yoma 01.02.12, 10:28 oznajmił mi tonem nieznoszącym sprzeciwu, że starczy tej zimy i on będzie rósł, niezależnie od tego, co mu zrobię. No i weź mu teraz znajdź miejsce w cieple. Bakali, jak twoje? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bakali Re: Granat 01.02.12, 10:37 W sensie, ze granatowiec? Granat to owoc :) Niech mu będzie, wypuści nowe liście i się uspokoi. Daj mu rosnąc, postaw w jakimś widnym miejscu, przecież jest chyba jeszcze nadal mały? Takiego malucha gdzieś wciśniesz, wytłumacz mu, ze przed wiosną luksusów w tym lokalu nie ma. Moje jeszcze zimują, stoją w chłodzie, pozrzucały liście, owoce dojrzewają. Dużo piją, gdybym słuchała mądrych rad z fachowej literatury, że zimą podlewać tylko symbolicznie, już dawno miałabym suche kikuty. Odpowiedz Link
yoma Re: Granat 01.02.12, 10:41 > W sensie, ze granatowiec? Granat to owoc :) No wiem, wiem :) Pozwalam sobie, bo np. odkąd mam jaśminy, muszę starannie odróżniać jaśmin od jaśminowca... Mały, ale już większy. Hm. Jak kopnę ginurę do kąta, a ananas upchnę w trawie cytrynowej, to się powinien zmieścić. Odpowiedz Link
bakali Re: Granat 01.02.12, 11:17 Ginura w kącie musi mieć słońce, bo inaczej brzydko się wyciągnie i będzie do ostrego cięcia. Odpowiedz Link
bakali Re: Granat 01.02.12, 12:30 Coś mnie tknęło i sprawdziłam moje zimowisko. I oczywiście, moje tez już mają koniec zimy. Granatowce wyłysiały, ale na łysych gałązkach wypuszczają nowe listki. Wiosną zawsze mocno je tnę, bo lubię zwarty pokrój, muszę już powoli brać się za cięcie. Jest tak, o: Większa doniczka tez jest już obowiązkowa. Oleandry już normalnie rosną, mają zielone wesołe przyrosty. Za to cytryny.... wprawiły mnie w zdumienie. Wystarczyło kilka mocno słonecznych dni i zielone owoce z którymi wstawiałam je jesienią są już całkiem żółte! I, kurcze, bardzo duże, wielkości sporej pomarańczy. Do tego wypuściły bardzo dużo nowych pączków kwiatowych. Opłacało się usuwanie kwiatów latem, choć robiłam to z krwawiącym sercem, dzięki temu miały więcej siły na wykarmienie zawiązanych już owoców. Mają po jednym, ale za to konkretnym, gdyby miały dużo mniejszych, na pewno by je zrzuciły. Aha, ja zasilam już wszystkie kwiaty słabym biohumusem, słońce coraz mocniejsze i chociaż za oknem skandaliczny mróz, doniczkowe mają już wiosnę. Odpowiedz Link
yoma Re: Granat 01.02.12, 12:42 No pięknie :) Generalnie karmię doniczkowe zimą, choć umiarkowanie, bo co to za spoczynek w ciepłej chałupie. Zimowiska nie karmię. Choć na zimowisku obudziła się hortensja i to bardzo zdecydowanie. Ale niech poczeka, aż się zrobi ciut cieplej. Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Granat 01.02.12, 15:02 Bakali,tak to sobie można zimować...pod granatem dyndającym:)Pięknie! Odpowiedz Link
bakali Re: Granat 21.02.12, 11:56 Słuchajcie, moje granatowce zwariowały. Zrobiłam inspekcję zimowiska, wyobraźcie sobie, ze te wariaty powypuszczały na młodych, dwutygodniowych przyrostach pąki kwiatowe! To był znak, ze żarty sie skończyły i czas na konkretne działania. Zrobiłam im wiosenne ostre cięcie - co wiosnę podcinam pędy bardzo mocno, służy im to - powycinałam tak dużo, że na pewno nazwalibyście mnie zbrodniarzem :) Niestety, zdrowie i uroda wymagają ofiar. Odpowiedz Link
leloop Re: Granat 21.02.12, 11:58 Niestety, zdrowie i uroda wymagają ofiar. fakt, czasem po wyjściu od fryzjera wyglądamy jak ofiary bomby wodorowej ;) Odpowiedz Link
yoma Re: Granat 21.02.12, 14:02 A, trzymajcie kciuki za moje cestrum, co? Byłam pewna, że zamarzło razem z zimowiskiem, patrzę wczoraj, a tam jakaś wola życia... Odpowiedz Link