Dodaj do ulubionych

Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłużenie

24.03.09, 10:31
Ostatni rok poprzedniej kadencji Rady Miasta
2006 rok:
nakłady na administrację 3,57 mln zł
zadłużenie na koniec 2005 roku: 1,54 mln zł

Okres rządów Burmistrza Perkowskiego
2008 rok:
nakłady na administrację 6,69 mln zł (w tym 1,38 mln zł rozbudowa
budynku UM)
zadłużenie na koniec 2008 roku: 5,84 mln zł

plan 2009 rok:
nakłady na administrację 6,94 mln zł zł ( w tym wydatki bieżące 6,80
mln zł)
zadłużenie na koniec 2009 roku: około 27 mln zł

radny Waldemar Stachera
CZAS NA ZĄBKI
Obserwuj wątek
    • anka.k76 Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 24.03.09, 20:39
      to do dogłębniejszej analizy bardzo proszę o przedstawienie danych odnośnie
      zadłużenia miasta na ostatni dzień roku w latach 1998-2006 oraz nakładach na
      administrację w tym okresie.
    • edo_k Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 24.03.09, 23:10
      Panie Waldemarze,

      liczby dają do myślenia ale może pokaże Pan jeszcze zestawienie
      zadłużenia na koniec roku z wydatkami na inwestycje, kilometrami
      zbudowanych dróg albo liczbą zbudowanych przedszkoli czy boisk. Dane
      można dobierać dowolnie.. a może np. liczba garbów zwalniających na
      wiceburmistrza...

      W ten sposób można pokazać dowolną rzecz a takie wybiórcze fakty,
      które Pan tutaj prezentuje sprawiają tylko, że mam coraz większe
      wątpliwości co do tego czy potrafi Pan robić coś poza krytykowaniem.
      • wstachera Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 24.03.09, 23:27
        edo_k napisał:

        > liczby dają do myślenia ale może pokaże Pan jeszcze zestawienie
        > zadłużenia na koniec roku z wydatkami na inwestycje, kilometrami
        > zbudowanych dróg albo liczbą zbudowanych przedszkoli czy boisk.
        > Dane można dobierać dowolnie.. a może np. liczba garbów
        > zwalniających na wiceburmistrza...

        O tym to Pan może przeczytać w każdym z numerów "Co Słychać?" jak
        również na stronie internetowej Burmistrza.

        Natomiast o wydatkach na administrację i zadłużeniu miasta już nie
        bardzo.

        > W ten sposób można pokazać dowolną rzecz a takie wybiórcze fakty,
        > które Pan tutaj prezentuje sprawiają tylko, że mam coraz większe
        > wątpliwości co do tego czy potrafi Pan robić coś poza
        > krytykowaniem.

        Ja nie wyraziłem w swojej informacji żadnej opinii. Podałem tylko
        fakty, m.in. po to, aby każdy mógł sam wypracować sobie opinię na
        temat sposobu zarządzania miastem.

        Dlaczego podanie przeze mnie faktów odbiera Pan tak negatywnie.
        Powinien Pan raczej mi podziękować za te informacje.

        radny Waldemar Stachera
        • agisiacandy Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 09:16
          anka i edo a co tu jest jasniejszego do przedstawienia? wydatki na administracje
          wzrosly z 3 milionow do 6 wszak z tych pieniedzy nie buduje sie drog i nie robi
          kanalizacji, wiec jak to mozna przedstawic inaczej? No chyba tylko tak ze
          zamiast mowic ze zatrudnienie w gminie wzroslo o 100% powiedziec ze pensje
          pracownikow UM wzrosly 2 krotnie :)
          • edo_k Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 09:38
            Ja wcale nie chcę bronić urzędu a wzrost wydatków na administrację
            też mi się nie podoba. Uważam tylko, że sugerowanie tego, że
            zadłużenie wzrasta tak znacząco przez koszty administracyjne to
            czysta manipulacja. Pana Stachera cenię i uważam za jednego z
            bardziej rozsądnych radnych (przynajmniej na podstawie nagrań z
            sesji). W moich oczach takie próby manipulacji działają tylko na
            jego niekorzyść.

            Pozdrawiam
            • wstachera Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 10:41
              edo_k napisał:
              > Uważam tylko, że sugerowanie tego, że
              > zadłużenie wzrasta tak znacząco przez koszty administracyjne to
              > czysta manipulacja.

              Mylnie Pan odebrał moje intencje.
              Wybrałem te dwa elementy, gdyż o nich Pan nie przeczyta w "Co
              Słychać?".

              Oczywiste jest, że wzrost zadłużenia w ciągu roku o ponad 20 mln zł
              nie wynika ze wzrostu kosztów administracji. To widać z danych,
              które podałem.

              Założyłem ten wątek, w odpowiedzi na sugestie Pana Ziemskiego, który
              skrytykował na tym forum opozycje, za to że jest przeciwko
              inwestycjom. I jak do tej pory nie wyjaśnił swoich słów.

              A fakty są takie.

              Dochody miasta szybko wzrastają, bo mieszkańcy się meldują. A my,
              żeby realizować najpotrzebniejsze inwestycje musimy zadłużać miasto
              do bardzo wysokiego poziomu. Nie gospodarujemy oszczędnie wydatkami
              bieżącymi i potem brakuje na inwestycje. Musimy się zadłużać, aby
              realizować najpilniejsze tematy.

              Ale w uchwale o emisji obligacji nie jest napisane, że emisja jest
              potrzebna na pokrycie wzrastających kosztów m.in. administracji
              tylko na inwestycje. To tak ładnie brzmi. A przecież to są naczynia
              połączone. Budżet to jeden worek. Jak wydamy na kolejnych 20
              urzędników, to nie wydamy na budowę kolejnej drogi. I ktoś, kto jest
              przeciwny zadłużaniu miasta w tak ogromnej skali, od razu staje się
              wrogiem inwestycji. Czy to nie jest manipulacja?

              Mnie w uchwale o obligacjach nie tyle zdenerwował fakt, że się
              zadłużamy, co fakt, że spłacać te długi rozpoczniemy dopiero pod sam
              koniec następnej kadencji, a zakończymy w 2018 roku (!!!). Czyli
              zadłużamy się tak, aby też w kolejnej kadencji mieć za co realizować
              nowe inwestycje. Jest to GRA obliczona na wygranie tych wyborów (bo
              teraz dużo inwestujemy) i kolejnych (bo też będzie za co
              inwestować). Ale czy to jest uczciwe względem mieszkańców. Czy PR
              nie przesłania nam gospodarskiego podejścia do wydawania pieniędzy?
              Przecież przez kilka lat będziemy płacić ogromne odsetki – łącznie
              około 10 mln zł.

              Dlatego na Sesji zaproponowałem skrócenie okresu wykupy obligacji do
              końca przyszłej kadencji. Przez koalicję ten wniosek został
              odrzucony. Czy jestem wrogiem inwestycji? Czy którykolwiek radny
              może być wrogiem inwestycji?

              radny Waldemar Stachera
              • netgater Jestem "za" ale "przeciw" 25.03.09, 14:29
                wstachera napisał:
                > Czy jestem wrogiem inwestycji? Czy którykolwiek radny
                > może być wrogiem inwestycji?

                A czy widział ktoś inwestycje bez pieniędzy? Mówić że jest się za, a
                głosować przeciw zaciąganiu zobowiązań - tego nie da się pogodzić.

                Co do meritum. Skoro sam Pan mówi, że liczba mieszkańców wzrosła,
                dochody gminy też, liczba i wielkośc inwestycji również - to jakim
                cudem miałyby nie wzrosnąć koszty administracji? Wiadomo - jesteśmy
                już większym miastem, mamy większe wydatki, również te niepopularne.
                Będziemy gonić tutaj raczej Wołomin, niż Dąbrówkę.

                Do analizy czy teraz jest wydawanych więcej pieniędzy potrzeba
                więcej czynników. Uważam że Pana teza (przedstawiona w postaci
                suchych faktów, ale jednoznacznie dająca się zinterpretować), może
                być o tyle niesłuszna, że inne koszty mogły być uzględnione kiedyś
                niż dzisiaj. I to zarówno może na poparcie tezy jak i przeciw niej.
                Ale w suchych faktach wygląda źle. I o to zapewne chodzi.

                --------------------------------------------------------------
                • wstachera Re: Jestem "za" ale "przeciw" 26.03.09, 09:34
                  netgater napisał:

                  > A czy widział ktoś inwestycje bez pieniędzy? Mówić że jest się za,
                  > a głosować przeciw zaciąganiu zobowiązań - tego nie da się
                  > pogodzić.

                  Czy ja głosowałem przeciwko zadłużaniu się. Nie. Ja głosowałem
                  przeciwko odsuwaniu spłaty zadłużenia na 2018 rok. Głosowałem
                  przeciwko działaniom, które nie wynikają z gospodarskiego podejścia,
                  ale z PR.

                  > Co do meritum. Skoro sam Pan mówi, że liczba mieszkańców wzrosła,
                  > dochody gminy też, liczba i wielkośc inwestycji również - to jakim
                  > cudem miałyby nie wzrosnąć koszty administracji?

                  Ale koszty administracji (bez inwestycji) w 2009 roku mają wzrosnąć
                  o 28%. Czy ilość mieszkańców Ząbek wzrośnie przez rok o 15 tys.?

                  radny Waldeemar Stachera
                  • edo_k Re: Jestem "za" ale "przeciw" 26.03.09, 23:50
                    wstachera napisał:

                    >
                    > Czy ja głosowałem przeciwko zadłużaniu się. Nie. Ja głosowałem
                    > przeciwko odsuwaniu spłaty zadłużenia na 2018 rok. Głosowałem
                    > przeciwko działaniom, które nie wynikają z gospodarskiego
                    podejścia,
                    > ale z PR.
                    >

                    Czy to co Pan pisze jest realne? Tzn. czy Pańskim zdaniem jest
                    możliwa realizacja wszystkich zaplanowanych inwestycji i jednoczesne
                    spłacenie obligacji? Bo jeśli tak to jest to mniej więcej
                    równoznaczne temu, że miasto mogłoby zbudować wszysko ze środków
                    własnych w cięgu tych 4 lat.
                    • wstachera Re: Jestem "za" ale "przeciw" 30.03.09, 00:32
                      edo_k napisał:
                      > Czy to co Pan pisze jest realne? Tzn. czy Pańskim zdaniem jest
                      > możliwa realizacja wszystkich zaplanowanych inwestycji i
                      > jednoczesne spłacenie obligacji?

                      Przy prowadzeniu oszczędnej polityki w wydatkach bieżących - tak.
                      Jeżeli się ma ambitne plany inwestycyjne, to trzeba oszczędzać na
                      bajerach.

                      Jak zamierzam wyremontować mieszkanie i chcę się wspomóc kredytem,
                      to nie lecę na Dominikanę na wczasy, tylko wybieram oszczędniejszą
                      formę wypoczynku. Po prostu nie stać mnie na wszystko.

                      radny Waldemar Stachera
                • dandar2 Re: Jestem "za" ale "przeciw" 02.04.09, 20:34
                  nie do zgodze się z tym, ze skoro wzrosła liczba mieszkańców to musi wzrosnąć
                  administracja. Mieszkam tu już 5 rok i urząd odwiedziłam 2 razy (meldunek i
                  złożenie wniosku o nowy dowód oraz jego odbiór). Dostaję też raz w roku
                  zawiadomienie o zapłacie podatku (ale sądzę, że to już era komputerów i nakazy
                  łatwo wystawić, poza tym osoba która roznosi je (zapewne taniej wychodzi niz
                  wysyłka pocztą) ma umowę czasową. Wzrost o 100% wydatków na administracje jest
                  nieproporcjonalny do wzrostu liczby mieszkańców. Jeżeli to są wydatki
                  inwestycyjne np zakup nowego serwera itd to jeszcze ok ale jeżeli to jest
                  tworzenie kolejnych stanowisk dla "specjalistów" od zakupu papieru toaletowego w
                  przetargu to... taniej będzie pójść do najbliższego sklepu :)
                  • tv2000 Re: Jestem "za" ale "przeciw" 06.04.09, 21:19
                    dandar2, Popieram w 100%. Ja niebyłem w Urzędzie od lat i się nie
                    wybieram więc też nie rozumiem dlaczego zatrudnienie ma tam wzrastać.
              • slawomir_ziemski fakty ,,, 26.03.09, 23:03
                Szanowny Panie,

                Prawda jest jedna i jest zawarta w protokole z sesji (nagrania - na
                szczęście). Zapraszam wszystkich do odsłuchania II części sesji RM z
                dnia 3 marca br (w trakcie której była dyskusja nt. emisji
                obligacji).
                Jaki wniosek Pan złożył to może sam Pan napisać (nie wiem dlaczego
                jeszcze Pan tego nie zrobił). Czy był on w interesie Miasta - moim
                zdnaiem nie, gdyż ograniczyłby on wielkosć inwestycji w latach
                kolejnych ( tym m.in. budowy kopleksowych dróg w mieście).

                Zapraszam do napisania złożonego przez Pana wniosku, chyba że jest
                to tajemnica .....

                Proszę również o napisanie czy głosował Pan za emisją obligacji
                czyli za zawartymi w uchwale inwestycjami (inwestycje zostały
                zakceptowane przez wszystkich radnych w grudniu 2008r. podczas sesji
                nad głosowaniem nad budżetem Miasta na 2008r. - żaden z radnych
                głosujących i obecnych na sali nie był przeciw tej uchwale)

                Z poważaniem
                Sławomir Ziemski
                Radny Rady Miasta
                • wstachera Re: fakty ,,, 30.03.09, 00:11
                  slawomir_ziemski napisał:

                  > Proszę również o napisanie czy głosował Pan za emisją obligacji
                  > czyli za zawartymi w uchwale inwestycjami (inwestycje zostały
                  > zakceptowane przez wszystkich radnych w grudniu 2008r. podczas
                  > sesji nad głosowaniem nad budżetem Miasta na 2008r. - żaden z
                  > radnych głosujących i obecnych na sali nie był przeciw tej
                  > uchwale).

                  Czyli okazało się jednak, wbrew Pana pierwotnym sugestiom, że żaden
                  radny nie był przeciwko inwestycjom. Dobrze, że ustaliliśmy w końcu
                  fakty.

                  Co innego jednak zaproponowany sposób finansowania inwestycji, ze
                  spłatą do 2018 roku....

                  radny Waldemar Stachera
                  • slawomir_ziemski finansowanie inwestycji zostało ustalone w 2008r.. 30.03.09, 00:26
                    Szanowny Panie,

                    Inwestycje i sposób ich finansowania stanowi całość i została ona
                    okreslona w budżecie Miasta Ząbki na 2009r. uchwalonym przez Radę
                    Miasta w grudniu 2008r. Nikt z radnych nie podnosił wówczas sposobu
                    finansowania inwestycji.

                    W marcu 2009r. podaczs dyskusji nad uchwała o emisji obligacji było
                    inaczej - był podnoszony sposób finansowania. Czy składane wówczas
                    przez Radnych wnioski były w interesie Miasta (m.in. wykreślenie
                    inwestycji)- moim zdaniem nie, gdyż mogły wyeliminować lub
                    ograniczyć zaplanowane inwestycje w tym roku i w latach następnych,
                    które są tak oczekiwane przez wszystkich Mieszkańców.

                    Z poważaniem
                    Sławomir Ziemski




        • zulek3000 Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 09:39
          wstachera napisał:

          > Ja nie wyraziłem w swojej informacji żadnej opinii. Podałem tylko
          > fakty, m.in. po to, aby każdy mógł sam wypracować sobie opinię na
          > temat sposobu zarządzania miastem.

          Dobre, Panie Stachera,
          podał Pan kilka wybranych danych nie podając swojej opinii. Jednak sam klucz
          wyboru tych danych jest wyrażeniem Pana opinii. Nie wyjaśnia Pan bowiem skąd
          takie różnice, tylko podaje do porównania dwie liczby 3 i 6. Dla prostego
          człowieka przekaz Pana informacji jest jasny: Boksznajder był dwa razy
          oszczędniejszy niż Perkowski. To chciał Pan powiedzieć?

          Ja jestem w ogóle za oszczędnym gospodarowaniem. Najlepiej za zmniejszeniem
          biurokracji, która spowoduje wielkie oszczędności. Tyle, że nie mogę mieć
          pretensji do Stachery, Boksznajdera czy Perkowskiego o to, że wydają kasę na
          biurokrację, do której przecież zmusza nas państwo i wspólnota europejska. A
          biurokracja jest coraz większa i większa. Jak urząd dużo inwestuje to musi
          zwiększyć biurokrację, która zadba o wszystkie procedury itd. A przecież całe te
          żebranie o środki UE przypuszczam że generuje także w naszym UM wielkie koszty
          osobowe, wszak euro-spece się cenią.
          Niech ktoś mi odpowie, czy mieć do Perkowskiego pretensje o wydawanie kasy na
          generowanie wniosków unijnych i obsługiwanie inwestycji? Ja bym miał raczej
          pretensje do tych, którzy zgotowali nam ten unijno-biurokratyczny los.
          Tu pytanie jeszcze jedno, czy lepszy był Boksznajder, który oszczędzał na
          inwestycjach i zwiazanej z tym biurokracji, ale nie zatrudniał euro-żabraków i
          nie generował europrojektów?

          Dla większości z Was odpowiedź będzie prosta, ja szczerze mówiąc nie wiem, czyja
          strategia jest lepsza.
          • lucknow Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 10:16
            Interesujące dane - czy mógłby Pan podać także, ile to będzie procent całego
            budżetu?
            • zabki_be Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 10:40
              lucknow napisała:
              > Interesujące dane - czy mógłby Pan podać także, ile to będzie procent całego
              > budżetu?

              Informacje o które Pani pyta znalazłem w tekście Pana Przewodniczącego Rady. O
              dziwo, tekst ukazał się dzień przed tekstem Pana Stachery... pewnie go
              zainspirował ;)

              robertperkowski.pl/?co=show&nom=541
              Wynika z tego, że Ząbki są nadal jedne z najtańszych. Wydatki na administrację
              rosły proporcjonalnie do wzrostu całego budżetu.
              • monic18 Stachera przeciwko inwestycjom? 25.03.09, 15:22
                >
                > Informacje o które Pani pyta znalazłem w tekście Pana >
                Przewodniczącego Rady. O dziwo, tekst ukazał się dzień przed > tekstem Pana
                Stachery... pewnie go zainspirował ;)
                >
                > robertperkowski.pl/?co=show&nom=541
                > Wynika z tego, że Ząbki są nadal jedne z najtańszych.
                > Wydatki na administrację
                > rosły proporcjonalnie do wzrostu całego budżetu.

                Przeczytałam tam artykuł o inwestycjach miejskich na stronie Burmistrza i wynika
                z niego że nasze wydatki na administrację nie odbiegają od tych z sąsiednich
                gmin. Są po prostu normalne. Wychodzi na to że za poprzedniego Burmistrza
                mieliśmy tani urząd ale jaki był nędzny to chyba każdy jeszcze pamięta. Pamiętam
                nawet jak Boksznajder się chwalił że dostał nagrodę za najtańszy urząd w Polsce.
                Powinien dostać za najgorszy. Magistrat ma być sprawny w załatwianiu spraw to
                jest właściwe kryterium.
                Za Boksznajdera nic się nie budowało, w nic nie inwestowało. Przynajmniej w
                ostatnich latach jego rządów. Ta tabelka inwestycji fajnie pokazuje jaka
                nastąpiła różnica w ostatnich dwóch latach.
                Z tego artykułu łatwo można się dowiedzieć że całe kredyty są przeznaczane na
                budowę ulic i budynków miejskich a nie są przejadane przez urzędników.

                Panie Stachera jest Pan przeciw zadłużaniu się miasta, ale w związku z tym
                przeciwny inwestycjom. Inaczej się nie da. Jak w NBP kasy Pan nie dodrukuje. A
                za te 2-3 mln zł co Pan zarzuca Burmistrzowi wiele się nie zbuduje skoro
                wszystko idzie w dziesiątki milionów.


                • wstachera Inwestycje w 2006 i 2008 roku 26.03.09, 09:59
                  monic18 napisała:

                  > Za Boksznajdera nic się nie budowało, w nic nie inwestowało.
                  > Przynajmniej w ostatnich latach jego rządów.

                  Kompletna bzdura. Jaki masz cel pisania takich tekstów?

                  W 2006 roku (ostatni rok poprzedniej kadencji) zrealizowane
                  inwestycje wyniosły 12,2 mln zł (w 2006 roku zadłużenie zmniejszyło
                  się z 11,74% do 3,45%). Łącznie realizowano 78 tematów
                  inwestycyjnych w tym: m.in. remont i termomodernizacji Sakoły
                  Podstawowej nr 1, budowa sali gimnastycznej w Gimnazjum nr 2, budowa
                  Szkoły Podstawowej przy ul. Kościelnej, kompleksowy remont dachu
                  Szkoły Podstawowej nr 2, kilkanaście kolektorów i wodociągów,
                  modernizacja ulicy Szwoleżerów (asfalt, chodniki).

                  W 2008 roku inwestycje wyniosły 20,9 mln zł (zadłużenie wzrosło z
                  6,38 do 10,28%).

                  > Pamiętam nawet jak Boksznajder się chwalił że dostał nagrodę za
                  > najtańszy urząd w Polsce.
                  > Powinien dostać za najgorszy.

                  A ja pamiętam, jak Burmistrz Perkowski chwalił się nagrodą za
                  tramwaj.
                  www.zabki.pl/teksty/coslychac/co_slychac_lipiec_2008.pdf

                  radny Waldemar Stachera
                  • wstachera Wydatki bieżace w 2006 i 2008 roku 26.03.09, 12:46
                    Wydatki bieżące w 2006 r. - 28,3 mln zł - 63,31% dochodów miasta
                    Wydatki bieżące w 2008 r. - 41,8 mln zł - 73,59% dochodów miasta.

                    Wydatki inwestycyjne ze środków własnych (nie z kredytu)
                    w 2006 roku - 12,2 mln zł - 27% dochodów miasta
                    w 2008 roku - 18,4 mln zł - 32% dochodów miasta

                    Jeżeli popatrzymy na te kwoty przez pryzmat wzrostu cen robót
                    budowlanych w ostatnich dwóch latach, to wychodzi, że realnie w 2008
                    roku nie wybudowano więcej niż w 2006.

                    > monic18 napisała:
                    >
                    > > Za Boksznajdera nic się nie budowało, w nic nie inwestowało.

                    Skoro za Boksznajdera nic się nie budowało, a Perkowski zrobił
                    realnie tyle samo....

                    radny Waldemar Stachera
                    • edo_k Re: Wydatki bieżace w 2006 i 2008 roku 26.03.09, 23:56
                      wstachera napisał:

                      > Wydatki bieżące w 2006 r. - 28,3 mln zł - 63,31% dochodów miasta
                      > Wydatki bieżące w 2008 r. - 41,8 mln zł - 73,59% dochodów miasta.
                      >
                      > Wydatki inwestycyjne ze środków własnych (nie z kredytu)
                      > w 2006 roku - 12,2 mln zł - 27% dochodów miasta
                      > w 2008 roku - 18,4 mln zł - 32% dochodów miasta
                      >
                      Suma w roku 2008 przekracza 100% - jeśli to nie pomyłka to proszę o
                      wyjaśnienie jaka jest rożnica między środkami własnymi i dochodami.
                      • wstachera Re: Wydatki bieżace w 2006 i 2008 roku 30.03.09, 00:34
                        edo_k napisał:

                        > Suma w roku 2008 przekracza 100% - jeśli to nie pomyłka to proszę
                        > o wyjaśnienie jaka jest rożnica między środkami własnymi i
                        > dochodami.

                        Suma przekracza 100% bo bierzemy kredyty. W 2006 roku suma jest
                        mniejsza niż 100% bo spłacamy kredyty.

                        W.Stachera
                  • slawomir_ziemski trochę trzeba zejść na ziemię ... 26.03.09, 23:37
                    Szanowny Panie,

                    Jak Pan dobrze pamięta ostatni dług za niezapłacone faktury za
                    odprowadzanie ścieków do MPWiK w Warszawie zapłacił Pan Burmitrz
                    Robert Perkowski z tego co pamiętam na początku 2008r.

                    Dług powstał (kilkanaście milionów złotych) w wyniku zwolnienia z
                    opłat od mieszkańców za odprowadzanie ścieków przez okres 3 lat
                    (jedyna gmina w Polsce). Konsekwencją takiego stanu była konieczność
                    zapłaty za faktury do MPWiK bez otrzymywania środków od mieszkańców.
                    Jakość wybudowanej kanalizacji można sprawdzić jadąc ul.
                    Budkiewicza, czy ul. Westeroplatte a najlepiej oglądając zdjecia z
                    modernizacji kanału w 2008r. w ul. Jana Pawła II.

                    A tak przy okazji jakość wybudowanej ul. Szwoleżerów budzi duże
                    zastrzeżenia - kruszy się asfalt. Dlatego uważałem i uważam, że
                    dobra kadra w Urzędzie Miasta gwarantuje dobrą jakość realizowanej
                    inwestycji.


                    Z poważaniem
                    Sławomir Ziemski
                    • wstachera Re: trochę trzeba zejść na ziemię ... 30.03.09, 00:25
                      slawomir_ziemski napisał:

                      > Szanowny Panie,
                      >
                      > Jak Pan dobrze pamięta ostatni dług za niezapłacone faktury za
                      > odprowadzanie ścieków do MPWiK w Warszawie zapłacił Pan Burmitrz
                      > Robert Perkowski z tego co pamiętam na początku 2008r.

                      To co zostało zapłacone w 2007 roku (bo o ten rok zapewne Panu
                      chodzi), to kwota mniej więcej równa połowie miesięcznego rachunku z
                      MPWiK. To już była tylko taka wisienka na torcie... A spłata
                      zadłużenia w kwocie kilkunastu milionów zł nastąpiła w latach 2002-
                      2006

                      > Dług powstał (kilkanaście milionów złotych) w wyniku zwolnienia z
                      > opłat od mieszkańców za odprowadzanie ścieków przez okres 3 lat
                      > (jedyna gmina w Polsce). Konsekwencją takiego stanu była
                      > konieczność zapłaty za faktury do MPWiK bez otrzymywania środków
                      > od mieszkańców.

                      Niestety powiela Pan publicznie mity. Mieszkańcy byli zwolnieni z
                      opłat, gdyż wcześniej wpłacali pieniądze na budowę infrastruktury.
                      Czyli udzielali pożyczki miastu, którą potem miasto im zwracało.
                      Poza tym kwoty te nie stanowiły problemu dla ogólnych rozrachunków z
                      MPWiK. Problem stanowiły wody infiltracyjne, które nabijały licznik
                      ścieków w sposób katastrofalny.

                      Niestety tego problemu Burmistrz Perkowski zdaje się nie zauważać.
                      Obawiam się, że problem powróci.

                      > A tak przy okazji jakość wybudowanej ul. Szwoleżerów budzi duże
                      > zastrzeżenia - kruszy się asfalt. Dlatego uważałem i uważam, że
                      > dobra kadra w Urzędzie Miasta gwarantuje dobrą jakość realizowanej
                      > inwestycji.

                      O tym jakie mam zdanie na temat realizacji inwestycji przez
                      J.Boksznajdera, to pisałem wielokrotnie. Dlatego dzisiaj J.
                      Boksznajder nie jest już Burmistrzem.

                      Dla odmiany obecna kadra w Urzędzie Miasta wybudowała ulicę
                      Popiełuszki, na której po każdej ulewie stoją ogromne kałuże wody,
                      czasami na całą szerokość jezdni. Niech mi Pan tylko nie mówi, że
                      inwestycję tę zaczął Boksznajder, bo nawierachnia była wylewana i
                      profilowana za obecnych władz.

                      radny Waldemar Stachera
                      • slawomir_ziemski trochę za daleko..... 30.03.09, 00:40
                        Szanowny Panie,

                        Przecież faktem jest, że za ścieki Miasto płaci ryczałtem (na
                        szczęście). W innym przypadku .....

                        Czy taki sposób realizacji inwestycji się sprawdził - moim zdaniem
                        nie. Zgodnie z Pana stwierdzeniem posiadamy kanalizację, która
                        stanowi odwodnienie ulic (przepraszam, ale musiałem to powiedzieć).
                        Jedyny sposób - to szybkie inwestycje w infrastrukturę kanalizacyjną
                        (m.in po to wydzielono PGK), gdyż rozliczanie wg. wskazań licznika
                        jest kwestią czasu.

                        Z poważaniem
                        Sławomir Ziemski

                  • edo_k Re: Inwestycje w 2006 i 2008 roku 27.03.09, 00:01
                    wstachera napisał:

                    >
                    > Kompletna bzdura. Jaki masz cel pisania takich tekstów?
                    >
                    > W 2006 roku (ostatni rok poprzedniej kadencji) zrealizowane
                    > inwestycje wyniosły 12,2 mln zł (w 2006 roku zadłużenie
                    zmniejszyło
                    > się z 11,74% do 3,45%). Łącznie realizowano 78 tematów
                    > inwestycyjnych w tym: m.in. remont i termomodernizacji Sakoły
                    > Podstawowej nr 1, budowa sali gimnastycznej w Gimnazjum nr 2,
                    budowa
                    > Szkoły Podstawowej przy ul. Kościelnej, kompleksowy remont dachu
                    > Szkoły Podstawowej nr 2, kilkanaście kolektorów i wodociągów,
                    > modernizacja ulicy Szwoleżerów (asfalt, chodniki).
                    >
                    > W 2008 roku inwestycje wyniosły 20,9 mln zł (zadłużenie wzrosło z
                    > 6,38 do 10,28%).

                    cóż za zmiana frontu - czyli Pańskim zdaniem Boksznajder był jednak
                    ok.???
                    • wstachera Re: Inwestycje w 2006 i 2008 roku 30.03.09, 00:37
                      edo_k napisał:

                      > cóż za zmiana frontu - czyli Pańskim zdaniem Boksznajder był
                      jednak
                      > ok.???

                      Gdybym uważał, że jest OK, to bym się zgodził być jego zastępcą, a
                      po przejściu JB na emeryturę, zostałbym pierwszym ;) A tak przez
                      głupie ideały...

                      radny W.Stachera
          • monic18 Na co poszły te pieniądze? 25.03.09, 10:31
            Te ostatnie 2 lata to znaczący wzrost wynagrodzeń nie tylko w administracji ale
            i w skali całego kraju, o ok. 10% rocznie. Ale na co poszły te pozostałe 80%?
            Pan Stachera już tego nie raczył wyjaśnić.
            Pewnie na nowe etaty, ale z czym związane? Jeżeli z inwestycjami, unią
            europejską czy strażą miejską to według mnie wszystko ok. Z tego co się
            orientuję za Boksznajdera te działki były w rozsypce lub nie istniały. Jeżeli
            jednak Burmistrz zatrudnił np. drugą sekretarkę to już granda.
            Jak Pan Stachera zaczął ten temat to niech go rozwinie. Rzucił tak sobie ten
            temat że wydatki wzrosły o 100% i zadowolony, że rozpętał dyskusję i oskarżył o
            rozrzutność Burmistrza Perkowskiego.
            • wstachera Re: Na co poszły te pieniądze? 25.03.09, 17:52
              monic18 napisała:

              > Te ostatnie 2 lata to znaczący wzrost wynagrodzeń nie tylko w
              administracji ale
              > i w skali całego kraju, o ok. 10% rocznie.

              Tak ale w Ząbkach po odjęciu wydatków inwestycyjnych koszty
              administracji z kwoty 5,3 mln zł w 2008 r. wzrastają do 6,8 mln zł w
              planach na 2009 rok – 1,5 mln zł czyli o 28%. Czy to Cię nie martwi?

              A jeśli dodamy do tego wzrost kosztów w PGK (2 nowych prezesów)…

              radny Waldemar Stachera
            • morre Re: Na co poszły te pieniądze? 25.03.09, 20:42
              Zgadza się. Uważam, że ludzie w Urzędzie powinni być bardzo dobrze wynagradzani,
              aby dobrze wypełniać swoje liczne obowiązki. I też powinnaś wprost to napisać a
              nie dawać się wciągać w jakieś gierki z tłumaczeniami z liczbami i procentami.

              A ja ponadto liczę, że Pan Ziemski utnie wszelkie dywagacje i wypowie się
              wreszcie (widocznie obowiązki mu przeszkadzają) ucinając wszelkie dywagacje w
              temacie przedstawiając sprawy jak trzeba.
              • robert8882 Re: Na co poszły te pieniądze? 25.03.09, 22:42
                Ile średnich krajowych powinna wynosić przeciętna pensja urzędnicza?
              • dandar2 Re: Na co poszły te pieniądze? 02.04.09, 20:52
                słyszę ciągle o wzroście płac.. ale to dotyczy chyba tylko budżetówki, naprawdę
                wcale tak nie wzrosły pensje średniego szczebla pracowników. Średnia napędza
                wzrost pensji menadżerów (w Wa-wa mieści większość siedzib spółek) oraz wzrost
                najniższego wynagrodzenia. Ludzie powinni pracować dobrze za wynagrodzenie jakie
                otrzymują. Skoro tak kiepsko zarabiali to dlaczego nie zmienili pracy. Tak
                ciepłych posadek za takie pieniądze to nigdzie nie znajdą. Godziny pracy
                obowiązują tylko w urzędach.
          • wstachera Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 11:19
            Czy powierzyłby Pan swoje przedsiębiorstwo zarządcy, który bieżące
            dochody wydaje na biurokracje, na bycie dobrym wujkiem dla
            wszystkich, na PR, a większość inwestycji realizuje za kredyty,
            które Pan będzie spłacać przez wiele lat?

            WS
            • netgater Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 13:58
              Witam po dłuższej przerwie.
              Ja się absolutnie w kwestii zadłużania z Panem nie zgadzam. Wie Pan
              ile osób na tym forum spłaca kredyt hipoteczny? Proszę zapytać ile z
              nich żałuje że zdecydowało się na zaciągnięcie kredytu zamiast
              ciułać aż się uzbiera całą kwotę.

              Dlaczego lepiej się opłaca budować na kredyt? Bo wszystko drożeje, a
              realna wartość pieniądza maleje. Te 10 mln odsetek przez kilka lat,
              to jeszcze mniej niż budowa tego samego za kilka lat bez kredytu.

              Proszę przeanalizować znaczenie słowa "inwestycja". Cała zabawa
              polega na podjęciu pewnego rodzaju ryzyka, że mimo zadłużenia, w
              końcowym rozliczeniu będzie to dawało korzyść. Oczywiście może być
              dokładnie odwrotnie (przykład mostu północnego, gdzie w drugim
              przetargu, po pewnym czasie od pierwszego, ceny były niższe), ale
              zasadniczo to ryzyko jakoś większości się opłaca.

              Pan szczyci się (moim zdaniem zupełnie bez sensu), że w poprzedniej
              kadencji zadłużenie Miasta malało - prawie do zera. Budować trzeba
              wtedy kiedy wszystko jest relatywnie tańsze, a Wy wtedy zamiast
              inwestować, zaczeliście oszczędzać. Wie Pan, ja wolę mieć coś w
              mieście teraz, niż poczucie pełnej kasy miejskiej. W tym względzie
              prezentuje Pan bardzo staroświeckie (czyt. z innej epoki) podejście.

              O zadłużeniu innych polskich miast (procentowym do budżetu
              oczywiście) nie bedę pisał, bo mozna sobie poczytać w internecie.
              Ząbki były wśród relatywnie mniej zadłużonych, co daje się teraz
              zaobserwować na ulicach. Niestety.

              --------------------------------------------------------------
              • wstachera Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 14:25
                netgater napisał:

                > Ja się absolutnie w kwestii zadłużania z Panem nie zgadzam. Wie
                > Pan ile osób na tym forum spłaca kredyt hipoteczny? Proszę zapytać
                > ile z nich żałuje że zdecydowało się na zaciągnięcie kredytu
                > zamiast ciułać aż się uzbiera całą kwotę.

                Ale wiem też ile dzisiaj osób ma problem, żeby płacić na bieżąco
                ratę kredytu i czynsz. Nie sztuka wziąć kredyt. W ubiegłym tygodniu
                na jednym z osiedli (85 lokali) rozpoczęło się zbieranie podpisów
                pod zgodą na licytację 3 lokali osób, które nie płacą czynszu.

                > Dlaczego lepiej się opłaca budować na kredyt? Bo wszystko drożeje,
                > a realna wartość pieniądza maleje.

                Mamy tu przykład budowy przedszkola. Miało być szybko - w 11
                miesięcy. Z kosztorysu wynikało około 11 mln. Jak się firmy
                zapoznały ze specyfikacją przetargową, że mają wybudować w 11
                miesięcy, to dały od 15,8 do 20 mln zł. Czyli budujemy o ponad 4 mln
                więcej niż w kosztorysie. A przedszkole i tak nie powstanie w 11
                miesięcy. Po więc tyle płacimy. ZMARNOWANE 4 MLN ZŁOTYCH również z
                Pana podatków.

                > Pan szczyci się (moim zdaniem zupełnie bez sensu), że w
                > poprzedniej kadencji zadłużenie Miasta malało - prawie do zera.
                > Budować trzeba wtedy kiedy wszystko jest relatywnie tańsze, a Wy
                > wtedy zamiast inwestować, zaczeliście oszczędzać.

                Oszczedzaliśmy ale i budowaliśmy szkoły: dokończyliśmy GP2,
                wybudowalismy GP1, rozpoczelismy budowę Szkoły przy Kościelnej.
                Oszczędzaliśmy, ale wywiązaliśmy się z wielu zaległych umów z
                mieszkańcami, którzy kilka lat wcześniej wpłacili już pieniądze na
                wodociąg, drogę, a nie było to realizowane.

                Ale przede wszystkim oszczędzaliśmy, aby można było lepiej
                pozyskiwać fundusze unijne. Gmina zadłużona na maxa nie dostanie
                pieniędzy unijnych. W tym względzie nowe władze otrzymały komfortową
                sytuację, a że konkretnych pieniędzy z unii nie dostaniemy, to już
                inna bajka. Zapewne wybudujemy wszystko z kredytu, w tym zapomniany
                już tramwaj.

                radny Waldemar Stachera
            • zulek3000 Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.03.09, 15:47
              Odpowiada mi Pan pytaniem na pytanie. Ale OK odpowiem, liczę, że na moje pytania
              też mi Pan odpowie.
              Pytanie:
              > Czy powierzyłby Pan swoje przedsiębiorstwo zarządcy, który bieżące
              > dochody wydaje na biurokracje, na bycie dobrym wujkiem dla
              > wszystkich, na PR, a większość inwestycji realizuje za kredyty,
              > które Pan będzie spłacać przez wiele lat?
              >
              > WS
              Odp: nie wiem.
              Uzasadnienie: są różne przedsiębiorstwa, o różnych specyfikach, jedne potrzebują
              PR, inne nie, jedne skupiają się na inwestycjach inne wogóle nie muszą
              inwestować, są i takie obszary biznesu, gdzie wręcz konieczne są cechy dobrego
              wujka.
              Ja akurat nie posiadam osobiście żadnego przedsiębiorstwa. Ale podstawy ekonomii
              są mi znane i wiem, że przedsiębiorstwa inwestują z kredytów, jeśli mają dobry
              biznes plan i wiedzą, że z własnego 1 mln zł zarobią powiedzmy 300 tys, a gdyby
              mieli 10 mln zarobiliby 3mln to pożyczają te 9 mln płacąc powiedzmy 1 mln odsetek.

              Odpowiedz mam nadzieję wyczerpująca. Zapewne jednak nie o to Panu chodziło o co
              Pan spytał. Mógł Pan spytać wprost: czy podoba mi się, że burmistrz... i tu
              dalsza część pytania? Wtedy odpowiedziałbym, że skoro już musi być biurokracja,
              to całe szczęście, że jest finansowana z dochodów bieżących a nie z kredytów.
              Czy jest jakaś gmina która takie sprawy realizuje z kredytów???
          • zulu2000 Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 30.03.09, 16:17
            zulek3000 napisał: .........

            Kolejny popapraniec podszywający się pod mój nick. Widać nie stać na
            nic lepszego...

            > Ja jestem w ogóle za oszczędnym gospodarowaniem.
            > żebranie o środki UE przypuszczam że generuje także w naszym UM
            wielkie koszty
            > osobowe, wszak euro-spece się cenią.

            Czy ty koleś wiesz, o czym piszesz? Jacy to niby euro-spece
            pozatrudniani są w urzędzie przez Perkowskiego?
            I najważniejsze w tym kontekście pytanie.
            Ile ci spece, z bożej łaski, pozyskali do tej pory owych funduszy
            unijnych???
            Ale jeśli ich poziom specostwa jest porównywalny z poziomem
            specostwa Uścińskiego, to wszystko się rozjaśnia.

            > Tu pytanie jeszcze jedno, czy lepszy był Boksznajder, który
            oszczędzał na
            > inwestycjach i zwiazanej z tym biurokracji, ale nie zatrudniał
            euro-żabraków i
            > nie generował europrojektów?

            Odpowiedź jest prosta. TAK.
            Bo przynajmniej nie marnował pieniędzy na utrzymanie bandy
            darmozjadów i nieudaczników.
            W kampanii wyborczej Perkowski stręczył Mickiewicza jako niby
            fnomenalnego speca od funduszy unijnych. Okazało się, jak wszystko w
            kampanii Perkowskiego, że ta niby piękna księżniczka to w
            rzeczywistości tylko stara dworcowa wywłoka z trypletem. Ale za to
            baaaardzo droga w utrzymaniu.
          • zulek3000 Weryfikacja moich własnych mysli 20.04.09, 21:03
            zulek3000 napisał:

            > Jak urząd dużo inwestuje to musi
            > zwiększyć biurokrację, która zadba o wszystkie procedury itd. A
            przecież całe t
            > e
            > żebranie o środki UE przypuszczam że generuje także w naszym UM
            wielkie koszty
            > osobowe, wszak euro-spece się cenią.

            ci eurospece z Ząbek to chyba jacyś wymiatacze są, ja bym im dał
            jeszcze nagrody teraz, żeby nie prysnęli. Jeśli faktycznie Ząbki
            dzięki pracy tych specy sa największym beneficjentem eurokasy na
            mazowszu to zaraz pojawią się "łowcy głów", którzy nam ich
            podkradną. I kto potem rozliczy te pieniądze unijne.

            > Niech ktoś mi odpowie, czy mieć do Perkowskiego pretensje o
            wydawanie kasy na
            > generowanie wniosków unijnych i obsługiwanie inwestycji?

            Okazuje się, że Perkowski trafił ze swoją strategią w przysłowiową
            dziesiątką, chwała mu za to. Śmiali się ludziska i na tym forum z
            tunelu, a tu proszę, łunijnym urzędasom się spodobał i tunel i
            drogi, normalnie jakby Perkowski podpisał pakt z samym diabłem,
            wszystko dostał.

            Szczerze mówiąc jako eurosceptyk nie wierzę jakoś, że te pieniądze
            dostaniemy, a jak dostaniemy to będą musiały jakoś odbić się nam
            wszystkim i Perkowskiemu czkawką. Ale co tam teraz trzeba się
            cieszyć, więc idę wypić piwko za powodzenie tych projektów i za
            zdrowie burmistrza.

            • tedglen Re: Weryfikacja moich własnych mysli 21.04.09, 10:30
              zulek3000 napisał:

              > Okazuje się, że Perkowski trafił ze swoją strategią w przysłowiową
              > dziesiątką, chwała mu za to. Śmiali się ludziska i na tym forum z
              > tunelu, a tu proszę, łunijnym urzędasom się spodobał i tunel i
              > drogi, normalnie jakby Perkowski podpisał pakt z samym diabłem,
              > wszystko dostał.

              Nie ma co mówić, kawał dobrej roboty wykonali. Gratulacje!

              > Szczerze mówiąc jako eurosceptyk nie wierzę jakoś, że te pieniądze
              > dostaniemy, a jak dostaniemy to będą musiały jakoś odbić się nam
              > wszystkim i Perkowskiemu czkawką. Ale co tam teraz trzeba się
              > cieszyć, więc idę wypić piwko za powodzenie tych projektów i za
              > zdrowie burmistrza.

              A co ma się nie udać? Jak są pieniądze to musi się udać. Jakość tych
              inwestycji siłą rzeczy musi być na odpowiednim poziomie, bo inaczej
              pieniędzy nam nie dadzą.
    • tedglen Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 26.03.09, 18:25
      wstachera napisał:

      > Ostatni rok poprzedniej kadencji Rady Miasta
      > 2006 rok:
      > nakłady na administrację 3,57 mln zł
      > zadłużenie na koniec 2005 roku: 1,54 mln zł
      >
      > Okres rządów Burmistrza Perkowskiego
      > 2008 rok:
      > nakłady na administrację 6,69 mln zł (w tym 1,38 mln zł rozbudowa
      > budynku UM)
      > zadłużenie na koniec 2008 roku: 5,84 mln zł
      >
      > plan 2009 rok:
      > nakłady na administrację 6,94 mln zł zł ( w tym wydatki bieżące
      6,80
      > mln zł)
      > zadłużenie na koniec 2009 roku: około 27 mln zł

      Wydatki na administrację sporo wzrosły, to prawda, ale jeśli
      zatrudnia się pracowników fachowców, ludzi merytorycznych (a nie
      kolesi, syna znajomego, itd.) to nie mam nic przeciwko takiemu
      wzrostowi kosztów administracyjnych. Wierzę, że nie są to wyrzucone
      pieniądze w błoto a tylko przyczynią się do efektywniejszego
      zarządzania naszym miastem.

      Nie mam nic przeciwko zwiększaniu zadłużenia miasta, pod warunkiem,
      że te pieniędze pójdą na inwestycje czyli rozwój naszego miasta.
      Skoro rozwój, to te pieniądze zwrócą się z nawiązką (więcej
      mieszkańców, firm -> więcej pieniędzy w budżecie).
      • wstachera Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 30.03.09, 00:04
        tedglen napisał:

        > Wydatki na administrację sporo wzrosły, to prawda, ale jeśli
        > zatrudnia się pracowników fachowców, ludzi merytorycznych (a nie
        > kolesi, syna znajomego, itd.) to nie mam nic przeciwko takiemu
        > wzrostowi kosztów administracyjnych. Wierzę, że nie są to
        > wyrzucone pieniądze w błoto a tylko przyczynią się do
        > efektywniejszego zarządzania naszym miastem.

        a równocześnie w wątku "Sławomir Ziemski..."

        > Pięknie! Znakiem tego to co tutaj wypisuje Pan Ziemski trzeba
        > podzielić przez 3. A zapewnienia o rozwiązaniu kwestii
        > niebezpiecznych skrzyżowań Powstańców/Dzika i Powstańców/Kopernika
        > są składane już od kilkunastu miesięcy. Szkoda tylko, że są TO
        > ZUPEŁNIE PUSTE SŁOWA! Ja już kompletnie nie wierzę w te obiecanki-
        > cacanki...

        Prawdę mówiąc nie rozumiem Pana. Z jednej strony pisze Pan, że
        kompletnie nie wierzy w te obiecanki-cacanki, a z drugiej wierzy, że
        nie są to pieniądze wyrzucone w błoto.

        Przecież za rozwiązanie sprawy skrzyżowania ulic nie odpowiada radny
        tylko Burmistrz i zatrudniani przez niego urzędnicy. Radny nawet nie
        ma kompetencji, żeby wydać choć złotówkę, żeby cokolwiek komukolwiek
        zlecić.

        Czy tak duże zwiększenie nakładów na administrację przyczyniło się
        do rozwiązania tego, w sumie małego problemu?

        radny Waldemar Stachera
        • tedglen Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 30.03.09, 00:56
          wstachera napisał:

          > Prawdę mówiąc nie rozumiem Pana. Z jednej strony pisze Pan, że
          > kompletnie nie wierzy w te obiecanki-cacanki, a z drugiej wierzy,
          że
          > nie są to pieniądze wyrzucone w błoto.

          Panu Ziemskiemu nie wierzę.

          A co do wzrostu kosztów administracyjnych, napisałem "jeśli
          zatrudnia się pracowników fachowców (...) to nie mam nic przeciwko
          wzrostowi", nie zaś "zatrudnia się pracowników fachowców (...) i
          dlatego nie mam nic przeciwko wzrostowi". Istotna różnica.

          Komentarz do zdania kolejnego czyli "Wierzę, że nie są to wyrzucone
          pieniądze w błoto a tylko przyczynią się do efektywniejszego
          zarządzania naszym miastem.": właściwie to powinienen napisać, że
          chciałbym aby te pieniądze przełożyły się w jakość zarządzania. Czy
          się przełożą, nie wiem. Ale na pewno byłoby dla nas wszystkich
          korzystnie gdyby tak się stało.
          • slawomir_ziemski efekty pracy ... 30.03.09, 01:13
            Szanowny Panie,

            Efekty pracy nie są kwestią wiary tylko wynikiem skuteczności
            działań.

            Jak zacznałem działalność jako radny (poczatek 2005r.) na ulicy
            Powstańców nie było nawet chodnika (chodziłem po płytach z
            wystającymi drutami), a beton na ulicy Powstańców i Kopernika
            wykruszał się i zagrażał życiu i zdrowiu Mieszkańców. Szkoła
            Podstawowa przy ulicy Kościelnej nawet nie była wpisana do
            Wieloletniego Planu Inwestycyjnego Miasta Ząbki,nie było uregulowane
            skrzyżowanie ul. Piłsudskiego i Powstańców, a o wybudowanej ul.
            Kościelnej w 2008r. nawet nikt nie wspominał jak również o chodniku
            w ul. Kopernika czy budowie nowego przedszkola przy ul.
            Westreplatte. Dotyczy to również planowanej w tym roku budowy ul.
            Gen. Maczka czy ul. Reymonta, budowy placu zabaw przy ul.
            Szwoleżerów.

            Jak jest po 3 latach to może Pana sam ocenić a nie mi wierzyć ......


            Z poważaniem
            Sławomir Ziemski

            • tedglen Re: efekty pracy ... 30.03.09, 11:39
              slawomir_ziemski napisał:

              > Szanowny Panie,
              >
              > Efekty pracy nie są kwestią wiary tylko wynikiem skuteczności
              > działań.
              >
              > Jak zacznałem działalność jako radny (poczatek 2005r.) na ulicy
              > Powstańców nie było nawet chodnika (chodziłem po płytach z
              > wystającymi drutami), a beton na ulicy Powstańców i Kopernika
              > wykruszał się i zagrażał życiu i zdrowiu Mieszkańców. Szkoła
              > Podstawowa przy ulicy Kościelnej nawet nie była wpisana do
              > Wieloletniego Planu Inwestycyjnego Miasta Ząbki,nie było
              uregulowane
              > skrzyżowanie ul. Piłsudskiego i Powstańców, a o wybudowanej ul.
              > Kościelnej w 2008r. nawet nikt nie wspominał jak również o
              chodniku
              > w ul. Kopernika czy budowie nowego przedszkola przy ul.
              > Westreplatte. Dotyczy to również planowanej w tym roku budowy ul.
              > Gen. Maczka czy ul. Reymonta, budowy placu zabaw przy ul.
              > Szwoleżerów.
              >
              > Jak jest po 3 latach to może Pana sam ocenić a nie mi
              wierzyć ......

              Chyba tylko ślepy nie zauważyłby tych pozytywnych zmian jakie w
              ostatnich kilku latach zostały dokonane. I chwała za to
              Burmistrzowi, Radnym, pracownikom UM.

              Uważam jednak, że jest pewnien niedosyt, przede wszystkim jest wiele
              spraw, które nie są rozwiązane, nawet nie chodzi tutaj o
              wielomilionowe inwestycje, raczej o sprawy drobne a jednocześnie
              istotne (np. owo skrzyżowanie Powstańców/Dzika - nie ruszono palcem
              a możliwości tymczasowego poprawienia bezpieczeństwa jest wiele).
              Obiecywał Pan wiele razy, że zajmie się tą sprawą, że prowadzone są
              rozmowy w kwestii wykupu działki, a okazuje się, że po pierwsze nic
              się nie zmieniło od długiego czasu, po drugie, rozmowy o wykupie
              wcale nie są prowadzone, przynajmniej przez urzędników. I dziwi się
              Pan, że nie wierzę w Pana słowa?

              Co do ulicy Powstańców, wiele razy już tą kwestię dyskutowaliśmy,
              ale ja w dalszym ciągu będę twierdził, że lepiej byłoby wtedy zrobić
              drogę docelową (o jakości ulicy Kościelnej) nawet na 1/3 długości
              niż robić megafuszerkę z tymczasowym i rozlatującym się asfaltem.
            • bonel Re: efekty pracy ... 30.03.09, 20:26
              Chce Pan powiedzieć, że Powstańców w obecnym kształcie to Pańska zasługa?
              • map33a Re: efekty pracy ... 02.04.09, 18:02
                Panie Stachera negujesz Pan wszystko i trzymasz się Pan stołka radnego za
                wszelką cenę.Ja bym zrezygnował. Za poprzedniego Burmistrza negowałeś pan
                wszystko.Za obecnego również. Jesteś Pan chory na władzę.Metodą dyskryminowania
                wszystkich i wszystkiego w następnej kadencji też Pana nie wybiorą. Zachowujesz
                się Pan jak "Czerepach " w Wilkowyjach.
                • wstachera Re: efekty pracy ... 03.04.09, 13:33
                  map33a napisał:

                  > Panie Stachera negujesz Pan wszystko i trzymasz się Pan stołka
                  > radnego za wszelką cenę.Ja bym zrezygnował. Za poprzedniego
                  > Burmistrza negowałeś pan wszystko.Za obecnego również. Jesteś Pan
                  > chory na władzę.Metodą dyskryminowania wszystkich i wszystkiego w
                  > następnej kadencji też Pana nie wybiorą. Zachowujesz
                  > się Pan jak "Czerepach " w Wilkowyjach.

                  Rozumiem, że Pan jako zwolennik bałaganu, brudu, dziur w jezdni i
                  niespełnionych obietnic źle znosi wszelkie próby zmiany tego
                  stanu ...
                  • monic18 Re: efekty pracy ... 03.04.09, 16:57
                    wstachera napisał:

                    > Rozumiem, że Pan jako zwolennik bałaganu, brudu, dziur w jezdni i
                    > niespełnionych obietnic źle znosi wszelkie próby zmiany tego
                    > stanu ...
                    >
                    To dopiero demagogia a la Stachera. Żeby się pozbyć bałaganu, brudu i dziur to
                    przecież trzeba albo zatrudnić ludzi albo wynająć firmy do roboty. Samo się nie
                    zrobi. Więc trzeba wydać grube pieniądze, które chyba zalicza się do tych
                    bieżących czy administracyjnych jak kto woli. To jest dylemat w stylu mieć
                    jabłko czy zjeść jabłko.
                    • wstachera Re: efekty pracy ... 03.04.09, 17:17
                      monic18 napisała:
                      > To dopiero demagogia a la Stachera. Żeby się pozbyć bałaganu,
                      > brudu i dziur to przecież trzeba albo zatrudnić ludzi albo wynająć
                      > firmy do roboty. Samo się nie zrobi.

                      Zapominasz, że można jeszcze:
                      - mądrzej zarządzać posiadanymi zasobami
                      - podnieść efektywność pracy
                      - nie robić zbędnych zakupów
                      - nie przepłacać za zakupowane towary i usługi
                      - nie siedzieć tyle przed lustrem ćwicząc promienny uśmiech do
                      telewizji

                      Można też wybrać inna drogę i zatrudnić kolejnych dwóch prezesów...
                      co pięciu to nie jeden.

                      W.Stachera
    • xris78 Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 22.04.09, 08:01
      ... teraz do tego należałoby jeszcze dodać, że te Darmozjady co
      podobno tak strasznie zadłużyły misto Ząbki oraz rzekomo
      niebotycznie rozdmuchały wydatki na administrację przygotowały jedne
      z najlepszych wniosków o środki europejskie na Mazowszu. Jak to się
      potocznie mówi, żeby zarobić najpierw trzeba zainwestować...
    • map33a Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 22.04.09, 10:43
      Zgadzam się z tobą xris78.Najpierw trzeba zainwestować żeby zbierać profity. Z
      tego co wiem wnioski zmieściły się w najlepiej opracowanej PIĄTCE, na kilkaset
      złożonych wniosków. Co z tego jak zaraz odezwie się miejscowy "Czerepach" i
      będzie prowadził wywody jak obecna władza marnuje pieniądze na administrację i
      negował wszystkie poczynania obecnych włodarzy miasta. Panowie BURMISTRZOWIE tak
      trzymać. Psy szczekają a karawana idzie dalej.
      • zulu2000 Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 22.04.09, 12:03
        map33a napisał:

        > Psy szczekają a karawana idzie dalej.

        Ciekawe, że takiej samej merytorycznej argumentacji używał kiedyś p.
        Boksznajder i jego trupa artystyczna. Dokąd zajechała ich karawana
        bardzo szybko się okazało. Dokąd zajedzie karawana wielbłąda
        Perkowskiego, szybko się zapewne okaże.

        A usprawiedliwianie zatrudniania znajomych, koleżków i partyjnych
        companieros napisanieu wnioskw to jakieś debilne kuriozum. Idąc tym
        tropem logiki, to niech Perkowski ze swoimi towarzyszami zatrudnią
        WSZYSTKICH familiantów, znajomych z Naszej Klasy i pół PiSu
        mazowieckiego. Wtedy dopiero będzie kasiory i dotacji.
        • map33a Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 23.04.09, 07:44
          Oj zulu2000 jesteś beznadziejnie żałosny. Szkoda mi Ciebie.
          • zulu2000 Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 24.04.09, 10:37
            map33a napisał:

            > Oj zulu2000 jesteś beznadziejnie żałosny. Szkoda mi Ciebie.

            Mi siebie też szkoda, i Ciebie szkoda, że niewiele zrozumiałeś, i
            tego miasta szkoda, choć już co raz mniej bo sami ludzie sobie taki
            los zgotowali.
            Szkoda, że tacy jak ty, na tym forum, nie widzą kolesiostwa i
            kumoterstwa. Żyć w takim kraju, w którym nikomu już to nie
            przeszkadza... Szkoda.
            Jeśli załatwienie paru euro jest usprawiedliwieniem nepotyzmu i
            kolesiostwa, to ja dziękuję.
            Nie ta cywilizacja.
            • map33a Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 24.04.09, 12:09
              Zulu2000 uważam że jesteś strasznie zakompleksiony, masz wielki problem sam ze
              sobą, wszędzie dopatrujesz się korupcji,kumoterstwa,kolesiostwa. Podaj choć
              jeden przykład i nie uważaj wszystkich za złodziei,oszustów bo obrażasz LUDZI.
    • robert8882 Re: Nakłady na administrację w Urzędzie i zadłuże 25.04.09, 10:31
      W całym ferworze uciekły mi najważniejsze dane.
      Zakładając gęstość zaludnienia 50 000 osób każdy wpłaci rocznie 140 zł na
      administrację (wliczając dzieci i emerytów)Miesięczny abonament 12 zł.
      A co do zadłużenia to wyniesie 540 zł w przeliczeniu na mieszkańca.
      Czyli chcąc spłacić w rok zadłużenie miasta należy wpłacać miesięcznie ratę 45
      zł. (rodzina 4 osobowa 180 zł)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka