wątek taczkowy natchnął mnie zeby Was wyciągnąć na zwierzenia ;)
jakie są Wasze ulubione narzędzia ogrodowe ? takie, bez których nie możecie się obejść a także takie, których zakup był zupelnie nietrafiony :/
zeby nie było tak, ze tylko Wy zacznę ja. otóż
na pierwszym ex equo
grabie, które zwą się chyba amerykańskie (taki wachlarz), najcudowniejsze grabie świata bo zwykłymi wygrabiam cala glebę ;)
do tego takie
coś co nie wiem, patelenka, spulchnia ziemie, odchwaszcza, wyrównuje, c-u-d-o :)
drugie miejsce
taczka
trzecie na równi
widły chyba tez amerykańskie i
golarka do krzaczków w wersji mini.
zakup totalnie nietrafiony - podkaszarka :/
marzy mi się takie cus ale muszę uzbierać stówę :}