sposobie myślenia. Ocena człowieka nie może przekładać się na ocenę wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 13:55 jakie według Ciebie popelniam błedy ? Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 14:25 Mylisz pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 16:13 ocena wiary a ocena człowieka Ok, nie oceniajmy wierzących, choć to oni wystawiają świadectwo swojej wierze, czy tego chcemy czy nie. W końcu kościół jest jak rodzina, prawda? Jeśli członkowie rodziny są... np. na bakier z prawem, to ta rodzina właśnie tak będzie postrzegana. Ale pomińmy wiernych. Księża. Przedstawiciele boga na ziemi. Ze świecą szukać księży, którzy choć trochę odpowiadaliby wyobrażenim o porządnym przedstawicielu kościoła. Krzyczą z ambon, że ludzie łamią przykazania, że są źli i niegrzeczni, sami zaś przykładem nie świecą. Ale ok, nie czepiajmy się księży, przecież to nie oni wymyślili 10 przykazań, nie oni wymyślili celibat, nie oni tworzyli obraz 'porządnego człowieka', z którym powinien kojarzyć się ksiądz. Hmmm a zatem kościół? Kościół jako instytucja? To w końcu instytucja wymyśliła celibat i inne restrykcje dotyczące księży. Ale to kościół toleruje księży, którzy łamią pewne nakazy. Tuszują incydenty pijaństwa, nieślubnych dzieci, korzystania z prostytucji, oszustwa finansowe, pedofilii. Poza tym kościół jakoś nie trzyma się tego, co głosił Jezus. Tworzą świątynie, zbierają pieniądze, każą sobie płacić grube pieniądze za podstawowe sakramenty, a wybrańcom ich odmawiają. Jezus rozdał pieniądzie, które zebrali jego uczniowie, przeciwstawiał się też świątyniom. Co zatem mam oceniać, kiedy tę wiarę tworzą ludzie na różnych szczeblach? Wiarę samą w sobie? Boga? Jak już ktoś wcześniej napisał, nie potrafię przekonać się do boga, który skazuje na śmierć swojego syna, który zabiera rodzicom dzieci. Kiedy niedawno mojej znajomej umierała trzymiesięczna córeczka po dwóch operacjach serca, przez myśl mi przemknęło pytanie 'gdzie jest ten miłosierny bóg?'. Ale kiedy niedługo potem zaszła w ciążę... i poroniła, nie miałam już takich głupich pytań. Huragany, trzęsienia ziemi, katastrofy - to ludzie i natura, nie bóg. Powiedz mi zatem, Robercie, co mam oceniać, jeśli nie to co powyższe :) Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 16:40 Oceniajmy i wierzących i kościół, czemu nie? Chodzi o kryteria. Pogląd na temat istoty świata uzależniać od zachowania człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 16:48 Racja, na istotę świata nie ma co patrzeć przez pryzmat człowieka jednostkowego czy też jako gatunku. Dla mnie osobiście istota świata to natura, z którą człowiek igra i duchowość (nie duchowieństwo ;) ). A w ramach duchowości również wiara - w siłę bożą, siłę umysłu, w zjawiska niewytłumaczalne dla owego umysłu itd. Istota świata to coś więcej nad istotę człowieczeństwa. A to człowiek zastanawia się nad istnieniem boga. Bo już zwierzęta, choć wpisują się w istotę świata, raczej pozostają obojętne do kwestii religijnych, choć regligie nie są obojętne w stosunku do nich :) Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 06:01 betty-226 - to chyba najtresciwasza i najlepiej ukazujaca sedno sprawy wypowiedz w tym temacie, tylko chyba sie nie doczekam wyjasnienia czemu "kochany ojciec" jest tak okrótny dla swoich wiernych .... Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 08:55 Fajne pytanie. Niech Pan udowodni, że można to wszystko lepiej zorganizować. Nie mówię o globalnej naprawie świata, ale w ramach swoich możliwości, małymi kroczkami. Niech Pan postępuje według takiej maksymy, która powinna stanowić powszechnie obowiązujące prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 09:04 co mozna niby lepiej zorganizowac ? co do tego ma naprawa swiata ? czy jest Pan w stanie odpowiedziec na moje pytanie ? zadaje juz kolejne a w ramoch odpowiedzi otrzymuje jakies "filozoficzne" przemyslenia :( Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 09:22 Nie jestem w stanie. Ma Pan książki, teologów - proszę ich pytać. Zawłaszcza odpowiadać na pytania zawierające w sobie błędne twierdzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 09:46 szkoda .... myslalem ze ten watek jest dyskusja ? :( Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 10:12 To proszę sobie wyobrazić, jak wyglądali by ludzie, gdyby zapewnić im wygodne życie, jedzenie, zero chorób wyłącznie za wierność i oddanie. Przypominali by mojego kocura :) Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 15:45 To nie jest kwestia organizacji. Przecież mówimy tu o wierze w boga wszechmogącego, a nie istocie człowieczeństwa :) Bóg wszechmogący, jak sama nazwa wskazuje, jest wszechmogący, więc dla niego to pestka zrobić ze swiatem tak, żeby było fajnie. Przyjmijmy, że jest i że jest wszechmogący. Dlaczego nie mógłby sprawić, żeby nie umierali ludzie, którzy w niczym nie zawinili, nie przeżyli nawet połowy życia, a ich jedynym problemem stało się np. to, że stali na przystanku autobusowym czekając na autobus, który zawiezie ich do szkoły / pracy? Dlaczego nie przydzieli jednej kobiecie tylko jednego poronienia, jednej rodzinie tylko jednego chorego dziecka, oczywiście najlepiej lekko chorego i wyleczalnie... W końcu to bóg jest, a nie jakiś megamenadżer, który musiałby napisać biznesplan, rozpisać personel do określinych funkcji itd. Robi 'pstryk' i zrobione :) Ludzie zanoszą modły, proszą, przepraszają, obiecują. A bóg gra im na nosie. NO bo przyjmijmy, że jest. Wiara jest po to, żeby była. Gdy zaczyna się zadawać pytania, zwykle sprawa zaczyna się komplikować. Jeśli ktoś chce udzielać odpowiedzi, to zwykle są one tak zabijająco tandetne, że aż nie chce się ich słuchać. Bo bóg chciał mieć kogoś tam u siebie? Po co? Niech sobie pstryknie palcami i stworzy duplikat... Choroby nie są karą, tragedie też nie, kalectwo też nie. To są tylko takie igraszki. Bóg sprawdza ile jednostka jest w stanie utrzymać ciężaru na swoich barkach. Dla mnie osobiście wiara w boga jest zbyt frustrująca. Wolę wierzyć, że wszystko w życiu jest wynikiem moich wcześniejszych działań, że wszystko w życiu ma sens i jak mi coś w danym momencie nie wyszło, to tylko dlatego, że ma mi wyjść coś innego lub tamto w innym momencie. Chcę mieć to złudne poczucie niezależności, że to ja decyduję o swoim losie. A to że np. zginę w wypadku... to tylko dlatego, że podjęłam decyzję, żeby wsiąść do samochodu, a nie dlatego że jakiś bóg tak zdecydował. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl1978 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 16:30 betty-226 - masz do niego cierpliwosc :) ale niestety On tego nie zrozumie, nie potrafi odpowiedziec na proste pytania ..... Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 16:55 wasyl - a tak na prawdę kto potrafi? :) To nie kwestia cierpliwości. Po prostu się wkręciłam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bonobono Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 07.12.07, 14:19 Do rozważań Bardzo ciekawe jest opisanie sprawy tzw. "donacji Konstantyna". Proszę sobie poszukać gdziekolwiek (nawet internet)i poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 06.12.07, 15:55 tu mieli się wypowiadać kulturalni ludzie, szanowny Panie ometeotl Odpowiedz Link Zgłoś
macstrefa Re: Poszukuję kulturalnego "przeciwnika Kościoła" 16.05.08, 23:44 witam....czytam to co piszecie Szanowni Państwo i zgadzam się...i się nie zgadzam,/naszczęśie tylko z jednym użytkownikiem forum/. Jeśli chodzi o wiarę to "wierze" bo mi to od zawsze wpajano, ale rozum, wiek i świadomość, robi swoje i...wątpie, a wręcz przestałem wierzyć....Po pierwsze,nie ma żadnych dowodów HISTORYCZNYCH na istnienie Jezusa Chrystusa...jeśli już Go znamy, to od 33-34 roku jego życia....(a co było wcześniej..?). Co robił?jakim był "chłopcem", mając taką moc...?...Grzech Pierworodny/to grzech,z którym każdy z nas się rodził/...który, dzięki Adamowi i Ewie "powstał-stworzył się", okazał się być fikcją...Kościół-Watykan oficjalnie stwierdził, że ktoś taki jak w/w postacie nie istniały...że to "bajka,wyobraźnia ludzka-tak naprawdę tłumacząca obrządek Chrztu/-chociaż do dziś jest obchodzony i to z wielką pompą...OK.Tysiąc pytań, na które kążdy Wielebny odpowie.."bo taka jest Wola Boska". Inna zupełnie...ludzka historia. Mam dobrych znajomych, mają syna, w wieku mojego syna...Łukasz 4 latka/fajny srajtek:)/. W lutym tego roku okazało się że...ma ostrą białaczkę. Zrztki;fundacje;datki na leczenie.NFZ oczywiście nie pokrywa tego, co Łukaszka mogłoby wyleczyć. Wykożystałem swoją funkcję i stanowisko, i udało się zebrać/Wielkie Dzięki Ludziom z PRAWDZIWYM SERCEM/ sporą kasę...mam nadzieję że chociaż po części pomoże... Mam tylko jedno pytanie...Łukasz ma 4 latka. Co zrobił, że musi tak cierpieć...żeby za chwilę nie daj "Boże" umrzeć...!!!??? Bóg za dobro wynagradza, a za zło karze..../cytat z Biblii/. Czy Łukasz zdążył zrobić coś naprawdę złego...............???????????? Czasami jak o tym wszystkim myślę to mam wrażenie, że jestem kubańczykiem....a Kubą, ciągle rządzi Fidel Castro... Polecam portal Racjonalista.pl to jedne z moich rzetelnych informacji /po Polsku/ o świecie.... Pozdr. mac Odpowiedz Link Zgłoś