lellapolella
17.04.11, 11:29
ukazał się był w całej swojej, dość przerażającej, krasie na moich wszystkich rabatach różanych, com je wydarła naturze minionej wiosny. Polazłam wczoraj z pazurkami i opanowały mnie wątpliwości... Czy warto z nim walczyć? To najwyraźniej jego miejsce, tylko przedtem mi to nie wadziło, bo były tam inne konfiguracje. Ktoś, chyba Horpyna, pisał kiedyś, albo coś mi się pokręciło, że ziarnopłon zanika po kwitnieniu... Droga redakcjo- walczyć czy olać?
Tam są róże i byliny, raczej mało delikatne...
Opcje są takie:
zostawić
wyharatać
wyściółkować wszystko końskimi pączkami mocno słomiastymi i patrzeć, co pan ziarnopłon na to
???