poplonowo:)

03.08.12, 03:01
Siedzę se i wymyślam przepisy ... a jakby tak:
- na pateluni nr 1 - cebulę w krążki i dodać śliwek węgierek
- na drugiej paprykę z czosnkiem,
Wszystko podsmażone na oleju.
Wrzucić razem do gara.
Do gara dodać pokrojonej cukinii i jabłek albo tych małych (podobno polskich) brzoskwiń.
Ze 3-4 minuty razem w garze. Na to garść pokrojonej naci z selera.
Czegoś brakuje? Albo przestać marzyć o ... ?
Lubię nie tylko jeść ale też wyobrażać sobie smaki:)
Hę, droga redakcjo ? Może taki przepis już gdzieś jest ale wierzcie mi, sama to wymyśliłam:)
    • asta6265 Re: poplonowo:) 03.08.12, 08:04
      Gratulacje z wymyślonego przepisu, szczególnie o tej godzinie:)
      Odważnie, odważnie. Zawsze podziwiam ludzi, który tak eksperymentują. Nic tylko gar i spróbować:-O
      • hesperia1 Re: poplonowo:) 03.08.12, 10:01
        Lubię takie mieszanie smaków.Bądź odważna i spróbuj:)
    • leloop Re: poplonowo:) 03.08.12, 10:13
      ja juz bym nie dawala brzoskwin jezeli sa sliwki a zamiast selera nac kolendry.
      a dlaczego nie wszystko na jednej patelni w kolejnosci cebula, papryka, cukinia, sliwki, czosnek, nac ? wok do takich eksperymentow najlepszy :) a brakuje troche soli i pieprzu moim zdaniem :)
      nasz znajomy kucharz (francuski ;P) nauczyl mnie jednej zasady. w potrawie nie powinno byc wiecej niz 10 skladnikow, z przyprawami wlacznie, bo inaczej potrawa traci smak.
      • lellapolella Re: poplonowo:) 03.08.12, 10:44
        ale kolendrę to trzeba lubić;) też bym na jednej patelni ale w kolejności: na olej czosnek w ząbkach, papryka, cebula, śliwki, cukinia, sos sojowy, pieprz albo wręcz peperoni, natka. Cokolwiek wybierzesz, napisz jak wyszło:)
        • leloop Re: poplonowo:) 03.08.12, 11:00
          > ale kolendrę to trzeba lubić;)
          tak rzucilam bo ja to bym wrzucala do wszystkiego ;) ale moze byc seler lub pietruszka
          jarozgnieciony czosnek wrzucam na koncu, nawet juz po zdjeciu z ognia bo nie lubie jak sie przypali a mi sie to czesto zdarza ;)
          • yoma Re: poplonowo:) 03.08.12, 11:39
            Patent jeszcze jest, że rzuca się czosnek na początku, na ZIMNY tłuszcz, i włącza ogień. Jak czosnek zacznie pachnieć, to się dodaje inne składniki i czosnek wtedy pachnie, poddusza się, a nie przypala.
            • lellapolella Re: poplonowo:) 03.08.12, 14:16
              o,dobry patent:) Ja przyznam się, wrzucam na początku na olej a na końcu rozgnieciony- dla mnie to dwa różne smaki
              • dorkasz1 Re: poplonowo:) 03.08.12, 20:39
                A jakoś tak mam, że do dań z warzywnych z pomidorami podduszam grubo posiekany albo pokrojony w plasterki na początku w oliwie, a do takich bez pomidorów (np. rosół, galaretka drobiowa) daję przeciśnięty na końcu. Przy czym rozcieram go z solą i pieprzem.
                Hmm... no jak zwykle oszukuję, bo np. do zupy pomidorowej też daję na końcu, ale grubo przesiekany razem z natką pietruszki. Wygląda więc na to, że nie mam gotowej reguły na dodawanie czosnku. Taką siekanką czosnku i pietruszki posypuję na talerzu świeżo upieczone/usmażone ryby albo posypuję jeszcze w piekarniku i wyłączam. Ryby świetnie wciągają te aromaty.
                • lellapolella Re: poplonowo:) 03.08.12, 21:11
                  taką samą siekankę czosnkowo- pietruszkową wrzucam do oliwy i polewam gotowe grzanki, gdy jeszcze są gorące, a potem posypuję nimi sałatkę grecką
                  szlag, zjadłabym co...
                • leloop Re: poplonowo:) 03.08.12, 22:21
                  a ja po prostu nie lubię smaku czosnku poddanego obróbce cieplnej, dlatego tylko na końcu ;)
                  grzanki, natarte ząbkiem czosnku ... :)
                  • lellapolella Re: poplonowo:) 03.08.12, 22:59
                    on się w tych grzankach nie poddaje, polewam po zdjęciu z pieca;)
                    • dorkasz1 Re: poplonowo:) 04.08.12, 08:39
                      Ja nie lubię czosnku przysmażonego, nawet minimalnie usmażony ma to "coś" co w tej postaci czyni go dla mnie nieatrakcyjnym. Dlatego jak wrzucam go na oliwę, to nigdy na gorącą, tylko na lekko ciepłą, w dużych kawałkach i jak tylko poczuję zapach od razu daję coś mokrego żeby się nie smażył.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja