Dodaj do ulubionych

BLW a zupy

22.03.12, 09:17
Dziewczyny, powiedzcie, jak mają się zupy do idei BLW? Od początku podaję córce warzywa/ produkty w postaci takiej, jakie są - np. gotowane brokuły, jabłko, duszony kurczak, kasza jaglana z dodatkami (miksowana lub na gęsto do łapki) itd... i zastanawiam się nad wprowadzeniem zup, jednak nie wiem jak ma się to do idei BLW. Córka (7,5 m-ca) nie bardzo radzi sobie z jedzeniem łyżeczką, na razie służy ona jako świetna katapulta lub gryzak. Dzisiaj na śniadanie dostała mięciutkiego banana (na próbę, jak sobie z nim poradzi), jednak dotknęła śliskiego owocu i jej mina mówiła "mamo, będę rzygać", nawet nie spróbowała chwycić, podobnie inne śliskie produkty (choć np. makaron z sosem pomidorowym był przez 3 dni hitem). Idzie wiosna, coraz więcej warzyw dostępnych, chciałabym ugotować jakąś zupę (jak jest ciepło nie bardzo mam ochotę gotować "drugie danie") i zastanawiam się - miksować? ale papki miałyśmy przecież pominąć... Dać zupę z pływającymi warzywami? Karmić łyżeczką? Jak to ma wyglądać w praktyce? Proszę, podpowiedzcie.
Obserwuj wątek
    • agattka_84 Re: BLW a zupy 22.03.12, 10:28
      Ja podaję zmiksowane zupy kubeczkiem doidy. Konsystencja musi być oczywiście odpowiednia do picia. Pewnie nie jest to podejście 100% BLW, ale co z tego? smile
    • joshima Re: BLW a zupy 22.03.12, 19:52
      U mnie, kiedy była zupa na obiad, to wyławiałam dziecku z tej zupy to co potrafiło zjeść ręką, albo dawałam zupę z chlebem, żeby sobie moczyło i zjadało.
    • margonik Re: BLW a zupy 23.03.12, 01:12
      Mój młody to juz samodzielnie wcina zupy łyżką (chociaż żadko mamy zupę w domu), ale jak był młodszy, to czasami mu pomagałam wink
      Tzn. większość posiłków był żywiony BLW, ale czasami też go karmiłam - oczywiście bez zmuszania. Jeśli otwierał paszczę, to dostawał, jeśli nie otwierał, odpuszczałam.
      Poza tym zawsze mial przy tym swoją łyżkę w ręku - którą niejednokrotnie karmil w tym samym czasie mnie smile
    • luliluli Re: BLW a zupy 23.03.12, 09:09
      Ja przyznaję, że zwyczajnie nie robiłam zuptongue_out
      Ale jak byliśmy u rodziców, po prostu dawałam Radkowi składniki zupy na suchosmile
      Do dziś rosół woli jeść na raty - najpierw makaron widelcem, a potem picie rosołu z kubkasmile
      Zupy jada sam od kilku miesięcy.

      Nie wiem - jakoś ponad zmiksowane zupy, bardziej przemawiają do mnie kawałkibig_grin
      Warzywa rękami, ciecz z kubeczkasmile I masz za jednym zamachem fajną zabawę i naukę piciasmile
    • monstroteratum.furiosum Re: BLW a zupy 24.03.12, 01:05
      Na poczatku robilam zupy z kawalkami i corka dostawala te kawalki z minimum plynu. Teraz (rok i 5 miesiecy) zupe zajada przy pomocy lyzki i chleba, ale przez jakis czas swietnie sobie radzila moczac palce w zupie i oblizujac je smile
      • monstroteratum.furiosum Re: BLW a zupy 24.03.12, 01:16
        Errata: Corka ma rok i trzy miesiace smile
    • verycherry Re: BLW a zupy 25.03.12, 22:41
      Ja z zupami czekam, aż syn będzie umiał pić gęste rzeczy z kubka. Praktycznie już umie, ćwiczyłam z nim kilka dni na soku przecierowym albo takiej płynnej-gęstej kaszce Holle (coś jak tradycyjnie karmiący rodzice dają niemowlakom w butelce) i nieźle mu idzie, wypija sporo, a mało rozlewa, więc zrobię teraz zupę-krem.
      Syn ma równo 9 miesięcy, pił z kubka z dziubkiem wodę lub kompot już od jakichś trzech miesięcy, a od dwóch tygodni zdjęłam pokrywkę i próbował pić jak dorosły, ale dopiero teraz skończyło się zalewanie, a zaczęło porządne picie. Więc chyba zacznę z zupami w kubku.
    • alpha.sierra Re: BLW a zupy 28.03.12, 22:34
      Idea ideą - pytanie, co dziecko lubi. Moja zupy kocha, szczególnie babcine, więc babcia gotuje jej na potęgę. Do tej pory była karmiona przez nas - ale: tylko dopóki otwierała buzię bez zabawiania, telewizora itd. Do tego jak była mniejsza, to kawałki do zupy były z grubsza rozgniatane widelcem. Obecnie je tak jak my, a ostatnio coraz śmielej poczyna sobie z łyżeczką (widelec już ma opanowany) wink.

      Jakoś tak, nawet w imię szlachetnej idei, nie potrafiłabym pozbawić jej zalewajki, krupniku, czy jarzynowej które ubóstwia smile. A już absolutnym hitem jest moja zupa-nic - czyli paczka mrożonki i łycha masła big_grin.

      No i ostatnia uwaga na temat "idei" - pamiętaj, że zupa i papka to też konsystencja! Wg mnie ważna jest po prostu różnorodność smile.
    • tuya Re: BLW a zupy 29.03.12, 22:06
      Ja daję zupy miksowane w doidy cup. Syn ma 7,5 miesiąca, warzywa na tacce służą ciągle jeszcze głównie do zabawy a te w zupie są przynajmniej połykane w ilości większej niż śladowa.
    • add.da Re: BLW a zupy 30.03.12, 12:31
      Nie mogę nigdzie w sklepach znaleźć doidy, więc spróbowałam na początek łyżeczką. Córce baaardzo smakował rosołek, nie tylko uszy się trzęsły smile Było troszkę śmiesznie, bo piła z łyżeczki podobnie jak z butelki (taki odruch ssania). Dziś po raz pierwszy wyrwała się by pić z normalnego kubka i odruch ssania był taki sam, myślę, że powoli się przyzwyczai i nauczy. ALE mam pytanie do mam, które podają swoim maluchom miksowane zupki w kubeczku. Jak gęste zupy podajecie? Bliżej im do lejącej papki czy rzadsze? I czy Wasze maluchy chętnie to jedzą/piją?
      • tuya Re: BLW a zupy 30.03.12, 22:18
        Mój chętnie. Robię zupy-krem jak dla nas, tyle że pewnych przypraw nie dodaję (sól, chili itp).
      • agattka_84 Re: BLW a zupy 31.03.12, 00:25
        Kubeczek doidy można kupić na allegro.

        Konsystencję robię dość gęstą - czyli daje się pić, ale nie tak łatwo jak sok przecierowy.
        Chęć jedzenia zależy u mojego młodego od zawartości kubka smile Hitem jest zupa: marchew, brokuł, ziemniak, czerwona soczewica i zupa burakowa smile Krem z pomidorów został "odstawiony" po jednym łyku, podobnie zupa a la krupnik.
      • agattka_84 Re: BLW a zupy 31.03.12, 00:27
        add.da napisała:

        > Córce baaardzo smakował rosołek, nie tylko uszy się trzęsły smile

        A takim małym dzieciom można rosół podawać? Słyszałam, że wskazane są zupy z samych warzyw (plus ew. mięso gotowane oddzielnie), ale nie wiem, jakie jest uzasadnienie tego, więc może mnie oświecicie. smile
        • joshima Re: BLW a zupy 31.03.12, 09:44
          agattka_84 napisała:

          > A takim małym dzieciom można rosół podawać? Słyszałam, że wskazane są zupy z sa
          > mych warzyw (plus ew. mięso gotowane oddzielnie), ale nie wiem, jakie jest uzas
          > adnienie tego, więc może mnie oświecicie. smile
          Pewnie takie, że wywary mięsne sa bardziej alergizujące. A skoro dziecku nic nie jest po rosole, to czemu nie?
          • mama.rozy Re: BLW a zupy 31.03.12, 14:46
            kiedyś w Dziecku,sporo lat temu,było o gotowaniu zup na kościach-żeby tego nie robic,bo w kościach odkładają sie wszystkie cięzkie związki i po prostu się trujemy.no i co innego,jak truje się dorosły,a co innego dzieckowink
            ja to obeszłam w ten sposób,że gotowałam np.rosół na piersiach z kurczaka.i było ok.do dzisiaj tak robię.
            a-i nigdy nie zagęszczałam,dawałam jedynie makaron,lane kluski,warzywka pływające do wyłowienia.jajko do barszczu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka