se_nka0 01.11.11, 16:08 Dziś dzień, z którym najbardziej się te piękne kwiaty kojarzą. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leloop Re: Chryzantemy 01.11.11, 22:28 a mnie się kojarzą z jesienią :) musiałam dzisiaj się bardzo wysilać, żeby uwierzyć, ze to 1 listopada. słońce od rana do nocy, 20 stopni, motyle, biedronki, szerszenie cale towarzycho lata w najlepsze :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Chryzantemy 02.11.11, 07:47 W Warszawie też biedronki. I niestety komary. Poza tym cudnie, wszystkie kolory liści. Na razie mało opadło, większość się trzyma na drzewach i krzewach. Mój cypryśnik błotny też jest teraz dwubarwny, bo na końcach gałązek ma igiełki zielone, a wewnątrz korony już rdzawe. Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Chryzantemy 02.11.11, 07:50 A można potem takie chryzantemy posadzić do gruntu?Przeżyją? Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Chryzantemy 02.11.11, 08:30 Przeżyją. Te o drobnych kwiatach. Na początku grudnia sadziłam i poradziły sobie:) Byleby ziemia nie była zamarznięta na kość. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Chryzantemy 02.11.11, 09:08 Te niskie drobnokwiatowe zimują bez problemu. Wymagają tylko nieco zachodu w trakcie wegetacji - uszczykiwania końców pędów, jeżeli chcemy mieć mocno rozkrzewione i ciągłego usuwania przekwitających kwiatków, żeby mocno wydłużyć okres kwitnienia. Bo one potrafią rozpocząć kwitnienie w lipcu, a niektóre nawet w czerwcu. Widocznie nie wiedzą, że są "kwiatami krótkiego dnia" i powinny kwitnąć dopiero jesienią... Odpowiedz Link
yoma Re: Chryzantemy 02.11.11, 09:35 No, w zeszłym roku wsadziłam sobie dwie z łaski na uciechę. Jedna nie przeżyła zimy, druga czekała na zmianę czasu, bo dopiero teraz rozkwita. Do ciężkiej cholery z tym czasem... Odpowiedz Link
leloop Re: Chryzantemy 02.11.11, 09:43 w zeszłym roku kupiłam kilka doniczek malutkich zupełnie, przeżyła jedna i w tym roku ma ze 60 cm w kłębie, kolor ma tak odjazdowy, ze napatrzeć się nie mogę :) zakwitła w całości, nic nie szczykalam, w ogóle się nią nie zajmowałam :) Odpowiedz Link
yoma Re: Chryzantemy 02.11.11, 10:04 Ja swoją też nie. Przypomniałam sobie o niej późnym latem i zadałam jej nawozu, to wszystko. Uszczykuję tym jednorazowym, żeby nie straszyły suchelcami, i przeważnie te małe pączki, co są pod spodem, już się nie rozwijają. App niezajmowania się, chyba sobie załatwiłam żonkile i spółkę darnią. Grr. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Chryzantemy 02.11.11, 11:46 app. żonkili, znalazły się moje poeticusy, w liczbie pół wiadra:) Poprosiłam chłopa, żeby mi zlikwidował najstarszą rabatę, bo już całkiem jakieś porosty ją żarły i przyleciał, że ma coś ciekawego... Mówiąc szczerze, ciągle biegał z jakimiś chabaziami, żeby się upewnić, czy na pewno ma wyrzucić- wzruszył mnie:) chryzantemy lubię ale jesteśmy niekompatybilne i skupiam się na "marcinkach". Odpowiedz Link
leloop Re: Chryzantemy 02.11.11, 14:06 no to nie zgub tych poetikusow ;) mój mi przywozi z budów różne "coś co nie wiem, patelenka", na ogół okazuje się, ze to kolejny przypadek wierzby ale zdarzają się i róże :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Chryzantemy 02.11.11, 15:54 Chryzantemy kwitną duuużo dłużej, niż marcinki. Miałam kiedyś taką kolorową rabatę - do różnobarwnych niskich chryzantem dosadziłam niebieskie karłowe marcinki, żeby mieć wszystkie kolory tęczy. I wtedy mogłam porównać długość kwitnienia jednych i drugich. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Chryzantemy 02.11.11, 16:58 u mnie teraz kwitnie jedna jedyna, na żółto a dałabym sobie głowę uciąć, że czerwona była zeszłego roku;) Marcinki też się jeszcze dobrze trzymają, średnie niebieskie, no ale one pod ścianą są... Odpowiedz Link
yoma Re: Chryzantemy 02.11.11, 16:59 A róże, które dostaliśmy na ślubie, były kremowe, jak je dostaliśmy. A teraz się zrobiły kompletnie żółte. Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Chryzantemy 02.11.11, 17:00 A wiecie że ja marcinki w lesie za działkami znalazłam.Pewnie ktoś wyrzucił nadwyżki i się biedaczyska przyjęły.To sobie wzięłam trochę i posadziłam. Odpowiedz Link