Witam,
Od dzis rana mam problem z wypieciem fotelika Roemer King Plus z pasow. Nie jestem w stanie za pomoca szarych dzwigni po bokach fotelika zwolnic gornej czesci fotela, tak, zeby moc wypiac go z pasow bezpieczenestwa. Mam wrazenie, ze te szare dzwignie do zwalniania blokady po obu stronach u gory maja duzo mniejszy skok niz wtedy, gdy dalo sie fotelik normalnie wypiac. Ma ktos pomysl co z tym dalej zrobic? Wydaje mi sie to jest jakas usterka fotelika (moze ostatnie mrozy wplynely na zablokowanie jakiegos haka, tym bardziej, ze przy -15 w piatek przekladalem fotelik do drugiego samochodu, wtedy jednak wszyatko poszlo dobrze, moze jednak zatrzasniecie mechanizmu przy tym mrozie spowodowalo jakas usterke?) . Niestety, teraz jezdze po Austrii z pustym fotelikiem na tylnym siedzeniu, choc Junior siedzi grzecznie u dziadkow w PL... Jesli ktos mial podobny problem z tym fotelikiem, to prosze o rade jak sobie z tym poradzil. Dodam, ze spedzilem dzis dobra godzine probujac na wszelkie sposoby zwolnic blokade, kombinujac przy zawiasach (po odkreceniu maskownic), uderzajac w fotelik oraz wyzywajac go od najgorszych

ale nie przynioslo to rezultatu, takze odpowiedzi "musi puscic jak sie przylozysz" nie beda zbyt pomocne!!
Do dzis uwazalem ten fotelik za calkiem dobry, teraz juz nie jestem tego taki pewien... POMOCY!