netgater
14.12.07, 15:47
Trochę odgrzewam ten temat, bo było o nim w październiku w CS
www.zabki.pl/teksty/coslychac/co_slychac_pazdziernik_2007_2.pdf
(wywiad z kierownikiem MZK), ale mam pytanie: jak to się dzieje że
Targowisko miejskie jest w istocie dotowane z budżetu miasta? Jakim
cudem część ludzi korzysta z przywileju dorabiania się za grosze?
Z przytoczonego artykułu wynika, że:
- w 2006 roku miasto wydało 155 tys. zł na utrzymanie targowiska
(doprowadzenie kanalizacji, wodociągu, zakup kontenera) w tym
czasie z opłat targowych wpłynęło 66 tys. zł
- do września 2007 wydano 65 tys. na utrzymanie targowiska
- kary Sanepidu np. dotyczące sprzedaży mięsa płaci MZK (!)
- handlujący wyrzucają śmieci do kontenra nie płacąc za nie
- MZK pośredniczy w sprzedaży prądu, ponosi więc koszty ryzyka
związanego z nieterminowością płacenia przez handlowców (nie mają
własnej umowy z ZE i mają podliczniki).
Czy w 2008 roku dalej planowane jest dotowanie targowiska? Dlaczego
Rada na to pozwala, dlaczego nie ustali wyższych opłat targowych?
-----------------------------------------------------------------