Dodaj do ulubionych

a taka na ten przyklad

22.02.12, 23:45
rudbekia, to co ona lubi w końcu. piszą wszędzie, ze łatwa w uprawie a okazuje się, ze kolejna zarżnęłam :/ miała wydrenowane, wykompostowane, nasłonecznione. zaglądam ci ja dzisiaj a tam zdechłe resztki korzeni i minusowe szanse na roślinę w tym roku. z rozpaczy kupiłam dzisiaj kolejna.
a może ubita glina to jest to ?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 07:30
      A jaki to gatunek i czy była młoda, czy stara?
      • newill6 Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 07:45
        nie znam problemu,,,chyba że ......młode rudbekie przechodzą trudne dzieciństwo,póżniej jest juz ok.......ja tak miałem z białą,,,,,,,u mnie słońce i półcień.....
      • leloop Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 09:00
        gatunek sprawdzę potem bo jeszcze mam etykietkę, a młoda ? kupowana w doniczce, pewnie oderżnięta os większej części jak to w ogrodniczych bywa, trudno wyczuć. u mnie była sezon, było bardzo sucho, może tu jest pies pogrzebion ...
        mówisz Newill, ze młode kapryśne ... :/
        • horpyna4 Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 09:12
          Może to był gatunek jednoroczny? Takie są najbardziej efektowne, ale trzeba pozwolić im na samosiew. Jeżeli nie obcinałaś kwiatostanów przez dojrzeniem nasion, to pojawią się w pobliżu siewki.
          • leloop Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 09:20
            > Może to był gatunek jednoroczny?
            bylina, praktycznie nie mam jednorocznych oprócz maciejki, kosmosa i nasturcji, które zresztą i tak już się rozsiały, ze właściwie ja nic nie muszę ;)
            • bakali Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 09:26
              U moich rodziców od lat rośnie na działce i jest praktycznie bezobsługowa. Ziemia marna, bardzo sucha, pełne słońce, jedynym nawozem jest wiosenny kompost.
              • yoma Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 12:24
                U mnie tak samo.
            • horpyna4 Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 09:30
              W takim razie znajdź etykietkę i napisz, jak się nazywała.
              • leloop Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 13:48
                rudbeckia speciosa się nazywała i miała wyglądać tak :(
                https://encrypted-tbn1.google.com/images?q=tbn:ANd9GcQTZdXiRK8ZHk74V5cSR48r4cgQVm8Zo3eutfTcG3zfrtDfWixeMQ
                • kocia_noga Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 14:06
                  leloop napisała:

                  > rudbeckia speciosa się nazywała i miała wyglądać tak :(
                  > https://encrypted-tbn1.google.com/images?q=tbn:ANd9GcQTZdXiRK8ZHk74V5cSR48
> r4cgQVm8Zo3eutfTcG3zfrtDfWixeMQ

                  Ło matkobolka, toż tego to ja wyplewić nie mogę, a jak się koci!
                  Chyba nasiona jakieś zepsute. Poczekaj trochę to ci nasion dobrych nawysyłam ile chcesz.
        • newill6 Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 09:13
          no...chyba sama wiesz najlepiej:)
          • asta6265 Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 09:43
            Ja też nie mam problemów z rudbekią, mam tę purpurową. Z nasion i z roku na rok jest jej coraz więcej. Leloop mogę podesłać jak będziesz chciała.Kwitnie dłuuugo i pełno zawsze na niej motyli. Mam taką:

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/gf/fj/bbtg/typCmUG1oEbOZhQ6iB.jpg
            • bakali Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 09:52
              Wygląda jak jeżówka.
              • horpyna4 Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 10:15
                Dawno temu jeżówka była zaliczana do rodzaju rudbekia. Potem został wydzielony osobny rodzaj, ale wciąż jeszcze niektórzy nazywają ją rudbekią (rudbekia purpurowa bodajże).

                Z moich doświadczeń wynika, że jeżówki znacznie gorzej tolerują glinę, niż rudbekie. Za to na luźniejszej ziemi czują się świetnie.
                • newill6 Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 10:37
                  dobrze mówisz....i ja myślałem o jeżówce,,,a moje rudbekie są kol,żółtego
                • yoma Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 12:26
                  Z moich doświadczeń wynika, że jeżówka jest znacznie bardziej wodolubna i wrażliwa na zachwaszczenie niż rudbekia.

                  A wczoraj wyczytałam, że zrobili wiśniową rudbekię i ma się tej wiosny pojawić w sprzedaży. Nazywa się Cherry Brandy i jest rudbekią owłosioną.
                  • lellapolella Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 12:36
                    ja nie wiem, z rudbekii mam tylko "złote kule", poza tym wolę jeżówki, także, jeśli nie głównie, z tego powodu, że one wolą mnie;)
                    • kocia_noga Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 14:10
                      A ja nie lubiłam jeżówek, zupełnie mi się nie podobały, wolałam sto razy rudbekie. Aż zobaczyłam wypasione odmiany i trochę zachorowałam, ale ceny mnie ostudziły.
                      Z tym, że może w roku przyszłym się zdecyduję, taka papaya np, no cudo.
                      • yoma Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 14:37
                        Papaja to jest takie dżewo :) Rudbeklie u mnie są i lubię je, a jeżówki sobie zaprowadziłam na próbę i one mnie nie lubią i stąd jestem taka mądra.
                        • lellapolella Re: a taka na ten przyklad 23.02.12, 15:20
                          Ładna ta "Hot Papaya":)
                          Z rudbekiami zawsze miałam jak Leloop, może za mokro było?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka