Dodaj do ulubionych

ulubione grabki

11.10.10, 20:55
wątek taczkowy natchnął mnie zeby Was wyciągnąć na zwierzenia ;)
jakie są Wasze ulubione narzędzia ogrodowe ? takie, bez których nie możecie się obejść a także takie, których zakup był zupelnie nietrafiony :/
zeby nie było tak, ze tylko Wy zacznę ja. otóż
na pierwszym ex equo
grabie, które zwą się chyba amerykańskie (taki wachlarz), najcudowniejsze grabie świata bo zwykłymi wygrabiam cala glebę ;)
do tego takie coś co nie wiem, patelenka, spulchnia ziemie, odchwaszcza, wyrównuje, c-u-d-o :)
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/hb/gi/oxkv/pc7O7CGfJL1vVGS3bX.jpg
drugie miejsce taczka
trzecie na równi widły chyba tez amerykańskie i golarka do krzaczków w wersji mini.
zakup totalnie nietrafiony - podkaszarka :/
marzy mi się takie cus ale muszę uzbierać stówę :}
https://www.touslesprix.com/ph_tar/2/2/6/0/22605342.jpg
Obserwuj wątek
    • newill6 Re: ulubione grabki 11.10.10, 21:05
      pochwalę się,mam takie:)
      • newill6 Re: ulubione grabki 11.10.10, 21:09
        najlepszy to spulchniacz ,super kultywator:)
        • leloop Re: ulubione grabki 11.10.10, 21:38
          oj Newill, no to się nie możemy ożenić po co nam dwa takie same ;D
          ale jest to rzeczywiscie superfajna maszyna, doskonale zastępuje grabie :) no i wykasza mi za jednym pociągnięciem reki miliony oksalisów.
          • newill6 Re: ulubione grabki 12.10.10, 18:57
            narzędzia ogrodnicze oddam w dobre ręce....:)
    • lellapolella Re: ulubione grabki 11.10.10, 21:13
      ha! czuję tu jakieś zimowe klimaty:)
      Ale jedźmy: widły amerykańskie- doskonałe do wyciągania chwastów
      taczka- aluminiowa, z dmuchanym kołem
      pazurki- nie używam nic innego do plewienia
      łopatka Gardeny- lekka, zgrabna i skuteczna
      sekator Gardeny- kocham go:)))
      podkaszarka- otworzyła przede mną nowe możliwości i pozwoliła na opanowanie terenów, które uważałam za stracone. Nie lubię nią kosić ale niczym nie lubię- to nie zmniejsza mojej sympatii.
      Nietrafione:
      sadzarka do cebul- chyba mi na mózg padło
      taki trójzębny gadżet do wykręcania chwastów typu mniszek... j.w.
      ważne, choć nie narzędzia, są sznurki, mam cały zestaw i tak, lubię je, szczególnie gdy sięgam po rękawiczki i cały pęk wypada mi z kieszeni:)
      i skoro już o tym, to rękawiczki:)
      grabi organicznie nie znoszę, pewnie dlatego, że nie umiem grabić tych Himalajów, które zostają, gdy biorę się za kopanie. Chłopa do tego trza;-)

      PS.co to jest golarka do krzaczków???
      i to za stówkę poniżej?
      • leloop Re: ulubione grabki 11.10.10, 22:11
        ach tez zapomniałam taki trójzabik z jednej strony i dziabaczka z drugiej w wersji mini to do odchwaszczania i spulchniania małych powierzchni :)
        ja używam narzędzi typu WOLF, no bo jakby inaczej ;) ponieważ na początku musiałam sobie skomponować zestaw, postawiłam na plastik (notorycznie zostawiam narzędzia na deszczu) + wymienne końcówki, mam dwa długie trzonki, dwa krótkie i sobie "przełączam" :) w tym wypadku inwestycja trafiona na 5 +
        sekatory zmieniam jak skarpetki, mam chyba trylion (patrz wyżej) dlatego kupuje w LIDLu za 2 euro i starczają na jeden sezon.
        dziwne widły na zdjeciu to ekologiczne widły do spulchniania ziemi bez jej przewracania, ponoć to bardzo ważne, zeby nie naruszać struktury. wymyślone przez ogrodnika, który jednocześnie pracował jako kinezyterapeuta, idealne dla ludzi, których lupie w krzyżu (ja) oraz dla dżdżownic ;)
        www.youtube.com/watch?v=RyMeIoLNP1Y&feature=related mały filmik poglądowy
        golarka do krzaków to coś takiego, na zdjeciu wypasiony model, ja mam z LIDLa i jest ok.
        https://img5.cherchons.com/marchand/photos.plantes-et-jardins.com/270x270/cisaille-haies-bosch-IsioSet-2%20lames.jpg mam trochę płotków z bukszpanu, muszę je raz do roku ogolić :) można tym szczyc również jakieś trawki miedzy kamieniami.
    • yoma Re: ulubione grabki 11.10.10, 21:16
      O jaka maszyna fajna :)

      Może nie tyle z serii ulubione, co z serii Ale odkrycie! - graca (?) trójzębna ze stali hartowanej na dłuuuugim trzonku uczynionym sposobem chałupniczym z kija. Genialne. Dziabie klepisko i poprzerastane korzenie jak nie wiem co i nie wymaga schylania, co przy moim wzroście ma kapitalne znaczenie. Odkryta w starej szopie podczas jej rozbiórki.

      Z rzeczy nabytych drogą kupna, chyba wózek na wąż. I, ale to już dawno temu, nożyce do trawy. Przedtem rżnęłam krawieckimi :)
      • se_nka0 Re: ulubione grabki 12.10.10, 07:24
        Graca - zakupiona w ogrodniczym przez Małża, bo ja nie byłam przekonana ;)
        Sekator mały - wszystkiemu dał radę, bardzo poręczny
        Pazurki i mała łopatka wyciągnięta z piwnicznych czeluści, więc nieco wiekowe.
        Sznurek - plastik kolorowy :) Niebiewski :) Potrzebny był bez przerwy - kto by pomyślał :)
        Kosiarka - z odzysku. Dobrą robotę robi i wytrzymuje. Oby jak najdłużej.
        To ulubione i trafione.

        Komplet z ogrodniczego - pazurki + łopatka,która przy drugim użyciu wygięła się wdzięcznie i tak trwa. Badziewie, a jakie śliczne i błyszczące było :)

        Reszta drobnego sprzętu zdała egzamin. Do piły dokupiony był drugi brzeszczot, bo jeden za mało.

        Czytam od pewnego czasu - grabie amerykańskie. Czyli jakie? Może mam a nie wiem nawet?
        Tej nazwy wcześniej nie znałam. Oświecicie ? ;)
        • leloop Re: ulubione grabki 12.10.10, 09:04
          Senko,
          grabie amerykańskie (chyba tak się zwą) to te w formie wachlarza (sa tez mniej wachlarzowate). pierwotnym przeznaczeniem było chyba grabienie liści z trawnika, dlatego pewnie bywają i plastikowe. są sprężyste i maja małe pazurki na końcach. ja używam je do wszystkiego nieomalże, zupelnie poszły w odstawkę klasyczne grabie. zaleta tych wachlarzowatych jest to, ze nie zagarniają wraz z materiałem niepożądanym ziemi.
          https://www.dzialka-ogrod.pl/pliki/zdjecia_produktow/z_22%5B1%5D.jpg
    • hesperia1 Re: ulubione grabki 12.10.10, 08:17
      Ja bardzo prymitywna przy Was jestem.W tym roku wszystko co zakupiłam okazało się być ulubionymi narzędziami,ale to nic odkrywczego:grabie wachlarzowe,sekator mały i duży,mała łopatka,widły.Jeśli chodzi o pazurki nie lubię.
      • se_nka0 Re: ulubione grabki 12.10.10, 08:27
        Hesperio - a ja bez pazurków ani, ani. Do plewienia tylko pazurków używam.Gracka, do ścieżek. Zakupiłam tylko to co niezbędne, pilnie bacząc, aby w sklepie nie wyciągać za dużo ,,przydasiów,,.:) Takie ładne były i każde inne :) Działkowe życie skoryguje narzędziowe potrzeby.
        • yoma Re: ulubione grabki 12.10.10, 09:07
          Ja też pazurków nie tyle że nie lubię, ile nie są mi wcale potrzebne. Pielę motyczką. Nawet mniszki wyciąga w całości (troszku mi się latoś rozpanoszyły).
          • se_nka0 Re: ulubione grabki 12.10.10, 09:09
            Leloop - mam takie do liści! Brzęczą niemiłosiernie gdy grabię trawę po koszeniu ;) Paczpani nawet nie wiedziałam, że to amerykańskie :)
      • leloop Re: ulubione grabki 12.10.10, 09:08
        Hesperio,
        ja uzbierałam to wszystko przez ponad 10 lat, na początku była klasyka szpadel, grabie plus taczka :) wszystko przed Toba ;)
        • hesperia1 Re: ulubione grabki 12.10.10, 10:13
          Jasne że wszystko przede mną;)Tylko że ja prosta jak budowa cepa i takie też narzędzia najbardziej nadające się dla mnie.Ale za parę lat,jak już będę panią ogrodniczką to zaskoczę wszystkich....Już jestem na dobrej drodze bo używam rękawiczek,jeśli nie są zagubione;)
          • lellapolella Re: ulubione grabki 12.10.10, 19:24
            stwierdzam ze smutkiem, że graca absolutnie nie sprawdza mi się na mokrej glebie... Czego nie wydziobię pazurkami i nie wyniosę,dostaje korzeni, zanim się odwrócę.
            Hesperio, nie szczyp się, w sumie i tak używa się w kółko tego samego... ja też jestem prosta a przede wszystkim antymaszynowa, mam wrażenie, że taka maszyna do krzaczków zarosłaby u mnie kurzem...No, nie lubię jak brzęczy i już:P
            • leloop Re: ulubione grabki 12.10.10, 21:16
              no wlasnie o to mnie się rozchodziło, które narzędzie najbardziej nam przypasowało.
              ta maszynka tak bardzo nie brzęczy, raczej robi klap-klap-klap-klap..., za duzo mam małych krzaczków, zeby bawić się w ręczne przycinanie a za mało, zeby kupić sobie maszynę w rozmiarze XXL. a przycinać muszę bo mam takie krzaczorki, które nie przycinane wyrastają długie i niechlujne, a ze rosną z prędkością światła to muszę je kiełznać kilka razy w roku. a wlasnie muszę wstawić ich fotkę bo nie mam zielonego pojęcia jak się zwą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka